post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 07.02.2017 16:01 przez

Krzysztof Stanowski

Hiszpańska gazeta „Marca” przedstawiła listę klubów, które mogłyby należeć do Superligi. Jak to w przypadku dziennikarzy z tego kraju, musiało wyjść trochę kretyńsko, więc jest Bayer Leverkusen, a nie ma Benfiki Lizbona. Uznajmy to jednak za szczegóły – nie o listę klubów przecież chodzi, tę można dowolnie modyfikować, ale o samą ideę.

Ludzie są za – nie u nas oczywiście tylko tam, w Hiszpanii. Niewykluczone, że w Anglii również, tylko ostatnio nikt nie zapytał. Kluby Premier League co jakiś czas spotykają się w celu przedyskutowania projektu, a Arsene Wenger już w 2009 zapowiadał powstanie elitarnych rozgrywek w ciągu dziesięciu lat – co oznacza, że przestrzelił, bo jeśli to się wydarzy, to na pewno nie tak szybko. Zresztą pomysł nie jest nowy, wymyślił go Silvio Berlusconi jeszcze pod koniec XX wieku, czyli w czasach gdy AC Milan nie był ogrywany przez dwóch chłopaków z polskiej ligi. Kasa miała wisieć na drzewie, wystarczyłoby tylko pójść z wiadrem i zrywać jak czereśnie.

Picking From The Money Tree --- Image by © Images.com/Corbis

Ale nie, drodzy państwo, nie. Może powstać tysiąc artykułów, stu Wengerów może wywróżyć taką ligę, szesnaście razy kluby mogą spotkać się w Londynie czy Madrycie, a Florentino Perez dzień w dzień powtarzać może, że „najlepsi muszą grać z najlepszymi” – moim zdaniem Superliga nie powstanie. Będzie funkcjonować tak jak do tej pory – wirtualnie. Właśnie w ten sposób – jako liga wirtualna, inaczej mówiąc: potencjalna – idealnie spełnia swoje zadanie i żadnego kroku do przodu wykonać nie trzeba.

Czy Superliga miałaby sens? Oczywiście. Ba, byłaby strzałem w dziesiątkę. Kibice w Polsce są przeciwko, ponieważ – całkiem słusznie – uważają, że nasze drużyny zostałyby odcięte od możliwości gry z najpotężniejszymi klubami świata. Jak zawsze, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – dokładnie na tej samej zasadzie kibice z innych krajów uważają, że dzięki Superlidze nie będą musieli marnować czasu i pieniędzy na spotkania z Legią, Malmoe, BATE czy Liteksem. Regularne starcia pomiędzy Barceloną, Realem, Bayernem, Chelsea czy PSG, na zasadach ligowych, każdy z każdym, mecz i rewanż, byłyby dokładnie tym, o co w futbolu chodzi – rywalizacją na najwyższym możliwym poziomie. Jednocześnie w końcu udałoby się ustalić, która drużyna jest faktycznie najlepsza w Europie, bez tych wszystkich losowań, drabinek i innych bzdur, niepotrzebnych dyskusji. Najsprawiedliwszy znany nam system – klasyczna liga, z samymi hitami w każdej kolejce. No aż żal tego nie wdrożyć, prawda?

Organizacyjnie – pestka. W dzisiejszych czasach podróże nie są już żadną barierą, zwłaszcza że np. na najdalszy wyjazdowy mecz (Monachium) Real Madryt miałby tak samo daleko jak obecnie na spotkanie ligowe z Las Palmas. Pozyskanie sponsorów, nakręcenie marketingowej spirali, zbudowanie marki – to wszystko troszkę był trwało, ale efekt końcowy mógłby być znacznie lepszy niż w przypadku Ligi Mistrzów. Zwłaszcza w przeliczeniu zysków na jeden klub. Nie byłaby już potrzebna UEFA, by zbijać na klubowych rozgrywkach gigantyczne pieniądze. Co wygenerowałyby kluby, zostawałoby dla klubów. Wielcy staliby się jeszcze więksi.

I tu dochodzimy do sedna – właśnie dlatego Superliga realnie nie powstanie. Tak jak nie można było ot tak sprzedawać narkotyków na terytorium kartelu z Cali, tak nie można sprzedawać futbolu na terytorium UEFA. Nie ma takiej możliwości, by UEFA wypuściła ze swoich rąk kurę znoszącą złote jaja lub zezwoliła komukolwiek na przechwycenie sponsorów i ich budżetów. Przychody Ligi Mistrzów sięgają około miliarda euro rocznie, a więc istnieje jakiś miliard powodów, by torpedować klubową ideę. FIFA i UEFA, gdy idzie o interesy tych organizacji, potrafią być bezwzględne, więc można sobie wyobrazić cały arsenał środków – wykluczanie z wszelkich rozgrywek, zawieszanie federacji, wykluczenie reprezentacji z turniejów itd. Panowie z Nyonu byliby bezwzględni i zabójczo skuteczni. Nie posunęliby się przed niczym.

Ale Superliga istnieje – wirtualnie, ale jednak. Stanowi element nacisku. Czymże innym są niedawne zmiany wprowadzone w Lidze Mistrzów, jak nie ukłonem w stronę superklubów, próbą obłaskawienia ich, przekazania komunikatu: nie potrzebujecie tych rozgrywek, ponieważ wykonamy ukłon w waszym kierunku? Superliga jest więc straszakiem i aktualnie taki jest sens jej istnienia. Podział zysków z praw telewizyjnych, system kwalifikacji – to wszystko łatwiej ugrać, mając asa w rękawie.

UEFA lawiruje. Musi robić dobrze wielkim klubom, bo one przynoszą najwięcej pieniędzy. Ale musi też robić dobrze „mniej ważnym” krajom, bo na koniec to one wybierają prezydenta federacji. W obie strony sypią się więc gesty dobrej woli – przez jednych wymuszone właśnie groźbą rokoszu (Superliga), przez drugich groźbą wyborczą.

Wszyscy wszystkich trzymają w szachu.

* * *

Ruszyła kolejna edycja Ustaw Ligę. Wybrałem swoją jedenastkę, co było cholernie trudne, bo jakiś geniusz zła ustalał ceny. O ile w poprzednich edycjach dość łatwo było skomponować dream team, o tyle teraz – koszmar!

Zrzut ekranu 2017-02-06 o 15.54.39

Nie jest to ani jedenastka na całą rundę, ani wyłącznie na pierwszą kolejkę. Obronę mam głównie z Niecieczy i już przy niej kombinować nie będę. Owszem, Bruk-bet ma na początku paskudny terminarz (Lech, Lechia, Legia), ale trudno – jak nie zapunktują teraz, to zapunktują później. Przy czym pamiętam, że dokładnie na tych samych rywalach ten klub zdobył jesienią siedem punktów.

Rotować będę pomocą i atakiem. Chciałem Flavio Paixao – nie było mnie stać. Chciałem Radovicia – nie było mnie stać. No to wziąłem Szymańskiego za marną bańkę – trochę dlatego, że miło jest się pozytywnie zaskoczyć. Liczę na Drygasa, który ma smykałkę do strzelania goli i na Arka Woźniaka, bo generalnie w takich grach szukam napastników przesuwanych na inne pozycje. Kante to inwestycja pod pierwszą kolejkę – po prostu czekam aż inne drużyny odsłonią karty i zaprezentują swoje galowe jedenastki.

Każdy może założyć swoją drużynę w Ustaw Ligę TUTAJ.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 07.02.2017 16:01 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 109
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Trollosiewicz
Trollosiewicz

O matko znowu o Legii… a nie, zaraz zaraz…

Profesor
Profesor

Kulfon, kulfon co z ciebie wyrosnie. Gruszki na wierzbie czy sliwki na sosnie?

Michal Sz
Michal Sz

Superliga powstanie i to szybciej niż się wydaje. Właściwie to tak na zdrowy rozum, po kiego wała największym klubom UEFA? Przecież to tylko pośrednik zgarniający kasę, bez którego spokojnie poradzą sobie sami. Bo co niby zrobi UEFA jak kluby się jednak skrzykną? Zawiesi federację? Klubom i tak będzie to zwisało, to nawet jeszcze lepiej dla nich. Prawda jest taka, że UEFA może im skoczyć. jeśli zabiorą się za to na poważnie. Kluby same sobie znajdą sponsorów i ogarną nowe rozgrywki, a reszta guzik je będzie obchodzić. Najdziwniejsze w sumie jest to, że lata mijają i ciągle nie pozbyły się pasożyta, bo korzyści są dla nich oczywiste.

Michal Sz
Michal Sz

Nie da się edytować, ale tak można by jeszcze przy tym parafrazować słowa Stalina – UEFA? A ile ona ma dywizji? Kluby mogłyby takie pytanie zadać. UEFA to jest tak naprawdę organizacja bezzębna dla dużych klubów, surowo karze tylko mniejsze, bo te się nie postawią. Dała co prawda Barcelonie czy Realowi zakazy transferowe, ale nie są to dla nich jakieś wielkie dolegliwości i poradziły sobie z nimi.

Bielas
Bielas

Pytanie tylko czy wszystkie kluby tak naprawdę tego chcą. Ich markę i pozycję budują zdobywane trofea. Taka Barca może ich zdobyć 5-6 w jednym sezonie, a praktycznie nawet w słabym sezonie ma przynajmniej jedną nową statuetkę w gablocie (a to Puchar Króla, czy Superpuchar itp.) W momencie gdy drużyny miały możliwość gry tylko w superlidze byłoby tylko jedno trofeum rocznie do zdobycia. Wyobrażasz sobie, że taki Bayern, Real albo PSG przez kilka lat nie mogą wstawić kompletnie żadnej nowej figurki do klubowej gabloty? Chyba tylko Arsenal się tym nie martwi 😉

Michal Sz
Michal Sz

Wyobrażam to sobie, bo poza trofeami są przede wszystkim pieniądze, a dopóki te będą się zgadzały jakoś ten brak trofeów kluby przeżyją. Przecież koniec końców i tak najbardziej obecnie liczy się mistrzostwo krajowe i Liga Mistrzów, a więc z tych 5-6 najważniejsze są 2. Superliga to projekt, który ma tak gigantyczny potencjał finansowy, jak i sportowy, że już samo wzięcie w niej udziału będzie prestiżowe i spychające na margines wszystkie obecne puchary.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

Jasne, niektórym się wydaje, że zyski można mnożyć w niskończoność. Liczba kibiców piłki nożnej, jest stała. W obecnej formule kluby mają zyski z lig krajowych i z ligi mistrzów. Po powstaniu superligi zyski z ligi krajowej i z ligi mistrzów odpadają. Skąd taka pewność, że wpływy z superligi przerosłyby sumę wpływów z ligi krajowej i ligi mistrzów? No i wpływy z biletów. Dziś kluby grają licząc ligę, puchar krajowy, puchar ligi, liga mistrzów tych meczów ponad 50. Przy Superlidze byłoby mniej

Michal Sz
Michal Sz

Niekoniecznie musiałoby by tych meczów być mniej, zależy ile w tej superlidze grałoby drużyn.

Kluby mają przede wszystkim dzisiaj zyski z praw telewizyjnych – wystarczy wspomnieć o kosmicznym kontrakcie w Anglii, co roku wyższym. Pieniądze nawet za wygranie Ligi Mistrzów są dzisiaj dla nich śmieszne, bo to jest powiedzmy ze 40 mln euro, a każdy w Premier League dostaje za sezon ze 100 mln, z samym tylko praw telewizyjnych. Do tego dochodzą przecież inne umowy, np. sponsorskie. Skoro w Anglii są w stanie skołować taką kasę, to superliga, w której byliby sami giganci siłą rzeczy musiałaby przyciągnąć jeszcze większe pieniądze, Do tego nie trafiały by one do kasy UEFA, lecz tylko do klubów, więc zyski byłyby gigantyczne.

To się stanie, nie ma co się oszukiwać. Skoro byle laik zza komputera jest w stanie dostrzec w tym wielki potencjał, to przecież zdają sobie z tego sprawę także rządzący klubami. Kwestia tylko kiedy to nastąpi. Jak dotąd pewnie im się nie chciało, bo jest pewien ustalony porządek, a tak to jednak byłoby sporo zamieszania na początku, ale ja nie mam wątpliwości, że piłka w obecnym kształcie za niedługo się skończy.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

To nie jest tylko 40 milionów bo 40 milionów to są jedynie premie za wyniki (zwycięzca LM z tego tytułu zgarnia prawie 60 milionów), oprócz tego kluby z ligi mistrzów mają jeszcze zyski z praw telewizyjnych i marketingowych przy czym najlepsi oczywiście dostają z tego tytułu duzo więcej niż słabsi

Michal Sz
Michal Sz

No ja mówiłem o premiach za wyniki, bo inne są niestałe i zależą od różnych czynników. Kontrakt telewizyjny dotyczący superligi byłby pewnie wyższy niż ten, który obecnie dotyczy Premier League, więc kluby z tego tylko tytułu co sezon dostawałyby ze 150 mln euro każdy, jeśli nie więcej. Plus kontrakty sponsorskie, wpływy z biletów (na każdym meczu byłby komplet) i inne mniejsze źródła dochodu. To byłaby finansowa żyła złota. A jeśli jeszcze przyłączyliby się do tego przedsięwzięcia Azjaci, to już w ogóle przyszłe zyski ciężko by ogarnąć. Żadne istniejące rozgrywki piłkarskie nie mogłyby się z tym równać.

werseo
werseo

Znowu Barcelona, dobrze, że nic o leosiu

Bartoni
Bartoni

Jakby UEFA z FIFĄ zagroziły 4-5 państwom z pierwszej 10 rankingu UEFA wyrzucenie z federacji to czy nierealistycznym jest, że krajowe federacje stworzyłyby sobie nową ogólnoświatową i europejską konfederację? Wtedy wystarczyłoby, że udałoby się przekonać kilka średniaków (a nikt mi nie powie że nie wolałby PZPN-u w nowej federacji tworzonej przez Niemców, Włochów, Francuzów, Anglików itd. i brać udział w nowych mistrzostwach europy, świata i superlidze).
Prawda jest taka, że UEFA z FIFĄ nie mają dzisiaj zbyt wielu argumentów po swojej stronie i póki co wygrywają jedynie tym, że już istnieją i nikomu nie chce się tworzyć nowych struktur, co może się zmienić po jakiejś wielkiej aferze.

pizdzibuj
pizdzibuj

Szczególnie, że FIFA sama się zaczyna pogrążać, robiąc z mundialu, który miał być dla najsilniejszych reprezentacji jakiś turniej dla każdego. Przecież to sie mija z celem

Szczepek
Szczepek

Niby tak ale jakoś nie przeszkadza im organizować co 4 lata turniejów gdzie gospodarz płaci za wszystko łącznie z łapówkami.

Gaweł Bezbeczny
Gaweł Bezbeczny

Moim zdaniem jednak prędzej czy później taka liga powstanie. Kluby muszą kalkulować co im się bardziej opłaca, a topowe zespoły obecnie mają taką wartość medialną, że nie potrzebują pośrednika w osobie UEFA do negocjacji z telewizją czy innymi mediami. Zresztą sam pomysł nie musi kolidować z Ligą Mistrzów. Dołączam zdjęcie Camp Nou żeby ilość informacji o Barcy nie spadała poniżej średniej.

Detektor
Detektor

co to za łysa pała na zdjęciu? 🙂

werseo
werseo

Stifler

lech zdech
lech zdech

skad masz zdjecie stanowskiego z camp nou?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

walde18
walde18

i ja myślę podobnnie,mimo że jestem kibicem z tej”gorszej” części Europy jestem za powstaniem „Superligi”
Wtedy powstanie szansa na utworzenie wielu regionalnych rozgrywek(środkowoeuropejska,
kaukazka itp.) najlepiej na zasadach pucharu mistrzów krajowych czyli jeden kraj jeden uczestnik.Na koniec można zorganizować turniej zwycięzców.
A żeby był hit to musi być kilka,kilkanaście shitów. W piłce ważne są emocje,to łyżwiarstwo
figurowe ogląda się dla piękna

Anarion
Anarion

Ty i inni starsi ludzie może i tak, ale jak się rozejrzysz to obecnie dużo łatwiej zobaczyć dzieciaka w koszulce Chelsea, Barcelony, czy Bayernu, niż jakiegokolwiek polskiego klubu. Także nie przeceniałbym tego zainteresowania polskimi rozgrywkami (nie mówię oczywiście o reprezentacji, bo to inna sprawa), tym bardziej kiedy od oglądania ich zwyczajnie bolą zęby.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Może dlatego że w naszych realiach niektórych miast jakby mieli koszulkę jakiegoś polskiego klubu to jeszcze by po głowie dostali? Noszenie koszulki Messi 10 albo Lewandowski 9 jest mimo wszystko bezpieczniejsze dla dzieciaków.
Chociaż pamiętam anegdotę jak mi znajomy opowiadał jak w jednym z polskich miast na południu chciał go jakiś kark sklepać za czapeczkę Chicago Bulls i jeszcze pytał jaka to liga jest więc jak widać na głupotę w tym względzie nie ma lekarstwa.

Szczepek
Szczepek

Z wiekiem to się zmienia jak przestają czytać bravo sport 🙂

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Doceniasz, doceniasz, na swój sposób doceniasz, Ty, ja i inni doceniają. Normalnemu człowiekowi zawsze jednak koszula będzie bliższa ciału i gdy po 2 miesiącach wraca przaśna ekstraklasa z drużynami pełnymi szrotu to i tak odpali się canal+ albo pójdzie na stadion. Taka specyfika futbolu i w tym jest jego piękno.
Jeśli damy całkowicie skomercjalizować piłkę (taka LM jest już w 90% „sprzedana”) to zostaniemy odarci z tego faktycznego piękna i istoty sportu. Zresztą dziwnym trafem często mecze zwłaszcza fazy pucharowej Ligi Europy są 10 razy ciekawsze niż 1/8 albo 1/4 LM gdzie grają zwykle jedne i te same zespoły i po paru sezonach nawet wyników nie pamiętamy bo co roku jedni i Ci sami na siebie trafiają.
Nie uważam też by w ligach europejskich np mecze Everton-Tottenham albo Celta-Barcelona były gorsze niż Barca-Real albo Arsenal-Man.Utd. Często te mecze są dużo ciekawsze a istotą sportu jest to że ten teoretycznie słabszy ogrywa silniejszego. W takiej LM taka możliwość jest ograniczona do zera praktycznie bo teoretycznie słabsi wybijają się nawzajem w eliminacjach lub w grupie. Niespodzianki są więc sprytnie ograniczone regulaminowo do minimum i potem są w 1/4 finału jedni i Ci sami i grają „do porzygu”. Najbogatsi mają już swoją Superligę – to liga mistrzów, więc nie muszą zakładać nowej.
Ja i tak jak będę miał do wyboru 4 w ciągu półrocza mecz PSG-Bayern a mecz powiedzmy Szachtar-Juventus to zdecydowanie obejrzę mecz nr 2.

Anarion
Anarion

Ja mimo wszystko zakładam, że jeśli Superliga powstanie, to nawet tam będzie jakaś rotacja. Oczywiście takie kluby jak Man Utd czy Real itd. będą miały immunitet. Ale Bayer Leverkusen? Spodziewam się, że byłyby jakieś eliminacje.

Yanushev
Yanushev

Panie Krzysztofie – „nie posunęli by się przed niczym”? Złowieszczo brzmi, nawet się nie chcę domyślać o co chodzi…

Niedomagoj Umyslović
Niedomagoj Umyslović

Za to w „kroku do przodu wykonać się nie trzeba” jakby wszystko jasne 😉

Profesor
Profesor

Co dzien sie zastanawiam, jak mozna zarabiac w taki sposob. Napisac tekst w 10min i fajrant. Kazdy kumaty z szerokimi pogladami moglby ogarnac pana prace. Ba nawet pana pozycje na weszlo, a moze byli by lepsi. Mozliwe. Prawda?

Trollosiewicz
Trollosiewicz

Nic prostszego, bierz się za taki biznes, łatwa kaska.

Profesor
Profesor

Zanim zbudujesz strone, zdobedziesz kontakty wypromujesz ja, stracisz juz na to duzo hajsu. Dla kogoz z poza biznesu niemozliwe. Dodaj do tego blokade medialna. Takie weszlo spokojnie szepnie do ucha paru wplywowym ludziom, z tym serwisem nie rozmawiajcie

Trollosiewicz
Trollosiewicz

Mhm, czyli jednak to nie takie proste jak pisałeś powyżej. Do tego dochodzi spisek grupy trzymającej piłkę.

werseo
werseo

Profesorek zaorany.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

Można dyskutować nad sensem tego co napisaleś ale już forma-mistrzostwo świata 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
bastion79

Bez uogólnień. Jestem kibicem piłki nożnej, zamieszkałym w Polsce i nie jestem przeciw. Mówiąc wprost koło chuja mi to lata. Ps Czy jako stały czytelnik waszego portalu powinienem być zaniepokojony zmieniającym się prawem dot. buków? Wiewiórki w parku mówiły, że niektóre firmy zwijają się z kraju nad Wisłą, a rząd od lipca ma strony www blokować.

serek
serek

będą blokować, spis już w necie wisi http://rejestrdomenzakazanych.pl/

Sraka
Sraka

Ta strona została założona przez naziemnych bukmacherów, żeby odstraszyć ludzi grających u zagranicznych buków, nie ma związku z wprowadzaną ustawą oraz ze stroną rządzącą, jakby tak by było miała by końcówkę gov.pl

Detektor
Detektor

Dzięki za info Srako, bo już się przeraziłem tym kretyńskim rejestrem.
.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Oczywiście, że istnieje, wszystko się zgadza. Stano te swoje felietony już od jakiegoś czasu robi na odpierdol, bo przecież to inteligentny gość, a takie wnioski nie są jakieś trudne do odkrycia. Nie chciało mu się nieco dłużej nad tym zastanowić po prostu.

Detektor
Detektor

Federację Niemczech, a nie Niemiec powiadasz?

wojsal
wojsal

Federacja w Niemczewie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Chyba zawieszeni na drzewie, jak Louis de Funes. Co niby może FIFA czy UEFA zrobić koncernom, w jaki sposób miałaby zawiesić firmy, które dają jej kasę j ją utrzymują?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wokrzysiek
wokrzysiek

Lubię jeść słodycze, ale gdybym je jadł na śniadanie, obiad i kolację, to bym się porzygał. Superliga, gdzie co tydzień jest starcie na szczycie, byłaby nudna. Teraz trzeba czekać długo na mecz o konkretną stawkę, więc tym lepiej się go ogląda. El classico jest góra cztery razy w roku i jest ok. Mecze z ogórami też są potrzebne, a nuż widelec jakiś ogór urwie punkty Realowi. Poza tym myślę, że większe będzie zainteresowanie rozgrywkami w krajach z gównianymi drużynami, jeśli przynajmniej stworzy się złudzenie, że drużyna z takiego kraju ma teoretyczne szanse na awans do nich.

Trollosiewicz
Trollosiewicz

No i racja, mnie już coraz mniej interesują mecze tych samych gigantów, łapię się na tym, że mam coraz większy przesyt.

Michal Sz
Michal Sz

No patrz, we wszystkich ligach rok w rok gra większość tych samych drużyn, już dawno powinny się przejeść. A angielska to już w ogóle wychodzi, że jest nie do oglądania, bo tam mecze o konkretną stawkę są co kolejkę. Przejeść superliga ta mogłyby się co najwyżej komuś kto nie lubi piłki nożnej, bo jak ktoś lubi to częste mecze na najwyższym poziomie będą go cieszyć a nie nudzić.

dario armando
dario armando

Może się przejeść- kilka lat temu 12-15 meczów w tygodniu obecnie z 7 -8 górna granica- kiedyś 4 mecze LM I LE przeważnie 1 ,kiedyś liga polska 5-6 meczów rocznie obecnie 2-3 przynajmniej na tydzień,kiedyś absolutnie każdy mecz Messiego oglądany obecnie na jego około 50-60 w sezonie ze 20-25 góra.Kilka lat temu zero hokeja na lodzie obecnie 12-15 tygodniowo – taki mam przesyt klubowym futbolem i słabą widowiskowością piłki ,a Mundiale ,Euro czy CA – od zawsze od deski do deski – bo na tym się wychowywałem jako kibic dawno ,dawno temu.

Michal Sz
Michal Sz

Ale to masz przesyt ogólnie piłki, a nie tego, że gra ze sobą Real z Bayernem czy ktoś tam inny. To normalne z wiekiem, ja z 15 lat temu oglądałem wszystko co puszczali w tv, nawet i jakieś mecze u arabów. Teraz w zasadzie Liga Mistrzów mnie tylko jara i duże hity ligowe, plus mistrzostwa świata i Europy, choć też nie wszystkie mecze, bo do Rumunów z Albanią i tym podobnych szlagierów już mi się nie chciało siadać.

dario armando
dario armando

Reprezentacyjną nie mam przesytu – Rumunia – Albania jest hierarchicznie znacznie ważniejszy od Barcelona- Villareal choć oczywiscie oba obejrzę ,ale już nawet Messi mnie nie zmusi do oglądania Barca- Las Palmas ,natomiastjesli tylko się da to obejrzę go z np .Katerem ,bo to kadra Argentyny ,jedna z dwu drużyn ,którym kibicuję dochodzi do tego jeszcze reprezentacja Polski.

Michal Sz
Michal Sz

Hierarchicznie to może i jest ważniejszy, ale dla mnie dzisiaj to żadna przyjemność oglądać jakichś anonimów, którzy w większości na co dzień grają w trzeciorzędnych klubach, bo niestety i Rumunia straciła fajne pokolenie i teraz jest tam bryndza. Oglądanie Messiego czy innych magików nawet w starciach z Las Palmas ma większy sens, ale na mecze o letniej temperaturze szkoda mi już czasu. Dlatego też nie chce mi się oglądać spotkań Polski z San Marinami czy Gibraltarami, bo to i tak tylko kwestia tego ile bramek im się właduje, więc generalnie takie granie mija się z celem.

dario armando
dario armando

Nie uściśliłem ,oczywiście Rumunia – ALBANIA w finałach Euro ,w eliminacjach w życiu bym nie obejrzał,po prostu turnieje reprezentacyjne to święto,a taki mecz klubowy moim zdaniem niekoniecznie powinien mieć miejsce ,chyba ,ze Las Palmas swoją grą zasłuży na bycie w 10 drużynowej hiszpańskiej lidze,bo tak pod względem sportowym maksymalnie powinny liczyć krajowe rozgrywki.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niestety to święto coraz częściej staje się koniecznością. Z 30-40 lat temu granie w narodowych barwach dla wielu graczy było dumą. Teraz jest często przykrym obowiązkiem w międzyczasie od ligowej młócki za którą zarabia się dużo większe pieniądze. Dla wielu graczy występ w kadrze w jakichś eliminacjach nie mówiąc już o meczach towarzyskich jest po prostu odrabianiem pańszczyzny. Ilu takich było co dobrowolnie rezygnowali z gry w kadrze w ostatniej dekadzie? Piłka w wydaniu narodowym, ubolewam nad tym, niestety coraz częściej będzie przegrywała z klubową bo tam jest kolosalnie większa kasa.
Do tego dochodzi jeszcze poziom rozgrywek mistrzowskich na różnych kontynentach. Według mnie drastycznie spadł w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Takich elektryzujących turniejów jak Euro2000 czy mundiale 2002 albo 2006 już nie będzie. Zawodnicy są wyeksploatowani do granic możliwości a tu jeszcze powiększają im rozgrywki (jak euro do 24 drużyn – co nie jest bez znaczenia dla poziomu sportowego). W efekcie na mistrzostwach często faworyci są zatyrani na starcie i nie ma to nic wspólnego ze sportem na najwyższym poziomie.
Najbogatsze kluby i uefa psują tą dyscyplinę w ten sposób ale niestety takie czasy że to nieuniknione. Niech się cieszą Ci co pamiętają turnieje i ich poziom sprzed 20 lat bo przynajmniej będą mieli co kiedyś powspominać wnukom, którzy będą się emocjonowali pewnie jakimiś mistrzostwami świata w e-sporcie.

dario armando
dario armando

No akurat poziom na ostatnim mundialu i naszym Euro był bardzo zadowalający ,piłkarze widać ,ze grali bardzo zaangażowanie ,bo pieniądze są ważne ,ale prestiż i sławę to się zdobywa głównie w reprezentacji i ci najlepsi rozumieją ,ze postrzeganie po karierze zależne jest od tego ,a w klubach nikt im niczego nie odbierze ,nawet jeśli po takim turnieju ich forma w klubie będzie przez jakiś czas niezadowalająca ,bo wiadomo ,że decydująca jest forma na wiosnę,wtedy gdy się decydują losy lig krajowych i pucharów i to jest bardzo często widać u największych gwiazd.problemem jest zmęczenie i dla mnie patrząc ze sportowego punktu widzenia piłkarze w ligach powinni grać znacznie mniej meczów ,bo co najwyżej 10 drużyn prezentuje poziom ekstraklasowy i gwiazdy są niepotrzebnie męczone graniem przeciwko przysłowiowym ogórkom z dołu tabeli.

bartolomeo52
bartolomeo52

Na naszym Euro było faktycznie nieźle. Z sprawą świetnych Hiszpanów, Niemców oraz Włochów- których selekcjonerom właściwie zostało nie spieprzyć tego co zostało w trakcie sezonu wypracowane przede wszystkim przez Bayern, Barcelonę oraz Juventus plus dodać pojedyncze elementy od siebie. Co do mundialu nie zgodzę się- uważam, np. że zwycięscy Niemcy byli słabszą drużyną niż dwa lata wcześniej- często musieli uciekać się do balansowania na cienkiej linie- wszyscy oczywiście się zachwycali Neuerem ale te jego wymuszone parady i akcje za polem karnym wynikały z mocno takiej sobie gry obronnej. Mieli oczywiście bezsprzeczne atuty w pomocy i w ataku grającego niezłe zawody Klosego. Finał wygrali z przeciętną niby pełną wybitnych piłkarzy ale de facto ciągniętą za uszy cały turniej przez będącego może w 40% pełni formy Messiego Argentyną. W sumie oczywiście Niemcy zasługiwali na to, żeby nazwać ich klasową drużyną- z wadami, nieidealną jak wcześniej Hiszpanie na Euro 2012, ale klasową- natomiast o pozostałej trójce nie można już tego powiedzieć. Holandia- klasyczny one-man-team obudowany rzemieślnikami i nie grający niczego ciekawego, Brazylia- nieźle poukładana taktycznie ale nic poza tym, w ofensywie też oparta o talent wiadomego gracza o Argentynie już wcześniej napisałem.

Na EM 2016 było jeszcze gorzej, jeszcze słabsze Niemcy znowu w półfinale, spotykające się z sunącą wcześniej po czerwonym dywanie Francją, po drugiej stronie niby „wielka” niespodzianka Walia, którą porównać do Chorwacji 98′ to potwarz, w finale mecz może trochę minimalnie lepszych drużyn od naszej reprezentacji. Cieniutko.

dario armando
dario armando

Ja nie patrzę w ten sposób-dla mnie liczy się jaki procent meczów na turnieju mi się podoba i z tego względu Euro 2012 było świetne ,bo tylko około 20 % było przeciętnych reszta widowiskowa co jest moją miarą meczu ,a na mundialu procentowo trochę mniej ale ilościowo jeszcze więcej dobrych widowisk i gdy już myślałem ,że może znowu wracają czasy ,gdy turniej wygrywa się ofensywą, nie tyłami to przyszło zeszłoroczne Euro ,nie wiem czy czasem nie najbrzydsze w mojej historii a widziałem przynajmniej 10 i znowu jebane nietracenie w cenie.Zobaczymy co będzie w Rosji ,ale ze względu na umiarkowany klimat powinno być nieżle,bo to ma duże znaczenie dla poziomu meczu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

I co to jest według ciebie ten prawdziwy sport, a nie cyrk? Dla mnie przyjemnością jest oglądać w akcji najlepszych zawodników na świecie, jak ktoś woli to niech sobie ogląda Albanię z Kosowem, ligę fińską czy coś jeszcze innego, jego sprawa. Kilkanaście lat temu też mi się chciało, teraz jednak bawi mnie oglądanie graczy, którzy faktycznie coś potrafią, a nie jakichś leszczy.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

„finlandzką”, serio? 😀

Michal Sz
Michal Sz

Fińską, masz już poprawione.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Nie no nie czepiam się, zdarzy się każdemu.

Michal Sz
Michal Sz

Spoko, w sumie może bym się nawet z tym nie zorientował, że jest źle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Jeśli o mnie chodzi, to nie jestem ani kibicem Realów, ani Barcelon, a liga fińska, duńska, rumuńska czy tam jeszcze jakaś inna z piłkarsko nieliczących się krajów zwisa mi, tak jak zwisa milionom innych ludzi, nie wiem czemu miałbym udawać, że jest inaczej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

No z pewnością kibice z zapartym tchem będą oczekiwać czy wygra Malmo FF czy PSV Eindhoven, tak jak dzisiaj miliony na świecie śledzą ich poczynania w ligach. Ci co plotą podobne głupoty pewnie mecze takich średniaków europejskich na co dzień zlewają, ale popierdolić sobie można.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Nie wiem kto kibicował Lechii czy KV Mechelen, bo w ogóle tego nie pamiętam. Danii też nie wiem kto kibicował, a kto nie, zresztą nie ma to żadnego znaczenia w tym momencie, bo jacyś kibice znajdą się zawsze. Oczywiście pamiętam starą Ligę Mistrzów, gdzie było więcej silnych drużyn i to było znacznie lepsze niż teraz. Poszło to wszystko w złą stronę, nie podoba mi się granie kilku zespołów z tego samego kraju. Tylko co z tego – jest jak jest, poziom rozgrywek jest wysoki, a tamto już nie wróci, nie ma co się łudzić. Więc jeśli chodzi o większe zróżnicowanie, to zgoda, byłoby lepiej, ale mi tam osobiście teraz jakoś strasznie nie przeszkadza kilka lat z rzędu oglądać Bayern z Arsenalem, jeśli zagrają dobry mecz to czemu nie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Virus
Virus

Przecież te ciągłe mecze Realu z Bayernem, Barcelony z PSG itp., znudziłyby się szybciej niż polska liga. Ja nie czuję żadnego podniecenia na myśl o takich rozgrywkach. Co nie oznacza, że czekam z utęsknieniem na starcie np. Ruchu z Podbeskidziem. Jednak mecz z najwyższej półki smakuje lepiej kiedy odbywa się raz na jakiś czas, a nie co chwilę.

michalszostak
michalszostak

Był taki rok gdzie Barcelona grała z Realem bodaj 6 razy (2 liga, 2 Liga mistrzów, do tego puchar i cos tam jeszcze). Teraz jedynymi rozgrywkami wartymi uwagi są mistrzostwa świata. A i tak nie wiadomo czy Fifa ich nie obrzydzi zapraszając Wyspy kokosowe…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
michalszostak

No tak, bo świat jest albo biały albo czarny… nic po środku nie?

WychowanyNaNalewce
WychowanyNaNalewce

Z jednej strony jestem przeciwny totalnej komercjalizacji i centralizacji futbolu. Lubie ogladac niszowe ligi, wole futbol reprezentacyjny gdzie liczy sie serce i duma narodowa od klubowego gdzie niepodzielnie rzadzi pieniadz.

Z drugiej strony obecna LM nie ma sensu, rozwarstwienie jest zbyt duze i mecze gdzie sie konczy po piec zero nikogo nie jaraja. LM zaczyna sie od fazy pucharowej.

Gdyby Superliga wjechala na stol, powiedzmy 20 zespolow, mecze od piatku do poniedzialku, opakowana lepiej niz liga angielska, wydaje sie to byc zloty strzal, kazy by to ogladal. Jasne PSG z Caen mnie grzeje, ale jesli mialbym w weekend PSG-City i 9 innych podobnych meczy to pewnie bym kilka obejrzal.

Z innej strony patrzac ligi krajowe sa ciekawe bo jest walka o mistrza, puchary, utrzymanie, a w superlidze? Mecze o nic w wiekszosci. W USA to jakos dziala ale ja nigdy nie zrozumiem takiego NBA gdzie gra sie 82 mecze w sumie tylko po to zeby ustalic rozstawienie przed playoff. Przeciez to k… nie ma sensu, mecze bez znaczenia. Z kolei w NFL jest niewiele meczy w sezonie i tam ciezar gatunkowy kazdego spotkania jest nieporownywalnie wiekszy od jakiejkolwiek ligi pilkarskiej i nadchodzacym meczem sie zyje caly tydzien.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Albo wziąć 16 albo 8 najlepszych/najbogatszych (niewłaściwe skreślić) i grać play-offy do 4 zwycięstw 🙂

WychowanyNaNalewce
WychowanyNaNalewce

Nie wiem po co redukujesz dyskusje do absurdu zamiast dac jakies sensowne argumenty.

1 czy 2 druzyny moglyby co roku spadac z Superligi i reszta europy by sie tlukla o te miejsca w jakiejs lidze europy.

Na takie cos moglbym sie zgodzic pod jednym warunkiem – koniec z uprzywilejowaniem zachodnich zespolow w takiej nowej lidze europy – nie ma rozstawien, koszykow geograficznych, zamieniania gospodarza bo portugalczykom za zimno grac pod Moskwa itd kazdy moze trafic na kazdego i jedziemy

bartolomeo52
bartolomeo52

Akurat Benfica i Leverkusen są na ten moment bardzo zbliżone do siebie pod względem finansowym jak i potencjału sportowego. Wyjdą z grupy w LM (albo i nie) po czym w 1/8 z jakąś potęgą dzielnie postatystują.i podziękują za uwagę. Bayer ma dodatkowy atut w ręku- wsparcie potężnego koncernu, który niedawno przejął innego giganta Monsanto w transakcji wartej kilka razy więcej niż cała piłka nożna na świecie. Gdyby Superliga stała się faktem to mogliby odpowiednio te nakłady zwiększyć po to, żeby klub był w takim zestawieniu co najmniej średniakiem, na lajcie swój klub mógłby też wkupić RedBull. Benfica to może i ładniejsze miasto i więcej kibiców- ale nie zapominajmy, że jednak jakieś 3x biedniejszych niż Niemcy- więc 3 Niemców to jakieś 10 Portugalczyków. A Bayer jako zasłużony klub, w której grało wiele legend reprezentacji, ma tez całkiem sporą fanbazę w Niemczech.

Michal Sz
Michal Sz

Chodzi o to, że Benfica jednak w Europie coś wygrała, dawno to dawno, ale ma 2 Puchary Mistrzów na koncie. A Leverkusen nie było nigdy nawet mistrzem swojego kraju, jest przy Benfice tak naprawdę pod tym względem niczym. Tworząc superligę europejskie osiągnięcia chyba należało by jednak brać pod uwagę, bo jak inaczej dobrać do niej z sensem drużyny. Tyle, że Nottingham Forest też ma 2 Puchary Mistrzów, a dzisiaj znaczy niewiele, więc to nie takie proste do końca.

bartolomeo52
bartolomeo52

Idąc tym tropem to PSG w sumie też niczego nie wygrało i jest niczym przy takim Ajaksie, to samo City, albo jakiś klub z Rosji czy Turcji który także bankowo do takiej Superligi by się wkupił. Dobierać „z sensem”- oznacza dla założycieli zapewne kto da więcej. Względy „historyczne” to listek figowy dlatego, że w wielu przypadkach pokrywają się z siłą na polu marketingowym i finansowym. W przypadku Benfiki, akurat nie.

Michal Sz
Michal Sz

No to akurat wiem, taki Manchester City jest bogaty, ale w historii wygrał niewiele. Wspominałem też o Nottingham Forest, który ma wygrane 2 Puchary Mistrzów, a dzisiaj mało kogo obchodzi. Nie wiem właśnie jakie kryteria należałoby przyjąć, żeby był zachowany prestiż i nie było poczucia, że dana drużyna w tym gronie być nie powinna, jakie towarzyszyłoby mi np. w przypadku dokooptowania takiego Leverkusen. Nawet to wkupienie – jak miałoby wyglądać? Ktoś daje 100 mln funtów i może już w superlidze grać? To też na nic, bo dużą kasę jest w stanie zebrać i Stoke City. Trudności z sensownym ustaleniem kto miałby grać w takiej lidze to pewnie jeden z powodów dlaczego jeszcze nie powstała.

bartolomeo52
bartolomeo52

Towarzyszyłoby Ci czy nie, w czasach nieformalnego G-14/18 od którego zaczęła się jakakolwiek publiczna gadka o Superlidze, Bayer był jednym z członków, a Benfica nie. Jakby Stanowski to sprawdził to też w sumie może by się nie dziwił takim, a nie innym spekulacjom dziennikarzy. Nie wiem jakby miało wyglądać, sam ogólnie co do tak świetlanej przyszłości Superligi gdyby powstała jestem sceptyczny. Całkowite „odcięcie” się od narodowego rynku mogłoby wielu tym „wielkim firmom” wyjść bokiem, myślę, że nawet takim Anglikom Premier League opłaca się bardziej.

AVOCADO
AVOCADO

Mój skład całkiem podobny.

Zrzut-ekranu-2017-02-06-o-15.54.39.png
JS
JS

Przecież nie chodzi o to aby króliczka złapać …. tylko zeby gonić, gonić, gonić …. Wyjazdy, spotkania, diety, balety.

Pasta
Pasta

Granie tylko w lidze miedzynarodowej by wie pfzejadlo. Powinni rozbudowac lige miastrzow i skorczyc rozgrywki krajowe. Oczywiscie mowa o krajach z kompeksami takich jak hoszpania

pep pep
pep pep

Superliga powstanie, ale w ramach UEFA, choć nie… powstanie raczej w ramach współpracy federacji kontynentalnych (też kluby z CHN,BRA,USA lub MEX)
Z tym że będzie można się do niej dostać i z niej spaść na różne sposoby wg skomplikowanego systemu ( w tym awans dla zwycięzcy nowej LE ), tak, że przynajmniej w teorii każdy będzie miał szansę się tam dostać , co będzie miało niewiele wspólnego z praktyką,
Ligi krajowe zresztą mogą zostać utrzymane w pełnej obsadzie, a w superlidze może być system po jednym meczu z każdym rywalem (przy 20 drużynowej to by było 19 meczów, czyli niewiele więcej niż obecnie.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

W terminach Superligi najlepsze kluby Europy Środkowej (POL, CZE, SŁO, WĘG, RUM, BUŁ, SER, CHO, SLO+może po jednym z reszty Bałkanów, a nawet AUT, SZWA) powinny grać w swojej lidze, nazwijmy ją finezyjnie Masterligą. 🙂
Do tego Ekstraklasa złożona z 18 zespołów, Puchar Polski i mamy kalendarz pełen atrakcji.
Oczywiście zamiast ślepo małpować Zachód, E-klasa powinna wrócić do bardziej naturalnego dla naszego klimatu systemu wiosna-jesień.
Obecnie długa przerwa (choć i tak krótsza niż dawniej) sprawia, że to jakby dwa różne turnieje. Co nasuwa pomysł, żeby przejść na system południowoamerykański: Apertura i Clausura.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Pełna zgoda. Niestety to wszystko zmierza w złym kierunku. Ważniejsza robi się medialność niż istota sportu. Gwiazdy mają grać (najlepiej między sobą, żeby się nie trafił jakiś „pionek” który nie daj Bóg pokaże na boisku ile są warte te gwiazdy) a durna publika ma się nad nimi spuszczać i kasę zostawiać.
Myślałem sobie kiedyś, tak czysto hipotetycznie, co by było, gdyby przypadkiem Realowi albo Barcelonie przytrafiły się ze 2 słabsze sezony w lidze i zajęli 5-6 miejsce i nie mieli zagwarantowanej gry w LM bo nie wywalczyliby jej sportowo w La Lidze. Mogę się domyślać że jakieś tęgie mózgi z uefy (czy innej organizacji która zajmuje się formatem rozgrywek) wpadliby na genialny pomysł żeby poszerzyć miejsca w LM dla najlepszych lig albo zaczęliby przyznawanie „dzikich kart” za jakieś zasługi czy coś. Bo brak takich klubów oznaczałby dla nich mniejsze zyski.
Niestety tak to się kręci. Dla mnie osobiście gwoździami do trumny piłki w starym przejrzystym formacie były:
– przyznanie Katarowi organizacji mundialu (w dodatku w środku sezonu),
– format rozgrywek euro 2020 i te całe ligi narodów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Widzisz ale na świecie poza normalnymi ludźmi jest masa baranów, którzy mylą faktyczną istotę sportu od wielkiego „show”. I dla organizatora większe zyski wygenerują te barany oglądające ich gwiazdorskie małpy w cyrku niż prawdziwi zapaleni miłośnicy sportu w rzetelnym wydaniu.
Zresztą nawet tutaj w komentarzach jak się wczytałem to znalazłem sporo entuzjastycznych wpisów na temat tych chorych pomysłów a to nie jest dobry znak.
Mam nadzieję że to co najwyżej opinie młodych czytelników Bravo Sport a nie dorosłych ludzi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

To jest kwestia niedorozwoju umysłowego ludzi. Na zachodzie to się zaczęło. Wczoraj widziałem na tvp sport mecz Bayern-Wolfsburg a na trybunach fanka cała w barwach Borussi Dortmund. Januszostwo do potęgi n-tej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Pamiętam Puchar Zdobywców Pucharów. Fajne rozgrywki o przejrzystym formacie. Jedna runda wstępna a potem zespoły z Litwy albo Macedonii od razu w 1/16 trafiały na Chelsea albo Stuttgart. Po jednej drużynie z każdego kraju a nie tak jak teraz po trzy albo cztery. Mecze w czwartki były jak dobrze pamiętam.
A jeszcze co do tego zubożenia umysłowego to uważam że postęp technologiczny (nieumiejętne z niego korzystanie) i podążania za modą wszelkiej maści, spowodowały że rozrywki dla motłochu są na naprawdę żenująco niskim poziomie. I byle co jak ktoś zrobi to urasta do rangi nie wiadomo czego i jest oczywiście pełna dokumentacja zdjęć wrzucana w internety. A jak zwrócisz grzecznie uwagę że to głupie i bezcelowe to odezwa jest zwykle: ” to moja sprawa co wrzucam, nic Ci do tego!” i wielkie oburzenie. Obejrzy taki jeden z drugim zajarani mecz Real-Barca i znał będzie z obu drużyn Ronaldo, Messiego i może Bale’a. Więc o czym my w ogóle rozmawiamy. Ludzie się wyzwolą dopiero gdy będą podążać za swoimi przekonaniami a nie za tym co robią wszyscy bo jest modne w danej chwili.

Czacha
Czacha

Tak powstanie Superliga i co dalej ? Ile druzyn się w niej znajdzie ?Z Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Włoch może Portugali i co ? Francja nie ma az tylu klasowych druzyn, to samo Portugalia. Ile drużyn tak naprawdę miałoby grac w tej superlidze ? Po 4-5 z resztą ? Co powiedzieliby tym słabszym klubom ze swoich krajów , dla Was zostaje LM i LE w UEFA a wtedy UEFA mówi spadajcie , wielcy od Was się na Nas wypieli to my wypniemy się na Was. Doszłoby do sytuacji gdzie mniejsze kluby z czołowych lig nie miałyby gdzie grac i wtedy by się zaczęły protesty bo szansa na kasę z UEFA by przepadła.

SithFrog
SithFrog

„Nie posunęliby się przed niczym.”

W jakim to jest języku? 😛 Zakładam, że miało być, że nie cofną się przed niczym 😉

Weszło
04.08.2020

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

Wojciech Szczęsny wybrany najlepszym golkiperem w Serie A. Jeśli zastanawiacie się, jak duży postęp zrobiła polska piłka w ostatnich latach, to podpowiedzieć może wam to, że taka wiadomość dziś w zasadzie jest przyjmowana z oczywistością. Że „Tek” jest gwiazdą Juventusu i całej włoskiej ligi? Wiadomo, od kiedy wskoczył między słupki za Gianluigiego Buffona. Pozostaje więc […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020