post Avatar

Opublikowane 10.04.2020 08:53 przez

redakcja

W piątkowej prasie szczera rozmowa z Bartoszem Kapustką, temat powrotów do treningów i wyzwań z tym się wiążących, kwestia nowego kontraktu Jerzego Brzęczka, a nawet news transferowy z Ekstraklasy.

PRZEGLĄD SPORTOWY

W Anglii nie do końca byłem przygotowany na to, że coś może pójść nie po mojej myśli – opowiada Bartosz Kapustka, który po sezonie chce odejść z Leicester City, a dopiero co leczył poważną kontuzję.

W mojej karierze do tej pory dużo rzeczy działo się szybko. Jako 12-latek wyjechałem z rodzinnego domu i przeniosłem się do Krakowa, w wieku 19 lat byłem już za granicą. Mocno przyspieszone dojrzewanie. Uśmiecham się pod nosem, gdy ludzie mają wyobrażenie, że mam 28 lat. Pewnie dlatego, że wcześnie zacząłem grę w kadrze. Ale ja tych lat mam 23 i mocno wierzę, że to co najlepsze jest przede mną. Modlę się tylko o zdrowie, bo kontuzja mocno mnie wyhamowała w momencie, gdy wszystko wracało na właściwe tory. Grałem w kadrze U-21, słyszałem o zainteresowaniu innych klubów i byłem bliski odejścia z Leicester. Myślę, że po coś ten uraz był, na pewno fizycznie w tym okresie wiele nadrobiłem, rozwinąłem się.

Wiele osób chciałoby mi doradzać, co robić. Ale ja już nauczyłem się tego, by w życiu kierować się tym, co czuję i czego potrzebuję. Pewnie dlatego, że sam siebie znam najlepiej. Oczywiście mam wokół ludzi, na których mogę liczyć, ich opinia jest dla mnie ważna i liczę się z nią. Ale to raczej wąskie grono.

Trener mentalny Lechii Gdańsk, Paweł Harbat radzi, jak nie zwariować w czterech ścianach w trakcie pandemii.

Ważne jest, abyśmy skupiali się na kolejnym dniu i nie wybiegali daleko w przyszłość. Warto ograniczyć dopływ docierających do nas informacji, bo życie w ciągłym niepokoju i lęku może działać destrukcyjnie. Istotne jest zadbanie o dobre relacje z bliskimi, a nie zawsze jest to łatwe. Dbajmy o przestrzeń, w której wykonujemy codzienne treningi. Warto zmieniać aktywność, aby uniknąć rutyny. Spędzanie 10 godzin przed telewizorem, granie na konsoli czy oglądanie seriali w internecie nie są najlepszymi sposobami. Warto w tym czasie sięgnąć po książkę, która oprócz tego, że odciągnie nieco nasze myśli od obecnej sytuacji, być może wniesie coś do rozwoju. Ostatnio czytam głównie „Asystenta Trenera” i książki psychologiczne, ale oczywiście mogę polecić wiele innych. Pierwsza z nich to „Szczęście czy fart?”. Ta książka jest weryfikacją rzeczy, będących przypadkiem, a które są efektem naszej pracy. Kolejną jest „Focused for soccer” Billa Beswicka. Pozycja anglojęzyczna, więc może też poprawić umiejętności lingwistyczne. Wrażenie robi autobiografia Andre Agassiego „Open”, która konfrontuje nas z tym, co robimy na co dzień i pokazuje, ile wyrzeczeń kosztuje sukces. Płynie z niej autentyczność. Polecam także książkę Jacka Walkiewicza „Pełna moc możliwości”, w której autor opisuje, jak duży wpływ na to, co robimy i decyzje, mają nasze myśli.

Piłkarze Wisły Płock trenowali na swoich obiektach, bo w klubie uważają, że jest to bezpieczne dla zawodników.

(…) – Mamy bardzo obszerny teren, w tym trzy boiska z naturalną nawierzchnią i dwa ze sztuczną trawą. Piłkarze trenują w dwuosobowych grupach w taki sposób, że jeden biega po jednej stronie boiska, a drugi po przeciwnej. W środku jest trener, który koordynuje ćwiczenia i wydaje polecenia. Są to głównie proste zajęcia biegowe. Nikt nie korzysta z szatni i budynków klubowych. Szkoleniowcy i zawodnicy nie mają bezpośredniego kontaktu między sobą ani z kimkolwiek innym. Zbliżają się do siebie maksymalnie na kilkadziesiąt metrów. Każdy podjeżdża samochodem do boiska i wychodzi przebrany. Wszyscy muszą sami prać swój sprzęt. Chcieliśmy uniknąć tego, żeby zawodnicy biegali po lasach, polach, parkach i ulicach. Tam mogliby spotkać przypadkowe osoby – dodaje szef płockiego klubu.

Michał Zaranek uważa, że jeśli sezon nie mógłby zostać dokończony, lepiej go anulować niż uznać aktualne tabele.

(…) Ktoś, kto odważyłby się ogłosić mistrzem Barcelonę i Juve, byłby szaleńcem! W takiej sytuacji przyjęcie tytułu byłoby przez wszystkich kwestionowane. Nawet ci, którzy zostaliby ukoronowani, nie zgodziliby się na to, musieliby wstydzić się tego przez lata. Lepiej już uznać ten sezon za niebyły. Jeszcze bardziej kwestionowane byłyby rozstrzygnięcia dotyczące miejsc dających prawo gry w pucharach lub spadkowych. Co prawda każda liga jest autonomiczna i może sama podejmować decyzje, ale UEFA miałaby gigantyczny problem. Przyszły sezon Ligi Mistrzów i Ligi Europy stanąłby pod znakiem zapytania, a sądy zawalone zostałyby pozwami. Doszłyby do nich jeszcze pretensje piłkarzy i klubów. Tysiące zawodników mają bowiem zapisane w umowach premie za zdobyte tytuły i liczbę rozegranych spotkań, tak samo jest w przypadku kontraktów transferowych między klubami. UEFA będzie naciskać na wszystkich, by rozgrywki zostały dokończone. Nie tylko krajowe, ale także Liga Mistrzów i Europy. Bo straty finansowe byłyby gigantyczne. Anglicy uważają, że jeśli nie wznowi się ligi, wyniosą co najmniej miliard funtów. Hiszpanie zrobili nawet dokładniejsze wyliczenia. 957 mln euro, jeśli w LaLiga nie będzie już meczów. 303 mln, jeśli spotkania będą rozgrywane bez publiczności. Nawet jeśli wszystko wróci do normalności, z rynku zniknie 156 mln. I są to raczej wyliczenia optymistyczne.

SPORT

Kasa dla klubów CLJ, wstrzymanie się z decyzją dotyczącą rozgrywek amatorskich i… zwrócenie uwagi na problem wygasających badań lekarskich. W formie wideokonferencji obradował wczoraj zarząd PZPN.

We wczorajszej PZPN-owskiej dyskusji zwrócono uwagę na jeszcze jeden problem: badań lekarskich zawodników, których ważność w wielu przypadkach wygaśnie z końcem czerwca. Jak zatem ewentualnie grać w lipcu? O ile na szczeblu centralnym to nie problem, bo kluby ekstraklasy, pierwszej i drugiej ligi zobligowane są do posiadania lekarza klubowego, o tyle niżej mamy kłopot. A  mówimy przecież nie tylko o seniorach, ale też uczestnikach rozgrywek juniorskich. – Liczyliśmy to: 539 zespołów, mających średnio 20 zawodników, to ponad 10 tysięcy badań. Gdy trwa epidemia, żaden lekarz nie podpisze takiego dokumentu, a zgodnie z rozporządzeniem ministra sportu i turystyki jest niezbędny, by być dopuszczonym do gry – podkreśla Kula.

Wydaje się, że ten wątek to kolejny krok w stronę podjęcia decyzji o przedwczesnym zakończeniu sezonu w ligach od czwartej w dół. A może i nawet trzeciej, którą wkrótce możemy już określać mianem… ligi międzywojewódzkiej. To pomysł Zbigniewa Bońka dotyczący nowej nomenklatury. Przypomnijmy: ekstraklasa albo I liga, II liga, III liga, liga międzywojewódzka, liga wojewódzka, klasa okręgowa, klasy A, B i C. Idea ta nie zyskała jednak wśród członków PZPN jednoznacznej aprobaty. Choć prezes deklaruje, że związek wziąłby na siebie wszystkie obowiązki wynikające z „rebrandingu”, to wszystko wskazuje na to, że projekt ten trafi na półkę. Na razie nadano mu status „do dalszej dyskusji” i zostaje po staremu.

Niewykluczone, że wkrótce w Zabrzu pojawi się kolejny piłkarz zza naszej południowej granicy. Chodzi o pomocnika Miroslava Kacera, który jako jeden z wielu odszedł z MSK Żylina. Interesuje się nim również Cracovia.

(…) – Rozmawiałem z moim menedżerem, który powiedział mi, że po opublikowaniu informacji o moim końcu w Żylinie nie był w stanie odłożyć telefonu. Pojawiły się jakieś oferty, ale nie wiem jeszcze nic konkretnego. Powiedziałem mu, żeby skontaktował się ze mną tylko wtedy, gdy będzie coś bardzo poważnego. Jestem optymistą – podkreśla piłkarz, do którego należy niecodzienny rekord w lidze słowackiej, do siatki w meczu tamtejszej ekstraklasy trafił – oczywiście w barwach MSK Żylina – kiedy miał ledwie 16 lat i 162 dni. Było to w spotkaniu ze Spartakiem Myjava. W tym sezonie dla zespołu wicelidera słowackiej ligi strzelił 4 gole i zaliczył sześć asyst. Na swoim koncie ma dwa występy w seniorskiej reprezentacji kraju. Oprócz Górnika starają się też o niego inne kluby. Mówi się o zainteresowaniu Cracovii, a także Banika Ostrawa.

Pomocnik GKS-u Tychy Sebastian Steblecki urodziny chrześniaka obchodził telefonicznie i Wielkanoc także spędzi w swoim mieszkaniu.

Pochodzący z Krakowa 28-letni Sebastian Steblecki w swoim piłkarskim życiu jadł już… święcone jajka z niejednego koszyka. Tym razem jednak Święta Wielkanocne spędzi w zupełnie inny sposób niż do tej pory. – Zacznę od tego, co w tej chwili jest chyba najważniejsze – mówi Steblecki. – Jestem zdrowy i na szczęście koronawirus nie dotknął także nikogo z moich bliskich i znajomych. Przebywam jednak, zgodnie z zaleceniami, w domowej kwarantannie w Tychach i nawet środowe urodziny mojego chrześniaka, który skończył dwa latka, świętowałem telefonicznie. Na Święta Wielkanocne też nie wybieram się do Krakowa, bo w tej sytuacji jaką mamy, nie chcę zaprzepaścić tych wszystkich wyrzeczeń, które już za mną. Nie chodzę na zajęcia do klubu tylko trenuję w domu według rozpiski.

Premier rządu Słowenii Janez Jansza oskarżył swojego rodaka, prezydenta UEFA Aleksandra Czeferina, o zachłanność i zagrożenie zdrowia. Ten zarzuca politykom celowe czarnowidztwo.

– Nawet po ostrzeżeniu Światowej Organizacji Zdrowia, która ogłosiła już pandemię, niektóre mecze nie zostały odwołane, a wszystko z powodu chciwości UEFA na pieniądze – powiedział premier. – Czeferin ponosi odpowiedzialność za wydarzenia z koronawirusem w całej Europie, do czego szczególnie przyczynił się mecz Ligi Mistrzów między Atalantą i Walencją w Mediolanie. Był to zachłanny, nieodpowiedzialny i przestępczy ruch, rozprzestrzeniło się niebezpieczeństwo, które nie ominęło Słowenii. To była bomba biologiczna, po której nic już nie było takie samo.

Była to reakcja Janszy na wcześniejsze wystąpienie Czeferina, w którym krytykował działania słoweńskich władz. – Rząd musi wyraźnie oświadczyć, że sytuacja jest poważna, ale musi także dawać nadzieję ludziom, ponieważ nie możemy każdego dnia mówić, gdzie zagrożenie wybuchnie. Pandemia skończy się i musimy przyjąć bardziej pozytywne nastawienie, ponieważ nastąpi załamanie gospodarki – powiedział Czeferin w wywiadzie dla Squad24. – Uważam, że niektóre środki ostrożności są przesadzone, komuś zależy na tym, żeby ludzie się bali. Polityk powinien powiedzieć, że sytuacja jest poważna, ale też dać optymizm i nadzieję. Nie można codziennie mówić ludziom, że „czekamy na dziś, juto będzie gorsze”, bo to doprowadzi ich do szaleństwa. Naprawdę nie można dać ludziom jednego uśmiechu, jednego ciepłego słowa? Zamiast tego przypomina się o karach i mandatach. Nie mogę dłużej patrzeć na to codzienne czarnowidztwo w publicznych wystąpieniach przywódców, nie mogę już słuchać tych apokaliptycznych wizji.

Rozmowa z Robertem Góralczykiem, dyrektorem sportowym GKS-u Katowice. W zasadzie nic nie powiedział.

Macie tyle samo punktów co Resovia, gorszy od niej bilans bramek, a wasze bezpośrednie starcie – w Rzeszowie – zakończyło się remisem 2:2. Które miejsce zajmuje obecnie GKS w tabeli II ligi?

– Nie wiem. To jest obecnie drugorzędna sprawa.

Dla klubu bardzo ważna, bo 3. miejsce może dać awans, a 4. – zostawić was z pustymi rękami!

– Dyskusja toczy się od wielu tygodni, ale my w niej staramy się nie uczestniczyć, biorąc pod uwagę, że rozgrywki zostaną wznowione. A jeśli nie, co oczywiście należy także rozpatrywać, to kwestię układu tabeli przyjdzie rozstrzygnąć odpowiednim komórkom.

Naprawdę nie zabiegacie o to, by dowiedzieć się, na czym stoicie?

– Teraz nie jest na to czas, dziś są ważniejsze rzeczy. Poza tym, ten problem zaistnieje tylko i wyłącznie, gdy rozgrywki nie zostaną wznowione. Wtedy przyjdzie podejmować decyzje o tym jaka będzie struktura rozgrywek w przyszłym sezonie. Czy będą awanse i spadki, czy sezon będzie anulowany, czy coś jeszcze innego… Może samo się to wszystko wyklaruje i nikt nie będzie musiał tego rozstrzygać. Na ten moment nie chcemy niepotrzebnie dokładać komuś tematów. Niech obecnie każdy robi to co jest najistotniejsze, czyli dba o zdrowie i bezpieczeństwo ludzi.

SUPER EXPRESS

Umowa Jerzego Brzęczka ma zostać teraz przedłużona, ale raczej nie do samego Euro 2021.

Weryfikacją jego pracy będą jesienne mecze kadry. Decyzja o zatrudnieniu selekcjonera i jego losach leży w rękach prezesa PZPN, a więc w tym momencie Zbigniewa Bońka. Zapytaliśmy więc „Zibiego”, jak widzi tę kwestię. – Miałem zaufanie do Jurka Brzęczka i mam je nadal. Natomiast powiem tak jak Brunner do Klossa: ja zdania nie zmieniłem, ale zmieniły się okoliczności. Pamiętajmy, że jesienią mamy sporo meczów z silnymi rywalami. A co, gdybyśmy przegrywali wysoko? Mecz po meczu? Tak więc spokojnie z tym tematem czy z długością przedłużenia – powiedział nam Boniek, który nie chciał rozwijać tematu. 

RZECZPOSPOLITA

Rozmowa z Marcinem Gortatem, którą można potraktować w szerszym kontekście niż koszykówka.

(…) Gra jest w interesie właścicieli, ale to zawodnicy mieliby narażać zdrowie. Co oni o tym myślą?

Nie mają nic do powiedzenia. Teraz nie chodzi o to, żeby zarobić miliony dolarów, ale mieć zdrowie, żeby je potem wydać. Koszykarze też zmieniają nastawienie. Jeszcze niedawno było kilku takich, którzy zgrywali bohaterów pod hasłem: „damy radę”, ale jak złapali koronawirusa, to szybko poszli po rozum do głowy i od razu zaczęli apelować „bądźmy rozsądni”.

Jak dbają o formę?

Megagwiazdy mają rezydencje po 700–1000 metrów kwadratowych, a w nich siłownie, boiska w domu albo w ogrodzie. Oni regularnie trenują, nie opuszczając własnej posesji. Ale co ma powiedzieć chłopak, który ma podpisany minimalny kontrakt i mieszka w dwóch pokojach z kuchnią albo wynajmuje mieszkanie do spółki z kimś? Gdzie ma trenować, gdy wszystkie sale i siłownie są zamknięte i obowiązuje zakaz wychodzenia? Jeśli mieszka w Nowym Jorku albo Kalifornii, to nie może nawet pobiegać na ulicy. Oni są w krytycznej sytuacji. Z drugiej strony, nie przesadzajmy. Koszykarz NBA zarabia godnie. Może i nie ma gdzie trenować, ale ktoś inny stracił pracę i nie ma czego do garnka włożyć. Tacy ludzie mają o wiele większe problemy.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 10.04.2020 08:53 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ruben_diaz
ruben_diaz

najwiecej doradcow ale tez najmniej osiagniec

SmyQ
SmyQ

I ani jednego dobrego. Hehehehe.

Koman Rołtoń
Koman Rołtoń

Nie jesteś piłkarzem Bartuś

KUBA97
KUBA97

Kolejny mądry jak Kownacki.A Kapustka jeśli ma jakiegoś doradcę to trochę chujowo wykonuje swoją robotę. :-/ Plus na razie to właśnie kibice mają rację-nie był gotowy na wyjazd,on nawet nie zawojował polskiej ligi a co dopiero Premier League. Inni młodzi idą do chociażby Włoch i mimo problemów w końcu im się udaje( np Drągowski,Walukiewicz tez zaczyna grać więcej w Cagliari itd).

justyna
justyna

Po pół roku miał szukać wypożyczenia albo przynajmniej po roku a co on ? Siedział i kasował.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Taaa! Zabierzmy tytuł Liverpoolowi! Wyjątkowo niezasłużony byłby!

Weszło
27.05.2020

Proszę państwa, wysoki sądzie – to jest profesor-drybler Kamil Jóźwiak

Może i nie oglądaliśmy meczów przez ponad dwa miesiące, natomiast pewne rzeczy pozostały niezmienne. Na Lecha w ofensywie aż przyjemnie popatrzeć, Karlo Muhar nadal wygląda, jakby wygrał miejsce w składzie Kolejorza w festynowej loterii, a Kamil Jóźwiak przerasta już ligowy futbol. Nie zmienia się też to, że jeśli Lech w tym sezonie jedzie na Podkarpacie, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Apel do Lecha i całej Ekstraklasy: więcej Jóźwiaków, mniej Muharów

Polskie szkolenie w ostatnich kilku (kilkunastu?) latach nie rozpieszczało nas w kwestii skrzydłowych, bo raczej skupiano się na promowaniu szybkich graczy, potem tych z najlepszą wydolnością, a o graniu w piłkę zapominano. Byle dobiec do linii końcowej i wrzucić, a że 95 na 100 dośrodkowań kończy się na pierwszym obrońcy? Oj tam, oj tam, przecież […]
27.05.2020
Niemcy
27.05.2020

Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym […]
27.05.2020
Inne sporty
27.05.2020

Bjoergen znów pobiegnie – śladami Kowalczyk

Jeśli chodzi o sporty zimowe, jest jedną z największych postaci w historii. Na podium olimpijskim stała 15 razy. Ośmiokrotnie jako mistrzyni. Medali z mistrzostw świata ma za to 26. Do tego cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w Pucharze Świata. Nic dziwnego, że wiadomość o powrocie Marit Bjoergen do sportu zelektryzowała świat biegów. Norweżka nie wróci […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – live od 22:00 – Probierz i Stanowski

Odliczanie do startu PKO Bank Polski Ekstraklasy z Hejt Parkami trwa! Dziś w Kanale Sportowym i Weszło FM gościmy Michała Probierza, trenera i wiceprezesa Cracovii. Zasady są takie same jak zawsze – dzwońcie, piszcie, pytajcie i… hejtujcie! Numer telefonu do studia: (22) 219 50 31. Zaczynamy o godz. 22!
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

QUIZ. Kto był na ostatniej prostej przed finałem Pucharu Polski?

Znamy już trzech z czterech półfinalistów tegorocznej edycji Pucharu Polski, a dziś dowiemy się, kto z dwójki Stal-Lech uzupełni to grono. Już samo dojście do tego poziomu w przypadku wielu klubów musi uchodzić za sukces, czasami nawet jest to wydarzenie wspominane latami, więc postanowiliśmy sprawdzić, czy pamiętacie, komu się udało. Skupiliśmy się na XXI wieku, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Paluchowski: Puchar Polski? Jak gram, to strzelam. Z Lechem też tak będzie!

Adrian Paluchowski to weteran polskich boisk, zwłaszcza pierwszoligowych. 33-latek w obecnym sezonie strzelał bramkę w każdym meczu Totolotek Pucharu Polski. Nam zapowiada, że jeśli zagra z Lechem, znów wpisze się na listę strzelców. Napastnik zdradza też, co było powodem spadku Pogoni Siedlce z pierwszej ligi, kto jest najlepszym piłkarzem na zapleczu Ekstraklasy, które kluby interesowały […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Krótko-długa kołdra Lecha. Czym martwić się będzie Żuraw?

Przerwa w rozgrywkach dla niektórych klubów była kupionym czasem na wykurowanie się kontuzjowanych piłkarzy. Dla innych – hamulcem wciśniętym głęboko w podłogę, bo przed pandemią były w gazie. Lech Poznań znajduje się jedną nogą w obu tych kręgach. Kolejorza rozpatrujemy nadal jako jednego z głównych kandydatów do gry w pucharach, być może przy sprzyjających okolicznościach […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Przestraszyliśmy się, graliśmy zbyt bojaźliwie. Legia zasłużyła na awans

– Legia zasłużyła, by przejść dalej, nie ma się co czarować. Nie powiem, że brakło nam umiejętności, ale przestraszyliśmy się. Nie graliśmy tego, na co się umówiliśmy. Wiadomo, też Legia nam nie pozwalała grać w piłkę i utrzymywać się przy niej, lecz podeszliśmy do tematu zbyt bojaźliwie i ze zbyt dużym respektem – mówi Paweł […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Bartosz Nowak: Zimą mogłem odejść do Ekstraklasy. Stal przekonała mnie, żebym został

Bartosz Nowak to lider Stali Mielec, która zagra dziś z Lechem Poznań w ćwierćfinale Pucharu Polski i jeden z najlepszych piłkarzy pierwszej ligi. Od dłuższego czasu, więc siłą rzeczy co chwilę przymierzany jest do klubów Ekstraklasy. Dlaczego wciąż w żadnym z nich nie wylądował? Między innymi na to pytanie odpowiadamy w dłuższym wywiadzie. Ale rzecz […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Czy Piątek w końcu dostanie szansę? Lipsk – Hertha w BETFAN!

Chcielibyśmy napisać, że będzie to pojedynek Krzysztofa Piątka z Timo Wernerem, ale… Wiadomo, jaka jest sytuacja Polaka w Berlinie. Niemniej myślimy, że Vedadowi Ibisevicowi zaczęło strzykać tu i tam, co skończy się konieczną rotacją. A stąd już tylko trzy kroki do zatrzymania RB Lipsk… W każdym razie, tak czy siak mecz Herthy z RB zapowiada […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

„Dzisiaj to Lech musi wygrać, my chcemy się sprawdzić”

– Mecz z Lechem nam się przyda, pomoże nam. Posłuży jako przetarcie przed kolejnym spotkaniem ligowym, bo przed nami bardzo ważne starcie z Miedzią w Legnicy. Dzisiaj to Lech musi wygrać, my tylko możemy. Chcemy się sprawdzić. Oczywiście nie mówię, że traktujemy mecz z Lechem jak sparing. Chcemy awansować do następnej rundy i to jest […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wytrzymają najsilniejsi. Trzecia poważna kontuzja po trzech tygodniach…

Odmrażanie sportu oficjalnie rozpoczęło się dopiero po majówce, jako pierwsze wystartowały kluby z dwóch najwyższych szczebli, które w specjalnym reżimie i niewielkich grupach zajęciowych ruszyły do przygotowań ligowych. Przedwczoraj minęły równe 3 tygodnie od wznowienia jakichkolwiek treningów, bo oczywiście zakładamy, że przed 4 maja nikt żadnych potajemnych zajęć nie prowadził, tylko Arka wpadła na delikatnym […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Kto uzupełni grono półfinalistów Totolotek Pucharu Polski?

Trzech pierwszoligowców w ćwierćfinałach Totolotek Pucharu Polski miało być jak trzech muszkieterów. Cóż, ten plan nie do końca wypalił. GKS Tychy odpadł, co prawda po dogrywce, ale jednak. Miedź Legnica odpadła, co prawda po nerwowej końcówce, ale jednak. Na placu boju została więc Stal Mielec, która zmierzy się z Lechem Poznań. Co warto obstawić w […]
27.05.2020