post Avatar

Opublikowane 16.05.2017 10:18 przez

Kamil Gapinski

U niemal każdego triathlonisty pierwszy występ w sezonie wywołuje spory stres. „Czy dobrze przepracowałem zimę? Czy nie jestem o pare kilo za gruby? Czy nie złapię gumy na trasie?” Tego typu pytań w głowach zawodników, obojętnie czy amatorów czy zawodowców, zawsze są dziesiątki. Pamiętam jak przed premierowym występem w sezonie 2015 w Białymstoku byłem tak zdenerwowany, że dzień wcześniej, przy kolacji, nie chciałem nawet… wypić małego bezalkoholowego piwka. Uznałem że źle wpłynie na moją formę, co oczywiście było absurdem.

Rok później, w Olsztynie, dziabnąłem dwie lampki wina, ale tylko dlatego że byłem pewien iż następnego dnia nie stanę na starcie – czułem się naprawdę przeziębiony. Ostatecznie rano było lepiej, więc uznałem, że wezmę udział w zawodach. Tuż przed ich początkiem bardziej niż choroba znowu dokuczały mi – a jakżeby inaczej – nerwy.

W 2017, także w stolicy Warmii i Mazur, postanowiłem więc kompletnie wyluzować i podejść do premiery sezonu bez żadnej spinki. W osiągnięciu stanu lekkiej wyjebki pomógł fakt, że przez weekend gościł mnie u siebie jeden z najlepszych zawodników w Polsce, czyli Marcin Konieczny. Kto interesuje się triathlonem, ten musi kojarzyć MKON-a. Jeśli ktoś go nie zna, polecam stronę:  http://niemaniemoge.pl/

Generalnie jest to facet, któremu w życiu wyszło: ma fajną rodzinę, dobrą pracę i świetną pasję, która dodatkowo może mu zapewnić sportowy sukces – jego celem jest zdobycie mistrzostwa świata na dystansie Ironman w kategorii wiekowej do lat 50.

Długie przedstartowe rozmowy (przy piwku!) z tak doświadczonym zawodnikiem sprawiły, że kompletnie zeszło ze mnie powietrze przed niedzielną rywalizacją na dystansie olimpijskim. Właściwie to rozluźniłem się na tyle, że… zgubiłem gdzieś numer startowy. Na szczęście w biurze zawodów udało się wyprosić nowy. Miły był też dla mnie ochroniarz, który pozwolił wprowadzić rower do strefy zmian godzinę po czasie. Nazwisko Gapiński zobowiązuje – oczywiście nie zauważyłem, że mogę to zrobić do 10 a nie do 11.

Stary, wyluzowałeś chyba aż za bardzo – śmiał się MKON. W sumie racja – spóźniony jak cholera wyjechałem z jego domu w tak dużym pośpiechu, że zapomniałem wziąć ze sobą bidonu. Cóż, trzeba było kupić nowy, którego wyjątkowo nie wypełniłem wodą ani izotonikiem. Zamiast tego wlałem do środka… bezalkoholowego Radlera, którego rozdawano w okolicach strefy zmian kibicom. Marcin najpierw nieźle się uśmiał, potem stwierdził, że w sumie to słodkie, orzeźwiające, więc podczas etapu rowerowego powinno dobrze klepać. I rzeczywiście tak było! W 2016 w Olsztynie jechaliśmy dokładnie tą samą trasą, wówczas pokonałem ją osiem minut i cztery sekundy wolniej. Na dystansie 40 km to spora różnica. Oczywiście w poprawieniu wyniku pomogły mi nie tylko piwo bezalkoholowe (mimo wszystko nie polecam picia go, potem wszystko się klei) i solidnie przepracowana zima, swoje zrobił też rower, który niedawno dostałem:

18342284_1686609954687630_480356884259299897_n-1

Nijak nie da się porównać tej szatańskiej maszyny do mojego poprzedniego jednośladu; to tak jakby próbować zestawić obok siebie Poloneza i Porsche – po prostu nie ma to sensu. Ten rower jest lżejszy, szybszy no i przede wszystkim stworzony do preferowanej w triathlonie jazdy na czas. Ma rację Łukasz Kalaszczyński (wygrał w Olsztynie), który mówił mi w niedzielę rano, że nawet najlepszy sprzęt nie jedzie sam i „kręcić trzeba”, ale jednak łatwiej śmigać na czymś takim, niż na kolarzówce, która nie była nawet karbonowa.

W sumie byłem niezadowolony, że trzeba się rozstać z tym cudeńkiem, żeby trochę pobiegać, no ale jak mus to mus. 10 km biegu pokonałem 65 sekund szybciej niż rok temu, zawsze to coś, szczególnie, że – podobnie jak na etapie kolarskim – trasa była taka sama jak w 2016. Zaliczyłem ją bez żadnej spinki i kryzysu, z uśmiechem na ustach. Dawno nie biegło mi się tak dobrze, wpływ na to miał nie tylko fakt, że dopingowało mnie wielu znajomych, ale i wspomniany luz, o którym pisałem wam wcześniej.

Naprawdę nie warto denerwować się zawodami, szczególnie tymi pierwszymi w sezonie, treningowymi. Zamiast spinać przed nimi tyłki, proponuję po prostu cieszyć się tym, co was za chwilę czeka. Przecież to właśnie dla tych chwil setki razy biegaliście zimą po dworze, kręciliście dziesiątki godzin na trenażerze w domu, czy zaliczaliście wiele monotonnych treningów w wodzie. Po takiej zaprawie start wypada więc traktować jako nagrodę a nie karę, prawda?

KAMIL GAPIŃSKI

Opublikowane 16.05.2017 10:18 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
emperor
emperor

Co tu się odjanapawla? #nieczytelne

SurVim
SurVim

Panie Bieńkowski, Gapiński czy co tam chcesz, o co tu chodzi? Jakies orzeslanie? Prosze tez starać sie pisac na temat a nie robic slowociag. No i na koniec, mniej narcyzmu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stan Levy
Stan Levy

Brawo!!! Oby więcej takich tekstów! Zostałem oświecony przez zajebistość red. Gapińskiego i moje życie zmieniło się na lepsze, odkąd czytam te teksty stałem się wybitnym sportowcem (potrafię ukończyć bieg na lepszym miejscu niż ostatnie), mam zajebistą pracę (piszę rzeczy, których nikt nie czyta), a do tego laski lgną do mnie tuzinami (rzadko chodzę na imprezy, wiecie, forma sama się nie zrobi, ale jak już pójdę to każda moja!). I nawet uszy zaczęły mi jakoś szerzej odstawać!
Stary, dzięki, zmieniłeś moje życie!!!

emperor
emperor

(Doskonale znana kamienica na wrocławskim kwadracie. Pani Jadwiga (nadal 78 l.) podlewa kwiatki, wdychając świeże wiosenne powietrze. Od czasu, gdy ołomuniecki gang opuścił Polskę życie stało się łatwiejsze, a w mieszkaniach lokatorów pojawiły się nawet dyskretne elementy metalowe w postaci łyżek i widelcy. Dziś wielkie święto, odbywa się słynny breslauerski traitlon na dystansie olimpijskim, zawodnicy już na rowerach. Na panią Jadwigę pada blady strach. Ta sylwetka, ten look, ten mężczyzna sięgający po bidon z fioletową ambrozją. Zwieracze cyklisty nie wytrzymują, szamotanina wisi w powietrzu. Czy to na pewno on? Tak, to redaktor Gapiński na swoim słynnym rowerze….)

Stan Levy
Stan Levy

Skorodowana Skoda 105L, zdezelowany Jubilat wyjęty z bagażnika, Kulawy Zdenek już szykuje napoje filtrując je przez chleb – takie zawody to ja rozumiem!

emperor
emperor

To se ne vrati, ale były piękne lata Panie Staszku! Nawet red. Ćwiąkała tęskni, choć się nie przyzna.

Ale teraz jesteśmy młodzi, fit i nie głosujemy na PO. Ani Palikota!

PS Proszę wyczochrac Złomusia.

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec

W sumie, to podziwiam upór redaktora Gapińskiego: jest chyba najbardziej szkalowanym dziennikarzem (hehe he) sportowym w tej części świata, jego cykl o wielkich osiągnięciach w triathlonie, ruchaniu i spotykaniu słynnych ludzi w hotelach jest obśmiewany przez wszystkich, a on nic, pisze dalej, niedostrzegając żadnej krytyki, nawet w komentarzach nie odpysknie jak czasem Stano pod swoim wpisem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec

O, rzeczywiście, sam dostałem minusa. 🙁
Czyli redaktor Gapiński pokazuje jaja. Przez dziurę w nogawce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emperor
emperor

ale ten człowiek już nie żyje, daj spokój

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stop Kolesiostwu
Stop Kolesiostwu

Chłopie, gdybyś nie istniał, to trzeba by cię jakoś wymyślić. Te twoje wypociny i poczucie zajebistości są tak abstrakcyjne, że malarstwo Kandinsky’ego to przy tym pikuś.

Maxizer
Maxizer

No, niesamowicie interesujące. Jak wspaniale, że jestem fit, aktywny i mogę się tym podzielić. Biegam, pływam, roweruję – nie to, co pisowski plebs…

Larry Gopnik
Larry Gopnik

Dział weszło fit trzyma się tylko na wyrzeźbionych ciężką pracą i niejednym piwkiem ramionach sympatycznego redaktora, który to nie musi się obawiać upałów (bo się wachluje uszami hehe).

Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

QUIZ: Czy wiesz kto grał w Bundeslidze?

Generalnie, choć liga niemiecka może cieszyć się w Polsce mniejszym zainteresowaniem niż angielska, hiszpańska, a może nawet włoska, tak nazwy tutejszych klubów są dość znane. Nie tylko te czołowe, ale również średniaki i garść słabeuszy, a wszystko dlatego, że Bundesliga chętnie stawiała na Polaków. Zadanie stojące przed wami jest więc umiarkowanie trudne, ale są i […]
24.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Czy Schalke w końcu się przełamie? Postaw na to w BETFAN!

To nie są łatwe miesiące dla kibiców Schalke 04 Gelsenkirchen. Żeby nie wyrazić się zbyt dosadnie – lanie goni lanie. 0:4 w derbach, 0:5 z Lipskiem, 0:5 z Bayernem… Fani ekipy z Zagłębia Ruhry mogli już zapomnieć, jak smakuje ligowe zwycięstwo. Na ich szczęście podobne rozterki mają kibice Augsburga, więc w najbliższej kolejce można pokusić […]
23.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Gol Wernera, demolka Mainz? Postaw na RB Lipsk w Totolotku!

RB Lipsk – podobno na dźwięk tych słów na rynku w Mainz płoszą się nie tylko gołębie. Nic dziwnego, bo koncernowy klub jest autorem jednego z największych upokorzeń w historii Mainz. Porażka 0:8 zawsze boli, a rany są przecież świeże. Ósemka zapakowana do siatki rywala miała miejsce 2 listopada. Symbolicznie można więc było zapalić znicz […]
23.05.2020