post Avatar

Opublikowane 10.04.2020 08:53 przez

redakcja

W piątkowej prasie szczera rozmowa z Bartoszem Kapustką, temat powrotów do treningów i wyzwań z tym się wiążących, kwestia nowego kontraktu Jerzego Brzęczka, a nawet news transferowy z Ekstraklasy.

PRZEGLĄD SPORTOWY

W Anglii nie do końca byłem przygotowany na to, że coś może pójść nie po mojej myśli – opowiada Bartosz Kapustka, który po sezonie chce odejść z Leicester City, a dopiero co leczył poważną kontuzję.

W mojej karierze do tej pory dużo rzeczy działo się szybko. Jako 12-latek wyjechałem z rodzinnego domu i przeniosłem się do Krakowa, w wieku 19 lat byłem już za granicą. Mocno przyspieszone dojrzewanie. Uśmiecham się pod nosem, gdy ludzie mają wyobrażenie, że mam 28 lat. Pewnie dlatego, że wcześnie zacząłem grę w kadrze. Ale ja tych lat mam 23 i mocno wierzę, że to co najlepsze jest przede mną. Modlę się tylko o zdrowie, bo kontuzja mocno mnie wyhamowała w momencie, gdy wszystko wracało na właściwe tory. Grałem w kadrze U-21, słyszałem o zainteresowaniu innych klubów i byłem bliski odejścia z Leicester. Myślę, że po coś ten uraz był, na pewno fizycznie w tym okresie wiele nadrobiłem, rozwinąłem się.

Wiele osób chciałoby mi doradzać, co robić. Ale ja już nauczyłem się tego, by w życiu kierować się tym, co czuję i czego potrzebuję. Pewnie dlatego, że sam siebie znam najlepiej. Oczywiście mam wokół ludzi, na których mogę liczyć, ich opinia jest dla mnie ważna i liczę się z nią. Ale to raczej wąskie grono.

Trener mentalny Lechii Gdańsk, Paweł Harbat radzi, jak nie zwariować w czterech ścianach w trakcie pandemii.

Ważne jest, abyśmy skupiali się na kolejnym dniu i nie wybiegali daleko w przyszłość. Warto ograniczyć dopływ docierających do nas informacji, bo życie w ciągłym niepokoju i lęku może działać destrukcyjnie. Istotne jest zadbanie o dobre relacje z bliskimi, a nie zawsze jest to łatwe. Dbajmy o przestrzeń, w której wykonujemy codzienne treningi. Warto zmieniać aktywność, aby uniknąć rutyny. Spędzanie 10 godzin przed telewizorem, granie na konsoli czy oglądanie seriali w internecie nie są najlepszymi sposobami. Warto w tym czasie sięgnąć po książkę, która oprócz tego, że odciągnie nieco nasze myśli od obecnej sytuacji, być może wniesie coś do rozwoju. Ostatnio czytam głównie „Asystenta Trenera” i książki psychologiczne, ale oczywiście mogę polecić wiele innych. Pierwsza z nich to „Szczęście czy fart?”. Ta książka jest weryfikacją rzeczy, będących przypadkiem, a które są efektem naszej pracy. Kolejną jest „Focused for soccer” Billa Beswicka. Pozycja anglojęzyczna, więc może też poprawić umiejętności lingwistyczne. Wrażenie robi autobiografia Andre Agassiego „Open”, która konfrontuje nas z tym, co robimy na co dzień i pokazuje, ile wyrzeczeń kosztuje sukces. Płynie z niej autentyczność. Polecam także książkę Jacka Walkiewicza „Pełna moc możliwości”, w której autor opisuje, jak duży wpływ na to, co robimy i decyzje, mają nasze myśli.

Piłkarze Wisły Płock trenowali na swoich obiektach, bo w klubie uważają, że jest to bezpieczne dla zawodników.

(…) – Mamy bardzo obszerny teren, w tym trzy boiska z naturalną nawierzchnią i dwa ze sztuczną trawą. Piłkarze trenują w dwuosobowych grupach w taki sposób, że jeden biega po jednej stronie boiska, a drugi po przeciwnej. W środku jest trener, który koordynuje ćwiczenia i wydaje polecenia. Są to głównie proste zajęcia biegowe. Nikt nie korzysta z szatni i budynków klubowych. Szkoleniowcy i zawodnicy nie mają bezpośredniego kontaktu między sobą ani z kimkolwiek innym. Zbliżają się do siebie maksymalnie na kilkadziesiąt metrów. Każdy podjeżdża samochodem do boiska i wychodzi przebrany. Wszyscy muszą sami prać swój sprzęt. Chcieliśmy uniknąć tego, żeby zawodnicy biegali po lasach, polach, parkach i ulicach. Tam mogliby spotkać przypadkowe osoby – dodaje szef płockiego klubu.

Michał Zaranek uważa, że jeśli sezon nie mógłby zostać dokończony, lepiej go anulować niż uznać aktualne tabele.

(…) Ktoś, kto odważyłby się ogłosić mistrzem Barcelonę i Juve, byłby szaleńcem! W takiej sytuacji przyjęcie tytułu byłoby przez wszystkich kwestionowane. Nawet ci, którzy zostaliby ukoronowani, nie zgodziliby się na to, musieliby wstydzić się tego przez lata. Lepiej już uznać ten sezon za niebyły. Jeszcze bardziej kwestionowane byłyby rozstrzygnięcia dotyczące miejsc dających prawo gry w pucharach lub spadkowych. Co prawda każda liga jest autonomiczna i może sama podejmować decyzje, ale UEFA miałaby gigantyczny problem. Przyszły sezon Ligi Mistrzów i Ligi Europy stanąłby pod znakiem zapytania, a sądy zawalone zostałyby pozwami. Doszłyby do nich jeszcze pretensje piłkarzy i klubów. Tysiące zawodników mają bowiem zapisane w umowach premie za zdobyte tytuły i liczbę rozegranych spotkań, tak samo jest w przypadku kontraktów transferowych między klubami. UEFA będzie naciskać na wszystkich, by rozgrywki zostały dokończone. Nie tylko krajowe, ale także Liga Mistrzów i Europy. Bo straty finansowe byłyby gigantyczne. Anglicy uważają, że jeśli nie wznowi się ligi, wyniosą co najmniej miliard funtów. Hiszpanie zrobili nawet dokładniejsze wyliczenia. 957 mln euro, jeśli w LaLiga nie będzie już meczów. 303 mln, jeśli spotkania będą rozgrywane bez publiczności. Nawet jeśli wszystko wróci do normalności, z rynku zniknie 156 mln. I są to raczej wyliczenia optymistyczne.

SPORT

Kasa dla klubów CLJ, wstrzymanie się z decyzją dotyczącą rozgrywek amatorskich i… zwrócenie uwagi na problem wygasających badań lekarskich. W formie wideokonferencji obradował wczoraj zarząd PZPN.

We wczorajszej PZPN-owskiej dyskusji zwrócono uwagę na jeszcze jeden problem: badań lekarskich zawodników, których ważność w wielu przypadkach wygaśnie z końcem czerwca. Jak zatem ewentualnie grać w lipcu? O ile na szczeblu centralnym to nie problem, bo kluby ekstraklasy, pierwszej i drugiej ligi zobligowane są do posiadania lekarza klubowego, o tyle niżej mamy kłopot. A  mówimy przecież nie tylko o seniorach, ale też uczestnikach rozgrywek juniorskich. – Liczyliśmy to: 539 zespołów, mających średnio 20 zawodników, to ponad 10 tysięcy badań. Gdy trwa epidemia, żaden lekarz nie podpisze takiego dokumentu, a zgodnie z rozporządzeniem ministra sportu i turystyki jest niezbędny, by być dopuszczonym do gry – podkreśla Kula.

Wydaje się, że ten wątek to kolejny krok w stronę podjęcia decyzji o przedwczesnym zakończeniu sezonu w ligach od czwartej w dół. A może i nawet trzeciej, którą wkrótce możemy już określać mianem… ligi międzywojewódzkiej. To pomysł Zbigniewa Bońka dotyczący nowej nomenklatury. Przypomnijmy: ekstraklasa albo I liga, II liga, III liga, liga międzywojewódzka, liga wojewódzka, klasa okręgowa, klasy A, B i C. Idea ta nie zyskała jednak wśród członków PZPN jednoznacznej aprobaty. Choć prezes deklaruje, że związek wziąłby na siebie wszystkie obowiązki wynikające z „rebrandingu”, to wszystko wskazuje na to, że projekt ten trafi na półkę. Na razie nadano mu status „do dalszej dyskusji” i zostaje po staremu.

Niewykluczone, że wkrótce w Zabrzu pojawi się kolejny piłkarz zza naszej południowej granicy. Chodzi o pomocnika Miroslava Kacera, który jako jeden z wielu odszedł z MSK Żylina. Interesuje się nim również Cracovia.

(…) – Rozmawiałem z moim menedżerem, który powiedział mi, że po opublikowaniu informacji o moim końcu w Żylinie nie był w stanie odłożyć telefonu. Pojawiły się jakieś oferty, ale nie wiem jeszcze nic konkretnego. Powiedziałem mu, żeby skontaktował się ze mną tylko wtedy, gdy będzie coś bardzo poważnego. Jestem optymistą – podkreśla piłkarz, do którego należy niecodzienny rekord w lidze słowackiej, do siatki w meczu tamtejszej ekstraklasy trafił – oczywiście w barwach MSK Żylina – kiedy miał ledwie 16 lat i 162 dni. Było to w spotkaniu ze Spartakiem Myjava. W tym sezonie dla zespołu wicelidera słowackiej ligi strzelił 4 gole i zaliczył sześć asyst. Na swoim koncie ma dwa występy w seniorskiej reprezentacji kraju. Oprócz Górnika starają się też o niego inne kluby. Mówi się o zainteresowaniu Cracovii, a także Banika Ostrawa.

Pomocnik GKS-u Tychy Sebastian Steblecki urodziny chrześniaka obchodził telefonicznie i Wielkanoc także spędzi w swoim mieszkaniu.

Pochodzący z Krakowa 28-letni Sebastian Steblecki w swoim piłkarskim życiu jadł już… święcone jajka z niejednego koszyka. Tym razem jednak Święta Wielkanocne spędzi w zupełnie inny sposób niż do tej pory. – Zacznę od tego, co w tej chwili jest chyba najważniejsze – mówi Steblecki. – Jestem zdrowy i na szczęście koronawirus nie dotknął także nikogo z moich bliskich i znajomych. Przebywam jednak, zgodnie z zaleceniami, w domowej kwarantannie w Tychach i nawet środowe urodziny mojego chrześniaka, który skończył dwa latka, świętowałem telefonicznie. Na Święta Wielkanocne też nie wybieram się do Krakowa, bo w tej sytuacji jaką mamy, nie chcę zaprzepaścić tych wszystkich wyrzeczeń, które już za mną. Nie chodzę na zajęcia do klubu tylko trenuję w domu według rozpiski.

Premier rządu Słowenii Janez Jansza oskarżył swojego rodaka, prezydenta UEFA Aleksandra Czeferina, o zachłanność i zagrożenie zdrowia. Ten zarzuca politykom celowe czarnowidztwo.

– Nawet po ostrzeżeniu Światowej Organizacji Zdrowia, która ogłosiła już pandemię, niektóre mecze nie zostały odwołane, a wszystko z powodu chciwości UEFA na pieniądze – powiedział premier. – Czeferin ponosi odpowiedzialność za wydarzenia z koronawirusem w całej Europie, do czego szczególnie przyczynił się mecz Ligi Mistrzów między Atalantą i Walencją w Mediolanie. Był to zachłanny, nieodpowiedzialny i przestępczy ruch, rozprzestrzeniło się niebezpieczeństwo, które nie ominęło Słowenii. To była bomba biologiczna, po której nic już nie było takie samo.

Była to reakcja Janszy na wcześniejsze wystąpienie Czeferina, w którym krytykował działania słoweńskich władz. – Rząd musi wyraźnie oświadczyć, że sytuacja jest poważna, ale musi także dawać nadzieję ludziom, ponieważ nie możemy każdego dnia mówić, gdzie zagrożenie wybuchnie. Pandemia skończy się i musimy przyjąć bardziej pozytywne nastawienie, ponieważ nastąpi załamanie gospodarki – powiedział Czeferin w wywiadzie dla Squad24. – Uważam, że niektóre środki ostrożności są przesadzone, komuś zależy na tym, żeby ludzie się bali. Polityk powinien powiedzieć, że sytuacja jest poważna, ale też dać optymizm i nadzieję. Nie można codziennie mówić ludziom, że „czekamy na dziś, juto będzie gorsze”, bo to doprowadzi ich do szaleństwa. Naprawdę nie można dać ludziom jednego uśmiechu, jednego ciepłego słowa? Zamiast tego przypomina się o karach i mandatach. Nie mogę dłużej patrzeć na to codzienne czarnowidztwo w publicznych wystąpieniach przywódców, nie mogę już słuchać tych apokaliptycznych wizji.

Rozmowa z Robertem Góralczykiem, dyrektorem sportowym GKS-u Katowice. W zasadzie nic nie powiedział.

Macie tyle samo punktów co Resovia, gorszy od niej bilans bramek, a wasze bezpośrednie starcie – w Rzeszowie – zakończyło się remisem 2:2. Które miejsce zajmuje obecnie GKS w tabeli II ligi?

– Nie wiem. To jest obecnie drugorzędna sprawa.

Dla klubu bardzo ważna, bo 3. miejsce może dać awans, a 4. – zostawić was z pustymi rękami!

– Dyskusja toczy się od wielu tygodni, ale my w niej staramy się nie uczestniczyć, biorąc pod uwagę, że rozgrywki zostaną wznowione. A jeśli nie, co oczywiście należy także rozpatrywać, to kwestię układu tabeli przyjdzie rozstrzygnąć odpowiednim komórkom.

Naprawdę nie zabiegacie o to, by dowiedzieć się, na czym stoicie?

– Teraz nie jest na to czas, dziś są ważniejsze rzeczy. Poza tym, ten problem zaistnieje tylko i wyłącznie, gdy rozgrywki nie zostaną wznowione. Wtedy przyjdzie podejmować decyzje o tym jaka będzie struktura rozgrywek w przyszłym sezonie. Czy będą awanse i spadki, czy sezon będzie anulowany, czy coś jeszcze innego… Może samo się to wszystko wyklaruje i nikt nie będzie musiał tego rozstrzygać. Na ten moment nie chcemy niepotrzebnie dokładać komuś tematów. Niech obecnie każdy robi to co jest najistotniejsze, czyli dba o zdrowie i bezpieczeństwo ludzi.

SUPER EXPRESS

Umowa Jerzego Brzęczka ma zostać teraz przedłużona, ale raczej nie do samego Euro 2021.

Weryfikacją jego pracy będą jesienne mecze kadry. Decyzja o zatrudnieniu selekcjonera i jego losach leży w rękach prezesa PZPN, a więc w tym momencie Zbigniewa Bońka. Zapytaliśmy więc „Zibiego”, jak widzi tę kwestię. – Miałem zaufanie do Jurka Brzęczka i mam je nadal. Natomiast powiem tak jak Brunner do Klossa: ja zdania nie zmieniłem, ale zmieniły się okoliczności. Pamiętajmy, że jesienią mamy sporo meczów z silnymi rywalami. A co, gdybyśmy przegrywali wysoko? Mecz po meczu? Tak więc spokojnie z tym tematem czy z długością przedłużenia – powiedział nam Boniek, który nie chciał rozwijać tematu. 

RZECZPOSPOLITA

Rozmowa z Marcinem Gortatem, którą można potraktować w szerszym kontekście niż koszykówka.

(…) Gra jest w interesie właścicieli, ale to zawodnicy mieliby narażać zdrowie. Co oni o tym myślą?

Nie mają nic do powiedzenia. Teraz nie chodzi o to, żeby zarobić miliony dolarów, ale mieć zdrowie, żeby je potem wydać. Koszykarze też zmieniają nastawienie. Jeszcze niedawno było kilku takich, którzy zgrywali bohaterów pod hasłem: „damy radę”, ale jak złapali koronawirusa, to szybko poszli po rozum do głowy i od razu zaczęli apelować „bądźmy rozsądni”.

Jak dbają o formę?

Megagwiazdy mają rezydencje po 700–1000 metrów kwadratowych, a w nich siłownie, boiska w domu albo w ogrodzie. Oni regularnie trenują, nie opuszczając własnej posesji. Ale co ma powiedzieć chłopak, który ma podpisany minimalny kontrakt i mieszka w dwóch pokojach z kuchnią albo wynajmuje mieszkanie do spółki z kimś? Gdzie ma trenować, gdy wszystkie sale i siłownie są zamknięte i obowiązuje zakaz wychodzenia? Jeśli mieszka w Nowym Jorku albo Kalifornii, to nie może nawet pobiegać na ulicy. Oni są w krytycznej sytuacji. Z drugiej strony, nie przesadzajmy. Koszykarz NBA zarabia godnie. Może i nie ma gdzie trenować, ale ktoś inny stracił pracę i nie ma czego do garnka włożyć. Tacy ludzie mają o wiele większe problemy.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 10.04.2020 08:53 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ruben_diaz
ruben_diaz

najwiecej doradcow ale tez najmniej osiagniec

SmyQ
SmyQ

I ani jednego dobrego. Hehehehe.

Koman Rołtoń
Koman Rołtoń

Nie jesteś piłkarzem Bartuś

KUBA97
KUBA97

Kolejny mądry jak Kownacki.A Kapustka jeśli ma jakiegoś doradcę to trochę chujowo wykonuje swoją robotę. :-/ Plus na razie to właśnie kibice mają rację-nie był gotowy na wyjazd,on nawet nie zawojował polskiej ligi a co dopiero Premier League. Inni młodzi idą do chociażby Włoch i mimo problemów w końcu im się udaje( np Drągowski,Walukiewicz tez zaczyna grać więcej w Cagliari itd).

justyna
justyna

Po pół roku miał szukać wypożyczenia albo przynajmniej po roku a co on ? Siedział i kasował.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Taaa! Zabierzmy tytuł Liverpoolowi! Wyjątkowo niezasłużony byłby!

Weszło
23.09.2020

Złotej Piłki nie ma, ale wciąż może być przyzwoicie

Dość długo nie mogliśmy się pogodzić z decyzją France Football o anulowaniu tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki. Mamy wrażenie, że niektórzy z nas przeżywali to dłużej niż sam Robert Lewandowski. No ale jak tu się nie denerwować, taki sezon, wybitny Polak, historyczna szansa, a ci się motają, że PSG nie miało okazji obić Rennes, więc cały […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Hit w EFL CUP! Arsenal czy Leicester – kto z nich przegra po raz pierwszy?

Angielski futbol w środku tygodnia? Brzmi jak plan. Dziś czekają nas mecze EFL Cup i choć to drugorzędny puchar, to emocje będą spore. Na boisko wyjdą piłkarze Leicester oraz Arsenalu, czyli drużyn, które pozostają niepokonane po dwóch kolejkach Premier League. Kto pierwszy zostanie zmuszony do kapitulacji? Typujemy ten mecz w eWinner! Leicester City – Arsenal […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Kolejna gwiazda wyfruwa z ligi. Damjan Bohar odchodzi z Zagłębia

Można powiedzieć: stało się, bo szoku nikt raczej nie przeżył. Damjan Bohar sam zapowiedział swoje odejście, zagrał pożegnalny mecz i tyle go widzieli. Słoweniec spakował walizki i przeprowadził się do Chorwacji, a konkretniej do Osijeku. Pod skrzydłami Nenada Bjelicy w pucharach jednak nie zagra, bo NK z nich odpadło, ale swoje z pewnością zarobi. I […]
23.09.2020
Blogi i felietony
23.09.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wrzesień 2017 roku to dość symboliczny moment w historii Legii Warszawa. Zakończył się pewien etap i zakończył się od razu na wszystkich poziomach. Dobiegła końca pucharowa przygoda – po czterech sezonach występów w fazach grupowych Ligi Europy i Ligi Mistrzów, tym razem już na etapie eliminacji. Zrezygnowano z usług Jacka Magiery w roli trenera pierwszego […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sibik: W cypryjskich bankach podchodziłem tylko do stoisk z logiem Apollonu!

– Cypryjczycy to fanatycy piłki nożnej. W każdym mieście są trzy kluby i wszystkie grają na jednym stadionie. Tak jest w Nikozji, tak jest w Limassol, tak jest Larnace.  Każdy klub ma swoje osobne boisko treningowe, ale to szatnia przy szatni, wszyscy obok siebie. Jedną zajmowaliśmy my, drugą Aris, trzecią AEL. Jak mieliśmy derby, to […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Ryszard Rybak: Lech wreszcie wszedł na właściwy tor

Dlaczego nie cenił Gytkjaera, a bardzo ceni Ishaka? Jakie elementy powinien jeszcze poprawić Jakub Moder? Co jest największym wyzwaniem w meczu z Apollonem? Co sądzi o pracy Dariusza Żurawia i dlaczego uważa, że Lech wszedł na właściwy tor? W poranku Weszlo.FM Wojciech Piela i Maja Strzelczyk rozmawiali z Ryszardem Rybakiem, piłkarzem Lecha przełomu lat osiemdziesiątych […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Na Cyprze bramki padną po przerwie? Typujemy mecz Lecha z Apollonem

Lech Poznań pomścił już Cracovię, wygrywając ze szwedzkim Hammarby. Czy tym razem pomści Legię, ogrywają Apollon? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, bo punkciki do rankingu UEFA trzeba gromadzić wszędzie i zawsze. Natomiast nie ma co ukrywać, że mecz z Cypryjczykami do łatwych należał nie będzie. Jeśli jednak wierzycie w sukces „Kolejorza”, to sprawdźcie, jak można […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

„Prezes Apollonu siedział w kapeluszu, palił cygaro i myślał, że jest kowbojem”

W Apollonie Limassol, z którym dziś zmierzy się Lech Poznań, grało kilku Polaków. Jednym z nich jest Kamil Kosowski, który spędził w tym klubie sezon 2010/11, a potem wrócił do Ekstraklasy. Były reprezentant Polski miał tam sporo przebojów, nie wypełnił dwuletniego kontraktu, ale po dekadzie mówi o wszystkim z dużym dystansem. Dlaczego drużyna zawodziła oczekiwania […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sosin: Lech jest lepszy w ataku pozycyjnym niż Apollon

– To jest fajne w Lechu, że ofensywa nie jest oparta na indywidualnościach, a na systemie zbudowanym wokół indywidualności. Jest Ishak, jest Ramirez, jest Moder, boczni obrońcy też grają wysoko. Apollon nie będzie mógł być spokojny. Lech atakuje środkiem, atakuje skrzydłami, atakuje z pola karnego, spoza pola karnego. No właśnie, te strzały z dystansu myślę, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Henning Berg z kolejnym skalpem? Omonia krok od raju

Omonia Nikozja ma spory problem. Dlaczego? Ano dlatego, że dzisiaj w Pireusie dogrywki nie będzie. A Cypryjczycy w tych eliminacjach są prawdziwymi mistrzami gry po 120 minut. Dwugodzinne starcia zaliczyli już trzykrotnie, czyli w trzech rundach zagrali na dobrą sprawę cztery mecze. Jak świadomość o tym, że dziś wystarczy zagrać 90 minut, wpłynie na postawę […]
23.09.2020
Bukmacherka
23.09.2020

Najwyższe kursy na polskie kluby w pucharach w TOTALbet!

Całkiem przyjemne to pucharowe lato w wykonaniu polskich drużyn w pucharach, prawda? To znaczy już bardziej jesień. W każdym razie my możemy jeszcze bardziej umilić wam tę nienaturalnie długą przygodę z udziałem naszych eksportowych drużyn. Jak? Wystarczy zajrzeć do TOTALbet, który gwarantuje najwyższe kursy na mecze polskich zespołów. To nie żart, nawet jeśli znajdziecie korzystniejszą […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Lech pod rankingową ścianą, Polska walczy o 28. miejsce. Co słychać w rankingu UEFA?

Czy po ostatnich wygranych Lecha i Piasta nasza sytuacja w rankingu UEFA się zmieniła? Które kraje możemy wyprzedzić i co jest do tego potrzebne? Jak istotne jest wskoczenie na 28 miejsce w kontekście startującego od przyszłego roku Europa Conference League? Dlaczego to kluczowy sezon pucharowy dla Kolejorza, któremu rankingowo od przyszłego sezonu przestanie liczyć się […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Wysoki pressing, wsparcie Zahaviego i polskie ślady. Co wiemy o Apollonie?

Wylosowanie Apollonu Limassol w Poznaniu przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Lech oczywiście nie jest murowanym faworytem dzisiejszego starcia z Cypryjczykami, nie przesadzajmy, ale nie stoi też na straconej pozycji. A to już coś, jeżeli chodzi o występy polskich klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Przyjrzeliśmy się bliżej Apollonowi. Zapraszamy do lektury naszej analizy – prześwietliliśmy wszystko, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Przełamaliście serię ze Szwedami, zróbcie to samo z Cyprem!

Nie jest z nami tragicznie w tej edycji pucharów. Przeszliśmy Łotyszy, co niby powinno być normą, ale zeszły sezon pokazał, że absolutnie, przeszliśmy Austriaków i Szwedów, co brzmi wręcz surrealistycznie, a jednak się stało. Natomiast na tym etapie nie ma co szukać zadowolenia, odpadnięcie w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy to naprawdę nie jest wyczyn, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Nie było innego wyjścia z Vukoviciem

W środowej prasie m.in. kilka tekstów przed meczem Lecha z Apollonem, analiza przyczyn zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Legii, rozmowa z wracającym do zdrowia Krystianem Bielikiem i materiał o dwóch polskich zawodnikach, którzy z niższych lig trafili do czeskiej ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY W 30-stopniowym upale Lech Poznań powalczy o pierwszy od 2009 roku awans z III […]
23.09.2020
Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020