Jeśli płakał, to jego łzy mogły zniknąć, wszak tak dzieje się z nimi podczas deszczu. Jeśli płakał, to dziwić mu się szalenie trudno, wszak znowu w tym najważniejszym momencie po prostu zawiódł. Gareth Southgate pokazał, że selekcjonerem jest świetnym, ale wciąż musi się pilnie uczyć. 

Moment, w którym Southgate w końcu się pomylił

Przez cały turniej kroczył po cienkim lodzie. Przynajmniej pozornie, skoro mało było meczów, gdzie wynik tak naprawdę tańczył na ostrzu noża. Jego Anglia może nie wygrywała wysoko poza meczem z Ukrainą, lecz były to zwycięstwa na ogół pewne. Wyjątki jedynie dwa – Szkocja i Dania.

To typowo turniejowe podejście sprawdzało się doskonale, w końcu Synowie Albionu awansowali do finału. W końcu stali się czymś więcej, niż tylko papierowymi faworytami. O reprezentacji Anglii i jej możliwościach pisano namiętnie od 1966. Tymczasem w ciągu tych 55 lat, Wyspiarze do najlepszej czwórki awansowali tylko pięć razy:

  • 1968 – miejsce trzecie ME
  • 1990 – miejsce czwarte MŚ
  • 1996 – półfinał ME
  • 2018 – miejsce czwarte MŚ
  • 2020 – miejsce drugie ME

Co znamienne, aż trzy z tych pięciu sukcesów były odnoszone z Garethem Southgatem na pokładzie. Siłą rzeczy nie mógł grać na Euro występującym zaraz po zwycięskich mistrzostwach świata. Trudno również, by jechał na mundial w 1990, skoro wówczas dopiero zaczynał swoją karierę w Crystal Palace. Później jednak wziął udział w pamiętnym Euro 1996, a następnie – już jako selekcjoner – poprowadził reprezentację na dwóch w gruncie rzeczy udanych wielkich turniejach.

Sprawdź ofertę zakładów bukmacherskich w Fuksiarz.pl!

Problem w tym, że ta wczorajsza porażka jest niezwykle rozczarowująca. Stanowi pożywkę dla wszystkich osób, które po Anglii zwyczajnie jechały, które angielskiemu modelowi gry nie wierzyły. Odejście od kick n’ rush było niewystarczające. Chciano, by Synowie Albionu porywali tłumy, podczas gdy ich gra opierała się na chłodnej kalkulacji.

Przykłady widzieliśmy przez całe Euro 2020. Trippier w meczu otwarcia z Chorwacją. Wędka dla Grealisha, wpuszczenie kolejnego defensywnego zawodnika z Danią. Pięciu obrońców na finał z Włochami. Southgate był w stanie poświęcić wszystko dla wyniku – nie kombinował, a to przynosiło plony. Dlatego tym trudniej wytłumaczyć jego decyzje podejmowane od drugiej części starcia z Italią, gdzie wszystko to, co zostało wypracowane wcześniej, selekcjoner nagle postanowił puścić z dymem.

W poszukiwaniu straconego czasu

W pierwszej połowie trudno było na Anglików psioczyć. Włosi nie potrafili sobie stworzyć żadnej sytuacji, która byłaby w połowie tak dobra jak ta, którą zagrali Luke Shaw i Kieran Trippier. Dość powiedzieć, że najgroźniejszy był pojedynczy zryw Chiesy. Włoch uciekł Rice’owi, nie chciał kłaść się, otrzymać rzut wolny. Pomknął na bramkę Pickforda, ale uderzył niecelnie. Szkoda, bo patrząc na ustawienie angielskiego golkipera, jego decyzja była w 100% słuszna.

Poza tym? Kilka strzałów zablokowanych, jedno celne uderzenie, które zawodnik Evertonu w zęby złapał. Mało, jak na tak znakomicie grający zespół. Mało, jak na pogrom angielskiej defensywy, który zwiastowali jej najwięksi przeciwnicy. Wydawało się wówczas, że gospodarze mają ten mecz zupełnie pod kontrolą, że dowiozą to swoje 1:0, a futbol wróci do domu. Okazało się jednak, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

Druga połowa w wykonaniu Włochów to była nawałnica. Poszli z takim impetem, że pierwszy raz na tym Euro czuć było drżenie nóg Anglików. Tym razem ich dominacja polegała na czymś więcej niż tylko imponującym posiadaniu piłki. Raz po raz udawało się przedrzeć tymi strefami, które wcześniej nie dojeżdżały. Synowie Albionu cofnęli się zbyt głęboko. Przekroczyli w końcu te magiczną granicę gry defensywnej i się pogubili. Wcześniej bowiem zachowywali balans między stawianiem autobusu, a wyprowadzaniem bolesnych dla rywala ataków. Tutaj tego nie było.

Włosi w drugiej połowie mieli:

  • 70% posiadania piłki
  • 4 celne strzały (0 Anglików)
  • 313 podań celnych (116 Anglików)

Przeważali też pod względem fauli. Może się to wydawać nieistotne, lecz w gruncie rzeczy pełniło rolę, której ja nie potrafię zbagatelizować. Za każdym razem, gdy Anglia próbowała wyjść z własną inicjatywą, była tłamszona w zarodku. Harry Kane przez 120 minut nie zaliczył żadnego (!) kontaktu z piłką we włoskim polu karnym. Gdy Raheem Sterling próbował się zerwać, natychmiast był kasowany. No i jeszcze ten Saka, którego Chiellini powalił w chamski, lecz skuteczny i potrzebny Włochom sposób.

Przez całe Euro 2020 mówiło się, że strzelić gola Anglii to jest horror. Tymczasem w drugiej połowie finału, to Włosi wrócili do swojego dziedzictwa, znaleźli w sobie Dantego i Wergiliusza, przeczołgali Anglików tak, że znaleźli się oni w dziewiątym kręgu Piekła. Tylko, że tego wszystkiego Synowie Albionu mogli chyba uniknąć.

Southgate – zachowując wszelakie proporcje i skale – zachował się trochę jak Franciszek Smuda na Euro 2012. Postanowił iść przez ten mecz bez zmian. Trudno logicznie wytłumaczyć 99 minut bezpłciowego Masona Mounta. Bez sensu było również trzymanie na boisku Sterlinga, który w dogrywce wyglądał jakby nie spał od trzech dni. Mając na ławce takich gości jak Jack Grealish i Jadon Sancho, a nawet Dominic Calvert-Lewin, który idealnie pasuje do systemu opartego na długich piłkach, można – a nawet prawdopodobnie trzeba było pokusić się o wprowadzenie ich wcześniej.

Widzieliśmy przecież, jakie problemy sprawiał gracz Aston Villi. Niewiele brakowało, a za faul na nim wyleciałby Jorginho. Grealish rwał włoską obronę, wprowadził wreszcie jakieś ożywienie. Dostał jednak zaledwie 21 minut. Sancho zaś okazji do kopnięcia piłki nie miał w ogóle, bo wprowadzono go bezpośrednio na rzuty karne. A to naprawdę rzadko kończy się dobrze.

Trudno zatem nie odnieść wrażenia, że Southgate przespał drugą część spotkania. Niemal każda z jego zmian była regresem:

  • Bukayo Saka
  • Jordan Henderson
  • Jack Grealish
  • Marcus Rahsford
  • Jadon Sancho

Skoro mieliśmy oceniać reprezentację Anglii po owocach, to w tym wypadku plony są wyjątkowo skromne. Tylko Grealish zaprezentował się bez zarzutu. Reszta w mniejszym (Henderson) lub większym stopniu (Saka, Rashford, Sancho) położyła Synom Albionu mecz.

Czy te rzuty karne można było zaplanować lepiej?

Największe zarzuty można mieć chyba odnośnie gry Jordana Hendersona. Saka to jeszcze młokos, na niejeden turniej pojedzie. Tymczasem kapitan Liverpoolu zmienił Declana Rice’a – jednego z najlepszych zawodników całego meczu i… był fatalny. Jego zmianę można porównać do Thiago, którego Enrique wpuścił na Włochów, a który słał podania wszędzie, tylko nie do swoich kolegów.

Oczywiście, zmiana ta na papierze broni się w każdej materii, w końcu Henderson powinien być zastrzykiem doświadczenia. Szkopuł w tym, że grał mniej dojrzale niż zawodnik West Hamu United. Nie ma co z niego też robić kozła ofiarnego, w końcu dostał wędkę i nawet nie podszedł do piłki w konkursie jedenastek. Jest jednak ucieleśnieniem tego, jak bardzo ten mecz nie potoczył się po myśli Southgate’a.

Dokonane przez niego zmiany można bowiem bronić na etapie ich dokonywania, abstrahując oczywiście od momentu, bo ten – jak ustaliliśmy – został przespany:

  • Henderson – kapitan Liverpoolu, jeden z najbardziej doświadczonych graczy w reprezentacji
  • Sancho – 10/11 skuteczności rzutów karnych, zmienił Walkera, których karnych nie wykonywał w ogóle
  • Rashford – 15/17 skuteczności rzutów karnych, zmienił Hendersona (1/2), który spudłował w konkursie na mistrzostwach świata 2018
  • Grealish – zmienia bezpłciowego Masona Mounta

Pozostaje zatem kwestia Saki, chociaż ten też grał na tym turnieju całkiem nieźle. W finale oczywiście zjadła go presja – nie był w stanie opanować piłki w polu karnym, pomylił się w decydującym momencie. Jednakże i te zmianę dało się wytłumaczyć.

Ogólnie rzecz ujmując – Southgate pomysły miał całkiem dobre. W praniu jednak okazało się, że wrzucił czerwone rzeczy razem z białymi i nic nie wyglądało tak, jak selekcjoner mógł oczekiwać. Zamiast doświadczenia dostał niepewność. Zamiast pewnych egzekutorów otrzymał gości, którzy nijak nie uderzyli tak pewnie, jak zrobił to Harry Maguire.

Przerażająca jest ta bezwzględność piłki. Gdyby jego pomysł wypalił – byłby noszony na rękach, a królowa Elżbieta II kładła miecz na jego ramieniu. Skończyło się zaś na tym, że do Southgate’a wracają demony z 1996, które przecież niemal już odpędził w Rosji. Wówczas jego zespół był do karnych przygotowany perfekcyjnie. Razem ze sztabem analizowali tętno zawodników, sposób podchodzenia do jedenastek. Wszystko po to, by w końcu przełamać klątwę.

Na Euro 2020 można było spodziewać się tego samego, ba! Takie obrazki pewnie znowu miały miejsce. Na końcu zostajesz jednak bezradny. Liczy się tylko piłka, wykonawca i bramkarz.

Zadziwiające jest jednak to, że Southgate – tak mocno hołdujący pragmatyzmowi – podjął się realizacji planu szalonego. Nie dość, że szósty w kolejce do wykonywania rzutu karnego był Jordan Pickford, to selekcjoner wprowadził dwóch zawodników bezpośrednio na konkurs jedenastek. A to – jak pokazuje historia Euro – zazwyczaj nie kończy się dobrze:

  • Thomas Strunz – Niemcy vs Anglia – Euro 1996
  • Simone Zaza – Włochy vs Niemcy – Euro 2016
  • Rodri – Hiszpania vs Włochy – Euro 2020
  • Marcus Rashford – Anglia vs Włochy – Euro 2020
  • Jadon Sancho – Anglia vs Włochy – Euro 2020

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności można chyba uznać, że był to ten odcinek, w którym Southgate przesadził. Trenerem jest świetnym, lecz tym razem jego decyzje po prostu się nie obroniły.

Fot.Newspix

Suche Info
27.09.2022

Teodorczyk w Serie C?

Łukasz Teodorczyk wciąż pozostaje bez klubu, ale być może niedługo to się zmieni – Tuttosport łączy go z Virtusem Verona. Jeśli niespecjalnie kojarzycie ten klub, to nic dziwnego – Virtus gra obecnie w Serie C. I nie to, że jest tam potentantem, tylko zajmuje 18. miejsce w grupie A, czyli trzecie od końca. Trudno jednak się dziwić, że nikt wyżej na Teodorczyka nie chce spojrzeć. W Serie A strzelił jedną bramke przez 30 spotkań, […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Zalewski rozmawia z Romą o nowym kontrakcie

Nicolo Schira informuje, że Nicola Zalewski ma przedłużył umowę z AS Romą. Rozmowy na temat kontraktu Polaka są w trakcie, mimo że obecna umowa wciąż obowiązuje jeszcze długo – do 2025 roku. Roma chce się jednak maksymalnie zabezpieczyć, ponadto po prostu docenić zawonika, który rozwija się w naprawdę zadowalającym tempie. Nowy kontrakt ma obowiązywać do 2027 roku i zapewnić Zalewskiemu pensję na poziomie półtora miliona rocznie (to trzykrotna podwyżka). Zalewski w tym sezonie […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Młodzieżówka Michała Probierza zremisowała z Łotwą. Szkoda strzępić…

Debiut kadry Michała Probierza z Grecją nie należał do udanych, ale futbol ma to do siebie, że szybko przynosi kolejne szanse. Dziś jego podopieczni mieli okazję zmazać plamę meczem z Łotwą, ale… dodali kolejną, zamiast sprać zdecydowanie słabszych rywali. Biało-czerwoni w Suwałkach tylko zremisowali z Łotwą 1:1. Czy Polacy byli lepsi w tym meczu? Tak, oczywiście, ale co z tego? I można mówić, że zespół jest w budowie, że trener dopiero poznaje zawodników, że ci dopiero poznają selekcjonera […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Skóraś o debiucie w reprezentacji

Michał Skóraś na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski miał okazję zadebiutować w kadrze. Na Instagramie podzielił się swoimi wrażeniami. Jak napisał: – Spełnione marzenia nie mają ceny, a tam gdzie warto dotrzeć, nie ma drogi na skróty! O grze w koszulce z orzełkiem na piersi marzy każde dziecko rozpoczynające grę w piłkę. Nie inaczej było też ze mną. Teraz z dumą na twarzy patrzę już w przyszłość i stawiam przed sobą kolejne cele. To one mobilizują mnie […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Douglas: – Mecze Lecha z Legią są najgorętszymi spotkaniami, w jakich grałem

Barry Douglas zabrał głos przed zbliżającym się meczem Lecha z Legią (sobota, 17:30). Szkot powiedział: – To taki rodzaj atmosfery, w której kochasz grać, będąc piłkarzem. Uwielbiam, gdy mecze wiążą się z dużym napięciem i presją. W tygodniu przed meczem w całym mieście czuło się, jak napięcie rośnie. Wydaje mi się, że tuż po pierwszym gwizdku kibice odliczyli od dziesięciu, wyrzucili na boisko serpentyny i później wszystko było sprzątane dobre kilka minut. […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Euro 2020
14.07.2021

Wybrano najładniejszą bramkę Euro. Zwycięzca mógł być tylko jeden

UEFA za pośrednictwem portali społecznościowych przedstawiła rezultat głosowania na najładniejszego gola zakończonych kilka dni temu mistrzostw Europy. Zwyciężyło trafienie Patrika Schicka w spotkaniu ze Szkocją.  Na gola czeskiego napastnika z połowy boiska zagłosowało prawie 800 tysięcy internautów. Drugie miejsce w głosowaniu zajął Paul Pogba, który popisał się pięknym trafieniem w meczu ze Szwajcarią, a trzecie […]
14.07.2021
Euro 2020
14.07.2021

Helik: – Po Euro panuje atmosfera wielkiego niedosytu

Jaka atmosfera panowała w reprezentacji Polski podczas Euro 2020? Co poszło nie tak? Dlaczego nie zagrał ani minuty? Jak ocenia Paulo Sousę? Czy jest zadowolony ze swoich dotychczasowych występów w reprezentacji Polski? Czy ma jakieś ciekawe oferty transferowe? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie na antenie Weszło Fm odpowiedział piłkarz Barnsley i […]
14.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Statystyczne podsumowanie Euro. Kto błyszczał w Excelu?

Euro za nami, felietony napisane, czas zajrzeć w raporty statystyczne. Wiadomo, że same liczby trzeba oceniać w pewnym kontekście, ale też z samych liczb można wyciągnąć pewne tendencje, ciekawostki, zaskakujące fakty. Na przykład – jesteśmy przekonani, że nie zgadlibyście, że najwięcej „siatek” na Euro założył… Harry Kane. Ale dobra, czas na konkrety. Tak sobie przejrzeliśmy […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Piękność (Euro 2020), która zebrała mniejszą widownię niż w 2016 roku

Kiedy oglądaliśmy najbardziej emocjonujące mecze mistrzostw Europy, myśleliśmy, że nie ma obecnie lepszej reklamy futbolu. Ten, jak stwierdził przy okazji ogłoszenia projektu Superligi Florentino Perez, potrzebuje nowych bodźców, żeby zachęcić rzeszę młodych widzów do oglądania. Teza brzmiała następująco: duża część z nich nie potrafi usiedzieć dłużej przed ekranem telewizora, bo mecze są za długie i […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Anglicy chcą powtórzenia meczu. Ludzie kochani…

Anglicy zrobili bardzo dużo, żeby stracić sympatię kibiców całego świata. Ale – jak widać – jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa, jeszcze im mało. Na stronie change.org powstała petycja o powtórzenie finału mistrzostw Europy. Podpisało ją już 98 tysięcy osób. Złapcie się czegoś stabilnego, bo działalność angielskich „aktywistów kibicowskich” jest naprawdę mocna. Dlaczego finał miałby ich […]
13.07.2021
Euro 2020
13.07.2021

Juventus i Serie A – klubowi zwycięzcy EURO 2020

Dwa lata z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów, tuż po zakończeniu fazy grupowej, z niżej notowanym rywalem. Po blisko dekadzie stracili tron w kraju. Mało tego – do końca bili się o to, żeby w ogóle skończyć sezon na podium. I co? I tak Juventus, panowie, i tak Juventus mistrzem. Stara Dama to największy klubowy […]
13.07.2021
Liczba komentarzy: 30
Subscribe
Powiadom o
guest
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
nemo
nemo
1 rok temu

Napoleon Bonaparte, zanim mianował jakiegoś marszałka, miał zwyczaj wypytywać, czy ten ma szczęście… Większego pechowca niż Southgate to angole znaleźć nie mogli, bo gdyby odpadli w grupie, no w fazie pucharowej jeszcze, ale że w finale !

Nie jestem robotem
Nie jestem robotem
1 rok temu
Reply to  nemo

Napoleon mawiał też że bardziej się obawia armii baranów prowadzonej przez lwa niż armii lwów prowadzonej przez barana .
Co dokładnie odzwierciedla problem Anglików z wygraniem wielkiej imprezy piłkarskiej

Artur
Artur
1 rok temu
Reply to  nemo

Jaki to pech: dojść do finału najlepszego turnieju rangi mistrzowskiej od lat, nie przegrać żadnego meczu na Euro, mieć najlepszą obronę turnieju, nie stracić ani jednej bramki z gry… Karne to nie pech, tylko suma umiejętności i zimnej krwi. U Anglików pomylili się młodzi chłopcy- zwłaszcza Sancho i Saka (którzy umiejętności mają, ale wiek i brak doświadczenia swoje zrobił). U Włochów presja zżarła „nieomylnego” w tym elemencie Jorginho. Anglicy wycisnęli bardzo wiele z tego turnieju. Jako jedyna drużyna z pierwszej czwórki w Rosji osiągnęli progres wynikowy. Wciąż są młodzi jako zespół, za rok w Katarze powinni być silniejsi i bardziej… doświadczeni.

Sęk
Sęk
1 rok temu
Reply to  Artur

Warto dodać, ze patrząc na fakt, ze są najmłodsza oprócz Turcji drużyną turnieju, i maja kolejne znakomite pokolenie młodych – mogą być za 1,5 roku mega groźni. Tam z 1 składu jest tylko 1 gość po 30 roku zycia

jacenty
jacenty
1 rok temu
Reply to  Artur

Za rok Anglia będzie nie do pokonania jeżeli zachowa tych młodych graczy ,a doszlusują do Reprezentacji Anglii nowi młodzi gracze.Ci z Euro już będą bardziej doświadczeni a nowi będą się uczyć właśnie od nich

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@pawuloniasty)
1 rok temu
Reply to  Artur

Ja bym dodał brak motywacji u w/w. Anglik jeszcze by się postarał. Czarnuchy pajacowali przed oddaniem strzału, widać, że Anglia to ich Ojczyzna tylko w dokumentach. Taka mentalność.

Foo
Foo
1 rok temu

Nie wiem czy na Euro 1996 można było już wymienić zawodnika bezpośrednio przez karnymi, ale w każdym razie Strunz wszedł w 118 minucie, więc jeśli jego wymieniacie, to wszystkich innych którzy weszli w dogrywkach też powinniście.

gaweł poczuł
gaweł poczuł
1 rok temu

Parodysta a nie trener. Powinni go wypierdolić dyscyplinarnie przed mundialem bo zmarnuje dobre pokolenie Angoli. Dwie imprezy mistrzowskie już im zmarnował.

Zdun
Zdun
1 rok temu
Reply to  gaweł poczuł

Czego gościa minusujecie! Może trochę przesadził z tym parodystą, bo gość coś tam jednak osiągnął, ale to jest poziom intelektualny Nawałki. Tyle że Nawałka nie miał lepszych kopaczy, więc musiał wszystko podporządkować obronie. A angielski minimalista wolał trzymać na ławce Grealisha czy Sancho, żeby tylko jego piłkarzom nie przyszło do głowy, że mogą sami prowadzić grę i coś skonstruować w ataku pozycyjnym, a nie jedynie się murować i liczyć na kontry. Przez swoją zachowawczość zmarnował potencjał wybitnego pokolenia Angoli, bo czasy catenaccio póki co minęły.

Tak wam powiem
Tak wam powiem
1 rok temu
Reply to  gaweł poczuł

Ja bym go trzymal. Anglia bez sukcesow, to piekna Anglia.

Man
Man
1 rok temu
Reply to  Tak wam powiem

z całym szacunkiem ale jeśli lubisz Anglię bez sukcesów, to raczej powinieneś chcieć zwolnienia Garetha. Bo jak się ukazuje od kiedy on przyszedł to akurat sukcesy są- w przeciwieństwie do poprzedników. A przede wszystkim jest mega młody i perspektywiczny skład, więc na Twoim miejscu raczej bym nie trzymał za niego kciuków

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  Man

Obecnie najsilniejsza liga to wcale nie powód tego, że i reprezentacja dobrze gra.

hszxbxggzgasbxggggsgas
hszxbxggzgasbxggggsgas
1 rok temu
Dos Santos
Dos Santos
1 rok temu

Przecież to jest chyba najlepszy selekcjoner Anglii od czasu tego ich MŚ 1966. Czwarte miejsce w Rosji i drugie na Euro. Mógł oczywiście osiągnąć więcej, ale kurczę ja takie „porażki” w przypadku reprezentacji Polski, to biorę w ciemno i z pocałowaniem pazura.

rumburak
rumburak
1 rok temu
Reply to  Dos Santos

A Bobby Robson? Ćwierćfinał MŚ w Meksyku w 1986 (Angoli przekręcili wtedy arbitrzy, uznając gola Maradony), czwarte miejsce na MŚ we Włoszech 4 lata później. MImo mniejszych sukcesów wyżej stawiam Robsona, a nie Southgate’a, bo Robson miał tzw. gorszy materiał ludzki.

Dos Santos
Dos Santos
1 rok temu
Reply to  rumburak

Mimo wszystko, Southgate w ciągu dwóch następujących po sobie turniejów, osiągnął więcej niż wszyscy inni angielscy selekcjonerzy od czasu roku 1966 razem wzięci.

Zdun
Zdun
1 rok temu
Reply to  Dos Santos

Ale nie możesz abstrahować od jakości piłkarzy, których miał do dyspozycji oraz ogólnego poziomu pozostałych reprezentacji! A śmiem twierdzić, że choć reprezentacyjna piłka się wyrównała, to jednak poprzez równanie w dół, a nie w górę. Tylko Francja ma piłkarski potencjał na miarę Niemców z 2014, Hiszpanii z 2010 czy Brazylii z 2002. A i Włosi z 2006 byli mocniejsi od tych dzisiejszych. Niemcy w kryzysie, Hiszpania w kryzysie, Francja odpadła na własne życzenie, Portugalia daleka od swojej świetności z lat 2000-2006. Także Angole mają teraz na papierze najlepszych piłkarzy w Europie, zaraz po Francuzach, bo Belgowie są już wyraźnie w odwrocie.

Łukasz
Łukasz
1 rok temu
Reply to  Zdun

Ale cię wyobraźnia poniosła. Ta generacja piłkarzy angielskich jest niczym w porównaniu z tym co mieli choćby na Euro 96 czy 2000. Nie ten kaliber.

Man
Man
1 rok temu
Reply to  Łukasz

Euro 96, zgoda. Ale 2000? Starzejący się SZIRA w ataku, dawno już za topem, Wchodzący dopiero Gerard, obrowna Adams i Koewn to już byli staruszkowie, na bramce Nigel Martin. W pomocy już dawno za topem Paul Ince oraz Denise WIse. Naprawdę chcesz to porównywać do tego co ma Anglia teraz?

rumburak
rumburak
1 rok temu
Reply to  Man

Należy też dodać, że w latach 1985-1990 angielskie kluby nie grały w europejskich pucharach. Zostali więc pozbawieni możliwości rywalizacji z zespołami z Włoch, RFN, Holandii czy Hiszpanii. Robson na mundial we Włoszech powołał tylko 5 zawodników spoza First Division (w tym 4 z Rangersów). Czwarte miejsce na tym turnieju to olbrzymi sukces. Dlatego stawiam Robsona wyżej od Southgate’a.

Miro Juro
Miro Juro
1 rok temu

Panie Janie. Przytaczasz tych którzy zostali wprowadzeni na karne i wychodzi że strzelił 1/5. I piszesz że zazwyczaj nie kończy się to dobrze. Tylko że w momencie zmian było 1/3. Tych pozostałych dwóch dopiero wchodziło. Słabe to. Pomyśl.

nick dick
nick dick
1 rok temu

Już rzygam tymi Synami Albionu w każdym artykule po kilka razy. Nie można napisać po prostu Anglicy?

Alex Legia
Alex Legia
1 rok temu

Southgate to rasista dla niego sie nie liczy życie czarnych piłkarzy, ci teraz nimi będzie ……:-)

PolarBear
PolarBear
1 rok temu

O ile Grealish jeszcze cos tam pogral, o tyle Rashford i Sancho zostali przez trenera praktycznie zminimalizowani w poprzednich meczach, miedzyinnymi przez Sake ktory pilkarsko jest slabszy i od jednego i od drugiego, a potem zostali wrzuceni na strzelanie karnych, to nie moglo sie udac.

N.
N.(@n)
1 rok temu

Gdyby gwiazdy PL lepiej wykonywałyvrzuty larne, to Soutgate byłby geniuszem w analizie tego tekstu.
Robi dobre wyniki z kadrą-przecież to Wlpsi w ciągu 21 ostatnich lat grali trzeci raz w finale Euro, raz zdobyli tytuł Mistrzów Świata, nie Anglicy….

Siwers
Siwers
1 rok temu

Ciekawe, czemu nie użyłeś sformułowania o mieszaniu prania czarnego z białym, nikt nie dzieli go na jasne i ,,czerwone”. Czyżby obawa o poprawność polityczną ? Henderson zajebał mecz w tym samym stopniu, co reszta batonów, bo był mizerny do bólu.

mopek
mopek(@mopek)
1 rok temu

 Jan Piekutowski , o ile zgadzam się z tym, że Rashford i Sancho zostali wpuszczeni zbyt późno, to argumentowanie tego „historią Euro”, jest IMO nietrafne.
W momencie podejmowania decyzji, nie byli oni historią, a przyszłością. Oczywiste że Southgate nie mógł wtedy wiedzieć jak wykonają karne i oczywiście liczył że trafią. Dlatego z pięciu wymienionych piłkarzy zostaje trzech, z których jeden trafił (Thomas Strunz), a dwóch nie (Simone Zaza, Rodri). Wcale nie taka oczywista statystyka, a tym bardziej zbyt mały zasób danych.

Olala
Olala
1 rok temu

„Syn Albionu” to synonim pizdy?

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@pawuloniasty)
1 rok temu

Co by nie mówić to mimo wszystko Southgate osiąga z Anglią najlepsze wyniki od lat. Bo kto miał lepsze efekty pracy? Eriksson? Capello? Hodgson? No błagam…