post Avatar

Opublikowane 22.07.2020 09:51 przez

redakcja

Livebetting, gra na żywo, obstawianie zakładów live. Zwał jak zwał, chodzi zawsze o to samo, czyli typowanie zdarzenia w trakcie jego trwania. Wprowadzenie możliwości obstawiania na żywo było rewolucją w świecie bukmacherki. Dziś nikogo to już nie dziwi, a liczba miłośników takiego rodzaju gry rośnie, podobnie jak liczba dostępnych rynków zdarzeń. Live zagramy dziś nawet mecze egzotycznych lig, ale spokojnie – ci, którzy lubią postawić zwykły mecz Ligi Mistrzów, także mogą skorzystać z tej opcji. Na czym polega granie live i jak skutecznie wykorzystać tę możliwość? Śpieszymy z wyjaśnieniem.

Gra na żywo u bukmachera – czym jest livebetting?

Nie trzeba być nawet doświadczonym graczem, żeby kojarzyć, że możemy obstawić dany mecz nawet po pierwszym gwizdku. Dziś ciężko w ogóle znaleźć bukmachera, który nie miałby w swojej ofercie zakładów live. Zwykle są one bardzo dobrze widoczne – mają wyszczególnioną zakładkę, łatwo zauważalną na górze strony. Ale ok, dla formalności zerkniemy na przykłady kilku popularnych bukmacherów.

  • BETFAN – wszystko się zgadza, zagramy tu na żywo, warto więc odebrać oferowany przez BETFAN kod promocyjny by zgarnąć wyższy bonus niż w standardzie
  • Totolotek – zakładka live dobrze widoczna
  • eWinner – a jakże, „zakłady na żywo” witają nas już po pierwszym kliknięciu

Czym różni się zakład live od zakładu prematch? Wiadomo, głównie tym, że jeden zawiera się w trakcie trwania zdarzenia, a drugi przed jego rozpoczęciem. Ale to oczywistość, której tłumaczyć nie trzeba. Dla gracza ważniejsze jest to, że grając na żywo, często można obstawić dane wydarzenie po bardziej atrakcyjnym kursie. Dzieje się tak z prostego powodu – zakłady bukmacherskie opierają się na rachunku prawdopodobieństwa. Logiczne więc, że nawet po kilku minutach gry i niezmiennym wyniku, kurs może się zmienić, bo zespół A lub B będzie miał po prostu mniej czasu na strzelenie bramki, czy zdobycie punktu.

Falstart faworyta

Kiedy gracze polują na wyższy kurs? Np. wtedy, gdy faworyt zaliczy słaby start. Świetnym przykładem jest mecz Legii Warszawa z Arką Gdynia, w którym mistrzowie Polski zwyciężyli 5:1, potwierdzając dominację, którą wróżyły im także przedmeczowe kursy. Ale to Legia szybko straciła gola, więc jeśli ktoś poczekał z postawieniem na jej zwycięstwo i zagrał to live, jego wygrana była znacznie wyższa niż osoby, która wrzuciła wygraną Legii na kupon prematch. Oczywiście taki styl gry ma też pewien minus – może się zdarzyć, że zamiast falstartu, drużyna lub zawodnik, na którego zwycięstwo chcemy postawić, zaliczy świetne wejście w mecz i kurs, zamiast wzrosnąć, zmaleje. Wiadomo, jest jak w tym kawałku Lady Pank – „wszystko się może zdarzyć”.

Zakłady live – jak to działa?

W dzisiejszych czasach obstawianie live to bułka z masłem. Po pierwsze liczba transmisji telewizyjnych wzrosła do tego stopnia, że dziś niemal każde większe wydarzenie sportowe, niemal każdy ważniejszy mecz piłkarski, możemy śledzić bez problemu i zupełnie legalnie w internecie czy w telewizji. Po drugie wielu bukmacherów zainwestowało w to, żeby samemu transmitować spotkania dla swoich graczy. Wiadomo, że na komentarz Mateusza Borka w takiej transmisji nie mamy co liczyć, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, żeby mieć kontrolę i podgląd na to, jak drużyny czy zawodnicy spisują się w trakcie spotkania i – na bazie tej wiedzy – zarobić, obstawiając dane zdarzenie. A co jeśli nie możemy śledzić konkretnego wydarzenia?

Nic straconego. Bukmacherzy oferują nam match center, czy też match tracker. Mówiąc najprościej – podgląd graficzny oparty na relacji wysłannika buka, który ogląda mecz z trybun. To coś więcej niż zwykłe meczowe statystyki. Dzięki takiej opcji widzimy np. jak piłka wędruje po boisku, która drużyna jest w ataku i czy jest on groźny. Na bieżąco śledzimy więc wydarzenia boiskowe i choć nie mamy obrazu, możemy trafnie ocenić to, co dzieje się na murawie, korcie czy parkiecie.

Jak grać na żywo u bukmachera?

Stawiając mecze w trakcie ich trwania, musimy pamiętać o jednym. To, że gramy live, nie zwalnia nas z wcześniejszej analizy, takiej, jak w przypadku zakładów prematch. Nie możemy kierować się jedynie zmianami kursów, musimy także śledzić je uważnie i przez dłuższą chwilę, zanim podejmiemy decyzję. Jeśli spełnimy te wymogi, a w dodatku będziemy uważnie śledzili transmisję z danego wydarzenia, prawdopodobieństwo trafnego typu znacznie wzrośnie. Oczywiście kluczowa jest też intuicja i trochę szczęścia. Dlaczego?

  • Legalni bukmacherzy czasami zawieszają możliwość gry live. Zwykle wtedy, gdy dzieje się coś ważnego – np. jedna z drużyn otrzymuje rzut karny
  • Musimy wyczuć, kiedy postawić zakład, żeby nie przespać momentu – straconego gola czy zmiany punktowej, która sprawi, że kurs spadnie
  • Trzeba uważać na błędy bukmacherów, np. brak reakcji na wydarzenie, które wpływa na dalsze losy spotkania. Buk może „zaspać”, ale jeśli zbyt często będziemy czyhać na takie wpadki, może też zawiesić nasze konto

Inne niezmienne rzeczy w przypadku zakładów na żywo, to trzymanie się budżetu oraz unikanie chęci odegrania się za wszelką cenę. Gracze często wybierają opcję gry live jako próbę wyjścia na zero po nieudanym zakładzie prematch. Nie jest to zły pomysł, natomiast trzeba pamiętać o tym, żeby grać za rozsądne stawki. Unikajmy też totalnej egzotyki, w myśl prostej zasady – obstawiaj te ligi oraz te sporty, o których masz pojęcie.

Strategie zakładów live

Wspomnieliśmy o tym, że gracze często próbują „odkuć” się na żywo, jeśli błędnie postawią zakład przedmeczowy. Jest to swego rodzaju alternatywa dla opcji cashoutu, oferowanej przez wiele zakładów bukmacherskich. Nie inaczej jest u bukmachera eWinner, warto więc odebrać bonus dla nowych graczy. Można w ten sposób wyjść na zero, można też… osiągnąć zysk. Doświadczony gracz może dość szybko zweryfikować swój błąd. Początkujący mogą mieć z tym większe problemy, jednak i oni znajdą sposób na odegranie się. Niektórzy wykorzystują zakłady live także do tego, żeby… powielić swój typ i zarobić jeszcze więcej. Dajmy na to, że drużyna, której wygraną obstawiliśmy, wyraźnie przeważa, natomiast po pierwszej połowie nadal utrzymuje się remis. Założenie, że po przerwie nasz faworyt przechyli szalę na swoją stronę, jest logiczne, więc niektórzy w ten sposób „podbijają” swój zakład jako pewniaka, z którego wyciągną ekstra wygraną.

Co warto obstawiać na żywo?

Śledząc dane wydarzenie, możemy dość łatwo przewidzieć, która drużyna strzeli kolejnego gola. Dlatego też zakłady bramkowe są popularną opcją wśród miłośników gry na żywo. Oglądając spotkanie, które chcemy obstawić, możemy np. oszacować, czy w danym kwadransie lub danej połowie meczu padnie bramka. Taki typ przed meczem byłby mocno ryzykowny, natomiast w przypadku zakładu live, prawdopodobieństwo trafienia wzrasta.

Zakłady na żywo to raj dla miłośników hokeja, siatkówki, tenisa czy koszykówki. Z racji tego, że są to sporty, w których sporo może się zmienić w bardzo krótkim czasie, łatwo tu o duże skoki kursów. Złapanie serii przez którąś ze stron czy dobra dyspozycja rzutowa jednego z zawodników to czynniki, które ciężko przewidzieć przed rozpoczęciem gry, a które mogą nam przynieść spory zysk podczas obstawiania live. W tenisie natomiast warto czyhać na przełamanie serwisu rywala, co znacząco wpływa na zmiany kursów u bukmacherów.

Ciekawa opcja to także sporty motorowe. W Formule 1 duże znaczenie ma taktyka zespołu, warunki pogodowe czy też problemy, w które może wpaść dany zespół na torze. Nieoczekiwany pit stop czy wyjazd samochodu bezpieczeństwa to rzeczy, które mogą nam pomóc w zgarnięciu wyższej wygranej.

Zakłady live – wady i zalety

Gra u bukmacherów na żywo, tak jak wszystkie inne rzeczy na świecie, ma swoje „plusy dodatnie i plusy ujemne”. O największym plusie już wspominaliśmy. Rosnące kursy, wyższe wygrane – tym głównie kierują się gracze lubiący typować live. Natomiast wiele osób lubi też grę na żywo z powodu… adrenaliny. Wiadomo, że oglądając dane spotkanie emocje, są większe, zwłaszcza jeśli wydarzenie jest naprawdę ciekawe. Uporządkujmy więc zalety oraz wady tego typu zakładów.

Plusy:
  • Możliwość szybkiej reakcji na to, co dzieje się na boisku
  • Atrakcyjniejsze kursy
Minusy:
  • Impulsywność – możemy zbyt szybko podjąć decyzję o zagraniu na dane wydarzenie
  • Większe ryzyko

Krótko mówiąc, grę na żywo jak najbardziej polecamy. Trzeba jednak zachować rozwagę i nabrać doświadczenia, zanim na dobre wciągniemy się w obstawianie live i zaczniemy na tym nieźle zarabiać.

Fot. Pixabay

Opublikowane 22.07.2020 09:51 przez

redakcja

Weszło
29.11.2020

Tyson kontra Jones: definitywnego rozstrzygnięcia nie było

Mike Tyson (50-6, 44 KO) i Roy Jones junior (66-9, 47 KO) dopięli swego. Wbrew wszelkiej sportowej logice w Los Angeles wyszli do ringu i stoczyli pojedynek, do którego nigdy nie doszło gdy byli zawodowcami. Walka długimi fragmentami była festiwalem klinczy, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Po ośmiu rundach ogłoszono remis, ale […]
29.11.2020
Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020