post Avatar

Opublikowane 30.01.2017 19:31 przez

redakcja

Swego czasu prezes jego klubu odrzucał ofertę Ajaksu, twierdząc że stać go na więcej niż gra dla holenderskiego giganta. Wielkie wyzwania nie są mu obce, w końcu to on przychodząc z łatką „złotego chłopca” miał w CSKA Moskwa zastąpić sprzedanego za 24 miliony euro do Manchesteru City Jo, a ostatnio w Bursasporze – króla strzelców ligi tureckiej Fernandao, którego przejęło Fenerbahce. Na boisku emanujący pewnością siebie, poza nim – rodzinny gość, którego nie imają się skandale, a od kilku miesięcy także adept tajników boksu tajskiego. Języka na jego temat zasięgnęliśmy w Rosji, Turcji i Czechach, dlatego jeżeli chcecie się dowiedzieć absolutnie wszystkiego o nowym napastniku Legii Tomasu Necidzie – zapraszamy.

***

– Podoba mi się jego głód goli, bezkompromisowe wykończenie akcji, a także siła strzału. Tak jak każdy napastnik, lubi dostawać dokładne wrzutki w pole karne. Problematyczne są dla niego jedynie te mecze, w których koledzy nie wypracowują mu sytuacji, gdy nie dostaje zbyt wiele wsparcia od pomocników. Wtedy ciężko mu wejść w spotkanie.
Ondrej Zlamal, czeski dziennikarz

– To napastnik groźny zarówno wewnątrz pola karnego, jak i na jego skraju, przy strzałach z nieco dalszej odległości. Gdybym miał go porównywać do jakiegoś innego zawodnika, powiedziałbym, że to taka nieco słabsza wersja Miroslava Klose. Na plus trzeba mu też zaliczyć, że bardzo szybko zaadaptował się w Holandii, podobnie w Turcji, więc i w Polsce nie powinien mieć z tym najmniejszego problemu.
Kaan Bayazit, dziennikarz turkishfootballdigest.com

– To naturalny łowca bramek, potrafiący się znaleźć w polu karnym, silny w powietrzu, emanujący pewnością siebie i nie tracący rezonu nawet wtedy, gdy przychodzi się mierzyć ze znacznie bardziej doświadczonymi obrońcami.
Karel Haring z isport.cz, wypowiedź dla totaldutchfootball.com

***

Karierę zawodniczą Tomasa Necida trzeba podzielić na dwa etapy: przed i po zerwaniu więzadła krzyżowego. Jeśli kiedykolwiek w szkole, na studiach czy w pracy przeprowadzaliście analizę SWOT, w jego przypadku tabelka przed urazem byłaby pełna szans, z kolei ta po kontuzji – upstrzona zagrożeniami. Na czele z tym, że nigdy nie dorośnie już do potencjału, o jaki podejrzewano go od najmłodszych lat. Za jaki nagrodzono go w 2006 roku tytułem najlepszego juniora starszego w kraju.

W CSKA Moskwa, którego barwy reprezentował w chwili odniesienia pierwszej z dwóch kontuzji kolana wiodło mu się naprawdę dobrze. Wyrobił sobie solidną markę i zapracował na zainteresowanie jeszcze większych klubów – Daily Mail pisał nawet o Arsenalu, Bayernie i Realu Madryt. I tak jak na plotki serwowane przez to akurat źródło trzeba patrzyć z dużym przymrużeniem oka, tak sam fakt, że jego nazwisko się w nich pojawiło, mówił wiele o skali talentu, jakim dysponował.

– Necid od pierwszego meczu w barwach CSKA sprawiał wrażenie niezwykle ambitnego gościa. Otwarcie mówił o swoich marzeniach, aspiracjach, nie bał się deklaracji, że w kolejnym meczu strzeli bramkę. Przychodził z łatką „złotego chłopca”, jak na swój wiek otrzymywał sporo minut, za które odpłacał się bramkami. Strzelał przeciwko Anży, Dynamo Moskwa, FK Moskwa, ale najbardziej pamiętnym wyczynem był z pewnością dublet na wyjeździe ze Spartakiem, który skompletował decydującym golem w 89. minucie, na wagę zwycięstwa 3:2 – wspomina Toke Theilade, redaktor naczelny portalu russianfootballnews.com.

Do pewnego momentu mogło się też wydawać, że nie imają się go urazy. A konkretnie – do chwili, w której zbił piątkę z Seydou Doumbią. Chwili, w której wszedł na boisko w Groznym, by pomóc kolegom dowieźć do końca trzybramkowe prowadzenie. Po ośmiu minutach schodził z placu gry. Werdykt, choć równie dobrze można powiedzieć wyrok: zerwane więzadło krzyżowe. Kilka miesięcy przerwy, które ostatecznie zmieniło się w grubo ponad półtora roku, gdy kontuzja odnowiła się niedługo po zakończeniu leczenia pierwszego urazu.

***

– W przypadku Tomasa, powiedzenie „wszystko, co złe, prowadzi do czegoś dobrego”,  jest jak najbardziej prawdziwe. Kiedy grał regularnie dla CSKA w Lidze Mistrzów, nie miał porównania z innymi zawodnikami. Kiedy odniósł kontuzję, sporo czasu poświęcał na oglądanie ligi włoskiej, hiszpańskiej, angielskiej. Zobaczył, że żeby się tam dostać, trzeba strzelać jeszcze więcej niż on. Z dziesięcioma bramkami w sezonie nikt do najlepszej ligi cię nie weźmie.
Jiri Muller, agent Tomasa Necida

necid 3

***

W Moskwie nie mogli sobie jednak pozwolić na niekończące się oczekiwanie na powrót Czecha do pełnej sprawności. Fani CSKA mieli już zresztą nowego bohatera. Seydou Doumbię. – Porównywanie Czecha do Doumbii czy innego rywala wśród napastników, Vagnera Love nie ma większego sensu, bo ci dwaj mają dziś w Moskwie status legend. Ale z drugiej strony nie wiem, czy Necid nie jest w ogóle najbardziej pechowym piłkarzem, jaki w ostatnich latach przewinął się przez CSKA. Można tylko spekulować, jak daleko by zaszedł, gdyby omijały go kontuzje. Z całym szacunkiem dla jego kolejnych klubów, jestem pewien, że wtedy trafiłby w znacznie modniejsze piłkarsko miejsce i możliwe, że byłby stawiany przez kibiców na równi ze wspomnianą dwójką – mówi Theilade.

Necid zamiast gonić stracony czas w Moskwie, musiał regularnej gry szukać na wypożyczeniach. Trzeba powiedzieć to wprost – jednym gorszym od drugiego. O ile jeszcze nieudane pół roku w PAOK-u Saloniki dało się jakoś zrozumieć, o tyle strzeleckiej impotencji po powrocie do ukochanej Slavii już nie bardzo. Kibice oczekiwali, że zapewni dwucyfrową liczbę goli, skończyło się na trzech golach i uniknięciu o włos spadku z ligi.

– Też liczyłem, że te pół roku potoczy się inaczej, chciałem strzelić dla Slavii więcej bramek. Ale i obrońcy pilnują mnie znacznie dokładniej niż kiedy ostatnio grałem w Czechach. Czasami do krycia mnie jest wyznaczonych dwóch-trzech, trudno dać sobie z tym radę. Ale biorę winę na siebie.

Wtedy wydawało się, że talent Necida został gdzieś w gabinetach lekarskich. Że zapomniał zabrać go ze sobą z którejś z sal, na których przeprowadzano jego rehabilitację. Trzecie wypożyczenie, do holenderskiego Zwolle było dla niego ostatnią szansą, by jeszcze coś zmienić. – Jeżeli w Eredivisie nie będzie się prezentował dużo lepiej niż w Salonikach i Pradze, jego kariera, szczególnie ta międzynarodowa, może lec w gruzach – wyrokował Chris Boothroyd z czechfootball.com.

necid 2

Trudno było w tamtej chwili uwierzyć, że mowa o napastniku, który ledwie kilkadziesiąt miesięcy wcześniej pomagał CSKA dojść do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, strzelając arcyważnego gola w 1/8 przeciwko Sevilli na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. Że to ten sam gość, o którym prezydent CSKA Jewgenij Giner, w odpowiedzi na ofertę kupna Necida przez Ajax Amsterdam, powiedział: – Porównuję go często do Zlatana Ibrahimovicia i wierzcie mi, to nie tylko moja opinia. Uważam, że to może być gwiazda europejskiej piłki. Otrzymaliśmy za niego ofertę z Ajaksu Amsterdam, ale mimo wielu zalet tego klubu, to nie jest kierunek, w jakim powinien pójść Tomas.

***

Gol Necida z 1/8 finału LM z Sevillą (od 0:43)

***

Okazało się, że parę lat później wylądował w Eredivisie. Ale nie w Ajaksie, a w Zwolle. Czyli półkę, jeśli nie dwie, niżej. W klubie mogącym jedynie pomarzyć o Lidze Mistrzów, w której przecież w swoim najlepszym podejściu zaliczył 10 meczów, 2 gole i aż 5 asyst. Ba, w ekipie, która w Lidze Europy również nie spisała się rewelacyjnie. Żeby było jeszcze boleśniej dla Czecha – odpadając ze Spartą Praga, największym rywalem jego macierzystej Slavii, po meczu, w którym szesnaście tysięcy osób potężnie wygwizdało Necida. – Jestem rozczarowany. Chcieliśmy grać jak najdłużej w europejskich pucharach, wejść ze Zwolle do grupy Ligi Europy – mówił na gorąco po spotkaniu, jak relacjonowały czeskie media, ze łzami w oczach.

W Holandii udało mu się jednak ostatecznie pójść drogą utartą między innymi przez Graziano Pelle i odbudować się na dobre. Odnaleźć utraconą skuteczność i znów zmusić wysłanników mocniejszych ekip do zapisania swojego nazwiska w notesie. To tam zapracował sobie na transfer do tureckiego Bursasporu.

Necid 4

***

– Jest takie powiedzenie: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Tomasa ten czas, gdy leczył kontuzje, zdecydowanie wzmocnił. Ciężka praca, jaką musiał wykonywać w gabinetach lekarskich i rehabilitacyjnych sprawiła, że teraz jest znacznie bardziej pewny siebie, zmotywowany i bezpośredni. Widać to zarówno w jego grze, jak i gdy pozna się go osobiście. Na mnie sprawił wrażenie człowieka ciągle głodnego goli, sukcesów, wykorzystywania pojawiających się przed nim szans. Było to widać w meczu Euro 2016 z Chorwacją, gdy nie zawahał się ani minuty, by złapać piłkę i wykonać rzut karny na wagę wyrównania w końcówce. Ten obrazek był dla mnie najlepszym symbolem drogi, jaką przeszedł – mówi Ondrej Zlamal.

***

– Bursaspor tuż przed przyjściem Necida stracił bodaj dziewięciu zawodników pierwszego składu. Trener Ertugrul Saglam musiał wszystko budować od nowa, stracił między innymi Volkana Sena, najlepszego asystenta, Ozana Tufana, Fernando Belluschiego, no i najlepszego strzelca Fernandao, którego Necid miał zastąpić. I moim zdaniem, choć liczby miał gorsze, piłkarsko pokazał się ze znacznie lepszej strony. Brazylijczyk bardzo dużo bramek strzelał z karnych, po rzutach rożnych, ale generalnie krążyła opinia, że to kawałek drewna – mówi Kaan Bayazit, dziennikarz turkishfootballdigest.com.

Wydawało się, że droga, która dotąd wypełniona była wybojami, staje się wreszcie prosta. Że w Turcji uda się wykonać kolejny krok do przodu, szczególnie że początek w Super Lig Necid miał równie imponujący, co w Holandii. I wtedy na drodze Necida wyrosła przeszkoda w postaci trenera Hamzy Hamzaoglu.

– Wydaje mi się, że obcięcie mu minut na boisku to była polityczna decyzja, nie mająca zbyt wiele wspólnego z realnymi umiejętnościami Necida – twierdzi Bayazit. –  Saglam, poprzedni trener Bursasporu stawiał na niego zdecydowanie, był znany z tego, że lubi pracować z obcokrajowcami. Po nim przyszedł jednak Hamza Hamzaoglu, którego celem było stawiać na Turków, niekoniecznie lepszych niż zawodnicy zagraniczni. W Turcji mówi się o nim, że jest takim trochę szowinistą. Teraz tę decyzję łatwiej zrozumieć, bo niedawno do składu wszedł Kanatsizkus, bardzo obiecujący wychowanek akademii Bursasporu, z której ten klub jest niesamowicie dumny. Ale gdy wcześniej za Necida grał Deniz Yilmaz ściągnięty z Trabzonu, ciężko było znaleźć logiczne przyczyny takiego stanu rzeczy.

Potwierdzeniem słów Bayazita niech będą dwa składy – najpierw Bursasporu z ostatniego meczu, w jakim prowadził go Saglam (pogrubieni piłkarze zagraniczni):

Tekin – Tasdemir, Aziz, Nounkeu, Advincula Hosogai, Yilmaz – Stoch, Josue, DzsudzsakNecid

A także ten na ostatni mecz ligowy z Hamzą Hamzaoglu u sterów:

Tekin – Behich, Ersoy, Konuk, Ozgenc – Faty, Cinaz – Jorquera, Batalla, Yimaz – Kanatsizkus

– Hamza został po tym spotkaniu zwolniony, więc pewnie przed Necidem otworzyłaby się znów szansa na wskoczenie do pierwszego składu. Ale nie dziwię się, że nie chciał czekać i zamienił klub ze środka tabeli ligi tureckiej na taki, który pewnie w przyszłym sezonie znów będzie chciał zagrać w Champions League – dodaje Bayazit.

Legia może jednak tylko cieszyć się z tego, jak potoczyły się losy Necida w Turcji. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że pół roku temu napastnik z jedenastoma bramkami w Super Lig, dziesiąty w klasyfikacji strzelców rozgrywek, trafia do ekstraklasy.

LPB5xoR

To, co rzuca się w oczy od razu, to fakt że Necid okazał się wraz z Selcukiem Inanem z Galatasaray najbardziej bezwzględnym egzekutorem, gdy już miał piłkę na nodze przygotowaną do strzału, wśród top 10 strzelców Super Lig. Co tylko potwierdzało wypowiedziane przed laty słowa jego trenera w Slavii Praga, a dziś selekcjonera reprezentacji naszych południowych sąsiadów Karela Jarolima: – To piłkarz niezwykle bezczelny, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wie, jak znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.

Tego zresztą oczekuje się od Necida w Legii. By, jak sprzedany do Chicago Fire Nemanja Nikolić, jak najczęściej znajdował się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. By połączył fizyczne atuty Aleksandara Prijovicia z liczbami, które zapewniał Nikolić. By był bardziej kompleksowym rozwiązaniem na szpicy niż ci dwaj, którymi w zależności od przeciwnika rotował Jacek Magiera. Stawiając na Prijo w Champions League, a Niko dając większe pole popisu w meczach ligowych.

***

ytm8JtX

Statystyki Necida z ligi tureckiej w porównaniu z tymi Nikolicia i Prijovicia w ekstraklasie w sezonie 2015/16, dane: InStat, Opta

***

A jakim człowiekiem jest Necid prywatnie? – Ujmę to tak: tureckie programy sportowe żyją z sensacji, a takiego natężenia teorii spiskowych i żądzy sensacji jak tutaj, nie ma chyba nigdzie indziej na świecie. Oglądalność nabijają takie historie jak ta z Manuelem Fernandesem, który przyszedł na trening Besiktasu pod wpływem alkoholu. Skoro więc Necidowi nie wyciągnięto żadnej tego typu historii, to znaczy, że do swojego zawodu podchodzi w pełni profesjonalnie – twierdzi Bayazit. – Ogólnie to bardzo rodzinny, pogodny facet, ktoś pomiędzy Janem Kollerem a Martinem Nesporem. Lubi pożartować, ale jest skupiony na celu i w stu procentach profesjonalny – dopowiada Zlamal.

Czech mówi też, że Necidowi w ostatnim czasie przybyło też dość nietypowe, jak na piłkarza, hobby: – Podczas ostatniej przerwy między sezonami żeby zabić nudę okresu roztrenowania, zaczął dla przyjemności trenować tajski boks. Był nawet na ten temat materiał w tyden.cz.

necid 1

– Mój agent Jiri Muller poznał mnie z trenerem, z czasem spodobało mi się to tak, że zacząłem trenować codziennie. Chodziliśmy na salkę lub na siłownię, to był zupełnie inny rodzaj aktywności niż ta, do której jestem przyzwyczajony jako piłkarz. Bolały mnie mięśnie, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Wierzę, że to pomoże mi też na boisku – mówił Necid cytowany przez czeski portal.

***

– Jego dotychczasowej kariery nie można na pewno ocenić jako w stu procentach udanej. Bardzo mocno zwolniły ją kontuzje, ale na pewno jest kilka momentów, z których Tomas może być dumny. To, czego mu najbardziej brakowało do tej pory, to dłuższego pobytu w jednym klubie, gdzie mógłby utrzymać formę na wysokim poziomie. Potencjał, by stało się to w Polsce, w Legii, na pewno ma – kończy Zlamal, a wtóruje mu Bayazit: – W Turcji był jednym z moich ulubionych napastników. W zespole takim jak Legia, który pewnie w polskiej lidze w większości meczów dominuje i spycha rywala do głębokiej defensywy, ma duże szanse, by zostać w niedługim czasie nawet królem strzelców.

SZYMON PODSTUFKA

fot. główne FotoPyK
fot w treści: Twitter @Necka7

Opublikowane 30.01.2017 19:31 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 24
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Rozumiem, że gadka z cyklu „byłem dobry i grałem, ale zmienił sie treneiro” jest śmieszna i w ustach Stilicia i Necida?

Szymon Podstufka
Szymon Podstufka

A gdzie Necid mówi, że nie grał, bo zmienił się trener? Bo ja widzę tylko wypowiedź tureckiego dziennikarza na ten temat.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

OK – tak więc rozumiem, że gadka o tym, że piłkarz nie grał, bo go nie lubił treneiro jest równie żałosnym usprawiedliwieniem w ustach Stilicia co w ustach tureckiego dziennikarza?

kopinavave
kopinavave

o co ci chodzi? poczekajmy aż zagra. Chłopak strzelił 12 goli w swojej kadrze ostatnią bramę zapakował na euro – gdzie masz innego grajka o tych statach w ekstraklasie? Nie widzę

ma papiery by wciągnąć ligę nosem a zdecha kiszką

bjank
bjank

Stilić się tłumaczył trenerem po tym, jak przez długi czas grał piach i zaliczał puste przebiegi. Necid został odstawiony po sezonie, w którym strzelił kilkanaście bramek.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Widomo, że ten „trener-szowinista” (w tekście złagodzone do „trochę szowinista”, a jak pokopiemy głębiej, to pewnie tylko taki turecki Probierz, który nie wstawia obcokrajowca tylko dlatego, że jest obcokrajowcem) odstawił grajka w świetnej formie, ktory gwarantował mu 20 goli w sezonie – wszyscy trenerzy tak robią. 😀
kopinavave
No własnie poczekajmy aż zagra, bo póki co nikt go nie widział. Owszem też oglądałem ten mecz na Euro w którym strzelił z karnego, ale kompletnie go nie kojarzę. I wy również.
Póki co, to jedynie drugi Papadopulos, a nie Ibrahimović czy Koller jak dziś przeczytałem…

Bialy1916
Bialy1916

Spoko artykuł ten transfer wygląda bardzo rozsądnie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rozmowy Mandrysza
Rozmowy Mandrysza

„W zespole takim jak Legia, który pewnie w polskiej lidze w większości meczów dominuje i spycha rywala do głębokiej defensywy…” Widać , że Turas nie ma dekodera NC+.

Gordon
Gordon

Tandetna szydera, wystarczy sprawdzić 8 ostatnich meczy Legii. Tak tak oczywiście początek sezonu to śmiech na sali, bla bla. Ale ostatnie 8 meczy to dominacja, 27 goli strzelonych, 7 straconych. Ty też raczej nie masz dekodera.

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Chłopak jest po prostu fanem N. B. Nielsena I budzi się rano nienawidzac Legię.

Marlowe
Marlowe

I czyta stare wywiady z Piotrem R.

Grandal
Grandal

Chłopaczyno pewnie skakałeś po tapczanie i bawiłeś się w fokę, kiedy na Weszło Robak został najlepszym napastnikiem.

JAN III SOBIESKI
JAN III SOBIESKI

Nie ma watpliwości, ten białas zostanie gwiazda ekstraklasy. Dobry art. weszło.

Janusz Rychter
Janusz Rychter

Na 90 % bedzie niewypałem

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Na 90% jesteś baranem

Peter
Peter

Jak Chukwu wyzdrowieje swoja zagrzybiała stopę i zacznie grać to mu pokaże razem z bratem z Sosnowca

Bring_ Back _The _90s
Bring_ Back _The _90s

‚ Kilka miesięcy przerwy, które ostatecznie zmieniło się w grubo ponad półtora roku, gdy kontuzja odnowiła się niedługo po zakończeniu leczenia pierwszego urazu.’
ja naprawde sie boje zeby tak nie bylo z Milikiem.
nawet niechce myslec :/

RWAZDKP1
RWAZDKP1

Typowa dla legijnego portalu stronniczość, każdy nowy kopacz rozbierany jest na czynniki pierwsze, nawet jak przychodzi na pół roku.

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Legijne portale, to: legia.net i legionisci.com i nie tylko.
Wejdź tam, zobacz ile jest informacji, jaki poziom i ile komentaarzy.
Wszawy portal, nawet jakby chciał być legijnym, ciężko byłoby mu się przebić.
Proporcjonalnie do: wartości sportowej i finansowej, kariery zawodników, medialności klubów weszło napisało więcej o np. powrocie Maka do Lechii

Darek Figura
Darek Figura

Noga w gipsie? To co on miał złamanie kości udowej z przemieszczeniem??? Co za konował go „leczył”?

Henryk Kania
Henryk Kania

Czuję że sporo da wiosną, może nie będzie z miejsca drugim Nikoliciem ale w strzeleckiej czołówce zdąży się zameldować. Do tego otwiera nowe możliwości bo żaden z poprzednich napastników nie miał dobrego wykończenia z dyńki, jest do kogo teraz bić wrzutki. Ogólnie na papierze Necid i Chukwu wyglądają lepiej niż Niko i Prijo przed grą w Legii, pytanie czy tak samo dobrze wkomponują się w zespół i będą tak samo skuteczni.

YanuszYoyko
YanuszYoyko

Ciekawe, czy jeśli ten transfer wypali, tj Nacid strzeli tak z 10 bramek w pół roku, to Legia wyłoży rekordowe 2 miliony euro?? czy pół roku to będzie miarodajne by wyłożyć tyle hajsu. Nie sądzę.

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

O ile nie będzie kontuzji, to pół roku chyba wystarczy.
Jakby co, to mamy w RP specjalistę, który poznaje kozaka po tym jak schodzi po schodach.

Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020