post Avatar

Opublikowane 07.11.2016 09:14 przez

redakcja

Jagiellonia znów będzie wyprzedawać? Na pewno ma ku temu okazję, Ivanem Runje zainteresowana jest Legia Warszawa. Dopóki trwa runda białostoczanie nie chcą podejmować żadnych rozmów, co jest elementem pewnej taktyki. Szefowie klubu cierpliwie poczekają do zakończenia ligowego roku. Jeśli zespół Probierza zajmie miejsce, które realnie upoważni go do walki o mistrzowski tytuł, chętni do zakupów w markecie o nazwie Jagiellonia zobaczą napis: Zamknięte. Jeżeli jednak w jagiellońskich trybach na finiszu jesieni mocno by zazgrzytało, wtedy kilku graczy może dostać zgodę na to, by zmienić miejsce pracy – czytamy w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym”.

FAKT

371

Najpierw tekst o konsekwencjach, jakie po ostatnim zgrupowaniu wyciągnął Adam Nawałka.

W trakcie poprzedniego zgrupowania kilku piłkarzy nadużyło alkoholu. Jeden z nich zwymiotował w pokoju, inny miał problemy, by obudzić się na pomeczową odprawę. – To młodzi ludzie pełni energii, ale powinni ją lepiej kontrolować. Doszło do przesilenia, więc tym, którzy brali udział w nocnych spotkaniach, przekazałem swoją decyzję: zapłacą karę finansową, którą przekażemy na cele charytatywne. Dobrze, że media, przede wszystkim „Przegląd Sportowy”, nagłośniły sprawę. Nie chcemy robić niczego, co jest nieetyczne. Gdybyśmy powiedzieli, że nic się nie stało, byłaby to obłuda – stwierdził szkoleniowiec polskiej reprezentacji.

Dalej z nieco większych rzeczy mamy już tylko dwa teksty pomeczowe. By nie zanudzić was na śmierć – odpuszczamy.

GAZETA WYBORCZA

GW zastanawia się: czy kadra dobiła już sufitu?

Być może tak właśnie wygląda sufit reprezentacji. Kolejny krok jest możliwy tylko wtedy, gdy każdy piłkarz z osobna będzie się rozwijał, przyjeżdżał na zgrupowanie w optymalnej formie, a na boisku wciąż przekraczał granice własnych możliwości. W ostatnich miesiącach było to niemożliwe. Grzegorz Krychowiak może być pewny miejsca w pierwszej jedenastce, bo niezależnie od wszystkiego przerasta konkurentów, ale w Paris Saint-Germain wystartował przeciętnie. Nie gra tyle, ile by chciał. Bardziej walczy o miejsce w składzie, niż się rozwija. Słabszy czas przeżywa Jakub Błaszczykowski (w tym sezonie bez asysty i gola w Wolfsburgu). W meczu z Armenią brakowało kluczowych Milika i Michała Pazdana. A ławka kadry wciąż jest króciutka. No i w dodatku kilku zawodników przyjechało na zgrupowanie jak na imprezę. Każda z tych przyczyn z osobna nie tłumaczy, dlaczego ostatnio nie oglądamy reprezentacji w formie z Euro 2016, ale wszystkie razem składają się na obraz zespołu walczącego ze sobą.

372

I kolejna rozkmina: czy Lechia Gdańsk jest gotowa na mistrza?

Gdański zespół ma szeroki, wyrównany skład oraz własny styl. Lechia Nowaka jest powtarzalna. Nie zawsze skuteczna w tym, co robi, ale właśnie powtarzalna. Nie mylić z: przewidywalna. Zresztą przy tak niekonwencjonalnych zawodnikach jak Milos Krasić, Rafał Wolski, bracia Paixao czy Sławomir Peszko o grze sztampowej nie ma mowy. Chodzi jednak o filozofię. Bez względu na to, czy Lechia mierzy się w Warszawie z Legią, czy u siebie z Koroną Kielce wiadomo, czego się można po niej spodziewać. Wysokiego pressingu, cierpliwego budowania akcji od tyłu, ale także – im bliżej pola karnego rywala – szybkiej i kombinacyjnej gry na jeden kontakt, wymienności pozycji wśród piłkarzy ofensywnych. Lechia zawsze ma konkretny plan, choć oczywiście w zależności od przeciwnika wprowadzane są pewne modyfikacje. Gracze Nowaka chcą prowadzić mecz na swoich warunkach i zazwyczaj to im się udaje. Potrafią zdominować każdego rywala, w ekstraklasie są poważną siłą.

– Naszą dobrą i równą grą zasłużyliśmy sobie na to, aby być w tym miejscu, gdzie obecnie. Uważam, że stać nas na mistrzostwo Polski, ale w tej chwili nie zaprzątamy sobie głowy tą myślą. Chcemy stawiać krok po kroku, dlatego skupiamy się nie na ostatecznym celu, ale na każdym kolejnym meczu – podkreśla Milos Krasić. Podobnie wypowiadają się jego koledzy. Gdyby sprowadzić je do wspólnego mianownika, brzmiały by one mniej więcej tak: „Znamy swoją wartość, wiemy, na co nas stać i nie boimy się o tym mówić”.

373

I jeszcze felieton o drużynie RB Lipsk.

Istniejący od ledwie siedmiu lat RB Leipzig, który właśnie wystrzelił na pozycję współlidera Bundesligi, to gigantyczna ściema i rozbój w biały dzień. Ufać nie wolno tu nawet szyldowi – oficjalnie dwie pierwsze literki odnoszą się do Rasenballsport, czyli „sportów uprawianych na trawie z użyciem piłki”, ale w istocie chodzi o sponsorującego piłkarzy Red Bulla, któremu ligowe przepisy zakazują otwarcie wtarabanić się do nazwy klubu. A ponieważ te przepisy wymagają również – poprzez sławną w świecie zasadę „50 1” – żeby drużyna należała w minimalnej przynajmniej większości do stowarzyszenia kibiców, to Dietrich Mateschitz, właściciel korporacji produkującej napoje energetyczne, potrzebował jeszcze jednego pomysłu, by trzymać się litery prawa, lecz pogwałcić jego ducha. Gdzie indziej fani za członkostwo w niemieckim klubie płacą po kilkadziesiąt euro rocznej składki, tymczasem współwłaściciele RB Leipzig płacą po milionie. I akcjonariusze to niemal wyłącznie kilkanaście osób zatrudnionych – w przeszłości lub obecnie – w Red Bullu.

SUPER EXPRESS

370

W Nantes niezły dym. Kibice zaatakowali… Waldemara Kitę, polskiego właściciela klubu.

Przy stanie 0:1, na kilka minut przed końcem, wściekli kibice gospodarzy w sile 80-100 osób przypuścili szturm na trybunę honorową. Ze względu na powagę sytuacji specjalna grupa policji ewakuowała Kitę i jego rodzinę, przeprowadzając ją z loży do specjalnego, bezpiecznego pomieszczenia w innym miejscu stadionu. Waldemar Kita, który do Francji wyjechał jako dziecko ze Szczecina i dorobił się fortuny, nie ukrywa wściekłości.

– To już trwa 10 lat. Jeśli nikt nie zrobi z tym porządku, to w końcu coś się stanie, dojdzie do tragedii. Mają mnie ranić, zabić, zrobić krzywdę mojej rodzinie? Ja się o siebie nie boję, ale o rodzinę już tak. Składałem skargi, są zdjęcia, wiadomo, kto to robi, to ciągle ci sami ludzie. I nie ma żadnej reakcji władz – wściekał się Kita, cytowany przez francuskie media. – Ja chcę dobra tego klubu, mogę go sprzedać, jeśli coś by to pomogło. Jeśli znajdziecie kupca, to nawet prowizję wam zapłacę – mówił dziennikarzom Kita.

Oprócz tego same teksty pomeczowe i kawałek o Nawałce. Jedziemy dalej.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Okładka:

374

Nawałka ukarał piłkarzy po ostatnim zgrupowaniu, ale żadnego z nich nie pominął.

Na piątkowy mecz z Rumunią w eliminacjach MŚ oraz ostatnie w tym roku spotkanie towarzyskie – w następny poniedziałek, ze Słowenią we Wrocławiu – selekcjoner powołał 27 zawodników. Tylu, ile miesiąc temu. Brakuje Arkadiusza Milika, ale 23-letniego napastnika usprawiedliwia kontuzja kolana, której doznał w spotkaniu z Danią. Nową twarzą jest tylko defensywny pomocnik Jagiellonii Jacek Góralski. Selekcjoner nie pominął nikogo – nie chciał, by podejrzenie spadło na któregokolwiek z piłkarzy. Weryfikacją będą więc dopiero kolejne powołania – na marcowy mecz z Czarnogórą w Podgoricy. – Kończymy „Double Tree Gate”, od tej pory odpowiadam tylko na pytania dotyczące spraw sportowych – powiedział w pewnym momencie Nawałka. – Zdaję sobie sprawę, że mecze eliminacyjne z Kazachstanem oraz Armenią nie były najlepsze w naszym wykonaniu. Na szczęście tę ostatnią drużynę udało się pokonać dzięki determinacji i akcji w ostatniej sekundzie. Dzięki temu jesteśmy większymi optymistami przed meczem w Bukareszcie. Po rozmowach z zawodnikami wiem, że chęć rehabilitacji za ostatnie zdarzenia jest duża. Przesilenia się zdarzają. Stało się, czasu nie cofniemy. Drużyna ciągle jest głodna sukcesu, ma ambicje i zamierza zrealizować postawiony cel – awans do rosyjskiego turnieju. Chcemy mieć te eliminacje pod kontrolą, do tego potrzebny jest dobry wynik w Rumunii – powiedział selekcjoner.

375

Tomasz Włodarczyk i Łukasz Olkowicz (autorzy tekstów o pijaństwie w kadrze) podsumowują konferencję Nawałki i jego reakcję na publikację.

Włodarczyk: W temat rozmowy nieźle wpasował się, jak twierdzi nieświadomie, nasz fotoreporter Piotr Kucza.

Olkowicz: No tak, Piotrek przyklejony do aparatu i gimnastykujący się przed selekcjonerem w staraniach o jak najlepsze ujęcie, akurat założył koszulkę „Wódka Żołądkowa Gorzka”… Żartowaliśmy, że prowokacja związana z tematem konferencji była aż za bardzo widoczna.

Włodarczyk: Trener wywołał nas do tablicy – jak choćby po pytaniu Romana Kołtonia o rozmowę z Robertem Lewandowski po spotkaniu z Armenią. Selekcjoner lubi grać w tenisa, przy rodzinnym domu ma nawet wybudowany kort. Myślę, że w partyjce, jaką nam wczoraj zaproponował, też nieźle odbijaliśmy piłkę. A już poważnie, to trener tradycyjnie dał przed kamerami rozmyty przekaz.

Olkowicz: Nie wiem, czy na jego miejscu nie zrobiłbym… tego samego.

Włodarczyk: Z tego, co wiem, świeżo po opisywanych przez nas wydarzeniach, był mocno wzburzony, gotów ścinać głowy piłkarzy. Słusznie dał sobie czas na podjęcie decyzji. Ochłoną pewnie poradził się kilku zaufanych ludzi, jak Zbigniew Boniek. Ostatecznie zdecydował się na zamknięcie i zduszenie sprawy wewnątrz drużyny.

376

Jaga znowu będzie wyprzedawać? Legia widziałaby w swoich szeregach Ivana Runje.

Spośród ostatnich, jak najbardziej wiarygodnych, wieści w kwestii możliwych transferów wybija się następująca: o chorwackiego obrońcę Jagiellonii Ivana Runje pyta Legia. I robiła to ostatnio kilka razy. Dopóki trwa runda białostoczanie nie chcą podejmować żadnych rozmów, co jest elementem pewnej taktyki. Szefowie klubu cierpliwie poczekają do zakończenia ligowego roku. Jeśli zespół Probierza zajmie miejsce, które realnie upoważni go do walki o mistrzowski tytuł, chętni do zakupów w markecie o nazwie Jagiellonia zobaczą napis: Zamknięte. Jeżeli jednak w jagiellońskich trybach na finiszu jesieni mocno by zazgrzytało, wtedy kilku graczy może dostać zgodę na to, by zmienić miejsce pracy. Na dziś gra „Jagi” wygląda jednak tak, że o niebo bardziej prawdopodobny jest scenariusz numer jeden. – Wszędzie są kluby, które generują piłkarzy do tych dużo mocniejszych finansowo. Tak jest właśnie z nami. Żeby Jagiellonia przytomnie funkcjonowała i miała zapewnioną stabilność finansową, to niekiedy potrzebuje dopływu pieniędzy z transferów. Na Podlasiu nie ma szejków naftowych – tłumaczył kilka miesięcy temu Michał Probierz. Dzisiaj szkoleniowiec nie chce rozmawiać o tym, co się może zdarzyć za kilka tygodni, gdy ruszy zimowy handel piłkarzami. – Mamy na głowie jak najlepsze zakończenie roku na boisku. I tyle – ucina.

377

Stępiński bohaterem Nantes, a kibice atakują prezesa.

Remis z Toulouse nie uspokoił nerwowej atmosfery w Nantes. Kibice byli tak wściekli, że tylko nieliczni docenili trafienie Polaka brawami. Wcześniej, podczas sobotniego meczu chuligani zaatakowali prezesa klubu Waldemara Kitę. Usiłowali wedrzeć się do jego loży, ale zostali zatrzymani przez ochronę. – To bandyci będący pod wpływem alkoholu, a z pewnością także narkotyków. Chcą wywrzeć na mnie wrażenie przemocą. Nie boję się ich – powiedział po meczu stacji BeIN Sports. Rządy polskiego biznesmena od dawna nie podobają się części sympatyków klubu. Teraz posunęli się za daleko w demonstrowaniu niechęci. Kita zarzuca im ksenofobię. – Nie akceptują mnie, bo jestem Polakiem. Obrażali mnie prawie 90 minut. To trwa od blisko 10 lat. Prefektura i policja nie reagowały. A przecież mają ich zdjęcia, bo oni byli tu przede mną – oburzał się. – Chcą mnie zabić? I co wtedy? Jeśli tak się stanie, prefektura i policja miałyby kogoś na sumieniu. Może zareagują dopiero, gdy będą ofiary śmiertelne – grzmiał szef klubu.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 07.11.2016 09:14 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
WeszłoTV
09.08.2020

QUIZ: Damian Smyk – REDEMPTION. Czy granica 2 punktów zostanie przekroczona?

09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Jak koronawirus hamuje rozgrywki w niższych ligach?

Dziewięć zakażeń w Pilicy Białobrzegi. Piłkarze Józefovii Józefów wysłani do domów na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra w meczu z Okęciem Warszawa. Pozytywne testy pracujących w kopalni zawodników Pniówka Pawłowice Śląskie. Odwoływane i przekładane spotkania z powodu kwarantann jednej albo dwóch drużyn. Teraźniejszość niższych lig w Polsce jest aktualnie absolutnie fascynująca i nieco niepokojąca. […]
09.08.2020
Inne sporty
09.08.2020

Cóż tam, panie, w F1? Mercedes już nie trzyma się (aż) tak mocno

Cztery wyścigi i koniec. Już wiemy, że w tym sezonie Formuły 1 nie ziści się scenariusz, w którym wszystkie Grand Prix wygrają kierowcy Mercedesa. Lewisa Hamiltona i Valtterego Bottasa wyprzedził dziś Max Verstappen. Holender po raz kolejny udowodnił więc jedno: że za kierownicą jest absolutnym kozakiem. I choć na dłuższą metę w rywalizacji z Mercedesem […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Quiz piłkarski. Najlepsi na świecie w 2006

Postanowiliśmy odświeżyć naszą małą serię quizów, w której sprawdzamy, czy znacie najlepszych piłkarzy na świecie w poszczególnych latach. Najlepszych według twórców gry FIFA. Był już rok 2020, był 2012, teraz cofamy się do edycji z 2006. Poprzeczka ląduje bardzo wysoko, bo z ręką na sercu możemy przyznać, że o niektórych z docenionych poniżej piłkarzy zdążyliśmy […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Podbeskidzie stawia na młodzież. Dwa talenty z I ligi zagrają w Bielsku

Podbeskidzie Bielsko-Biała porządnie zbroi się przed powrotem do Ekstraklasy. „Górale” lada chwila ogłoszą dwa ciekawe transfery. Beniaminek ligi tym razem nie sięga po zagranicznych zawodników, a po sprawdzonych na pierwszoligowym poziomie młodzieżowców. Sprawdzonych i wyróżniających się, co chyba zamyka temat ewentualnych problemów ze spełnieniem tego wymogu przez ekipę spod Klimczoka. Jak udało nam się ustalić, […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Po ratunkowej euforii przychodzi proza życia

Zawodnik testowany, zawodnik testowany, zawodnik testowany, do tego Mateusz Cetnarski i oczywiście Jacek Kiełb. Korona Kielce zwyciężyła we wczorajszym meczu towarzyskim z ŁKS-em Łódź, ale jeśli chodzi o personalia – ten sezon może być dla klubu diabelnie ciężki. Powoli kończy się euforyczny nastrój związany z uratowaniem klubu z rąk niemieckich właścicieli, zaczyna się za to […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Bartosz Kapustka bardzo blisko Legii. Czy to będzie hit również na boisku?

To się musiało tak skończyć. Bartosz Kapustka po nieudanym pobycie za granicą na 99 procent wraca do Polski. Wychowanek Tarnovii Tarnów niemal na pewno zasili szeregi Legii Warszawa, która nie tylko w tym okienku zerkała w jego stronę. Tak po prawdzie, szkoda, że nie stało się to przynajmniej rok wcześniej, straciłby mniej czasu. Ten transfer […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Mistrz Kosowa albo Irlandii Północnej. Legia już wie, kogo musi ogolić w I rundzie eliminacji LM

Tak, to prawda, tegoroczne europejskie puchary są trochę absurdalne. Z jednej strony dopiero co Barcelona odprawiła z kwitkiem Napoli, z drugiej dzień później Legia Warszawa poznaje potencjalnych rywali w grze o Ligę Mistrzów. Ale cóż, narzekać nie będziemy. I mistrzowie Polski raczej też nie, bo w Nyonie wylosowano im najlepszą z możliwych opcji. Legia zagra […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Z Mullerem nie wyszło, wyjdzie z CR7? Kolejny rekord w zasięgu Lewandowskiego

Początek spotkania Bayernu z Chelsea. Robert Lewandowski przyjmuje piłkę po podaniu w pole karne, bramkarz nie ma wyboru – trzeba faulować. Rzut karny, Polak strzela na pewniaka. Szybki skok do końcówki meczu – dośrodkowanie, Robert skacze najwyżej. Drugi gol. Doppelpack. Co w tym takiego niezwykłego, że o nim przypominamy? Ano to, że Polak ma już na […]
09.08.2020
Weszło
08.08.2020

France Football, przestańcie nam Lewego prześladować i dajcie mu Złotą Piłkę

Gdy France Football ogłosiło decyzję dotyczącą anulowania plebiscytu Złotej Piłki, w naturalny sposób najbardziej pokrzywdzony wydawał się Robert Lewandowski. Miał fenomenalny rok, grał świetnie na wszystkich frontach, był faworytem bukmacherów. Wtedy jednak i my sami tonowaliśmy nastroje: poczekajmy na Ligę Mistrzów. Poczekajmy na wyczyny Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, na to gdzie dojdą poszczególne kluby. I […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Barcelona pozamiatała przed przerwą. Napoli nie zdołało odpowiedzieć

Czwartek. Roma gra z Sevillą, Giallorossi przegrywają 0:1, a rywale strzelają drugą bramkę. Sędzia ją uznaje, mimo że wcześniej faulowany był Edin Dżeko. Włosi są niepocieszeni, narzekają, że błąd wykluczył ich z walki o trofeum. Piątek. Juventus gra z Lyonem, potrzebuje wygranej dwiema bramkami. Jest to możliwe, jednak plan szybko się komplikuje – arbiter dyktuje mocno absurdalny […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dzień pod znakiem Juventusu – Pirlo przejmuje ster po Sarrim

Tak, wiemy, sporo dziś u nas Juventusu, ale nie ma się co dziwić. Najpierw Bianconeri zaliczyli – co tu dużo mówić – mega wpadkę odpadając z Lyonem, którego za rok nawet nie będzie w grze o europejskie puchary. Już wtedy spekulowano, że dni Maurizio Sarriego w Turynie są policzone. Cóż, okazało się, że nawet nie dni, a […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020