post Avatar

Opublikowane 30.05.2017 18:52 przez

redakcja

Po raz kolejny Barcelona angażuje trenera z nieadekwatnym CV do prowadzenia jednej z najlepszych drużyn na świecie. Potwierdza się więc zasada, że kataloński klub tworzy, a nie kupuje świetnych szkoleniowców. Sam proces zatrudnienia i przebieg negocjacji z Valverde budzi jednak spore wątpliwości. Bardziej przypomina to polskie realia, niż światowe, te na najwyższym poziomie.

Wicemistrz Hiszpanii w dniu wczorajszym zakończył plotki i spekulacje – nowym trenerem Ernesto Valverde. W zasadzie żadna to niespodzianka, bo od dłuższego czasu właśnie to nazwisko przewijało się najczęściej w kontekście zastąpienia Luisa Enrique. Dużym zaskoczeniem jest jednak to, że zarząd Barcelony postawił na niego… nie rozmawiając z nim ani razu.

Nie był jedynym kandydatem. Od kiedy Luis Enrique ogłosił, że odchodzi, Robert Fernandez rozważał sporo kandydatur i ostatecznie zaproponował nam jedno nazwisko. Rozmawialiśmy z Komisją Techniczną i wszyscy byliśmy zgodni. Decyzja zapadła dzisiaj. Wcześniej Robert rozmawiał z osobami z bliskiego otoczenia Valverde, a także z jego agentem. Nie kontaktował się osobiście z naszym nowym szkoleniowcem. Zrobił tak ze względu na szacunek do jego pracy, a także naszego zespołu, który walczył jeszcze o dwa trofea.

Takie słowa padły z ust prezydenta Bartomeu na wczorajszej konferencji prasowej. Cóż, trochę to dziwna praktyka żeby zatrudniać trenera w tak renomowanym klubie i nie zamienić z nim osobiście ani jednego słowa. Oczywiście rozumiemy, że nie chcieli mu cały czas zawracać gitary, bo trenował jeszcze Athletic, ale czy ten agent i te osoby z jego otoczenia tego właśnie nie robiły? Przecież to chora sytuacja i gra w jakiś głuchy telefon, a mówimy przecież o jednym z najlepszych klubów świata. Kompletnie nie trafia do nas żaden argument o szacunku do kogokolwiek, tutaj w końcu nie chodziło o posadę sprzedawcy w kiosku Ruchu. Z całym szacunkiem do ludzi trudniących się tym zawodem, bo przecież oni również, nim zaczęli tam pracę, musieli zamienić parę słów z właścicielem.

Ciekawie jesteśmy, czy z pozostałymi kandydatami również rozmawiano w ten sposób, aby tylko nie zawracać im głowy jakąś tam posadką trenera w Barcelonie. Jeśli teraz nie rozmawiali, to co będzie jak zaczną się pierwsze problemy? Wtedy też Fernandez przekręci do agenta Valverde, czy może pojedzie wypić drinka z wujkiem trenera? No, bo jak to tak osobiście? Przecież nie będzie można mu zakłócać pracy, trzeba mieć w końcu szacunek do niego, a osobista rozmowa to szczyt chamstwa.

Być może to Valverde wyszedł z założenia, że spotkanie w cztery oczy z dyrektorem sportowym Barcelony jest niepotrzebne, bo wchodziłoby to jakoś w jego uczciwość wobec klubu z którego już dawno zdeklarował się odejść. No to w takim razie rozmowy powinny się zacząć albo właśnie teraz, albo wcale.

***

Postawienie na Valverde, to wybór nad wyraz bez ryzyka. Trudno znaleźć jakikolwiek punkt, który nie spełniałby oczekiwań Barcelony.

Przeszłość w klubie? Jest.
Fascynacja stylem Cruyffa i miłość do ofensywnej gry? Jest.
Stawianie na młodzież? Jest.

Jak zwykle dotychczasowe osiągnięcia zeszły na drugi plan. Może to paradoks, ale Barcelona w ostatnich latach stała się drużyną, która promuje trenerów, a nie kupuje najlepszych. Trwa to od niespełna piętnastu lat, kiedy postanowiono dać szansę Frankowi Rijkaardowi.

Frank Rijkaard (2003-2008) – nim objął Barcelonę pracował w Sparcie Rotterdam, gdzie zaliczył spadek z pierwszej ligi. Tuż po tym niechlubnym wyczynie dostał zadanie odbudowania rozbitej Barcelony.

Pep Guardiola (2008-2012) – postawiono przed nim wręcz identyczne zadanie. Miał na nowo odbudować potęgę na Camp Nou, a papiery jakimi legitymował się przed podpisaniem kontraktu były bardzo mizerne – jeden rok w Barcelonie B.

Tito Vilanova (2012-2013) – tutaj nie było właściwie żadnego doświadczenia w roli pierwszego szkoleniowca. Po prostu zdecydowano się na wieloletniego asystenta dotychczasowego trenera.

Gerardo Martino (2013-2014) – w tym przypadku również nie można mówić o nie wiadomo jakich sukcesach, bo mistrzostwa Paragwaju, czy Argentyny na pewno do takich nie należą. Co ciekawe, to był jedyny przypadek, gdzie Barca odeszła od zatrudnienia szkoleniowca z przeszłością na Camp Nou. Bez wątpienia był to błąd, bo Argentyńczyka można uznać za najgorszego trenera Barcelony w ostatnich piętnastu latach.

Luis Enrique (2014-2017) – nim trafił do Barcelony, przez trzy lata prowadził jej drugą drużynę. Przez rok pracował w Romie, gdzie nie odniósł spektakularnych sukcesów, aby później trafić do Celty Vigo i zaliczyć dobry sezon.

Bez tytułu

Podobnie jak reszta, Ernesto Valverde pokazując swoje CV nie powoduje palpitacji serca spowodowanych zachwytem. Chociaż trzeba przyznać, że swoje lata już przepracował, ale do tej pory trenował głównie drużyny z niższej półki. W większości klubów z którymi miał do czynienia realizował plan minimum, a czasami wychodziło nawet ponad stan. Były też potknięcia, bo okresu w Villarreal na pewno nie może zaliczyć do udanych. Valverde został wówczas zwolniony po dwudziestu kolejkach, kiedy to czarę goryczy przelała porażka na własnym stadionie z Osasuną. Zostawił wtedy drużynę na dziesiątym miejscu. Lata spędzone w greckim Olympiakosie były już zdecydowanie lepsze, o czym świadczą trzy mistrzostwa kraju na trzy możliwe próby. Chociaż trudno to uznać też za ogromny sukces, skoro w ostatniej dekadzie Olympiakos tylko raz nie zdobył mistrzostwa Grecji. Poza tym Valverde przed dziesięcioma laty prowadząc Espanyol dotarł do finału Pucharu UEFA, gdzie uległ jednak Sevilli. Nowy szkoleniowiec Barcelony jest jednak przede wszystkim kojarzony z ostatnimi czterema latami w Athletiku Bilbao, gdzie za każdym razem uzyskiwał awans do europejskich pucharów.

Cóż, Valverde na rynku jest już od niemal piętnastu lat i dopiero teraz dostał szansę poprowadzenia topowego klubu. Bez wątpienia okazja ta nadarzyła się w głównej mierze dzięki dwóm latom spędzonym na Camp Nou jako piłkarz, a nie wielkim sukcesom zawodowym. Ciężko też powiedzieć by zrobił furorę w koszulce Barcelony, bo tak bez wątpienia nie było. Jednak miał okazję poznać wtedy Johana Cruyffa i bezpowrotnie zakochał się w stylu, który stworzył wybitny Holender. Teraz wreszcie będzie miał okazję przetestować go na drużynie z czołówki, bo do tej pory nie było o tym mowy.

Postawienie na Valverde na pewno budzi wiele wątpliwości, bo to zupełnie inny typ trenera niż Luis Enrique, czy Pep Guardiola. Były szkoleniowiec Athleticu lubi pracować w spokoju i nienawidzi presji czasu. Jest nadzwyczaj opanowany, a jego relacje z piłkarzami są bardziej przyjacielskie niż zawodowe. Jeśli Valverde czegoś nie wie, to szuka pomocy u innych. Bardzo często potrafi też zmienić swoją decyzję na podstawie opinii swoich współpracowników. Nie traktuje piłki emocjonalnie, nie żyje nią na okrągło. To gość który po meczu wraca do domu i zajmuje się fotografią, którą zresztą uwielbia do tego stopnia, że chciał się nią zając nawet znacznie poważniej. Nie ma mowy więc, że Messi będzie odbierał nocne telefony od Valverde z nowymi pomysłami taktycznymi, tak jak było to w epoce Guardioli.

Wiele mówiło się o tym, że szatnia Barcelony potrzebuje wstrząśnięcia i nowego bodźca, a Valverde w roli motywatora wypada dość blado. Trudno powiedzieć, czy ten plan wypali, ale już kiedyś na Camp Nou był trener, który miał podobne cechy charakteru i pewnym momencie uznał, że aby wygrywać trzeba słuchać Xaviego. Skończyło się tak, że został najgorszym trenerem katalońskiego klubu w ostatnich piętnastu latach.

Bartosz Burzyński

Opublikowane 30.05.2017 18:52 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 35
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

Może np o wzajemnych oczekieaniach? Jakbyś zatrudniał pracownika też byś z nim nie zamienił słowa?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

Heheh no tak 🙂 ale to wciąż z nim rozmowa 🙂

Sumienie Krzysztofa S.
Sumienie Krzysztofa S.

Barcelona dla światowego futbolu jest mniej więcej tym kim dla polskiego dziennikarstwa sportowego jest Godlewski. 🙂

M9 COMEBACK KID
M9 COMEBACK KID

nikim?

Koledzyzzzapolowy
Koledzyzzzapolowy

Godlewski, Stanek, Kołtoń i wszystkie pozostałe dziennikarzy są małymi robaczkami w porównaniu z autorem niniejszego eseju, Bartusiem. Zobaczycie, że kiedyś będzie pisał dla największych zagranicznych tytułów. Gdybyście tylko wiedzieli, jakie teksty nam podrzucał… Poezja przez wielkie P.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kielbasadogory
kielbasadogory

Vilanova akurat zapowiadal sie obiecujaco.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Śmiała teza, że Barcelona tworzy trenerów. Ja bym jednak zaryzykował i powiedział, że tam są takie gwiazdy, że trener ma tego tylko nie spierdolić.
Teraz przychodzi ciężki okres, bo linia pomocy w FCB nie istnieje, więc zadaniem nowego szkoleniowca będzie ogarnięcie 3 typków w środku pola. Jak mu się to uda, to wróci balans między liniami i FCB za sprawą MSN będzie rozjeżdżać wszystkich.

Tylko Pep poza FCB coś ugrał. I też w dużej mierze dzięki temu, że przejmował Bayern chwilę po tym jak zdobyli potrójna koronę i zachwycili świat super stylem Jupa, W MC dostał grajków na podobnym poziomie jak czołówka ligi i już taki hop siup do przodu z trofeami nie jest.

czornidlo
czornidlo

Tak. Bo trenowanie zespołu i zarządzanie zasobem ludzkim to system zero jedynkowy.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

rozwiń myśl, bo nie za bardzo rozumiem do czego konkretnie się odnosisz.

czornidlo
czornidlo

Do ogółu. Trenowanie takiego zespołu jest bardzo trudne tym bardziej grając takim stylem. Skoro to taki samograj to czemu jeden wymiękł po 4 latach, a drugi trener wymiękł po 3.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Nie powiedziałem, że to samo graj, ale że trener ma tam tego nie spierdolić. W domyśle chodziło mi własnie o jakieś tam przygotowanie fizyczne (choć od tego są ludzie) zarządzanie zmianami, rotacje i nie wymyślanie czegoś co nie będzie pasować geniuszom na boisku.
Barca jest na takim poziomie, że kto by jej nie przejął to w Top3 będzie. Dla nich dobry sezon to jest wygranie ligi i wejście do finału LM.
Inna sprawa, że całe lata to dzięki Xaviemu i Inieście Barca robiła mega grę. Messi owszem strzela worki goli, ale gdy brakuje centrum dowodzenia to gaśnie o połowę. Przykład idealny to reprezentacja!

Teraz Barca nie ma linii pomocy, Messi jest w gorszej dyspozycji i sezon był slabiutki. Gdyby nie fatalne sędziowanie z PSG to wyleciałaby z LM tak szybko jak nigdy. Także, ja dalej będę się trzymać tego, że w FCB bardziej potrzebny jest motywator i zarządca niż super taktyk.
Mając takich pilkarzy jakich zawsze miała Barcelona, możesz mieć w dupie taktykę. Oni zrobią Ci różnicę. To jest jak podwórkowy mecz starsi kontra młodsi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Mylisz się. Ja własnie należę do tych osób którzy nie zwracają uwagi na statystyki, a często doceniam robotę np „6”, w wielu miejscach apeluję żeby do 11tek tygodnia wybierać większą liczbę obrońców niż konieczne 3 z ktorych dwóch to jeszcze ofensywni wahadłowi.
Natomiast ilekroć mam okazję oglądać mecz Argentyny tylekroć przekonuję się, że Messi traci połowę kiedy nie ma za sobą geniusza rozegrania.
W Brazylii nie dało się patrzeć na Argentynę. Messi męczył się tam totalnie i gdyby nie nazwisko to byłby jednym z wielu graczy tego turnieju.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czornidlo
czornidlo

Właśnie w tym sezonie Barcelona pokazała rażące braki taktyczne. Przecież większość spotkań wyglądała jakby kompletnie zapomnieli jak się gra, jak się rozgrywa, jak stwarza się okazje bramkowe. Juve i PSG w pierwszym meczu zgnietli ich taktycznie. Tym bardziej Juve, które nie pozwoliło sobie bramki wcisnąć. Piłkarze może i są wielcy, ale to nie oni są od ustalania składu, taktyki, ustawienia, rotacji w zespole. Pierwsze sezon Lucho to było ożywienie zespołu, koretkta stylu (zaczęli strzelać gole po kontratakach). Messi to też mało trafione, bo ogólnie zespół miał sezon słabszy. Leo brał się za rozgrywanie, ilość stworzonych okazji po jego zagraniach jest naprawdę duża. Przypomnę tylko denialny mecz na Bernabeu. Barca potrzebuje trenera z głową na karku, który będzie rozumiał futbol w podobny sposób. Samapaoli był ideałem, ale on poprowadzi… Argentynę, o której piszesz, że Leo tam nie błyszczy. Od razu mi przychodzą na myśl mecze z Kolumbią, Urugwajem czy Chile, USA czy Wenezuelą. W tych spotkaniach Messi niemal w pojedynkę rozbił rywali.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Barca nie była słaba taktycznie. Barca była słaba bo w linii pomocy grają zawodnicy solidni, a nie wybitni.
To jest to o czym ja mówię. Brakło Xaviego, był jeszcze Iniesta i Busquets. Teraz Iniesta po kontuzji ma słabszy sezon, Sergio też gra słabiej i Gomes z Rakiticiem nie robią takiej różnicy.

A co do Messiego w ElClassico to ja uważam, że on grał tam przeciętnie. Owszem, strzelił dwie bramki, ale grał przeciętnie.
Ta sama sytuacja co z Ronaldo w pierwszym meczu z Bayernem. Faceta nie było na boisku, po czym pojawił się dwa razy i wpakował piłę do siatki. Czy grał dobrze? Moim zdaniem nie, zagrał fenomenalnie dwie akcje, ale poza tym Real wielkiego pożytku z niego nie miał.
Wydaje mi się, że w ElClassico z Messim było podobnie, ale mecz oglądałem w knajpie a nie na spokojnie więc aż tak jednoznaczny w ocenie nie będę.

Hivth
Hivth

Barca nie była słaba taktycznie.

Co za bzdura. Poczytaj sobie artykuły specjalistów po meczach z PSG, Juventusem czy nawet GD (podrzucam do tego ostatniego link na końcu). Barca grała w tym sezonie tragicznie taktycznie, na środku lej jak po wybuchu i to nie jest wina Gomesa czy Rakitica, że kazano im biegać po skrzydłach. Jak zmieniali ustawienie na 3-4-3 i zagęszczali środek, Rafinha asekurował PO, a SR schodził do środka to od razu Barcelona przypominała nieco tę starą, genialną ekipę. Cały właśnie sęk w tym, że grali tragicznie taktycznie, bo z pomocą trójkąta Iniesta-Busquets-Rakitic powinni byli ugrać znacznie więcej. A to tylko środek pola w telegraficznym skrócie – zostają PRZEFATALNE stałe fragmenty gry, za które miał być odpowiedzialny Unzue i przez które, obok sędziowania, Barcelona przegrała mistrzostwo w mojej opinii, zostaje obrona, która popełniała niesamowite jak na ten klub błędy z powodu braku tych słynnych niegdyś trójkątów przy wychodzeniu spod pressingu oraz na sam koniec już – tragiczne decyzje personalne LE, ale o tym poniekąd wspomniałeś wymieniając Gomesa, a do którego dorzuciłbym stawianie na siłę na SR na PO zamiast w środku, kosztem biednego Vidala, który choć orłem w ofensywie nie był (a to jeszcze można zmienić), to w ataku dawał bardzo dużo.

Obiecany artykuł, jak za długi, to polecam przynajmniej konkluzje. I PS – Messi zagrał genialny mecz. Porównanie tego do meczu CRa z Bayernem jest mocno nie na miejscu.
http://www.zonalmarking.net/2017/04/26/real-madrid-2-3-barcelona-messi-runs-the-game-from-a-number-10-role-and-fires-in-the-winner/

czornidlo
czornidlo

To obejrzyj jeszcze raz, bo Leo zagrał fenomenalny mecz. Jeździł Casemiro jak chciał, a ilu zawodnikom ta sztuka się udała w tym sezonie czy poprzednim? Poza tym Brazylijczyk powinien wyłapać tam czerwo właśnie po faulach na Leo. Kilka genialnych zagrań, dryblingów, pierwsza bramka to w sumie w 70% jego zasługa, a druga to już podsumowanie występu.
Masz rację, że zawodnicy w środku są solidni, ale Barcelona naprawdę kulała w kwestiach taktycznych. Hivth to ładnie wytłumaczył

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Bartomeu jest teraz raczej zainteresowany ratowaniem swojego tyłka i czterech liter kumpla Rosella niż jakimś tam trenerem…

Poker
Poker

z takimi kopaczami to nawet Smuda… by mógl wygrac La Lige (oczywiscie jest w duzej mierze zalezne od formy Realu w danym sezonie , bo byly sezony gdzie Real gral slabo) , nie trzeba pilkarzy Barcelony uczyc rzemiosla. no i gdy druzyna jest w formie i dopisuje szczescie… to nawet najdziwniejsze zalozenia taktyczne moga przyniesc zwyciestwa gdy wykonawcami sa wirtuozi, a wtedy dopatrywano by sie w taktyce Smudy geniusza 🙂

Szczepek
Szczepek

Różnicę widać dopiero w kluczowych meczach gdzie po drugiej stronie też potrafią grać.

Dysk Dzokej
Dysk Dzokej

Tak jak osobiście nie lubię Barcelony (Real to mój drugi wybór, pierwszy Bayern od czasów Elbera) tak doceniam stawianie na ludzi mogących dopasować się do stylu jaki prezentują od lat. Aczkolwiek myślę, że ta przygoda skończy się tak samo jak z „Tatą”.

czornidlo
czornidlo

Po pierwsze to zarząd po prostu jest w opłakanym stanie. Nie dziwię się, że Laporta co raz mocniej dobija się do bram Camp Nou tym razem wymachując kwitami na Bartka i innych. Niestety nazwa nie przyciągnęła żadnego lepszego trenera, ale ja Valverde nie skreślam. A może zaskoczą tryby i machina ruszy. Pożyjemy zobaczymy. Oby tylko zarząd znów nie ściągał Gomesów, bo to uwłacza takiemu klubowi.

Matinho88
Matinho88

to teraz powinien zrobić to co Fornalik gdy miał zostać selekcjonerem.

YanuszYoyko
YanuszYoyko

„Barcelona w ostatnich latach stała się drużyną, która promuje trenerów”, tak naprawdę jedynym wykreowanym trenerem, który gdzieś tam się liczy w europie to Pep. Jak narazie żaden z wymienionych trenerów nie zrobił jakiejś zawrotnej kariery po porzuceniu Barcelony. Wniosek może być poprostu jeden, Barca to samograj i kogo by się tam nie wsadziło na stołek trenera, pewnie by się okazało, że objawił się następny genialny trener.

YeahBunny
YeahBunny

no raczej ciężko, żeby miał jeszcze okazję wykazać się ś.p. Tito Vilanova,
Tata prowadził reprezentację Argentyny z nienajgorszym skutkiem biorąc pod uwagę burdel, jaki jest w federacji,
no a Luis Enrique nie zdążył jeszcze na dobre pomachać na dowidzenia…

YanuszYoyko
YanuszYoyko

Czyli nawet obierając twój tok myślenia, to niestety ale dalej nie widzę żadnego wykreowanego, czy wypromowanego trenera. Tito wiadoma rzecz, zostawmy. Rijkaard po Barcelonie prowadził Galatę i koniec klubów w jego CV, Martino z reprezentacją Argentyny też świata nie zwojował, wystarczy powiedzieć, że mając taki potencjał w drużynie, ta na turniejach cały czas się kompromituje. W Luisa też nie bardzo wierzę, że odnajdzie się gdzieś indziej. Pep, dostał kolejnego samograja w Bayernie, a w City, mimo ogromnych nakładów, jak narazie poniżej oczekiwań, bez trofeów.

prezes
prezes

Nie ma czegoś takiego jak samograj. Jeżeli obserwujesz co się dzieje w piłce i dochodzisz do takiego wniosku to znaczy, ze jesteś poprostu YanuszYoyko. Barcelona juz była takim samograjem, ze jak Pep odszedl to od razu obnizyli loty. W City jest dopiero pierwszy rok. Skończył się sezon, pół szatni poleciało. Czyli jest plan, który dopiero bedzie wchodził w życie i Ty Panie Yanuszu dopiero będziesz mógł go skomentować może za rok. Ja się odważe dopiero za 2 lata, jak będziemy mądrzejsi o prawie 100 meczów i dopiero wtedy będzie można wyciągnać jakieś wnioski. Dałeś się wciągnąć w ten dziwny wir dzisiejszych czasów, w którym prasa i wszyscy dookoła sadzą pierdoły. Zaczęło się to mniej wiecej w 2009 roku jak Pep zaczął wygrywać wszystko co było możliwe. Majstersztyk. Coś niespotykanego, wyjątkowego i bardzo, ale to bardzo cieżkiego do powtórzenia. Po tamtym okresie kurwa każda gazeta, każde środowisko oczekuje od trenera, ze od razu ma wygrać potrójną korone, bo podwójna korona bez LM to tak w sumie średnio. ŻENADA. To tak nie funkcjonuje. Zwolnienie Mou z Realu i odejscie Pepa z Barcy spowodowało chujowy trend, ze praktycznie nie ma już żadnej wizji jakiegoś trenera prowadzonej dluzej niz max 3 lata (reszta, która pracuje dlużej niż 3 lata to jest juz zwykłe odbiegniecie od reguły). Ja już nie potrafie się emocjonować tym wszystkim, patrzę na to jak na wielkie korpogówno

Fidel
Fidel

A o czym mieli gadać? „Masz pan wygrać wszystko, z naszej strony oferujemy dwa wagony Euro tygodniowo.”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020
Weszło Extra
28.09.2020

Jak szybko skończyć z graniem i nie żałować? „Zarabiam więcej niż jako piłkarz”

Większość zawodników kończy kariery w sposób mniej więcej kontrolowany. Grają do określonego momentu i wreszcie mówią „dość”, bo już brakuje sił, odzywają się stare kontuzje, zwyczajnie zaczyna im brakować motywacji albo zapalili się do czegoś nowego. Czasami są pechowcy, którzy schodzą z boiska przedwcześnie ze względu na poważne problemy zdrowotne. Wtedy więcej od nich do […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Kwiatkowski: „Brzęczek nie ma już gorączki. Nie ma żadnego zagrożenia dla meczów kadry”

– Jerzy Brzęczek przejdzie trzy kolejne testy. Jeśli wynik dalej będzie pozytywny, to też nic złego się nie stanie. To, że trener nie może usiąść na ławce trenerskiej, to nic specjalnego, nic wielkiego, nic zaskakującego, bo są różne sytuacje losowe, które mogą uniemożliwić selekcjonerowi poprowadzenie swojej drużyny z linii. Może być na przykład ukarany czerwoną […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Ufland: „Kwarantanna? Na dziś uśrednionym terminem granicznym jest 5 października”

– W tym momencie wszyscy pozostają w izolacji. Również ci, u których stwierdzono wynik negatywny. Zamykamy na cały tydzień budynek administracyjny klubu i stadionowy sklep. Pracownicy przechodzą w tryb pracy zdalnej. Wszystko po to, by mieć pewność, że to ognisko, które się u nas pojawiło będziemy wygaszać – mówił Krzysztof Ufland, rzecznik prasowy Pogoni Szczecin, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Gdzie jedzie sędzia po meczu B klasy w Sosnowcu? Na izbę przyjęć…

Wiadomo, że B klasa to nie są Himalaje futbolu, nawet nie kopiec kreta, czasem trzy podania z pierwszej piłki mogą się przytrafić, jeśli podsumujemy cały sezon. Natomiast to wciąż są duże emocje. Futbol tworzy je wszędzie – niezależnie od poziomu i stawki. Jednak zawsze dobrze, gdy te emocje przekuwają się na coś pozytywnego, a tego […]
28.09.2020
Bukmacherka
28.09.2020

Zakład bez ryzyka. Co to jest i gdzie można z niego skorzystać?

Zakład bez ryzyka jest jednym z bonusów przyznawanych na start przez firmy bukmacherskie. W nagrodę za rejestrację użytkownicy otrzymują możliwość zakładu bez ryzyka, czyli nawet jeśli ich pierwszy kupon będzie przegrany, bukmacher zwróci im jego stawkę. Z kolei w przypadku trafionego typu, otrzymujemy pełną wygraną. Jest to jedna z ulubionych ofert graczy, gdyż mają możliwość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Animucki: „Lech i Legia walczą dla całej ligi. Tak budujemy wizerunek Ekstraklasy”

– Walczymy o ranking dla wszystkich klubów Ekstraklasy. Nie tylko dla Legii czy Lecha, bo wskakując na 28. miejsce w rankingu UEFA nie będziemy zaczynać od pierwszej rundy, tylko od drugiej rundy. Wszystkie nasze cztery drużyny. To dwa tygodnie więcej czasu na przygotowanie. Tak się buduje wizerunek ligi, tak się buduje wartość sportową ligi. Dla […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Hiszpan w Polsce: inwestycja długoterminowa

ŁKS Łódź w I lidze zaczął sezon od pięciu zwycięstw. 3 gole i 3 asysty uzbierał Jose Antonio Ruiz Lopez, znany również jako Pirulo, 2 gole i asystę ma również Samuel Corral. Ten duet na finiszu Ekstraklasy też potrafił błysnąć. Pierwszy z nich bardzo długo był jednym z niewielu tak często grających ofensywnych pomocników bez […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pytanie dnia: czy Piast strzeli wreszcie gola w lidze?

Piast Gliwice całkiem przyzwoicie zaprezentował się w europejskich pucharach, odpadając dopiero w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Po starciu z FC Kopenhagą, która – nie oszukujmy się – dla takiego klubu jak Piast była rywalem niemalże zaporowym. Awans byłby sensacją. Jednak łączenie występów pucharowych i ligowych jak dotąd wychodziło gliwiczanom gorzej niż marnie. Dość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Liga pragmatyków? Aż 47% bramek pada po stałych fragmentach

Raków Częstochowa wszedł do ligi z osławionymi 140 wariantami rozegrania rzutów rożnych. Wisła Płock w zeszłym sezonie pokazała, że posiadanie gościa potrafiącego świetnie zagrać ze stojącej piłki to już połowa sukcesu w walce o utrzymanie. Nasza liga kocha wrzutkę z rogu na stoperka, wolny z czterdziestego metra, po którym trzy czwarte drużyny wchodzi w pole […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Piast się przełamie i wygra do zera?

Po niedzieli bez Ekstraklasy poniedziałek z nią smakuje jeszcze lepiej. Nawet jeśli na boisku zobaczymy Piasta Gliwice, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze bramki. W meczu ze Stalą Mielec w barwach drużyny ze Śląska zabraknie dwóch czołowych napastników – Piotra Parzyszka oraz Jakuba Świerczoka. Czy Piast zdoła się w końcu przełamać? Typujemy to spotkanie […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pora sprawdzić się w dorosłym graniu. Marcin Bułka przejdzie do FC Cartagena

Marcin Bułka w wieku dwudziestu lat już ma piękne CV jeśli chodzi o kluby, Chelsea i PSG to nazwy robiące wrażenie. Na dobrą sprawę jednak ciągle mowa o bramkarzu, o którym trudno powiedzieć, co on tak właściwie potrafi i jaki ma styl gry. Z prostego powodu: w piłce seniorskiej wciąż dopiero raczkuje. Teraz jednak ma […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

„W szatni żarty idą ciężkie. Ale te żarty pomagają w złapaniu dystansu”

Marcin Stefanik do szesnastego roku życia miał piętnaście operacji. Wizyty w szpitalu stanowiły rutynę. Wszystko przez to, że urodził z wadą kończyn górnych. Nie przeszkadza mu to dziś jednak w żaden sposób, a ciekawe, że duże znaczenie miała w tym piłka nożna, w szczególności klimat szatni. Byłemu juniorowi Arki Gdynia nieodzowna tam szyderka i żarty […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020