post Avatar

Opublikowane 27.01.2017 18:47 przez

Jan Ciosek

Przez lata ich rywalizacja była dla tenisa tym, czym El Clasico dla futbolu. Starcie gigantów, pojedynek na poziomie absolutnie niedostępnym dla rywalek. W pewnym momencie zagrały w czterech wielkoszlemowych finałach z rzędu. Jutro rano zmierzą się po raz 28. w zawodowej karierze. W pierwszym siostrzanym finale od ośmiu lat. I pewnie ostatnim…

Bez owijania w bawełnę: ten finał nie miał prawa się zdarzyć. Serena Williams owszem, jest wiceliderką rankingu i o ile nie wydarzy się katastrofa, regularnie melduje się w wielkoszlemowych finałach. Ale Venus? Przecież ona w tym roku skończy 37 lat, w rankingu WTA jest dopiero 17., a o tytuł w Wielkim Szlemie ostatnio grała w czerwcu 2009 roku. Przegrała w dwóch setach z młodszą siostrą. Jak zwykle zresztą…

PRZYNAJMNIEJ TRZY SETY W STARCIU SIÓSTR? 285 ZŁOTYCH ZA POSTAWIONE STO W BETSAFE!

Bilans ich spotkań jest korzystny dla Sereny, która wygrała 16 razy, przegrała 11. W najważniejszych meczach przewaga młodszej z sióstr była jeszcze bardziej widoczna. W finałach Wielkich Szlemów spotykały się osiem razy. Venus lepsza była tylko dwukrotnie – w pierwszym starciu, w US Open 2001 oraz w przedostatnim – na Wimbledonie w 2008. Można się nabawić kompleksu, ciężko zawsze być tą gorszą.

Cztery finały z rzędu

Venus jako pierwsza zameldowała się w wielkoszlemowym finale (US Open 1997), ale to Serena jako pierwsza zdobyła tytuł (US Open 1999). Venus wprawdzie wcześniej osiągnęła pierwsze miejsce w rankingu WTA, ale utrzymała je tylko przez 11 tygodni. Potem liderką została jej młodsza siostra, która w sumie prowadziła na liście przez ponad 300 tygodni. I tak dalej, i tak dalej. Venus już dawno musiała się pogodzić z faktem, że w tej rodzinie ona jest numerem dwa, choć młodsza siostra na każdym kroku powtarza: – Venus jest dla mnie totalną inspiracją, to moja ukochana starsza siostra. Ona jest dla mnie całym światem, całym życiem, znaczy dla mnie wszystko.

Teraz ukochane siostry zagrają po raz kolejny o wielkie pieniądze. Mistrzyni Australian Open otrzyma czek na 3,7 mln dolarów australijskich (11,2 mln złotych), pokonana dostanie „tylko” 1,9 mln (5,8 mln zł). W sumie w rodzinie zostanie ponad 17 milionów złotych.

will3

Pół roku po ich pierwszym wielkoszlemowym finale nastąpił przełom. Serena wygrała z siostrą w półfinale w Miami, w dodatku gładko 6:2, 6:2. – Nie mogę uwierzyć, że w końcu ją pokonałam. Jestem w szoku. To najbardziej szokujące zwycięstwo, jakie kiedykolwiek odniosłam. Nie mogę tego pojąć. Ona jest najlepszą zawodniczką na świecie, nie wierzę, że wygrałam – cieszyła się wtedy 20-letnia Serena. Wkrótce musiała jednak zacząć wierzyć. W następnych miesiącach spotkały się w czterech finałach Wielkiego Szlema z rzędu. Za każdym razem zdecydowanie lepsza była młodsza, która oddała starszej ledwie jednego seta.

Ostatnim z tych czterech finałów był ten w Melbourne w 2003 roku. Od tego momentu, przez 14 lat, siostry Williams nigdy nie mierzyły się w Australian Open. Aż do jutrzejszego finału, nawiasem mówiąc najstarszego finału w erze open (łączny wiek finalistek to 71 lat, o 5 więcej niż wynosił poprzedni rekord).

Serena nie kryła wzruszenia gdy okazało się, że właśnie z Venus zmierzy się w finale.

Nie mogłabym być szczęśliwsza, ten finał to dla nas spełnienie największego marzenia – mówi wprost Serena. I dodaje: – Venus jest moją najgroźniejszą rywalką. Nikt nie pokonał mnie tak wiele razy, co ona. Ale bez względu na to, co się stanie, obie wygrałyśmy. Williams wygra ten turniej!

Dwie dekady totalnej dominacji

Można by powiedzieć: jak zwykle. W ciągu ostatnich piętnastu lat w singlu wygrały w sumie 30 turniejów wielkoszlemowych z 69, w których zagrała co najmniej jedna z nich. To daje ponad 43 procent skuteczności! Inaczej mówiąc, jeśli któraś z nich stawała na starcie, można powiedzieć, że szanse na wygraną były prawie 50/50! Siostry Williams wprowadziły na światowe korty męski, siłowy styl gry. I trafiły w dziesiątkę.

PRZYNAJMNIEJ 10 GEMÓW W PIERWSZYM SECIE? 210 ZŁOTYCH ZA POSTAWIONĄ STÓWKĘ!

W efekcie od 1998 roku był tylko jeden sezon, w którym żadna z nich nie zameldowała się w wielkoszlemowym finale (2006) i zaledwie trzy sezony, w którym żadna z sióstr nie wygrała jednego z czterech najważniejszych turniejów (2004, 2006, 2011). Jeśli do tego doliczymy 14 wielkoszlemowych tytułów deblu, po jednym złotym medalu olimpijskim w singlu (Venus w Sydney, Serena w Londynie) oraz trzy złote medale w deblu (Sydney, Pekin, Londyn) mamy obraz pełnej dominacji w światowym tenisie.

Powiedzmy sobie szczerze: teraz na finał Williams – Williams już nikt nie liczył, tak naprawdę to nie miało prawa się zdarzyć – mówi Adam Romer, redaktor naczelny miesięcznika Tenisklub. – Dla mnie to dowód słabości i nieprzewidywalności kobiecego tenisa, choć jednocześnie też piękna historia, spinająca klamrą karierę sióstr Williams. Przecież ta dominacja trwa już prawie 20 lat!

will2

Same wygrane turniejowe w przypadku sióstr Williams to ponad 120 milionów dolarów, nie licząc oczywiście gigantycznych wpływów od sponsorów. Takie pieniądze oraz lata wielkich sukcesów potrafią zawrócić w głowie. One jednak trzymają się blisko, zawsze stawiając siostrę na pierwszym miejscu.

Tenis to tylko gra, a rodzina jest na zawsze – podkreśla Serena. – Rodzina jest zawsze na pierwszym miejscu i ma największe znaczenie. Zdałyśmy sobie sprawę, że nasza miłość jest głębsza niż gra w tenisa. Jestem strasznie dumna z Venus.

Czas na nowy początek

Trudno się zresztą dziwić. To nic, że właśnie została najstarszą finalistką Wielkiego Szlema od ponad 20 lat, kiedy 37-letnia Martina Navratilova grała w finale Wimbledonu. Ważniejsze jest to, że dokonała tego w momencie, kiedy nikt już na nią nie stawiał. Starsza z sióstr Williams przez lata zmagała się z syndromem Sjogrena, rzadką chorobą immunologiczną.

SENSACYJNE ZWYCIĘSTWO VENUS WILLIAMS? 490 ZŁOTYCH ZA WŁOŻONE 100! 

A jednak pokonała chorobę, pokonała własną słabość i wiek, wreszcie pokonała sześć rywalek w drodze do finału. Przed nią już tylko ostatnia przeszkoda, jednak zdecydowanie najtrudniejsza.

Venus jest oczywiście wielką zawodniczką, ale ma już prawie 37 lat. Znacznie łatwiej w jej przypadku byłoby typować koniec kariery niż finał Wielkiego Szlema! – ocenia Romer. – W finale nie daję jej większych szans, myślę, że to będzie jednostronny mecz. Zbyt wiele argumentów jest po stronie Sereny, nie licząc nawet tego, że jeśli wygra, zostanie najbardziej utytułowaną tenisistką w erze open. Tak naprawdę, obie już wygrały.

Co za historia! Nie mogłabym napisać lepszego zakończenia. Dla nas to wspaniała okazja aby zacząć nasz nowy początek – podsumowuje Serena.

Co ma oznaczać „nowy początek„? Czyżby Australian Open miał być ukoronowaniem karier obu sióstr? Serena w tym roku planuje swój ślub, może rzeczywiście już myśli o emeryturze. Jednego możemy być pewni: całe tłumy zawodniczek przez lata lanych przez Venus i Serenę złożą im najszczersze życzenia szczęścia na nowej drodze życia!

JAN CIOSEK

Opublikowane 27.01.2017 18:47 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cobytu
cobytu

„Ale Venus? Przecież ona w tym roku skończy 37 lat, w rankingu WTA jest dopiero 17…”

dopiero 17?

2012: finalistką RG Errani – ranking: 24
2013: finalistką Wimbledonu Lisicki – ranking: 24
2013: finalistką Wimbledonu Bartoli- ranking: 15
2014: finalistką AO Cibulkova – ranking: 24
2015: finalistką RG Safarova – ranking: 13
2015: finalistką UO Vinci – ranking: 43
2015: finalistką UO Pennetta – ranking: 26

a cofnąłem się tylko o pięć lat

Don Pedro
Don Pedro

super kobieta

Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020