Zareagowałem jak zawsze – poszedłem się napić. Gdyby podczas swojej piłkarskiej kariery Tony Adams prowadził pamiętnik, to zdanie zapisywałby na większości kartek. Bo Adams miał dwa nałogi. Futbol, w którym nieustannie prześladowała go obsesja perfekcjonizmu i picie, które całą tę drogę do upragnionego ideału utrudniała.

Uzależniony. To nie jest łatwa historia o złotym chłopcu

KUP KSIĄŻKĘ „TONY ADAMS. UZALEŻNIONY” W SKLEPIE WESZŁO >>

„Uzależniony” to nie jest cukierkowa opowieść o chłopaku, który dziennie wykonuje kilka tysięcy brzuszków, je bezglutenowo i tylko o określonych porach, a w międzyczasie pomaga setkom organizacji charytatywnych. To historia faceta, który upadał ze schodów, rozbijał sobie butelki po piwie na głowie, a który jednocześnie na boisku potrafił prowadzić Arsenal do największych sukcesów w historii tego klubu. Świetnego piłkarza, którego długich dwanaście lat ryzykownego picia doprowadziło do momentu, w którym w jednym z londyńskich pubów rozpłakał się i w którym poczuł, że mimo wszystkich triumfów na boisku, tak naprawdę przegrał swoje dotychczasowe życie.

Każdy sukces, ale i każde niepowodzenie, każdy ból i każdą słabość twardego jak skała defensora natychmiast zalewało morze alkoholu. Picie zaczynało się na długo przed otwarciem pubów i zwykle kończyło się w chwili, gdy defensor Arsenalu nieświadom tego, gdzie spędził ostatnią noc budził się z poczuciem winy, które można było zagłuszyć tylko w jeden sposób. Kolejnym wypełnionym po brzegi kuflem.

Kapitan na boisku i człowiek nie potrafiący spędzić kilku letnich dni ze swoimi dziećmi nie kończąc zalanym w trupa w jednym z hotelowych pokoi. Zwycięzca, gdy trzeba było zatrzymywać najlepszych snajperów w historii Premier League, a jednocześnie przegrany. Dzięki szlifowanemu przez doskonałych trenerów talentowi, skazany na sukces, przez swój nałóg – skazany na dziewięć miesięcy więzienia za jazdę po pijaku.

Gdy brnie się przez kolejne kartki, na których Adams opowiada otwarcie o poczuciu własnej wartości i z których aż kipi pewność siebie, trudno uwierzyć tym fragmentom, w których legenda Arsenalu przyznaje się do swoich wielkich słabości. Bo taki właśnie jest „Uzależniony”. Pełen kontrastów sprawiających, że jeszcze mocniej uderza w nas historia nałogu człowieka, uchodzącego wśród kibiców za opokę. Ostoję. Za mężczyznę absolutnie niezłomnego. Którego nos – jak sam mówi – sześć razy zmieniał kształt i który potrafił zostawać bohaterem drużyny, gdy głową zszytą 29 szwami na pamiątkę po upadku ze schodów zdobywał bramkę na wagę zwycięstwa jego Arsenalu.

Bo to z całą pewnością była jego drużyna. Już jako wchodzący do pierwszego zespołu nastolatek nie miał oporów przed rozstawianiem po kątach starszych i bardziej doświadczonych od siebie. Nieprzypadkowo został najmłodszym kapitanem w historii Kanonierów, dla których później przez niemal dwie dekady rozegrał ponad 600 meczów. W tym – kilka naprawdę wielkich, jak choćby zwycięski gol z półfinału FA Cup z 1993 przeciwko największemu rywalowi Arsenalu, Tottenhamowi. Temu z Gascoignem, Linekerem, zdolnemu rozłożyć każdego ówczesnego rywala na łopatki.

Podróż z Adamsem przez kolejne szczeble jego zawodowej kariery to jednak bynajmniej nie lot pierwszą klasą z Dubaju do Nowego Jorku. To podróż rozklekotaną jak życie Tony’ego w czasie walki z nałogiem furą z kilkusettysięcznym przebiegiem i bez sprawnej klimy przez najbardziej wyboiste drogi jego pamięci. Za to z przewodnikiem, którego poruszającej opowieści można słuchać długimi godzinami.

KUP KSIĄŻKĘ „TONY ADAMS. UZALEŻNIONY” W SKLEPIE WESZŁO >>

***

Zwycięzcy konkursu (nagroda – książka „Tony Adams. Uzależniony” za darmo do dowolnego zamówienia w Sklepie Weszło):

Jakub Zdancewicz

Mateusz Kmieć

Marcin Smyk

Łukasz Abramczyk

Kuba Duda

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments