Quantcast
Created with Sketch.

Kursy bukmacherskie – co to w ogóle jest?

 

Mówiąc krótko: kurs u bukmachera wyraża prawdopodobieństwo danego zdarzenia. Zastanawiacie się, czemu kurs np. na daną drużynę jest tak niski? Musi być zdecydowanym faworytem. Im bardziej zbliżone są kursy na wygraną obydwu zespołów, tym ciężej jasno określić stronę, która powinna zwyciężyć. Oczywiście nie tyczy się to tylko zakładów prostych, tj. wygra/przegra. Kursy określają prawdopodobieństwo wszystkich zdarzeń, czyli również: strzelonych i straconych goli, kartek, wygranych setów, gemów i kwart i tak dalej. A skoro już ustaliliśmy, że kursy oddają prawdopodobieństwo zdarzenia, to nie trzeba dodawać, że najlepszym rozwiązaniem jest unikanie stawiania na „pewniaczki” po niskim kursie. Warto też jednak pamiętać, żeby nie przesadzić w drugą stronę. Faktycznie, kurs na to, że Bojan Cecarić strzeli gola może skusić dużym zarobkiem, ale też mówi prawdę o tym, jakie są szaznse, że to się w ogóle wydarzy. Delikatnie ujmując – niewielkie. 

 

Kursy bukmacherskie – live i przed meczem

 

Wiemy już, że wszystko opiera się na prawdopodobieństwie, dlatego nie ma się co dziwić, że im dłużej trwa mecz, tym lepsze kursy można trafić. Z tego powodu wielu graczy podejmuje ryzyko – zamiast puszczać kupon przed rozpoczęciem zdarzenia, czekają aż upłynie trochę czasu, żeby podnieść wartość zakładu. Oczywiście można się na tym przejechać, głównie wtedy, kiedy nasz faworyt dobrze wejdzie w mecz, kurs będzie spadał. Można też sporo zyskać, gdy nasz wybranek zacznie słabo i będzie musiał gonić wynik. To spore ryzyko, ale dziś gra live staje się coraz popularniejsza. Również dlatego, że kiedy zdamy sobie sprawę, że kupon postawiony przed meczem jest przegrany, można pomyśleć nad korektą i odrobić straty. Obstawianie na żywo polecamy zwłaszcza wtedy, kiedy oglądamy dane wydarzenie i mamy możliwość szybkiej analizy sytuacji, co zmniejsza ryzyko wpadki. 

 

Kto i jak ustala wysokość kursów bukmacherskich?

 

Być może was rozczarujemy, ale nie ma „szefa wszystkich szefów”, który z góry narzuca wysokość kursów w swojej firmie. Ustalaniem tego zajmują się oddsmakerzy, czyli analitycy, którzy przy pomocy programów komputerowych wyliczają prawdopodobieństwo danego zdarzenia. Nie polega to tylko na tym, żeby wklepać dane do komputerka i patrzeć, co pokaże excel. Tacy ludzie muszą mieć odpowiednią wiedzę np. na temat danej dyscypliny, która będzie wsparciem dla czysto liczbowych wyliczeń programu. Czym kierują się analitycy i programy?

– forma w ostatnich meczach
– forma w domu/na wyjeździe
– bilans spotkań bezpośrednich
– kontuzje, kartki, osłabienia
– taktyka

 

Dlaczego aż tyle czynników ma wpływ na dany kurs? Nie zapominajmy, że bukmacherowi oferującemu jakiś zakład musi się to opłacać. Każdy błąd i niedoszacowanie może oznaczać ogromne straty. Tym samym powinni kierować się gracze, bo sugerowanie się samym kursem byłoby naiwne. Zawsze warto samemu sprawdzić, jak wygląda sytuacja obydwu drużyn czy zawodników, bo zakłady zmniejszają lub zwiększają kursy na dane zdarzenia, żeby zachęcić do stawiania na konkretne zdarzenie.

Zmiany kursów bukmacherskich – jak je interpretować?

 

W ten sposób przechodzimy do kolejnego ważnego zagadnienia – jak interpretować zmiany kursów. Zrozumienie kursów to podstawa do skutecznej gry. Nie zagrasz tiki-taki, jeśli nie umiesz wymieniać szybkich podań, nie wygrasz u buka, jeśli nie będziesz umiał odczytać kursów i wiedzieć, czemu ulegają one zmianie. Mówiąc wprost: gdy widzisz, że kursy zaczynają się wahać, wiedz, że coś się dzieje.

 

Co? Najczęściej chodzi o wyrównanie zakładów. Jeśli większość graczy obstawia opcję A, bukmacher będzie chciał nakłonić kolejnych do postawienia na opcję B. W tym celu może zastosować dwa tricki: sprawić, że kurs na opcję B będzie bardziej atrakcyjny dla graczy lub na tyle osłabić kurs na opcję A, żeby stawianie na nią stało się nieopłacalne. Nie zawsze jest to jednak spowodowane chłodną kalkulacją. Bukmacherzy śledzą też doniesienia dotyczące konkretnych drużyn czy zawodników. Jeśli media przed meczem sugerują, że zespół X nie płaci pensji i członkowie drużyny się buntują, buki wezmą to pod uwagę. Kiedy okaże się, że zawodnik Y nie trenował przed ważnym starciem na kortach z powodu lekkiego urazu, kurs także ulegnie zmianie. 

 

Czym jeszcze spowodowane są zmiany kursów? W rzadkich przypadkach pomyłką w wyliczeniach, którą w porę zauważono lub… typami doświadczonych graczy. Jeśli często gramy u jednego bukmachera, który dzięki temu widzi, że trafiamy typy z jednej dziedziny za duże stawki, może wziąć to pod uwagę i sugerując się tym rozważyć obniżenie lub podwyższenie kursu na jakieś zdarzenie. 

 

Prawdopodobieństwo w kursach bukmacherskich

 

Jeśli chcemy zrozumieć kursy oferowane nam przez bukmacherów musimy wiedzieć nie tylko kto je ustala, ale też jak to robi. Podstawą każdego kursu jest rachunek prawdopodobieństwa. Każdy z nas przerobił pewnie ten temat w szkole, więc mniej więcej wiemy o co chodzi. Rzut monetą, dwa możliwe wyniki, te sprawy. Oczywiście w przypadku kursów nie jest to takie proste – trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo czynników, ale koniec końców dostaniemy wynik, który pozwoli nam oszacować kurs.

 

Marża bukmacherska – co to jest i jaki ma wpływ na kursy?

 

Ale mnogość czynników, które musimy uwzględnić, nie jest jedyną przeszkodą w sprawnym przekładaniu prawdopobieństwa na kursy. Musimy bowiem uwzględnić również marżę. Co to takiego? Kluczowa rzecz dla każdego buka, czyli określenie jego zysku. Żaden zakład bukmacherski nie zaoferuje nam zdarzeń z kursami rzeczywistymi, bo nie ma w tym interesu, ani też zabezpieczenia na wypadek przegranej. Mówi się, że najlepsza dla gracza marża oscyluje w granicach 3-6%. Im wyższa ona jest, tym większe ryzyko bierze pod uwagę oferujący dany zakład. 

 

Jak obliczyć marżę na dane zdarzenie? Pokażemy na przykładzie meczu Jagiellonii z Lechem Poznań z końcówki lutego. Bukmacher Totolotek na tydzień przed spotkaniem oferował kursy: 2.45 na Jagę, 3.30 na remis oraz 2.79 na „Kolejorza”. Obliczenia nie są skomplikowane:

1:2.45=0.40; 1:3.30=0.30; 1:2.79=0.35
0.40*100= 40; 0.30*100=30; 0.35*100=35
40+30+35=105
105-100=5

5 to marża nałożona przez bukmachera, jak widać mieści się ona we wspomnianych widełkach. Co warto wiedzieć? Im niższa lub mniej rozpoznawalna liga, tym marże będą wyższe. 

 

Rodzaje kursów bukmacherskich

 

Skoro omówiliśmy już jak działają kursy, od czego oraz od kogo są zależne, to czas przyjrzeć się ich rodzajom. Dla nas jest to proste – widzimy kurs 1.50 i nie zagłębiamy się w to, że jest to kurs dziesiętny, bo w Polsce każdy bukmacher korzysta z przedstawiania kursów w taki sposób. Jeśli jednak odwiedziliście Anglię i próbowaliście tam puścić kupon, wiecie, że nie wszędzie kursy wyrażane są tak samo. Czego się spodziewać, wyspiarze nawet samochodem jeżdżą w złym kierunku, więc i u buka musieli nawydziwiać. W Anglii korzysta się więc z kursów ułamkowych, czyli dajmy na to: 3/2. Aby zamienić taki kurs na kurs dziesiętny wystarczy wykonać dzielenie, a do jego wyniku dodać 1.

 

Na świecie funkcjonują też inne rodzaje kursów: amerykańskie, indonezyjskie i malezyjskie, ale wybaczcie nam – nie będziemy się w to zagłębiać. 99% z was nigdy z tego nie skorzysta, więc jest z tym trochę tak, jak z wypożyczeniem Dejana Ilieva do Jagiellonii, która zamiast tego mogła stawiać na solidnego wychowanka, którego już miała w kadrze. Można, ale po co? 

 

Jacy bukmacherzy mają najwyższe kursy? 

 

Na koniec zostawiliśmy to, co misie lubią najbardziej – sprawdzenie kto oferuje najlepsze kursy na dane wydarzenie. Często bywa tak, że różne zakłady bukmacherskie mają swoje specjalności, dlatego poszczególne firmy mogą mieć przewagę nad rywalami w zależności od dyscypliny. Wcześniej braliśmy na tapet przykład spotkania Jagiellonii z Lechem Poznań, więc zostańmy przy tym przykładzie. Kursy Totolotka już znamy, a jak wygląda to u pozostałych firm?

Totolotek – 2.45 – 3.30 – 2.79

Ewinner – 2.41 – 3.32 – 3.00
Milenium – 2.28 – 3.20 – 2.87

 

Jak sami widzicie, kursy układają się różnie. Gdybyśmy posortowali je w zależności od wyniku, podium za każdym razem byłoby inne. Dlatego też wielu graczy nie przywiązuje się do jednego bukmachera, a ma otwarte konto w kilku firmach, co pozwala swobodnie stawiać tam, gdzie najlepiej się to opłaca. To rozsądne wyjście, dzięki któremu zmaksymalizujemy swoje zyski.