post Avatar

Opublikowane 18.09.2011 13:48 przez

admin

Siema, buraczki! – dokładnie tak przywitał starych kumpli, zakładając konto w portalu „Nasza Klasa”. Kiedy „Przegląd Sportowy” chciał opisać jeden dzień z jego życia, fotografował się pod pomnikiem papieskim. Innym razem, bez szumu i nie chwaląc się w mediach, oddał potrzebującej pięć tysięcy złotych na wózek inwalidzki. Patryk Małecki. Człowiek wielu dziwnych skrajnościach, który – jak sam mówi – w życiu stawia na honor i wierność. Nie uznaje kompromisów, płacąc za to coraz wyższą cenę. I coraz częściej, zamiast łączyć, skłóca sympatyków Wisły.
Nie da się traktować go bez emocji. Trybuny przy Reymonta podzielił jednoznacznie – na tych „pro” i tych „contra”. Do niedawna nie do pomyślenia było, że na stadionie znajdą się tacy, którzy nie krzykną głośno „Patryk Małecki!”. A jednak. Dziś coraz więcej jest tych, którzy chętniej na niego zagwiżdżą. W międzyczasie – jak sam pewnie twierdzi – zagryzając tłustą grillowaną kiełbasę. Małecki od dawna skrupulatnie pracuje na swoją opinię. I wreszcie rozlewająca się fala krytyki dostaje się też za mury obiektu przy Reymonta.

Chyba zbyt często w ostatnich miesiącach zastanawialiśmy się, dlaczego „Małego” nie ma w kadrze albo jaki pomysł ma na niego Smuda. Zamiast chociaż raz zapytać, jaki pomysł na siebie ma sam Małecki. Facet, który pomimo parasola ochronnego, jaki rozłożył nad nim klub, ma dziś tak spartaczony wizerunek, jak żaden inny ligowiec. Pierwszy lepszy skaut z zagranicy, otwierając polskie gazety, zraziłby się do niego bezpowrotnie…

„Małecki wyprasza fanów z kiełbasą”
„Małecki na ławce rezerwowych”
„Bezmyślność Patryka Małeckiego”
„Małecki tłumaczy się i przeprasza”
„Małecki na cenzurowanym…”

To tylko kilka ostatnich tytułów. Właściwie, pierwszych z brzegu. W takim tonie pisze się dziś o obiecującym reprezentancie Polski. Chłopaku, któremu wbijano do głowy, że po odejściu Głowackiego i Brożków ma stać się liderem Wisły. Tymczasem dyskusja na jego temat od dawna schodzi z merytorycznych torów. Mało kto zastanawia się, dlaczego ciągle holuje piłkę. Czy poprawił grę lewą nogą, albo kiedy wreszcie zacznie grać dla drużyny. Nawet, gdy przed kamerą stanie grzeczny, jak przed pierwszą komunią, i tak usłyszy pytania – czy zmądrzał? Czy dojrzał? Czy ostatnio kogoś obraził albo dlaczego palnął taką głupotę?

Jeszcze wiosną ciągnął Wisłę do mistrzostwa, jednak ostatnio gdzieś się zagubił. Ma duży talent, cały czas mu kibicuję i lubię tego chłopaka, ale niepotrzebnie robi wokół siebie tyle szumu. Na dobrą sprawę, niczego dotąd nie osiągnął. Mistrzostwo Polski z Wisłą to przecież elementarz – uważa Marek Motyka. Jemu też niedawno dostało się od „Małego”. – Smuda słucha byle kogo (…) dawnych trenerów i działaczy, panów po pięćdziesiątce, którzy codziennie siedzą w Krakowie na Rynku i czekają, aż ktoś postawi im kawę, a oni w podzięce sprzedadzą mu plotki – wypalił na łamach „Przeglądu”. W momencie, gdy chętnie rozmawiał jeszcze z mediami, bo teraz na przykład woli je bojkotować. I żadna to nowość. Gdy spadnie na niego fala krytyki, obraża się na wszystkich swych recenzentów. Zupełnie odwrotnie niż na boisku. Tam solidna porcja bluzgów tylko go mobilizuje i skłania do większego wysiłku. – Lubię to. Gwiżdże na mnie cały stadion, a ja jedną akcją mogę ich wszystkich uciszyć – powtarza od czasu do czasu.

Henryk Kasperczak mówi dziś o nim: – Gdy byłem trenerem Wisły, musiałem mu tłumaczyć, że nikt nie chce dla niego źle. Ale on reaguje za szybko. Nie potrafi pogodzić swojej ambicji i temperamentu z zasadami, które wypadałoby respektować. Na własne życzenie, tylko przez swoje kaprysy, co chwilę pakuje się w jakieś kłopoty.

Miał ich już tyle, że po kwadransie zastanowienia stwierdzamy, że można by stworzyć z tego opasły ranking… Sami zobaczcie:

1. Konflikt z Andrzejem Czyżniewskim
Po meczu w Gdyni, w sierpniu 2009, dyrektor sportowy Arki postanowił „nauczyć młokosa kultury”. Wystartował do niego pod szatnią gości i lekko wytargał za uszy. Małecki nie zamierzał pozostać dłużnym i napuścił na działacza większych i silniejszych kolegów… Dziś Czyżniewski kwituje to tylko przeciągłym westchnieniem i dyplomatyczną formułką. – Nie czuję się upoważniony, by oceniać jego zachowania. Chłopak ma charakter, a tacy piłkarze często osiągają największe sukcesy. Wzbudza emocje, dla których kibice przychodzą na stadiony, ale nie jest dobrze, gdy biorą one górę nad rozumem – komentuje dawne zaszłości.

2. Karny i krytyka kolegów po meczu z Holandią
Andrzej Zamilski przekonuje, że nieobecność Małeckiego w składzie na mecz z Lechem to dla Wisły wyłącznie… wzmocnienie. Kiedyś stwierdził to samo, gdy jego kadra U-21 wygrała z Finlandią, a „Mały” akurat pauzował za kartki. W październiku 2009, w meczu z Holandią, złapał piłkę pod pachę i uparł się, że przy stanie 0:0 będzie wykonywał rzut karny. Polska mogła prowadzić, ale uderzył tak, że nie było już o tym mowy. Mecz skończył się wynikiem 0:4. A Małecki i tak uznał, że to nie on, tylko pozostali nie nadają się do tej kadry. Zamilski poradził mu krótko – zejdź, chłopie, wreszcie na ziemię…

3. Kim ty k**** jesteś, pedale?
Cały czas jesteśmy w owocnym roku 2009. Patryk w jednym meczu z Ruchem zaliczył koszykarskie „double-double”, soczyście wyzywając od śmieci Tomasza Brzyskiego i Macieja Sadloka. Klasyka gatunku, której na Weszło przypominać wręcz nie wypada…

4. Z rozgrzewką problem numer jeden
W lipcu minionego roku Małecki odmówił gry w sparingu z Hannoverem. – Nie chciał wejść na murawę. Nie wiem, co mu strzeliło do głowy – flegmatycznie opowiadał Henryk Kasperczak. Z taką „werwą”, jakby mówił o przedszkolaku, który zbuntował się podczas drugiego śniadania. Dziś, z perspektywy czasu, wspomina to w następujący sposób: „Poprosiłem Andrzeja Bahra, żeby wysłał go na rozgrzewkę, ale zaraz przyszedł do szatni i mówi, że Małecki nie chce wejść. Ja na to: „Zostaw go. Nie chce, niech nie wchodzi”. Wieczorem od razu zadzwoniłem do Bogdana Basałaja i powiedziałem, jaka jest sytuacja. Następnego dnia wróciliśmy do Polski, a Patryk został dotkliwie ukarany finansowo”. Pomimo tego, że zaraz po meczu próbował wpłynąć na dziennikarzy, by sprawa nie wyszła na jaw…

5. Ntibazonkiza podczas derbów Krakowa
Na kilka tygodni obraził się na media, gdy wmówiły mu rasistowskie zachowanie względem reprezentanta Burundi. A przecież rasizmu żadnego tam nie było. Powiedział mu tylko: „Co? Spier… skur… jeb…“. – Na początku się roześmiałem. Jestem dumny z tego, kim jestem i jeśli ktoś mówi o mnie źle, ja mam to gdzieś – opowiadał nam o swojej reakcji Saidi. W każdym razie, kolejny wyskok „Małego“ tym razem poruszył nawet prokuratorów…

6. Dziennikarze plus “Sobol”
„Mały” nieźle orientuje się, kto i jak o nim pisze lub mówi. Jego mama dokładnie przegląda prasę, a Orange Sport Info „ogląda na non stopie”. W reakcji na niepochlebny artykuł, „Mały” potrafił dzwonić z interwencją do redakcji „Faktu”, a innym razem wygrażać po meczu redaktorowi „Wyborczej” (wkrótce „pozdrawianego” przez całe trybuny stadionu). – Zobaczysz na Wiśle. Chłopaki też są na ciebie cięci – wykrzykiwał po derbach z Cracovią… Nie miał również hamulców, by 12 lat starszego kapitana odesłać w diabły w żołnierskich słowach…

7. Sędzia w sparingu z Koszarawą
Potrafił „zagotować się” nawet w sparingu z Koszarawą Ł»ywiec. Znaczącym mniej więcej tyle, co popołudniowa gierka pod blokiem. Poczuł się bezkarny i nawrzucał sędziemu, za co najpierw zobaczył żółtą, a w końcu czerwoną kartkę. Znów został wezwany na dywanik i zapłacił kolejną finansową karę.

8. Jedna wielka prowokacja…
Głos zabiera Marek Motyka: „Patryk deklaruje, że nie wyobraża sobie gry w innym klubie niż Wisła. Dochodzi do sytuacji, że jest wygwizdywany na stadionach w całej Polsce. I ciekaw jestem tylko, co w momencie, gdy wyjedzie za granicę i sobie tam nie poradzi – czego mu oczywiście nie życzę… Powinien mieć świadomość, że kluby w Ekstraklasie mogą poważnie obawiać się zatrudnienia go u siebie”. Małecki oczywiście nic sobie z tego nie robi. Przywykł do gwizdów. Wie, że go nienawidzą. Po strzelonym golu z ŁKS-em w Łodzi podbiega pod sektor gospodarzy i prowokacyjnie całuje herb Wisły. W czasie derbów Krakowa skacze po ogrodzeniu stadionu. I przekonuje: – Adrenalina mnie napędza. Na boisku pewnie już zawsze będę trochę takim oszołomem.

9. Odsyłanie „pikników” na Cracovię
Małecki osiąga ze swoją ignorancją poziom szczytowy. Nie bardzo rozumie, że pięć tysięcy fanatyków, którzy na dodatek nie jedzą kiełbas, a bilety najczęściej kupują najtańsze, nie opłacą jego kontraktu. Ani dotychczasowego, ani nowego, który chciałby wynegocjować. Historia maksymalnie bulwersuje kibiców. Jeden z nich pisze na forum: „Kim jesteś Patryku Małecki, że chcesz decydować, kto przyjdzie oglądać mecz z Twoim udziałem? Kupili Cię tu, jak ja kupiłem rasowego psa, bo mi się spodobał, po to byś biegał za piłką, a nie selekcjonował widzów…”

Selekcja chyba się jednak udaje. Na pucharowe spotkanie z Odense przychodzi 13 tysięcy ludzi. Nie wiadomo tylko, co z resztą… Zostali w domu czy poszli na Cracovię?

10. Problem z rozgrzewką po raz drugi?
„Gazeta Wyborcza” zauważa, że Małecki nie wychodzi na rozgrzewkę przed meczem z Odense, ani nie ćwiczy z resztą zawodników w przerwie. Gdzie jest w tym czasie? Maaskant twierdzi, że przygotowuje się w gabinecie masażysty. Najnowsza taktyka, jakiej świat nie widział. „Patryk dokonał mądrego wyboru, nie pojawiając się na murawie, biorąc pod uwagę reakcje kibiców na niego” – obwieszcza wkrótce trener. I nie wiadomo, czy to zabawa w chowanego, czy jednak poważna piłka. Nie deprymowały go dotąd wielotysięczne wrogie trybuny, a nagle obawia się gwizdów na rozgrzewce? Pomieszanie z poplątaniem…

Napluł w swoje własne gniazdo i nagle podzielił ludzi na swoich zwolenników i przeciwników. Jego zachowanie w stosunku do kibiców było dla mnie szokiem. Ludzie poczuli się słusznie obrażeni, bo te „pikniki” być może szanowały Wisłę nie mniej niż on i to jeszcze w czasach, gdy jego nie było na świecie – ciągnie swój monolog Marek Motyka. – Małecki musi wiedzieć, że kibic to świętość. Nie będzie grał bez niego przy Reymonta, tak jak aktor bez widowni nie wyjdzie na deski teatru. Obnosi się z papieżem, jednego dnia przeprasza kibiców, następnego to odwołuje… Nie widziałem, żeby poważni zawodnicy na świecie pozwalali sobie na takie rzeczy. Cenię go naprawdę wysoko, wiele razy rozmawialiśmy. Próbowałem mu pewne rzeczy tłumaczyć, ale nie wiem… Może jednym uchem to wpuszczał, drugim wypuszczał, a ja traciłem czas. Teraz zaufanie odzyska tylko dobrą grą i pokorą. Najlepiej niech jak najmniej wypowiada się w mediach, bo nie jest to teraz dobrze widziane – dodaje Motyka.

Prezes Bogdan Basałaj podkreśla dosadnie: „Nikt nie może być ważniejszy niż sto lat tradycji Białej Gwiazdy”. W ostatnich tygodniach musiał poświęcić Patrykowi wyjątkowo dużo czasu. Wielu uważa, że jego koniec w Wiśle jest bliski. Ł»e zaczyna grać pod siebie. Coraz częściej sprawia wrażenie, że on i reszta zespołu rozgrywają dwa osobne mecze. I tylko czasem spotykają się w tym samym punkcie.

Całkiem niedawno jeden z byłych wiślaków polecał „Małego” władzom swojego nowego klubu. Skauci z zachodu już zawitali na Reymonta. Ale możemy być pewni, że nad jego kontrowersyjną kandydaturą zastanowią się osiem razy. A jak trzeba będzie to i szesnaście.

Ale może jest w tym i jakaś metoda? Może Małeckiego trzeba właśnie przesadzić jak kwiatek? Odizolować. Wrzucić na głęboką wodę, z której będzie mógł wypłynąć tylko dobrą grą w piłkę. W miejscu, gdzie nie powie dziennikarzowi słowa o kibicach, bo nawet nie będzie miał jak się z nim dogadać….

PAWEŁ MUZYKA

Opublikowane 18.09.2011 13:48 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020