post Damian Smyk

Opublikowane 22.05.2020 08:41 przez

Damian Smyk

– W czasach wyjątkowych wszyscy żyją w sposób wyjątkowy, a później, gdy wróci normalność, to każdy robi to, do czego był wcześniej przyzwyczajony. Jeżeli obecna sytuacja nie nauczy klubów niczego, to będzie smutne. Natomiast gdybym chciał komuś głębiej zajrzeć do kieszeni, to niektórzy teraz wcale tak dużo nie stracili. Przecież obniżyli pensje piłkarzom, zmniejszyli wydatki, dostaną pomoc z tarczy PZPN-owskiej oraz państwowej. Tak naprawdę niewiele klubów w Polsce zarabia na dniu meczowym. Straty dotyczą może pięciu, sześciu najlepszych drużyn, a pozostałe – nie wydaje mi się, żeby miały z tym jakiś wielki problem – mówi Zbigniew Boniek na łamach „Sportu”. Co tam dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Piątek w derbach Berlina znów usiądzie na ławce rezerwowych. A to najbardziej prestiżowy mecz dla Herthy odkąd Polak trafił do Bundesligi.

W trakcie przerwy spowodowanej epidemią władze Herthy zmieniły trenera, powierzając prowadzenie drużyny Labbadii. Były ceniony napastnik dokonał zmiany w ataku. W swoim debiucie z Hoff enheim postawił na niespełna 36-letniego Ibiševicia. Bośniak pierwszy raz w tym roku znalazł się w podstawowym składzie ekipy z Berlina. Mało tego, dostał kapitańską opaskę. Polak pojawił się na murawie dopiero w 79. minucie. Zespół wygrał 3:0, a konkurent rodaka strzelił gola. Za występ dostał od magazynu „Kicker” i dziennika „Bild” notę 2, co oznacza bardzo dobrze. W tym pierwszym piśmie był najwyżej ocenionym uczestnikiem spotkania. Nic więc dziwnego, że dziś weteran z Bałkanów znów ma zagrać od początku, co potwierdzili nam niemieccy dziennikarze. 

Najwięcej goli rezerwowi strzelili dla Lecha Poznań. Na przeciwległym biegunie – Górnik, Jaga, ŁKS, Piast i Lechia. To może być całkiem istotna statystyka w kontekście intensywnej końcówki sezonu.

Polskim szkoleniowcom trudniej będzie zarządzać zespołem niż ich kolegom pracującym np. w Niemczech. Tam przyjęte zostały najnowsze regulacje Międzynarodowej Rady Piłkarskiej (IFAB). Dokonała ona poprawki w przepisach gry, na mocy której każda z drużyn do końca roku może wpuścić z ławki aż pięciu graczy, wymieniając praktycznie pół składu. IFAB tłumaczyła, że podejmowała tę decyzję kierując się zdrowiem zawodników muszących rozegrać wiele meczów w upale i pozostawiła krajowym związkom wolną rękę w przyjmowaniu tych poprawek. W Polsce na razie nie zostały one zaakceptowane i nic nie wskazuje, by sytuacja miała się zmienić. Zbigniew Boniek jasno zakomunikował, że nie jest zwolennikiem tego rozwiązania. – To kabaret – skomentował szef PZPN na łamach włoskich mediów. – Nie wprowadzimy go do polskiego futbolu. Osoby, które podjęły tę decyzję, nie wiedzą, jak wygląda mecz piłkarski. Na mundialu w 1982 roku w miesiąc zagraliśmy siedem meczów w pełnym słońcu, a do dyspozycji mieliśmy tylko dwie zmiany.

Maksymilian Rozwandowicz wierzy w utrzymanie ŁKS-u i zdaje raport z tego, jak wygląda praca z trenerem Stawowym, z którym spotkał się już w Widzewie.

Coś się zmieniło w sposobie pracy trenera?

Na pewno kilka rzeczy robimy inaczej niż pięć lat temu w Widzewie, ale to dobrze. Piłka się zmieniła, to i ćwiczenia musiały. Ale nie są to jakieś wielkie różnice. Zresztą, może jeszcze trener mnie czymś więcej zaskoczy, na razie pracujemy dwa tygodnie, więc niedługo.

Podobno wasz nowy szkoleniowiec poświęca dużo czasu w trakcie zajęć na taktykę i schematy rozegrania akcji. Usłyszałem nawet, że niektóre ćwiczenia są tak skomplikowane, że trudno je powtórzyć.

Nie, aż tak źle nie jest. Na pewno większość zajęć odbywa się z piłką przy nodze, a to cieszy każdego zawodnika. Co do skali trudności, nie powiedziałbym, że są ażtak skomplikowane. Owszem, trzeba być skupionym przez cały czas, ale jeśli na treningu myśli się tylko o tym, jak wykonać ćwiczenie, nikt nie powinien mieć problemu.

Poza tym dziś też dodatek historyczny – trochę o 99. urodzinach samego „PS”, trochę o Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie.

„SPORT”

Jeśli Igor Angulo nie podpisze aneksu do umowy z Górnikiem, to od końca czerwca zabrzanie zostaną w ataku prawdopodobnie z Piotrem Krawczykiem.

W lutym, w meczu 23. kolejki ze Śląskiem we Wrocławiu, dość niespodziewanie dostał szansę gry od pierwszego gwizdka. W przerwie został wprawdzie zmieniony, ale był to wyraźny sygnał, że trener Marcin Brosz mocniej zaczyna na niego stawiać. Potem niespodziewanie dla wszystkich zagrał w podstawowym składzie w meczu z Lechem, a na ławce usiadł sam Igor Angulo. Zabrzanie przegrali 1:4, ale Krawczyk miał powody do zadowolenia, bo w I połowie pokonał Mickey’a van der Harta, zdobywając swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie. To, że jest w strzeleckiej formie potwierdził w meczu rezerw ze Stalą Brzeg (4:1) na początku marca, kiedy to trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Potem nastąpiło przerwanie rozgrywek. – To są sprawy, na które nie mamy wpływu, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni. Miejmy nadzieję, że dalej to będzie tak wyglądało i wymuszona przerwa nie przeszkodzi w moim rozwoju. Staram się wykorzystywać ten okres równie dobrze, jak wykorzystałbym go na boisku i gdy wrócimy do ligi, to zaprocentuje – mówi w rozmowie z oficjalną stroną napastnik Górnika.

Chyba najciekawsza dziś rozmowa w prasie – Zbigniew Boniek opowiada o wznowieniu rozgrywek, sytuacji gdyby ligę trzeba było jednak zakończyć, o swoim zdaniu na temat 5 zmian w meczu, o braku możliwości rozgrywania finału PP na Narodowym.

Dokończenie sezonu oznacza być może uratowanie niektórych klubów dzięki np. otrzymaniu ostatniej transzy z praw
telewizyjnych. Czy polskie kluby wyciągną wnioski i w przyszłości będą lepiej zabezpieczone?

– Dobre pytanie. W czasach wyjątkowych wszyscy żyją w sposób wyjątkowy, a później, gdy wróci normalność, to każdy robi to, do czego był wcześniej przyzwyczajony. Jeżeli obecna sytuacja nie nauczy klubów niczego, to będzie smutne. Natomiast gdybym chciał komuś głębiej zajrzeć do kieszeni, to niektórzy teraz wcale tak dużo nie stracili. Przecież obniżyli pensje piłkarzom, zmniejszyli wydatki, dostaną pomoc z tarczy PZPN-owskiej oraz państwowej. Tak naprawdę niewiele klubów w Polsce zarabia na dniu meczowym. Straty dotyczą może pięciu, sześciu najlepszych drużyn, a pozostałe – nie wydaje mi się, żeby miały z tym jakiś wielki problem.

Gdy np. Francja, Holandia czy Belgia ogłaszały przedwczesne zakończenie sezonu, myślał pan, że skoro oni nie dają rady, to my też nie?

– Nie, ponieważ my jesteśmy inni. W ciężkich sytuacjach umiemy się zjednoczyć i działać. Natomiast każdy przypadek jest inny. Czasami uśmiecham się, gdy analizujemy polską piłkę i mówimy, że np. w Niemczech to, a we Włoszech czy Hiszpanii tamto… Tam jeden piłkarz zarabia tyle, ile u nas cała drużyna. My mamy inną rzeczywistość, dlatego dostosowywanie naszych problemów do kłopotów innych jest niepotrzebne.

A gdyby mimo wszystko nie udało się dokończyć sezonu?

– Już dzisiaj jesteśmy na to przygotowani. Mamy tabelę, z której wiadomo wówczas, kto mistrzem, kto spada, kto wchodzi. To jest proste.

Kto przejmie opaskę kapitańską po Januszu Golu? Wygląda na to, że kapitanem Cracovii będzie Ołeksij Dytiatjew.

Na temat przyjęcia opaski kapitana 31-letni stoper z Ukrainy, którego trener Michał Probierz darzy sporym zaufaniem, wypowiada się bardzo dyplomatycznie. – Zobaczymy, co trener zadecyduje – stwierdził obrońca, grający trzeci sezon w Cracovii. – Na razie nic nie słyszałem. Gdyby jednak zaistniała taka sytuacja, to z szacunkiem wziąłbym opaskę. Mam mocny charakter. Zawsze w każdej drużynie byłem za zespołem czy to na boisku, czy poza nim. Moim zdaniem kapitanem powinien być człowiek, który długo jest w Polsce i długo gra w zespole.

Co prawda tych warunków nie spełnia Sergiu Hanca, ale Rumun, grający drugi rok w Cracovii, także ma dobre notowania w kibicowskim rankingu. 28-letni pomocnik, który w tym sezonie strzelił dla „Pasów” 7 goli, koncentruje się jednak na… sobie. Pozytywnie nastawiony – Czuję się świetnie – zapewnia wychowanek FCM Targu Mures. – Bardzo tęskniłem za grą, za kolegami z zespołu, za trenerami i wszystkimi w klubie. Cieszę się, że znowu jesteśmy razem i wspólnie odliczamy dni do pierwszego meczu.

Ciekawa rozmowa z Leszkiem Bartnickim, prezesem GKS-u Tychy, który opowiada o konferencji klubów I ligi. 13-stronnicowy raport dotyczący organizacji meczów ustalił wszystkie techniczne rzeczy – ile osób ma być na meczu, co z dziennikarzami, co z chłopcami od podawania piłek, jak boisko będą opuszczać kontuzjowani piłkarze.

Jakie jest podstawowe założenie?

– Na meczu może być w sumie do 150 osób. Z tym, że w strefie „zero” mogą przebywać jedynie osoby, które są na klubowej liście, czyli te, które 7 maja zostały poddane testom i od tego czasu są codziennie monitorowane, a ich raporty zdrowotne na bieżąco przesyłane do Komisji Medycznej PZPN. Natomiast w strefie „jeden” będą mogli przebywać pozostali, w tym dziennikarze, czyli dziesięciu piszących i pięciu fotoreporterów, którzy będą jednak musieli pracować z trybun; nie mogą wejść na murawę. Dziennikarze nie będą także mogli wchodzić do pomieszczeń stadionu, a na konferencji prasowej będzie tylko rzecznik prasowy oraz trenerzy. Ewentualne pytania do szkoleniowców dziennikarze będą więc mogli wysyłać sms-em do rzecznika prasowego, który odczyta ich treść i poprosi trenera o odpowiedź. W tych dziennikarskich limitach nie zostali uwzględnieni pracownicy Polsatu, realizujący mecze, bo oni mają swoje procedury.

Ile będzie osób do obsługi meczu?

– Nie będzie noszowych oraz chłopców do podawania piłek. Założenie jest takie, że po 6 piłek zostanie ustawionych wzdłuż każdej linii boiska, czyli do dyspozycji zawodników będą 24 piłki. Jedna osoba z listy pracowników klubu, uprawnionych do przebywania w strefie „zero” będzie odpowiedzialna za to, by piłki – także w trakcie meczu – były na właściwym miejscu i przygotowane do gry. Natomiast w sprawach medycznych, związanych z kontuzjami, zalecenie jest takie, żeby koledzy z drużyny pomogli poszkodowanemu zawodnikowi opuścić plac gry, a w poważniejszych przypadkach pomocy udzielać będzie ratownik medyczny, bo karetka pogotowia musi być na meczu.

Włosi powoli wracają do treningów, na zajęciach pojawił się Cristiano Ronaldo, który czas kwarantanny wykorzystał na inwestycje w Portugalii.

Dzień przed Szczęsnym zakończył kwarantannę Cristiano Ronaldo i jego pierwszy indywidualny trening po powrocie do Italii był wystarczającym powodem, żeby trafił na czołówki gazet. „Ranolday” – obwieścił na tytułowej stronie turyński „Tutto Sport”. Podczas pobytu na Maderze miał okazję zająć się kilkoma inwestycjami dokonanymi w ostatnich latach. Ostatnią z nich ujawniła portugalska gazeta „Correio da Manha”. Ronaldo zakupił działkę o powierzchni 10000 metrów kwadratowych w Cascais, mieście 30 km od Lizbony, które ma najwyższy dochód na mieszkańca w Portugalii. CR7 chce tam zainwestować 8 milionów euro, zamierza zbudować wymarzony dom w jednym z najbardziej pożądanych miejsc w Portugalii, Quinta da Marinha, ze wspaniałą przyrodą, polami golfowymi, gigantycznym centrum handlowym Casa da Guia i luksusowymi restauracjami specjalizującymi się w owocach morza.

„SUPER EXPRESS”

Rafał Gikiewicz opowiada o powodach swojego rozstania z Unionem, pożegnaniu z kibicami i o swojej przyszłości, która nadal stoi pod znakiem zapytania.

Po ogłoszeniu przez klub, że nie przedłuży z panem kontraktu, pożegnał się pan z kibicami Unionu przez media społecznościowe. Odwzajemnili to w jakiś sposób?

– Otrzymałem dużo SMS-ów, telefonów i podziękowań osobistych, z których 99,5 proc. było bardzo pozytywnych. Najbardziej wzruszająca była sytuacja z 80-letnim kibicem Unionu, panem Achimem. Przez kilka tygodni siedział w domu na przymusowej kwarantannie, ale jak się dowiedział, że nie zostanę wUnionie, to przyszedł do klubu o 8 rano i czekał do 13, aż skończyłem trening. Ze łzami w oczach powiedział, że przykro mu, iż odchodzę. Gdy widzisz i słyszysz to od człowieka, który narażając zdrowie, przyszedł się pożegnać, to trudno się nie wzruszyć. Miałem łzy w oczach. Niesamowity człowiek i kibic. Gdy zmarła mu żona, to powiedział, że jeśli ma funkcjonować dalej, to chce żyć dla klubu. Otrzymał karnet na cały sezon, a w zamian wykonuje prace porządkowe w klubie. Gdy nie puszczę bramki w meczu na naszym stadionie, to Achim podpala świeczkę w kształcie cyfry zero, którą ja muszę zdmuchnąć. Jeśli chodzi o pożegnania i wzruszenia, to najcięższe chyba przede mną. Na razie koncentruję się na grze, i jeszcze nie mam w głowie myśli, że wkrótce będę musiał opuścić Berlin.

„GAZETA WYBORCZA”

Katarzyna Kiedrzynek trafi do żeńskiego potentata futbolowego. Wolfsburg to perełka w kobiecej piłce nożnej – apetyt na zdobycie wymarzonej Ligi Mistrzów rośnie.

VfL Wolfsburg to jeden z nielicznych klubów, który futbolu żeńskiego nie traktuje jedynie jako przystawki do dania głównego, czyli męskiej piłki. Profesjonalną drużynę kobiecą miał jeszcze w czasach, gdy najwięksi mocarze futbolu nawet o tym nie pomyśleli. Wolfsburg finansowany przez samochodowy koncern zapewnia piłkarkom wciąż najlepsze warunki, nie tylko finansowe, ale także sportowe. Wilczyce mają do dyspozycji własny, nowoczesny stadion i centrum treningowe, nie muszą więc wbijać się w luki w grafiku męskich drużyn. Dla przykładu: piłkarki PSG muszą na co dzień grać na wynajmowanym stadionie ze sztuczną nawierzchnią, i to tylko jeśli akurat tego dnia nie grają na nim rugbyści. W przypadku kolizji terminów lądują na stadioniku treningowym PSG pod Paryżem. Jeśli istnieją obawy o wyhamowanie rozwoju futbolu kobiecego po pandemii koronawirusa, to wydaje się, że bardziej dotyczy to drużyn będących na łasce męskich gigantów. VfL Wolfsburg z własnym i stabilnym budżetem nie musi się o to martwić.

fot. FotoPyk

Opublikowane 22.05.2020 08:41 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tss
tss

Jak nie byłem nigdy wrogiem Bońka, tak teraz co wywiad widać, że odjeżdża coraz dalej. To, że krótkookresowo kluby sobie zmniejszyły koszty i dostały dotację to jedno, ale skoro jak sam mówi nie żyją one z dnia meczowego, to z czego? Z pieniędzy od reklamodawców, sponsorów i sprzedaży piłkarzy. Wszystkie te źródełka będą w nadchodzącym kryzysie bardzo mocno okrojone, trzeba być debilem żeby tego nie widzieć.

Świroos
Świroos

Pan Prezes tak mówi więc tak jest. Czegoś tutaj nie rozumiesz? ;). Oczywiście żarcik, nie zaczynajmy shitburzy.

tss
tss

Aha, i kupno chałupy (przez Ronaldo) nie jest inwestycją, co uparcie się powtarza w tekście ze Sportu. Inwestycją jest coś co ma przynieść zysk.

dhhdsahdgas
dhhdsahdgas

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili ! kupon z kursem 142 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na dziś już kupon dostępny!

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Boniek za tydzien:”Polski Futbol bogaci sie na pandemii”

ssgggggg
ssgggggg

ale ten boniek to jest baran, jezus, to sie w pale nie meisci

Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020