post Avatar

Opublikowane 27.03.2017 11:36 przez

redakcja

47. minuta. Savić dostaje idealną wrzutkę z rzutu rożnego od Kojasevicia i perfekcyjnie trafia w piłkę wobec biernej postawy naszej defensywy i kompletnego braku krycia obrońcy Atletico. 1:1.

58. minuta. Mugosa dopada do futbolówki na piętnastym metrze od naszej bramki po szalonym sprincie przez pół boiska. Dokłada nogę i uderza przy dalszym słupku bramki Fabiańskiego, nie dając bramkarzowi Swansea szans na sięgnięcie piłki. 2:1.

63. minuta. Ostra wrzutka Kojasevicia, główka Mugosy, 3:1.

70. minuta. Sofranac dostaje jeszcze lepsze podanie z rzutu rożnego niż wcześniej Savić i dobija Polaków. 4:1 dla Czarnogóry, która na półmetku eliminacji zostaje sensacyjnym liderem swojej grupy.

Tak trudno wyobrazić sobie podobny obrót zdarzeń w Podgoricy? Która z powyższych sytuacji wydaje się nosić znamiona kompletnie nieprawdopodobnej? Egzekucja z pięciu metrów po dwóch perfekcyjnie wybitych rogach, z rąk – czy raczej głów – dwóch stoperów, dla których zdobywanie bramek po stałych fragmentach gry to chleb powszedni? Trafienie bardzo dobrze prezentującego się wczoraj Mugosy na pięć minut przed faktycznie zdobytym przez niego golem?

Dziś widzę, jak wiele osób pisze, że kadrze dopisało szczęście i wcale nie mam zamiaru się z nimi kłócić. Podobnie jak dopisało w dogrywce ze Szwajcarami na Euro, gdy ci nie potrafili wykorzystać fatalnego stanu fizycznego Polaków po niemal dwóch godzinach gry i rozstrzygnąć sprawy jeszcze przed karnymi. Zupełnie jak w starciu z Armenią, gdy najpierw nasi goście nie potrafili zamknąć sprawy na Narodowym, wychodząc z pamiętną kontrą spartoloną niewiarygodnie przez Ozbiliza. Tak jak ze Szkocją, gdy jeden z najgorzej wykonanych przez Kamila Grosickiego wolnych w karierze zmienił się w wyrównującą bramkę Roberta Lewandowskiego. Raz jeszcze, tym razem w Podgoricy, los stanął murem za Polakami.

Tak się złożyło, że przed wczorajszym spotkaniem do opracowania miałem obszerny skrót poprzedniego, pamiętnego starcia w Podgoricy, jeszcze za kadencji Waldemara Fornalika. I gdy Sofranac zmarnował ostatnią z czterech setek Czarnogórców w drugiej połowie, przed oczami od razu stawał ten obrazek:

Sytuacja niemal identyczna, jeśli spojrzeć pod kątem skali trudności dla strzelca. Tu setka, tam setka i nie ma sensu się w tej kwestii spierać. I tu, i tam – w podobnej fazie spotkania, gdy Czarnogórcy złapali wiatr w żagle. Tak, wtedy też szczęście uśmiechało się do nas – i to nie ten jedyny raz, bo gospodarze wtedy szans namarnowali na kilka spotkań do przodu. Dokładnie tak, jak wczoraj.

Jest takie przysłowie: kiedy szczęście pode drzwiami, otwieraj mu zawsze obiema rękami.

W przeciwieństwie do koszmaru sprzed czterech i pół roku, tym razem jednak cała drużyna ruszyła do drzwi, pod którymi stanęło szczęście. Postanawiając, że nawet jeśli nie uda się ich otworzyć chwytając za klamki, to spróbuje je wyważyć paroma soczystymi kopniakami. Mimo upływających minut, wiara w to, że zawiasy w końcu popuszczą, nie topniała. Zbyt wiele razy dobierali się rywalowi do skóry w doliczonym czasie gry –  jak Szkotom na Hampden czy Ormianom w Warszawie – by nawet chwilowa utrata kontroli nad spotkaniem miała tę wiarę pogrzebać. Przekonanie, że da się wygrać w Podgoricy, i to mimo utraty prowadzenia, było wręcz namacalne.

Znów zapracowali sobie na zaufanie nas wszystkich. Na kolejne miesiące pracy w spokoju. Na kolejne wyrazy sympatii, na kolejne setki kibiców, które przyjdą na któryś z otwartych treningów, by pokazać dzieciakom: to jest Łukasz Piszczek, chciałbym, żebyś kiedyś był taki jak on. Ale i na gorsze kwadranse, półgodziny, połowy czy mecze, które przyjść muszą, ale i które musiałyby się nagle zacząć naprawdę tłocznie gromadzić, by nadszarpnąć wiarę, którą biało-czerwoni zdążyli sobie wyrobić. Harówką, aż po kres ich fizycznych możliwości. Wypruwaniem żył, byle tylko odwzajemnić uśmiech od losu. Zapraszając szczęście na swoją biesiadę i robiąc mu miejsce przy stole, zamiast grzecznie odmówić z braku wolnych krzeseł. Prosząc do tańca, gdy inni dopiero nieśmiało spoglądali w jego kierunku.

SZYMON PODSTUFKA

UberEats - Weszło Pomeczówka (1)

APLIKACJĘ POBIERZECIE KORZYSTAJĄC Z TEGO LINKA: KIBICUJEMY!

Opublikowane 27.03.2017 11:36 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maryla ostra jak na Euro
Maryla ostra jak na Euro

czy akurat wczoraj szczęście nam szczególnie pomogło?
to odwróćmy sytuację, Glik w swoim stylu ładuje po rożnym zamiast obok bramki, Zieliński zachowuje przytomność i wykorzystuje podanie Grosickiego, a Lewandowski najnormalniej w świecie wykorzystuje swoją setkę…
na moje nie mieliśmy w tym meczu więcej szczęścia niż Czarnogórcy, mecz typowy na remis, ale my jednak umiejętnościami i przekonaniem wyrwaliśmy te 3 punkty

Majico81
Majico81

dokładnie tak. znajomi obcokrajowcy, bezstronni, oglądali ten mecz i z ich punktu widzenia nasi powinni byli strzelić 5 bramek i wygrać to bez nerwów. tyle samo my mieliśmy szczęścia ile czarnogórcy. poza tym nie lubię takiego gdybania w futbolu, bo gdyby któraś ze stron wepchnęła gola więcej, to mecz ułożyłby się zupełnie inaczej i równie dobrze mogło być 5:4 dla nas, jak i 3:2 dla nich.

Criskrakow
Criskrakow

Takie pierdoły w stylu „gdyby babka miała wąsy, to by była dziadkiem”. Gdyby Polacy wykorzystali wszystkie setki to by był wynik 4-6, pomijając już jakość tych setek

Obiektywny
Obiektywny

Jeśli fart powtarza się regularnie, to już to nie jest fart…

Hajdzik
Hajdzik

Czyli jeśli powiedzmy dopuszczamy do 3 patelni i rywale we wszystkich nie trafiają w bramkę to nie jest fart tylko taka umiejętność, że rywale pudłują? Da się to jakoś wytrenować na treningach?

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

a Ty Hajdzik rozumiesz slowo „regularnie”?

Klekot Yay
Klekot Yay

Jak to nie? Po jedzeniu zawsze ma się farty. Taka budowa ciała.

igor91
igor91

Tym się różni kadra Nawałki od poprzednich, że takie spotkania na styku, „na remis”, wygrywa tą jedną akcją, której przez tyle lat nam brakowało: jakimś podaniem z głębi, dryblingiem czy stałym fragmentem gry

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

No proszę.
No proszę.

Kto to gówno pozwolił opublikować? Pomijając już to, że ilość i jakość sytuacji bramkowych raczej przemawiała na naszą korzyść, to jaki jest sens tego typu dywagacji? To sytuacja dość normalna w piłce, że trafiają się mecze w których wygrywa drużyna, która miała mniej sytuacji bramkowych, czy mniejsze posiadanie. Wynika to oczywiście z prostego faktu – piłka nożna to sport drużynowy w którym najmniejsza ilość akcji kończy się bramką / punktem w przeciwieństwie do innych, takich jak koszykówka / siatkówka / piłka ręczna, więc liczą się te ‚detale’ (umiejętność wykończenia akcji na ten przykład). Póki autor tekstu nie zrozumie tego prostego faktu, będzie napierdalał tego typu „analizy”.

baran
baran

Pitolisz pan Panie Podstufka jak potłuczony. …. Nawet jeśli scenariusz opisany w zajawce jest prawdopodobny, to co? To tylko taka historia fantasy. Podobną może wymyśleć każdy z nas.

Klekot Yay
Klekot Yay

Ja dalej nie wiem czy to pseudonim czy gość ma po prostu takie bekowe nazwisko

baran
baran

Zakładam że ktoś się podpisał imieniem i nazwiskiem, a to nie jest na weszło powszechne. Dlatego staram się wzmocnić pana redaktora, aby kontynuował taką postawę wobec czytelników.

totencham
totencham

Na farcie to i Portugalia została Mistrzem Europy.

Cieszę się ze zwycięstwa, ale mam nadzieję, że w Kielcach z Chechami zobaczymy coś ciekawszego, coś nowego, np. ultra-ofensywne 4-3-3 ze wszystkim strzelajacymi napastnikami w składzie, Zielińskim na środku, Bereszyńskim i Rybusem na skrzydłach 😀 😀 😀

Na oglądanie kolejnego 4-5-1, 4-4-2 trochę szkoda czasu 😛

mariopiekario
mariopiekario

Takie kombinacje są bez sensu w kontekście kadry. Lepiej szlifować to nad czym się pracuje od dłuższego z ewentualnymi kosmetycznymi zmianami i tyle.

gryf01
gryf01

Wykorzystanie sytuacji to suma szczęścia i umiejętności. Czarnogórcy musieli mieć o wiele więcej szczęścia gdy Lewy zmarnował setkę, bo wiadomo jakie Lewy ma umiejętności.

Rogal
Rogal

Same ogory ale teraz każdy się męczy z każdym
Jesteśmy gdzieś tam w 10 najlepszych można powiedzieć że ćwierć finał me to żaden sukces chociaż patrząc na reprezentację belgii

dario armando
dario armando

Bez szczęścia nic nie można w życiu osiągnąć ,więc każdy triumf ma w sobie pewien pierwiastek szczęścia .Ale wczoraj akurat szczęście sprzyjało lepszym ,bo potrafili dobić odsłoniętego przeciwnika a przez ogromną większość spotkania kontrolowali grę.

Klekot Yay
Klekot Yay

Każdy fart się kiedyś kończy. I tyczy się to zarówno szczęścia jak i bąków.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Tylko że fart to żadna zasługa trenera. Że w akcji rozpaczy w meczu ze Szkotami Grosicki spierdolił dośrodkowanie czym zmylił wszystkich oprócz kocura Lewego to w chuj szczęścia i wstyd dla Nawałki że z takimi ogórami na farcie dwa razy się udało.
Chciałbym w końcu zobaczyć pomysł w grze. Jakieś schrmaty jak u Niemców czy choćby Szwajcarów.

Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020