post
Avatar

Opublikowane 16.10.2017 08:23 przez

Kamil Gapinski

Jako pierwszy polski triathlonista w historii wywalczył na Hawajach mistrzostwo świata na dystansie Ironman – w niedzielę nad ranem naszego czasu okazał się najlepszy w kategorii wiekowej 45-49. Marcin Konieczny opowiada nam ze szczegółami o historycznych zawodach, ale także o tym, jak kiedyś w wodzie przepłynęło po nim… 1800 osób, dlaczego klub, który reprezentuje to totalna patolka, co zresztą bardzo mu się podoba, oraz o swoim sportowym Świętym Graalu. 

Jesteś mistrzem świata już od ponad doby, jak zmieniło się w tym czasie twoje życie?

Po zwycięstwie na Hawajach spytałem swoją Kasię „jak to jest być córką mistrza świata?” Odpowiedziała ze spokojem, że dokładnie tak samo, jak być córką kandydata na mistrza (śmiech). Nie mogę też liczyć na fory w domu: dziś jest moja kolej na robienie śniadania, więc jak tylko skończymy ten wywiad, to jadę po pieczywo do sklepu. Nie ma lekko!

Jeśli coś się zmieniło, to zasięgi na moim facebookowym profilu MKON-a (klik). Post, który dałem po zawodach, zalajkowało około dwa tysiące osób – w Polsce to chyba nie ma tylu triathlonistów! Dla mnie to jest kosmos, bo nie jestem żadnym celebrytą i nie przywykłem do tego, że moje wpisy spotykają się z aż tak szerokim odbiorem.

Doszło już do ciebie co ty właściwie zrobiłeś? Obok złota Jurka Górskiego na mistrzostwach świata w podwójnym Ironmanie to przecież jedno z najważniejszych wydarzeń dla polskiego triathlonu.

Piszący do mnie wiadomości prywatne ludzie używają często zwrotu „historyczny wyczyn”. W sumie mają rację, bo nikt w naszym kraju wcześniej nie zdobył złota na Hawajach w żadnej kategorii wiekowej. Jestem z tego dumny jak cholera, nawet jeśli ktoś kiedyś wyrówna ten wynik, co mam nadzieję się stanie, to będę mógł powiedzieć, że ja i tak byłem pierwszy. Konieczny stał się prekursorem polskiego triathlonu, nieźle. (śmiech)

Kiedy rozmawialiśmy w zeszłym roku, mówiłeś, że twoim celem jest zdobycie na Hawajach tytułu w kategorii M-50 w 2022 roku. Jak cię znam, fakt, że sięgnąłeś po mistrzostwo świata już teraz, nie zmienia twoich planów.

Jasne. Dużo roboty przede mną, by wygrać te zawody. Po moim starcie spojrzałem na wyniki z M-50 i powiem ci, że ci goście nieźle wymiatają – najlepsi byli tylko o pięć minut gorsi ode mnie. Żeby w ich wieku utrzymać taki poziom, będę musiał naprawdę solidnie trenować. Mam nadzieję, że to mi się uda, to byłaby taka moja „ucieczka” od starości. Bo o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi – uważam, że zachowanie dobrej formy w pewnym wieku jest w sumie ważniejsze od samych wyników.

Starczy ci motywacji do ciężkich, długoletnich treningów? Już jesteś mistrzem, więc głód sukcesu w przyszłości może być mniejszy.

Czuję takie niebezpieczeństwo, przyznaję. Ale pamiętajmy, że te zawody są dopiero w 2022 roku, więc nawet jeśli do tego czasu złapie mnie dołek, mogę sobie zrobić np. roczną przerwę od triathlonu. A wtedy chęć rywalizacji i zwycięstw znowu powinna się pojawić.

Rozbierzmy twój start na czynniki pierwsze. Po prawie czterech kilometrach pływania wyszedłeś z wody jako 86. zawodnik w swojej kategorii. Do Richa Violi, który ostatecznie zdobył wicemistrzostwo świata, miałeś wówczas prawie jedenaście minut straty.

Przyglądając się hawajskiemu wyścigowi z zeszłego roku postanowiłem sobie, że chcę powtórzyć wynik zawodnika, który wygrał moją kategorię wiekową – miał 9h 15 min. Następnie rozkminiłem, że jak popłynę na Hawajach w godzinę i piętnaście minut, to będzie dla mnie dobry punkt wyjściowy do spełnienia założeń. Treningi przed zawodami pokazywały jednak, że nie jestem w wybitnej formie w wodzie, więc nie wiedziałem, czy uda mi się zrealizować ten cel. Na szczęście okazało się, że pływanie samemu w Polsce versus pływanie z ponad dwoma tysiącami zawodników, to jest jednak coś zupełnie innego: gdy wystartowaliśmy, czułem się naprawdę super. Jak okrążaliśmy statek, który jest zacumowany w połowie trasy, to zerknąłem na zegarek i zobaczyłem na półmetku, że mam czas 31 minut. Wtedy już wiedziałem, że będzie dobrze. Całość skończyłem w 1:04, czyli dużo lepiej niż przewidywałem. Wychodząc z wody, nie miałem natomiast pojęcia, ile tracę do najlepszych age grouperów, takich jak Viola.

21232147_972022796270476_8496556151983952789_n

Tym razem na Hawajach ominęła cię wodzie tzw. pralka, czyli pływanie pośród bardzo ciasno stłoczonych zawodników.

Pomogło mi to, że przed startem ustawiłem się skrajnie z boku, takie zachowanie to efekt przykrych doświadczeń z 2012 roku. Wówczas jak klasyczny Janusz czekałem na wystrzał startera w pierwszym rzędzie, w samym epicentrum wydarzeń. Efekt? Z 2400 uczestników, na oko jakieś 1800 osób po mnie wtedy przepłynęło (śmiech). Teraz było inaczej, cieszę się też z tego, że na oceanie jakoś specjalnie nie bujało. Powiem ci, że dzień przed mistrzostwami robiłem rozpływanie – fale były tak duże, że cały czas widziałem przed sobą tylko ścianę wody. Załamałem się tym, uznałem, że takie warunki mocno mi przeszkodzą. Na szczęście skończyło się na strachu.

Przejdźmy do roweru: zakładałeś, że przejedziesz 180 km w 4:45. Miałeś o pięć minut gorszy wynik, ale i tak poszło ci super, bo to był drugi rezultat w kategorii.

Gdy szykowaliśmy się do tych zawodów z moim trenerem Tomkiem Kowalskim, to bardzo namawiał mnie, żebym na odcinku rowerowym nie szalał. Ja miałem w pamięci cyferki z Ironmana w Barcelonie, gdzie na 265 watach pojechałem czas 4:35. Teraz chciałem mieć właśnie 4:45, więc Tomek mówił „wystarczy, że będziesz śmigał około 240 watów i osiągniesz ten wynik”. Nie chciało mi się w to wierzyć, głównie dlatego, że wiatr na Hawajach jest bardzo zmienny, więc walka z nim wymaga energii. Ale ok, zdecydowałem się zaufać trenerowi. No i miał rację – kiedy śmigałem w stronę Hawi, waty były nawet niższe, a ja i tak jechałem ze średnią około 42 km/h. Pomagał mi mocno wiatr, oczywiście zdawałem sobie sprawę, że po nawrocie przestanie być moim sprzymierzeńcem i zrobi się masakra.

Poproszę o szczegóły.

Tam są bardzo silne boczne wiatry, dochodzące do 60 km/h, nawiasem mówiąc z tego powodu na Hawajach zabronione są dyski na tylnym kole. Podczas zawodów widziałem zawodników, których… przestawiało o dobre pół metra, gdy akurat natknęli się na mocniejszy podmuch. Patrząc na to wszystko miałem duszę na ramieniu, ale mimo to po prostu cisnąłem do przodu licząc, że to jakoś wytrzymam. Udało się, cały czas miałem „luźną” nogę, nie czułem zmęczenia, za to we znaki mocno dawał mi się też upał. Ktoś, kto założył podczas tej imprezy kask czasowy, popełnił bardzo duży błąd, na szczęście ja go uniknąłem, to kolejny pozytywny efekt występu z 2012 roku.

Kiedy śledziłem twój występ na trackerze, w pewnej chwili można było zauważyć, że jedziesz niemalże obok Rafała Hermana i Michała Podsiadłowskiego.

Faktycznie przez około 10 kilometrów jechałem bardzo blisko Rafała. To połączyło się z momentem, w którym musiałem się zatrzymać. Herman krzyczał do mnie „co się stało?!”, a ja byłem nieźle obsrany, bo miałem problem z kołem. Na szczęście coś mi się tylko do niego przykleiło, jakaś taśma, obyło się więc bez wymiany dętki i innych tego typu historii. Oczywiście w trakcie tego zamieszania w głowie pojawiały się myśli w stylu „idzie tak dobrze, więc coś się musi zaraz spierdolić”. (śmiech)

Rafał mi wtedy uciekł, potem go dogoniłem i pojechałem dalej. A Michał złapał mnie koło 90. km, co uważam za dobry wynik, podobnie jak fakt, że na całym dystansie specjalnie mocno mi nie odjechał. Pamiętajmy o tym, że to najszybciej jeżdżący na rowerze polski triathlonista amator.

Po zejściu z roweru miałeś osiem minut straty do lidera w grupie 45-49. Tym razem ktoś cię o tym poinformował?

Tak, moja żona Ewa. To ciekawa historia – przed zawodami umówiłem się z Emilem Wydartym, triathlonistą i… kapitanem statku, że będzie jej pisał na telefon wiadomości o tym, jak wygląda sytuacja w mojej kategorii. Miał czas, aby to robić, bo akurat odbywał wachtę (śmiech). No więc dzięki nim zdawałem sobie sprawę, że po etapie kolarskim jestem trzeci. W takiej sytuacji człowieka korci, żeby przyspieszyć na biegu, ale nie można tego robić. Trzeba pamiętać o tym, że przede mną maraton i lepiej rozłożyć te siły mądrze, a nie pruć do przodu ile fabryka dała. Zachowałem spokój nawet gdy minął mnie gość z age groupy. Zostawił mnie w tyle jak taczkę, pomyślałem wtedy „trudno, jestem czwarty, ale zobaczymy, czy na 30 km też tak będzie zasuwał”. Sam natomiast konsekwentnie biegłem na wspomniany wcześniej czas dziewięć godzin i piętnaście minut. Osiągnięcie go było moim głównym założeniem, miejsce, które wtedy zdobędę, stawało się drugorzędną sprawą. No i oczywiście – jako że życie bywa przewrotne – nie udało mi się wypracować tego rezultatu, skończyłem zawody w 9:18, a i tak byłem pierwszy. Coś czuję, że w tabelach Ironmana będę pokazywany jako jeden z większych cieniasów w grupie 45-49 w historii. (śmiech)

Na swoim blogu wspominasz bieg jako koszmar. Liczyliście, że będzie w trakcie padać, a tymczasem na niebie nie pojawiła się choć jedna chmura.

Przez cały tydzień przez zawodami kropił deszcz, prawie nie było słońca, miałem nadzieję, że podczas mistrzostw warunki będą podobne. Zamiast tego musieliśmy walczyć w niezłej „patelni”. Specyfiką zawodów na Hawajach jest to, że pierwsze 15 km biegnie się „po mieście”, a pozostałe kilometry trzeba zaliczyć po autostradzie, całkowicie odkrytej na promienie. Na deser człowiek otrzymuje cholerny, czterokilometrowy odcinek w Energy Lab, który po prostu zabija biegaczy. To niecka, w której temperatura wzrasta jeszcze o jakieś trzy stopnie. Uratowały mnie zimne napoje i lód, który wkładałem pod czapkę i… w gacie. Koszmarnie wspominam ten maraton, chyba już nie chcę o nim rozmawiać. Ok, dodam jeszcze tylko, że podczas ostatnich dwunastu kilometrów czułem się tak zmęczony, że było mi wszystko jedno. Pomyślałem, że nawet jeśli spadnę np. na ósme miejsce, to trudno, bo ważne jest tylko to, żeby dobiec. Na moje szczęście „zgony” innych zawodników następowały wcześniej niż mój.

W którym momencie poczułeś, że wygrasz?

Dopiero na samym końcu, na tym charakterystycznym czarnym dywanie. Na dwóch ostatnich kilometrach aż trzy razy musiałem się zatrzymywać z powodu skurczów mięśni dwugłowych. Bałem się, że w końcu stanę przez na dobre i ktoś mnie wyprzedzi. Na szczęście do tego nie doszło.

Metę przekroczyłeś z temperaturą ciała wynoszącą 40 stopni…

Wbiegłem na nią w pełni świadomy, ale po chwili zrobiło mi się słabo, w związku z tym poprosiłem wolontariuszy, żeby mnie zaprowadzili do namiotu medycznego. Opiekowano się tam mną półprofesjonalnie – pani, która zmierzyła mi temperaturę, postanowiła, że potrzebuję kroplówki. Szybko dodała, że podaje ją pacjentom codziennie, niestety wkłuwała mi się w żyłę… trzy minuty. Nie mogła tego zrobić, więc w końcu powiedziałem, żebyśmy sobie darowali, bo ręka zaczyna mnie boleć gorzej niż ta przegrzana głowa (śmiech). Poleżałem tam z pół godziny obłożony lodem i wyszedłem o własnych siłach.

22449869_1383834091715274_2066535732755223126_n

Ja wiem, że nie pijesz alkoholu, ale czy w związku z tym sukcesem nie miałeś ochoty, żeby jednak zaszaleć? Okazja była podwójna, bo dzień później obchodziłeś 45. urodziny.

Po wszystkim marzyłem tylko o jednym: żeby szybko spotkać się z rodziną, a następnie pojechać do domu i położyć się spać. Na szczęście samochód mieliśmy zaparkowany w takim miejscu, że można było swobodnie wyjechać. Oczywiście, jak już byłem w mieszkaniu i wziąłem prysznic, to za cholerę nie mogłem zasnąć. Uznałem jednak, że nie ma co marudzić, bo po takim wysiłku to sama możliwość leżenia jest super sprawą. Fajne jest też to, że nie musiałem jechać po odbiór roweru ze strefy zmian, zrobili to za mnie moi bliscy.

Na Hawaje przyleciałeś dwa tygodnie przed imprezą. To był wystarczający okres do adaptacji?

Tak, chociaż początki na wyspie były koszmarne. Pamiętam pierwsze bieganie – myślałem, że roztopię się w trakcie, a przecież robiłem je o szóstej rano, a nie w południe! Generalnie organizm przyzwyczaił się do klimatu, ale nie mogę powiedzieć, że to zawody, które ukończyłem w komforcie.

Zdobycie tytułu daje ci automatyczną kwalifikację na MŚ w 2018 roku. Już zapowiedziałeś, że w nich nie wystartujesz. Dlaczego?

Zbieraliśmy z moją żoną pieniądze na ten wyjazd pięć lat, za rok raczej nie będziemy mieli budżetu, żeby tu znowu przylecieć – kosztowało nas to wszystko łącznie około 25-30 tys. zł. Ale nawet gdyby znalazł się sponsor, to ja bym mu chyba podziękował i powiedział „nie”. Tak upodliłem się na tym sobotnim biegu, że potrzebuje dłuższej przerwy od pełnego Ironmana. Robiłem je dwa lata z rzędu, na tym poziomie, na którym ja startuję, oznacza to bardzo intensywne przygotowania. Warto od nich odpocząć i – może to zabrzmi idiotycznie, bo nie jestem już najmłodszy – popracować nad prędkością na krótszych dystansach, żeby… łatwiej było mi zdobyć mistrzostwo świata w 2022. (śmiech)

Jak więc będzie wyglądał twój sezon 2018?

To ma być rok biegania! Chcę wreszcie złamać 2:30 w maratonie, spróbuję to zrobić wiosną, a jak się nie uda, to jesienią. Na teraz to mój największy krótkoterminowy cel. Jeśli chodzi o triathlon, to chyba wystartuję tylko w jednych zawodach, na połówce w Gdyni. Spróbuję tam wywalczyć kwalifikację na MŚ na 1/2 do Francji na 2019.

Złamanie dwóch i pół godziny w maratonie jest dla ciebie ważniejszą sprawą niż zdobycie mistrzostwa świata w triathlonie?

Tak. Ja to traktuję jak swojego sportowego Świętego Graala. Uważam, że to zdecydowanie trudniejsze zadanie dla mnie, niż złamanie 9h w Ironmanie. Powód? Mam już 45 lat, a prędkości na maratonie w przy takim biegu są bardzo wysokie – średnia to 3:33/km.

Zanim wrócisz do Polski, powygrzewasz jeszcze stare kości na Hawajach?

Co ty, już we wtorek mamy samolot do kraju. Muszę wracać, bo przede mną dużo pracy. Przypominam, że jestem trenerem biznesu w House of Skills, prowadzę szkolenia dla firm, mam mocno zapełniony grafik na najbliższe miesiące i lata. Lubię tę robotę, ale niestety jej minusem jest to, że nie można prowadzić dwóch szkoleń jednocześnie. W związku z tym bardzo dużo muszę jeździć, nawet nie chcę liczyć, ile dni w tym roku spędzę jeszcze poza domem. Dobrze, że tylko dwa razy będę wyjeżdżał z Olsztyna w Polskę w niedzielę, żona tego nie lubi, więc staram się unikać takich sytuacji.

Na koniec naszej rozmowy warto powiedzieć, że jesteś pierwszym mistrzem świata w historii Klubu Sportowego Niemaniemogę. Opowiedz o nim coś więcej.

To jest bardzo specyficzny klub – ma jednego zawodnika i parunastu działaczy (szczegóły). Muszę przyznać, że oni są kompletnym betonem. Przycinają na delegacjach, zabierają mi nagrody za zwycięstwa, generalnie – totalna patolka, wstyd zadawać się z tymi ludźmi (śmiech).

A już tak serio to inicjatywa, dzięki której zbieramy pieniądze na Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Szklarskiej Porębie oraz na fundusz stypendialny Nidzickiego Funduszu Lokalnego. Robimy to m.in. poprzez sprzedaż gadżetów – czapek, bluz i tym podobnych z logo „Nie ma nie mogę”. Zainteresowanych zapraszam na stronę, na niej są wszystkie szczegóły. Nasza praca ma sens – rocznie zbieramy na dzieciaki około 40 000 zł. Działalność charytatywna daje nam olbrzymią satysfakcję, chyba nawet większą od uprawiania sportu.

ROZMAWIAŁ KAMIL GAPIŃSKI

PS. Obszerny wywiad o życiu Marcina i jego podejściu do treningów możecie przeczytać tutaj

Kamil Gapinski

Opublikowane 16.10.2017 08:23 przez

Kamil Gapinski

Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
#WeszłoFuksem
13.05.2021

Krecz Hurkacza fuksem Gracza! Kolejne trafione kupony w Fuksiarz.pl

Najlepsze momenty spędzone na stronie bukmachera? Bez wątpienia każdy z was wskaże te, podczas których kolor statusu rozliczenia waszego kuponu zmienia się na zielony. Czasem to efekt umiejętności, czasem umiejętności z domieszką fuksa, a czasem… tylko fuksa. Chyba nic nie cieszy bardziej niż postawienie taśmy za dwa złote, która okazuje się zwycięska. I takie kupony […]
13.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020

Hejt Park – LIVE OD 21! Michał Pol i Edward Durda odpowiadają na telefony

24.03.2020
Weszło fit
01.09.2018

Gdyby można było biegać w kosmosie, pewnie bym się zapisał

Aresztowanie przez żołnierzy Kim Dzong Una, bieg na Antarktydzie, przed którym omal nie zgubił całego bagażu ze sprzętem, afrykańska bieda, czekanie trzy lata w kolejce na wymarzony start – Zenon Liberna, który zdobył Diamentową Koronę Świata przebiegając maratony na wszystkich kontynentach, spokojnie mógłby napisać niezłą książkę przygodową. Ale ten dziarski 59-latek pewnie tego nie zrobi, bo […]
01.09.2018
Weszło fit
04.05.2018

Absolutna dominacja. Kenia i spółka opanowały biegi na długim dystansie

Przed kilkoma dniami w Nowym Jorku biegacze rywalizowali na dystansie 10 kilometrów. Jedna z wielu takich imprez, nie jest to nic niezwykłego. Ale już osoba zwycięzcy – jak najbardziej niezwykłą była. Rhonex Kipruto, osiemnastoletni Kenijczyk, dopiero drugi raz biegał poza granicami swojego kraju. Skończyło się nie tylko wygraną, ale i najlepszym czasem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek […]
04.05.2018
Weszło fit
23.04.2018

Świat biegów w szoku. Amatorka podbiła Boston


122. Maraton Bostoński miał w tym roku niecodzienny przebieg. W kategorii kobiet po raz pierwszy od 33 lat wygrała reprezentantka USA – co już można uznać za dużą niespodziankę. Prawdziwą sensacją było jednak to, że druga na mecie zameldowała się Sarah Sellers, która w oficjalnym maratonie brała udział… dopiero drugi raz w życiu. Mało tego […]
23.04.2018
Weszło fit
24.01.2018

Jestem jak żołnierz – chcę jak najlepiej wykonać powierzone mi zadanie

Dlaczego zawsze podczas swoich startów zaczyna w pewnym momencie płakać? Czy przejdzie kiedyś na zawodowstwo? W czyim towarzystwie może jeść słodycze bez obawy, że utyje? Dlaczego nalewa do kieliszka od wina… sok z buraka? Co zamiast pierścionka dostała podczas oświadczyn? Jak w rowerowym sklepie reagują na klientkę z czwórką dzieci? Zapraszamy do lektury rozmowy z Anią Lechowicz, […]
24.01.2018
Weszło fit
04.05.2018

Absolutna dominacja. Kenia i spółka opanowały biegi na długim dystansie

Przed kilkoma dniami w Nowym Jorku biegacze rywalizowali na dystansie 10 kilometrów. Jedna z wielu takich imprez, nie jest to nic niezwykłego. Ale już osoba zwycięzcy – jak najbardziej niezwykłą była. Rhonex Kipruto, osiemnastoletni Kenijczyk, dopiero drugi raz biegał poza granicami swojego kraju. Skończyło się nie tylko wygraną, ale i najlepszym czasem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek […]
04.05.2018
Weszło fit
23.04.2018

Świat biegów w szoku. Amatorka podbiła Boston


122. Maraton Bostoński miał w tym roku niecodzienny przebieg. W kategorii kobiet po raz pierwszy od 33 lat wygrała reprezentantka USA – co już można uznać za dużą niespodziankę. Prawdziwą sensacją było jednak to, że druga na mecie zameldowała się Sarah Sellers, która w oficjalnym maratonie brała udział… dopiero drugi raz w życiu. Mało tego […]
23.04.2018
Weszło fit
24.01.2018

Jestem jak żołnierz – chcę jak najlepiej wykonać powierzone mi zadanie

Dlaczego zawsze podczas swoich startów zaczyna w pewnym momencie płakać? Czy przejdzie kiedyś na zawodowstwo? W czyim towarzystwie może jeść słodycze bez obawy, że utyje? Dlaczego nalewa do kieliszka od wina… sok z buraka? Co zamiast pierścionka dostała podczas oświadczyn? Jak w rowerowym sklepie reagują na klientkę z czwórką dzieci? Zapraszamy do lektury rozmowy z Anią Lechowicz, […]
24.01.2018
Weszło fit
16.01.2018

Jak połączyć ciężkie treningi z… pracą na statku? Opowiada oficer wachtowy Emil Wydarty

Dlaczego atmosfera na statku przypomina tą w więzieniu? Co łączy oficera wachtowego z kierowcą autobusu? Czemu żaden kapitan nie pozwoliłby na to, żeby jego członek załogi wyskoczył do oceanu potrenować pływanie? Jakim cudem kilka piw wypitych wieczorem przed startem może pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku na zawodach? Jak pływa się w wodzie, która ma zaledwie 9 […]
16.01.2018
Weszło fit
22.12.2017

Urzędnik państwowy z Japonii, który jest jednym z najlepszych maratończyków świata

Dla zdecydowanej większości amatorów-maratończyków największym sportowym marzeniem jest złamanie magicznej granicy trzech godzin. Znam takich, którzy poświęcili na zrealizowanie tego celu całe życie, a i tak nie udało im się osiągnąć upragnionego rezultatu. Znam też biegaczy, którzy mimo że nie są zawodowcami, potrafią przebiec dystans 42 km i 195 m w 2:25 – 2:30. Takich […]
22.12.2017
Weszło fit
28.11.2017

Z garażu w Lesznie prosto na podium 1/2 Ironmana w Afryce, czyli Aga Jerzyk i jej barwne historie

Agnieszka Jerzyk to bez dwóch zdań najlepsza polska triathlonistka. Na igrzyskach w Londynie zajęła 25. miejsce, w Rio de Janeiro była 22. Teraz zamierza skupić się na dłuższych dystansach, a jej celem jest znalezienie się w czołowej piątce zawodniczek na MŚ Ironman na Hawajach w 2020 roku. Po jakim wypadku Aga musiała użyć laseru, by usunąć blizny? […]
28.11.2017
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
tss
tss (@tss)
3 lat temu

#nikogo

qdlaty81
qdlaty81 (@qdlaty81)
3 lat temu

Triathlon a utrzymanie dobrej formy to dwie zupelnie inne sprawy.

Pobiegac dla zdrowia jest wskazane. 2km max 3 razy w tygodniu. Na pewno nie 42km i to w zadnym wieku.

Suche Info
17.05.2021

Basha odchodzi z Wisły Kraków

Trwa czyszczenie magazynów w Wiśle Kraków. Po czterech sezonach w zespole Białej Gwiazdy, klub opuszcza Vullnet Basha, któremu nie zostanie zaoferowana nowa umowa. Albańczyk, który przetrwał w klubie naprawdę najdziwniejsze chwile swojej kariery, w tym sezonie rozegrał zaledwie dziewięć spotkań – ostatnie jeszcze w ubiegłym roku, w grudniu. Basha łącznie wystąpił w Ekstraklasie w 82 […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

AS: W Realu może dojść do rewolucji

Do ciekawych informacji dotarł hiszpański AS cytowany dzisiaj przez Sportowe Fakty. Dziennikarze z Hiszpanii ustalili, że w Realu Madryt wytypowano już listę zawodników, których można się bez żalu pozbyć w nadchodzącym oknie transferowym. Znajdują się na niej oczywiste typy, czyli przepłaceni zawodnicy, którzy nie dają pożądanej jakości, ale i parę niespodzianek, jak choćby Luka Modrić. […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Oficjalnie: Schwarz w Śląsku Wrocław

Jak informowaliśmy wcześniej – Petr Schwarz został piłkarzem Śląska Wrocław. Dzisiaj jednak nasze doniesienia oficjalnie potwierdził też klub, który ze sporą pompą ogłosił dołączenie do drużyny wicemistrza Polski z Rakowa Częstochowa. Schwarz może być bardzo istotnym wzmocnieniem zespołu Jacka Magiery – zwłaszcza, jeśli faktycznie szkoleniowiec czwartej siły ligi zamierza przejść na stałe na system z […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Marc-Andre Ter Stegen nie jedzie na EURO. Musi przejść operację

Lista gwiazd, które opuszczą mistrzostwa Europy właśnie powiększyła się o kolejne nazwisko. Tym razem ubytek dotknie reprezentacji Niemiec. Marc-Andre Ter Stegen nie pojedzie na EURO 2020 z powodu kontuzji. Bramkarz Barcelony musi przejść operację i nie ma opcji, żeby wyrobił się z powrotem na boisko na start mistrzostw Starego Kontynentu. – Podjęliśmy tę decyzję wspólnie ze […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Kwas w szatni Podbeskidzia? Zagraniczni piłkarze “usunięci” z szatni

– Uważam, że po zimowym okresie przygotowawczym panowała w drużynie większa wiara niż jest teraz – mówił nam niedawno Michal Pesković, pijąc do pogarszających się nastrojów w szatni. Po zakończeniu rozgrywek widzimy chyba, o co bramkarzowi Podbeskidzia chodziło. Okazało się, że po powrocie z meczu z Legią Warszawa szatnia bielszczan została delikatnie wyremontowana. Niestety, nie jest […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

“Bez mistrza w CV mamy się dobrze”. Szczecin hucznie świętował medal

To nie był zwyczajny dzień dla szczecinian. Po kilku miesiącach dłużącego się oczekiwania wreszcie mogli odwiedzić dwie nowopowstałe trybuny stadionu. Oczywiście tylko garstka osób dostąpiła tego zaszczytu. W dodatku samo spotkanie nie toczyło się o żadną stawkę. Przypominało to trochę wesele bez panny młodej. Nie brakowało efektów specjalnych, pięknych ceremonii i wyjątkowej oprawy wydarzenia. Jednak […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Mateusz Klich odpocznie przed EURO 2020

Dobra wiadomość dla Paulo Sousy po dzisiejszym ogłoszeniu kadry na mistrzostwa Europy? Pośpieszył z nią Marcelo Bielsa. Argentyński trener Leeds United stwierdził, że w ostatnich tygodniach sezonu da odpocząć Mateuszowi Klichowi. Dzięki temu reprezentant Polski będzie miał więcej czasu, żeby nabrać świeżości i wypocząć przed EURO 2020. – Mateusz nie ma kontuzji, ale uda się na […]
17.05.2021
Anglia
17.05.2021

Jedyny taki bramkarz w historii Liverpoolu. Alisson przeszedł do legendy

To nie był dobry sezon dla jednego z najlepszych bramkarzy w historii Liverpoolu. Alisson, tak jak cała, eksperymentalna defensywa The Reds, zawodził nader często. W samej lidze popełnił trzy błędy bezpośrednio prowadzące do utraty bramki – nigdy wcześniej nie zdarzało mu się to częściej. Ale od wczoraj będzie można o tym powoli zapomnieć. Od czasu […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Dejewski, Kaczarawa i Kraweć odchodzą z Lecha

Lech Poznań podjął kolejne decyzje kadrowe przed startem nowego sezonu. Z drużyną oficjalnie pożegnało się trzech graczy. To dwóch obrońców oraz napastnik. Wśród nich jest dwójka wypożyczonych zawodników, których “Kolejorz” nie chce wykupić z macierzystych klubów. Umówmy się – nie będzie to jakaś wielka strata. Jesteśmy sobie w stanie wyobrazić Lecha Poznań bez: Tomasza Dejewskiego […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

Czy Śląsk jest gotowy na europejskie puchary?

Niezwykłe zwroty akcji w ostatniej kolejce sezonu 2020/2021 sprawiły, że Śląsk Wrocław wskoczył na miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach. Dokładniej: udziałem w kwalifikacjach do fazy grupowej UEFA Conference League. Rozgrywek trzeciego rzędu, ale i tak budzących ekscytację. Czego byśmy nie mówili, to sukces. Wrocław wyjrzy poza polskie podwórko po raz pierwszy od sześciu lat. […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Josip Juranović jedzie na EURO!

Reprezentacja Chorwacji. Wicemistrzowie świata. Ekipa Luki Modricia, Marcelo Brozovicia i Ante Rebicia. Oraz Josipa Juranovicia z Legii Warszawa. Tak jest, prawy defensor mistrzów Polski zgodnie z przewidywaniami znalazł się w kadrze Chorwatów na EURO 2020. Slaven Bilić postawił na niego jako na jedynego zawodnika, który nie gra ani w Chorwacji, ani w silnej lidze zagranicznej. […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

Najwięksi przegrani powołań Paulo Sousy na EURO

Paulo Sousa ogłosił kadrę reprezentacji Polski na EURO. Jak to przeważnie bywa w takich momentach, są wygrani i przegrani decyzji selekcjonera, nazwiska nieoczywiste w obie strony. Na pewno pozytywnie zaskoczeni są Radosław Majecki (choć on jedzie tylko na zgrupowanie), Karol Linetty, Przemysław Frankowski czy Przemysław Płacheta, ale skupmy się na tej drugiej grupie. Kilku zawodników […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

Sousa: – Liczymy, że ten turniej potrwa dla nas długo

Paulo Sousa ogłosił dwudziestosześcioosobowy skład na Euro 2020. Na konferencji prasowej opowiadał o umieszczeniu Kamila Grosickiego i Sebastiana Szymańskiego na liście rezerwowej, o powołaniach dla Kownackiego, Linetty’ego, Puchacza i Kozłowskiego, o obsadzie bramki, a także o celach na same Mistrzostwa Europy. Zapraszamy do zapisu najciekawszych fragmentów z konferencji Paulo Sousy.  Konferencja Paulo Sousy – powołania […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Magiera chce wzmocnić Śląsk na trzech pozycjach

Jacek Magiera wie już, kogo latem chciałby sprowadzić do Śląska Wrocław. Szkoleniowiec klubu z Dolnego Śląska chciałby, żeby działacze sprowadzili mu zawodników na trzy pozycje. Część transferów jest już niemal gotowa, bo przecież wrocławianie są o krok od podpisania umowy z Petrem Schwarzem. – Pozycja stopera na pewno jest teraz newralgiczna. Potrzebujemy środowego obrońcy, ale także […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Puchacz ocenił sezon Lecha: Była piz*a

Lubimy szczere wywiady polskich piłkarzy. Grzegorz Skwara, Radosław Majdan, Jacek Wiśniewski – każda z tych rozmów przeszła do historii. Nawet jednozdaniowe podsumowanie rozgrywek w wykonaniu Cezarego Wilka wspominamy po latach. W Poznaniu zapewne też będą wspominać to, jak sezon 2020/2021 podsumował jeden z ważniejszych piłkarzy “Kolejorza”. Tymoteusz Puchacz powiedział wprost: była pizda. Tylko tyle i […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

Paulo Sousa odsłonił karty. Kadra Polski na Euro ogłoszona!

Mamy to. Paulo Sousa ogłosił właśnie szeroką kadrę reprezentacji Polski, która pojedzie na najbliższe zgrupowanie. Rozpocznie się ono 24 maja w Opalenicy, zaś na początku czerwca Biało-Czerwoni zagrają dwa mecze towarzyskie. Pierwszy z Rosją we Wrocławiu, drugi z Islandią w Poznaniu.  Część nazwisk poznaliśmy już wcześniej. Polski Związek Piłki Nożnej uruchomił bowiem nietypową akcję marketingową, […]
17.05.2021
Weszło
17.05.2021

Piękny gol Mierzejewskiego, czerwona kartka Drągowskiego | STRANIERI

Polski tydzień na zagranicznych boiskach miał trzy twarze. Twarz Roberta Lewandowskiego wyrównującego historyczny rekord Gerda Muellera z 1972 roku, twarz Łukasza Piszczka podrzucanego przez kolegów z Borussii Dortmund po wygranym finale Pucharu Niemiec i twarz Arkadiusza Milika strzelającego hat-tricka w Ligue 1. O tym wszystkim napisaliśmy już obszernie, więc w tym raporcie stranieri znajdą się […]
17.05.2021
Suche Info
17.05.2021

Media: Tomas Pekhart pojedzie na EURO!

Według portalu “Legionisci.com” Tomas Pekhart dostanie powołanie do reprezentacji Czech na EURO 2020. Król strzelców polskiej Ekstraklasy zaliczył wiosną dwa wejścia z ławki w meczach czeskiej kadry. Zagrał wówczas z Estonią oraz Belgią. 31-letni Pekhart ma na koncie łącznie 21 występów w drużynie naszych południowych sąsiadów. https://twitter.com/LegionisciCom/status/1394223411266736128 Dla piłkarza Legii Warszawa wyjazd na EURO będzie […]
17.05.2021