post

Opublikowane 16.06.2021 10:32 przez

Michał Kołkowski

„Całuję cię, Rustu! Całuję twoje ręce, wszędzie cię całuję! Wszędzie cię całuję!” – wykrzykiwał komentator tureckiej telewizji, gdy jesienią 2009 roku 36-letni Rüştü Reçber serią spektakularnych interwencji wybronił Besiktasowi zwycięstwo 1:0 z Manchesterem United na Old Trafford. Tureckiemu golkiperowi wielokrotnie się zresztą zdarzało zachwycać rodaków do tego stopnia, że ci mieli ochotę go wycałować. Zanim jednak Rustu zyskał reputację jednego z najlepszych bramkarzy świata dzięki wspaniałym występom podczas mundialu w Korei i Japonii, musiał pokonać niezwykle krętą, pełną przeszkód drogę na szczyt. Drogę, w trakcie której otarł się nawet o śmierć.

***

Nic nie zapowiadało, by Rustu miał zostać bohaterem podczas Euro 2008. Wydawało się, że on już swoje dla tureckiej kadry zrobił sześć lat wcześniej, docierając z nią do półfinału mistrzostw świata. Do Austrii i Szwajcarii jechał raczej jako dobry duch zespołu, prawa ręka selekcjonera. Fatih Terim znał go od blisko 20 lat i miał do niego stuprocentowe zaufanie, dlatego chętnie zabrał go na turniej w roli zmiennika. Turek cały czas bronił na w miarę wysokim poziomie, a koledzy mogli tylko skorzystać na doświadczeniach, jakie zachował z azjatyckiego mundialu. Numerem jeden w układance Terima był natomiast Volkan Demirel. Żaden tam wielki bramkarz, ale w tamtym czasie zawodnik znacznie solidniejszy od nieprzewidywalnego Rustu.

Problem w tym, że w końcówce ostatniego spotkania fazy grupowej Demirel obejrzał czerwoną kartkę. A to oznaczało, że w ćwierćfinale Turcy będą powstrzymywali ofensywę reprezentacji Chorwacji z Recberem między słupkami.

Wydawało się mogło jednak, że obawy sceptyków odnośnie formy weterana okażą się przesadzone. Po 118 minutach spotkania ćwierćfinałowego stadionowy zegar na arenie w Wiedniu wciąż wskazywał bowiem bezbramkowy remis. Rustu nie prezentował się może szczególnie pewnie, trochę rozrabiał – jak to on – ale potrafił utrzymać czyste konto pomimo naporu chorwackiej ofensywy. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni na kilkadziesiąt sekund przed końcem dogrywki. W 119. minucie gry… Rustu oszalał. Zaliczył absurdalne wyjście z bramki, za które został natychmiastowo skarcony. Ivan Klasnić trafił do siatki, a Chorwaci zaczęli świętować. Nie gola, lecz awans. Na murawę wbiegł nawet ich selekcjoner, Slaven Bilić.

Rustu Recber

Normalna drużyna po takim gongu po prostu rzuciłaby ręcznik. Ale nie podopieczni Fatiha Terima, którzy w trakcie austriacko-szwajcarskiego turnieju raz po raz udowadniali, że są drużyną absolutnie niezłomną. Nietracącą z oczu celu. Turcy jakimś cudem zdążyli wcisnąć wyrównującego gola, a potem zmiażdżyli Chorwatów w konkursie jedenastek. Rustu, który narobił takiego bigosu swoim beznadziejnym zachowaniem na finiszu dogrywki, obronił decydujący strzał w trakcie konkursu jedenastek i zapewnił swojemu zespołowi historyczny półfinał Euro. Ten szalony mecz stanowi dość dobre podsumowanie całej kariery Turka, który – trzeba mu oddać – był gwarantem emocji. Niekoniecznie pozytywnych, ale zawsze olbrzymich.

TURCJA WYGRA Z WALIĄ? KURS: 2,65 W FUKSIARZU!

Po prostu nie można było z nim narzekać na nudę.

RUSTU RECBER – HISTORIA LEGENDY REPREZENTACJI TURCJI

BRAMKARZ Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM

Rustu przyszedł na świat w małej, położonej nad Morzem Egejskim wiosce Kucukkoy. To całkiem urokliwe miejsce, dość popularne jako ośrodek wypoczynkowy z uwagi na piękne, piaszczyste plaże. Turek nie miał jednak zbyt wiele czasu, by w dzieciństwie napawać się tymi pięknymi okolicznościami przyrody. Był jeszcze malcem, kiedy jego rodzina przeniosła się do Korkuteli –  średniej wielkości miasta położonego kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Antalyi. Ojciec chłopca otworzył tam sklep spożywczy. Przed Rustu pojawiła się natomiast perspektywa na piłkarską karierę. Podjął treningi w jednym z miejscowych klubików i zaczął coraz śmielej rozmyślać o związaniu swojej przyszłości z futbolem.

W drużynach juniorskich spisywał się całkiem przyzwoicie. Na skrzydle i w ataku.

Lata spędzone w Kucukkoy pamiętam przede wszystkim przez pryzmat przygód na świeżym powietrzu – opowiadał Turek. – Noce spędzone w namiocie z dala od cywilizacji. Dreszczyk niepokoju, czy nie zaatakują nas dzikie zwierzęta. Na wsi futbol w ogóle dla mnie nie istniał. Pasja sportowa zaczęła się potem. Byłem bardzo szybki, trenowałem sprint na 100 metrów. Do tego siatkówkę, koszykówkę. No i wreszcie piłkę.

Jego pierwszym marzeniem była kariera w lotnictwie. Chciał zostać pilotem. Dopiero wśród rówieśników z miasta złapał piłkarskiego bakcyla. Na bramkę przesunięto go późno – gdy miał 16 lat. – W bardzo krótkim czasie urosłem, a jeden z naszych bramkarzy trafił akurat do wojska – opowiadał. – Trener zaproponował mi, bym spróbował swoich sił między słupkami. Spodobało mi się i tak już zostałem. Usiłowałem się wtedy przebić do pierwszego składu w ekipie Burdurgucu, ale musiałem się tam niestety zadowolić rolą trzeciego bramkarza. To był w zasadzie półamatorski poziom – klub nie płacił mi ani centa. Nawet mi się nie śniło, że kiedykolwiek zdołam się przebić do jednej z drużyn ze Stambułu. Choć marzyłem o tym.

Rustu Recber

Kariera Turka nabrała rozpędu na początku lat 90. Potencjał dostrzegł w nim Fatih Terim, wówczas znajdujący się jeszcze na starcie swojej trenerskiej kariery i dowodzący reprezentacją U-21. Turecka ekipa bardzo dobrze spisała się w eliminacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy w 1994 roku. Wprawdzie nie zdołała awansować na turniej, ale w grupie eliminacyjnej zajęła drugą pozycję, tylko za plecami Polski. Turcy wyprzedzili wówczas między innymi Norwegów, Holendrów i Anglików, a Rustu zachował czyste konto prawie we wszystkich meczach, w jakich dane mu było wystąpić. Nie udało mu się tak naprawdę tylko wyjazdowe starcie z Norwegami przegrane 2:5. Wyniki podopiecznych Terima uznano nad Bosforem za sukces.

„Pamiętam, jak po jednej z porażek bałem się spotkania z Terimem. Zagraliśmy słabo i spodziewałem się awantury. Próbowałem się nawet chyłkiem wymknąć z szatni, ale wpadłem na trenera w drzwiach. Zamarłem przerażony, lecz on tylko poklepał mnie po ramieniu i stwierdził: – Dobra robota, synu. Może reszta drużyny weźmie z ciebie przykład i też zacznie się wstydzić porażek

Rustu Recber (na łamach hurriyet.tr)

Poza Rustu tureckie barwy w kadrze U-21 reprezentowali wówczas tacy goście jak choćby Hakan Sukur, Alpay Ozalan, Ergun Penbe, Arif Erdem czy Abdullah Ercan, którzy potem załapią się do kadry na mundial w Korei i Japonii. Ale, jak mawiał Bogusław Wołoszański, nie uprzedzajmy faktów.

KIERUNEK – STAMBUŁ

Udane występy w młodzieżówce pod okiem Terima pozwoliły Recberowi na zanotowanie piłkarskiego awansu. W 1991 roku związał się z drugoligowym wówczas Antalyasporem, jednym z największych klubów w regionie. W sezonie 1993/94 po raz pierwszy pełnił rolę podstawowego golkipera na profesjonalnym poziomie w piłce klubowej. Wprawdzie tylko w 2. lidze, ale cóż – Rustu został nauczony przez życie, by jeść małymi kęsami. Przed przenosinami do Antalyasporu pojawił się na testach w Galatasaray, lecz nie podpisano z nim tam kontraktu. Trener Mustafa Denizli mógł mu zaoferować jedynie angaż w drużynie młodzieżowej, jednak bez konkretnych planów na późniejszy rozwój kariery w pierwszym zespole. Dla Rustu to odrzucenie było niczym cios obuchem w głowę. Kibicował bowiem Galatasaray odkąd zaczął interesować się piłką.

Szczerze mówiąc, bałem się Stambułu – przyznał Turek. – Zawsze mnie ostrzegano, że jeśli trafię tam w niewłaściwym momencie, mogę się zgubić i już nigdy nie wrócić na właściwą ścieżkę. Dlatego nie szukałem transferu za wszelką cenę.

Jego protektor Terim, który w 1993 roku zmienił posadę trenera kadry młodzieżowej na stanowisko selekcjonera seniorskiej reprezentacji, dbał jednak o odpowiednio szybki progres swojego pupila. Nie udało się z Galatą, więc szepnął słówko komu trzeba w Besiktasu. Ale transfer do kolejnej ze stambulskich potęg także nie wypalił. Wszystko było już właściwie dograne, lecz 13 maja 1993 roku Rustu miał okropny wypadek samochodowy. Jechał wraz ze swoim kolegą z zespołu, Leventem Tekne, ulubieńcem lokalnej publiczności, nazywanym „Motylkiem”.

Auto prowadzone przez Recbera wypadło z jezdni na moście i zaryło o balustradę. Bramkarz wylądował na oddziale intensywnej terapii ze zmiażdżoną klatką piersiową, złamanym biodrem, uszkodzonym kolanem i pooraną twarzą. Nie było pewne, czy Turek kiedykolwiek wróci na boisko. „Motylek” Tekne zginął zaś na miejscu. – Klubowy lekarz poradził, żebyśmy odpuścili ten transfer – przyznał Suleyman Seba, prezydent Besiktasu.

„Przed dziesięć dni po wypadku przebywałem w śpiączce. Obrażenia początkowo wydawały się niemożliwe do wyleczenia. Besiktas ze mnie zrezygnował. Uznano tam, że będzie cudem, jeśli jeszcze zagram w piłkę”

Rustu Recber (na łamach hurriyet.tr)

Rehabilitacja 20-letniego wówczas Turka przebiegła jednak szybciej i skuteczniej, niż się spodziewano. Klubowy fizjoterapeuta z Antalyasporu poświęcił mu kilka miesięcy prywatnego życia. Nawet zamieszkali razem, by od rana ciężko pracować. Już po kilku miesiącach golkiper wrócił do treningów. I wreszcie doczekał się wymarzonego transferu – skoro nie Galatasaray, nie Besiktas, to koniec końców padło na Fenerbahce. Sezon 1993/94 Rustu dokończył jeszcze w Antalyasporze w ramach wypożyczenia, a potem przeniósł się do ekipy „Kanarków”. Terim pompował go bez opamiętania. – To będzie jeden z najlepszych bramkarzy w historii naszego kraju – zapewniał, gdy dziennikarze prosili go o wyjaśnienie, dlaczego powołał do seniorskiej reprezentacji kraju zawodnika tuż po tak skomplikowanych przejściach zdrowotnych, w dodatku grającego w drugiej lidze.

„Cesarz” miał nosa.

LAWINA KRYTYKI

Recber w Fenerbahce wyrósł dość szybko na przywódcę zespołu i jedną z gwiazd ligi. Wygryzł z wyjściowej jedenastki Engina Ipekoglu, 32-krotnego reprezentanta Turcji. Imponował przede wszystkim fenomenalnym refleksem, szybko zaczął też budować reputację specjalisty w dziedzinie bronienia rzutów karnych. Jego spektakularny styl i skłonność do wariackich zachowań oczarowywała kibiców. Pokochali go nie tylko jako bramkarza, ale przede wszystkim jako charyzmatycznego, nieprzewidywalnego showmana. Świra. Pewnie dlatego skłonni byli przymknąć oko na słabe strony Turka. Zaliczała się do nich przede wszystkim gra na przedpolu. Puste przeloty, obcinki, nieodpowiedzialne rajdy po piłkę – nigdy się ich nie oduczył.

W 1996 roku Rustu wywalczył pierwsze w karierze mistrzostwo Turcji. Dla „Kanarków” był to pierwszy tytuł po siedmiu latach niepowodzeń. W sześciu ostatnich spotkaniach sezonu Fenerbahce odniosło aż pięć zwycięstw i straciło tylko jednego gola. Pozwoliło to wyprzedzić Trabzonspor o dwa punkty.

Terim naturalnie postawił też na swojego ulubieńca podczas Euro 1996. Dla tureckiej kadry był to debiut na mistrzostwach Starego Kontynentu i pierwszy występ na wielkim turnieju od przeszło czterdziestu lat. Patrząc zatem na chłodno – sam awans na angielski czempionat należało postrzegać w kategoriach znaczącego sukcesu, lecz tureccy kibice nie są raczej znani z wyważonego podejścia do występów drużyny narodowej. Oczekiwania znacznie przerosły skromne możliwości ekipy Terima. Turcy w fazie grupowej przegrali wszystkie mecze: 0:1 z Chorwacją, 0:1 z Portugalią i 0:3 z Danią. Opinia publiczna wytypowała Rustu na głównego winowajcę tej dotkliwej klęski. I w sumie było w tym trochę racji. Długowłosy bramkarz swoimi pochopnymi decyzjami o wybiegnięciu na przedpole wydatnie ułatwiał życie napastnikom rywali, zwłaszcza w starciach z Chorwacją i Danią.

Chorwacja 1:0 Turcja (mistrzostwa Europy 1996)

Rustu poczuł się dotknięty atakami ze strony dziennikarzy i fanów. Uznał, że niektórzy przekraczają granicę, której przekraczać nie należy. – Futbol w naszym kraju coraz mniej przypomina sport, a coraz bardziej kult. To staje się niebezpieczneoznajmił w jednym z wywiadów. – Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, nie zaczniemy walczyć z tymi zachowaniami, w końcu któremuś piłkarzowi po przegranym meczu stanie się krzywda.

Klapa na Euro 1996 rozpoczęła okres posuchy w karierze Turka. Reprezentacja nie zdołała się zakwalifikować na mundial we Francji, a Fenerbahce nie potrafiło powrócić na krajowy tron. Liga została zdominowana przez Galatasaray, gdzie swoje rządy rozpoczął Terim. „Cesarz” nie potrzebował jednak Recbera w swoim klubie – dostępu do bramki Galaty od 1998 roku strzegł bowiem słynny Claudio Taffarel. Z Brazylijczykiem między słupkami ekipa „Lwów” w 2000 roku zgarnęła Puchar UEFA i zapracowała na nowy przydomek: „Zdobywcy Europy”. Fenerbahce tymczasem zajęło czwarte miejsce w lidze i na domiar złego zaliczyło kompromitującą porażkę w 3. rundzie krajowego pucharu. Lepszy od „Kanarków” okazał się Pendikspor – klub broniący się (zresztą nieskutecznie) przed spadkiem do trzeciej ligi. Po tej klęsce grupa fanatyków Fenerbahce napadła na Rustu.

Mają szczęście, że nie miałem przy sobie pistoletu – wściekał się bramkarz. Dość mocno go tamtego dnia poturbowano. Podobno najbardziej się obawiał, że jego żona przestanie w nim po tym incydencie widzieć prawdziwego mężczyznę.

Zarejestruj się na Fuksiarz.pl

Graj mecze EARLY PAYOUT. Drużyna prowadzi 2:0 w dowolnym momencie, wygrywasz zakład

RECBER RUSTU – 3. MIEJSCE W ŚWIECIE

Wokół napaści na golkipera Fenerbahce narosło mnóstwo teorii spiskowych. Jedna z nich głosi, iż bandyci dopadli Recbera, ponieważ dostali cynk od jednego z klubowych dyrektorów, gdzie i o której godzinie powinni się zaczaić. Klub niespecjalnie zaangażował się w próby zidentyfikowania napastników, co jest jakąś przesłanką świadczącą o tym, iż rzeczywiście coś mogło być na rzeczy. – Władze Fenerbahce udawały, że nic się nie stało – uskarżał się Turek po latach. – Zabolało mnie to. Poczułem, że klub odwrócił się do mnie plecami w trudnym momencie.

W pierwszym odruchu zbliżający się do 27. urodzin Rustu chciał opuścić Fenerbahce. Zrzekł się też opaski kapitańskiej. Finalnie do rozstania nie doszło, ale relacje bramkarza z kibicami „Kanarków” nigdy nie były już tak dobre jak przed laty.

Pendikspor 2:1 Fenerbahce (Puchar Turcji 1999/2000)

Trzeba wszakże pamiętać, że Turek również nie był świętoszkiem. Jeżeli na murawie dochodziło do przepychanki lub awantury, jego bujna czupryna na ogół rzucała się w oczy w samym centrum wydarzeń. Wystarczy wspomnieć pucharową konfrontację między Fenerbahce a Glasgow Rangers z 2001 roku. Kiedy rozjuszony Michael Mols sprzedał kopniaka Samuelowi Johnsonowi z Fenerbahce, Rustu sprintem przebiegł przez pół boiska, by własnoręcznie wymierzyć sprawiedliwość. Rzucił się na Molsa i powalił go na ziemię. Ostatecznie gracz Rangersów obejrzał za swoje zachowanie w pełni zasłużoną czerwoną kartkę, a Turek tylko żółtko. Trybuny Ibrox Stadium prawie eksplodowały z oburzenia.

Glasgow Rangers 0:0 Fenerbahce (eliminacje Ligi Mistrzów 2001/02)

Turek zasłynął też ze swoich konfliktów z dziennikarzami. Z wieloma się procesował, często całymi latami. – To na ogół kłamcy – narzekał. – Kiedyś skaleczyłem się w rękę i pojechałem z tym na pogotowie. Jedna z gazet napisała następnego dnia, że zraniłem się podczas domowej awantury z żoną. Ponoć zbiłem szybę w oknie. Gazeta ani myślała, by sprostować swoje kłamstwa na temat mój i mojej rodziny.

Pomimo wszystkich tych zawirowań w karierze Recbera, pozostał on pierwszym wyborem w reprezentacji. Na Euro 2000 wystąpił w ekipie prowadzonej przez Mustafę Denizliego. Tego samego, który nie widział dla niego niegdyś miejsca w ukochanym Galatasaray. Turcja dotarła do ćwierćfinału. Na mundial w Korei i Japonii kadra zakwalifikowała się natomiast pod wodzą Senola Gunesa. W grupie eliminacyjnej Turcy zajęli wprawdzie drugą lokatę, ale w barażach pokazali klasę. Zmietli z powierzchni ziemi reprezentację Austrii, wygrywając z nią dwumecz aż 6:0.

Rustu stał między słupkami we wszystkich meczach o punkty.

„Najlepszy bramkarz jakiego miałem okazję trenować to Rustu Recber. Też grałem na bramce za swoich zawodniczych czasów, ale jeśli zestawić mnie z nim, nie mogę się uważać za prawdziwego bramkarza”

Senol Gunes (w rozmowie z Tivibu Spor)

Mundial okazał się dla Turcji nadspodziewanie wielkim sukcesem. Ekipa znad Bosforu zaczęła wprawdzie od porażki z Brazylią – choć już w tym meczu zaprezentowała się z niezłej strony i mogła zgarnąć co najmniej punkcik, gdyby nie sędziowski skandal – oraz remisu z Kostaryką, ale zdołała wyjść z grupy dzięki pewnemu zwycięstwu nad reprezentacją Chin. Faza pucharowa była już popisem podopiecznych Gunesa i samego Rustu. Najpierw Turcy pokonali 1:0 Japonię, później Senegal. W półfinale doszło zaś do rewanżowej konfrontacji z Brazylijczykami. Canarinhos raz jeszcze okazali się lepsi i zwyciężyli 1:0, lecz turecki golkiper zrobił naprawdę wiele, by powstrzymać napór Ronaldo, Rivaldo i spółki.

W meczu o brąz Turcja pokonała 3:2 Koreę Południową. Najlepszym bramkarzem turnieju jednogłośnie wybrano Olivera Kahna, ale Recber również załapał się do drużyny gwiazd mistrzostw. Niewątpliwie rozegrał najbardziej spektakularny turniej w karierze. Niejeden dzieciak w Stambule i Ankarze wymalowywał sobie w tamtym czasie dwie grube czarne krechy pod oczami. Charakterystyczny element wizerunku Recbera. Ponoć dzięki tym czarnym smugom Turkowi mniej przeszkadzało światło stadionowych jupiterów. Ale wydaje się, że chodziło mu głównie o to, by wyglądać wojowniczo.

Trener Gunes sądzi, że kluczowa dla sukcesu Turcji była atmosfera w zespole:

Po sezonie drużyna jest zmęczona. Z treningami nie można zatem przesadzać – mówił szkoleniowiec na łamach gq.tr. – Jedyne, co selekcjoner może tak naprawdę zrobić, to uspokoić swoich zawodników i pozwolić im, by uwierzyli w zwycięstwo. Ja zaprosiłem na obóz przygotowawczy rodziny piłkarzy. Mogli regularnie spędzać czas z żonami, z dziećmi. Relacje między całą grupą się dzięki temu mocno zacieśniły. Narodziły się przyjaźnie. Było jak na fajnych wakacjach. […] Po remisie z Kostaryką nastroje się popsuły. Spadła na nas krytyka, wzrosła presja. Nikt się nie odzywał. Nie mogę zapomnieć tego dnia. Gorączkowo szukałem wyjścia z sytuacji. I wymyśliłem. Poprosiłem zawodników o wspólne podpisanie koszulek dla kibiców. Było z tym sporo zabawy, trwało to chyba dwie godziny. Prosta rzecz, ale pozwoliła się rozluźnić. Odzyskać humor.

Rustu Recber

Na pierwszej konferencji prasowej z udziałem Gunesa pojawiło się 24 dziennikarzy. Na ostatniej, podsumowującej mundial – prawie pięciuset. – Pamiętam, że dotarła do nas turecka prasa po meczu otwarcia z Brazylią. Przegraliśmy 1:2, ale byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. A co napisali dziennikarze? „Gunes to człowiek bez wizji. Jeśli masz szansę pokonać takiego przeciwnika, nie możesz jej wypuścić z rąk”. Pomyślałem sobie wtedy, że jakaś część naszego kraju żyje w świecie alternatywnym – opowiadał Recber. – Przed półfinałowym starciem z Brazylią poświęciłem mnóstwo czasu na analizowanie Ronaldo. Wiedziałem, jak uderza, jak drybluje. Ale go nie powstrzymałem. To było wtedy niewykonalne.

Po mistrzostwach świata popularność Rustu – tak w kraju, jak i poza jego granicami – niebywale wystrzeliła. Doszło nawet do tego, że Joan Laporta, ubiegający się w 2003 roku o prezydenturę w FC Barcelonie, jako jedną ze swoich obietnic wyborczych podał ściągnięcie tureckiego bramkarza na Camp Nou. Zresztą gdyby Recber tylko chciał, mógłby trafić do jednego z topowych klubów Starego Kontynentu zaraz po mundialu. Został jednak jeszcze przez rok w Stambule, ponieważ jego rodzina mocno wzbraniała się przed przeprowadzką do innego kraju. No ale Barcelonie się nie odmawia.

Mój agent Pini Zahavi był dogadany z Arsenalem i Manchesterem United odnośnie indywidualnych warunków kontraktu. Zakładałem, że trafię do ligi angielskiej – przyznał Recber. – Wtedy pojawiła się oferta z Barcelony. Od razu powiedziałem Piniemu, że to tam chcę przejść.

KATALOŃSKI EPIZOD

Przenosinom Recbera do Barcy towarzyszyła spora ekscytacja. Trener Frank Rijkaard palnął nawet, że do stolicy Katalonii trafił „najlepszy bramkarz na świecie”. Prawda jest jednak taka, że Turek nigdy nie był golkiperem prezentującym naprawdę elitarny poziom. Potrafił wybronić swojemu zespołowi mecz, co jest atutem niezwykle cennym w turniejowych realiach, no i nie bał się udziału w rozegraniu piłki, a to dwadzieścia lat temu nie było jeszcze oczywiste w przypadku golkiperów. Jednocześnie zdarzało mu się jednak wprowadzać olbrzymi chaos we własnym polu karnym. Jako się rzekło – często podejmował pochopne decyzje co do wyjścia z bramki, niepotrzebnie prowokując dodatkowe zagrożenie.

REMIS TURCJI Z WALIĄ? KURS: 2,90 W FUKSIARZU!

W Barcelonie kompletnie się nie sprawdził. Rozegrał w jej barwach tylko cztery mecze ligowe, wpuszczając aż sześć goli. Pogrążyło go starcie ze stycznia 2004 roku. Podopieczni Rijkaarda przerżnęli wówczas z Racingiem Santander 0:3.

  • 0:1 – Rustu wypluwa prostą piłkę
  • 0:2 – Rustu spekuluje przy wyjściu z bramki i zostaje skarcony lobem
  • 0:3 – Rustu nie przecina dośrodkowania

Racing Santander 3:0 FC Barcelona (18. kolejka La Liga 2003/04)

To był de facto koniec Recbera na Camp Nou. Miejsce w wyjściowym składzie na stałe zaklepał młody wychowanek klubu, Victor Valdes, a Turek już w kolejnym sezonie wylądował na wypożyczeniu w Fenerbahce, z którym zresztą sięgnął po swoje trzecie mistrzostwo kraju. Rijkaard wyjaśniał, że największym problemem dla Rustu była bariera językowa. Nie załapał on nawet podstaw hiszpańskiego, w szatni był wyalienowany. Sam zawodnik widział to w pewnym sensie podobnie, ale… jednak inaczej. – Gdybym był Hiszpanem, dostałbym znacznie więcej szans w Barcelonie. Na pewno nie zrezygnowano by ze mnie po roku i z powodu kilku błędów – mówił w rozmowie z beIN Sports. – Ale jestem Turkiem, w dodatku muzułmaninem.

Powrót do kraju również nie przebiegł tak, jak by sobie tego Recber życzył. – Myślałem, że kibice będą ze mnie dumni, że przechodzę do tak potężnego klubu jak Barcelona po wielu latach gry w Fenerbahce. Ale większość miała do mnie pretensje. Gdy wróciłem, atmosfera nie była najlepsza.

Również z tego powodu Rustu nie zakończył swej bogatej w sukcesy kariery w ekipie „Kanarków”. Opuścił klub w 2007 roku po tym jak wdał się w konflikt z trenerem Zico. Wylądował za miedzą – w zespole, z którym planował się już związać kilkanaście lat wcześniej, lecz przeszkodziły mu w tym problemy zdrowotne. Chodzi naturalnie o Besiktas. Turek regularnie występował w ekipie „Czarnych Orłów” jeszcze przez trzy sezony, w 2009 roku zgarniając ostatnie w swej karierze mistrzostwo Turcji. Buty na kołku zawiesił definitywnie trzy lata później. Jako 40-latek. Ówczesny selekcjoner tureckiej kadry, Abdullah Avci, pozwolił żywej legendzie tureckiej piłki na piękne pożegnanie z kibicami.

Turcja 2:3 Finlandia (mecz towarzyski)

26 maja 2012 roku Recber po raz ostatni wystąpił w narodowych barwach. Koledzy na rękach znieśli go z murawy.

WALIA POKONA TURCJĘ? KURS: 2,95 W FUKSIARZU!

Jeżeli chodzi o futbol, najbardziej brakuje mi uczucia towarzyszącego zwycięstwom – przyznał Rustu. – Jestem osobą, która potrafi współczuć. Gdy przeżywam chwilę radości, zawsze staram się też myśleć o przeciwnikach. To jest esencja futbolu. Tylko zwycięzca może pocieszyć przegranego.


 

 

fot. NewsPix.pl

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Euro 2020
14.07.2021

Wybrano najładniejszą bramkę Euro. Zwycięzca mógł być tylko jeden

UEFA za pośrednictwem portali społecznościowych przedstawiła rezultat głosowania na najładniejszego gola zakończonych kilka dni temu mistrzostw Europy. Zwyciężyło trafienie Patrika Schicka w spotkaniu ze Szkocją.  Na gola czeskiego napastnika z połowy boiska zagłosowało prawie 800 tysięcy internautów. Drugie miejsce w głosowaniu zajął Paul Pogba, który popisał się pięknym trafieniem w meczu ze Szwajcarią, a trzecie […]
14.07.2021
Euro 2020
14.07.2021

Helik: – Po Euro panuje atmosfera wielkiego niedosytu

Jaka atmosfera panowała w reprezentacji Polski podczas Euro 2020? Co poszło nie tak? Dlaczego nie zagrał ani minuty? Jak ocenia Paulo Sousę? Czy jest zadowolony ze swoich dotychczasowych występów w reprezentacji Polski? Czy ma jakieś ciekawe oferty transferowe? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie na antenie Weszło Fm odpowiedział piłkarz Barnsley i […]
14.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Statystyczne podsumowanie Euro. Kto błyszczał w Excelu?

Euro za nami, felietony napisane, czas zajrzeć w raporty statystyczne. Wiadomo, że same liczby trzeba oceniać w pewnym kontekście, ale też z samych liczb można wyciągnąć pewne tendencje, ciekawostki, zaskakujące fakty. Na przykład – jesteśmy przekonani, że nie zgadlibyście, że najwięcej „siatek” na Euro założył… Harry Kane. Ale dobra, czas na konkrety. Tak sobie przejrzeliśmy […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Piękność (Euro 2020), która zebrała mniejszą widownię niż w 2016 roku

Kiedy oglądaliśmy najbardziej emocjonujące mecze mistrzostw Europy, myśleliśmy, że nie ma obecnie lepszej reklamy futbolu. Ten, jak stwierdził przy okazji ogłoszenia projektu Superligi Florentino Perez, potrzebuje nowych bodźców, żeby zachęcić rzeszę młodych widzów do oglądania. Teza brzmiała następująco: duża część z nich nie potrafi usiedzieć dłużej przed ekranem telewizora, bo mecze są za długie i […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Anglicy chcą powtórzenia meczu. Ludzie kochani…

Anglicy zrobili bardzo dużo, żeby stracić sympatię kibiców całego świata. Ale – jak widać – jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa, jeszcze im mało. Na stronie change.org powstała petycja o powtórzenie finału mistrzostw Europy. Podpisało ją już 98 tysięcy osób. Złapcie się czegoś stabilnego, bo działalność angielskich „aktywistów kibicowskich” jest naprawdę mocna. Dlaczego finał miałby ich […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Juventus i Serie A – klubowi zwycięzcy EURO 2020

Dwa lata z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów, tuż po zakończeniu fazy grupowej, z niżej notowanym rywalem. Po blisko dekadzie stracili tron w kraju. Mało tego – do końca bili się o to, żeby w ogóle skończyć sezon na podium. I co? I tak Juventus, panowie, i tak Juventus mistrzem. Stara Dama to największy klubowy […]
13.07.2021
Brama dnia
14.10.2021

Swojak Gancarczyka czy bomba Milika? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj wspominamy trafienia doskonale wam znane, bo pochodzące z meczów reprezentacji Polski. SEWERYN GANCARCZYK (sam.) VS SŁOWACJA (14.10.2009) Cóż to był za mecz. Śnieżyca, pustawe trybuny, Stefan „Doktor” Majewski na ławce trenerskiej, rozjuszony Dariusz Szpakowski za mikrofonem. Absolutny upadek reprezentacji Polski, spuentowany samobójczym trafieniem Seweryna Gancarczyka w trzeciej minucie […]
14.10.2021
Piłka nożna
09.10.2021

Czy to już czas, by UEFA odesłała słabeuszy do pre-eliminacji?

Coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy najsłabsze europejskie reprezentacje powinny uczestniczyć w eliminacjach do wielkich turniejów na równych zasadach z najmocniejszymi zespołami świata. Po jednej stronie naszpikowana gwiazdami Francja, po drugiej maluteńkie San Marino, po jednej stronie cała mocarna angielska piłka, po drugiej reprezentacja Andory. Odnosząc to do piłki klubowej – to tak, jakby w […]
09.10.2021
Liga Europy
30.09.2021

Czasami z tarczą, częściej na tarczy. Polsko-angielskie boje w pucharach

Okrutnie lanie zebrane przez Widzew od Ipswich Town. Wyrównany dwumecz Wisły Kraków z Tottenhamem. Bolesne porażki Górnika Zabrze z Manchesterem City, w tym w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. Niezapomniany gol Sebastiana Mili, również w starciu z „Obywatelami”. Wspaniałe triumfy widzewiaków nad Manchesterem United oraz Liverpoolem. Historia polsko-angielskich starć w europejskich pucharach obfituje w spotkania, które […]
30.09.2021
Piłka nożna
29.09.2021

Efektowny wzlot i bolesny upadek chińskiego futbolu

Liczby działają na wyobraźnię. Kiedy zatem słyszeliśmy, że najludniejszy kraj świata planuje władować największe pieniądze na świecie, by stać się światową potęgą piłkarską, trudno było nie spoglądać na te śmiałe plany z zainteresowaniem, ekscytacją, a może i lekkim przerażeniem. Wygląda jednak na to, że Chińczykom nie uda się wywrócić futbolowego porządku do góry nogami. Państwo […]
29.09.2021
Piłka nożna
23.09.2021

Piłkarskie święto w mieście koszykówki. Raport z Włocławka

Czwartoligowa Włocłavia Włocławek przegrała 0:2 z Piastem Gliwice w ramach 1/32 Pucharu Polski 2021/22. Dla gości – kolejny dzień w biurze, mecz raczej bez historii. Po prostu wykonane zadanie, o którym lada moment wszyscy w drużynie zapewne zapomną i skupią się na kolejnych wyzwaniach. Ale dla gospodarzy to spotkanie miało rzecz jasna zupełnie inny wymiar. […]
23.09.2021
Liga Europy
15.09.2021

Lepsi od Realu, pokonani przez Ronaldo. Pucharowe boje Spartaka

Trzy razy Spartak Moskwa w latach 90. otarł się o awans do finału europejskich rozgrywek. Dzisiejsi rywale Legii Warszawa potrafili wówczas pozostawić w pokonanym polu takie ekipy jak Liverpool, Real Madryt, Napoli czy Ajax Amsterdam, a przez ich skład przewijali się gwiazdorzy pokroju Walerija Karpina, Wiktora Onopki, Ramiza Mamiedowa, Aleksandra Mostowoja czy Dmitrija Aleniczewa. Powspominajmy […]
15.09.2021
Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kuki
Kuki
4 miesięcy temu

Pp mundialu 2002 miałem w pokoju plakat Rustu i kupiłem na bazarze koszulkę Hakana Sukura. Potem w 2008 roku byłem zachwycony tym, co uczynili. Tamta kadra była esencją futbolu. Chora jazda, czyli to, co w piłce jest najważniejsze.

Niezły tekst, jednakże brakuje wzmianki o tym, co Recber robi po skończeniu kariery.

Euro 2020
14.07.2021

Wybrano najładniejszą bramkę Euro. Zwycięzca mógł być tylko jeden

UEFA za pośrednictwem portali społecznościowych przedstawiła rezultat głosowania na najładniejszego gola zakończonych kilka dni temu mistrzostw Europy. Zwyciężyło trafienie Patrika Schicka w spotkaniu ze Szkocją.  Na gola czeskiego napastnika z połowy boiska zagłosowało prawie 800 tysięcy internautów. Drugie miejsce w głosowaniu zajął Paul Pogba, który popisał się pięknym trafieniem w meczu ze Szwajcarią, a trzecie […]
14.07.2021
Euro 2020
14.07.2021

Helik: – Po Euro panuje atmosfera wielkiego niedosytu

Jaka atmosfera panowała w reprezentacji Polski podczas Euro 2020? Co poszło nie tak? Dlaczego nie zagrał ani minuty? Jak ocenia Paulo Sousę? Czy jest zadowolony ze swoich dotychczasowych występów w reprezentacji Polski? Czy ma jakieś ciekawe oferty transferowe? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie na antenie Weszło Fm odpowiedział piłkarz Barnsley i […]
14.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Statystyczne podsumowanie Euro. Kto błyszczał w Excelu?

Euro za nami, felietony napisane, czas zajrzeć w raporty statystyczne. Wiadomo, że same liczby trzeba oceniać w pewnym kontekście, ale też z samych liczb można wyciągnąć pewne tendencje, ciekawostki, zaskakujące fakty. Na przykład – jesteśmy przekonani, że nie zgadlibyście, że najwięcej „siatek” na Euro założył… Harry Kane. Ale dobra, czas na konkrety. Tak sobie przejrzeliśmy […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Piękność (Euro 2020), która zebrała mniejszą widownię niż w 2016 roku

Kiedy oglądaliśmy najbardziej emocjonujące mecze mistrzostw Europy, myśleliśmy, że nie ma obecnie lepszej reklamy futbolu. Ten, jak stwierdził przy okazji ogłoszenia projektu Superligi Florentino Perez, potrzebuje nowych bodźców, żeby zachęcić rzeszę młodych widzów do oglądania. Teza brzmiała następująco: duża część z nich nie potrafi usiedzieć dłużej przed ekranem telewizora, bo mecze są za długie i […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Anglicy chcą powtórzenia meczu. Ludzie kochani…

Anglicy zrobili bardzo dużo, żeby stracić sympatię kibiców całego świata. Ale – jak widać – jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa, jeszcze im mało. Na stronie change.org powstała petycja o powtórzenie finału mistrzostw Europy. Podpisało ją już 98 tysięcy osób. Złapcie się czegoś stabilnego, bo działalność angielskich „aktywistów kibicowskich” jest naprawdę mocna. Dlaczego finał miałby ich […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Juventus i Serie A – klubowi zwycięzcy EURO 2020

Dwa lata z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów, tuż po zakończeniu fazy grupowej, z niżej notowanym rywalem. Po blisko dekadzie stracili tron w kraju. Mało tego – do końca bili się o to, żeby w ogóle skończyć sezon na podium. I co? I tak Juventus, panowie, i tak Juventus mistrzem. Stara Dama to największy klubowy […]
13.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Srebrny medal parzy, czyli o ambicji słów kilka

Łzy w oczach Grealisha, konwulsyjny płacz Saki, niedowierzanie Sterlinga. Nieobecny wzrok Kane’a, załamany Stones, pozostali z nietęgą miną. Kiedy wybrzmiał pierwszy ryk radości włoskich piłkarzy po ostatnim rzucie karnym, Anglikom świat zwalił się na głowę. Wtedy, moi drodzy, liczy się tylko myśl, że przegrałeś. Nie ma znaczenia, że to finał wielkiego turnieju, a ty kończysz […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Symboliczne łzy szczęścia Roberto Manciniego

Życie zawodowe jest sumą wielu doświadczeń. Sukcesy nierzadko rodzą się w bólach i są okupione tytaniczną pracą, a za chwilę odchodzą w zapomnienie. Z porażką zaś człowiek musi uporać się w samotności, boleśnie przetrawić. Klęska potrafi odcisnąć niesamowite piętno na psychice człowieka. Aktualnie Roberto Mancini znajduje się na szczycie. W imponującym stylu wskoczył na trenerski […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Anglia przegrała. Nie może jednak pozwolić, by stracić to pokolenie

Rzuty karne na pewno nie są loterią. To pojedynek bardzo złożony, jednak czynnikiem, na który ma się najmniejszy wpływ, a zarazem jest on determinujący, jest stres. Teoretycznie – im mniejsze doświadczenie, tym więcej nerwów może się pojawić. Anglicy przekonali się o tym bardzo boleśnie. Wiek zawodników, którzy podeszli do jedenastki? Kane – 28 lat. Maguire […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Najważniejsze sceny EURO 2020

Mistrzostwa Europy 2020 za nami! Wspaniały to był turniej, nie zapomnimy go nigdy. A żeby jeszcze lepiej go zapamiętać, cofnęliśmy się o miesiąc w poszukiwaniu najlepszych i najważniejszych wydarzeń EURO 2020. Nie ukrywamy: działo się sporo, więc nie ma co przedłużać. Zapraszamy w podróż po najlepszej reprezentacyjnej imprezie w XXI wieku. Dramat Christiana Eriksena Drugi […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Sirigu cichym bohaterem finału?

Czasem ci, o których wydaje się, że nie dali za wiele drużynie, w istocie byli jej dobrymi duchami. Często zapominamy o tym, jak wiele nam umyka tylko oglądając boisko i wąski strumyk doniesień z szatni. Szatni, która zawsze żyje swoim życiem. Salvatore Sirigu na tym turnieju wszedł na chwilę z Walią i to by było […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Jedenastka kozaków Euro #7. Kłopot bogactwa oznacza, że to był piękny turniej

To było kozackie Euro pod względem piłkarskim. Możemy z przekąsem mówić o organizacji i tym poronionym pomyśle gry na stu stadionach, ale czysto piłkarsko – poezja. Cieszyć możemy się też przy kompletowaniu jedenastki tego turnieju, bo mamy prawdziwy kłopot bogactwa. Przy kilku zawodnikach toczyliśmy zacięty bój, ale ostatecznie jednogłośnie przyjęliśmy zestawienie jedenastu najlepszych grajków Euro. […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Polska zarobiła na Euro dziesięć milionów

Medale, nagrody – to wszystko fajne. Ale za wynik w turnieju federacje dostają też konkretne pieniądze. Po wczorajszym meczu znamy już finalny podział łupów za Euro 2020. Włochy – 34 miliony euro Anglia – 30.25 miliona euro Hiszpania – 22.5 miliona euro Dania – 21 milionów euro Belgia – 19 milionów euro Czechy, Szwajcaria – […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

„Southgate podejmował dziwne decyzje”

Tony Adams rozegrał wspólnie z Garethem Southgatem niejeden mecz w kadrze Anglii lat dziewięćdziesiątych – był choćby kapitanem podczas Euro 1996. Adams po wczorajszym meczu nie patrzył jednak na dawną przyjaźń, tylko wypunktował szereg dziwnych decyzji selekcjonera reprezentacji Anglii. Tony Adams: – Kiedy nie osiągasz wyniku, to musiałeś podjąć złe decyzje, prawda? Dla mnie ten […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Moment, w którym Southgate w końcu się pomylił

Jeśli płakał, to jego łzy mogły zniknąć, wszak tak dzieje się z nimi podczas deszczu. Jeśli płakał, to dziwić mu się szalenie trudno, wszak znowu w tym najważniejszym momencie po prostu zawiódł. Gareth Southgate pokazał, że selekcjonerem jest świetnym, ale wciąż musi się pilnie uczyć.  Przez cały turniej kroczył po cienkim lodzie. Przynajmniej pozornie, skoro […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Chiesa został prawdziwym piłkarzem

Swojego czasu Stefano Pioli rzucił, że Federico Chiesa będzie najlepszym włoskim piłkarzem. Usłyszał to Cesare Prandelli. Zakasał rękawy i przelicytował szkoleniowca Milanu. Orzekł, że potencjału Chiesy nie można ograniczać do Półwyspu Apenińskiego, bo to talent zdolny do stania się najlepszym zawodnikiem na świecie. 23-letni skrzydłowy dzielił piłkarskie Włochy na tych, którzy kochali go za oszałamiającą […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Dobrze, że futbol nie wrócił do patologicznego domu

Przed finałem Euro 2020 zapanował podział rodem z filmów, w których dobro walczy ze złem w postaci jednego antagonisty-kozaka. Anglia kontra reszta świata – podział, który nie został wyssany z palca i nie wziął się znikąd. Do pierwszego gwizdka na Wembley kibice „gospodarzy” wyraźnie bowiem pracowali na to, żeby dać się nie polubić, może nawet […]
12.07.2021
Euro 2020
12.07.2021

Pickford był szósty w kolejce do karnych!

To, co Gareth Southgate zrobił z karnymi Anglików, należy nazwać przekombinowaniem. A i to delikatne określenie. Dwie zmiany na karne, Saka strzelający jako piąty… A teraz jeszcze okazuje się, że Pickford miał strzelać jako szósty. Gareth going around his choices from Rashford onwards. 3 = Rashford 4 = Sancho 5 = Saka 6 = Pickford […]
12.07.2021