post Avatar

Opublikowane 02.08.2017 17:26 przez

redakcja

Kibice Korony Kielce uważają, że Weszło uwzięło się na ich klub. To znaczy – uważają tak kibice jakichś 13-14 drużyn z Ekstraklasy, ale przykład Korony jest najświeższy. Zgodnie z prawdą czytelnicy wytykają – kolejny sezon prognozujecie Koronie Kielce spadek, a ona kolejny sezon zaczyna rozgrywki w spokojny sposób, grając przyzwoitą piłkę i osiągając całkiem solidne wyniki. 

Jedni piszą – zbyt powierzchownie oceniliście trenera Lettieriego. Ale we wszystkich tekstach dotyczących włoskiego szkoleniowca nie wypowiadał się pan Michał z Jędrzejowa, który był kiedyś na wycieczce we Frankfurcie, tylko dziennikarze obserwujący drużyny Lettieriego, jego pracę, jego styl, zawodników za jego kadencji. Nie wymyślaliśmy mu wyników – on naprawdę w ostatnich swoich 30 meczach wygrał trzy razy (w tym już liczę zwycięstwo nad Cracovią). Wieści dotyczące bardzo twardego początku współpracy nie płynęły od szczecińskich wiewiórek, ale naocznych świadków oczywistych zgrzytów. Ocena poszczególnych zawodników – w tym Fabiana Burdenskiego, dostającego coraz więcej minut – nie wzięła się z rzutu kością, ale z rzetelnej analizy jego dokonań w poprzednich klubach. Wchodził na boisko, gdy już nie było innego wyboru, coś jak Danny Dyer w „Mean Machine”. Reszta zaciągu też nie robiła wrażenia – doły 2. Bundesligi, rezerwowi w zespołach rezerw.

Transfery nie były więc krytykowane dlatego, że ściągała zawodników Korona Kielce, wręcz przeciwnie – chwaliliśmy chociażby ściągnięcie Niko Kaczarawy, którego CV wygląda bardzo obiecująco. Transfery były krytykowane dlatego, że wszystkie możliwe do sprawdzenia czynniki wypadały na niekorzyść zawodników. Grali kiepsko w kiepskich klubach osiągając z nimi kiepskie wyniki. Taki Shawn Barry stanowił najważniejszy element defensywy, która w 8 ostatnich meczach ligi straciła 19 goli, zdobywając szalone 2 punkty. Rozumiem, że po fakcie najbardziej fachowo wyglądają najtwardsi optymiści, ale jednak – przed ligą nie wyglądał na gościa, który schowa sobie Krzysztofa Piątka do kieszeni i wygra z nim 34 pojedynki w meczu z Cracovią.

Nie ma złej woli w przypominaniu, że Zlatan Alomerović w okresie od końca maja 2015 do połowy lipca 2017 zagrał 2 (słownie: dwa) mecze. To jest rzetelna ocena, to jest podanie faktów, tak jak podaniem faktów było słynne już stwierdzenie, że Aleksandar Prijović ma ogórkowe CV. No miał ogórkowe CV i tyle. Alomerović dwa lata siedział na ławkach i trybunach. Vadis Odjidja-Ofoe w pierwszych meczach poruszał się jak wóz z węglem, Kiko Ramirez w życiu nie pracował w klubie choćby zbliżonym reputacją i renomą do Wisły Kraków. Ale i w drugą stronę – Tomas Necid miał świetne CV. Libor Hrdlicka bronił u mistrzów Gruzji a Patryk Mikita jako 19-latek zadebiutował w Ekstraklasie golem i naprawdę kozacką grą.

To jest w piłce nożnej najpiękniejsze i to chyba też odróżnia ją od pozostałych sportów zespołowych. W siatkówce zaćmienie lidera przez dwa sety można spokojnie odrobić. W koszykówce kursy kołyszą się gdzieś w okolicach 1,50 na faworyta. W piłce nożnej wystarczy sekunda słabości jednego z 22 zawodników na placu, by wszystko uległo zmianie o 180 stopni. Możesz być FC Midtjylland, postawić na statystyki i matematykę, ściągać skrzydłowych tylko powyżej pewnego procenta udanych dryblingów i dośrodkowań, bramkarzy o określonym wzroście i zasięgu ramion, napastników o najwyższym wskaźniku goals/expected goals. A potem myk, Rafał „Metr Pięćdziesiąt” Siemaszko uderza cię z dyńki między oczy. Ten mecz Arki z Duńczykami… Rany, jak to się świetnie oglądało. To było naprawdę jak starcie kalkulatora z betonem. Niby taki mądry, niby dodawać potrafi, ale z betonem jeszcze nikt nie wygrał, może poza obecną ekipą w zarządzie PZPN.

Kiedyś słyszałem historię, nie weryfikowałem jej, ale brzmiała dość wiarygodnie, o grupce kolegów, którzy obstawiali całe kolejki Ekstraklasy według klucza – w każdym meczu na najmocniejszą niespodziankę. Na Ruch Chorzów z Legią przy Łazienkowskiej. Na poniżej 0,5 gola w meczu rozpędzonego Lecha z Górnikiem Łęczna. Na awans bankrutów do górnej ósemki. W takim hobbystycznym i żartobliwym graniu, byli do przodu mocniej, niż w „normalnym” typowaniu.

Ale czy to oznacza, że mamy się wszyscy poddać? Że mamy z miejsca stwierdzić, że im gorszy piłkarz, tym lepiej zagra w Ekstraklasie, im bardziej zagadkowy zespół, tym większe efekty osiągnie? No nie.

Nie uwzięliśmy się na Koronę. Patrząc na jej uparte stwarzanie wrażenia klubu skrajnie niepoważnego, który potem notuje naprawdę poważne wyniki – to ona uwzięła się na nas.

***

W „AduGate” poruszono już niemal wszystkie wątki – rozdział obowiązków między trenerem a dyrektorem sportowym, łańcuch decyzyjny w pionie sportowym ekstraklasowego klubu, siła słowa trenera w kontekście wyborów działaczy, wartość marketingowa wyblakłego talentu a powaga rozgrywek i tak dalej, i tak dalej. Mam jednak wrażenie, że w tym całym szumie niewielu pochyliło się nad samym Freddym, którego mnie jest po prostu niesamowicie żal. I jest mi go żal tym mocniej, im bardziej kompromituje się całą sprawą Sandecja.

Od tweeta dyrektora sportowego sugerującego, że Freddy to bardziej maskotka niż potencjalne wzmocnienie, przez wypowiedź trenera o starym odkurzaczu, aż po ogłoszenie wszem i wobec, że zawodnik oblał testy medyczne – to była gierka kosztem Adu. Kosztem gościa, który – jak napisał Michał Zachodny – stanowi jakiś muzealny przykład miłości do piłki. Wciąż próbuje, wciąż walczy, wciąż jeździ po egzotycznych miejscach jak Serbia, Finlandia czy Nowy Sącz, choć przecież pewnie mógłby zostać trenerem personalnym wygłaszającym seminaria o straconej karierze w różnych miejscach USA. Albo faktycznie usiąść na tyłku i wrzucać odkurzacze na Twitterze, pewnie zarobiły więcej, niż w Nowym Sączu.

Ale gość nadal wierzy, że jeszcze gdzieś pokopie, że jeszcze uda mu się strzelić parę bramek i może nawet zabawić publikę jakimś udanym zagraniem. A tu bach. W państwie na końcu świata, w mieście na końcu tego państwa, w zespole na końcu tego miasta przeżywa jedno z największych upokorzeń, w dodatku kompletnie nie z własnej winy. Nie zdziwię się, jeśli Adu zacznie naprawdę na poważnie walczyć z klubem, który zrobił z niego otyłego hobbystę odcinającym kupony od dawnego talentu. I chyba nawet przydałaby się Sandecji tego typu nauczka.

***

W niedzielę ukazał się spory reportaż dotyczący ŁKS-u, od tego czasu znów podskoczyły liczby, którymi łódzki klub może się pochwalić. Karnetów jest w tym momencie już ponad 2400, z czego ponad 350 to fundowane karnety dla dzieciaków (zebrano 32 tysiące złotych, dorzucili się m.in. prezes Zbigniew Boniek, Tomasz Wieszczycki, Misiek Koterski czy lokalni politycy), a niecałe 200 to karnety zakupione przez sponsorów (m.in. firmę Cosinus). Na pierwszym meczu przez kołowrotki przeszło 4848 osób, czyli do kompletu (600 miejsc w Skyboxach i lożach nie jest jeszcze gotowych do użycia) zabrakło jakichś 200 kibiców. Nie pisałbym jednak o tym, gdyby nie prawdziwa gratka kolekcjonerska, dzięki której karnety może otrzymać kolejnych kilkanaście dzieciaków.

Koszulka Witolda Bendkowskiego z mistrzowskiego sezonu 1997/98!

Koszulka Witolda Bendkowskiego z 1998 roku

Uhlsport, numer 4, charakterystyczna przeplatanka z logiem sponsora tuż pod nią. Aby wylicytować to cacko, sprawdźcie Allegro (KLIK). Cały dochód pan Witek zdecydował się przekazać na akcję wsparcia dla najmłodszych ełkaesiaków – na ostatni mecz niektóre z nich nie tylko weszły z ufundowanymi karnetami, ale też przyjechały zapewnionym przez kibiców transportem.

Opublikowane 02.08.2017 17:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 29
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
szuwarek
szuwarek

2400 karnetów … a ile z tej liczby to kibice „studenci” cosinusa ?

kacpee
kacpee

2400

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Giess
Giess

Jak co środę Olkiewicz o ŁKS…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Giovanni
Giovanni

zesrałbyś sie jak byś wątku politycznego nie wplątał co? to jest portal piłkarski. Chcesz sie politykować to wejdz na forum jakiegos TVN24 albo TVP Info

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Giess
Giess

Czy Jakub napisze w końcu coś nie wtrącając mega różowego pijaru dla łódzkiego KS?

Sorin_Oproiescu
Sorin_Oproiescu

Logo to słowo nieodmienne. Z logo sponsora, a nie logiem sponsora. Pozdrawiam z Malty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK
AndrzejeK

Jako dziennikarz piszesz o obiektywnych ocenach kibicow, a jako kibic wiesz, ze cos takiego nie istnieje 😉

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Jako dziennikarz wie, jako kibic nie wie. Najgorsze, że nie wie, kiedy jest kim.

areq
areq

Panie Jakubie.To jest portal branżowy a nie „plotek” czy inne badziewie.Artykuły będą różne, jedne absurdalne, drugie sensowne i rzetelne.Jakbyśmy chcieli czytać o dupach Bille Nielsena, to tytaj by człowiek nie zaglądał, tylko na „lachonyzWildy.pl”:):)…Tu sie nie ma co tłumaczyć, tu trzeba się cieszyć z krytyki konstruktywnej i tej troche mniej…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Coś źle napisałeś, bo mi te lachoznyzWildy.pl nie wchodzą… Weź sprawdź link!

El Pistolero
El Pistolero

Z tym porownaniem Arki do betonu to bym sie jedak wstrzymal, w Gdyni sa śledzie a betony w Gdansku…

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

Mikita, calkowicie zapomnialem o jego istnieniu. Uwaga bo moge bredzic! Co do Łks’u to ja mam takie odczucia jako niezorientowana osoba, ze oba Lodzkie kluby rownie chujowo zarzadzane wyrznely o glebe z hukiem, same sobie winne, praktycznie dla laika ich los wydaje sie taki sam. Tylko z jakiej racji Widzew ma pelne poparcie wladz, stadion etc. a Łks kopy w dupe? Bo co? Bo tradycje? Dla mnie ktory interesuje sie polska pilka gdzies tak od mistrzostwa Polski Polonii i Łks’u, Widzew Łodz to wieczny kabaret, bida i podsmiechujki, a nie zadne tradycje. Czegos tu nie rozumiem…

pallache
pallache

Kubuś tyle bredni nawalił o potędze łksu, że aż musiał się w kolejnym artykule tłumaczyć, bo go w komentarzach wypunktowali. Propaganda jak w tvpinfo. 😉

kacpee
kacpee

I znów o lodzkim kawałku stadionu nic nowego naprawdę wielki wyczyn 2600 karnetów wow. Weszło dziwnym trafem pominęło 15500 sprzedanych karnetów przez Widzew. No ale rozumiem ze boli 🙂

Giess
Giess

15550? Czyli nowy rekord?

kacpee
kacpee

Tak 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MionelLessi
MionelLessi

Oczywiście tradycyjnego (na weszło) lizania się po fiutach z PZPNem nie mogło zabraknąć. Bo prawda jest taka, że beton został zastąpiony przez kolejny beton.

Wracając do tematu, odnośnie AduGate – moglibyście spiąć pośladki i postarać się o odpowiedź na pytanie: dlaczego taki diament jak Adu aż tak się stoczył. Ciekaw jestem opinii Piotra Nowaka, który był jego trenerem dwukrotnie: najpierw w DC United gdy chłopak debiutował w MLS i był w kręgu zainteresowania najlepszych drużyn na świecie. Potem gdy z podkulonym ogonem wracał z nieudanych europejskich wojaży.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MionelLessi
MionelLessi

Generalizujesz, a mi wydaje się, że problem jest głębszy. Wielu sportowcom się udaje. A już szczególnie Amerykanom, gdzie świadomość kultu pracy jest gigantyczna (zdaję sobie sprawę, że Freddy to nie jest rodowity Amerykanin, ale jest tam od 8 roku życia, więc na pewno przesiąknął ich mentalnością).
Chłopak chodził do prywatnych szkół, szkolił się w najlepszych amerykańskich szkółkach. Nawet jeżeli miał przebite blachy, to i tak mając na uwadze całą karierę juniorską powinien być solidnym graczem w jakimś średniaku z ligi hiszpańskiej czy włoskiej. A on się stoczył i to totalnie.

Tak na marginesie, odnośnie pieniędzy: LeBron James w wieku 18 lat podpisał z Nike kontrakt wart 90 mln dolarów (!) i to jeszcze zanim rozegrał swój pierwszy mecz w NBA (!!). Koszykarzem jest wielkim i wielkie pieniądze mu w tym nie przeszkodziły.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Thomas von Danzig
Thomas von Danzig

Nie wstyd pisać o „mistrzowskim” sezonie – gdy wszyscy wiedzą, że kupiony?

Ex
Ex

Co za brednie. Jak to koszulka z mistrzowskiego sezonu, jak jest to koszulka z sezonu później? Ta ze zdjęcia różni się od wystawionej długością rękawów, a jest to fotka z meczu z Man U.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Ile warty jest spokój Lewandowskiego? Według Kucharskiego 20 milionów euro

Kolejny dzień, kolejna odsłona wojenki pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim. Choć trzeba przyznać, że słowo „wojenka”, kojarzące się raczej ze słownymi przepychankami na łamach prasy, staje się w tym przypadku coraz mniej adekwatne. Przypomnijmy, że doszło już do zatrzymania byłego agenta Lewandowskiego przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji i przeszukania, a wczoraj Prokuratura Regionalna przedstawiła […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Gdy Celtic wyda 5 funtów, my wydamy 10”. Co doprowadziło do upadku Rangersów

Jeszcze w 2008 roku grali w finale Pucharu UEFA, w latach 2009 – 2011 zdobyli trzy mistrzostwa z rzędu. Tymczasem sezon 2012/2013 rozpoczęli na czwartym poziomie rozgrywkowym. Mowa oczywiście o Rangers FC, którzy są nie tylko najbardziej utytułowanym klubem w Szkocji, ale również w Europie. Jasne, że mistrzostwo Szkocji nie waży tyle co np. mistrzostwo […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

CSKA Sofia. Przez bankructwo do fazy grupowej Ligi Europy

Losy CSKA Sofia są niezwykle burzliwe. Począwszy od czasów komunistycznego prosperity pod czujnym okiem armii, po przemiany ustrojowe i ciągłe roszady w strukturze właścicielskiej, które ostatecznie spowodowały bankructwo klubu i degradację do trzeciej ligi. Kilka lat temu drużyna ze stolicy Bułgarii za sprawą wykupienia licencji od Litexu Łowecz powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie po 10 […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Kim jest Szymon Czyż, który wczoraj zadebiutował w Lidze Mistrzów?

Kolejny Polak zadebiutował wczoraj w Lidze Mistrzów. Dziewiętnastoletni Szymon Czyż dostał blisko pół godziny w barwach Lazio Rzym. Nie da się ukryć – Czyż wyskoczył trochę sensacyjnie, od razu debiutując na tak dużej scenie. Jak do tego doszło? Kim jest? Czy ma szansę sprawić, by wczorajszy mecz nie był tylko epizodem, a początkiem czegoś fajnego […]
29.10.2020