post

Opublikowane 03.06.2017 10:58 przez

redakcja

Cała Polska widziała jak próbowano odebrać mu laptopa. Śledził największe afery kryminalne w kraju. Nie brakuje ludzi, dla których Sylwester Latkowski jest chodzącym nieszczęściem. Być może dlatego, że autor kilkunastu dokumentów i książek rozumie, iż bandziorów można spotkać wszędzie – od ulicy po salony. Rzadko udziela dłuższych wywiadów. Dla Weszło zrobił jednak wyjątek. 

Kiedyś Cezary Łazarewicz powiedział mi: „Sylwester, tak słucham cię na tych kolegiach redakcyjnych. I do dzisiaj nie wiem, po której stronie jesteś. Za którą z opcji politycznych”. I może właśnie dlatego tygodnik „Wprost”, do którego przyszedł z „Newsweeka”, przywalał i Hofmanowi, i Kaczmarkowi, i Sławkowi Nowakowi, i doprowadził do publikacji podsłuchów. Każda ze stron u nas obrywała. To naturalne, że najbardziej obrywali rządzący. Każda władza z czasem się demoralizuje. Media są od tego, żeby patrzeć jej na ręce.

A patrzą?

Niektórzy chyba o tym zapomnieli i zmienili się w społecznych rzeczników. My, dziennikarze, nie jesteśmy ani rzecznikami, ani agentami policji. Jeśli któremuś się tak wydaje, to chyba coś poprzestawiało mu się w głowie. Powinien zrezygnować z dziennikarstwa i pracować dla władzy, zawsze jest taka możliwość.

Jesteśmy od tego, żeby informować opinię publiczną. I czasami trzeba upowszechnić nagrania, które zostały nielegalnie zarejestrowane i w niecny sposób zdobyte. Dziennikarz łamie tajemnicę śledztw, publikuje protokoły, na które nie ma zgody prokuratury.

I wtedy też łamie prawo.

Ale jest coś takiego jak dobro publiczne. Świat nauczył się, że media mają czasami prawo zrobić coś, dzięki czemu opinia publiczna dowie się, co władza i organy ścigania ukrywają przed nami. I wtedy nie ma innych metod, wyboru. Wiedzieliśmy, że taśmy nagrano nielegalnie, ale to nie spowodowało naszej rezygnacji z pokazania prawdy.

Na pewno nie jesteśmy od tego, żeby załatwiać robotę za organy ścigania.

Chociaż niekiedy, siłą rzeczy, dajecie im tropy publikując artykuły.

I za to dostajemy wyroki. Jak z Michałem Majewskim głośno mówiliśmy o pewnych wątkach w sprawie Amber Gold, to najpierw dostaliśmy nagrody, a później wyrok sądu karnego i grzywnę. Za napisanie prawdy oberwaliśmy kary. Co więcej, pan prezydent nie chciał nas ułaskawić. Nie poparł tego minister sprawiedliwości. Przez dwa lata dobrej zmiany nikt nic nie zrobił, żeby chociaż skorygować te orzeczenia. Ale nie mam pretensji.

Niestety, prawda jest taka, że jak wkracza się w pewien rodzaj dziennikarstwa, to trzeba liczyć się z tym, że czasem dostanie się po czterech literach.

Ile miałeś wyroków w związku z pracą dziennikarza?

Wbrew pozorom, nie jest aż tak źle. Mam pojedyncze za teksty innych dziennikarzy, za które jako naczelny odpowiadałem. Zobaczymy, jak zakończy się pierwsza sprawa Durczoka, czekamy na apelację.

Problemem jest liczba rozpraw. Czasami po kilka w tygodniu. Procesami można zamęczyć człowieka i zniechęcić do poruszania pewnych spraw. Kosztują i marnują czas. Przy tym sędziowie nie lubią dziennikarzy, to jest wyczuwalne. Chwilami jesteś bezradny jako obywatel, to sędzia jest panem i władcą. Widzę to, choć uważam jednocześnie, że nie wolno demolować wymiaru sprawiedliwości maczugą. To tylko zniszczy wiarę ludzi w prawo. Jestem przeciwnikiem skrajnych metod w pewnych sferach rzeczywistości, bo one nigdy nie służą niczemu dobremu, to są tylko igrzyska. Rewolucję trzeba było robić od razu po 1989 roku.

Jesteś przykładem, że nie warto dotykać pewnych spraw.

Tak mówią młodzi dziennikarze. „Ty, Majewski, Wasilewska, Dzierżanowski jesteście przykładem, żeby w niektóre tematy nie wchodzić. Weszliście w Amber Gold, macie wyroki karne. Weszliście w sprawę Durczoka, oberwaliście. Robiliście Sławka Nowaka i co? Sąd uznał, że Nowak miał prawo wyzywać was od najgorszych, bo powiedział to w emocjach”. Pod każdym artykułem, książką powinienem teraz zaznaczyć: „Napisano w emocjach, wyrok w sprawie Sławka Nowaka”. A jaki jest emocjonalny, to każdy widział na komisji Amber Gold. Zimna ryba.

Parę razy mogłeś znaleźć się w kleszczach. Wyjście na jaw określonych faktów nie było na rękę ani gangsterom, ani służbom.

Jeżeli dla ciebie gangster to jest tylko ten człowiek, który gania z kijem bejsbolowym…

No nie, to bardziej złożona kwestia. Masa na każdym kroku podkreśla, że Pruszków to była mafia trzepakowa. Tą prawdziwą były WSI, od których szara strefa kupowała czołgi.

Ok, ale porozmawiajmy o dzisiejszych czasach, a nie o tym, co było 20 lat temu.

Dzisiejsza przestępczość to VAT-y, to wyłudzenia podatków, dotacji finansowych. To zlecenia samorządowe. Jak nazwiemy przewał na giełdzie? Że to mniej groźne przestępstwo niż skok na bank? Tam są grube pieniądze i tam jest gangsterka. Tylko że ta zorganizowana przestępczość ubrana w dobre garnitury nie jest ścigana, bo policja, prokuratura i służby są bezradne. A może po prostu nie chcą niektórych ścigać i dlatego zajmują się gangsterstwem do pewnego poziomu?

Gangsterów trzeba szukać na liście stu najbogatszych Polaków?

Albo w pierwszej dwusetce. Dzisiaj przestępczość to inna półka. Gangsterem jest człowiek w białym kołnierzyku, w dobrze skrojonym garniturze, w luksusowym samochodzie, a nie plankton latający po ulicach. Z tym ostatnim policja sobie jeszcze rzeczywiście radzi. Ale słyszałeś o zorganizowanej grupie przestępczej w Polsce, gdzie wyprowadzono w kajdankach premiera, ministrów i w dodatku ich osądzono? Poza pojedynczymi przykładami polityków, jak Gawronik, nie mamy czegoś takiego. U nas są oni nietykalni.

Najtrudniejsze to wyłapać zleceniodawców.

Jak komisja Amber Gold ma to zrobić? Nie ma przecież takich narzędzi. Mamy komisję, która jest operą mydlaną, biciem piany. Przed sądem jest dwójka ludzi, którym postawiono zarzuty, prokuratura nie prowadzi żadnego dochodzenia. Co więcej, zakupiła za grube pieniądze ekspertyzę, w której wykazano, że oni to sami zrobili.

Bawiły mnie osoby, które podniecały się przesłuchaniem Nowaka. Oni uważali, że Sławek Nowak przyjdzie, przyniesie im swoja głowę i powie: „Oto mnie macie”? Liczą, że to samo zrobi Donald Tusk? Sławek Nowak jak wytrawny gracz ograł wszystkich. Można śmiać się, że zasłaniał się niepamięcią, ale dla niego najważniejsze było to, żeby nie złapano go na kłamstwie. I komisja go nie złapała.

Jeszcze niedawno zamierzałeś odpocząć od świata politycznych afer i zejść z rollercoastera. Odszedłeś z „Wprost” i zająłeś się filmem o Mamedzie Khalidovie.

Chciałem zejść z pierwszej linii ognia. Zrobić ten film i popracować spokojnie nad książką o układzie trójmiejskim. Ukaże się na jesieni tego roku. Szykujemy też z Piotrkiem Pytlakowskim książkę, po której niektórzy oszaleją. Więc znów będzie wojna, znów będę obrywał. Znów będę miał czarny pijar.

Znowu będzie ci się przypominać, że spędziłeś półtora roku w kryminale. To cena ponownego wejścia na rollercoaster.

Za każdym razem tak się dzieje, przy każdej sprawie. Nawet jak będę miał 80 lat, to też tak będzie. Do tego przyzwyczaili się moi widzowie, czytelnicy i ja już się przyzwyczaiłem. Druga strona widzi, że to przestaje być argumentem i zaczyna mieć ze mną problem.

Miałem jeden moment, kiedy naprawdę chciałem się wycofać. To był pierwszy miesiąc po „Wproście”.

Zacząłem zamykać procesy, które pozakładałem. Ktoś powiedział mi wtedy: »Sylwester, nie rób tego, to obróci się przeciwko tobie«”.

Zatrzymałem się, i dobrze. Zrozumiałem, że nie wolno z tej rzeki tak do końca wyjść. Że pewne tematy muszę zamknąć.

Po obejrzeniu filmu o Mamedzie zagadnął mnie Michał Pol: „Sylwester, tylu twoich dziennikarzy oberwało za sprawę Durczoka, dlaczego o tym czegoś nie nakręcisz? Tylko druga strona cały czas przedstawia swoją wersję”. Być może za kilka tygodni odbędą się pierwsze zdjęcia pełnometrażowego filmu dokumentalnego o sprawie Durczoka. Koniec zabawy w udawanie, że wyrokami sądowymi zamkniemy sobie tę historię. Koniec pokazywania, że nic się nie wydarzyło, że wszystko wyjaśniono. Nie byłoby sprawy, gdyby Kamil Durczok powiedział „przepraszam” ofiarom. Nie byłoby sprawy, gdyby wymiar sprawiedliwości i organy ścigania zadziałały w stosunku do niego w sprawie mieszkaniowej tak jak w stosunku do każdego iksińskiego. Czas na to, żeby pewne nagrania ujrzały światło dzienne. Być może wtedy sprawdzimy granicę wolności słowa w Polsce. Zobaczymy, jak działają sądy, czy ktoś będzie chciał nas zatrzymać. Chyba powinienem zrobić ten film.

Masa twierdzi, że wiedza to jego bezpieczeństwo. Zastanawiam się, czy w wypadku dziennikarzy śledczych wiedza nie jest siekierą wiszącą nad głową.

Dobrze wiesz, że funkcjonowałem w różnych rzeczywistościach. Dzięki temu łatwiej mi zdobywać wiedzę, kontaktować się z ludźmi. Rozmawiają ze mną, bo mają świadomość, że jeśli Latkowski da ciała, to po prostu coś mu nie wyjdzie, a nie dlatego, że patrzy na problem jednowymiarowo. Jeżeli uznają, że nie zachowałeś się jak świnia, nie przekręciłeś faktów, nie przekroczyłeś pewnej granicy, to znajdą dla ciebie czas.

Ja uważam, że nie ma rzeczywistości biało-czarnej, są szarości. Ktoś, kto tego nie rozumie, nie rozumie życia.

Co daje ci doświadczenie życiowe?

Inaczej patrzę na poszczególne sprawy. Jak ktoś krzyczy, że policja odniosła sukces, mówię „sprawdzam”. Przestrzegam dziennikarzy przed prostym, natychmiastowym osądem. Znam troszeczkę kulis i nie wierzę od razu w to, co podają nam służby.

Jasne. Komunikat CBA/CBŚ/ABW powinien być jedynie pretekstem do rozpoczęcia dziennikarskiego śledztwa.

Tego nauczyły mnie życie i obserwowanie poczynań każdej władzy. Jak słyszę, że ktoś jest ścigany, to się zastanawiam, czy naprawdę, czy tylko udajemy. Czy niektórym grupom wpływowych ludzi – powiązanych ze światem prawa, organów ścigania – nie zależy przypadkiem, żeby gonić króliczka, ale go nie złapać.

Muszę ci powiedzieć, że ze smutkiem oglądałem zdjęcia z zatrzymania Michała Materli. To przypomniało mi najgorsze policyjne czasy. Zwykła pokazówka. Miał się na nich rzucić? Naprawdę?

Gdy w twoim domu, na oczach żony i rocznego dziecka, zatrzymano Janusza Kaczmarka, to też była pokazówka?

Tak, też było show. Można było poczekać, żeby wyszedł. Nie chciano.

Tak wiele lat temu robiła policja. W pewnym momencie stwierdzono jednak, że ludzie później mogą nie mieć wyroków i takie zatrzymanie będzie miało się nijak do sprawy karnej. Zaprzestano epatowania zatrzymaniami.

To areszt wydobywczy, standardy z Korei Północnej – grzmi menedżer Materli.

Z moich informacji wynika, że nie jest on kluczową osobą w tej grupie, a zrobiono z niego wroga numer 1. Ile jeszcze będziemy czekać na akt oskarżenia? Łatwo było wjeżdżać do czyjegoś domu z kamerami, prawda? Ale sprawdzenie wniosków dowodowych, to już problem.

Obrońca „Cipao” żali się, że w czasie trwania tymczasowego aresztu zawodnika złożył ich cały arsenał. Wszystkie zostały uznane za nieprzydatne.

Ja spokojnie poczekam na sprawę karną, a na razie życzę dobrego samopoczucia pani prokurator, która prowadzi sprawę. Dobrze wie, że nie zrobi z niego przywódcy grupy, a tak został zatrzymany. Niech wszyscy ci, którzy podniecali się zatrzymaniem Materli, zastanowią się, czy nie wydali wyroku na podstawie tego, że ktoś ma dziary i takich, a nie innych kumpli.

Prawda jest taka, że ludzie sportów walki ćwiczą w miejscach, gdzie przychodzą różni ludzie. Można założyć, że do ich klubów przychodzi więcej osób o złej proweniencji niż do kółek szachowych.

Czyli mógłbyś śmiało nakręcić „Klatkę 2”?

Spokojnie, i to nawet w klubie Borysa Mańkowskiego, który otwarcie krytykuje „Klatkę”. Kiedy ją robiłem, ówczesny szef kibiców Lecha wpuścił mnie do młyna. I Borys dokładnie wie, o kogo chodzi. Dzisiaj pewnie ten sam człowiek walnąłby mnie w twarz, i liczę, że Mańkowski by mu w tym nie pomógł.

Podczas kręcenia „Klatki” bała się o ciebie ponoć nawet policja.

Policjanci obawiali się, że nas tam zlinczują. Mówili, że jesteśmy wariaci i w razie czego, idziemy na własne ryzyko.

Oglądałeś ostatnią galę KSW?

Tak i zastanawia mnie po niej jedna rzecz. Być może szefowie KSW, Maciej Kawulski i Martin Lewandowski, powinni niedługo pomyśleć o zakazach stadionowych. Naprawdę, nie żartuję. Skoro z dyskotek, a tam odbywały się pierwsze walki w klatce, weszli już na stadiony.

Dla kogo?

Dla zorganizowanych grup kibicowskich, tych bojówkarskich, które tak kochają swojego zawodnika, że w emocjach zapominają o zasadach i zaczynają po prostu szaleć.

Mówisz o gwizdach na Mameda?

To chyba nie całkiem normalni kibice gwizdali. Ci byli zajęci wychodzeniem ze stadionu. Gwizdała grupa, która gwizdać potrafi. Borys Mańkowski dokładnie też wie, kto to robił. Nie podoba mu się film „Klatka”. Ociera się jednak o ludzi, którzy mogliby spokojnie wystąpić w „Klatce 2”, bo – jak mówiłem – w naturalny sposób część środowisk przestępczych ćwiczy sport walki. I niepotrzebnie udaje, że jest inaczej. Zmienił się wystrój, sprzęt, ale tam nadal są ludzie, którzy chodzą na skróty. Tylko dlaczego Borys lub ktoś inny spośród kibiców ma odpowiadać za ich czyny?

Nawiązujesz do sprawy Materli.

Jedna z hipotez głosi, że świadek, który go wskazał, pomylił osoby. Tam chodziło o innego zawodnika. Podobno pani prokurator to wie, ale jakoś nie chce tego sprawdzić.

Z drugiej strony Materla nie współpracuje z prokuraturą. Stworzył się układ zamknięty, taka uliczka bez wyjścia. On chce być honorowy, więc woli siedzieć, niż powiedzieć co wie. Ja tego nie popieram, bo dla mnie omerta jest czymś złym, ale też rozumiem Materlę. Jak on ma po tym wszystkim mieć zaufanie do organów ścigania? Przypisano mu rolę jednego z najgroźniejszych bandytów w Polsce i tak też go potraktowano. To zrozumiałe, że jego zaufanie do wymiaru sprawiedliwości uległo obniżeniu.

Po aresztowaniu kuzyna w nasz wymiar sprawiedliwości nie wierzy też Mamed Khalidov. Mówi, iż przez sprawę Aslambeka Saidova zrozumiał, że i u nas możliwe jest to, co było możliwe w Rosji.

Przez Mameda przede wszystkim przemawia rozgoryczenie i ma do niego prawo.

Geneza całego zamieszania jest taka, że wiele lat temu Khalidova chciała zwerbować Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W jakim charakterze? Jako informatora?

Jako źródło informacji: wydawał się idealnym agentem w środowisku czeczeńskim. To bardzo zamknięte środowisko.

Odmówił?

Tak, odesłał ich do siedmiu diabłów i – delikatnie mówiąc – odtąd nie jest ulubieńcem służb. Panowie z ABW przyszli i poprosili olsztyńskie organa: „Pomóżcie nam coś na niego znaleźć”. Na siłę chciano Mameda wplątać w jakąś wielką sprawę.

W procesie Saidova chodziło o podejrzenie działania w zorganizowanej grupie przestępczej mającej trudnić się wymuszaniem haraczy. Aslambek bronił się, że chciał jedynie odzyskać pieniądze pożyczone niejakiemu Rasinowi. Ów Rasin miał później zwierzyć się Khalidovowi, że CBŚ naciskało go, żeby koniecznie znalazł coś na Mameda.

To się tylko układa w wiedzę, którą posiadam. Wiem to od policjantów, od ludzi służb. Za wszelką cenę szukano czegoś na Mameda. Po to, żeby go złamać, podejść.

To jest nie fair, chociaż wszystkie służby tak robią. Żeby zwerbować, szukają na kogoś haków. Mameda chcieli pozyskać wiele lat temu, co nie oznacza, że dzisiaj już nie chcą go mieć. Im bardziej idzie w górę, tym bardziej łakomym jest dla nich kąskiem.

Nadal szuka się na niego haków?

Myślę, że nadal jest solą w oku. Fajnie byłoby zatrzymać Mameda Khalidova, chociażby na kilkanaście godzin. On byłby idealny do odstrzelenia. Idealny, żeby pokazać: zobaczcie, oto imigrant, oni naprawdę są niebezpieczni. Dzisiaj w wielu przekazach imigrant to zły człowiek i Mamed burzy im ten wizerunek. Odniósł sukces, płaci podatki, jest – mimo wszystko – lubiany. A że prowokacyjnie wypowiada się w wywiadach? Znam Mameda i jego poglądy. Przyciśnięty do ściany zawsze specjalnie powie: „no dobra, ja jestem radykał”. Nie dorabiajmy mu gęby, której on nie ma.

A jaki jest?

Słuchaj, w jego domu to on przynosił mi kawę i ciastka, a jak coś rozlałem, latał ze ścierką. Jego żona prowadzi samochód i dowozi go na walki. W Arabii Saudyjskiej za coś takiego zostałaby ukarana. W filmie „Moja walka” jest scena, jak tuż przed walka jego trener robi znak krzyża, a Mamed zwraca się do swego Boga. Pełna tolerancja.

IMG_0825

Rasin, na podstawie zeznań którego aresztowano kuzyna Mameda, to zdesperowany hazardzista. W książce o CBŚ opisujesz przypadek Sławomira R., pseudonim Woźny. Na podstawie jego kłamstw zostały skazane trzy osoby, które wcale nie popełniły zarzucanych im czynów. Woźny poszedł na układ ze śledczymi. Obiecał, że przyzna się do wszystkiego i obciąży każdego, kogo wskażą, jeżeli zapewnią mu bezpieczeństwo w więzieniu. Trafił tam za gwałt i usiłowanie zabójstwa 5-letniej krewnej. Wiedział, że któryś ze współosadzonych może mu pomóc popełnić samobójstwo.

Tak właśnie działają służby?

W różny sposób działają. Wymuszają zeznania paralizatorem, biją, stosują różne chwyty emocjonalne. To nie jest spotkanie w domu kultury. Inna sprawa, że albo – jak deklarujemy – odcinamy się od średniowiecznych metod, albo nie.

Jak się przyjrzeć wielu sprawom w Polsce, to widzi się, że służby lubią iść na skróty. Stosują wtedy ekstremalne metody lub dają marchewkę. Coś w rodzaju: „dam ci wolność” lub „dam ci telewizor”.

Telewizor???

W sprawie zabójstwa generała Marka Papały za „właściwe” zeznania dano telewizor. Jeden z szefów Pruszkowa – pan Raźniak, ps. Bolo – dostał sześćdziesiątkę (tzw. małego koronnego).

Jakie masz o tym zdanie?

Uważam, że każde z tych zeznań powinno być zweryfikowane, a to bardzo rzadko się dzieje.

Od jakiegoś czasu polskiej policji tak naprawdę brakuje apolityczności i zaczynają obowiązywać zasady: uległość, mierność i bierność. Politycy, którzy nie mają pojęcia o pracy policji, rozstawiają komendantów głównych i wojewódzkich, komendantów miejskich. Policjanci są rozgoryczeni, wielu z nich mówi, że chcą tylko doczołgać się do emerytury. I to nie jest sytuacja, która zrodziła się za rządów PiS. Źle się zaczęło dziać w policji po aferze starachowickiej. Przetrącono wtedy kręgosłup policjantom, którzy uwierzyli w budowę nowej formacji na gruzach milicji obywatelskiej. I później było tylko gorzej. Bartłomiej Sienkiewicz, będąc szefem MSWiA za PO, dokonał całkowitej demolki Centralnego Biura Śledczego, zmarginalizował tę służbę. Dzisiaj mieć blachę Cebosiu to żaden prestiż. Niektórzy trafiają tam bez doświadczenia, już po 4 latach służby. Starzy gliniarze łapią się za głowę, widząc to.

Zniechęcenie policjantów bierze się z brutalnej gry o stołki. Śledczy działają pod presją statystyk i stąd bezgraniczne zaufanie do świadków.

Wszyscy, którzy przyglądają się światu zorganizowanej przestępczości i poznają historie szefów poszczególnych grup, nagle odkrywają, że każdy z nich kooperuje z policją, ze służbami.

Pytanie, kto lepiej wychodzi na tej współpracy?

Odpowiem: bandyci. Nie organy ścigania i obywatele. Niestety, bandyci. Bardzo często gangsterzy wykorzystują policję do walki z konkurencją. Wystawiają konkurencję służbom, funkcjonariusze odnotowują sukces i nieważne, że obok rośnie inny groźny gangster.

Informację o tym, że Pershing był agentem UOP-u, podałeś już w 2011 r. Prawdopodobnie był także informatorem amerykańskich służb, skoro tak łatwo przedostawał się do Stanów na walki Gołoty.

Informator amerykańskich służb? Tak się mówi, ale tego nie wiemy na pewno. O tym, że Pershing był agentem UOP-u dowiedziałem się od funkcjonariuszy tamtej służby. Wprost mi to powiedziano. Ciekawostką jest to, że sprawę zabójstwa Pershinga można byłoby wyjaśnić w bardzo prosty sposób. Okazuje się, że w chwili oddania strzałów towarzyszyła mu betka Urzędu Ochrony Państwa. Był pod ich obserwacją.

Czytałem o tym. Wcześniej obserwację bossa Pruszkowa prowadził Jarosław Pieczonka. UOP go od niego przejął.

Majami to w ogóle obserwował wszystkich. Dobrze mu życzę, ale niech nie powtarza, że rozpracował wszystkich przestępców i był najlepszym gliniarzem. Nie tędy droga. Trzeba z pokorą wypowiadać się o swoich zasługach. Bo później mamy do czynienia z innym świadkiem koronnym, który wszystkich podaje na tacy, ale wyroki są śmieszne i okazuje się, że w najważniejszych sprawach nic się nie wydarzyło.

Masa napisał ci dedykację na książce.

Nasza relacja się zmienia, przechodzi od wrogości, przez obojętność, do sympatii. Lata mijają i różnie się to układa. Ostatnio obraża jednak w karygodny sposób mojego przyjaciela, dziennikarza Piotra Pytlakowskiego. Jarek Sokołowski jest emocjonalną osobą. Na każdą krytykę reaguje jakby wybuchła III wojna światowa.

Patryk Vega nazywa go frajerem. Mam wrażenie, że to on i Pieczonka kształtują obecnie obraz mafii w świadomości Polaków.

Dobra, ale o jakiej mafii oni wszyscy mówią? O jakiejś historycznej mafii lat 90., góra z dwutysięcznego roku. To stara kronika kryminalna, która nie ma nic wspólnego z dzisiejszą przestępczością. Mafia 20 lat temu a teraz to dwa zupełne różne światy. O tej współczesnej nie mówią, bo nie mają o niej zielonego pojęcia. Mają co najwyżej zbiór jakichś plotek, dlatego opowiadają o przeszłości. A dzisiejsza mafia to biały kołnierzyk, który uciekał we wtorek przed moją ekipą telewizyjną. Prezes bardzo ważnej firmy wrocławskiej i – jak dla mnie – regularny gangster. Trochę o tym próbował opowiedzieć Vega w filmie „Służby specjalne”.

W książce twojej i Pytlakowskiego czytam o Majamim: „Oto mamy przed sobą tajnego agenta, odwróconego tyle razy, że dawno sam się w tym wszystkim pogubił”.

Widzisz, napisaliśmy to. Czyli nawet jak zaprezentowaliśmy jego wersję, to daliśmy kilka pewnych sygnałów dla czytelnika, by nie przyjmował wszystkich słów jako prawdy objawionej. I to jest też rola dziennikarza. My nie możemy wcielać się w rolę sędziego czy prokuratora. Co nie oznacza, że nie mamy prawa do przedstawiania opinii publicznych wniosków z naszych dziennikarskich śledztw.

Prawda jest też taka, że od godziny rozmawiamy o dziennikarstwie, które w Polsce nie istnieje. Czasami powstają teksty śledcze, reportaże telewizyjne. Ale to czasami. Ubolewam nad tym, że decydenci medialni nie mają ochoty tego finansować. To jest na rękę politykom. Brak pieniędzy powoduje, że wszystko jest na sprzedaż. Każdy tytuł prasowy może zamieścić ogłoszenie: „to tylko kwestia ceny”. Jeżeli nie kupisz tekstu, to możesz przynajmniej kupić milczenie. Ja rozumiem, że strumień pieniędzy spółek Skarbu Państwa to dobre konfitury. Ale myślę, że coś się przy okazji tego gubi.

Po odejściu z „Wprost” stworzyłeś „Kulisy24”. To była próba odpowiedzenia na pytanie, czy w Polsce można robić wnikliwe, niezależne dziennikarstwo gwarantujące przychód. Nie wyszło.

Można powiedzieć, że w ogóle dziennikarstwo śledcze w Polsce nie wychodzi.

Światem rządzi fake news, bo nikt nie wejdzie w zastrzeżone archiwum „Polityki”, skoro na darmowym Youtube ktoś mówi mu, co ma o czym myśleć. W tamtym tygodniu dostałem SMS-a od bardzo poważnej osoby. To był sześciominutowy filmik. Pada w nim nazwisko komendanta, który miał zlecić zabójstwo Papały. „Sylwester, co ty na ten temat sądzisz?” – zapytał znajomy. Doszedłem do wniosku, że stąd właśnie fenomen takich ludzi jak Stonoga. Prezentują subiektywną wersję rzeczywistości, którą traktuje się jako prawdę objawioną.

Nie ma już dziennikarzy śledczych?

Dziennikarzem śledczym się bywa, kiedy się robi pewien temat. Nie możesz być nim przez cały czas, bo się nie utrzymasz. U nas dziennikarstwo robi się zza biurka, z kwitów; nie ma budżetów na śledztwa. Będąc naczelnym nie miałem środków, żeby zwrócić ludziom koszty podróży. Możesz dostawać za tekst tysiąc, dwa tysiące, ale takie pieniądze nie pokryją ci żadnego śledztwa dziennikarskiego. Ile kosztuje kilka dni pobytu na wyjeździe? To nie zamknie się w kwocie 100 złotych diety za dzień. Choć nawet takich diet nie daje się w redakcjach.

Spotkaliśmy się w galerii handlowej. Domyślam się, że gdy prowadzisz śledztwo, widzisz się z informatorami w innych miejscach.

Rozumiesz. To są drogie restauracje, drogie hotele. Jako naczelny, aby robić śledztwa dziennikarskie ścinałem etaty, dawałem mniej zdjęć w gazecie, bo te kosztują. Finansowało się to z innych rzeczy.

Były lata, kiedy dokładałeś do pracy?

Zawsze się do tego dokłada. Dlatego miałem inne zajęcia. Robiłem „Granice kariery”, „Męskie rozmowy”, „Tajemnice polskiej mafii”. Z pensji naczelnego czasami opłacałem rachunki w restauracjach dziennikarzy, którzy zarabiali mniej ode mnie.

Jak zbieramy materiały, to nie możemy mieszkać w miejscu, gdzie ktoś może przyjść i zdzielić nas po łbie.

Tak się zdarzało?

Najbliżej było, kiedy jeździliśmy po warszawskich burdelach. Rozmowa na korytarzu z jednym z alfonsów nie była miła. Skończyła się próbą dania mi z główki.

Majewski pytany o niebezpieczne zdarzenia po odwołaniu Nowaka, wypina pierś: „Nie, nie bałem się. Nowak miałby wynająć kilerów? Porwać mnie? No nie, funkcjonujemy w kręgu cywilizacji europejskiej, gdzie pewnych metod się nie stosuje i pewne rzeczy są niemożliwe. Ciągle chcę w to wierzyć. Jest przykład Jarka Ziętary, który został porwany i zabity, bo pisał o niebezpiecznych sprawach. Ale to historia sprzed 25 lat, gdy w Polsce panował »Dziki Zachód«”.

Michał pominął tutaj niektóre wspomnienia z naszych śledztw.

W sprawie Amber Gold nie szliśmy beztrosko, chwilami patrzyliśmy wokół siebie. Jeden z bohaterów naszych tekstów wynajął prywatnego detektywa, który za nami chodził. Ten detektyw to właściwie bandyta. Funkcjonariusze ABW przez dziennikarza z redakcji ostrzegli ówczesnego redaktora naczelnego Wprost , Michała Kobosko, o tym, co się wokół nas dzieje. Pamiętam późniejszą rozmowę z naczelnym. „Służby mówią, żebyśmy na siebie uważali? Co to jest? Od tego są, żeby się zająć tym klientem i tyle”. Przyznasz, że to była chora sytuacja. Państwo bezprawia.

Podejrzane.

To są bandyckie klimaty i zagrożenia. Zdarzało się, że wchodziliśmy na jakiś teren i mijały nas nieoznakowane samochody. Policjanci wiedzieli, że robi się wokół nas gorąco i wcale nie musi skończyć się to normalnie, więc jeździli za nami. Kiedy pracowałem nad filmem i książką „Człowiek z lasu”, jeden z szefów policji ze Skarżyska-Kamiennej zaproponował mi, bym parkował samochód pod ich komendą i dał do siebie numer telefonu, żebym też dzwonił w każdej chwili, gdy zrobi się wokół mnie gorąco.

Ale w najgorszym wypadku kończyło się na usiłowaniu, tak?

Pilnujemy się. Kiedy jest naprawdę niebezpiecznie, funkcjonujemy specyficznie. Ja nie prowadzę wtedy normalnego życia towarzyskiego. Trudniej nas podejść.

Co to znaczy?

Staramy się nie chodzić na prawo i lewo. Jak jadę do Trójmiasta, to raczej nie spotkasz mnie na spacerku nad Motławą. Chyba że z informatorem. Poruszam się z punktu A do B. Znam dobrze hotel, w którym mieszkam. To są miejsca monitorowane, z ochroną. Nie tak łatwo nas dopaść.

Czyli czujesz się bezpiecznie?

Jak teraz jeżdżę do Trójmiasta, robiąc książkę o tamtejszych układach?

Na przykład.

Nie mam może takiego komfortu, ale generalnie my nie możemy pozwolić sobie na wpadnięcie w pułapkę strachu: „Boże, zabiją nas!”. Jeżeli tak myślisz, to nie możesz tego robić. Dlatego nie poddajemy się pogróżkom.

Dostajesz?

Co jakiś czas ktoś podejdzie i powie: „uważaj”. Zupełnie na to nie reaguję. Groźby mailowe, SMS-owe opisuję, albo cytuję. I tyle. To nie jest tak, że to nas nie spotyka. Tylko nie można popadać w paranoję.

W redakcjach w przeszłości pojawiali się gangsterzy. Kiełbacha potrafił zadzwonić w złości do dziennikarza i obiecać mu, że długo nie pożyje.

Kiedy robiłem temat pedofili, to zaatakowano mój samochód. Mam taki nawyk, że jeżdżę z zamkniętymi drzwiami. Bandzior nie mógł się dostać do środka, więc z nerwów wyrwał mi lusterko. Mimo że namierzono, kto to był, próbowano zrobić z tego kolizję drogową. Sprawę umorzono.

Piotr Pytlakowski miał dwie sytuacje, gdzie ewidentnie było widać, że ktoś próbował go zastraszyć.

Jeden z nas jest nieufny wobec świata, wciąż szuka dziury w całym i czasem zachowuje się bardzo, bardzo nerwowo. Powiedzenie o drugim, że jest oazą spokoju, to przesada, ale w tej parze to on studzi nastroje, chociaż też ma swoje obsesje, a według niektórych czarne podniebienie”. Który to Pytlakowski, a który ty?

Czarne podniebienie to Piotrek.

Z dziennikarstwem śledczym jest jak z pracą w służbach – z tego nie da się odejść? Prawdopodobnie niebawem znów oberwiesz.

Można powiedzieć, że znowu wchodzę w to bagno. Ale być może po to, żeby takim bagnem nie było.

Rozmawiał: HUBERT KĘSKA

Fot. latkowski.com

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
15.04.2019

Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił

– Stawiam tezę, że Polska jest krajem przesiąkniętym korupcją i układami mafijnymi. To jest wielki problem. Moim zdaniem rynkiem finansowym rządzi grupa pięćdziesięciu facetów i kobiet, ale w większości facetów, którzy utworzyli skostniały układ rynkowy. – Mafia, o której mówię i którą opiszę w książce, nie ma powiązań politycznych. Nie jest związana ani z PiS-em, ani […]
15.04.2019
Weszło
18.03.2019

Hejt? Ludzie rzucali we mnie kamieniami

– Uwierz mi, miałbym dużo do powiedzenia na temat hejtu, jaki mnie spotkał w czasach największej popularności, w latach 2003-2007. Miałem mnóstwo fanów, ale zdarzały się na koncertach takie incydenty, że leciały w moim kierunku kamienie. Przychodzili dresiarze i mnie wyzywali. Automatycznie młodzież, która chciała się bawić, traciła dobry nastrój, bo kilku debili postanowiło go […]
18.03.2019
Weszło
09.03.2019

Czasami tak mam, że chcę się zabić. Życie z Zespołem Tourette’a

– Wpadałam w depresję. Cierpiałam strasznie. W pewnym momencie nie chciałam żyć. Pomyślałam, że może warto dać ludziom święty spokój i odejść z tego świata. Skoro i tak wszystkim przeszkadzam ja i moja choroba… SPRAWDZĘ ROZKŁAD JAZDY. OSTATNI RAZ Paweł miał wiele sytuacji, kiedy mówił, że coś sobie zrobi. Wiesz, tu zerwała z nim dziewczyna, […]
09.03.2019
Weszło
16.02.2019

Musiałem sporo przeżyć, by zrozumieć, że ryzykowanie życia nie ma sensu

Kraj, w którym ludzie nie żyją, lecz przeżywają. Kraj z 90-procentowym bezrobociem, w którym ceny benzyny podniosły się czterokrotnie. Więzienie o maksymalnym rygorze w Stanach Zjednoczonych. Więzienie, w którym paraliżuje strach tak uderzający, że zapominasz, co się działo w środku. Chłopak z oparzoną, zaropiałą nogą, któremu możesz pomóc. Ale i chłopak z oparzoną, zaropiałą nogą, […]
16.02.2019
Męski świat
09.02.2019

Wykład, który zmienił wszystko. Jak poczuć w życiu sens?

Jego wykład z TEDxWSB obejrzało już ponad trzy miliony ludzi. Wielu z nich te 20 minut zmieniło życie. Jacek Walkiewicz, psycholog i mówca, opowiedział nam o tym, jak ważna powinna być dla człowieka uważność. O pasji, która rodzi w nas profesjonalizm. O marzeniach i tym, dlaczego warto je realizować. O prostym zabiegu, który poprawia jakość […]
09.02.2019
Męski świat
12.01.2019

Rapem nie można się nie bawić

Te-Tris na polskiej scenie rapowej znany jest od dawna. Do legendy przeszły już jego freestyle’owe bitwy, m.in. z Panem Duże Pe. Ale o freestyle’u bitewnym woli dziś nie rozmawiać. Bo to rozdział, który zostawił za sobą. Wszelkie inne tematy porusza za to chętnie, a gdy już na jakiś wejdzie, nie będziecie w stanie odgadnąć, w […]
12.01.2019
Weszło
18.03.2019

Hejt? Ludzie rzucali we mnie kamieniami

– Uwierz mi, miałbym dużo do powiedzenia na temat hejtu, jaki mnie spotkał w czasach największej popularności, w latach 2003-2007. Miałem mnóstwo fanów, ale zdarzały się na koncertach takie incydenty, że leciały w moim kierunku kamienie. Przychodzili dresiarze i mnie wyzywali. Automatycznie młodzież, która chciała się bawić, traciła dobry nastrój, bo kilku debili postanowiło go […]
18.03.2019
Męski świat
09.02.2019

Wykład, który zmienił wszystko. Jak poczuć w życiu sens?

Jego wykład z TEDxWSB obejrzało już ponad trzy miliony ludzi. Wielu z nich te 20 minut zmieniło życie. Jacek Walkiewicz, psycholog i mówca, opowiedział nam o tym, jak ważna powinna być dla człowieka uważność. O pasji, która rodzi w nas profesjonalizm. O marzeniach i tym, dlaczego warto je realizować. O prostym zabiegu, który poprawia jakość […]
09.02.2019
Męski świat
08.12.2018

Freestyle to kurewska sława, spanie na dworcach i praca za 7 złotych na godzinę

Kto sprowadza freestyle do wyzywania się na scenie niewyżytych małolatów, wydaje bardzo krzywdzące osądy. Freestyle to sport dla intelektualnej wagi wyższej. Walka pokrótce wygląda to tak: dwóch zawodników staje na scenie, losuje tematy i ciśnie sobie nawzajem, dobierając jak najlepsze metafory, szukając jak najlepszych skojarzeń i bolesnych punktów, w które można trafić konkurenta. Efektem spektakularna walka na […]
08.12.2018
Męski świat
30.06.2018

Rosja interesuje nas wyłącznie z perspektywy wielkiego zagrożenia

Mundial w Rosji to nie tylko wielkie święto sportu i popisy największych gwiazd futbolu. To także, a może nawet przede wszystkim, doskonała okazja, by poznać kraj, o którym bardzo dużo się u nas mówi i który jednocześnie – mimo bliskości geograficznej, mentalnej, językowej i cywilizacyjnej – jest nam kompletnie obcy. Dlaczego tak mało wiemy o […]
30.06.2018
Weszło
12.05.2018

Nie zapamiętuję twarzy

Czasem w Męskich Gadkach rozmawiamy z ludźmi szeroko znanymi, jak Michał Wiśniewski, Arkadiusz Jakubik czy Jerzy Owsiak, ale od czasu do czasu chcemy wam też pokazać ludzi, których nie znacie z nazwiska. Lecz choć oni są anonimowi, ich praca już nie, skoro często chodzi w niej największą wartość, a więc ludzkie życie. Dziś czas na kogoś takiego: […]
12.05.2018
Weszło
05.05.2018

Jeżeli myślisz pozytywnie, przyciągasz pozytywnych ludzi

Jak to jest ruszyć w daleką podróż, mając tylko 250 złotych? Dlaczego wykładowcy uniwersyteccy hodowali marihuanę, a ludzie byli aż za bardzo kontaktowi? W jaki sposób chciano na nim wymusić pieniądze w Mongolii? W jakim kraju kobiety mieszają beton na budowie i noszą ciężkie kamienie? Dlaczego w Calais uchodźcy nie pozwalają robić sobie zdjęć? Tomasz Jakimiuk kończąc studia nie […]
05.05.2018
Liczba komentarzy: 23
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

bazyliowymus
bazyliowymus (@bazyliowymus)
4 lat temu

Serio nie wiesz kim jest czy tylko udajesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  bazyliowymus

Treść usunięta

SLUMS_ATTACK
SLUMS_ATTACK (@slums_attack)
4 lat temu

On w przeciwieństwie do ciebie skończył 15 lat

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  SLUMS_ATTACK

Treść usunięta

AS
AS (@as)
4 lat temu

To co jest najważniejsze w tym momencie to nie fakt jak wygląda Latkowski tylko to że jesteś skończonym matołem.

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz (@blazej-przybylowicz)
4 lat temu

Masa to, Masa tamto – wyrocznią dla weszlo jest koleś, który sprzedał kumpli, a potem się tym chwali i na tym zarabia.

gratuluję idoli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

EnigmatycznyIdiotaZzaPlota
EnigmatycznyIdiotaZzaPlota (@enigmatycznyidiotazzaplota)
4 lat temu

Mniejsza z tym, ze „sprzedal” swoich kolegow. To przede wszystkim zwykly bandyta. Czlowiek, ktory powinien w wiezieniu siedziec do konca zycia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Hypno
Hypno (@hydrogen)
4 lat temu

Po pierwsze, bardzo fajny wywiad z osobą, która siedzi w tym biznesie i niewątpliwie wie, o czym mówi. Choć momentami brakuje mi w nim pociągnięcia pewnych wątków. Bo jeżeli mówi się o tym, że obecnie dziennikarstwa śledczego właściwie nie ma, to ja bym liczył na ocenę pana Latkowskiego pracy Wojciecha Sumlińskiego z Tomaszem Budzyńskim czy Piotra Nisztora, dzięki któremu sprawa podsłuchów wyszła na jaw? Sprawa Mameda też jest dla mnie niejednoznaczna. Zawsze go ceniłem i miałem też okazję poznać go przy okazji jednej z gal, jednak sytuacja z hymnem Al-kaidy na gali KSW 35 po prostu śmierdzi i daje do myślenia. Karaoglu wybiera na muzykę na wejście nieoficjalny hymn przestępczej organizacji (używany jako podkład w filmikach z egzekucji niewiernych), w którym wyraźnie mówi się o walce z niewiernymi, a potem tłumaczy się… „pomyłką organizatorów”. Tylko zapomniał dodać, że jest prywatnym ochroniarzem znanego Imama jednego z najbardziej radykalnych odłamów islamu w Niemczech, wprost nawołującego do Dżihadu. Zapomniał też dodać, że już na KSW 31 wychodził przy tym samym utworze! Jednak od Mameda, który tak odżegnuje się od wojującego Islamu, wymagałbym jakiejkolwiek reakcji. Czy zgłosił po KSW 31 – „hej panowie, to jest pieśń nawołująca do mordów, tak nie może być”? Chyba nie muszę mówić, że nie. Za to przy KSW 35, przy kolejnym wyjściu Karaoglu do tej muzyki, nagrano filmik, w którym wyraźnie widać, jak Mamed wykonuje na backstage’u gest islamskich bojowników, symbolizujący walkę z niewiernymi, gdy tylko omawiana pieśń zaczyna lecieć z głośników. I to ciężko jest wytłumaczyć, bo ten gest nie wywodzi się z religii Islamu, a zrodził się właśnie wśród wojujących Islamistów. Niczego nie przesądzam, ale dla mnie Mamed nie jest taką zero-jedynkową postacią i zawdzięcza to sobie, a nie żadnym bojówkom czy nietolerancji Polaków. To jego brak reakcji na pewne wydarzenia, a także jego działania, sprawiły, że z postaci pozytywnej, stał się dla mnie postacią podejrzaną. Tym bardziej, że tak naprawdę nigdy się do tego faktu nie odniósł, poza mdłym, napisanym zapewne przez agencję PR, oświadczeniem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

kanieloutis
kanieloutis (@kanieloutis)
4 lat temu

http://symphonybet.blogspot.ch/ Kupony ze wszystkich 3 zrodel na dzis mają juz dostepne ! wczoraj wszystko trafili i dali skany juz na bloga! dobre typy, sam gram od 3 dni i faktyczynie grają to co dają na blogu, najwazniejsze ze trafiają i mozna sporo zarobic!

Baton
Baton (@baton)
4 lat temu

Wypadałoby wiedzieć kto to jest ten Latkowski, a to pospolity bandyta z „ciekawą” przeszłością…

radek091
radek091 (@radek091)
4 lat temu

Siema. Sory Hubert ale tu czegos brakuje, wszystko za szybko, bez kontretow. Jak z pazura, wszystkie pytania bezpieczne.

Hill
Hill (@hill)
4 lat temu

Moralizujący Latkowski? Taką sytuację zwykło się określać powiedzeniem „przebrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni”.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
4 lat temu

Ten pan ma dużo racji. Jak tylko przyjechałem do Polski, mnie też od razu werbować chcieli. Na stacji Orlen to było, to przecież państwowa wasza. Że jakieś punkty będę dostawał, że nagrody… Nie jestem taki głupi. Nic nie podpisałem!!!

Jędrek Lepper
Jędrek Lepper (@gabm93)
4 lat temu

Smutne jest to, że robi z się Masy celebrytę, a policjantom CBŚ, którzy ścigali mafię, zabiera się emerytury, bo otarli się o SB.

igi87
igi87 (@igi87)
4 lat temu

Petarda. Nie wiem, czy kiedyś czytałem lepszy wywiad. Brawo Autor, trójka z plusem 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  igi87

Treść usunięta

polakkrk
polakkrk (@polakkrk)
4 lat temu

Czytało się ten wywiad trochę jak thriller. Bardzo fajny wywiad i dobrze przeprowadzony.
Czy mógłby autor, bądź któryś z czytelników podlinkować to opisanych w wywiadze „afer”, wydarzeń przestępczych itp.?

polakkrk
polakkrk (@polakkrk)
4 lat temu

Czytało się ten wywiad trochę jak thriller. Bardzo fajny wywiad i dobrze przeprowadzony.
Czy mógłby autor, bądź któryś z czytelników podlinkować to opisanych w wywiadze „afer”, wydarzeń przestępczych itp.?

Weszło
20.09.2021

Panie Koeman, Johan Cruyff przewracał się dzisiaj w grobie

Dzisiaj każdy wieloletni kibic Barcelony mógł srogo zapłakać z dwóch powodów. Pierwszy to rozpacz, że ten zespół ewidentnie cofnął się w rozwoju. Drugi to fakt, że oglądanie tego „widowiska” po prostu bolało. Tak więc jeśli ktoś zdecydował się na kupno biletu i pojechanie na Camp Nou z okazji meczu przeciwko Granadzie, gorzej trafić nie mógł. […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Napoli rozbiło Udinese

Fajnie, naprawdę fajnie sezon Serie A zaczęło Napoli. Podopieczni Luciano Spallettiego po czterech kolejkach mogą pochwalić się kompletem zwycięstw. Dziś rozbili Udinese.  Były klub Piotra Zielińskiego też nie mógł narzekać na start ligowych rozgrywek, bowiem do tej pory zremisował z Juventusem, a także ograł Venezię oraz Spezię. Dopiero dzisiejszy przyjazd na Stadio Friuli ekipy z […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

GieKSa w końcu zapunktowała. Remis w meczu beniaminków

GKS Katowice przełamał złą passę. Zespół Rafała Góraka, który przegrał trzy ostatnie mecze, trącąc w nich łącznie 11 bramek, zremisował z Górnikiem Polkowice w spotkaniu kończącym 9. kolejkę na zapleczu Ekstraklasy.  Na gole kibice obu zespołów musieli czekać do drugiej połowy. Goście z Katowic wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Michała Kołodziejskiego. Dla 28-latka to […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Dariusz Marzec: – Jesteśmy frajerami

Dariusz Marzec nie gryzł się w język po tym, jak jego zespół przegrał 1-2 na własnym terenie ze Skrą Częstochowa (goście byli gospodarzem tego meczu tylko formalnie). Szkoleniowiec Arki Gdynia skrytykował swój zespół na konferencji prasowej przede wszystkim za dwie kwestie – brak skuteczności i łatwo tracone gole.  A raczej „frajersko”, bo wokół takiego stwierdzenia głównie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Spartak Moskwa z kolejną porażką

Nie ma najlepszych dni ekipa Spartaka Moskwa. Po porażce w środku tygodnia z Legią Warszawa w Lidze Europy przyszła kolejna. Tym razem z lokalnym rywalem.  Zespół, którym dowodzi mający bardzo złą prasę Rui Vitoria, przegrał z CSKA Moskwa w meczu ligowym, w związku z czym notowania Portugalczyka stają się jeszcze gorsze. O wyniku znów zadecydowała końcówka […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Maciej Korzym zadebiutuje w formule K1

Piłkarz, który po karierze zajmuje się sportami walki, to coraz cześciej powtarzający się motyw, ale wciąż na tyle rzadka historia, że warto odnotować, iż doczekaliśmy się kolejnego fightera, którego do tej pory kojarzyliśmy z piłkarskich boisk. W październiku swoją pierwszą walkę stoczy Maciej Korzym.  8 dnia tego miesiąca zawalczy na South Battle: Fight Night w Kątach. Nie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Arka znów przegrała. Tym razem z beniaminkiem I ligi

Chyba czas na wprowadzenie nowego pierwszoligowego klasyka do pierwszoligowego języka. „Rozczarowywać jak Arka”. Gdynianie rozczarowali w poprzednim sezonie, gdy mieli walczyć o awans. A na początku tego sezonu nie potrafią przekładać swojej przewagi w posiadaniu piłki na gole. Dzisiaj skończyło się to porażką ze Skrą Częstochowa. O ile jeszcze pierwsza połowa tego starcia była wyrównana, […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

PZPN złoży wyjaśnienia w sprawie Kamila Glika

Ciąg dalszy sprawy z udziałem Kamila Glika. Obrońca reprezentacji Polski po ostatnim meczu z Anglią został oskarżony przez przeciwników o rasistowskie zachowanie. Według informacji Onetu jutro PZPN wyśle do Komisji Dyscyplinarnej FIFA wyjaśnienia w tej sprawie.  O „aferze” pisaliśmy wielokrotnie i mamy nadzieję, że niedługo będzie miała ona swój szczęśliwy koniec. Szczęśliwy, czyli taki, że Glik […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Lokomotiw nie wykorzystał okazji, Rybus poza składem

Maciej Rybus został dziś powołany przez Paulo Sousę na październikowe mecze z San Marino i Albanią, ale martwić może to, że Polak nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu Lokomotiwu Moskwa. Dziś lewy obrońcy reprezentacji opuścił mecz ligowy z Uralem Jekaterynburg.  Przyczyną są problemy zdrowotne. Wcześniej Rybus znalazł się poza składem również na mecz […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Tomas Podstawski zagra w Norwegii

Tomas Podstawski po zakończeniu poprzedniego sezonu i wygaśnięciu kontraktu pożegnał się z Pogonią Szczecin. Portugalczykiem z polskimi korzeniami interesowały się inne kluby Ekstraklasy, a także jej zaplecza, ale zdecydował się on kontynuować karierę w innym kraju. Trochę to trwało, ale 26-latek w końcu znalazł nowego pracodawcę.  Będzie grał w norweskim zespole Stabaek IF. Przed nim […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Hyballa z nową fuchą. W trzeciej lidze niemieckiej

Peter Hyballa znalazł nowego pracodawcę. Biorąc pod uwagę to, z jaką sławą odchodził z Wisły Kraków, a później z duńskiego Esbjerg fB, wydawać by się mogło, że mogą być z tym pewne problemy, ale okazało się, że 45-latek bez klubu był przez tylko nieco ponad miesiąc.  Gdzie wylądował? Dziś został zaprezentowany jako szkoleniowiec Turkgucu Monachium. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

James opuści Everton?

Okienko transferowe w większości krajów jest już zamknięte, ale akurat nie w Katarze. Tamtejsze kluby mogą bawić się na rynku do końca września. Wciągną w tę zabawę James Rodrigueza? Sky Sports informuje, że Kolumbijczyk może odejść z Evertonu jeszcze w tym miesiącu. Piłkarz ma problemy ze zdrowiem w związku z koronawirusem i jeszcze nie wystąpił […]
20.09.2021