O umyślności słów kilka

Marzec 7, 2018 in Bez kategorii

Znacie zagadkę Stańczyka? Według legendy miał założyć się, że w Polsce, wśród wszystkich zawodów, najwięcej jest lekarzy. Aby to udowodnić, wyszedł z bolącym zębem na krakowski rynek, każdy przechodzień, widząc go, dawał mu skuteczną (przynajmniej według samozwańczych lekarzy) metodę na pozbycie się bólu.

Po meczu Legia – Lech okazuje się jednak, że każdy Polak jest sędzią piłkarskim. I to lepszym, niż jakiś tam sędzia międzynarodowy. A ja nie będę gorszy, więc też się wypowiem.

Kontrowersje budzą dwie sytuacje: ręka w polu karnym i to dziwne coś, co Jędrzejczyk zrobił Situmowi. Obie te sytuacje mają wspólny mianownik: umyślność. I dziś pochylimy się nad tym terminem oraz nad przepisami odnoszącymi się do ww. sytuacji.

Ale ostrzegam, że będzie dziwnie, bo spojrzenie ma mecz będzie mocno odmienne, w porównaniu do tego, co widzieliście do tej pory.

Zacznijmy od tej nieszczęsnej ręki, bo to o nią najwięcej dymu. Najpierw cytat z Przepisów Gry:

Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub ramieniem.

Potem mamy jeszcze wskazówki dla sędziego jak to ugryźć, ale to sobie na razie darujemy. Sam przepis jest prosty jak jebanie. Warto też zauważyć, że nic nie mówi o tym, jak znaczne szkody musi ta ręka spowodować, żeby została uznana, czyli delikatne smyrnięcie, które nie wpływa na tor lotu piłki jest tym samym przewinieniem, co zbicie jej po siatkarsku. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to słowo „rozmyślnie”. Co to znaczy? Szperanie w Przepisach Gry nie da nam odpowiedzi, choć autor użył tego słowa jedenastokrotnie, nigdzie wyjaśnienia nie ma, dlatego też, aby zinterpretować ten przepis, musimy się odnieść do źródeł zewnętrznych. Może niektórych to zdziwi, ale będzie to… Kodeks Karny.

Umyślność w prawie karnym jest jednym z ważniejszych zagadnień, konieczne jest więc unormowanie tej kwestii w miarę dokładnie. Tak też się odbywa w art. 9 § 1 KK. Cytat:

Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.

Z umyślnością jest taki problem, że nie da się jej ocenić obiektywnie: w końcu nikt nie wie, co siedzi w głowie Kostewycza, oprócz niego samego. Musimy więc ocenić to na podstawie jego zachowania.

Czy chciał dotknąć piłkę ręką? Nie, i co do tego nikt nie ma chyba wątpliwości.

Czy przewidywał, że podnosząc ręce do góry, może dotknąć piłkę, będącą nad nim, ale mimo to, zrobił to? O, to już bardziej. Cytując pewną mądrą książkę, „Świadomość wysokiego stopnia prawdopodobieństwa popełnienia czynu zabronionego może świadczyć o tym, że sprawca godził się na popełnienie tego czynu.” Podejrzewam, że nawet piłkarz wie, że wyciągnięcie rąk w polu karnym, gdy obok jest piłka, to proszenie się o kłopoty.

Aha, czyli ręka była! – można zawołać. Ano można, ale warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. O nieumyślności. Nieumyślność, jak się można domyślać, to coś odwrotnego do umyślności. Istnieje wtedy, gdy czyn jest popełniony, ale gdy dzieje się tak dzięki niezachowaniu ostrożności. I to byłaby furtka dla Kostewycza, gdyby nie fakt, że unosząc ręce sprowokował sytuację oraz, że będąc obrońcą, powinien wiedzieć, jak zachować się w obronie.

Przejdźmy teraz do drugiej sytuacji, czyli Jędrzejczyk. Znów najpierw cytat z Przepisów Gry:

Zawodnik zachowuje się gwałtownie, agresywnie, gdy używa lub próbuje użyć nieproporcjonalnej siły bądź brutalności w stosunku do zawodnika drużyny przeciwnej, kiedy nie walczą o piłkę oraz wobec współpartnera, osoby funkcyjnej, widza, lub jakiejkolwiek innej osoby, bez względu na to, czy doszło do kontaktu.

Co więcej, zawodnik, który nie walcząc o piłkę, celowo uderza przeciwnika lub jakąkolwiek inną osobę w głowę lub twarz, czyniąc to przy użyciu dłoni lub ręki, winny jest gwałtownego, agresywnego zachowania, chyba że siła uderzenia była minimalna.

Czy zachowanie Jędrzejczyka było umyślne? To na pewno, według naszej analizy, przecież nie machnął ręką, żeby zabić komara.

Czy użył ręki lub dłoni? No raczej.

Czy uderzył w głowę lub w twarz? Tu już trochę trudniej. Trafił w brodę i szyję, broda należy do twarzy, więc przesłanka została spełniona.

Czy siła była minimalna? Tak, prawdopodobnie większość z nas jest dużo mocniej obijana w komunikacji miejskiej, Situm dodał wiele od siebie.

 Zgodnie z tym wszystkim, wykluczenie z gry się nie należało, Jędrzejczyk zrobił to za lekko i należała się za to żółta kartka. Z drugiej strony, czy takie zachowanie przystoi reprezentantowi Polski? Dlatego mam nadzieję, że konsekwencje za to poniesie poza boiskiem.

 

3
1

Weszło versus Grabara

Lipiec 26, 2017 in Bez kategorii

Słowem wstępu, Grabarę pewnie większość z was kojarzy. Bramkarz rezerw Liverpoolu, ostatnio znany głównie z tego, że nie pojechał na Euro U21, plus ze swojego śmieszkowania na Twitterze, gdzie przepycha się z innymi gwiazdami polskiego TT, czyli Zibim i Weszlakami. I tak się złożyło, że trafiłem właśnie na trochę grubszą i dającą do myślenia akcję.

 

http://static.fangol.pl/content/d/4/a/d4a99386d2b3929bd9267a0bffeb5456-598.jpg

7
0

Czesław dzwoni do Sunderlandu

Czerwiec 7, 2017 in Bez kategorii

Wchodzę sobie spokojnie dzisiaj w internety, a tu taki news, że dostałem mikrozawału. Otóż, okazuje się, że nie tylko Probierz chce spróbować swoich sił za granicą. Oto link.

Czemu Weszło milczy w tym temacie? Przecież Czesław jest przyjacielem rodziny, powinno być tu o nim głośno, nawet jeśli, cytuję, „Jedynym plusem jego kandydatury jest to, że nie ma pracy”.

11
0

Pawka, coś ty znowu…

Marzec 25, 2017 in Bez kategorii

Miałem pisać komentarz, no ale byłoby za długie, a długich komentarzy nikomu nie chce się czytać.

Już od kilku dni mam taki zwyczaj, że poranki zaczynam od wjebania się na parapet z kawą, papierosem i telefonem, na którym robię przegląd Internetów. Dzisiaj było podobnie, odpalam Facebooka, a tam na samej górze news o śmierci Zarzecznego. Pierwsza myśl to, przyznaję się, „Pawka, co ty kurwa za krzywą akcję odpierdalasz”. No ale jednak okazało się to prawdą…

Zarzeczny był chyba najdziwniejszym ostatnio dziennikarzem sportowym. Jebany pijak, tłusty jak Maradona na emeryturze, ubrany w stylu bezdomnego, mitoman z ego wielkości swojego brzucha, często pierdolący bez sensu i wkurwiający kogo się da. Na jego widok otwierał mi się nóż w kieszeni, do jego nazwiska zawsze dodawałem przedrostek „jebany”. Jeśli czytałem albo oglądałem coś od niego, to moim głównym celem w tym było wyszukiwanie jakichś błędów żeby się potem ponabijać.

I tak sobie dzisiaj myślę o Zarzecznym. I dotarło do mnie, że jemu właśnie o to chodziło.

Z drugiej strony, był naprawdę inteligentnym człowiekiem, wyrazistym dziennikarzem, w odróżnieniu od stad tych dzisiejszych misiaków, którzy wchodzą sobie nawzajem w dupki, opowiadał zajebiste anegdotki, które śmierdziały fejkiem na kilometr, ale i tak bawiły, był jednym żelaznym legionistą w mediach, który nie wkurwiał mnie tym (Stano, oj, nie łapiesz się tutaj). Potrafił przyjebać jakimś tekstem, z którego nie wiadomo było czy się śmiać, czy płakać, a jak się nad nim zastanawiało choć chwilę, to się okazywało, że miały one taką głębię, że rozpierdalało to mózg, zwłaszcza gdy uświadomiło się sobie, że to przemyślenia alkoholika. Po prostu był kwintesencją tego, czym jest dla mnie Weszło, stroną gdzie szydzi się i odpierdala krzywe akcje, ale tak, by merytorycznie było dobrze. Inna sprawa, że Weszło w rzeczywistości już jest tubą legijną z gimbohumorem i relacjami z Livescore, gdzie na główną gwiazdę jest kreowany ajronmen Gapa, mający prawdopodobnie jakieś kwity na Stanowskiego, bo nikt z IQ na plusie nie dopuściłby go do pisania tak po prostu.

Aha, i śmieszy mnie w chuj to dzisiejsze lizanie Zarzecznego po zimnym już rowie. Jakby się za życia dowiedział jakie komentarze będą na Weszło po jego śmierci, to tego zawału dostałby już znacznie wcześniej.

W każdym razie, Pawka, co by ci tu powiedzieć na pożegnanie, pomijając już fakt, że i tak tego nie przeczytasz. Może to, że nawet twoja śmierć jest takim samym popierdolonym odpałem, jak te, które robiłeś za życia.

12
1