post

Opublikowane 05.09.2021 14:42 przez

Sebastian Warzecha

Miał wielki talent do piłki ręcznej, w wieku 17 lat trenował nawet z pierwszym zespołem VIVE Kielce i nie odstawał wtedy od legend polskiego szczypiorniaka. Potem przyszły jednak kontuzje. Najpierw problem z łąkotką, później zerwane więzadła. Gdy się rehabilitował, brakowało mu adrenaliny. Brat polecił pokera. Okazało się, że jest w tym dobry, karty go wciągnęły. Dziś zarabia na nich miliony i jest jednym z najlepszych pokerzystów na świecie. Jak Wiktor Malinowski doszedł do statusu gwiazdy karcianych stołów?

To było kilka dni temu, w trakcie turnieju na Cyprze – Super High Roller Bowl Europe. Przydługa nazwa, ale warta zapamiętania. Z naszej perspektywy głównie dlatego, że wygrał go właśnie Wiktor Malinowski. „Limitless”, bo pod taką ksywką też jest znany, był tam bezkonkurencyjny. W nagrodę zgarnął najwyższą jednorazową wygraną w historii polskiego pokera – 3,7 miliona dolarów. Po przeliczeniu? Około 14 milionów złotych.

— To było mnóstwo dobrej zabawy. Przy finałowym stole siedzieliśmy ponad dwie godziny, a potem jeden na jednego kolejnych pięć. Nie grałem zbyt dobrze, ale wtedy dostałem asa i króla. To był świetny turniej. Nie mogę się doczekać następnych! — mówił po wszystkim. Nie ekscytował się przesadnie zwycięstwem, takie sumy to dla niego nic nowego. Owszem, nigdy wcześniej w turnieju nie wygrał takiej kasy za jednym zamachem. Ale równie wysokimi kwotami operuje od dawna.

W turniejach też odnosił wcześniej sukcesy. Zarówno tych rozgrywanych online, jak i na żywo. W Festiwalu SCOOP na PokerStars zgarnął kiedyś niecałe 242 tysiące dolarów. Z kolei na World Championship of Online Poker w 2018 roku do jego kieszeni powędrowało ponad 700 tysięcy zielonych. Inny turniej – Super Millions, na platformie GG – to z kolei niespełna 400 tysięcy dolców więcej na koncie Polaka. A przecież za niższe miejsce – o ile doszło się do czołówki – też da się zgarnąć wygrane. Tak wygrywał na przykład ładne sumy w Monte Carlo, gdzie poleciał właściwie na wakacje. Ale że rozgrywano akurat turniej, to skorzystał. I opłaciło się.

– Przejście z pokera online do gry na żywo było całkiem proste. Czuję się w tym bardzo komfortowo, ponieważ nie jest to dla mnie nic nowego. Czuję, jakby tu było moje miejsce. Poza tym, szczerze mówiąc, porównując poziom gry online do tego na żywo, to poker live jest łatwiejszy. Kocham turnieje, ponieważ są w nich o wiele większe emocje. W grach cashowych [gry online, w których gra się za własne pieniadze, można wyjść w każdej chwili, zachowując wygraną, ale też, w razie potrzeb, dokupić żetony – przyp. red.] wiesz, czego możesz się spodziewać. W turniejach za to sytuacja często się zmienia. Inni gracze? Teraz powinni mnie już znać. Na początku mogli myśleć, że jestem jakimś VIP-em lub coś z tym stylu, ale teraz chyba już wiedzą, kim jestem – mówił Wiktor dwa lata temu portalowi pokertexas.net.

I faktycznie, w świecie pokera zna dziś go już każdy. Mało jednak brakowało, by mówili o nim dziś głównie fani piłki ręcznej.

W ślady ojca

Aleksander Malinowski był znakomitym piłkarzem ręcznym. Tak, Aleksander, Białorusin, początkowo grający jeszcze w barwach Związku Radzieckiego, z którego młodzieżową reprezentacją wygrał mistrzostwo świata, najlepszy był też w Igrzyskach Dobrej Woli. Znakomite wyniki osiągał również z SKA Mińsk, wówczas europejską potęgą szczypiorniaka, w barwach której trzykrotnie triumfował w Pucharze Europy (poprzedniku Ligi Mistrzów) i wygrywał mistrzostwa ZSRR.

A skąd jego związek z Polską? Ano stąd, że w 1993 roku trafił do Iskry Kielce, gdzie zdobył dwa mistrzostwa kraju, a potem – po przystanku w Izraelu – reprezentował też barwy MKS Końskie. W 2002 roku za to został trenerem VIVE, pierwszym pod rządami Bertusa Servaasa, który do dziś jest prezesem klubu. Malinowski od razu zapewnił kielczanom historyczny sukces w postaci ich pierwszego dubletu – mistrzostwa i Pucharu Polski. Później był też drugim trenerem, a kiedy Daniel Waszkiewicz został zwolniony, na powrót wskoczył za kierownicę. Potem pracował też w innych klubach, zarówno polskich, jak i na Białorusi, a do VIVE wracał jeszcze dwukrotnie – ostatni raz tuż przed tym, jak funkcję trenera powierzono tam Bogdanowi Wencie. Dziś nadal mieszka w Polsce.

Co nas jednak bardziej interesuje – ma dwóch synów. Starszego Aleksandra i młodszego Wiktora. Ten drugi urodził się w Mińsku, ale już pierwsze kroki, jak wspominał ojciec, stawiał w Kielcach, na hali. Od małego właściwie się tam wychowywał, często był obecny na treningach i meczach taty. Przesiąknął zapachem tego miejsca, zanim jeszcze właściwie zainteresował się piłką ręczną tak, by chcieć ją uprawiać. Jak jednak wspomina, nigdy nie był na siłę pchany w tym kierunku.

– Sam chciałem spróbować. Jak miałem 13 lat, to właściwie przestałem chodzić do szkoły, olewałem zajęcia, zamiast tego trenowałem. Wszystko wskazywało na to, że było dobrze, w peaku formy czułem, że mam wszystkie atrybuty do tego, żeby zostać dobrej klasy graczem. Dużo moich znajomych, z którymi grałem kiedyś w młodzieżowej kadrze Białorusi, gra teraz zawodowo. Mam z nimi kontakt – wspominał w Hejt Parku na antenie Kanału Sportowego.

Był rozgrywającym, wielu twierdzi, że idealnie poradziłby sobie na środku, ale często grywał na lewej lub prawej stronie. Z juniorami młodszymi VIVE został mistrzem Polski i najlepszym graczem finałów. A to był spory sukces, bo grał wtedy właśnie na prawej stronie, gdzie jako praworęczny gracz w teorii miał nieco trudniej. Ci, którzy pamiętają go z tamtych czasów, twierdzą, że znakomicie potrafił czytać grę, miał świetny przegląd pola, dobre warunki i nieźle grał też w obronie.

– Pamiętam go jako chłopaka, który świata poza piłką ręczną nie widział. Był strasznie zaangażowany. Gdy graliśmy gdzieś turnieje i spaliśmy w internatach, schodził na śniadanie i z boku przygotowywał sobie jedzenie z własnych produktów, już jako dzieciak miał nawyki żywieniowe profesjonalnego sportowca. Jeśli w juniorach grał mecz w środku tygodnia, to nie było go w szkole trzy dni. Dzień przed meczem się do niego przygotowywał, drugiego dnia grał, a trzeciego odpoczywał – opowiadał Paweł Tetelewski, jeden z jego trenerów, na łamach portalu Echo Dnia.

Wiktor Malinowski w barwach VIVE Kielce

Wiktor Malinowski w barwach VIVE Kielce. Fot. Newspix

Wkrótce powoływano go też do młodzieżowej kadry Białorusi, grywał w Dinamie Mińsk, Niemczech, a jako siedemnastolatek został zaproszony na treningi pierwszego zespołu VIVE przez Bogdana Wentę. – Drużyna była bardzo charakterna, a w dodatku od młodego najwięcej się wymaga. Na przykład z Michałem Jureckim napierdalałem się dość mocno i to było spoko, bo można było tak wywalczyć respekt. Niestety, akurat w tamtych czasach i przy założonych celach, nie mogli wziąć młodego chłopaka. Teraz Dujszebajew robi dobrą robotę, bo wprowadza młodych do zespołu. Wtedy czułem, że robię więcej od innych, nawet wkurwiłem się, że nie wzięli mnie do pierwszego zespołu. Czułem, że jakby dali mi normalną szansę, to spokojnie bym sobie poradził. Skład był jednak zapełniony – wspominał w Hejt Parku.

Szansy w Kielcach nie otrzymał, poszedł więc grać w innych klubach. I wtedy okazało się, że nawet jeśli wszystko robi się dobrze i dba o każdy szczegół, to sport bywa nieprzewidywalny. Gdy reprezentował radomski AZS, pojechał na sparing do Puław. Już w drugiej akcji zderzył się z Mateuszem Kusem, który potem grał też w… VIVE. Wiktor uszkodził łąkotkę. Kilka miesięcy leczył uraz, a gdy wrócił do gry, zerwał więzadła krzyżowe w drugiej nodze. Znów czekała go długa rehabilitacja.

Wtedy jeszcze nie wiedział, że to mógł być jeden z najważniejszych momentów w jego życiu.

Azjatyckie Vegas

Zmieńmy scenerię i przenieśmy się o kilka lat do przodu. Makau, była portugalska enklawa w Chinach, dziś specjalny region administracyjny. A przy okazji – jedna ze światowych stolic hazardu. Sam Malinowski mówi, że to jak Las Vegas na sterydach. Na sterydach, bo gra się w dużej mierze na wysokie stawki, ludzie, którzy tam przyjeżdżają, wiedzą dokładnie, co robią. W Vegas więcej jest turystów, graczy rekreacyjnych. Do Makau często ściągają najlepsi z najlepszych, żeby oskubać tamtejszych milionerów.

Po raz pierwszy pojechał tam, gdy miał 21 lat. Był już znany w świecie gier online, ale do realnych stołów dopiero przechodził. – Do Makau zaprosił mnie mój dobry przyjaciel, Timofey Kuzniecow, jeden z najlepszych graczy na świecie. Trochę czasu mi zajęło, żeby poczuć się tam komfortowo, bo to zupełnie inna gra. W domu gram w piżamce, mam swoją kawkę i tak dalej. A tam przychodzisz do kasyna, jakiś Chińczyk coś krzyczy, latają smoki, gra muzyka… Trzeba mieć większą dyscyplinę, zbyt łatwo się zapędzić, gdy ma się dużo żetonów. Tam gra się na wysokie stawki, kultura gry jest zupełnie inna. Gdy w Europie ktoś przegra milion dolarów, to będą się zastanawiać, jak mógł na to pozwolić. A w Chinach to pokaz jego statusu, ludzie przechwalają się, ile przegrali. Ale też wierzą, że swojego pecha zostawiają na stole, a w biznesie im się powiedzie – mówił Malinowski.

On zwykle gra właśnie na wysokie stawki. Bywa, że w puli obraca się milionami. Raz kilka milionów się wygra, raz przegra. Życie. Nie można się tym jednak przejmować, po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić. Poker ma w sobie element losowy, choć to głównie gra umiejętności, lepsi gracze ostatecznie zawsze wyjdą na plus, również w Makau. Czasem jednak trzeba się przy tym nieźle namęczyć. Wiktor pamięta szczególnie jedną sytuację.

Przy pokerowych stołach nic się wtedy nie działo, a on sam od kilku dni grał głównie online, czekając, aż rozpocznie się jakaś gra na żywo. W Makau kiedy taka się zaczyna, przychodzi ci SMS, masz wtedy 20 minut, może pół godziny na zjawienie się przy stole. Przyjdziesz, siadasz i dostajesz żetony. Tamtego dnia Wiktor planował pojechać z kolegą do SPA, zrelaksować się. Ale nagle przyszedł SMS, akurat, gdy Malinowski przechodził przez kasyno. A dalej wszystko działo się niemal jak w filmie.

– To była 22, a o takiej porze nie zaczynaliby gry bez powodu. Pomyśleliśmy, że coś się może dziać. Nagle mój znajomy, który był Azjatą, zrobił się blady, bo zobaczył, że VIP, dla którego otwierają stół, to legendarny gość, grający na wysokich stawkach. Inni zawodnicy, gdy się o tym dowiedzieli, przylatywali do Makau bezpośrednimi samolotami, żeby też pograć. Ja akurat dostałem miejsce przy stole, więc grałem trzy dni, nie odchodziłem od niego, bo wtedy pewnie bym już na ten stół nie wrócił. Niemal nie spałem, ale opłaciło się. Makau to takie miejsce, że przez kilka dni może się nic nie dziać, a potem wygrasz największą grę swojego życia – opowiadał.

To właśnie w Makau Wiktor dał się poznać innym graczom, którzy wcześniej kojarzyli go tylko z sieci, tam też zaczął z nimi wygrywać pierwsze rozdania na żywo. Oczywiście, wcześniej trzeba się było do tego wszystkiego dobrze przygotować. Choćby załatwić niezły garnitur, żeby dopasować się do miejsca. W zwykłych ciuchach do kasyna nie wejdziesz. A jak już cię wpuszczą, dostaniesz miejsce przy stole, to grasz, póki możesz. Wiktor wspomagał się nawet… kroplówkami.

– Nie musiałem tak intensywnie grać, ale skoro byłem zawodowcem, to stwierdziłem, że da mi to przewagę nad innymi zawodnikami. Pomyślałem, że skoro fighterzy UFC [Wiktor jest fanem MMA – przyp. red.] robią kroplówkę przed ważeniem, to ja mogę ją zrobić przy grze w pokera. To takie lifehacki, które się stosuje, żeby osiągnąć dodatkową przewagę nad przeciwnikami. Staram się mieć naukowe podejście do swojej pracy – mówił.

Tak samo podchodził do rozpoznawania rywali. Powoli uczył się tego, jak reagować na wydarzenia na stole, gdy nie siedzi przed ekranem komputera. Jak jednak mówi, jego gra jest na tyle dobra pod względem strategii, że nie musi zwracać aż takiej uwagi na to, jak zachowują się rywale. Choć stara się to robić, bo czasem ktoś coś zdradzi, nawet z grona najlepszych rywali.

– Czasem nerwy puszczają. To widać po zachowaniu przeciwnika, gdy na przykład robi się czerwony. Tak samo online, po tym, jak szybko ktoś gra, mogę – za sprawą mojego doświadczenia – poznać jego stan psychologiczny. Można też jednak w ten sposób mylić, blefować. Ci ludzie nie są głupi. Śmiesznie jest, jak ktoś sobie zamówi jedzenie, wtedy zanim je zje, raczej będzie pasować. Podobnie jak z kimś jest dziewczyna i ma bliskie rozdanie, to prędzej wybierze zagranie bezpieczniejsze, bo nie chce przy tej dziewczynie przegrać dużo żetonów – mówił Wiktor.

On sam szybko zyskał uznanie bardziej doświadczonych graczy, którzy zaczęli go nawet pytać o jego zdanie w przypadku konkretnych rozdań i ich analiz. Sam wspominał, że to był dla niego moment pewnego spełnienia. Nic w tym jednak przesadnie dziwnego, jego awans do światowego topu był niezwykle szybki.

Przecież do Makau, raju pokerzystów, trafił ledwie trzy lata po tym, jak w ogóle zaczął grać.

Dla adrenaliny

Gdy był kontuzjowany i się rehabilitował, brakowało mu emocji, rywalizacji. Narzekał na to często i głośno. Aż starszy brat rzucił do niego „to pograj w pokera w Internecie”. Aleksander pewnie nie spodziewał się, że Wiktor z tej rady faktycznie skorzysta. A ten spróbował i niespodziewanie okazało się, że jest w tym całkiem dobry.

Najpierw grał tak zwane freerolle, czyli turnieje bez wpisowego, gdzie pula nagród załatwiana jest przez organizatora. Często gra się nawet nie dla pieniędzy, a nagród rzeczowych czy też wpisowych do innych, większych turniejów. To całkiem niezłe miejsce na naukę gry, aczkolwiek niektórzy narzekają, że gra toczy się w nich wolno, a poziom rywali jest niski. Wiktor na początku jednak właśnie tego potrzebował – chciał pograć z przeciwnikami słabszymi od siebie, zobaczyć, czy będzie w stanie wygrywać.

Był. Najpierw pojawiło się u niego jakieś sto dolarów, już to go zachęciło do dalszej gry. Wkrótce miał na koncie tysiąc i nie zwalniał tempa. – Od dziecka lubiłem różne gry. W wolnym czasie spokojnie sobie grałem i trenowałem. Miałem nawet trenerów pokera, jednego, a potem drugiego. Początkowo myślałem, że w tej grze są sami geniusze, ale jednak wszystkiego da się nauczyć. Jak zacząłem zarabiać duże pieniądze jak na Polskę, to pomyślałem, że może to coś dla mnie – to takie połączenie talentu i ciężkiej pracy. Pewne rzeczy przychodziły mi dość łatwo i bardzo jarało mnie to, że to taki indywidualny sport, ale z rywalizacją – wspominał.

Kręciło go też to, że w pokerze nie mógł złapać kontuzji. Wszystko zależało od tego, jak się przygotował i rozgrywał konkretne partie. A to był przecież okres, w którym czuł ogromną złość na to, że jego własny organizm nie pozwolił mu kontynuować kariery szczypiornisty. Poker stał się więc swego rodzaju terapią, pomagał mu sobie z tym poradzić. Kiedy już wrócił do zdrowia, przez jakiś czas łączył karierę szczypiornisty z tą pokerową. Szedł na poranny trening, po nim grał w pokera, potem odbębniał drugi trening i po powrocie do domu aż do późnej nocy siedział przed komputerem.

W końcu uznał, że trzeba wybrać jeden z tych sportów. A że kasy miał z pokera już dużo, postawił na niego.

– Rodzice wiedzieli, że nie mają wpływu na moją decyzję. Po prostu powiedziałem im, że będę teraz grał tylko w pokera, nie mówiłem za to, ile mam pieniędzy. Były jakieś łzy, ale potem, jak zobaczyli, że wynająłem sobie zajebiste mieszkanie, mam kasę, pomagam im, to dostrzegli, o co w tym pokerze chodzi. Kibicują mi dziś, są bardzo dobrymi rodzicami. Jak grałem w piłkę ręczną w Niemczech w drugiej czy trzeciej lidze i byłem po kontuzji, to czułem, że bez urazów byłbym w wielu sytuacjach na przykład o pół kroku szybszy. Cały czas przechodziłem też różne rehabilitacje, a w pokerze zarabiałem coraz więcej pieniędzy. Zimą czułem, że kolano mnie boli. Wtedy zdecydowałem – skoro dograłem do końca rundy, to wykupiłem swój kontrakt i zrezygnowałem z piłki ręcznej – mówił.

Hobby, bo tak to się zaczęło, szybko przerodziło się więc w sposób na życie. Bywało, że pokerowi poświęcał i osiemnaście godzin dziennie. Niekoniecznie grał, często analizował zamiast tego swoje stare rozdania, chciał wyeliminować błędy, zerkał też na to, jak grają rywale, dopasowywał do nich strategię, ale też trenował ciało, bo – jak mówi – bez tego nie byłby w stanie wytrzymać wysiłku umysłowego i fizycznego, trwającego nierzadko i po kilkanaście godzin. Wielu mówi, że pomogła mu w tym piłka ręczna i to, że od najmłodszych lat był za jej sprawą zdyscyplinowany. On sam też tak myśli, po prostu przerzucił się z ciężkiej harówy w jednym sporcie, na równie ciężką harówę w drugim.

To sprawiło, że dziś jest uznawany za jednego z najlepszych – o ile nie najlepszego – gracza No Limit (odmiana, w której gracz może podnieść stawkę nawet o wszystkie swoje żetony, bez górnej granicy) Hold’em na świecie.

Limity? Brak

Dziś już każdy, kto interesuje się pokerem zna albo jego nazwisko, albo pseudonim, pod którym grał online i który przylgnął do niego na stałe – „Limitless”. Tym bardziej, że ten naprawdę pasuje. Wiktora wiele osób lubi oglądać za sprawą jego stylu. To gość, który momentami ociera się o szaleństwo, jak twierdzą osoby z branży. Nie boi się zagrań, jakich unikaliby inni zawodnicy, potrafi zaskoczyć rywali. Gra spektakularnie, można w ciemno zakładać, że kiedy jest przy stole, wydarzy się coś ciekawego.

Przede wszystkim jednak – taki styl gry przynosi owoce. W cashowej odmianie pokera Wiktor powszechnie uważany jest za jednego z najlepszych graczy na świecie. A niektórzy twierdzą nawet, że jest najlepszy. Zresztą on sam mówi, że o ile kiedyś bał się ustawiać samego siebie na szczycie, to dziś nie ma już z tym problemu, bo po prostu widzi, że na jego poziomie jest jeszcze dwóch, najwyżej trzech innych gości.

Odkąd wszedł na taki poziom, pokazał też, że potrafi też się zareklamować. Przykład? Odrzucił kiedyś udział w turnieju zaproszeniowym, w którym udział miała wziąć światowa czołówka, bo uznał, że stawki są dla niego za małe. Zapowiedział jednak, że może zmierzyć się jeden na jednego ze zwycięzcą. Tym okazał się Fedor Holz, ale gdy nie było odpowiedzi, Malinowski pojawił się w popularnym podcaście Joeya Ingrama i powiedział, że chciałby z nim zagrać i może to zrobić nawet pod wpływem alkoholu. Do pojedynku ostatecznie doszło, Polak go przegrał. Ale o tym mało kto pamięta, większość ma w głowie jego deklaracje, a i sama rozgrywka była raczej pokazowa, Wiktor zresztą faktycznie popijał wino.

To nie są zresztą słowa rzucane na wiatr. On po prostu wie, że dziś może rywalizować z każdym, zarówno online, jak i z dala od internetu, przy faktycznym stole. Jego wyniki z kolejnych turniejów tylko to potwierdzają. – Uważam, że jeśli gram swoją najlepszą grę i jestem na maksa skoncentrowany, to mogę pokonać każdego. To widać nawet po lobby, siedzę tam całymi dniami i nie ma już wielu chętnych, którzy by się do mnie dosiadali. Aczkolwiek wolę mieć wizerunek słabszego gracza, bo mam dzięki temu więcej rozdań, akcji – mówił w Hejt Parku. To jednak było już jakiś czas temu, dziś naprawdę ma spore problemy ze znalezieniem kogoś do gry na swoich stawkach. Bo inni wiedzą po prostu, że ten gość jest genialny.

Co ważne, podkreśla, że nieustannie stara się rozwijać. Dba o przygotowanie mentalne, fizyczne i strategiczne. Stara się nie zaniedbać ani jednego szczegółu. Owszem, czasem sprawia mu to problemy, bo na przykład na wakacjach nie potrafi przestać myśleć o tym, że gdy on odpoczywa, inni pewnie przygotowują się do tego, żeby go ograć. Ale dziś i tak jest znacznie spokojniejszy niż kiedyś. Bo jest pewny swoich umiejętności i możliwości, nauczył się też nie przejmować porażkami. Przegra kilka milionów? Trudno, tak musi być.

– Najwięcej przegrałem.. trzy miliony dolarów w dwa dni. Dla mnie to nadal coś niewyobrażalnego. Przecież zaczynałem w 2014 roku od bezpłatnych turniejów. Sam sobie czasem mówię: „Kurwa, jak to się wszystko szybko potoczyło”. Potem idę do sklepu po bułkę czy jabłko i to jakoś siedzi w głowie, patrzę na ten świat i wydaje się szary. To jest jeden z takich problemów gry na wysokie stawki. Ludzie, którzy grają niższe stawki, mają mniej tego stresu. Teraz jednak, gdy gram od kilku lat, to trochę się do tego przyzwyczaiłem. Staram się dążyć do perfekcji, grać każde rozdanie jak najlepiej. Ale my jesteśmy ludźmi. Trzeba się liczyć z tym, że na rozdaniu przegra się nawet całość swoich żetonów, jeśli nie będzie się uważnym – mówił w rozmowie z Michałem Polem.

Ogółem jego bilans wychodzi jednak na plus. I to mocno. A jego kariera pokazuje, że w pokerze można odnieść sukces szybko, nawet jeśli wcześniej nie interesowało się nim niemalże w ogóle. Niezależnie od tego kiedy zaczynasz i jakie masz doświadczenie. Wiktor Malinowski pokazał, że limitów nie ma. Wspiął się na szczyt.

W tym wszystkim jest tylko jedna rzecz, która cały ten obraz psuje.

W Polsce nie pogra

Wiktor od kilku lat właściwie nie zagląda bowiem do Polski. Mieszkał w tym czasie w Makau, często przebywał w Wielkiej Brytanii, a na stałe rezyduje w Moskwie. Mało nawet rozmawia w naszym języku, co czasem da się usłyszeć, bo regularnie do wypowiedzi wpycha angielskie terminy, czasem zapomina też polskich słów. A przecież często podkreśla, że z Polską czuje się związany, ma też podwójne – polskie i białoruskie – obywatelstwo i we wszelkich turniejach gra z biało-czerwoną flagą przy nazwisku, z nią też funkcjonuje w rankingach. Czemu więc w Polsce się nie pojawia?

Odpowiedź jest prosta: bo tu nie może grać.

Od czasu wprowadzenia ustawy hazardowej, która liczy już sobie kilkanaście lat, gra w pokera w Internecie w Polsce jest nielegalna. Prawo jest martwe, da się je ominąć na wiele sposobów, ale jeśli chciałoby się grać w pełni legalnie i odprowadzać w kraju podatki – to na ten moment nie ma takiej opcji. Dlatego nasi najlepsi pokerzyści – a poza Wiktorem mamy kilkudziesięciu na światowym poziomie – albo rezydują w innych krajach, albo mieszkają w Polsce, ale grać na żywo musza poza jej granicami. Zawodowo lub półzawodowo w pokera gra zresztą tysiące Polaków. I znów – albo poza krajem, albo online z jego terytorium, ale nielegalnie.

Wiktor często podkreśla, że ma nadzieję, że coś w tym temacie w Polsce się ruszy. Bo poker, co mówią wszyscy z nim związani, to nie gra losowa, hazardowa. Owszem, pewien element losowości w niej jest, ale liczą się przede wszystkim umiejętności. Trzeba się więc przygotowywać do niej jak do każdego innego sportu, przede wszystkim sporo trenując i analizując posunięcia rywali. Niestety, w Polsce nie jest to postrzegane w ten sposób i nawet gracze rekreacyjni często przejeżdżają po prostu przez granicę, do Czech albo Słowacji, gdzie odbywają się turnieje.

Gdyby Wiktor grał w naszym kraju w pokera i tu chciał zarabiać, stałby się przestępcą. Mieszkając w Moskwie, Makau czy Londynie jest gwiazdą. Nie może więc dziwić, że nad Wisłę nie przyjeżdża. Choć liczy, że kiedyś się to zmieni.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
14.10.2021

Zabójstwo Agnes Jebet Tirop. „Kenia straciła klejnot”

Miała przed sobą prawdopodobnie jeszcze mnóstwo lat wielkiej kariery. W jej dorobku już znajdował się rekord świata w biegu na 10 kilometrów, dwa medale lekkoatletycznych mistrzostw świata ze stadionu i tytuł mistrzyni w biegach przełajowych. Mogła zdobyć sporo kolejnych wyróżnień, gdyby tylko dostała na to szansę. Niestety, jej życie zostało brutalnie przerwane. Agnes Jebet Tirop […]
14.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Płock? Jednak gorący teren

Wisła Płock przerżnęła w tym sezonie sześć meczów ligowych poza swoim stadionem, w dodatku wyleciała z Pucharu Polski, gdy trzeba było jechać do Kielc na konfrontację z Koroną. Za to na własnym placu budowy Nafciarze punktują tak, jakby chodziła im po głowie gra o puchary, bowiem na razie tylko Lech nastukał więcej punktów przy Bułgarskiej, […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
14.10.2021

Zabójstwo Agnes Jebet Tirop. „Kenia straciła klejnot”

Miała przed sobą prawdopodobnie jeszcze mnóstwo lat wielkiej kariery. W jej dorobku już znajdował się rekord świata w biegu na 10 kilometrów, dwa medale lekkoatletycznych mistrzostw świata ze stadionu i tytuł mistrzyni w biegach przełajowych. Mogła zdobyć sporo kolejnych wyróżnień, gdyby tylko dostała na to szansę. Niestety, jej życie zostało brutalnie przerwane. Agnes Jebet Tirop […]
14.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tenis. Świątek przegrała z Ostapenko

To był mecz dwóch triumfatorek wielkoszlemowego French Open. Ostapenko wygrała w 2017 roku, Iga Świątek trzy lata później. W obu przypadkach było to zresztą spore zaskoczenie, wręcz sensacja. Ze sobą grały wcześniej raz, jeszcze przed tytułem Igi z Paryża – w 2019 roku Polka przegrała w Birmingham 0:6, 2:6. Dziś zdobyła więcej gemów. Ale wynik […]
12.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tysiąc wyścigów w nogach. Michał Gołaś i jego kariera

Zawodową karierę zaczynał w 2007 roku. Początkowo miał pecha – drużyny, do których dołączał, traciły sponsorów, rozpadały się. Z czasem trafił jednak do największych zespołów w peletonie, stając się jednym z najbardziej lubianych i szanowanych pomocników. Bo w pewnym momencie musiał zdecydować – mógł walczyć o triumfy w mniejszych ekipach i na niewielkich wyścigach, albo […]
12.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tenis. Hurkacz ograł Tiafoe w dwóch setach. Teraz Karacew

Historia rywalizacji Huberta Hurkacza z Francesem Tiafoe sugerowała, że trudno będzie wskazać faworyta do zwycięstwa w ich spotkaniu. W bezpośrednich meczach 2:1 prowadził bowiem Amerykanin. Sęk w tym, że obie wygrane odniósł w 2018 roku, a od tego czasu Hurkacz poczynił wielkie postępy. Dziś w nocy to udowodnił. Mimo przerwania meczu na dwie godziny przez […]
12.10.2021
Inne sporty
09.10.2021

Pogacar najlepszy w Lombardii. Marczyński skończył karierę

W „wyścigu spadających liści”, jak tradycyjnie nazywana jest Il Lombardia, najlepszy okazał się Tadej Pogacar, pieczętując fantastyczny sezon w swoim wykonaniu. W ten sposób zakończył się jednak nie tylko jego kolarski rok, bo tegoroczna impreza w Lombardii to też ostatni w tym sezonie wyścig worldtourowy, a więc należący do najwyższej kategorii. Nas najbardziej interesowało jednak […]
09.10.2021
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gggghh
Gggghh
1 miesiąc temu

Pierwszy 4az od dawna cis nowego I nie paczulowego od pytona.

Michelle W. Thrush
Michelle W. Thrush
1 miesiąc temu
Reply to  Gggghh

Google płaci za każdą osobę za każdą godzinę pracy online w domu. W tym miesiącu z łatwością otrzymałem 23 000 $, a co tydzień zarabiam od 5 000 do 8 000 $ w internecie. Każda osoba dołącza do tej pracy z łatwością, po prostu otwórz tę witrynę i postępuj zgodnie z instrukcjami …..
Odwiedź tutaj … …. https://Www.Jobcash1.com

Stefan
Stefan
1 miesiąc temu

Warto dodac, ze cashe I turnieje dzieli potezna roznica strategiczna, a Wiktor praktycznie bez problemu zamienia formaty wciaz bedac absolutna czolowka. Niesamowita postac

Jarek Mergner
Jarek Mergner (@jarek-mergner)
1 miesiąc temu

Poker to fajna gra.

Pablo
Pablo
1 miesiąc temu

Śledzę jego grę online na GGPoker – to prawda, nie ma wielu większych kozaków od niego. Podejście do gry i doskonalenia można porównać do dążenia RL9 do perfekcji. Brawo Wiktor i oby tak dalej!

Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bayern ze średnią 4,33 gola na mecz za czasów Nagelsmanna

Bayern potrafi być istnym walcem. Kiedy się rozpędza, kiedy przyspiesza, kiedy wchodzi w swój rytm, lepiej nie podchodzić, lepiej nie prowokować. Dobitnie pokazuje to początek kadencji Juliana Nagelsmanna i fakt, że gigant z Bawarii potrzebował zaledwie dwunastu spotkań pod wodzą nowego szkoleniowca, żeby przekroczyć barierę pięćdziesięciu strzelonych bramek. Coś niesamowitego.  Jak rozstrzeliwał się Bayern? 1:1 […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Pierwsze gole Polaków dla Cracovii w tym sezonie

Cracovia wygrała z Wartą. Czy to nas dziwi? No niespecjalnie, bo sześć poprzednich ligowych spotkań Pasy nie przegrały, więc jest ciągłość, jest trwałość dobrej serii. Dziwi i szokuje, oczywiście pozytywnie, nas coś zupełnie innego. Ano to, że gole dla ekipy Michała Probierza strzelali Polacy. Pierwszy raz w tym sezonie.  Rzut oka na dotychczasowe mecze Cracovii […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Atalanta obserwuje Kamińskiego

Jakub Kamiński doskonale wszedł w nowy sezon Ekstraklasy. W dotychczasowych dziesięciu ligowych występach zgromadził ładny bilans: cztery gole, trzy asysty, jedno kluczowe podanie. Na razie skupia się na prowadzeniu Lecha w stronę mistrzostwa na stulecie klubu, ale gdzieś na horyzoncie jawi mu się perspektywa zagranicznego transferu. Na hitowym meczu z Legią obserwować go będą m.in […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Runjaić: – Musimy zmierzyć się z porażką

Pogoń Szczecin przegrała 0:1 z Wisłą Płock. Na pomeczowej konferencji prasowej przegrane spotkanie ocenił Kosta Runajić.  – Mecz można ocenić krótko. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz, ale tak naprawdę nie mieliśmy nad nim kontroli. Wisła Płock ustawiła się nisko, my za mało się poruszaliśmy bez piłki, za mało kreowaliśmy sytuacji ofensywnych. Dlatego pierwsza połowa zakończyła […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Wróciła maszyna. Lewandowski daje prowadzenie Bayernowi Monachium

Błyskawicznie wziął się do roboty Bayern Monachium. Bawarczycy mierzą się dziś z Bayerem Leverkusen, wcale nie są murowanymi faworytami, ale po takim początku sytuacja zmieniła się na ich korzyść.  Już w czwartej minucie do siatki trafił Robert Lewandowski. Polak miał za sobą gorsze tygodnie, słabo wypadł na zgrupowaniu reprezentacji Polski, ale wygląda na to, że […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Kłopoty klubu Bereszyńskiego. Przegrali trzy z czterech ostatnich spotkań

Bartosz Bereszyński nie zaliczy tego popołudnia do udanych. Jego Sampdoria przegrała kolejny mecz i niebezpiecznie blisko zbliżyła się do strefy spadkowej Serie A.  Dzisiejszy mecz, przynajmniej w teorii, był idealną okazją do przełamania. Rywalem Sampdorii było Cagliari, czyli wówczas najgorsza ekipa włoskiej ekstraklasy, która po siedmiu kolejkach miała na koncie trzy punkty. Jak się jednak […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Płock? Jednak gorący teren

Wisła Płock przerżnęła w tym sezonie sześć meczów ligowych poza swoim stadionem, w dodatku wyleciała z Pucharu Polski, gdy trzeba było jechać do Kielc na konfrontację z Koroną. Za to na własnym placu budowy Nafciarze punktują tak, jakby chodziła im po głowie gra o puchary, bowiem na razie tylko Lech nastukał więcej punktów przy Bułgarskiej, […]
17.10.2021