post Avatar

Opublikowane 06.04.2020 09:23 przez

Damian Smyk

Od klubu dostaję też obiady. Albo odbieram sam, albo przywożą do mieszkania. No i praca. Zaczynam o 7, kończę o 15, normalny etat. Nie chcę zdradzać, co robię. Ale jest fajnie, trochę posiedzę przy biurku, trochę polatam po mieście. Nie ma nudy. A jak trzeba będzie iść na budowę, to pójdę i na budowę. Już raz, w Szwecji, pracowałem. Wiadomo, że wolałbym się skupić wyłącznie na piłce, tylko trenować. Ale tu nawet nie chodzi o pieniądze. Ja muszę zająć czymś głowę, by nie myśleć o głupotach – mówi Dawid Janczyk w reportażu „Gazety Wyborczej”. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Ponad 130 zawodnikom Ekstraklasy wygasają kontrakty w czerwcu tego roku. UEFA i FIFA pracują nad rozwiązaniami, by kluby miały jak rozegrać sezon, bo część zespołów może rozgrywać ostatnie kolejki z wybrakowanymi składami.

– Sprawa kontraktów będzie rodziła absurdy. Trzeba logicznych decyzji, bo dotkną one wszystkich klubów w Europie i na świecie – zauważa dyrektor sportowy Śląska Wrocław Dariusz Sztylka. – Uważam, że kadry powinny zostać zachowane, a umowy kończące się 30 czerwca automatycznie przedłużone do ostatniego meczu sezonu. Byłoby to najsprawiedliwsze rozwiązanie. PZPN, UEFA i FIFA muszą zająć się tą sprawą – dodaje dyrektor Śląska. Takie samo stanowisko przedstawili nam również wiceprezes Wisły Płock Tomasz Marzec, prezes Arki Gdynia Radomir Sobczak i trener Bartoszek. – Powinna być decyzja o automatycznym przedłużeniu umów do dnia zakończenia sezonu. W kontraktach jest przecież zapis o tym, że obowiązuje on na dany sezon. Na pewno będą duże problemy z przedłużaniem tych umów, jeżeli nie będzie przepisu narzuconego z góry – podkreśla Marzec.

Większa rozmowa z Bartoszem Sliszem – o kulisach transferu do Legii, o tym czy musiał się przedstawiać kolegom, o presji związanej z kwotą transferową.

Jaka była pana pierwsza reakcja na wiadomość o ofercie?

Kiedy zadzwonił mój menedżer, początkowo się uśmiechnąłem i prosiłem, żeby nie żartował ze mnie. Dobrze wiedziałem, że zapłata klauzuli oznaczać będzie rekord w transakcjach między polskimi klubami i nie brałem pod uwagę, że tej zimy ktoś się na to zdecyduje. To był ostatni tydzień okna transferowego w Polsce, mentalnie byłem gotowy na kolejną rundę w Zagłębiu. Dlatego nie dowierzałem i dopiero po kilku minutach przyjąłem do wiadomości, że to nie dowcip.

Co powiedział brat Kamil, z którym zaczynał pan kopać na podwórku w Rybniku?

Myślałem, że będzie bardzo zaskoczony, a on to przyjął normalnie. U niego nie zauważyłem emocji. Jego zdaniem nie było minusów i nie powinienem się zastanawiać.

Wiele czasu pan na to nie miał. Już w środę ruszył pan w podróż do Warszawy.

Jeszcze rano tego dnia byłem w siłowni na treningu Zagłębia, popołudniu mieliśmy drugie zajęcia, ale już na nie wyszedłem i zostałem w szatni. Dogadano się w klubie, że lepiej bym nie ćwiczył, żeby nieszczęście się nie przytrafi ło na ostatniej prostej. Zacząłem się pakować, mniej więcej o 19 razem z menedżerem wyruszyliśmy do Warszawy, po drodze przenocowaliśmy, a w czwartek miałem od 9 badania. Potrwały aż do 21. W piątek rano kolejne, w sobotę podpisanie umowy. 

Analiza – kto i ile może stracić na kryzysie w Ekstraklasie. Największe szacunkowe spadki przychodów będzie miała Legia – nawet 35 mln mniej.

Stołeczny klub co prawda w tym sezonie zarobił ponad 70 mln zł na transferach – głównie Sebastiana Szymańskiego, Radosława Majeckiego i Jarosława Niezgody – ale pieniądze miały być przeznaczone na spłatę starych długów. Legia jest bowiem ligową rekordzistką także pod względem krótkoterminowych zobowiązań, według ostatniego sprawozdania wynosiły one 47,5 mln zł. W stolicy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Ostatniego dnia marca klub zwolnił prawie 40 pracowników (z 93), a pozostałym na najbliższe trzy miesiące zredukował pensje o połowę. Dzięki temu zachowa jednak tylko ok. 1 mln zł. Realną zmianę sytuacji mogłoby przynieść obcięcie pensji piłkarzom. Gdyby uzgodniono, że na 3,5 miesiąca zostaną one zmniejszone o 50 proc., klub oszczędziłby 12–13 mln. Choć jednak legioniści są zdecydowanie najlepiej zarabiającymi w ekstraklasie (rekordzista Artur Jędrzejczyk co miesiąc dostaje 200 tys. zł brutto), rozmowy idą bardzo opornie.

Piłkarze Wisły Kraków jako jedni z pierwszych w lidze zrezygnowali z części zarobków. Michał Mak opowiada o tym, jak przebiegał proces podejmowania tej decyzji.

  – Nie było żadnego odgórnego przymusu, jedynie prośba. To prywatna sprawa każdego z nas. Jednak z tego co wiem, nikt się nie wyłamał – rozpoczyna piłkarz Białej Gwiazdy. – Każdy zawodnik otrzymał maila od prezesa i członków rady nadzorczej, w którym była przedstawiona sytuacja klubu. I prośba, abyśmy zrozumieli, że w tych trudnych czasach jedynym sposobem, aby zachowano płynność fi nansową, jest redukcja zarobków – Mak podkreśla, że władze Wisły niczego nie narzuciły że podeszły do swoich pracowników z dużym szacunkiem. Dlatego on sam, mimo że jego umowa kończy się 30 czerwca tego roku i nie ma pewności, czy pozostanie w Krakowie na kolejny sezon, nie miał wątpliwości, jak postąpić.

„Prześwietlenie” Łukasza Olkowicza – tym razem analiza potencjalnych ekstraklasowiczów, czyli rzut oka na kluby, które zaraz mogą pojawić się w najwyższej lidze w Polsce. Sylwetki Podbeskidzia, Warty i Stali.

Podczas metamorfozy Warty zarysowała się strategia klubu dotycząca polityki transferowej czy skautingu, która stale jest aktualizowana. Właściciel i rada nadzorcza zostawiły osobom decyzyjnym w klubie niezależność, ale też i sobie prawo do pytań. I jeżeli trener czy dyrektor sportowy przychodzą do nich z informacją, że znaleźli interesującego zawodnika, to dostają odpowiedź: – Nas nie interesuje, że chcecie tego piłkarza. Chcemy wiedzieć, dlaczego g chcecie? W Warcie więc dużo się dyskutuje, analizuje, czasem spiera, co w założeniu ma minimalizować ryzyko transferowej wpadki, jak i pozwolić zainteresowanym (tym trzymającym się z dala od boiska) poznać mechanizmy, według których budowana jest drużyna. Oczywiście dostęp do tego grona ma ograniczona liczba osób, żeby rozmowy się nie rozmywały. Wartę do czołówki pierwszej ligi wprowadził Piotr Tworek, wcześniej asystent Maciej Bartoszka m.in. w Koronie czy Termalice. Kiedy latem zdecydowano o rozstaniu z Petrem Nemcem, nie był pierwszym wyborem. Ba, nie był nawet drugim czy trzecim, a mimo to okazał się strzałem w dziesiątkę. Warcie zdążyli odmówić Paweł Barylski (asystent w Śląsku) czy Paweł Cretti (dziś w Wigrach), aż wrócono do nazwiska Tworka, który zresztą pracował przed laty w tym klubie jako asystent. 

„SPORT”

Prawie 700 tysięcy złotych wydał Piast Gliwice przez ostatni rok na prowizje menadżerskie. Czy to dużo? Jeśli spojrzeć na to, co dzięki tym pieniądzom udało się zrobić – to raczej nie za dużo.

Co warte pokreślenia, Piast Gliwice, podobnie jak część innych zespołów ekstraklasy, rozlicza się według roku obrotowego, który obejmuje daty 1 lipca – 30 czerwca kolejnego roku. Owe niemal 700 tys. dotyczy więc letniego okna transferowego przed sezonem mistrzowskim i zimowego okna, gdy gliwiczanie byli w trakcie mistrzowskiego sezonu. Kogo wtedy zakontraktowano przy Okrzei? Przede wszystkim zdecydowano się na wykup z Legii Jakuba Czerwińskiego, a Piast zapłacił za ten transfer ponad 200 tys. euro. Jak wiemy dziś były to chyba najlepiej wydane pieniądze… w historii gliwickiego klubu. Poza tym szeregi ekipy z Okrzei zasilili: Hiszpan Jorge Felix, który obecnie jest najlepszym strzelcem drużyny, napastnik Piotr Parzyszek oraz pomocnik Patryk Sokołowski. Wszyscy ci piłkarze stanowią o sile Piasta i w obecnych rozgrywkach. Oprócz tego zakontraktowani zostali obrońca Damian Byrtek i Karsten Ayong (już nie grają w Piaście), Paweł Tomczyk (wrócił do Lecha) oraz młody napastnik Karol Stanek.

Futbol w czasach kryzysu to nie tylko indywidualne treningi i negocjacje kontraktowe – jak radzić sobie z psychologią, gdy padł rytm dnia i gdy nie ma z kim pogadać?

Na Stadionie Ludowym występują 19-letni Holender Quentin Seedorf czy 21-letni Kongijczyk Miguel Quintais. Zagłębie nie zostawia ich samych. – Psychologa nie mamy, ale pracuje za to z nami trener przygotowania mentalnego. Wprowadzamy może nie tyle dyżury, co pewną zasadę: by codziennie dwie osoby z klubu rozmawiały z chłopakami, czy wszystko jest OK, by mogli się wygadać. Jeśli będą chcieli, zawsze można robić jakieś wideokonferencje, nawet by wspólnie potrenować. Monitorujemy nie tylko stan fizyczny, ale też emocjonalny i psychiczny – wyjaśnia Jaroszewski.

Daria Abramowicz, psycholog współpracujący ze sportowcami, przyznaje, że obecna sytuacja wywołana pandemią stanowi ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. – Dla sportowców, obcokrajowców, wyzwanie może być tym większe. Muszą mierzyć się z wieloma innymi kwestiami, jak ograniczanie bodźców związanych z treningiem – co powoduje inne reakcje organizmu – czy troska o bezpieczeństwo finansowe. Jeśli kluby mają możliwość – a pozwolę sobie powiedzieć, że większość ma, bo to nie kwestia nakładów pieniężnych, lecz zaangażowania – zachęcam, by w jakiś sposób zadbać o takie osoby. Niech osoby zarządzające organizacjami sportowymi, klubami, wychodziły z inicjatywą.

Kluby Premier League w pierwszej kolejności szukają obniżek u szeregowych pracowników. Wielu piłkarzy mówi, że na obcięcie pensji się nie zgodzi.

Tymczasem w ogniu krytyki znalazł się Liverpool. „The Reds” szukają oszczędności, a jak napisano wyżej na porozumienie z piłkarzami w sprawie obniżki wynagrodzeń, nie ma – jak na razie – optymistycznych widoków. Dlatego kierownictwo klubu z Anfield Road wysłało pracowników biurowych na przymusowe urlopy. I choć zapewniło w specjalnym oświadczeniu, że będzie wypłacało 100 procent pensji, to takie rozwiązanie bardzo nie spodobało się byłym graczom ekipy z miasta Beatlesów. – To było „kure..o” złe – grzmi Stan Collymore, który w barwach Liverpoolu występował przez dwa sezony. A Jamie Carragher, który z klubem był związany od 12. roku życia przez 17 lat, powiedział, że cały wypracowany szacunek klubu legł w gruzach. Obaj byli piłkarze podkreślili, że taki klub jak Liverpool ma bardzo bogatych właścicieli, a sama wartość zespołu jest ogromna.

„SUPER EXPRESS”

Dobre wieści z Francji. Joachim Marx, były świetny polski piłkarz, pokonał koronawirusa. I to w wieku 76 lat!

Jak się pan czuje? Z tego, co słyszymy, jest coraz lepiej.

Joachim Marx: – Myślę, że najgorsze już za mną. Ale ta choroba jest przerażająca, podstępna. Już 15 marca zacząłem się źle czuć, miałem iść na wybory, jednak musiałem zostać w domu. Miałem straszne bóle głowy, odczuwałem dziwne smaki, absolutny brak apetytu. Całymi dniami leżałem z zamkniętymi oczami. Po 15 min patrzenia w sufit powieki same opadały…

Temperatura?

– Oj tak. Raz ponad 39, a potem 36,6. I znowu w górę, i potem w dół. Skoki niesamowite. Przyjechał lekarz, zbadał, powiedział, że wszystko wskazuje na koronawirusa. Brałem leki na zbicie gorączki, takie najbardziej popularne we Francji. Ale w ubiegłym tygodniu temperatura skoczyła do 41,2 st. C! Wtedy już nie było wyjścia – szpital. Tam badania, zbijanie temperatury i oddech ulgi – stwierdzili, że nie jest ze mną tak źle, a płuca w porządku. O drugiej w nocy postanowili odwieźć mnie do domu.

„GAZETA WYBORCZA”

Reportaż o tym, jak Dawid Janczyk wstawał i upadał. Teraz próbuje po raz wtóry stanąć na nogi – w Ciechanowie, pod Warszawą. Sam przyznaje – fizycznie nie czuje się źle, ale psychicznie jest słabo. Twierdzi, że miał oferty z Kataru.

Fizycznie czuję się dobrze. Muszę jeszcze zrzucić ze trzy kilo, ale to wszystko. Gorzej z głową. Psychicznie jestem niziutko. Ten Ciechanów to też dlatego, by być blisko dzieci. Żona z córkami mieszka w Warszawie. Jak tylko mogę, to wsiadam w auto i zaraz u nich jestem. Zobaczyć córki to dla mnie speed na cały tydzień. Starsza córka ma jedną zabawkę: piłkę. Jak nikt nie chce, to sama na przerwach kopie, zdziera kolanka. Jest bardzo ułożona. Wie, kiedy jest czas na telefon, kiedy na naukę, a kiedy na piłkę. Czy ma idola? Tak, tatę. W maju będzie miała komunię. Jakbym wyjechał do tego Kataru i ominął taki ważny dla niej dzień, to chyba bym sobie nie darował, że znowu spieprzyłem. Wiadomo, dzieci w szkole rozmawiają. Inne coś usłyszą od rodziców, a potem powtarzają moim córkom, że mają ojca alkoholika. Nieraz widziałem, jak wracają smutne z lekcji. Chcę im udowodnić, że ich tata jest jeszcze coś wart.

Opublikowane 06.04.2020 09:23 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Afropl
Afropl

Spokojnie Dawid, wypij sobie piwko, to psychika pójdzie wysoko.

Fbrd
Fbrd

Janczyk??? Niech wypierdala do kostki brukowej albo za łopatę.Przeczytałem autobiografię tego kretyna i wydawca powinien mi zwrócić kasę za tę książkę bo aż niechce mi się przeznaczyć nawet pół grosza na takiego bezmózga!!!!

Czernobog
Czernobog

Aż se zgóglowałem ten Ciechanów. Faktycznie pod Warszawą. 100 km.

Pelikan Gumofilce
Pelikan Gumofilce

Katar to jakaś wieś na podlasiu czy jemu naprawdę się wydawało, że jakiś szejk albo trener pomyślał, jakoby sćiągnięcie tykającej bomby jaką jest Janczyk to dobry pomysł?

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Kiedyś by na tych stadionach grał. Teraz może jedzie je budować?

Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: POWRÓT EKSTRAKLASY! Na początek Wrocław

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zespół przy Darku odetchnął. Żuraw nie ma chorego ego

– Darek robił to bardzo dobrze już jako asystent w Lechu, kiedy współpracował z Marcinem Kamińskim czy Tomkiem Kędziorą. Wiele godzin poświęcił na trening indywidualny i przygotowanie do wyzwań. Już wtedy było u niego widać pasję w tym, żeby tych młodych wprowadzać. Fundamentalne jednak jest to, czy trener potrafi rozwijać zespół, a co za tym […]
29.05.2020
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020