post Avatar

Opublikowane 21.12.2020 08:45 przez

redakcja

Poniedziałkowa prasa zaskakująco ciekawa. Jest rozmowa z Czesławem Michniewiczem czy analiza sukcesu Roberta Lewandowskiego, a także interesujące wątki poboczne: potencjalna afera rasistowska w Ekstraklasie i sugestia Jerzego Dudka, że selekcjonerzy Hiszpanii i Szwecji wojnę psychologiczną zaczęli już podczas gali FIFA.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Rozmowa z Czesławem Michniewiczem po zakończeniu jesieni w Ekstraklasie, ale więcej jest o tym, co będzie.

(…) Istnieje możliwość, by wypożyczenie Valencii zostało skrócone?

Nie wiem. Z punktu widzenia Brentford, które oddało go na za darmo, ale piłkarz gra mało, taka sytuacja nie ma sensu. Mogą się uprzeć, że ma u nas zostać do końca, ale na tym nie skorzysta nikt.

Czy świadomość, że trenerzy w Legii pracują krótko, ogranicza?

Nawet nie miałem czasu, by się nad tym zastanowić. Poważnie. Ale wiem, do czego zmierzacie. Życie w Legii toczy się szybko. Tylko że myślenie o tym, kiedy zostanę zwolniony, niczego nie zmieni. Chcę pracować jak najdłużej, cieszyć się każdą chwilą spędzoną w Legii. Poza tym ktoś wreszcie musi kiedyś popracować tutaj dłużej. I mam nadzieję, że będę to ja. Kiedy Maciek Skorża szedł do Wisły, wszyscy mówili mu, że Bogusław Cupiał szybko zwalnia trenerów. Odpowiadał, że pracuje w Krakowie w taki sposób, jakby miał tam zostać dziesięć lat. Podobnie podchodzę do pracy w Legii. Nie przejmuję się, co będzie za rok czy półtora. Przejmuję tym, że przegraliśmy ze Stalą, ale porażki mają to do siebie, że czasem bywają odświeżające, że pracuje się po nich z większą mobilizacją. I we mnie ta mobilizacja jest. Myślę już o tym, co nas czeka w najbliższym czasie, czyli na zgrupowaniu w Dubaju, gdzie jeśli piłkarzom zacznie brakować mobilizacji, zawsze będzie można przypomnieć, że nawet ze Stalą nie potrafili wygrać. To też może być fundament, na którym da się budować.

Jakiego typu piłkarza potrzebuje pan najbardziej?

Takiego, jak Fernando Torres: szybkiego, potrafiącego grać głową, wychodzić do prostopadłych podań, uderzyć lewą i prawą nogą. Niedawno chcieliśmy Mateusza Bogusza z Leeds, ale jego klub zdecydował się wypożyczyć go do Hiszpanii. Ale do Legii idealnie by pasował. Cały czas jest w ruchu, trener Bielsa nauczył go wbiegać w wolne przestrzenie. Podobnie gra Kapustka, próbuje tak grać Karbownik. I o to mi chodzi. Nie chcemy podawać piłki do nogi – tak grają hokeiści.

Transfery bardziej z PKO Ekstraklasy czy zagranicy?

Nie rozważamy żadnego nazwiska z polskiej ligi.

Polacy czy obcokrajowcy?

Raczej obcokrajowcy, ale nie dyskutowaliśmy o nazwiskach. 

Antoni Bugajski o powtarzających się problemach Legii.

Legia odrabia straty, wychodzi na prowadzenie i… właśnie wtedy nie potrafi bądź nie chce wrzucić wyższego biegu, żeby dwukrotnie ugodzonego i siłą rzeczy speszonego przeciwnika wysłać do kąta. Zamiast tego jest usypiająca gra, która staje się wodą na młyn ambitnego beniaminka. On nie ma dość sił, by ugodzić Legię bezpośrednio, ale za to potrafi doprowadzić do sytuacji, w których sędzia Bartosz Frankowski sięgał po gwizdek, wskazując na jedenasty metr. Jeżeli Legia takich meczów nie będzie wygrywać, mistrzostwo może i tak obroni, bo swoją siłą jednak przeskoczy konkurencję, ale będzie się o to bić do końca, bez chwili wytchnienia i czasu na ciut spokojniejsze planowanie letnich przygotowań do europejskiego grania. Efekt będzie taki, że w nowy sezon znowu wejdzie bez starannie opracowanej strategii, w której muszą być jasno wskazane priorytety i mądry pomysł na pogodzenie ligi i pucharów. To brzmi jak rytualne zaklęcie, ale powtarzane jest dlatego, że w Polsce z takimi wyzwaniami nikt nie umie sobie radzić. W tym kontekście patrzymy na Legię, bo skoro ona – najbogatsza i najlepiej zorganizowana – tego nie potrafi , dlaczego mieliby potrafić inni?

Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju. Łukasz Olkowicza zapytał, co Robert Lewandowski, oprócz rozsławiania Polski indywidualnymi nagrodami i pucharami wygrywanymi z Bayernem, może jeszcze zrobić dla naszego futbolu.

Pouczające w biografii Lewandowskiego jest właśnie to, że piłka na początku więcej mu zabrała niż zaoferowała, jednak mimo rozczarowań wciąż przy niej był. Ale też, choć dziś może wydawać się maszyną zaprogramowaną na perfekcję, rozterki dotyczące przyszłości go nie ominęły. Zbierając wraz z Piotrem Wołosikiem materiał do biografii „Lewy. Jak został królem”, rozmawialiśmy z Andrzejem Sieradzkim, kapitanem drużyny Varsovii, w której grał Lewandowski. Opowiedział o ich przypadkowym spotkaniu w grudniu 2006 roku na hali w Pruszkowie. Sieradzki próbował wtedy sił w rezerwach Polonii, a Lewandowski był po pierwszej rundzie w Zniczu i kopniaku otrzymanym w Legii. Wydawało mu się, że w nowym zespole szybko zdobędzie miejsce w składzie, ale ciągnęła się za nim kontuzja. Nie grał tyle, ile chciał, a i konkurencja była mocniejsza, niż się spodziewał.

Ucieszył się, gdy zobaczył Sieradzkiego. Ten szybko zauważył, że Lewandowski jest nieswój.
– Jak tam idzie? – zapytał Sieradzki.
– Nie wiem, chyba to rzucę…
– Głupoty gadasz.
– No słabo idzie. Co ja tam gram… Ławka albo ogony.
– Nie no, coś tam strzeliłeś.
– Trzy gole? Przestań. Trzecia liga, a ja na ławce. Sam już nie wiem. W moim wieku to niektórzy już w lidze grają. Zimą daję z siebie maksa, jak nie wyjdzie, to na poważnie zabieram się za studia. Pójdę pokopać do okręgówki albo czwartej ligi, żeby było parę złotych.
– Tak się zniechęciłeś?
– Nooo… Jakoś się nie układa. Delta się posypała, w Legii mnie nie chcieli, kontuzja. Teraz daję słowo, jeśli wiosną nic się nie zmieni, rzucam to.

Lewandowski piłki nie rzucił, bo kolejna runda w Zniczu okazała się dla niego lepsza. Tamte rozważania nastolatka pokazują jednak, jak kruche było to, co dziś jest tak trwałe. Niepowodzenia Lewandowskiego wzmacniały, stając się spoiwem sukcesów w przyszłości.

Jerzy Dudek uważa, że selekcjonerzy Hiszpanii i Szwecji grę psychologiczną przed meczami na EURO zaczęli już teraz, przy wyborze najlepszego piłkarza FIFA.

Lewandowski ma podobną mentalność do Cristiano, z którym grałem i którego obserwowałem w Madrycie. Obaj są nienasyceni sukcesami. Dlatego też nie zdziwiło mnie, że Ronaldo zagłosował na Roberta. Cristiano wielokrotnie mierzył się z Polakiem w piłce klubowej i reprezentacyjnej i mógł z bliska przyglądać się jego rozwojowi. Messi wybrał Neymara, być może dlatego, że są kolegami, ale zawodnicy różnie głosują. Selekcjonerzy Hiszpanii i Szwecji, czyli Luis Enrique i Janne Andersson nie znaleźli miejsca dla Lewandowskiego w pierwszej trójce. Odebrałem to trochę jako pewną uszczypliwość. Nie wierzę, że fachowcy tej klasy mogli pominąć to, co zrobił Lewy. Myślę, że to jest lekki pstryczek skierowany w Roberta i w naszą reprezentację. Być może już teraz rozpoczęli grę psychologiczną, która ma wyprowadzić Lewego z równowagi. 

Garść anegdot i kawałów od Wołosa i Janekxa.

Na razie kluby, które niedawno postanowiły zmienić szkoleniowców, na tym wygrywają. Leszek Ojrzyński skutecznie reanimuje Stal Mielec, to samo z krakowską Wisłą czyni Peter Hyballa Zmiana nastąpiła też w Podbeskidziu Bielsko-Biała, to znaczy nastąpiła do połowy. Wyrzucono trenera Krzysztofa Brede, a zapomniano zatrudnić następcę. Szefowie Górali wydzwaniali tu i ówdzie, lecz żaden ze szkoleniowców nie podjął się reanimacji na ten moment ekstraklasowego trupa, bo wlecze się on na końcu stawki za składem zdecydowanie bliższym rozgrywkom ligi zakładowej niż naszej piłkarskiej elity. Klub z południa kraju zmuszony był zatem do przeprowadzenia eksperymentu i wydelegowania na mecz do Płocka drużyny bez trenera. Skończyło się jak w starym powiedzonku: operacja się udała, tylko pacjent nie wytrzymał, bo lokalna Wisła rozniosła Podbeskidzie.

Równie eksperymentalnie wyglądało na papierze rozstanie z trenerem Brede. Szefowie beniaminka będą płacić byłem szkoleniowcowi całość kontraktu, dopóki ten nie znajdzie nowego pracodawcy. Taka tam inżynieria finansowa klubu spod czeskiej granicy. Z czeską granicą oraz inżynierią finansową skojarzył nam się kawał:

Z powodu stale wzrastającej korupcji na polskich granicach powołano specjalną komisję w celu zbadania sprawy. Przed komisją stanęli trzej celnicy: – Z granic polsko-czeskiej, polsko-niemieckiej i polsko-rosyjskiej. Każdemu komisja zadała identyczne pytanie:
– W ciągu jakiego czasu za łapówki otrzymane na granicy możesz kupić sobie bmw?
Celnik z granicy czeskiej pomyślał, policzył i mówi: – Rok i trzy miesiące.
Celnik z granicy niemieckiej mówi: – Rok i jeden miesiąc.
Celnik z granicy rosyjskiej pomyślał, policzył, pomyślał, policzył i jeszcze raz policzył. W końcu oznajmia: – Za trzy lata.
Komisja z niedowierzaniem pyta, jak to możliwe, bo przecież według ich wiedzy właśnie na tej granicy jest największa skala korupcji. A rosyjski celnik na to: – Panowie nie przesadzajmy, BMW to jednak duża firma.

SPORT

Prezes GKS-u Tychy, Leszek Bartnicki wskazał piłkarza jesieni, ocenił Artura Derbina i podsumował budżet.

Prezes musi kontrolować nie tylko stan punktów w tabeli, ale także stan… klubowej kasy. – Przychody klubu w związku z tym, że mamy koronawirusa, zmalały i to jest oczywista sprawa – twierdzi Leszek Bartnicki.

– Brak publiczności to jedno, ale też dla sponsorów jest to ciężki czas, bo biznes również jest dotknięty przez koronowirusa. A skoro spadają przychody, trzeba zwracać uwagę na to, żeby zmniejszyć koszty i żeby ta różnica między przychodami a kosztami została taka jak wcześniej. Kiedyś powiedziałem takie słowa, może mało popularne, że jednym z największych beneficjentów piłki nożnej są firmy ochroniarskie. Może to jest rzecz nieoczywista i nie każdemu się spodoba, ale jakbyśmy tak policzyli globalnie w klubach piłkarskich szczebla centralnego w Polsce, to okaże się, że na firmy ochroniarskie wydaje się niewiele mniejsze środki niż na szkolenie młodzieży. Takie są jednak zapisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, a często jeszcze mecze piłkarskie są uznawane za imprezy podwyższonego ryzyka, więc naprawdę faktury, które trzeba podpisywać za ochronę, są na dość duże kwoty. To, że mecze były bez udziału publiczności, pozwoliło więc obniżyć znacząco koszty organizacji tych spotkań i to jest dość istotny czynnik, pozwalający w jakimś sensie to wszystko zbilansować.

Francuzi idą w zaparte i przemilczeli sukces Roberta Lewandowskiego.

FIFA nie miała problemu z wyłonieniem najlepszego zawodnika świata 2020 roku, za to „France Football” postanowił nie przyznawać w tym roku „Złotej piłki”. Skoro Cristiano Ronaldo zdobył tylko mistrzostwo Włoch, Lionel Messi nie zdobył nic, podobnie jak jego klubowy kolega Antoine Griezmann, a inny francuski as Kylian Mbappe także niczego w Europie nie zwojował, to po co było organizować w tym roku plebiscyt? Żeby wygrał jakiś Robert Lewandowski, Polak zbierający laury z niemieckim klubem, kapitan reprezentacji nieliczącej się w Europie? Koronny argument, że nie można wyłonić najlepszego, skoro warunki nie były dla wszystkich jednakowe, jest kompromitacją Francuzów, zresztą nie jedyną w tym roku. Kto im bronił dokończyć mistrzostwa? To była decyzja stricte polityczna, a nie medyczna. Sytuacja we Francji nie była ani lepsza, ani gorsza niż u sąsiadów, problem pandemii starano się wyolbrzymić dla własnych partykularnych interesów. Jesienią jej skala jest jeszcze większa, tak wynika w każdym razie ze statystyk, a jednak poza pojedynczymi przypadkami nie ma dezorganizacji rozgrywek. Ligue 1 gra bez przeszkód, reprezentacja zagrała wszystkie mecze, faza grupowa europejskich pucharów odbyła się planowo. Jesienią było wystarczająco dużo meczów, żeby pozyskać „materiał poznawczy” i wyłonić zdobywcę „Złotej piłki”.

Jak wynika z głosowania FIFA Cristiano Ronaldo i Messi też zebrali sporo punktów, więc trzeba było próbować. A nuż wygrałby ten „poprawny politycznie”. Dopóki obaj będą grali, będzie obowiązywała zasada, że bez nich ani rusz, nawet jeśli nic wielkiego nie zdziałają. Francuzi wiedzą, że wygłupili się anulując plebiscyt „FF”, ale nie mają zwyczaju przyznawać się do błędów. To zostawiają innym. Oni w takich przypadkach stosują taktykę przeczekania i milczenia. Dlatego w ich mediach nie wspomniano o sukcesie Lewandowskiego. Były dla nich ważniejsze tematy i nawet nie będziemy ich cytować, żeby już zupełnie nie ośmieszać tej nacji.

ROW 1964 Rybnik ma przystąpić do rundy wiosennej, ale wielce prawdopodobne, że uczyni to składem opartym na juniorach. Z klubem mogą pożegnać się czołowi zawodnicy. Zaległości względem części z nich sięgają 6 miesięcy.

– Wielkiego światełka w tunelu nie ma – mówi szkoleniowiec ROW-u. – Stworzyliśmy plan na zimowy okres przygotowawczy, ale nie mam pojęcia czy zostanie zrealizowany, dlatego nawet jeszcze nie potwierdzamy u rywali sparingów. Wszystkie spotkania, jakie odbyliśmy z zarządem, kończyły się jedną odpowiedzią: „Uzbrójcie się jeszcze w cierpliwość”. A ta cierpliwość u niektórych się kończy, skoro zaległości z tego roku sięgają czterech miesięcy, a nie został jeszcze w pełni uregulowany rok 2019. Nie mamy informacji, w jakim kierunku zmierzamy i nie wiemy, w jakim składzie pracować będziemy od stycznia – dodaje Buchała.

W ostatnich tygodniach w kontekście Rybnika głośno było o tym, że w budżecie miasta na 2021 rok nie została zapisana ani złotówka na sport. Środowisko nie ukrywało wzburzenia, nagłośniło temat, dlatego ostatecznie jakieś pieniądze na kulturę fizyczną będą przeznaczone. ROW mógł zwykle liczyć na dotację rzędu 500-600 tysięcy złotych, teraz ma być ona 2-3 razy mniejsza. Dlatego też najczarniejszego scenariusza w postaci wycofania z rozgrywek raczej przy ul. Gliwickiej 72 się nie zakłada. – Na 100 procent zespół przystąpi do rundy wiosennej. Gdy odejdzie większość czołowych zawodników, klub będzie chciał grać młodzieżą i wywalczyć coś w Pro Junior System. Nawet w przypadku spadku można otrzymać 50 procent nagrody, dlatego wycofanie byłoby taktycznie nieroztropne. Z perspektywy klubu lepiej dograć rundę, ale spójrzmy na sferę kibicowską, ambicjonalną… Taka gra będzie miała sens tylko dla finansów, by zarobić 100 albo 200 tysięcy złotych w Pro Junior System – nie kryje szkoleniowiec ROW-u.

SUPER EXPRESS

Rasistowski skandal w Ekstraklasie?

Od wielu miesięcy próżno było doszukiwać się wielkich skandali na tle rasowym w świecie polskiej piłki. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to może się zmienić. To pokłosie skandalicznych słów, które padły z ławki Lecha Poznań podczas meczu z Wisłą Kraków (0:1) pod adresem sędziów.

– Co wy jesteście z Afryki, k…wa, ludzie… Przez was polska piłka tak wygląda – padło z ławki pod adresem sędziów. Autorem tych słów, według autorów materiału „Liga od kuchni” z programu Liga+ Extra emitowanego na antenie Canal+, miał być trener bramkarzy Kolejorza Michał Chamera. To on po chwili obejrzał czerwoną kartkę! Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje zostaną wobec niego wyciągnięte. Skandalem powinna zająć się Komisja Ligi! Takie słowa z pewnością nie powinny paść – i to wystosowane w jakimkolwiek kontekście.

GAZETA WYBORCZA

Legii w ekstraklasie rękawicę rzucił klub bez stadionu, ze skromnym budżetem i z zaledwie jednym kandydatem na gwiazdę ligi. Czy Raków Częstochowa może zostać mistrzem Polski?

Najnowszy – październikowy – raport finansowy klubów ekstraklasy dotyczy co prawda rzeczywistości minionej, bo przedpandemicznej, ale daje realny obraz tego, co i teraz znajduje się na klubowych kontach. W 2019 r. przychody Legii Warszawa wynosiły niemal 124 mln zł, następni na liście zarabiali mniej niż połowę tej sumy: Lechia Gdańsk 51 mln zł, Lech Poznań 46 mln. Wiadomo, że kończący się rok w tym rankingu sporo zmieni, bo wyprzedaż w Lechu (klub skasował pieniądze za Roberta Gumnego, Kamila Jóźwiaka i Jakuba Modera) połączona z awansem do fazy grupowej Ligi Europy da mu w sumie co najmniej 120 mln zł ekstra. To zwiastuje powrót do czasów sprzed kilku sezonów, gdy finansowa przewaga Legii nad resztą stawki nie była tak olbrzymia i nie czyniła z warszawskiego klubu murowanego faworyta do tytułu.

By z nią walczyć, nie trzeba być krezusem – pokazał to Piast Gliwice, wygrywając ligę w 2019 r. Tymczasem trwający sezon ma na razie inną rewelację. Raków Częstochowa posiada niewiele, by bić się o mistrzostwo Polski: budżetem dysponuje skromnym (w raporcie Deloitte to zaledwie 18,5 mln zł, ale pół 2019 r. Raków spędził w I lidze), nie ma stadionu (mecze rozgrywa w Bełchatowie, opóźniona przebudowa obiektu w Częstochowie trwa i ma się zakończyć wiosną), w zespole próżno szukać głośnych nazwisk. A jednak niemal na półmetku sezonu – rozegrano 14 z 30 kolejek – jest w czołówce tabeli. Raków gwiazd – tych na miarę ekstraklasy, 30. ligi w europejskim rankingu – nie sprowadza, Raków sam je tworzy. W tym sezonie wykreował dwie: trenera Marka Papszuna i napastnika Ivi Lópeza.

Dopiero u schyłku 2020 roku stało się jasne, dokąd zmierza Barcelona. I że pogłosek, jakoby po prostu wdepnęła w kryzys – przytrafia się każdemu, nawet potęgom – nie należy traktować poważnie – pisze Rafał Stec.

Gdy w sobotę gola wsadzał Barcelonie niejaki Mouctar Diakhaby, to uderzenia głową nie poprzedził ani wygranym pojedynkiem powietrznym, ani ucieczką od kryjącego go rywala – działał w pustce, obok nie było nikogo, wszyscy rywale rozpierzchli się, jakby nie ujrzeli frunącej piłki, lecz lądujący helikopter. Gospodarze nie tyle defensywną pracę zaniedbali, co ostentacyjnie ją zbojkotowali, a niebawem jeszcze kamery wychwyciły, jak z Ronalda Koemana, który miał bałagan posprzątać, rezerwowi piłkarze zwyczajnie się naśmiewają.

On, już trzeci trener zatrudniony w kolorowym roku 2020, wydaje się na razie fachowcem wyselekcjonowanym idealnie, jeśli Barcelona nadal, z niezmordowaną konsekwencją, zamierza sprawdzać, gdzie leży granica obciachu, której mimo nadludzkich starań nie zdoła przekroczyć. Holender imponuje zwłaszcza strategią zmian, jakich dokonuje podczas meczów – czasami pogarszają grę drużyny, czasami nie pogarszają, ale nigdy jej nie polepszają. Wszystko w zgodzie z kierunkiem obranym przez cały klub, który od dawna rezygnował z racjonalnych decyzji i aktualnie nie posiada nawet prezesa – wybory wyłonią go dopiero 24 stycznia, czyli tuż przed zatrzaśnięciem okna transferowego, gdy elekt nie będzie miał czasu na ewentualne ruchy personalne.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 21.12.2020 08:45 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
2 miesięcy temu

„Nawet ze Stalą nie umieli wygrać…”.

No chyba najlepszy z Czechów, czyli Czechu Michniewicz chyba nie zostanie człowiekiem roku w Mielcu. Panie Czechu – teraz jest pan na fali, w Legii i po kadrze U-21. Nigdy się nie wie jednak co może życie przynieść, i często trenerzy potem sami szukają roboty „byle gdzie”. Może być tak, że i Stal Mielec to będą za wysokie progi. Ja rozumiem, że to może być przejęzyczenie, jakiś skrót myślowy i wcale panu nie chodziło o zdeprecjonowanie Stali… Ale jednak zazgrzytało w uszach.

Erni
Erni
2 miesięcy temu

A co nieprawdę powiedział. Każdy tak pomyślał. Nawet ze Stalą nie potrafili wygrać 🙂

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
2 miesięcy temu
Reply to  Erni

Nie zawsze mówienie tego co się myśli przynosi właściwy skutek. Co innego to oznacza, gdy powie się co się myśli we własnych czterech ścianach, a jeszcze co innego, gdy jest się osobą na wysokim stanowisku w mocno rozpoznawalnej organizacji biznesowo-sportowej. gdyby tak nie było, to sens straciłyby wszystkie firmy zajmującej się PR-em.

Spierdolina umysłowa
Spierdolina umysłowa
2 miesięcy temu

Też uważam że to było słabe. Akurat Legia ma piękną i długą historię przegrywania takich meczów. Jedyny plus to jednak widac różnicę w poziomie zachowania ludzi zwiazanych z Legią a innych klubów. Żadnego płaczu na sędziów na wypaczenie wyniku itd. W Krakowie czy Poznaniu po takim meczu byłaby gównoburza na cały kraj.

berni
berni
2 miesięcy temu

Chyba już zapomnieli jak byli lani po ryju przez Termalike skoro takie testy o Stali lecą xD

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
2 miesięcy temu

Myślę, że w Mielcu nie za bardzo będą mieli za złe te słowa, każdy widzi gdzie Stal jest w tabeli i jak punktuje, gdyby to był normalny sezon, to byliby mocnym faworytem w walce o spadek (w tym sezonie dzięki reformie i niezwykle wysokiej formie Podbeskidzia mają duże szanse się utrzymać), więc Legia powinna ich pyknąć i oni sami dobrze o tym wiedzą. Wygrali, fajnie mają, ale każdy wie, że to głównie dlatego, że Legia zagrała jak na siebie słabo, a nie dlatego, że Stal jest od niej mocniejsza.

ekstraklasa w ubraniu
ekstraklasa w ubraniu
2 miesięcy temu

Co najwyżej to pewnie agent 711 zagrzeje miejsce do europejskich pucharów. Wtedy szopen weźmie jakiegoś nowego Jozaka albo innego Hyballe i kolejny rok spierdzielony

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu

Irytujące się już robi to doszukiwanie się oznak rasizmu we wszystkim co się potocznie mówi.
W zasadzie to gość miał rację. Sam widziałem kiedyś popisy Afrykańskiego prawdziwka sędziowskiego (chyba Egipcjanina) w meczu Korea-Hiszpania na mundialu’2002.
No ale jak się chce na siłę widzieć rasizm to wszędzie się go zobaczy. Taki urok źle rozumianej polit-poprawności.

Papaj
Papaj
2 miesięcy temu

Mundial 2002 i sędziowanie w meczach Korei to był w ogóle cyrk, aż mnie wzdryga na wspomnienie tego szajsu.

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
2 miesięcy temu

No tak, a w meczu z Włochami sędzia był z Hondurasu, więc to świadczy o tym, że każdy Latynos i każdy Egipcjanin to oszuści i można tego używać jako obelgi. Jakby w Niemczech jakiś trener powiedział „co wy z Polski jesteście, że chcecie nas okraść ze zwycięstwa” to byś się zesrał na malinowo i umarł z bólu dupy, no ale jak się używa „bycia z Afryki” jako obelgi to zero problemu XD

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu
Reply to  zuy_pan

Mnie to wali czy zagranicą mają nas za nierobów czy złodziei (poniekąd słusznie). Po prostu trzeba robić swoje i mieć wywalone na takie akcje.
Na przestrzeni lat ludzie w imię politycznej poprawności dostają takiego kija do dupy, że głowa mała. Wszędzie tylko spiski i prześladowania, za dużo czasu wolnego chyba że się przejmują takimi bzdetami.

wkolski
wkolski (@wkolski)
2 miesięcy temu

Jeżeli Filipiak, ekhm, profesor Filipiak za „ch**” dostał 5k kary w zawiasach to ciekawe ile dostanie ten Chamera. Ustną reprymendę? Pisemną prośbę o unikanie takich incydentów w przyszłości?

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski
2 miesięcy temu

Tu nie ma co pracować. Tu trzeba dzwonić. Kierunkowy 711.

Cpt. Qabura
Cpt. Qabura
2 miesięcy temu

„Co wy jesteście z Afryki, k…wa, ludzie… Przez was polska piłka tak wygląda.”
Ale gdzie tutaj rasizm? Poj… do reszty tych fjutóf.

Przecież 5 sekund wystarczy by wygooglować o korypcji i skandalach wśród afrykańskich sędziów.

https://apnews.com/article/5c020038ff1549a39265e389c7541f80

Luas
Luas
2 miesięcy temu
Reply to  Cpt. Qabura

Jestem rasizm, chociaż głównie w Zachodnim świecie. Rasizm i prześladowania białych, którzy nie mogą się odezwać na temat czarnych w żaden sposób, bo zaraz ostracyzm. Filipiakowi na stadionie wolno wszystko, ale wystarczy że ktoś zahaczy o temat około-Afrykański już jest afera.

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
2 miesięcy temu
Reply to  Cpt. Qabura

Używanie „bycia z Afryki” jako obelgi to jest rasizm. Jakby w Niemczech na meczu ktoś powiedział „co wy z Polski jesteście, że nas okradacie” to byś też uważał, że spoko, bo zjawisko polskich złodziei w Niemczech faktycznie istnieje?

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
2 miesięcy temu
Reply to  Cpt. Qabura

No i dodajmy, że w Polsce korupcja w latach 90 była identyczna i identycznie zorganizowana, więc nie musimy szukać niczego w Afryce, bo mamy swoje słowiańskie tradycje korupcji sędziów.

Mario
Mario
2 miesięcy temu

Trener do lata 🙂

Pajacykow
Pajacykow
2 miesięcy temu

‚Odpowiadał, że pracuje w Krakowie w taki sposób, jakby miał tam zostać dziesięć lat. Podobnie podchodzę do pracy w Legii. Nie przejmuję się, co będzie za rok czy półtora. Przejmuję tym, że przegraliśmy ze Stalą’

Bez sensu.

Radek
Radek
2 miesięcy temu

Najlepszym dowodem na to, że rasizm ma się u Nas dobrze w kraju jest to skamlenie ‚oooo wszędzie szukają rasizmu’ ‚jakby powiedział ze w Azji to by rasizmu nie bylo’. Patointeligencja internetowa.

JaToTylkoJa
JaToTylkoJa
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Bujaj wora lewaku

baran
baran (@baran)
2 miesięcy temu

A ten kawał to pan Wolos od ktorego celnika usłyszał pracujacego w bialostockim cle? Byłych pilkarzy Jagi tam przecież nie brakuje.

Sławek
Sławek
2 miesięcy temu

Jaka liga taki skandal rasistowski.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Czerpiemy wzorce od najlepszych. Dobrze, że u nas jest w tym względzie (jeszcze) normalnie, bo podejrzewam że w jakiejś zachodniej lidze na czele z Premier League to by się rozpętało czarne piekło po takiej akcji i kopacze już do maja by musieli klękać na jedno kolano przed meczami.

poznaniak
poznaniak
2 miesięcy temu

Wydaje mi sie ze juz w niedlugim cAsie Czesiu Michniewic bedzie zmuszony aby z Legia wziac slub jak jego poprzednicy

FalszywyProfil
FalszywyProfil
2 miesięcy temu

Jeżeli to prawda co tu piszę o podejściu Francji do Lewandowskiego, to ten Zachód jest bardziej powalony niż mi się wydawało. Jeżeli nieprawda, to jest to bardzo powalony artykuł

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021