Widzieliśmy tę historię w kinie, oglądaliśmy w telewizji, poznawaliśmy na kartach książek i w przekazywanych pocztą pantoflową historiach z krypty. Ktoś komuś ukradł coś bardzo cennego – czasem biznes, czasem wynalazek, innym razem pomysł na film albo piosenkę. Okradziony zostawał w samych szelkach, ale krok po kroku piął się w górę, budując wszystko siłą własnej pasji od zera, od ścierniska. Wreszcie finałowa scena. Wredny zbój ze swoim siłowo przejętym imperium konta oryginalny wynalazca ze swoim zbudowanym od podstaw projektem. Wyniku nietrudno się domyślić – determinacja i szczerość zawsze pokonuje czysty biznes, przynajmniej w tych kiczowatych filmach i książkach.

Zemsta najlepiej smakuje podana na zimno. „The Dons” pokonują MK!

Wczoraj jednak tego typu finałową scenę widzieliśmy na żywo. AFC Wimbledon, klub, który siłą wypchnięto ze świata futbolu stawiając w jego miejsce nieco hipermarketowy nowotwór pokonał odwiecznego rywala zbudowanego na gruzach „starego” Wimbledonu. Historię nawet i na kartach Weszło mogliście poznać już wielokrotnie, choćby TUTAJTUTAJ. Zacytujmy fragment:

W dniu, w którym FA pozwoliła na przenosiny do Milton Keynes, fani The Dons uznali śmierć swojego klubu. Drużyna zwana Wimbledon jeszcze gdzieś grała, ale oni wiedzieli: walka została przegrana. To koniec.

Kibice zaczęli spontanicznie zbierać się wokół pubu Fox and Grapes, tradycyjnie związanego z klubem (to tu bywał regularnie sam Szalony Gang, również dzień przed finałem FA Cup 1988). Jeszcze tego wieczora pada historyczne:

– Fuck them. We’ll set up our own club.

W ciągu miesiąca klub miał już fundamenty. Właścicielem została kibicowska organizacja Dons Trust, gdzie nad decyzjami głosowano. Wombles zgłosili się do ligi Seagrave Haulage Combined Counties League (dziewiąty poziom rozgrywkowy). Sports Interactive, twórcy Football Managera, z wielką chęcią zostali sponsorem. Wynajęto stadion Kingstonian. Na pierwsze testy zgłosiło się dwustutrzydziestu chłopa. AFC Wimbledon – A Fans Club – swój pierwszy sparing przegrał z Southportem 0:4. (…)

Maszyna ruszyła, ale nie rozpędziła się od razu. Choć The Dons grali w Sunday League z kompletnymi amatorami, tak w pierwszym sezonie nie zdołali wywalczyć awansu.

Kibicom to jednak nie przeszkadzało: pierwszy raz od lat można było się skupić tylko na boisku, a nie na walce z działaczami. Ponad dziesięć lat gry na cudzych arenach, ciągłego słuchania o fuzjach, bankructwie, Wimbledon Dublin, Wimbledon Luton i innych wynalazkach, aż wreszcie koniec. Los ich klubu jest tylko w ich rękach i nic złego nie może się stać. Spadek z przepaści zadziałał oczyszczająco.

MK Dons, czyli szwarccharakter tej historii, zostało bez barw, pucharów, tradycji i czegokolwiek, co mogło się kojarzyć z prawdziwym Wimbledonem. Całą spuściznę otrzymali ci, którzy rozkręcali A Fans Club. Klub Kibiców ze wszystkimi konsekwencjami tego hasła. Wimbledon, który kiedyś straszył Vinnie Jonesem i Denisem Wisem, całym „Crazy Gangiem”,

Kup książkę "Manchester United. Diabelska biografia" w sklepie Weszło!Kup książkę „Manchester United. Diabelska biografia” w sklepie Weszło!

który terroryzował angielski futbol, teraz stał się ulubieńcem wszystkich brytyjskich tradycjonalistów. Symbolem walki czystej pasji z pieniądzem, symbolem siły tradycji wobec najlepiej i najrozsądniej zainwestowanych, ale mimo wszystko – jedynie bezdusznych funduszy.

Walka trwała kilkanaście lat, były w niej momenty pełne pozytywnych emocji…

Na dziewiątą ligę chodziło kilka tysięcy kibiców. W tym samym czasie na mecz Wimbledonu Winkelmana z Rotherhamem w Championship przyszło 849 widzów. Fani The Wombles nie byli osamotnieni w bojkocie: kibice innych drużyn potrafili sprawić, że Tottenham czy Chelsea rezygnowały ze sparingów z Milton Keyes Dons. Gdy Wimbledon Winkelmana spadał z ligi przegrywając wszystko jak leci, AFC Wimbledon zanotował 22 miesiące bez porażki, bijąc rekord Anglii.

…jak i stagnacji, czy wręcz rezygnacji, gdy The Wombles zacinali się na kolejnych ligowych szczeblach. Fakty jednak przemawiały na ich korzyść – startując z o wiele gorszego pułapu, krok po kroku zbliżali się do rywala. Pierwszy sygnał, że kibole dojechali do biznesmenów MK Dons dostali w Pucharze Anglii, gdy występujący wówczas w League 2 Wimbledon do ostatnich sekund gry trzymał remis u występującego szczebel wyżej wroga. Wówczas jeszcze zakończenie było mało filmowe – Milton Keynes wygrali po golu piętą w doliczonym czasie. Spadkobiercy Jonesa odegrali się w niezbyt prestiżowym Football League Trophy, ale nie było wątpliwości – celem nie jest jakieś pojedyncze pucharowe zwycięstwo, ale przeskoczenie MK w ligowej hierarchii, najlepiej w towarzystwie ligowych trzech punktów w bezpośrednim starciu. W grudniu, w Buckinghamshire, górą był młodszy z klubów, wygrywając 1:0 po bramce z rzutu karnego.

Dopiero wczoraj nastąpił czas zemsty.

O tym, że to coś więcej niż jeden z ligowych meczów trzeciego szczebla w angielskiej hierarchii piłkarskiej, było wiadomo na wiele godzin przed pierwszym gwizdkiem. Działacze gości nie otrzymali tradycyjnych zaproszeń na loże gospodarzy. W programie meczowym ani razu nie wymieniono nazwy rywala, nie pokazano też jego herbu.

https://twitter.com/FourFourTweet/status/841714974816948224

Nawet na tablicy wyników zadbano o przypomnienie dla MK, że w Anglii są tylko jedni „Dons”.

https://twitter.com/FourFourTweet/status/841736849915801600

Na tejże tablicy wyników na końcu meczu widać było wynik: Wimbledon 2, MK 0. Trzy punkty, które pozwoliły powiększyć przewagę nad rywalem do sześciu oczek. Choć zaczynali z dziewiątego poziomu rozgrywkowego, gdy MK korzystali z ich dawnego miejsca w League One, teraz patrzą z góry na tych, którzy chcieli zabrać ich tożsamość, ich tradycję i ich ukochany klub. Za nimi naprawdę długa droga. Ale w takie dni jak ten chyba żaden z kibiców Wimbledonu nie żałuje ani jednego z wrzuconych w klub funtów, ani jednej spędzonej na odbudowie godzin, ani jednej wylanej w różnych momentach historii łzy.

Było warto. Zemsta się dokonała. Pewien etap w historii odbudowy Wimbledonu można już zamknąć. Następny cel? Cóż, chyba już tylko przywrócenie świetności z czasów triumfu w Pucharze Anglii. Patrząc na dzisiejsze reakcje piłkarskiego świata – kibicuje im w tym całe środowisko piłkarskie.

Weszło
30.01.2023

Powrót do przyszłości. Neapol znowu ma prawo czuć się wielki

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To supernapastnik – Victor Osimhen, który w masce ochronnej prowadzi Napoli po mistrzostwo Włoch, a w niedzielę pomógł mu w tym superrezerwowy – Giovanni Simeone.Neapol od dziesiątek lat żyje przeszłością i nic dziwnego, skoro o teraźniejszości najczęściej szkoda nawet gadać. Po cudownych latach świetności miasta, w pewnym momencie historii jednego z największych i najpiękniejszych w Europie, pozostały wspomnienia. XX wiek to bieda i rozczarowanie. II wojna światowa. Cholera. Trzęsienie ziemi. Mafia. […]
30.01.2023
Weszło
29.01.2023

Jak oddać 20 strzałów i zremisować 0:0? Niedzielny wykład Realu Madryt

W niedzielny wieczór na Estadio Santiago Bernabeu zobaczyliśmy interesujący wykład. Gospodarze pokazali wszystkim, że można oddać mnóstwo strzałów na bramkę przeciwników, przeważać przez większość spotkania, a i tak bezbramkowo zremisować. Wystąpienie ciekawe, interesujące, ale z pewnością niepotrzebne w sytuacji Królewskich.Kubo pokazał, że dużo potrafiDziś faworyt był oczywisty i nikt nie mógł mieć co do tego wątpliwości. Z tego względu Real Sociedad przystępował trochę w roli drużyny, która przy dobrych wiatrach może miło się rozczarować. […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Nicolo Zaniolo chce odejść z AS Romy

Szykuje nam się kolejny sensacyjny transfer na sam koniec zimowego okienka. Dyrektor sportowy AS Romy Tiago Pinto potwierdził, że Nicolo Zaniolo chce odejść z klubu.Zaniolo kilka lat temu został okrzyknięty jednym z największych talentów włoskiej piłki. Niestety jego rozwój poważnie zahamowały kontuzje, więc kariera nie do końca potoczyła się tak, jakby sobie tego życzył. Jednak w obecnym sezonie zdrowie mu dopisywało i pozwoliło rozegrać 17 spotkań […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Walerian Gwilia na wylocie z Rakowa

Wygląda na to, że to koniec przygody Waleriana Gwilii w Rakowie Częstochowa. Janekx89 poinformował na Twitterze, że lider Ekstraklasy jest blisko rozwiązania kontraktu z reprezentantem Gruzji. Gwilia zdecydowanie nie może uznać pobytu w Częstochowie za udany. 28-latek trafił do Rakowa w sierpniu 2021 roku i nie spełnił oczekiwań. Jeszcze w poprzednim sezonie Marek Papszun dość często korzystał z jego usług, ale w tym obecnym sytuacja znacznie się zmieniła. Gruzin rozegrał jak do tej pory cztery spotkania, […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Jagiellonia porozumiała się z Udinese ws. transferu Kowalskiego

Wygląda na to, że kolejny młody talent opuści Ekstraklasę. Według Tomasza Włodarczyka Jagiellonia Białystok porozumiała się z Udinese w sprawie transferu 17-letniego Mateusza Kowalskiego.Utalentowany napastnik pokazał się szerszej publiczności w lipcu, kiedy to zdobył bramkę w wygranym 2:0 meczu z Piastem Gliwice. Była to jego pierwsza bramka w pierwszym meczu rozegranym na poziomie Ekstraklasy. 17-latek nie utrzymał jednak formy strzeleckiej i na ten moment ma na swoim koncie dwa trafienia w tym […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Media: Marc Gual może trafić do Legii Warszawa

Wygląda na to, że Legia Warszawa szykuje prawdziwą bombę na letnie okienko transferowe. Z informacji przekazywanych przez Bartosza Ignacika z Canal + wynika, że drużynę Wojskowych ma zasilić Marc Gual.Dyrektor sportowy Legii Jacek Zieliński już od dłuższego czasu usilnie poszukuje środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Mówiło się już o wielkich powrotach Tomasa Pekharta czy Aleksandra Prijovicia, ale jak do tej pory nic z tego nie wyszło. Nowy snajper ma trafić na Łazienkowską dopiero latem.Według Bartosza […]
29.01.2023
Weszło
30.01.2023

Powrót do przyszłości. Neapol znowu ma prawo czuć się wielki

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To supernapastnik – Victor Osimhen, który w masce ochronnej prowadzi Napoli po mistrzostwo Włoch, a w niedzielę pomógł mu w tym superrezerwowy – Giovanni Simeone.Neapol od dziesiątek lat żyje przeszłością i nic dziwnego, skoro o teraźniejszości najczęściej szkoda nawet gadać. Po cudownych latach świetności miasta, w pewnym momencie historii jednego z największych i najpiękniejszych w Europie, pozostały wspomnienia. XX wiek to bieda i rozczarowanie. II wojna światowa. Cholera. Trzęsienie ziemi. Mafia. […]
30.01.2023
Weszło
29.01.2023

Jak oddać 20 strzałów i zremisować 0:0? Niedzielny wykład Realu Madryt

W niedzielny wieczór na Estadio Santiago Bernabeu zobaczyliśmy interesujący wykład. Gospodarze pokazali wszystkim, że można oddać mnóstwo strzałów na bramkę przeciwników, przeważać przez większość spotkania, a i tak bezbramkowo zremisować. Wystąpienie ciekawe, interesujące, ale z pewnością niepotrzebne w sytuacji Królewskich.Kubo pokazał, że dużo potrafiDziś faworyt był oczywisty i nikt nie mógł mieć co do tego wątpliwości. Z tego względu Real Sociedad przystępował trochę w roli drużyny, która przy dobrych wiatrach może miło się rozczarować. […]
29.01.2023
Weszło
29.01.2023

Wraca Liga Minus!

Wróciła Liga Minus, czyli najlepszy ligowy program o najlepszej lidze pod słońcem! Skład galowy:– Kowal– Białek– Roki– PaczulStart 22:30.
29.01.2023
Ekstraklasa
29.01.2023

Największe zaskoczenie meczu Lechia-Wisła? Zobaczyliśmy gola

Niedziela 17:30 to termin, który kojarzy nam się z ciekawszymi zestawami niż Lechia Gdańsk – Wisła Płock. Dobry dzień, dobra godzina, można powiedzieć: prime time, więc prędzej widzielibyśmy tutaj na przykład Widzew z Pogonią, ale okej, szczególnie w pierwszej kolejce na wiosnę trudno kogoś skreślać przed startem. No, ale cóż… Gdybyśmy dali sobie za ten mecz uciąć rękę, to wiecie co, teraz, kur…, nie mielibyśmy ręki. Aż dziwne, że tutaj padł […]
29.01.2023
Ekstraklasa
29.01.2023

Legia miażdży Koronę, a potem drży o wynik

Korona Kielce wyglądała przez godzinę gry jak drużyna, która pasuje do Ekstraklasy mniej więcej tak, jak Kamil Kuzera do tiki-taki. A później na boisku pojawił się Jewgienij Szykawka, który niespodziewanie wprowadził element emocji do meczu, który wydawał się już rozstrzygnięty. Legia wytrzymała jednak nerwową końcówkę i wygrała swoje spotkanie jako jedyny zespół z pierwszej czwórki Ekstraklasy. Legia Warszawa – Korona Kielce 3:2. Goście jeszcze gorsi niż jesienią […]
29.01.2023
Inne sporty
29.01.2023

Kulm nie przyniosło szczęścia Polakom. Granerud ucieka Kubackiemu

Dawid Kubacki był w tym sezonie niemal bezbłędny, ale niestety – nigdy nie był i nie będzie specjalistą od skoczni mamucich. Dzisiaj w Kulm Polak zajął dopiero 17. miejsce i znowu stracił mnóstwo punktów do Halvora Egnera Graneruda. Norweg zresztą wygrał austriackie zawody. I dzięki temu będzie miał aż 112 oczek zapasu nad naszym skoczkiem przed kolejnym weekendem skoków, w Willingen.Powyżej przedstawiliśmy wam sytuację w wyścigu po Kryształową Kulę. Ale oczywiście loty […]
29.01.2023