Reklama

Sprzedaż Kovacevicia to kwestia czasu. Transfer nie wydarzy się jednak przed 25 sierpnia

Maciej Wąsowski

Autor:Maciej Wąsowski

31 lipca 2022, 14:57 • 4 min czytania 13 komentarzy

W minionym tygodniu pojawiło się sporo spekulacji na temat możliwego odejścia z Rakowa Vladana Kovacevicia, którym interesuje się m.in. Benfica Lizbona. Na razie jednak wicemistrzowie Polski nie otrzymali żadnej oficjalnej oferty. Wydaje się, że ta jest kwestią czasu. Bośniak, który ma również serbski paszport, ma zostać najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Rakowa. Do końca udziału częstochowian w eliminacjach Ligi Konferencji nie należy spodziewać się jednak przeprowadzenia tej transakcji.

Sprzedaż Kovacevicia to kwestia czasu. Transfer nie wydarzy się jednak przed 25 sierpnia

O zagranicznym transferze Kovacevicia mówi się już od kilku tygodni. Najpierw wykupienie bramkarza z Bałkanów sondowały kluby belgijskie (w tym m.in. Gent, z którym Raków grał rok temu w IV rundzie eliminacji LK). Później pojawiły się doniesienia dotyczące Glasgow Rangers. Jednocześnie Raków negocjował z golkiperem przedłużenie umowy. Oficjalnie zostało ono ogłoszone 7 lipca. Golkiper podpisał nowy kontrakt, który zapewnił mu sporą podwyżkę i jednocześnie związał go z częstochowskim klubem do 30 czerwca 2026 roku. Przedłużenie współpracy wcale nie osłabiło zainteresowania Kovaceviciem na rynku. Podbiło to tylko stawkę, za jaką pod Jasną Górą mogą zdecydować się na sprzedaż.

Raków może zarobić nawet 7-8 mln euro

Przy okazji informacji na temat Glasgow mówiło się o 4-5 mln euro. Dziś wymagania władz Rakowa wzrosły, bo w grę wchodzić ma 7-8 mln euro. Gdyby doszło do takiej transakcji były młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny zostałby najdroższej sprzedanym graczem w historii częstochowskiego klubu, przebijając transfer Kamila Piątkowskiego do RB Salzburg (5-6 mln euro z lipca ubiegłego roku). Oczywiście dla Benfiki nie byłoby problemu z wyłożeniem takiej kwoty. W trakcie obecnego okna portugalski potentat zarobił już ponad 100 mln euro, głównie ze sprzedaży Darwina Nuneza do Liverpoolu (za 75 mln euro). Jednocześnie klub z Lizbony sporo też już wydał, kupując Davida Neresa z Szachtara Donieck (15,3 mln euro), Enzo Fernendeza z River Plate (10 mln euro), Joao Victora z Corinthians (8,5 mln euro) czy Alexandera Baha ze Slavii Praga (8 mln euro). Blisko odejścia z Benfiki jest podstawowy bramkarz Odysseas Vlachodimos. Urodzony w Stuttgarcie golkiper reprezentacji Grecji ma się przenieść do Leicester City. Jest to również powiązane z planowanym przejściem do francuskiego Nice kapitana Lisów Kaspera Schmeichela.

Raków i Benfica przed ważnymi meczami

Trzeba jednak pamiętać, że Benfica w najbliższych dniach rozegra dwumecz w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z duńskim FC Midtjylland (2.08 i 9.08). Trudno się spodziewać, żeby przed tak ważnymi meczami władze klubu z Estadio da Luz zdecydowały się na sprzedaż Vlachodimosa, a tylko to sprawi, że sprowadzony zostanie jego następca. Portugalskie media donoszą, że ma nim zostać właśnie Kovacević, który miał być obserwowany od kilku miesięcy. Należy też pamiętać, że Benfikę czeka jeszcze dwumecz w fazie play-off Champions League (16-17.08 i 23-24.08). Dwa szczeble niżej w europejskich rozgrywkach analogicznie jest z Rakowem. Zespół trenera Marka Papszuna najpierw w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji spotka się ze Spartakiem Tranawa (4.08 i 11.08), żeby przy ewentualnym awansie zagrać o fazę grupową LK w play-off tych rozgrywek (18.08 i 25.08).

Reklama

Oficjalnej oferty nie ma, są zapytania

Przy Limanowskiego już przed ogłaszaniem nowej umowy Kovacevicia słyszało się, że i tak może on zostać sprzedany, i to zdecydowanie szybciej niż Ivi Lopez, który kilka dni później też przedłużył swój kontrakt. Dlatego do Rakowa sprowadzono z Jagiellonii Xaviera Dziekońskiego, żeby był on zmiennikiem szykowanego na następcę Bośniaka Kacpra Trelowskiego. Zapytaliśmy kilku osób w częstochowskim klubie, czy oferta z Benfiki już się pojawiła. W odpowiedzi usłyszeliśmy: „Oficjalnej propozycji w tym momencie nie ma”. Cała operacja już się jednak zaczęła, bo różne zapytania mieli otrzymać z Lizbony agenci Kovacevicia. Teraz wszyscy czekają na rozwój sytuacji Rakowa i Benfiki w eliminacjach europejskich pucharów.

Sprzedać teraz, puścić później?

Z ekipy wicemistrzów Polski dochodzą również sygnały, że oprócz portugalskiego klubu w grze o golkipera jest jeszcze jedna duża „zagraniczna firma”. Nikt jednak nie chce podać jej nazwy. Pod Jasną Górą chętnie też sprzedaliby Kovacevicia już teraz, ale z zastrzeżeniem, że przeszedłby on do nowego pracodawcy dopiero zimą lub nawet za rok. Taki scenariusz jest jednak bardzo mało prawdopodobny. Wychodzi więc na to, że na rozstrzygnięcie sytuacji trzeba będzie poczekać do końcówki sierpnia i końca eliminacji Ligi Mistrzów oraz Ligi Konferencji. Blisko będzie wtedy też do zamknięcia okna, a im bliżej deadline day, tym wyższe kwoty transferów są w grze. Sprawy mogą nabrać przyspieszenia tylko w przypadku odpadnięcia Rakowa po dwumeczu ze Spartakiem Trnawa. Jest to jednak bardzo pesymistyczny wariant, bo w tej rywalizacji zdobywcy Pucharu Polski są faworytami.

MACIEJ WĄSOWSKI

 

WIĘCEJ O RAKOWIE:

Fot. Newspix

Reklama

Rocznik 1987. Urodził się tego samego dnia, co Alessandro Del Piero tylko 13 lat później. Zaczynał w tygodniku „Linia Otwocka”, gdzie wnikliwie opisywał m.in. drugoligowe losy OKS Start Otwock pod rządami Dariusza Dźwigały. Od lutego 2011 roku do grudnia 2021 pracował w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie zajmował się głównie polską piłką ligową. Lubi pogrzebać przy kontrowersjach sędziowskich, jak również przy sprawach proceduralnych i związkowych. Fan spotkań niższych klas rozgrywkowych, gdzie kibicuje warszawskiemu PKS Radość (obecnie liga okręgowa). Absolwent XXV LO im. Józefa Wybickiego w Warszawie i Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

13 komentarzy

Loading...