PRASA. Wypowiedzi piłkarzy i trenerów jeszcze gorsze niż popisy na boisku
Weszło

PRASA. Wypowiedzi piłkarzy i trenerów jeszcze gorsze niż popisy na boisku

Środa w prasie to echa raportu PZPN o prowizjach dla agentów, ostry tekst Macieja Szmigielskiego, wywiad z Arturem Wichniarkiem i sporo tematów ligowych. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Polscy piłkarze i trenerzy dokonują rzeczy wydawałoby się niemożliwej – ich wypowiedzi są jeszcze bardziej żenujące od popisów na boisku. I nie widzą w tym nic złego. Ostry, zwłaszcza jak na „PS”, tekst Macieja Szmigielskiego.

(…) Vuković szuka winy słabych wyników u dziennikarzy z innych miast, a przecież kierunek wcześniej wskazał mu już Nenad Bjelica, były trener Lecha, który z kolei stwierdził, że to lokalni reporterzy są współwinni kiepskich wyników Kolejorza w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu. W ślady Nawałki poszedł jeden z jego poprzedników na stanowisku selekcjonera biało-czerwonych – Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec Piasta Gliwice powiedział po spotkaniu z Zagłębiem Lubin (2:1): – Może czasem wydawało się, że budujemy akcje zbyt wolno, ale takie było założenie – stwierdził. Co tam Pep Guardiola i Juergen Klopp z szybkim przechodzeniem z obrony do ataku, co tam efektowne atakowanie rywala już pod jego polem karnym. Fornalik przyszłość piłki widzi w wolnym konstruowaniu akcji, a Nawałka w niskim pressingu.

(…) Ciekawe marzenia miał przed jednym z meczów golkiper Zagłębia Sosnowiec. – Mam nadzieję, że dzisiaj wyjedziemy na tarczy – powiedział Dawid Kudła. Tak to niestety jest, gdy chce się zaskoczyć czymś mądrym, ale nie ma się do tego predyspozycji. Na przyszłość wskazówka dla 26-letniego bramkarza: na tarczy wrócić jest źle, a z tarczą dobrze.

ps1

Obrońca Lecha, Robert Gumny w przyszłym tygodniu ma wreszcie wznowić treningi po trzech miesiącach przerwy.

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to po wrześniowej przerwie na mecze reprezentacji narodowych będzie do dyspozycji trenera Ivana Djurdjevicia.

Szkoleniowcowi da to znacznie większe pole manewru na pozycji wahadłowego w ustawieniu z trójką stoperów. Na razie Serb stawia w tym miejscu Makuszewskiego, ale jest to bardzo ofensywny wariant, zwłaszcza kiedy na przeciwległej stronie występuje Kamil Jóźwiak, a tak było w niedzielę przeciwko Wiśle Kraków (2:5). Sam Djurdjević przyznał po spotkaniu, że zaryzykował i popełnił błąd, bo przyjął rozwiązanie zbyt odważne, co skończyło się wypunktowaniem Kolejorza przez wiślaków.

Ustawienie z Gumnym oraz Wołodymyrem Kostewyczem w roli wahadłowych pozwoli w tej sytuacji bardziej zabezpieczyć własną bramkę.

Korona Kielce gorączkowo poszukuje drugiego bramkarza, bo sam Matthias Hamrol nie wystarczy.

Do zespołu Gino Lettieriego dołączył co prawda Paweł Sokół, który ostatnie dwa lata spędził w szkółce Manchesteru City, ale 18-latek nie jest jeszcze gotowy na grę w ekstraklasie. – Musi dużo pracować, by wskoczyć na odpowiedni poziom – przyznaje Mirosław Dreszer, trener bramkarzy Korony. Dlatego w pierwszym składzie złocisto-krwistych gra dotychczasowy numer trzy w hierarchii bramkarzy Hamrol. 

Niemiec w pierwszych kolejkach spisywał się nieźle, ale nie uniknął błędów. Najbardziej spektakularny to nieudany drybling we własnym polu karnym, gdy Marcin Robak odebrał mu piłkę i strzelił gola dla Śląska Wrocław w Kielcach (2:1), ale w ostatnim meczu z Miedzią Legnica (1:1) też niewiele brakowało, by wypuszczona przez Hamrola piłka wpadła do bramki. 

Liderzy Pogoni Szczecin zawodzą. Radosław Majewski, Kamil Drygas i Adam Frączczak są bez formy.

W okresie przygotowawczym faktycznie Majewski sprawiał wrażenie, że może grać na wysokim poziomie. Ale po starcie sezonu już nie, podobnie jak inni liderzy – Adam Frączczak czy Kamil Drygas. Ten drugi niedawno przedłużył umowę z Pogonią, Runjaic jest pod wrażeniem jego cech przywódczych i powierzył mu funkcję zastępcy kapitana. Jednak każdy z nich zawodzi, Portowcy wciąż nie zdobyli bramki z gry. I to w tym, a nie w przeciętnej postawie młodych, należy upatrywać przyczyny niepowodzeń Pogoni.

Śląsk Wrocław jeszcze nie zdobył bramki z akcji. Trafia do siatki tylko po skutecznym rozegraniu rzutów rożnych i autów.

ps2

Maciej Ambrosiewicz i Wiktor Biedrzycki walczą o zastąpienie kontuzjowanego Szymona Żurkowskiego w meczu z Wisłą Kraków.

Kilka razy już chwaliliśmy Lechię Gdańsk za początek sezonu, robi to też „PS”. Piotr Stokowiec fajnie wszystko poukładał.

Trener Arki, Zbigniew Smółka nie trzyma się schematów. W Płocku zagrał bez klasycznych skrzydłowych.

Mecz Rakowa Częstochowa z GKS-em Katowice będzie wyjątkowy dla napastnika katowiczan Daniela Rumina i prezesa Rakowa, Wojciecha Cygana (do niedawna prezes GieKSy).

Rumin pochodzi z Częstochowy, gry w piłkę uczył się w Akademii Rakowa, ale w klubie spod Jasnej Góry nie zaistniał. W sezonie 2016/17 rozegrał dwa spotkania w drugiej lidze, na murawie w sumie spędził zaledwie kilka minut. W marcu poprzedniego roku wypożyczono go do trzecioligowej Skry Częstochowa. Działaczy i trenerów z Rakowa nie przekonało, że Rumin w nowych barwach trafiał do siatki. Zrezygnowano z niego lekką ręką, podpisał kontrakt ze Skrą, a po najlepszym sezonie w krótkiej karierze – 21 bramek w III lidze – trafił na Bukową. – Może stać się ulubieńcem kibiców – przekonuje trener Jacek Paszulewicz. 21-latek jest szybki, gra widowiskowo i skutecznie. W pięciu meczach w nowych barwach strzelił już dwa gole. W debiutanckim sezonie w pierwszej lidze zamierza zdobyć przynajmniej 10 bramek. 

ps3

Artur Wichniarek uważa, że Bayern nie odda Roberta Lewandowskiego za żadne skarby.

Tyle było szumu, a Robert Lewandowski znów zaczyna sezon w Bundeslidze. Jest pan zaskoczony?

Nie, bo od razu, kiedy Lewandowski zmienił menadżera, mówiłem, że transferu nie będzie. Do Uliego Hoenessa mógłby przyjść sam Pan Bóg, a i tak by usłyszał, że o sprawach Bayernu decyduje Hoeness. Wydaje mi się, że musiało dojść do rozmowy Lewandowskiego z Hoenessem, bo Lewy w końcu przestał gadać, a zaczął grać. W Superpucharze Niemiec pokazał klasę.

Pana zdaniem więc dla Roberta nie ma możliwości, by odszedł przed końcem kontraktu?

Jedyną możliwością, by zmienił klub, byłoby wygranie Ligi Mistrzów. Gdyby Bayern wygrał z Realem, a Lewy pomógł w dwumeczu, Hoeness by powiedział: „Wykonałeś kawał dobrej roboty. Przyprowadź klub, który zapłaci tyle, ile chcemy i możesz iść”. To facet, który gra w otwarte karty. Tak się nie stało, więc zaczyna się kolejny sezon, z nowym trenerem, w którym Lewandowski musi zapracować na transfer. Hoeness nie będzie osłabiał zespołu. 

Bartosz Salamon stał się pierwszym Polakiem, który na poziomie Serie A zagrał w czterech różnych klubach. W poniedziałek rozegrał 90 minut dla Frosinone w przegranym 0:4 meczu z Atalantą.

Kamil Grosicki ma ofertę z Bursasporu.

Do Hull na razie wpłynęła tylko jedna oficjalna oferta w sprawie Grosika. Przyszła ona z tureckiego Bursasporu, który chce wypożyczyć Polaka z opcją wykupu. Warunki ewentualnej transakcji nie zostały jeszcze jednak sprecyzowane. Według doniesień znad Bosforu, wielkim zwolennikiem sprowadzenia Polaka jest trener zespołu Samet Aybaba. Zależy mu na wzmocnieniu skrzydeł swojej drużyny, a poza Grosickim drugim kandydatem jest Firmin Ndombe Mubele z Demokratycznej Republiki Konga.

ps4

Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów) i Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb) walczą o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

ps5

SUPER EXPRESS

Zaczynamy od tematu, który poruszaliśmy również u siebie, czyli o prowizjach menadżerskich w klubach Ekstraklasy. Legia zdecydowanie na pierwszym miejscu. W okresie 1 kwietnia 2017-31 marca 2018 kluby elity zapłaciły agentom blisko 27 mln zł.

se1

Cracovia nie zamierza sprzedawać Kamila Pestki do Valencii, a on stara się rozumieć ten wybór.

(…) – Nie ukrywam, że zadziałało to na moją wyobraźnię, bo to wielu klub – mówi Pestka „Super Expressowi”. Ufam jednak trenerowi Probierzowi. Czuję, że przy nim robię duże postępy, dlatego nie mam problemu z tym, że zostaję – zapewnia piłkarz, który w poprzednim sezonie zagrał w 20 ligowych meczach i zaliczył dwie asysty.

se2

Bramkarz Chievo, Stefano Sorrentino po starciu z Cristiano Ronaldo ma złamany nos.

se3

GAZETA WYBORCZA

Dwie strony o sporcie, ale ani słowa o piłce. To w sumie duża sztuka.

gw1
gw2

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (37)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kaszanka

Nadal nie ma o zainteresowaniu Lecha greckim obrońcą (ostatnio Standard Liege).

WhiteStarPower

Moze dlatego ze szanse sa 50/50. Lech sie interesuje a obrońca nie wie co to za klub

nikita

Skoro Lech złożył mu propozycję kontraktu, to już chyba zdążył się zorientować co to za klub.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Moze dlatego, ze to nie Grek tylko Cypryjczyk.

baran

W państwie Cypr, w aktualnych granicach, mieszkają głównie Grecy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

Pewności nie mam. Dlatego napisałem „głównie” Grecy. Można dodać Grecy cypryjscy, dla jasności sprawy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mecenas_Misiura

Polska Myśl Szkoleniowa także wypracowała swój sposób na bardzo szybkie przejście z obrony do ataku: laga do przodu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Na tym polega problem że tacy „Szmigielscy” nie widzą ani nie chcą widzieć różnicy.
To znaczy oni widzą, tylko kompletnie ich nie obchodzi z czego to wynika. Widzenie różnicy jest im potrzebne wyłącznie do „jazdy” po kimkolwiek ale nie do zastanowienia skąd taka różnica.
Wypowiedzi dziennikarzy są dużo bardziej żenujące niż wypowiedzi piłkarzy i trenerów. W polskiej piłce zapanowała głupota na każdym poziomie. Jedna głupia wypowiedź napędza następną i tak się kręcimy w oparach absurdu. To dziennikarze w dużym stopniu odpowiadają za jakość dyskusji wokół piłki a ta jest żenująca.

asddsa

trudno, zeby bylo inaczej, jesli dziennikarzami zostaja ludzie, ktorzy pisza ckliwe maile z prosba o prace do naczelnego przegladu czy cos w ten desen.

Urkides
Legia Warszawa

Jeśli głębiej kopać, to takie zachowanie jest wynikiem wypracowanej przez pokolenia strategii polegającej na szukaniu winnych a nie przyczyn. Przez całe pokolenia w Polsce winni byli zaborcy, potem komunisci, tylko nie my sami. Wiecznie potrzebujemy „onego” jako winnego. Wiecznie musimy miec tego obcego jako dyżurnego winowajcę.
Teraz winny jest „zagraniczny szrot”, ten piłkarski i trenerski. A co by nam zostało jakościowo jeśli byśmy wywalili wszystkich zagranicznych piłkarzy i trenerów? Kogo byśmy krytykowali i wyznaczali ich jako winowajców?
To my nie potrafimy stworzyć logicznego systemu szkolenia, to my nie potrafimy zarządzać klubami. Ale o tym nie ma dyskusji, bo jest dla nas niewygodna, bo okaże się że mamy burdel wszędzie a dodatkowo jest on nie do opanowania bo nie potrafimy ze sobą współpracować i nie rozumiemy związków przyczynowo-skutkowych. Nawet tych najprostszych a mianowicie że jak chcemy mieć dobrych piłkarzy, to trzeba ich szkolić od wczesnego dzieciństwa i nawet nie koniecznie piłkarsko ale sportowo. Dobre zajęcia sportowe w szkołach to podstawa a połaczone z systemem zawodów miedzyszkolnych wyłonią talenty które mozna rozwijać dalej.
Ale zapomniałem, przecież mamy zły klimat i on nas stawia na straconej pozycji.
Może trzeba zapytać Islandczyków jak sobie z tym radzą?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

semikonduktor
Dobrą analogię podałeś. Przed 1939 tez bylismy potęgą i mieliśmy nie oddać jednego guzika. Jednak eurowpierdol okazał się błyskawiczny. Mielismy nowoczesne karabiny przeciwpancerne ale były tak tajne że nikt nie umiał ich obsługiwać, bo leżały w magazynach. Archiwa polskiego wywiadu spakowano do wagonu i w panice porzucono w Kutnie nie zniszczone. Niemcy mieli na patelni polskich szpiegów na całym świecie.
Nieudolność, to nie jest nasza świeża cecha, mamy ją od wieków i dlatego od wieków dostajemy eurowpierdole. Z piłką nie jest inaczej, bo nie może być.
Sukcesy osiągamy tylko indywidualnie (lekkoatletyka, skoki narciarskie). Wyjątkiem jest siatkówka i to jest dla mnie zagadka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

efrenbatareyes

Dziennikarze ogolnie pitolą bez sensu, ale w tym przypadku ma rację. Absurdem jest twierdzić, że potrzebujesz mieć gwiazdy światowego formatu, aby wymagać. Naprawdę uważacie, że trzeba być gwiazdą aby zrobić presing? Zagrać z pierwszej umie tylko Mane albo Messi, naprawdę? Wymagać trzeba, a nie usprawiedliwiać, i tyle. Po co bronić piłkarzy? Źli trenerzy, źli nauczyciele, fatalna infrastruktura itp tylko jak wytłumaczyć sukcesy w innych dyscyplinach? Czyżby lekkoatleci dysponowali super obiektami, trafiali na dobrych nauczycieli wf, świetnych trenerów? Tak samo siatkarze, łyżwiarze, skoczkowie i kilka innych dyscyplin. Mają lepsze warunki? Szczęściarze, w przeciwieństwie do piłkarzy, którym zawsze wiater w oczy… Więc nie zjebujmy dziennikarza za to, że śmiał coś wytknąć, a co gorsza – wymaga.

WhiteStarPower

To kupno Pestki przez Valencie to gruby trolling. Ten gosc co gra w derbach to nam pomaga. Moze Hiszpanie potrzebują wzmocnić 3 zespol bo o cos gra w lidze regionalnej?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fort Czerniakowski
Legia

a to zdjęcie ma udowodnić, że Carlitos Legii nie lubi?

WieslawWojnar

To, o co chodzi temu koleżce, napisał powyżej. On chce widzieć nasze wkurwienie, że Carlitos pokazywał najpierw odwróconą eLkę, a potem normalnie. Nikt się nie wkurwia, bo wiadomo, jacy są teraz piłkarze, a zwłaszcza zagraniczni. Wstawia nadal te zdjęcia, żeby jakoś zamaskować swoje wkurwienie, że my się nie wkurwiamy.
Udowadnia jedno – PanJakub to pajac.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

To te slawne rzetelne polskie dziennikarstwo.

IMG_20180822_085158.png
IMG_20180822_085218.png
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pakur82
Lechia znaczy Polska

Kądzior i Dinamo
Kędziora i Dynamo
Jakiś agent nieźle to wymyślił

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Seria pt kto dowali bardziej naszej piłce, zrobiła się już nudna.

TowarzyszZakolski

jebane chorągiewki, ale spokojnie – za 2 miesiące będą się zachwycać wzrostem poziomu i tym, że kolejny anon z 4.ligi hiszpańskiej robi w tej gównolidze co chce.

KUBA97

Polski klub i gra 3 obrońców-co może pójść nie tak.. :-/
Naprawdę po takim meczu Djurdjevic będzie trzymał na boisku Janickiego czy Vujadinovicia?????
Trochę dziwne

jezd
Lech Poznań

A kogo innego ma wystawić jak nikogo innego nie ma

KUBA97

Mi tu bardziej chodzi o 3 obrońców-polscy piłkarze NIE UMIEJĄ grać w tym systemie! Co dobitnie pokazał Lech i chociażby Legia-plus słynne Pilarz-5-2 po drugiej stronie Błoń. O kadrze Nawalki nie wspomnę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz