post Avatar

Opublikowane 26.01.2021 12:15 przez

Jan Piekutowski

Od czasów zwolnienia Jose Mourinho w 2015 roku, Chelsea była prowadzona przez pięciu różnych trenerów, w tym dwóch tymczasowych. Zaledwie jeden z nich zdołał być szkoleniowcem The Blues w więcej niż 100 spotkaniach. Wydawało się, że Frank Lampard ma wszystko, by zmienić tę sytuację. Na jego nieszczęście okazało się, że to on jest numerem pięć. 

Wczorajsze zwolnienie Anglika nie było szczególnie zaskakujące. Jego losy od dłuższego czasu pozostawały w rękach Romana Abramowicza, który nie był zadowolony z kierunku, w jakim podąża jego klub. Chelsea powolnie osuwała się w tabeli Premier League, zaliczyła też kilka nieprzekonujących występów w Lidze Mistrzów. Szalę goryczy przelała porażka z Leicester City (0:2), po której Frank Lampard musiał pożegnać się z zawodnikami.

Chociaż fakt, że ostatecznie stracił on posadę, nie jest specjalnie zaskakujący, to niewiele osób spodziewało się tego przed rozpoczęciem bieżącego sezonu. 42-latek miał za sobą rewelacyjną poprzednią kampanię, gdzie wbrew wszystkiemu doprowadził klub ze Stamford Bridge do czwartego miejsca w lidze.

Widziano progres, kibice stali murem za swoją legendą, a wspomniany Abramowicz zaufał mu na tyle, że Anglik otrzymał rekordowy budżet na transfery. Wszystko po to, by Chelsea była w stanie nawiązać walkę nie tylko z Manchesterem City i Liverpoolem, ale też stawiać odważne kroki w Europie. Koniec końców nie wyszło.

Ze wszystkich stałych trenerów, którzy przejęli pieczę w Londynie, to właśnie Frank Lampard ma najgorszy wynik pod względem punktów na mecz. Równa się z nim jedynie Andre Villas-Boas, zwolniony po bagatela pół roku pracy. Pomnik, który były szkoleniowiec Derby County miał wzniesiony przed Stamford Bridge jako piłkarz, został teraz dotknięty korozją. Szkoleniowiec pożegnał się z zespołem po 84 meczach, ale czy na pewno tak musiało się to skończyć?

Co stoi za zwolnieniem kolejnej legendy klubu? Czy na pewno nie ma żadnych pozytywów z okresu jego pracy w Chelsea? Przekonajmy się.

Przekleństwo transferów

Paradoksalnie Frankowi Lampardowi zaszkodził sezon, po którym miano w stosunku do niego wielkie oczekiwania. Przejął stery w klubie w bardzo trudnym momencie i niewykluczone, że tylko dlatego. Na Chelsea ciążył zakaz transferowy, w związku z którym Anglik dysponował bardzo ograniczoną kadrą. A jednak doczłapał do czwartego miejsca w lidze. Jasne, The Blues zdobyli tylko 66 punktów, co w większości przypadków nie dawało miejsca w Lidze Mistrzów, lecz to akurat nie był problem Lamparda. Wykorzystał słabość pozostałych rywali, seryjne gubienie punktów Tottenhamu, Arsenalu i fatalną końcówkę sezonu w wykonaniu Leicester City. Wepchnął swój ukochany zespół na bezpieczną lokatę – kolanem, bo kolanem, ale nie ma co tego faktu deprecjonować.

W związku z tym Abramowicz nie miał najmniejszego powodu, by w kolejnym okienku transferowym zaciskać pasa. W klubowej kasie było sporo oszczędności, którymi można było rzucać na prawo i lewo. Chelsea po prostu miała kasę i nie wahała się sprowadzić na Stamford Bridge głośnych nazwisk. W dodatku wydawało się, że są to transfery jak najbardziej racjonalne. Do Londynu przybył Thiago Silva, Ben Chilwell, Kai Havertz, Hakim Ziyech, Timo Werner oraz Edouard Mendy. Załatano więc największe dziury, odpadła konieczność grania Marcosem Alonso i Kepą. Lampard dostał też komfort w postaci klasowego napastnika. Szkopuł w tym, że nie zdołał ich wszystkich wpasować do swojej taktyki.

Można tę kwestię potraktować dwojako. Faktem jest bowiem to, że nie dostał specjalnie dużo czasu. Pół roku po starcie sezonu i pakuj pan walizki. A przecież dopasowanie do siebie sześciu zupełnie nowych elementów trwa zwykle nieco dłużej, prawdziwe życie to nie FIFA. W dodatku okazało się, że niektórzy mają spore problemy ze zdrowiem, więc Anglik nie zawsze mógł skorzystać z ich usług i budować legendarne zgranie.

Jednak jeśli spojrzymy na to z drugiej strony, to dojrzymy rażący brak progresu. Zamiast przeć w kierunku rozwoju, Chelsea zaczynała się cofać. W pierwszych jedenastu spotkaniach przegrali zaledwie raz – z Liverpoolem. Do tego odnieśli sześć zwycięstw, lejąc między innymi Leeds United. Do tego remisy z takimi ekipami jak Southampton, Manchester United i Tottenham. Zdecydowanie nie było źle! Jak się jednak okazało, spotkanie z Pawiami było chwilą, ulotnym momentem.

Od czasu wygranej z ekipą Marcelo Bielsy, The Blues dostali w czapkę od pięciu zespołów, w tym Wolverhampton, Evertonu i Leicester City. Do tego remis z Aston Villą, wymęczona wiktoria nad Fulham i dość przekonujące rozbicie West Hamu United. Klub wpadł w wyraźny kryzys, którego spodziewano się nie w tym momencie. Przecież komponenty z biegiem czasu powinny coraz lepiej do siebie pasować. W przypadku Chelsea było jednak odwrotnie.

Lampardowi posypał się cały plan na grę. O ile Timo Werner na początku miał dość niezłą skuteczność, o tyle później regularnie rozczarowywał, marnując dziewięć dobrych okazji. Do historii przeszło już jego zagranie w meczu z Leeds United, gdzie Niemiec po prostu wybił piłkę z linii bramkowej rywala. Thiago Silva również zaczął zawodzić, dając ograć się jak dziecko zawodnikom Manchesteru City. Mendy – po całkiem imponującym początku – przygasł i nie stanowił już muru nie do sforsowania. Nie była to jednak wina samych piłkarzy.

W oczy rzucała się coraz gorsza gra Chelsea pod względem taktycznym. Sezon zaczęli z masą pomysłów na rozwiązanie akcji, a wraz z liczbą meczów, ich produktywność malała. Okazało się, że Lampard nie ma planu B. Jak nie idzie, to nie idzie. Anglik nie był w stanie niczego zmienić. Doszło do tego, że The Blues przyjęli taktykę wyśmiewanego Arsenalu i jedynym sposobem na to, by strzelić gola, było wrzucenie piłki w pole karne. Tak może grać WBA, ale nie klub, który wydaje 200 milionów funtów na transfery.

Koniec końców londyńczycy byli w stanie odwrócić bieg w zaledwie trzech meczach. Wyszarpali punkty wspomnianym The Baggies oraz rozbili Sheffield i Leeds United. Trochę mało jak na 19 kolejek.

Lampard padł więc ofiarą swojego sukcesu. Bez Ligi Mistrzów nie udałoby się na Stamford Bridge sprowadzić takiego zastępu zawodników, o których marzyło pół Europy. Okazało się jednak, że Anglik nie potrafi znaleźć z nimi wspólnego języka. Najdobitniejszym przykładem złych relacji jest postać Kaia Havertza.

Frank, co nie chciał Niemca

Niedawno na jaw wyszły kolejne zastanawiające informacje na temat współpracy Lamparda z wielkim talentem Bundesligi. Otóż – krótko mówiąc – Anglik nie chciał tego transferu. Nie potrzebował go, preferował Declana Rice’a z West Hamu United. Zarząd uznał jednak, że głupio będzie nie skorzystać z promocyjnej oferty i nie wyciągnąć Havertza z Bayeru Leverkusen. Tym bardziej, że Młoty wcale nie chciały sprzedawać swojego defensywnego pomocnika.

Lampard dostał zatem zawodnika, który obdarzony jest niewątpliwym talentem. Problem w tym, że on tego zawodnika niespecjalnie widział w swoim systemie. Ostatecznie 21-latek wylądował na pozycji numer osiem, czyli takiej, którą w mokrych snach angielskiego szkoleniowca najprawdopodobniej sprawowałby wspomniany Rice.  Jak można się domyślać, dla Havertza zaczął się jeden z najgorszych okresów w karierze.

Chociaż od tej brutalnej próby uczynienia z niego pomocnika o nieco bardziej defensywnym charakterze minęło już sporo czasu, to Niemiec dalej nie otrząsnął się z szoku. Wciąż przechodzi obok spotkań, nie oferując zupełnie nic. Kolejnym przykładem w kolekcji był mecz z Leicester City, gdzie cała Chelsea wyglądała po prostu źle. Kai nawet na moment nie wybił się ponad poziom swoich kolegów, miotając się między rozegraniem, a rozpaczliwą próbą wsparcia kolegów w grze obronnej. Oczywiście nic dobrego z tego nie wyszło.

COVID, niechęć ze strony Lamparda, złe przygotowanie fizyczne i system, w którym nie ma dla niego miejsca, sprawiły że Havertz wylądował w hierarchii za większością pomocników na Stamford Bridge. Formą nie jest w stanie przeskoczyć nie tylko Matteo Kovacicia, ale też Billy’ego Gilmoura.

Jakby tego było mało – The Athletic poinformował o… niesłabnącej miłości Lamparda do Declana Rice’a. Kłopoty niemieckiego talentu tylko narastały. Anglik miał odbyć kolejną rozmowę z Mariną Granowskaja, w której nalegał na transfer 22-latka z West Hamu. Prawa ręka Abramowicza na takich ruch nie chciała się zgodzić, co przyczyniło się do bardzo kosztownego dla szkoleniowca konfliktu.

Spalone mosty

Nie pierwszego, jak się okazało. Mimo, że kadencja Lamparda nie trwała długo, to pozostawił za sobą kilka nieprzyjemnych sytuacji. Havertz to jedno, Marina to drugie, przy czym należy pamiętać, że ta relacja pogorszyła się znacznie wcześniej, niż sądzi wiele osób. Anglikowi nie podobały się jego niskie zarobki (rzekomo 4 miliony funtów, mniej niż Ancelotti czy Bielsa), narzekał na to, że w styczniu 2020 roku nie udało się sprowadzić… Aubameyanga oraz Wernera oraz dąsał się na fakt, że Shay Given nie dostał roli trenera bramkarzy. Sporo.

Jakby tego było mało, Lampard stracił szatnię. Niektórych piłkarzy zwyczajnie olał, inni dostawali od niego po głowie w gorszych sytuacjach. W trakcie przerwy meczu z Arsenalem (1:3), Anglik wparował do szatni i wytknął konkretnym graczom ich błędy. Zawodnicy obrywali też na konferencjach prasowych.

Jednym z tych, który zdecydowanie ucierpiał, jest Timo Werner. Niemiec od zawsze miał problemy z siłą mentalną, co dawało znać jeszcze za czasów jego gry w RB Lipsk. Gdy zatem przytrafił mu się kryzys strzelecki, logiczne było, że będzie potrzebował jak najwięcej wsparcia i zrozumienia ze strony osoby, która sprowadzała go do Londynu. I początkowo faktycznie tak było, Lampard bezwarunkowo stawiał na napastnika, starając się znaleźć mu odpowiednie miejsce na boisku. W końcu jednak 42-latkowi skończyła się cierpliwość i zaczął Wernera krytykować, a następnie bronić w wywiadach pomeczowych. Nie przyniosło to żadnego pozytywnego efektu. 24-latek zaciął się na amen, pudłując karnego w ostatnim meczu pod wodzą brytyjskiego trenera.

Swoje uwagi mógł zgłaszać też Kepa, czyli jeden z największych – o ile nie największy – niewypał w historii Premier League. Już w poprzednim sezonie dało się odczuć, że Lampard nie potrafi dotrzeć do hiszpańskiego bramkarza. Stawiał na niego zawsze, nie dawał odpoczynku, potęgował tylko jego problemy. W tym sezonie sytuacja się unormowała, głównie przez wzgląd na przyjście Mendy’ego. Kepa grał przede wszystkim w pucharach i trzeba uczciwie przyznać, że nie prezentował się dobrze. Konflikt potęguje jednak fakt, że Lampard naciskał na sprzedaż młodego zawodnika, a gdy dostał polecenie zaopiekowania się nim, sprawę tę oddał w ręce Petra Cecha. Nie miał czasu, a może po prostu nie chciał, przejmować się Baskiem.

Miał też wywalone na część starszych zawodników. Antonio Rudiger, Matteo Kovacić oraz Cesar Azpilicueta nie byli przez Anglika docenieni. Było to o tyle zrozumiałe, że zastąpili ich zawodnicy w formie, tacy jak Reece James czy Kurt Zouma. Problem tkwi jednak w tym, że to liderzy szatni. Lampard, degradując ich w klubowej hierarchii, zraził do siebie innych zawodników. Nie pomogły też próby udobruchania, bo wrzucenie Rudigera do wyjściowego składu po kilku tygodniach zawieszenia, zakwestionowało pozycję trenera. Co więcej, The Athletic informuje, iż 42-latek był gotów… sprzedać Azpilicuetę. Jedną z – nie ma co się kryć – klubowych legend.

Koniec końców Lampard rozmawiał jedynie z tymi, których lubił.

Szansa dla młodzieży

Niewykluczone, że większość z tego grona stanowiła młodzież. Bo jeśli szukać jakichś plusów w trenerskiej kadencji Lamparda na Stamford Bridge, to bez wątpienia jest to stawianie na zawodników młodych.

Mason Mount otrzymał w końcu pełne zaufanie. W ostatnim meczu był nawet kapitanem zespołu, dźwigając na swoich barkach spore brzemię. Udźwignął je, nie po raz pierwszy w tym sezonie. Młody Anglik jest bez wątpienia tym zawodnikiem, który za 42-latkiem będzie tęsknił. To pod jego wodzą grał najlepszą piłkę w życiu – dojrzał, stał się jeszcze bardziej kreatywny, gdy Chelsea zupełnie nie szło, starał się organizować grę.

Kolejnym, który sporo zawdzięcza byłemu szkoleniowcowi Derby County, jest Reece James. Prawy obrońca to jedno z odkryć sezonu i wyraźny powód, dla którego wspomniany Azpiliceuta został odstawiony od składu. Nie ulega wątpliwości, że Anglik jest obecnie zawodnikiem lepszym. Jego plusy uwydatnia przede wszystkim gra w ofensywie. Na początku tego sezonu, taktyka z Jamesem obiegającym skrzydłowego i posyłającym zabójcze podanie w pole karne, sprawdzała się bardzo dobrze. W bieżących rozgrywkach Premier League, 22-latek zanotował dwie asysty oraz strzelił jednego gola.

Swoje okazje dostawali też Tammy Abraham, Callum Hudson-Odoi oraz Billy Gilmour. Problem w tym, że grali stosunkowo niewiele, a rywali do składu mieli wcale nie w najlepszej dyspozycji. Angielski napastnik przegrywał rywalizację z Wernerem, później zaś został odkurzony Giroud. Jednak koniec końców to Tammy ma najlepszy przelicznik goli/asyst na rozegrane minuty. Niezrozumiałe są też skąpe minuty dla szkockiego pomocnika. Gilmour – za każdym razem, gdy dostawał szansę – grał świetnie. Zaliczył błyskotliwe występy przeciwko Krasnodarowi, Luton Town i Morecambe. Były więc podstawy do tego, by dać mu parę meczów w Premier League. Niestety, Lampard preferował grę Havertzem, Jorginho albo Kovaciciem.

Nie można jednak odmówić 42-latkowi tego, że w gruncie rzeczy odkrył tych zawodników. Szczególnie w pierwszym sezonie – gdy był ograniczony przez zakaz transferowy – nie bał się postawić na gości, którzy do tej pory kopali w Wigan, Derby County, albo należeli do rezerw. Był miłą odmianą po dość wstrzemięźliwym Sarrim oraz Conte. Pozostaje zatem zapytać, dlaczego w momencie, gdy jego posada wisiała na włosku, nie chciał zaryzykować raz jeszcze, postawić wszystkiego na jedną kartę. Kartę, która w gruncie rzeczy dała mu posadę na Stamford Bridge.

Poczucie niedosytu

Chociaż w świetle przedstawionych wydarzeń, zakulisowych wojenek oraz problemów na boisku, decyzja o zwolnieniu Franka Lamparda wydaje się być racjonalna, to razi nieco fakt, że to pierwszy kryzys tego trenera. Do tej pory szło dobrze, do tej pory nikt nie miał większych zastrzeżeń. Załamanie, które nadeszło w okolicach grudnia, przytłoczyło szkoleniowca, poszedł na wojenkę z mediami i swoimi zawodnikami, lecz nie otrzymał czasu, by spróbować to naprawić.

Jasne – perspektywy były liche, Abramowicz nie jest najbardziej cierpliwym właścicielem, ale to właśnie Chelsea w przeciwieństwie do Manchesteru United i Arsenalu, postanowiła zwolnić swoją legendę przy pierwszej dogodnej okazji. Solskjaer odpadł z Ligi Mistrzów, ale uratował posadę i udało mu się wepchnąć Czerwone Diabły na szczyt Premier League. Arteta ogarnął nieco bajzel i zajął się odkrywaniem młodych talentów. Gra również zaskoczyła, bo w tej chwili Kanonierzy są tylko pięć punktów od miejsca pucharowego. A Lampard? Lampard został pożegnany bardzo szybko.

Czy to dobrze? Biorąc pod uwagę zatrudnienie Thomasa Tuchela – raczej tak. Niemiec ma wszystko, by odnieść na Stamford Bridge sukces. Zacznie pewnie od rzeczy, w której Lampard zawiódł najbardziej, a więc od dotarcia do Timo Wernera oraz Kaia Havertza. Potem powinno pójść już stosunkowo łatwo.

42-latek opuszcza Londyn z poczuciem porażki, ale i niedosytu. Dał swojemu ukochanemu klubowi Ligę Mistrzów, odkrył wielu młodych, był pretekstem do ściągnięcia świetnych w skali Europy graczy. Został jednak wyrzucony przy pierwszym pożarze, a nie dostał nawet czasu, by podpiąć wąż do hydrantu i odkręcić zawór. Takie są jednak warunki pracy w Chelsea – to chyba jedyny klub na świecie, który zwolnił swojego najbardziej utytułowanego szkoleniowca oraz… najlepszego strzelca w historii.

 

Opublikowane 26.01.2021 12:15 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ricardo
Ricardo
1 miesiąc temu

Akurat dzisiaj w nocy mialem na ten temat podswiadoma rozkmine i doszedlem do wniosku – w skrocie – ze Chelsea to wydmuszka. Niby byly glosne transfery, niby krolowie polowania wrecz, ale trzeba sie zastanowic, dlaczego tak latwo tych zawodnikow pozyskano? Poki co najlepsza odpowiedzia jest boisko. Zyiech to taki Ozil tylko ze z 2 razy slabszy; Werner jednowymiarowy szybkobiegacz, ktory nie jest ani skrzydlowym, ani napastnikiem; Havertz to taki niemiecki Pogba – niby jest talent, sa umiejetnosci, ale wciaz nie wiadomo, gdzie ten gosc ma grac, facet jest do bolu nijaki i robienie z niego gwiazdy na pewno nie pomaga. O reszcie „gigantow” w tej kadrze nie ma sie co nawet wypowiadac. Tym niemniej zmiana szkoleniowca przyniesie jakas poprawe na krotka mete.

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb
1 miesiąc temu
Reply to  Ricardo

Pytanie ile wpływu miał na ten transfer miał Lampard i czy chciał Havertza i reszte? Ostatnio gdzieś czytałem że Chelsea szuka zawodników na podstawie jakiegoś algorytmu która bazuje jedynie na suchych statystykach. Jeśli to prawda to niezły burdel na kółkach tam mają.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
1 miesiąc temu

Na zadane tu pytanie, czy do zwolnienia Lamparda musiało dojść, jest tylko jedna logiczna odpowiedź. Widocznie musiało, skoro doszło.

Artur
Artur
1 miesiąc temu

a twoj chlopak co o tym sadzi?

John Droos
John Droos
1 miesiąc temu

Akurat Havertz w meczu z Leicester grał za wysoko i praktyczne dublował pozycję Abrahama. Przez to nie pomagał Mountowi i Kovaciciowi w środku pola i przegrywali oni rywalizację z Maddisonem,Tielemansem i Ndidim. Efektem tego piłka nie docierała w okolice pola karnego i Kai pierwszy kontakt z piłką(zakończony niedokładnym przyjęciem i stratą)zaliczył dopiero w 30 minucie.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji (@hulk-hogan-ze-szwecji)
1 miesiąc temu

jakby w Liverpoolu zwolnili Klopa po drugim słabszym sezonie….

Weszło
07.03.2021

Zieliński z dubletem asyst! Skorupski nie dał rady Napoli

Możemy to powiedzieć bez grama kurtuazji: Piotr Zieliński zaliczył standardowy dzień w biurze. Tak, to już pewnego rodzaju codzienność, że w meczach Napoli widzimy Polaka z bramką lub asystą. Rok 2021 jest pod tym względem absolutnie wyjątkowy. Mówimy o życiowej formie, czymś magicznym. „Zielu” na pozycji nr 10 gra jak z nut, co trzeba powiedzieć […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Szymon Marciniak krytykowany za hit ligi greckiej. „Nie było karnego!”

Szymon Marciniak poprowadził dziś szlagier greckiej ekstraklasy. PAOK (3. miejsce w lidze) podjął przed własną publicznością Aris (2. miejsce). Derby Salonik zakończyły się wynikiem 2:2, a polski arbiter znalazł się pod ostrzałem krytyki. Spotkanie miało niezwykle emocjonujący przebieg. Goście prowadzili już 2:0, ale w 87 minucie gry PAOK zdobył kontaktowego gola. Następnie, już w doliczonym […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Jest nowy prezydent Barcelony! Wielki powrót Joana Laporty

To była naprawdę ekscytująca kampania wyborcza, ale ostatecznie skończy się zgodnie z przewidywaniami. Joan Laporta niemal na pewno powraca na stanowisko prezydenta Barcelony. I to powraca z przytupem. Wyniki głosowania sondażowego przeprowadzonego na próbie aż 4 tysięcy wyborców nie pozostawiają wątpliwości. Najlepiej poinformowani katalońscy dziennikarze także. Cules zdecydowanie wyżej ocenili Laportę niż jego konkurentów: Joan […]
07.03.2021
Anglia
07.03.2021

21 zwycięstw z rzędu i wystarczy. Manchester United pokonuje Manchester City

Dominowali na wszystkich frontach. Od czasu dość pechowego remisu z WBA, Manchester City ani razu nie pozwolił, by przeciwnik zatrzymał ich chociaż połowicznie. Wygrywali jak leci, bez różnicy, czy były to starcia pucharowe, czy ligowe. W końcu jednak nadszedł kres tej serii. Jeśli ktoś miał The Citizens zatrzymać, to właśnie Manchester United. Niebywale dobrze radzą […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Legia odstawia peleton na siedem punktów

Któraś seria musiała dziś paść. Albo ta niezwyciężonego na własnym stadionie Śląska Wrocław, albo ta związana z dobrymi wynikami Legii w starciach z wrocławianami w ostatnich latach. Chwilę wcześniej padła twierdza w Szczecinie, zatem prawem serii – Legia została pierwszym zespołem, który ograł ekipę Lavicki na ich obiekcie w tym sezonie. Sam mecz? Bywały lepsze. […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Premierowy gol Bereszyńskiego w Serie A. No wreszcie! [WIDEO]

Arkadiusz Reca popisał się dzisiaj pięknym trafieniem w starciu z Torino i Bartosz Bereszyński ewidentnie mu pozazdrościł. Zawodnik Sampdorii też strzelił gola. To jego pierwsze trafienie w Serie A! Trochę się Polak na tego gola naczekał, trzeba przyznać. Dzisiejsze starcie z Cagliari to dla Bereszyńskiego 120 występ ligowy w barwach Sampdorii, dla której zaczął grać […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Glik z meczem numer 300 na topowym poziomie. Dołącza do ekskluzywnego grona

Kamil Glik spędził wczoraj 90 minut na boisku w zremisowanym meczu Benevento ze Spezią. Było to dla niego spotkanie numer 300 w jednej z pięciu topowych lig Starego Kontynentu. Takim bilansem może się oprócz niego pochwalić tylko dwóch Polaków. Na dorobek 33-letniego defensora składają się 172 występy w Serie A i 128 w Ligue 1. […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

LIGA MINUS: POGOŃ RUSZA W POGOŃ ZA LEGIĄ

Raz, dwa, trzy. Ruszyli. A kto ruszył? Pogoń Szczecin w pogoń za Legią Warszawa. Tempo jak na obrazku, więc sukcesu nie wróżymy. Ale kto wie? O tej szalonej pogoni, o skuteczności Stali i o innych rzeczach pogadamy sobie dzisiaj o 19.45 w Lidze Minus. A kto pogada? Białek, Kowal, Leszek i Roki. 
07.03.2021
Hiszpania
07.03.2021

Suarez 1:1 Benzema. Derby Madrytu wygrała… Barcelona

Od tego meczu miało zależeć bardzo wiele. Wystarczyło zajrzeć do tabeli La Liga, żeby zdać sobie sprawę, że każda ze stron powinna zagrać z myślą o pełnej puli. Ekipa Simeone dlatego, że ściga ją Barcelona. Real zaś wpadł w gonitwę za Katalończykami i tak oto koło się zamyka. Akurat dziś chyba trzeba powiedzieć, że z […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Trener Pogoni Szczecin: – Trzeba spiąć pośladki i pracować

Trener Pogoni Szczecin, Kosta Runjaić, podczas pomeczowej konferencji prasowej nie ukrywał rozczarowania porażką 0:1 z Lechem Poznań. Przyznał, że jego drużyna znajduje się obecnie w kryzysowym momencie. – Jesteśmy mocno zawiedzeni. Na pewno w pierwszej połowie nie prezentowaliśmy się tak, jak chcielibyśmy się i jak oczekiwaliśmy. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć, dlaczego tak był […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Pogoń wyhamowała z piskiem opon

Jesienny mecz Pogoni Szczecin z Lechem Poznań był momentem, w którym pomyśleliśmy sobie, że Portowców stać w tym sezonie na duże rzeczy. Kolejka niby piąta, ale wiadomo – tak naprawdę było to czternaste ligowe spotkanie dla obu ekip w trwającym sezonie. Cztery gole strzelone i zero straconych, sporo polotu w grze, do tej pory najbardziej […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Oficjalnie: Ireneusz Mamrot nowym trenerem ŁKS-u

To już oficjalne – Ireneusz Mamrot nowym trenerem ŁKS-u Łódź. Zastąpił Wojciecha Stawowego. O sprawie informowaliśmy już wczoraj. Brak zwycięstwa w derbach Łodzi nie miał kluczowego znaczenia dla losów Stawowego, jego los był prawdopodobnie przesądzony po klęsce z GKS-em Tychy. Mamrot natomiast spróbuje w sezonie 2020/21 wprowadzić do Ekstraklasy już drugiego spadkowicza. Wcześniej pracował w […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Trwa kryzys Liverpoolu. The Reds znowu przegrywają u siebie

Liverpool pod wodzą Juergena Kloppa długo śrubował serię meczów bez porażki na własnym stadionie. Teraz wygląda na to, że The Reds idą na jakiś rekord wszech czasów pod względem domowych wpadek z rzędu. Dzisiaj przegrali 0:1 z Fulham. Passa sześciu przegranych meczów ligowych u siebie jest bezprecedensowa w całej historii klubu z Anfield. Dzisiaj Liverpool […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Co za gol Recy! Polak strzela, Crotone wygrywa z Torino [WIDEO]

Arkadiusz Reca znalazł się w szerokim gronie zawodników powołanych przez Paulo Sousę na marcowe mecze reprezentacji Polski. I postanowił uczcić to przepięknym golem w Serie A. Zawodnik Crotone trafił do siatki w starciu z Torino. Co za gol! Reca zapisał się na liście strzelców w 80 minucie spotkania, przy wyniku 2:1 dla Crotone. Ostatecznie spotkanie […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Wściekły trener Stali Mielec: – Mam już serdecznie dosyć takich sytuacji

Stal Mielec kolejny raz przegrała w Ekstraklasie. Tym razem lepszy od mielczan okazał się Piast Gliwice. Szkoleniowiec beniaminka, Leszek Ojrzyński, narzekał na konferencji prasowej na nieskuteczność swoich podopiecznych. – Mam serdecznie dosyć takich sytuacji, że moja drużyna ma więcej stuprocentowych sytuacji i albo remisuje, albo przegrywa – stwierdził trener Ojrzyński. – Tak naprawdę w pierwszej […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Stal Mielec znów promuje bramkarza rywali. Plach i rezerwowi bohaterami Piasta

Jeżeli Stal Mielec spadnie z Ekstraklasy – a obecnie jest kandydatem numer jeden – to szukając momentów decydujących na pewno wróci do starcia w Gliwicach. Klasowa drużyna załatwiłaby sprawę z Piastem do przerwy, później kontrolowała mecz i w najmniej ekscytującym scenariuszu dowiozła prowadzenie do końca. Beniaminek jednak ponownie zajął się promowaniem bramkarzy rywali, mimo że […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Glasgow Rangers nowym mistrzem Szkocji!

Dzisiejszy bezbramkowy remis Dundee United z Celtikiem Glasgow to pozornie zupełnie nieistotny wynik zupełnie nieistotnego meczu. W praktyce jednak – 7 marca 2021 roku jesteśmy świadkami historycznego wydarzenia. Utrata punktów przez zespół gości oznacza, że nic już nie odbierze mistrzostwa ich derbowemu rywalowi, Glasgow Rangers. Podopieczni Stevena Gerrarda odzyskali tytuł po dziewięciu sezonach dominacji Celtiku, […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec w wykładzie praktycznym pt. „futbol to gra błędów”

„Piłka nożna to gra błędów” w zestawieniu piłkarskich frazesów stoi gdzieś między „derby rządzą się swoimi prawami” i „to były dwie różne połowy”. Czasami jednak bywa tak, że ktoś postanawia wprowadzić to powiedzenie w życie. Tak było dzisiaj w Tychach, gdzie obcinali się i piłkarze GKS-u i zawodnicy Zagłębia. Co z tego wynikło? To, co […]
07.03.2021