• Wielkie zwycięstwa potrafią być inspirujące. Odwracać losy sezonu. Euforia, jaką za sobą niosą – natchnąć do niesamowitej serii zwycięstw. By wspomnieć rekordową passę Manchesteru City, której jednym z pierwszych m[…]

    • Jurgenowi życzę jak najlepiej ale w porównaniu do BVB jest jedna różnica: w Bundeslidze poza Bayernem i w porywach mocniejszymi średniakami typu Bayer i Schalke czy Wolfsburg, Borussia nie miała konkurencji. W Anglii jest inaczej: o LM bije się 6-7 zespołów a i reszta jest – mimo wszystko – na wyższym poziomie niż zespoły bundesligi.

      • derlis odpowiedział/a 12 godzin temu

        Boże, ten mit dalej istnieje?

        • Dlaczego mit skoro w 1/8 finału LM jest 5 drużyn angielskich i jedna niemiecka? Nawet w „kryzysowych” latach liga anielska w LM nie wyglądała aż tak słabo (półfinał Chelesa w 2014,półfinał City w 2016 roku). Blado to wygląda na tle hiszpańskich zespołów, ale to się tyczy całej Europy, a nie tylko LM.

          • Ale mi chodzi o mit ligowy, nie europejski, bo w Europie nareszcie odżyli, nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, bo w końcu więcej angielskich firm na scenie międzynarodowej to więcej ciekawych pojedynków
            Nie rozumiem jednak jak można mówić, że jest walka iluś tam zespołów, skoro sytuacja jest taka sama jak w 3 pozostałych najsilniejszych ligach? Jeden zespół odjechał na +10 punktów, a reszta bije się o miejsca 2-7 z niewielkimi różnicami
            W Bundeslidze te różnice między miejscami pucharowymi są przecież nawet mniejsze niż w Anglii
            Patrzmy na aktualne tabele ligowe i poczynania drużyn, a nie na mity i historię zespołów, które od lat szukają swojego dawnego poziomu

            • Dyskusja jest nieco akademicka, choć przychylałbym się do opinii, że to nie mit, ale kłócić się nie mam zamiaru, bo to odczucia czysto subiektywne, a wynikają z tego, że cholernie lubię oglądać Angielską ligę.

    • To samo bylo za czasow Rodgersa i Beniteza, to tkwi w DNA The Reds, piekne i wysokie zwyciestwa z silnymi i porazki i remisy ze slabiakami. Mam jednak wrazenie ze pod okiem Kloppa ta sytuacja ulegnie zmianie i w przeciagu 2 lat Puchar Mistrzow albo Mistrzostwo Anglii wroci na Anfield. Niemiec wzmocnil dziurawa obrone van Dijkiem, jeszcze tylko jakis bramkarz (moze Garbara?) i pomocnik ktory potrafi przetrzymac pilke i zwolnic tempo gry kiedy trzeba i bedzie dobrze.

    • bardzo fajny artykuł.

    • Żeby myśleć o zdobywaniu trofeów, Liverpool musi sprowadzić: a) poważnego bramkarza, bo na ten moment ma dwóch błaznów b) co najmniej dwóch obrońców, to co wyprawiają Gomez, Lovren czy Klavan nie mieści się w głowie C) klasowych zmienników na pozycje w ofensywie, bo fakt jest taki, że mamy trio Salah-Firmino-Mane, Sturridge który chce odejść, Ings, którego w ogóle ciężko określić i Lallana, który chyba lepiej czuje się w drugiej linii. Pomoc wygląda bardzo dobrze i to chyba jedyna formacja nie wymagająca korekt. W tym sezonie mają szansę na 2 miejsce i przy dobrych wiatrach półfinał Ligi Mistrzów, to maks co Klopp może w tym sezonie wycisnąć.

      • Czyli wymienić pół drużyny, co zresztą starają się od lat robić. Polityka kadrowa Liverpoolu chyba nie nadąża za wymogami walki o najwyższe cele w lidze. Rywale są zawsze klika kroków z przodu i tak od lat. Na jeden fajny transfer, przypada dwa-trzy raczej nietrafione. Za dużo zawodników przeciętnych, a już obsada pozycji bramkarza to już nawet nie wisienka, czy truskawka, ale arbuz na torcie.
        Kloppa lubię, choć może bardziej za charyzmę i styl gry, który zaszczepił drużynie, ale wydaje mi się, że pracuje już wystarczająco długo, by móc powiedzieć, że nie popchnął tej drużyny na wyższy poziom. The Reds lepiej się ogląda, ale wyniki? Nihil novi.

        • Nie no, nie pół drużyny, jakichś 5 zawodników (na kadrę liczącą ponad 20 gości). Fakt faktem, niektóre transfery są przeprowadzane bez sensu, ale jednak za Kloppa coś drgnelo. Wystarczy przypomnieć zaciag przed sezonem 14/15, z kasy za Suareza-Lallana, Can, Lovren, Lambert(?!), Markovic, Balotelli, możliwe że ktoś mi wyleciał z głowy. Czyli tak naprawdę dwóch zawodników na niezłym poziomie, reszta szrot. Za Jurgena aż takie patologie się nie zdarzają, oczywiście byy drogie transfery, ale generalnie się spłacają. Dużym minusem jest to, że ci topowi piłkarze permanentnie odchodzą z klubu. To w kwestii transferów. A jeśli chodzi o wyniki, uważam że są o wiele lepsze. Klopp jest trenerem 3 sezon, ale dopiero drugi od początku. Awansował do Ligi Mistrzów, w tym sezonie najprawdopodobniej też mu się to uda, kto wie, być może Liverpool coś w tej edycji osiągnie, co byłoby dużym sukcesem. Kiedy ostatni raz tak było? Nie licząc jednego sezonu Rodgersa, który odpadł potem w grupie z Basel-za Beniteza w kampanii 08/09, potem aż do przyjścia Kloppa były miejsca 6-9 właśnie z tym jednym wyjątkiem

          • Oczywiście z tym „pół drużyny” koloryzuję, myślę, że wiesz co mam na myśli.
            Nie napisałem też nic o szrocie, bo takiego nie pamiętam. Twierdzę tylko, że wielu kupionych zawodników to po prostu półka niżej, niż oczekiwania z nimi związane. Co do reszty zgoda. Trafne obserwacje.

    • No dobrze tylko co z tego wynika?
      Można sprawdzić jeszcze czy jeśli w dniu poprzedzającym mecz świeciło słońce to wygrywali częściej niż jak były chmury?
      Czy autor ma jakąś tezę czy tylko tabelki zrobił?

      • Głos rozsądku. Ja też porobiłem różne tabelki i wyszło mi, że jeżeli na MŚ w grupie zremisujemy 0-0 z ekipą z Afryki, to wyjdziemy do drugiej rundy. A jeżeli pokonamy w grupie ekipę z Ameryki Pd., to nawet mamy medal.

    • Klopp ma dwa problemy:
      1. On przy wyniku 4-1 dalej każe z uporem maniaka naciskać na rywala tym całym Gegenpress, zamiast kontrolować grę
      2. Jego zespoły napierają na ofensywę jeszcze bardziej niż Guardioli, czym jeszcze bardziej lekceważą defensywę
      Jest w klubie trzeci sezon, a ten dopiero lekko zaprogresował. Dalej jest pełno meczów w których frajersko gubią punkty i przeplatanie świetnej gry słabą. Brak regularności to problem Liverpoolu już od lat, który do tej pory nie został rozwiązany
      Wydaje się, że Klopp stopniowo zaczyna sobie z tym radzić, i oby tak dalej, tylko że na boisku widać jak naciskając na pewne aspekty zaniedbuje inne

      • Obyś miał rację, ale czy nie uważasz, że strasznie długo zajęło mu osiągnięcie tego lekkiego (chyba jednak dość dyskusyjnego) progresu?

        • Oczywiście, że uważam
          Ja nie jestem oczywiście jednym z tych januszy, których pełno chociażby u najwyższych stołków polskich klubów, którzy chcą mieć efekty od zaraz, a jak nie to won z trenerem.. ale nie popadam też w drugą skrajność, no bo 3-4 lat jednemu gościowi nie widząc efektów raczej bym nie dał, choć to w w sumie w zależności od aspiracji klubu u którego sterów bym akurat był
          Jestem pomiędzy. Uważam, że po jednym sezonie prowadzenia klubu przez jednego trenera, ten powinien mieć już w miarę wpojony jego styl gry i ogólną filozofię
          Pierwszy sezon to sezon przejściowy, więc to zawsze darowałem i uznawałem za czas, ktory należy dać trenerowi i klubowi na wzajemne zaznajomienie się ze swoimi racjami Dopiero od drugiego sezonu zaczyna się zabawa
          Guardiola dostał czas w Manchesterze City i póki co nieźle zaprogresował, między tym sezonem a zeszłym brak porównania
          Manchester United przy Mourinho również wygląda o niebo lepiej niż ten Moyesa i van Gaala. Nie jest to co prawda jakiś ogromny progres, no ale jednak róznicę widać, chociażby w tym, że w tym sezonie są w czubie, no i w LM póki co idzie świetnie (drużyny z którymi dane im się było tam zmierzyć to inna kwestia)
          A Klopp? Trzeci sezon, a ja widzę niewielką róznicę
          Widzę obfitą napierdalankę z przodu przy jednoczesnym zaniedbaniu poczynań z tyłu, czyli dokładnie to samo co chociażby u Rodgersa, ale u niego to przynajmniej ofensywa wyglądała w miarę składnie (podobnie jak u Niemca), bo Liverpool Hodgsona i Dalglisha to była już w ogóle czysta loteria, nic tam nie grało
          Jednak samo sprowadzenie dobrego obrońcy (w tym przypadku van Dijka) nie wystarczy, jego trzeba jeszcze nauczyć gry w danym systemie, a czy to się Kloppowi uda, to nie wiadomo

          • No właśnie… System fajny dla oka, bo ja ten Liverpool cholernie lubię oglądać, ale taktycznie często na poziomie orlików. Mecz z ManCity to zresztą świeżutki i doskonały przykład. Są troszkę takimi prawdziwkami w swojej grze, ale lubię ten smak.

      • Taktyka Kloppa to błędne koło: mamy superatak, więc odpuszczamy obronę, a przez to mamy nędzną obronę i musimy skupiać się na ataku. Wielkie drużyny buduje się podobno od tyłu, a sukcesy osiągają, wygrywając po 1-0 mecze, w których nie idzie. Tego w Liverpoolu jeszcze długo nie będzie – brakuje co najmniej 3 obrońców i defensywnego pomocnika.

    • Panie Szymonie jest kamień węgiełny od węgła (rogu) który wmurowuje się pod narożnikiem budynku

  • – Ojciec nienawidził piłki nożnej. Ciągle powtarzał, że jest bez sensu. Był żeglarzem, startował w różnych zawodach. Mówił, że to jest dyscyplina dla prawdziwych mężczyzn. Ale rodzice w końcu uszanowali nasz[…]

    • Gytkjaer to na prawdę świetny gość. Chyba jedyny piłkarz w tej lidze, z którym wywiady lubię czytać. Niezły piłkarz i ciekawy człowiek. W naszym smutnym jak dupa kraju taka osobowość szczególnie się wyróżnia. Jest czego zazdrościć Lechowi

      • Jeden z nielicznych piłkarzy, który ma normalną dziwczynę, a nie glonojada z galerii. Zapowiadał się na większego oszołoma niz Bille, ale na szczęście okładka tym razem gorsza od książki.

        • Zależy co normalnością nazywać. Dziewczyna-rybak na pewno nie jest zwyczajna :) ale to tylko świadczy o tym, że facet wyrasta osobowością i takimi nietuzinkowymi ludźmi lubi się otaczać

          • Dziewczyna rybak jest wynikiem skandynawskiego egalitaryzmu, chyba takiego na serio, a nie na pokaz jak w zachodniej Europie. Społeczeństwo francuskie czy brytyjskie jest nadal społeczeństwem klasowym, tam robociarz ma marne szanse u biurwy z urzędu gminy, a pan inżynier nie będzie się kolegował z facetem od łopaty. W Skandynawii podobno księgowa ze śmieciarzem to nie dziw, a zawodowi pisarze chadzają na piwo z budowlańcami i rybakami. U nas coś podobnego chyba jedynie na Górnym Śląsku, dyrektorzy kopalni mieszkają płot w płot z szeregowym górnikiem, a sam znam doktora habilitowanego i kolejarza maszynistę po zawodówce co się odwiedzają od lat i degustują trunki.

      • czy ja wiem. kibice wykleci chyba go nie lubia za te fotki, bo im przypomina o ich ukyrwanej orientacji.

    • Gytkjaer czy Tetteh to świetni ludzie poza boiskiem. Być może to czysty przypadek, ale cieszę się, że Lech sprowadza takie osobowości.

    • Ciekaw jestem czy to tylko plotka czy naprawdę szukaja pomocnika. Jest Moulin, Antolic, Mączyński i od biedy Kopczyński. W ostatnim sparingu bardzo dobrze na tej pozycji zagrał Remy. Nie lepiej poszukać jakiegoś porzadnego skrzydłowego na prawa stronę albo konkretnego stopera albo bramkarza?

      • maczynski? legia chyba aspiruje do wejscia do lm, a nie odpadniecia z jakimis maltanczykami.

      • też mnie dziwiła ta determinacja w szukaniu defensywnego pomocnika , widocznie trener uważa ,że to jest priorytet , Moulin ,Antolic i Mączyński to bardziej ósemki , typowa szóstka to Kopczyński , za słaby widocznie

        • Bielik jest kontuzjowany 3 do 5 tygodni wyłączony z treningów do Legii raczej nie przyjdzie, po za tym Wenger woli dać go do ligi angielskiej

  • „Boisko w miejscowości Marina d’Or ma ubytki w trawie. Nawierzchnia nie jest zbyt równa, na jednym polu karnym sterczy garb, momentami trudno przewidzieć, jak odbije się piłka” – tak „Przegląd Sportowy” opisuje[…]

    • Jezu, jak dobrze, że Kiko już w Wiśle nie ma. :-) Bo strach się bać co by jeszcze wymyślił po dziurawym boisku. Tylko mam jedno pytanie: Ludzie w klubie nie widzieli jak to boisko wygląda?! Naprawdę wstyd. Dobrze, że już zmienili miejscówkę.

      • „Zgrupowanie organizował poprzedni trener Kiko Ramirez.” – To jest ciekawe, ale mam nadzieję, że to jakiś skrót myślowy dziennikarza. Rozumiem, że Kiko mógł zaproponować bazę: „Mam takiego koleżkę z boiskiem, chodźcie tam pojedziemy”, ale nie sposób sobie wyobrazić, że ORGANIZOWAŁ zgrupowanie. Ale to, że nikt w klubie nie wpadł na pomysł, żeby sprawdzić co to za warunki tam są, świadczy albo o totalnej amatorce, albo o jakimś absurdalnie dużym zaufaniu do Kiko w każdym temacie, na który się wypowie.

        • założę się, że nikt w klubie tego nie sprawdził, bo nikomu się nie chciało. A Kiko nie widział tam nic złego, w końcu jego 3-ligowe kluby były zadowolone. Zresztą na bank prezes Wisły też – bo tanio, a tylko cena sie dla niego liczyła.

          • cytat z PS,,Krakowianie mają tam do dyspozycji dwa boiska, ale nie są w najlepszym stanie. Są nierówne, w niektórych miejscach brakuje trawy. Joan Carrillo robi dobrą minę do złej gry. – Nie jestem zadowolony w stu procentach, ale ośrodka treningowego już nie zmienimy. Gospodarze zapewniają, że robią wszystko, by boisko z dnia na dzień było coraz lepsze. Nie szukamy wymówek, a rozwiązań – mówi hiszpański trener. Krakowski klub rozpoczął prace nad organizacją obozu, gdy trenerem był jeszcze Kiko Ramirez, ale obiekty były też wizytowane przez ludzi nowego szkoleniowca.
            I tyle na temat

          • Zawsze się fajnie i wygodnie „jedzie” po kimś kogo już nie ma i nie będzie miał możliwości by się obronić i wytłumaczyć 😀
            Kiko trenerem był jakim był, ale zwalanie na niego wszelkich win natury nawet organizacyjnej trąci amatorszczyzną trochę.

      • Widzieli w październiku, wtedy mogło ono inaczej wyglądać, ewentualnie jeżeli wyglądało tak jak wyglądało to mogli dostać zapewnienia że poprawią jego jakość. Kiedy Boniek bookował zgrupowanie w Arłamowie to tam w ogóle nie było żadnego boiska na którym można przeprowadzić normalny trening :)

        • Skoro jeżdżą tam kluby z 2. Bundesligi to dramat? Widocznie coś zawalili na miejscu w tym roku, nie wierzę że takie Kaiserslautern, mające przecież bardzo dobre warunki u siebie, jak i 3/4 drużyn z tego poziomu, pojechałoby do ośrodka w którym jest tak tragicznie.

          • pytanie które z 2 Bundesligi przyjeżdząją, jak często i kiedy były ostatnio. Czy Kaiserslautern i Hannover, czy raczej Wurzburger Kickers i Jahn Regensburg?

    • Wiem, że najprościej wszystko zrzucić na poprzednika ale jak rzeczywiście trener organizuje obóz szkoleniowy to coś w klubie jest popieprzone. Zapewne to tanie wymówki nieudaczników, którzy w Wiśle jeszcze pracują i nie potrafią przyznać się do winy.

    • Mane, Salah, w sumie jest kilka gwiazdek z Afryki które mają świetny sezon i mogą zabłysnąć na mundialu. Generalnie jednak nie spodziewałbym się wielkich wyników od Senegalu czy Egiptu. Napsuć krwi mogą każdemu ale z typowo turniejowymi rywalami będą bez szans. Co prawda Pele kiedyś zapowiadał że kwestią czasu jest aż drużyna zz Afryki wygra mistrzostwo świata, ale wszyscy wiemy jak ostatnio im się nie wiodło, chociaż wypada przyznać że Egipt to nie tylko Salah a Senegal to nie tylko Mane. Koulibaly z Napoli, Kouyate z West Hamu, Gueye z Evertonu. Ogólnie całkiem solidny skład.

      PS. Zaryzykuję i zaproszę do wpisu o właśnie Salahu. Myślę że dosyć ciekawa opowieść i wiele faktów których nie znacie. Mam nadzieję że będzie Wam się dobrze czytać 😉

      Mohamed Salah- Faron Futbolu

    • Dlaczego więc Wisła nie ogarnęła obozu w takiej np. Woli Chorzelowskiej koło Mielca, gdzie są duzo lepsze warunki?

    • ” Na takiej murawie trudno szlifowac technikę ” haha
      Technikę, to drogi redaktoru- szlifuje się w wieku 12 lat a nie 25 czy 30.

    • Aż przypomniał się hiszpański obóz Górnika za czasów Ojrzyńskiego.

    • Byłem zadowolony jak Jędza przychodził do klubu, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że teraz leci w chuja. Centralnie. A na rozmowę z prezesem to trzeba zasłużyć! Wymyślił piłkarzyk Murawski. Co jeszcze? Może Mioduski ma kawkę przynieść, ciasteczko, i poprosić pana piłkarza żeby się starał, bo to, że mu płaci to mało – rozmową trzeba zachęcić. Kogoś pojebało. Tak więc Arturze, weź się kurwa do roboty bo bardzo Cię lubię.

      • Jeżeli Jędza grał kontuzjowany, to nie mógł błyszczeć formą. Tylko co za debil wystawia kontuzjowanego piłkarza?

      • piłkarze lubią zapominać, że są tylko czyimiś pracownikami i moze w małym, wiejskim klubie to przejdzie, ale Legia to nie rodzinna firma, w której kazdy jest ze sobą na ty. Gdyby pracował w takim Apple też by domagał sie by prezes przychodził z nim negocjować?

        • Mam równie inteligentne pytanie.
          Prezes Apple’a zasiada na trybunach, by nadzorować i napawać się wykonywaniem zadań przez swych pracowników?

        • Myślę, że nie przetrawili jeszcze zmiany na stanowisku prezesa. Na ty i w the view to z Bogusiem byli (nie mam na myśli mówienia po imieniu). Jakoś nie kojarzę, by piłkarze Chealse czy innego topu coś burczeli na Abramowicza. Miałby Romek przyjść i prosić żeby się starali? Jak dla mnie paranoja.

          • Możliwe. Jednak szołbiznes, to inny styl prezesury niż fabryka. :)

          • Nie przypominam sobie żeby Abramowicz lub inny szanowany biznesmen obracając grubą kasa szedł do gazet i opowiadał że mu piłkarz chujowo gra albo pracownik X za wolno zapierdala w fabryce. Trzeba rozróżnić pewne fakty. Szopena podejście to pół celebryta pół prezes klubu Tęcza z filmu Miś. A leśny to już typowy parodysta. Pomieszanie kurwy z mułem. Prezes jak ulał na polskie warunki

            • A ja tak. Abramowicza nie, ale biznesmeni jak najbardziej. Z naszego podwórka: Klicki, Drzymała, Wojciechowski, Cupiał, czy nawet osoby rządzące krajem jak np. Kaczyński. Mówi bez ogródek, które ministerstwo działa słabo, wolno. Może? Może. Nie wiem czemu jesteście tacy wrażliwi. Arturowi się krzywda nie dzieje, świetnie zarabia, a Mioduski prawdę powiedział. Nie skłamał, nie obraził, nie wyolbrzymił. Zawodnik z taką pensją w polskich warunkach ma błyszczeć, a przede wszystkim zapierdalać. Tutaj tego nie ma. Ps z Romkiem przykład słaby – twoja racja.

              • Wszystkich których wymieniłeś nadają się do tarcia chrzanu a nie do prowadzenia poważnych interesów. Wg mnie prezes nie jest od tego. Jest trener, rzecznik prasowy. Prezes powinien to wezwać do swojego gabinetu i powiedzieć w „cztery oczy” zapierdalaj albo wypierdalaj. Niestety Jedza jest w dosc komfortowej sytuacji. Oby mu sie zachciało

    • Dobrze, że Milik ma tylko dwa kolana.

    • Jest nagonka na Kiko. Teraz będzie cykl artykułów, jaki to Kiko jest zły. Czy trener pierwszej drużyny jeździ oglądać boiska treningowe czy tym zajmuje się ktoś inny?

      • Zeby bylo smieszniej maja tam w rejonie swojego skauta i wystarczylo sprawdzić. Kiko to powinni wszyscy na Reymonta po dupie calowac ze nas z takiego bagna wyciągnął. Ale że się domaga zaległych pieniędzy i kasy za zerwanie kontraktu to jest zły i trzeba gownem obrzucic

        • Kontrakt Kiko nie został zerwany, Nadal jest zatrudniony w Wiśle. Został tylko zwolniony z obowiązku świadczenia pracy,

    • Ostatnio zarząd po fali sukcesów chyba trochę osiadł na laurach. W wielu aspektach robią dobrą robotę, ale parę rzeczy trąci prowizorką, jak na przykład ta sytuacja, czy brak zdecydowanej reakcji na zaległości Catanii (transfer Chrapka miał miejsce blisko 4 lata temu i nie został spłacony nawet w połowie, jasne, transfer organizował poprzedni zarząd, ale ten już jest 1,5 roku i nie zrobił nic żeby proces spłaty przyspieszyć). Umowa z LV Bet, mimo że pięknie opakowana, też jest na bardzo przeciętnych warunkach, nawet biorąc pod uwagę, że Wisła to średniak. No i to okienko transferowe jest przespane, nie tylko jeśli chodzi o nowych zawodników, ale również odpalenie niepotrzebnych. Po zatrudnieniu Carillo byłem umiarkowanym optymistą, teraz entuzjazm trochę opadł, jeśli nic się nie zmieni, na pewno ma u mnie duży kredyt zaufania, bo jeśli ktoś oczekuje po Brożku czy Boguskim czegoś więcej niż awansu do 8, to powinien chyba udać się na konsultacje ze specjalistą.

      • cytat z PS,,Krakowianie mają tam do dyspozycji dwa boiska, ale nie są w najlepszym stanie. Są nierówne, w niektórych miejscach brakuje trawy. Joan Carrillo robi dobrą minę do złej gry. – Nie jestem zadowolony w stu procentach, ale ośrodka treningowego już nie zmienimy. Gospodarze zapewniają, że robią wszystko, by boisko z dnia na dzień było coraz lepsze. Nie szukamy wymówek, a rozwiązań – mówi hiszpański trener. Krakowski klub rozpoczął prace nad organizacją obozu, gdy trenerem był jeszcze Kiko Ramirez, ale obiekty były też wizytowane przez ludzi nowego szkoleniowca.
        I tyle na temat

    • Gdyby Kiko nadal trenował Wiśle to by sie okazało, ze miejsce na obóz wybrał jeszcze Wdowczyk:)

  • – Byłem zafiksowany na Premier League, uwielbiałem tamten futbol, cały pokój miałem w plakatach graczy Czerwonych Diabłów i angielskiej reprezentacji – w niedawnym wywiadzie z Leszkiem Milewskim opowiadał o swoich[…]

    • Ej, ale niech ktoś powie o nim Nawałce.

      • Wyrzysk odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

        Jeśli faktycznie przejdzie do PL i będzie podstawowym bramkarzem, to chyba trzecie miejsce w reprezentacji będzie w zasięgu. Warunkiem jest gra, bo Skorupski może siedzieć i w klubie i w reprezentacji.

        • Nasza historia na ostatnich wielkich turniejach pokazuje, że bramkarz szykowany na 1 nie dogrywa turnieju do końca. Właściwie można napisać: Szczęsny zamiast bramkarz. I wtedy zostajemy z Fabiańskim i trójka nagle staje się dwójką. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie podejrzewał, że Tytoń w ogóle zagra na Euro 2012, a los postanowił inaczej. Wtedy zostaliśmy z Sandomierskim na ławce…

        • N. odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

          Partizan – na pozycji „bramkarz” kadra nie ma problemu, ba mamy dwóch świetnych bramkarzy. To nie Białkowski jest za słaby na kadrę, to kadra nie potrzebuj aż tylu klasowych bramkarzy. Choć po odpadnięciu Boruca może pojedzie do Rosji. Od wielu lat kibicuje chłopakowi – jak jeszcze grał w „świętych” – kawał bramkarza.

          • Krokiet odpowiedział/a 2 dni, 12 godzin temu

            Chyba żartujesz że Białkowski na mundial pojedzie 😀 Nawet jakby przeszedł do Premier League, to na wyjazd na mundial ma minimalne szanse.

            • N. odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

              A czemu nie? Kto bramkarzem nr 3? Skorupski z ławki? Drągowski z ławki?

              • Krokiet odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

                Obstawiam że Skorupskiego weźmie, ale na pewno nie Biakowski. Biakowski nie dostawał powołań mimo wysokiej formy w Championship, to Nawałka nie weźmie go teraz na mundial z powodu transferu do Premier League, który jeszcze nie doszedł do skutku tak na marginesie. Bramkarz nr. 3 i tak sie nie podniesie z ławki przez całe mistrzostwa, więc pewnie weźmie Skorupskiego który jest pare lat młodszy, jeździł na zgrupowania itd.

              • Dziwisz się k*wa jakby przez ostatnie lata było inaczej. Tak Tytoń/Skorupski no przecież nie twoja stara…

    • Co ciekawe, mówi się tez, ze Palace zagięło parol także na innego polskiego bramkarza – Łukasza Skorupskiego. Tylko, że to byłby większy wydatek niż Bialkowski. Obaj mieliby spore szanse na grę, ani Hennessey – ani tym bardziej dziadek Speroni – nie stawiają poprzeczki za wysoko.

    • Oby tylko to nie był nasz kolejny rodaczek, który zimą spełni marzenia o PL, a latem z niej zleci…

    • Szkoda, że dopiero teraz, ale Białkowskiemu mocno przeszkadzały kontuzje. Przecież od dawna gra na poziomie League One, od dawna jest bardzo chwalony i niestety od dawna prześladowały go poważne urazy. Nie złamało go to i teraz ma szanse spełnić marzenie. Życzę mu, by dostał tą szansę i wykorzystał ją na ile tylko to możliwe. Ma 30 lat, więc na swojej pozycji może jeszcze grać wiele sezonów na bardzo wysokim poziomie. Ile lat miał Edvin van der Saar, gdy pozyskali go United? Kończył karierę z mianem legendy Czerwonych Diabłów ( i prześladowcy Kuszczaka, bo ciągle miał odejść, a ciągle grał). Czegoś analogicznego Bartoszowi szczerze życzę. Samym hartem ducha zasłużył.

    • Lubię takie historie. Gość wyjechał na Wyspy jako 19 – latek, w czasach, gdy transfer z Polski do Championship to było naprawdę coś. Bronił na MŚ w Kanadzie, wygrywając rywalizację z Tytoniem i Szczęsnym. Wydawało się, że gra w Premier League to tylko kwestia czasu. A zamiast tego przyszedł gong i wizję gry przeciw Chelsea czy United zastąpiły wyjazdy na Swindon czy Shrewsbury w League One. I nagle z młodego talentu, który miał wskoczyć do kadry po Borucu, stał się zawodnikiem, który całkowicie wypadł z kręgu zainteresowań selekcjonerów. A teraz, przy pomyślnych wiatrach, kto wie, może regularnie grając w Premier League mógłby liczyć na wyjazd do Rosji (albo chociaż otrzeć się o przedmundialowy obóz – przecież Nawałka powołuje 4 bramkarzy).

      • U nas panuje dziwne przeświadczenie, że jak liga nie jest ligą pierwsza to jest słaba. Ciekaw jestem, czy gdyby stworzyć 18 zespołową ligę z najlepszych zespołów w Europie i analogicznie jej drugi poziom rozgrywkowy, to ludzie też uważaliby ją za słabą? Przecież od Championship to jest lepszych ledwie kilka lig w Europie…

    • Zapracowal solidnie na to, nic tylko zyczyc powodzenia

    • Andrew23 odpowiedział/a 2 dni, 7 godzin temu

      http://ania41.prv.pl

      co za ostra kobieta!!!

  • – To całkiem normalne, że po dwóch zdobytych mistrzostwach, występach w Lidze Mistrzów, szczególnie w meczach z Realem Madryt, zawodnicy trochę wyhamowali. Zmniejszyła się ich determinacja. Dlatego potrzebo[…]

    • T.Lee. odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

      To jest właśnie mentalność Polskich amatorów kopanej piłki typowe dla Polskich drewien biegających po boisku, zremisowali z Realem i juz kurwa gwiazdy, obrzydliwe, Pazdan Jedza zamiast wspomagać zespół to jeszcze dołki kopali pod swój klub,pieniądze wypłacane regularnie największe zarobki w e-klapie bajeczne warunki, ale co tam lepiej byłoby wyjechać ,takich skurwysynow do klubu kokosa dawać i nie patrzeć się czy to reprezentant i tyczy się to wszystkich klubów popieram wszystkich prezesów którzy walczą z kurestwem które rozwala klub od środka, patrz Trałka Pałka.

      • jeremy odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

        wypisz wymaluj jak Chelsea Londyn czy Real Madryt. ci to dopiero drewna są o mentalności amatorów kopanej bo Legia chociaż liderem jest.

      • No nie przesadzaj, bo Pazdan akurat na transfer zasłużył. Zostawiał serducho na boisku w każdym meczu i nigdy nie płakał w mediach, że koniecznie musi wyjechać.
        Jędza z kolei przepłacony w cholerę, ale takie są przywileje bycia reprezentantem Polski.

        • Co to znaczy zasłużył na transfer? To klub ma opierdolić za psi chuj? Przecież poza Turasami, którzy chcieli go za 3 mln eur to następne w kolejce Mainz oferowało 1.5 mln eur. Po jego najlepszym sezonie i po Euro. Pomijam że Michałek do Mainz przejść, bo to za niskie progii i nie chciał za mniej niż 1 mln eur grać za granicą nie chciał. I nagle teraz ma parcie na 800 tys eur rocznie w „topowym” Bordeaux.
          Nie róbmy z Pazdana ikony, bo też seoje za uszami ma.

          • Ikony?
            Przejawiasz myślenie typowego Janusza. Piłkarz, to zawód jak każdy inny. Pazdan robił swoje i zasłużył na awans, prawda?
            Więc odezwali się do niego headhunterzy z różnych miejsc, a że Turcja była dla niego miejscem mentalnie spierdolonym, to akurat całkiem zrozumiałe. Mainz? Po co, skoro Legia daje możliwość gry w Europie? Czemu ma zarobić przede wszystkim na pracodawcę zamiast na siebie?

            • Skoro jest zwykłym robolem który podpisał cyrograf to ma też obowiązki. Ma wpisaną kwotę odstępnego. Ktoś będzie chciał Michałka to wyłoży te „zaporowe” 2 mln eur. A dopóki go nikt nie chce aż tak bardzo to ma k…a grać i nie odstawiać szopek jak w eliminacjach do LE i LM w tym roku.
              Do Turcji to akurat Pazdan (oferowano mu 1.5 mln eur za sezon) bardzo chciał tylko Leśny go nie puścił.

              • A wiesz to z pierwszej ręki, od Pazdana, jak mniemam?
                Bo ja akurat jestem pewien, że nie wyjechał do Turcji ze względu na różnice kulturowe i niestabilną sytuację polityczną, którymi martwiła się jego żona.

                • DrPlama odpowiedział/a 2 dni, 17 godzin temu

                  Rangouren – A świstak siedzi i zawija je w te sreberka :). Trzeba odróżniać teksty w superaku od realnego życia.

          • Zgaduję, że nikt tam nie czyta polskiej prasy i dlatego nie wiedzą, że Pazdan jest wart 2,5 melona minimum.

            • Jest wart dokładnie tyle, ile ktoś za niego chce zapłacić, pajacu. wiesz co to popyt ?? i podaż. wszystkie transfermarkety można sobie włożyć. Za Jędzę w tym jesiennym wydaniu, to nie wiem czy ktoś 500 tys by zechciał wyłozyć, za Pazdana może ciut więcej. Taką wartoś prezentowali na boisku. I tyle.

              • Koleś… przecież powyższy komentarz Zawiszy to sarkazm… Nie wierzę jak ludzie czasem nie myślą i sie spinaja w Internecie

                • jego sarkazm, a może coś więcej? a mnie się po prostu chciało coś napisać….

                  • Zdecydowanie sarkazm… A co do Pazdana to realnie jest on wart jakieś 600-800 tyś. Przede wszystkim przez wiek i fakt że nie został na dłuższą metę zweryfikowany przez poważną ligę (tylko w reprezentacji grał przeciwko dobrym zawodnikom). Umiejętności typowo defensywne OK, ale zero wyprowadzenia pilki, no i nie strzela bramek po stałych fragmentach (a to zawsze coś ekstra dla ŚO). Raczej sie już też nie rozwinie, a ustawianie go jako dedensywnego pomocnika moim zdaniem robi mu krzywde więc musi grać w lini obrony. Na moj szacunek za grę w reprezentacji bo odkąd do niej wszedł to jest równy lub lepszy od glika (generalnie daje tam rade lepiej niż w klubie). Na miejscu Legii, jeśli naprawdę chce odejść to bym go puścił

                    • fakt, że nie odszedł po mistrzostwach też wiele mówi. Ciągle mam wrażenie że on się po prostu boi….nieznajomości języka, trudności poznawczych….nawet w Legii, z którą gra juz przeciez jakiś czas jest to chyba najmniej wygadany kolezka(biorąc pod uwagę jego rozpoznawalnośc).namówic go na wywiad to graniczy z cudem, a jak juz zaczyna coś mówić to raczej nie brzmi to dobrze… sądzę że jest słabo wyedukowany i trochę autystyczny, kazda zmiana miejsca jest dla niego trudna i cięzko to znosi. I dlatego niby mówi się że by chciał ale jak przychodzi co do czego to pełne gacie i się wycofuje. ja nie widze problemu w fakcie że on nie strzela itd, on nie jest od tego, niech dobrze broni, i to wystarczy, ale on na wyjazd po prostu ma za słabą psychikę. i pewnie ci którzy decydują o jego losie to wiedzą.

      • Urko ma naśladowcę. Bredzenie, że coś jest typowo polskie jest typowo ojkofobiczne. Ile państw i lig poznałeś oszołomie? Znasz też pewnie kilkanaście języków, by zamniast korzystać z pośredników, wyrobić sobie własną opinię. 😀

        • Zawisza, jedyne do czego się mogę przyznać to chujkofobia. Otóż mam wyraźną niechęć do chujków wszystkich narodowości, których jest pod dostatkiem. A ponieważ chujki innych narodowości mnie nie interesują to piszę o polskich licząc na to (naiwnie) że ich liczba będzie spadać.

    • W 21 wieku kobiety mogą wejść na stadion. Religia i wszystko jasne! To islam, nasza lepsza. Nie dużo ale zawsze.

      • A od kiedy w Polsce kobiety mogą głosować?
        Ja wiem, że przez ilość kapusty to niektórym nikną z wizjera fakty że Arabusy to w większości zacofani ludzie z mentalnością Europy Wschodniej z początków XIX wieku (czyli głównym spoiwem jest religia i rodzina).

        • Bo Arabusy, to jest zacofana nacja. Byłeś kiedyś w ZEA? W Katarze? Ja jestem kilka razy w roku.
          A byłeś kiedyś na Cyprze? Tam taniej. Nie byłeś? To weź kobietę i pojedź do kurortu między granicami.
          Ale jeśli tylko siedzisz przed komputerem żeby popierdolić bzdury, to lepiej zawrzyj japę.
          Pamiętaj, że lepiej głupio milczeć niż otworzyć pysk i rozwiać wszelkie wątpliwości.

        • To podpucha była Miszczu Joda. Nie widzę różnicy.

          • No bez przesady Bastion. Jest mega różnica. Traktowanie kobiet w islamie to jest poziom wczesnego chrześcijaństwa (X-XI wiek).
            Poza tym to nie tylko religia ale cała kultura. Jakoś religia nie przeszkadzała tym samym Arabom w VIII-XII wieku.

          • Nie widzisz? Musisz więc być zaślepiony.
            Jest sposób sprawdzić to organoleptycznie: jedź porównować ile będzie Cię kosztować hejtowanie katoli w Jasnej Górze i hejtowanie islamistów w Mekce. Podaj też adres pod który można wysyłać kwiaty na pogrzeb. O ile oczywiście jesteś hipokrytą i pochowają Cię na cmentarzu. :)

        • Do usunięcia. Dubel.

          • A możesz po polsku z użyciem logiki? Bo nic nie rozumiem z Twojej wypowiedzi.
            Nie musisz jechać do Azji. Wystarczy do Rzeszy czy Beneluxu. Umów się na dzielni Arabusów lub Turasów z Arabką lub Turczynką.

        • Wyrzysk odpowiedział/a 2 dni, 16 godzin temu

          Od momentu odzyskania niepodległości w 1918r.

      • „W 21 wieku kobiety mogą wejść na stadion”
        W Polsce mogą ale niewiele chce. Atrakcje światło i dźwięk (szczególnie dźwięk) nie są zachęcające. Oczywiście są takie które się czują jak ryba w wodzie, albo raczej jak w domu rodzinnym.

      • Ależ dużo.
        Porównujesz religię, której prorokiem był pacyfista-hipis z religią, której prorokiem był morderca, złodziej i pedofil. Grubo. :)
        Mówiąc całkiem serio: gdyby jacyś UBywatele AS wyskoczyli do Mekki z transparentem: islam to religia morderców, to byliby już wszyscy trupami, a w opresyjnej, katolskiej Polsce UBywatele RP są bezpiecznymi, żywymi bohaterami walczącymi ze sławnym (prawda, że głównie wśród bolszewików) „faszyzmem.”

        • Pirx72 odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

          nie masz pojęcia o czym i o kim mówisz. A Twoje metody oczerniania ludzi o których nie masz pojęcia sa czysto ubeckie, i esbeckie…

    • Jozak jest inteligentnym facetem i szybko załapał jak trzeba przemawiać do Polaków. Nie wolno krytykować, to mogą robić sami Polacy używając najgorszych epitetów. Polacy mogą na każdego chóralnie ryczeć „…… ty kurwo” ale niech tylko chorwacki trener zamruczy coś pod nosem w stronę sędziego, to zdmuchnie go huragan oburzenia w prasie, tej sama która milczy w przypadku wyczynów kiboli, nazywając je „stadionową specyfiką” i że „nie teatr” i takie tam.
      Jozak wywalając z zespołu drewnianych piłkarzy ładnie powiedział że było wspaniale a teraz będzie jeszcze lepiej.
      Czy będzie to się okaże ale jedno jest pewne, żeby było „jeszcze lepiej” potrzebni są piłkarze którzy po pierwsze mają technikę użytkową, a po drugie urzywają jej do przyspieszania gry a nie do zwalniania i „przytrzymywania piłki”, co najczęściej chwalą komentatorzy. Starzyński jest dobry bo potrafi zwolnić i przytrzymać piłkę (sic). Własnie dlatego został wypluty przez ligę belgijską.
      Poziom techniczny naszych piłkarzy jest dramatyczny (z wyjątkami) ale wynika on z beznadziejnego szkolenia. Od kiedy powstała Akademia Legii ciągle słyszę o tym jak trenerzy jeżdżą po Europie i „podpatrują najlepszych”. I z tego podpatrywania wynika „produkcja” kolejnych niedorobionych piłkarzy.
      Dopiero ostatnio po ściągnięciu ludzi którzy pracowali zagranicą odkryli że potrzebny jest trening indywidualny, poprawiający technikę. W takim tempie to za 10 lat dojdziemy i do tego że motorykę też trzeba szykować już w wieku juniora, no i taktyka też nie rozsadzi młodych mózgów.
      Może wtedy Legia będzie mogła wprowadzać do zespołu wychowanków a oglądanie ich gry nie będzie powodowało mieszaniny uczuć współczucia i wkurwienia?

      • Drogi ojkofobie. To co opisujesz nie jest typowo polskie lecz typowo ludzkie. Murzyni mogą się do siebie zwracać per czarnuchu, a Żydzi per żydłaku i jest OK. Tak to działa.

        • No ale ty oczywiście nie dostrzegasz różnicy w osiągnięciach Żydów i Murzynów?
          Poza tym ja widzę sporą różnicę w sposobie reakcji jednych i drugich. Żydzi są co raz lepsi i silniejsi a murzyni co raz bardziej wkurwieni i zależni od pomocy.
          Gdzie w tym układzie umieścisz Polaków? Bliżej Murzynów czy Żydów?

      • „Czy będzie to się okaże ale jedno jest pewne, żeby było „jeszcze lepiej” potrzebni są piłkarze którzy po pierwsze mają technikę użytkową, a po drugie używają jej do przyspieszania gry a nie do zwalniania i „przytrzymywania piłki”, co najczęściej chwalą komentatorzy. Starzyński jest dobry bo potrafi zwolnić i przytrzymać piłkę (sic). Właśnie dlatego został wypluty przez ligę belgijską”. – SEDNO. To zdanie o technice użytkowej – wydrukować, oprawić w ramkę i wysłać do wszystkich szkółek piłkarskich w kraju

      • Motoryka to jest akurat dana od matki natury. Wytrzymałość, siłę, zwinność czy skoczność można wytrenować. Motorykę można zasadniczo tylkp udoskonalić. Jak matka natura nie wyposażyła cię w geny sprintera to szybko biegał nie będziesz.

        • Miszczu, częściowo masz rację. Tylko częściowo bo okazuje się że naturalna motoryka jest do poprawy nawet kilkanaście procent ale tylko w wieku do 9-10 roku życia. W tym wieku jeszcze można dzieci „nauczyć biegać”.
          Dlatego ważne jest żeby już w tym wieku dzieciaki były trenowane przez ŚWIADOMYCH trenerów. W tym wieku łączenie piłki z lekką atletyką jest bardzo wskazane.

    • KUBA97 odpowiedział/a 2 dni, 17 godzin temu

      „Orły są zmęczone” No po prostu ja p… Dopiero było super,jeden konkurs i juz jest tragedia???? Naprawdę nie wierzę,że takie zjeby są dziennikarzami sportowymi. :/

      • Piszą po prostu takie oczywiste frazesy albo sensacje, które najlepiej się sprzedają wśród januszów wszelkiej maści.

        • KUBA97 odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

          Wiem,ale mnie po prostu tak wk>wia.. Zresztą nic dziwnego-GW o sporcie nie potrafi pisać(w sumie nic dziwnego skoro tam są tacy geniusze jak Stec) .

          • Mnie strasznie denerwuje to, że w GW zawsze jakiś artykuł stricte o sporcie musi mieć w sobie ukryty przekaz polityczny lub podtekst. I można to zauważyć nawet tylko po tych fragmentach które tu na weszło ukazują się w Przeglądzie Prasy.

    • Przełom w Arabii Saudyjskiej niesamowity. Kobiety mogą już kibicować, prowadzić samochody! Jakby jeszcze przestano je kamieniować za cudzołóstwo (w światłej Arabii kobieta popełnia cudzołóstwo nawet gdy ją zgwałcą, co pewnie tłumaczy ilość gwałtów islamistów w Europie – sprawdzają po prostu czy kobieta się nie kurwi – jesli da się zgwałcić, to oczywiście jest kurwą).
      Uczcie się polscy faszyści!

      • wojsal odpowiedział/a 2 dni, 17 godzin temu

        A nasze dzielne feministki milczą i nie protestują w sprawie kobiet w krajach arabskich.

      • Pirx72 odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

        W nazistowskich Niemczech i faszystowskich Włoszech (znasz bałwanku róźnicę ?) kobiety tez prowadziły samochody i wchodziły na stadion… i czego to dowodzi lub nie ?

    • PRT odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

      Wyborcza ma rację. Gdzie nam do Arabii Saudyjskiej! Żeby tak u nas PiS pozwolił kobietom wejść na stadiony… Marzenie ściętej głowy i widoczny brak demokracji w porównaniu do Arabii.

    • Andrew23 odpowiedział/a 2 dni, 7 godzin temu

      http://ania41.prv.pl

      co za ostra kobieta!!!

  • Mieli być drugimi Invincibles. Mieli powtórzyć wyczyn Arsenalu z sezonu 2003/2004. Nawet gdy już wydawało się, że ich seria bez porażki musi dobiec końca, nawet gdy piłkę w meczu z Crystal Palace na jedenastym[…]

    • derlis odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Od Liverpoolu się zaczęło i na Liverpoolu się skończyło 😀
      Super mecz. Gdyby Aguero strzelił tę ostatnią piłkę, to dopiero jaja by były

      • Był chyba na spalonym i to sporym.

        • Był na spalonym.
          ale w końcówce było gorąco, Liverpool ma jakieś problemy z koncentracją bo kolejny raz roztrwaniają taką dużą przewagę bramkową, że się we łbie nie mieści.
          Piękne gole Firmino, Mane i Salaha, ciężko wybrać który ładniejszy, chyba ten Mane, jak dla mnie.

    • Panika Liverpoolu w końcówce mogła ich kosztować 2 pkt.
      Świetne widowisko, cieszę sie że to Liverpool przerwał ta passę City a i City też powinno być teraz łatwiej, presja zdjęta.
      Brakło 5 minut do remisu i jakiś 10 do przegrania tego meczu przez Liverpool.

    • fajf odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      no i poległ pepciu, mam nadzieję że to początek serii i skończy się pepowanie

    • DP_LK odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Nie zgadzam się ze zdaniem, że kibice Liverpoolu wątpili w zwycięstwo The Reds. Po pierwsze Liverpool przeważnie dobrze prezentował się z czołówką. Po drugie bez Coutinho też grał dobre mecze (nie patrząc daleko wstecz, 4-0 z Arsenalem z początku sezonu). Po trzecie bez van Dijka drużyna zbudowała serię 13 meczów bez porażki. Po czwarte, Liverpool u siebie jest niepokonany w tym sezonie. Ja oglądałem akurat ten mecz od samego początku na luzie (poza końcówką) i z przekonaniem, że to Liverpool może pierwszy pokonać The Citizens.

      • borys odpowiedział/a 2 dni, 19 godzin temu

        Z tym prezentowaniem się z czołówką, przed meczem z City, nie było najlepiej. Zaledwie jedna wygrana z Arsenalem. Poza tym dwie dotkliwe przegrane 5-0 i 4-1 z MC i Tottenhamem oraz remisy u siebie z MU i Chelsea.

      • borys odpowiedział/a 2 dni, 19 godzin temu

        .

    • Chemik odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Klątwa Weszło dalej działa

    • ukubxl odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Mozna bylo sie tego spodziewac. Weszlo napisalo ze city juz nie przrgra meczu wiec wiadomo bylo ze w najblizszym czasie wtopia. Zajelo im to bodajze 2 mecze od rzeczonego artykulu. Swietny mecz, ale livepool po raz kolejny udowadnia ze nie porafi byc wyrachowany. Swietnie atakuja i wywieraja pressing na przeciwniku ale tak sie nie da grac przez 90 minut. W pierwszych 50-60 minutach maja pare i zdobywaja mnostwo bramek ale wydaje sie ze nie maja pomyslu co zrobic dalej. Do takiego grania jak na poczatku nie maja juz sil i zamiast uspokoic gre i spokojnie kontrolowac wydarzenia wysylajac kontry od czasu do czasu to probuja przeczekac mecz do konca i zawsze sie to msci. Przez to ze traca tak duzo bramek moga miec problem w LM gdzie jak straca 3 bramki u siebie to pozniej moze byc Ciezko. Wydaje mi sie ze klopp powinniej wcsesniej zmienic skrxydlowych bo widac bylo ze jak pod koniec liverpool wychodzil pare razy z dobra kontra to juz nie mieli sil na pojedynki.

      • DP_LK odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

        Żeby Liverpool mógł grać spokojniej w końcówkach, Klopp musi po pierwsze nauczyć obrońców i bramkarza co jest ich zadaniem. No i po drugie środek pola. Prowadząc 4-1 środek pola powinien uspokajać grę. No a póki LFC wydaje zasadę najlepszą obroną jest atak, i tak już od co najmniej sezonu 2013/14 😉

      • Dlatego Liverpool nadal będzie grał efektownie i tracił punkty z słabszymi zespołami,pewnie już w kolejnym meczu oddadzą to co dzisiaj wygrali

      • Klątwa Weszło – co za mitomania. W dzieciństwie miałem kumpla, który specjalnie nie oglądał meczów Polski, bo uważał, że przegrywali przez to, że oglądał. :)

    • szemrany odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Boże czy Ty to widzisz?

    • Adam777 odpowiedział/a 3 dni, 7 godzin temu

      Kiedyś to byli snajperzy, np Alan McShearer, gimby nie znajo

    • Placek odpowiedział/a 3 dni, 7 godzin temu

      Najlepszy trener świata pokonał najbardziej przereklamowanego.

      • ?
        I dlatego ten najlepszy ma 15 punktów straty, a ten przereklamowany robi rekordy.
        W Niemczech też ten najlepszy zawsze był za tym najbardziej przereklamowanym.
        Jak piszesz coś tsk głupiego pomyśl

    • DanyDBN odpowiedział/a 3 dni, 6 godzin temu

      Jak dla mnie to właśnie City trochę poniosło, jakby ustawili się tak jak robi to Murinio
      przy każdej prawie ostatnio wizycie na Anfield, mieli by większe szanse na bronienie rekordu gdzie indziej a gdyby dzisiaj Manchester rozgrywał piłkę od tyłu w stylu West Bromu mieli by szanse nawet
      na zachowanie czystego konta, zamiast próbować rozgrywać może powinni lagować ale wszyscy wiemy, że to nie jest styl Guardioli, dlatego wyszedł z tego piękny radosny futbol.
      Pep ich uczy grać po ziemi, nigdy lagą bo przecież kontrola, kontrola i kontrola, i dzisiaj
      pokontrolowali tak że przez 10 minut od 2:1 nie wiedzieli gdzie są. LFC nawet bez Coutinho miał z przodu potencjał żeby cisnąć wszystkich tych obrońców, którzy nie byli „tylko dzisiaj” elektryczni, oni nie dość że pewnie są elektryczni to jeszcze niektórzy odbijają się od ofensywnych zawodników przeciwnika jak juniorzy.
      Dlatego trochę szkoda że inne drużyny nie próbują ich tak cisnąć, może tabela by wyglądała trochę inaczej bo Liverpool może z nimi grać tylko 2 razy w sezonie. Już Crystal Palace czy ostatnio nawet Bristol w pucharze pokazał, że z tyłu City też ma kisiel w gaciach tylko nie można się kitrać z tyłu jak Jose i prawie cała liga licząc na remis bo jebany Sterling potrafi nawet w pozadoliczonym czasie coś strzelić :D. pozdro

    • Brawo dla Liverpoolu. Zasłużona wygrana. Co mi się podoba to fakt, że The Reds są chyba jedyną drużyną która w meczach z mocarzami nie kalkuluje i leci na wymianę ciosów. Czasem kończy się to jak w pierwszym meczu z City (0-5 w dziesiątkę), a czasem są mecze o których pamięta się potem długo (z Sevillą w LM, z Arsenalem w lidze czy dzisiaj z City). Do mnie ten styl przemawia.
      Ale jeżeli z tym zespołem chce coś poważnego wygrać to musi wzmocnić obronę minimum jednym pewnym graczem (dziś rzucał się w oczy brak choćby takiego v.Dijka) i przede wszystkim BRAMKARZA. Skoro na taki mecz wychodzi ręcznik Karius, to w jakiej formie jest Mignolet (moim zdaniem lepszy bramkarz niż Niemiec). No chyba że Klopp foruje swojego rodaka to inna kwestia.

    • Mnóstwo świetnych okazji do kontry w drugiej połowie zmarnował Liverpool. Mane był już nieźle sfrustrowany brakiem dokładności i zauważania go. Jedynie Firmino rzeczywiście osłabł i jak kontra przechodziła przez niego, to zwyczajnie hamował, nie dawał rady już robić sprintu. Jednak cała reszta o dziwo siły miała, ale wszystko było z pomysłem do 30 metra, a potem jakieś idiotyczne podanie. Gdyby dzisiaj Liverpool docisnął przy 4:1, to mogłoby być i 7:1, ale jak to u Kloppa, 80 minuta – nadal trzeba pressować jak popieprzony, mimo dobrego wyniku. Niewiele brakło, żeby brak kunktatorstwa pod koniec ich skarcił. 80 minuta, własny stadion, 3 bramki przewagi – dowozi się wynik i cofa, a nie gania już wyeksploatowanych zawodników by biegać za piłką.

    • Gdybym był dzieciakiem i zobaczył ten mecz chyba stałbym się kibicem Liverpoolu

    • Wicher odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

      Jeżeli po transferze Van Dijka Liverpool oszczędzi sobie takich kocówek to można ich tylko pochwalić, że tak mało wydali na obrońcę. Jednak muszą wydać jak najszybciej konkretna kwotę na bramkarza. Karius nie łapałby do Champoinship, a Mignolet nie jest lepszy.

  • Gdy zwykle doskonale poinformowany brytyjski dziennikarz John Cross rozwiał wszelkie wątpliwości i zakomunikował, że Alexis Sanchez jest o pół kroku od dołączenia do Manchesteru United, stało się jasne, że tego we[…]

    • Lluc93 odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Może po prostu kibice Arsenalu muszą pogodzić się z tym, że nie mają drużyny na mistrzostwo, a teraz coraz bardziej nie mają drużyny nawet na podium Premier League. City, United, wcześniej Chelsea kupują w najlepsze, a Arsenal co najwyżej sprzedaje swoje gwiazdy w najlepsze. Właściciel zadowolony, słupki finansowe się zgadzają, czołowa „6” cały czas jest, stadion wypełniony. Wenger się nie stawia i dalej pracuje. Myślicie, że Wenger nie chciałby lepszych piłkarzy? Że właściciel mu mówi, Arsen weź nie odpierdalaj. Kupie Ci Messiego, bo nas na taczkach w końcu wywiozą, a ten odpowiada, na chuj mi Messi, mam Walcotta?

      • Grimmy odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

        Wenger już dawno temu powinien być pogoniony. No właśnie, ale przez kogo? Gdyby ktokolwiek w szefostwie w Arsenlu miał ambicję, to może by do tego doszło. Jednak, tak jak piszesz, chyba wszystkim tam pasuje jak jest. Być może właściciel Arsenalu jest jednym z nielicznych w wielkiej piłce, który potrafi zarabiać na piłkarskim klubie?

      • Kaczkens odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        Raczej topowi gracze unikają Arsenalu, bo mają łatkę wiecznych przegranych, a Wenger nie jest w stanie zagwarantować absolutnie żadnej taktycznej przewagi.

        • Adam777 odpowiedział/a 3 dni, 5 godzin temu

          Arsenal to totalne nieporozumienie. Przypomina mi Koreę Północną. Wszyscy wiedzą jaka lipa tam jest, a nikt nic z tym nie zrobi. 6 miejsce to wstyd z tą kadrą i zawsze, wiecznie za czołówką. Wenger jakby miał odrobinę honoru to dla dobra klubu powinien pójść w diabły

    • Wenger, miejże trochę honoru i już odejdź. Arsenal w takim tempie to zaraz stanie się klubem pokroju Newcastle, Southampton czy West Hamu. Rozumiem kryzysy – każdy je ma, nawet City w tym sezonie będzie go miało w pewnym momencie. Ale Arsenal ma go w ostatnich latach regularnie i przez dłuższy czas. A odejdzie Sanchez to już w ogóle będzie degrengolada.

    • Pawello odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

      Arsenal sportowo błąka się becnie gdzieś w trzeciej 10-tce klubów europejskich, ale Wenger i zarząd chyba jeszcze tego nie zauważyli….

    • Tymczasem wizjonerowi Pepowi chyba się jego maszynka na Anfield zacięła :)

  • Doprawdy różne wynalazki zagraniczne przewijały się w ostatnich latach przez Piasta Gliwice. Pamiętacie Rabiolę – portugalskiego napastnika, który nie trafiłby nawet we wrota od stodoły? Albo Tunezyjczyka Amine Ha[…]

    • tss odpowiedział/a 3 dni, 13 godzin temu

      Tak, na pewno Japończycy zapraszają na sajgonki. Czasem dobrze, że się nie podpisujecie.

      • Jak żyjąc w naszym pięknym kraju można nie znać trzeciego po pizzy i kebabie narodowego dania Polaków? W porównaniu do innych europejskich stolic Suszi barów jest w W-wie najwięcej :-)

      • Po prostu ostatnio ktoś z Redakcji Weszło w miarę uważnie przeczytał opublikowane teksty. Próbowano wyciągnąć wnioski, w wyniku czego nastąpił prawdziwy Sajgon i tak się Szanownemu Autorowi skojarzyło…

  • W niezwykle wyrównanym w tym sezonie wyścigu po Ligę Mistrzów, każde najdrobniejsze nawet potknięcie może mieć kolosalne znaczenie. Dlatego wygrana Tottenhamu, której towarzyszyła wcześniejsza wpadka Chelsea, s[…]

  • Osiem lat. Mniej więcej tyle czasu kibice w Nowym Sączu mają okazję słuchać banialuków, zwanych też obietnicami budowy nowego stadionu. Gdyby zebrać w wór te wszystkie „już za chwileczkę”, „już za momencik”, było[…]

    • Niektóre kluby nie powinny się pchać do Ekstraklasy, szczególnie kluby bez stadionu i kibiców, no co komu Sandecja w Ekstraklasie? W Niecieczy nie ma niekiedy nawet 1000 kibiców, po co komu tam był awans?

      • Niektóre kluby nie powinny się pchać do Ekstraklasy, szczególnie kluby bez stadionu i kibiców, no co komu Ruch Chorzów w Ekstraklasie?

        • Krokiet odpowiedział/a 5 dni, 17 godzin temu

          Typ z Chorzowa będzie pouczał innych jakie kryteria powinny być spełnione żeby grać w ekstraklasie 😀 😀 Parodia westernu…

          • Niedługo będzie ekspertem od kryteriów jakie trzeba spełnić by założyć klub od nowa także spokojnie!

            • Wiedziałem że będzie się ktoś tego czepiał. Tak, jestem zdania ze Ruch poprzez chore finanse też nie powinien grac w Ekstraklasie, ale wiecie co różni Ruch od Sendecji? To że Ruch ma Kibiców, czego po Sandecji nie widać, 700 osób na meczach w Ekstraklasie to skandal.

              • zuy_pan odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

                Jestem ciekaw ilu by było kibiców na Ruchu jakbyście np mieli grać w Bielsku (chociaż do Bielska jest dużo lepszy dojazd niż z Nowego Sącza do Niecieczy), wątpię, żeby proporcjonalnie do wielkości populacji miast (Nowy Sącz to zadupie), był to sukces frekwencyjny

                • Populacji miast? Rozumiem, że Chorzów to metropolia? 😀
                  Tutaj masz zdjęcie jak Ruch musiał rozgrywać mecz w Gliwicach.
                  Ogółem widzów: 6,500
                  Przy okazji porównaj sobie statystyki wyjazdów jak Ruch grał w ekstraklasie, a jak jest Sandecja. Dodam, że to ich pierwszy sezon więc powinna być tak zwana „mobilka” na wyjazdach. Ich nie pojedzie w sumie przez cały sezon tylu co jeden dobry wyjazd kibiców Ruchu. Tyle w temacie

          • 123 odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

            Jednak Chorzów ma stadion który dostawał licencję na rozgrywanie spotkań w ekstraklasie. A to powinien być podstawowy wymóg licencyjny. Pół roku są już w ekstraklasie a widoków na budowę stadionu nie widać. To jest prawdziwa parodia westernu.

            • wojsal odpowiedział/a 5 dni, 15 godzin temu

              Tylko Chorzów nie ma drużyny na ekstraklasę. Ale można kompromisowo: niech Sandecja gra w Chorzowie 😉

              • 123 odpowiedział/a 5 dni, 10 godzin temu

                Rok temu na tym etapie rozgrywek Ruch miał 1 punkt mniej zdobyty od Sandecji.
                W kolejnych 6 kolejkach zdobył ich 14. Życzę Sandecji po 27 kolejce posiadanie 34 punktów.

        • Zapomniałeś dodać o klubach bez pieniędzy, za to z długami, komornikami na karku oraz brakiem licencji na grę w Ekstraklasie.

      • wojsal odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

        Widocznie tam gdzie są kibice, były drużyny słabsze od Sandecji, Niecierzy itp

      • To zabawne co mówisz, bo Nieciecza to jedyny klub w ekstraklasie, który MA staadion. Cała reszta tylko dzierżawi i wynajmuje cudze. Różnica między Sandecją a resztą ligi jest taka, że tamci dzierżawią stadion w swoim mieście, a Sandecja w cudzym, ale nie sprawia to, że tamci mają swój.

    • …”Boimy się przede wszystkim, że jak – odpukać – spadniemy z ekstraklasy, to wszystko rozejdzie się po kościach. Nagle okaże się, że „a, słuchajcie, może lepiej nie, może na tym stadionie co mamy coś podreperujemy, coś tam wam zadaszymy, krzesełka dołożymy”…
      Oni właśnie tylko tego chcą, tylko żaden o tym głośno nie powie żeby sobie samemu w kolano nie strzelić.

    • Kibiców jak najbardziej rozumiem, ale z drugiej strony to Sandecja ni powinna w ogóle w tej ekstraklasie grać. Przy dawaniu licencji powinny być dwie zasady. Nie masz infrastruktury u siebie w mieście to nie grasz. Masz jakiekolwiek zaległości finansowe to nie grasz. Skończyły by się wreszcie patologie w postaci Sandecji, Ruchu i innych. A to, że w tej ekstraklasie mało kto by grał przez to na początku to dobrze bo taka prawda, że drużyn na jako takim poziomie nie tyle sportowym co organizacyjnym to w Polsce jest może 10.

      • A gdzie tam! Przecież dopiero co wielmożny Pan Prezes i władze ligi przekazały wiadomość, że dążą do „powrotu do normalności” – jak to określili – czyli ligi 18 zespołowej, argumentując, że jesteśmy za dużym krajem na „zaledwie” 16 drużyn i że sportowo i organizacyjnie też podołamy :)

    • Spokojnie w Olsztynie jeszcze dłużej czekamy na stadion i nikt nic z tym nie robi pomimo planów, projektów, kampanii, konsultacji społecznych, partnerstwa publiczno-prywatnego i innych banaliuk, którymi karmią nas obecne władze od 2009 roku.

    • Bbfan odpowiedział/a 5 dni, 17 godzin temu

      Tydzien w tydzień? Chyba raz na dwa tygodnie!

    • logon odpowiedział/a 5 dni, 17 godzin temu

      Sandencja w e-klapie grająca na obcym stadionie to kwintesencja amatorki w całym, polskim futbolu.
      Liczę, że spadną bo niewiele wnoszą do tej smutnej jak p…z ligi. Samych kibiców jest mi zwyczajnie szkoda.

    • Bbfan odpowiedział/a 5 dni, 17 godzin temu

      Gdzie dzisiejszy Przegląd prasy???

    • Hej Sandencja – niedługo wybory samorządowe… może warto pod tym kątem zasugerować kilku osobom, że powinny ruszyć 4 litery?

    • nigello odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

      Ciekawe jak Ekstraklasa to rozwiąże, jak w grupie finałowej w multilidze wypadnie, że SNS i BBT mają grać mecze u siebie :)

      • zuy_pan odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

        To terminarz się pisze tak, żeby nie wypadło. To taki problem niby?

        • nigello odpowiedział/a 5 dni, 15 godzin temu

          Tak, bo terminarz na rundę finałową jest już dawno rozpisany, a drużyny według regulaminu zostaną dopisane według pozycji, które zajmą po 30 kolejkach. Każda ingerencja później ze zmianą gospodarza meczu itp. może być problematyczna, bo drużyny specjalnie walczą o jak najwyższe miejsce w tabeli, żeby mieć później więcej meczów u siebie.

      • normalnie, będą grać w Niecieczy, najwyżej jak Sandecja będzie jako gospodarz to dostanie większą pulę biletów

        • nigello odpowiedział/a 5 dni, 9 godzin temu

          Nie mówię, że między sobą. Chodzi mi o to, że jak w 37 kolejce Sandecja będzie miała zagrać u siebie przykładowo z Wisłą P. a Terma u siebie z Cracovią, a mecze będą musiały odbyć się w tym samym czasie.

          • na pewno to wzięli pod uwagę ale jak to rozwiążą, cholera wie, według mnie są 3 warianty
            1) ustalenie ostatecznego terminarza po 30 kolejce z uwzględnieniem tego faktu
            2)stadion zastępczy dla jednej z drużyn (raczej dla Sandecji bo w końcu to stadion Termaliki)
            3)dostawić 2 bramki i Sandecja niech gra w poprzek a Termalika wzdłuż a w miejscach krzyżowania się meczów postawić sygnalizację świetlną

      • A.Aleksander już wspomniał o tym w jednym z wywiadów. W takim przypadku mecze będą rozgrywane w Mielcu, na stadionie Stali.

    • wojsal odpowiedział/a 5 dni, 16 godzin temu

      Dlaczego ci rozczarowani kibice nie zrzucą się na stadion? Można wziąć kredyty w razie czego.

    • Nowy Sącz, taka bogata gmina, tylu milionerów, takie bogate firmy, a znowu ludzie z podatków muszą wybudować stadion. Nie twierdze że jak wszędzie miasta budowały, to w Nowym Sączu nie mogą, ale te wszystkie Fakra, Wiśniowskie, Korale mogłyby coś zaproponować, nie koniecznie kasę na piłkarzy, a właśnie na jakąś infrastrukturę w zamian za reklamy.

      • Większość tych firemek z tamtych okolic dorobiła się głównie na rzetelnej, mrówczej pracy zastępów ludzi, często za pensje nieadekwatne do ogromu i solidności roboty, którą wykonali.
        Także podejrzewam że do takiego dawania na coś też nie są zbyt chętne.

    • Baton odpowiedział/a 5 dni, 14 godzin temu

      Miasto nie chcę budować, bo a) to swoje kosztuje b) mały potencjał kibicowski c) tego klubu na poziomie ekstraklapy/1 ligi/2 ligi, to może za kilka lat nie być i co wtedy ze stadionem(na który wydano wspominane pieniądze)? Sorry, ale to nie ten ośrodek żeby budować piłkę.

    • mamy wybory samorządowe w tym roku. Skoro władze ich zwodzą to niech się postarają by je rozliczyć i wybrać nowe. Zobaczymy, czy kibole coś potrafią poza gadaniem. Jeśli wybiorą tych samych, to pretenje mogą mieć do siebie, że znowu będą zwodzeni

    • Czy w każdej pipidówie musi być nowy stadion? Ludzie, gdzie Rzym, a gdzie Krym? Zejdźcie na ziemię. Proponuję byście mecze domowe grali u swoich ziomów na Konwiktorskiej w Warszawie. Bo kibice KSP (garstka, ale zawsze) jeszcze długo meczów ekstraklapy u siebie z udziałem czarnych koszul nie obejrzą.

      • Cantorro odpowiedział/a 5 dni, 8 godzin temu

        Dokładnie tak, musi być w każdej „pipidówie”, która gra w Ekstraklasie musi być nowy stadion, spełniający chociażby minimalne wymogi licencyjne. A Polonie Warszawa zostaw w spokoju, jest tam, gdzie sobie na to zasłużyła.

  • Kłótnie o kasę. Kłótnie o warunki w trakcie przygotowań. Kłótnie o liczbę szamanów towarzyszących reprezentacji. Do tego praktycznie zerowa dyscyplina taktyczna, cała masa folkloru i jeszcze więcej kłótni o kas[…]

    • Larry Gopnik odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Uwielbiam ten folkor PNA, gdy jeszcze na boisku się nie kalkuluje (a w ostatniej edycji było stanowczo za nudno, niestety – idzie w strone nijakości wiekszosci meczow MŚ), a za mikrofonem jest sz.p. Mamadou Diouf (którego tez ostatnio nie było, eurosporcie walcz o prawa, proszę) – idealnie na szarobury styczeń/luty.

      • ostatnio nie ogladalem, ale tak to dokladnie, dyscypliny taktycznej tyle co z ziomkami na orliku(albo niekiedy nawet mniej), tylko czysta zabawa i czesto taka przasna amatorszczyzna.

    • Siema odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Pamiętam jak oglądałem ten mecz i z jednej strony było mi trochę smutno, bo wolałem żeby gospodarze wygrali, a z drugiej byłem podjarany strasznie, no bo – od 0:4 do 4:4?! Taki mecz obejrzeć to się trafia pewnie raz na 10 lat, albo i rzadziej.

    • Pamiętam jak przy 4-3 pomyślałem: „No chyba Angola się nie sfrajerzy i nie straci zwycięstwa…”. A po chwili :”A jednak”

  • Seks, kokaina, alkohol, futbol. Cztery największe miłości Adriana Mutu, którego kariera to materiał na kilka ładnych książek o byciu królem życia i przegrywaniu talentu w iście spektakularny sposób. Gdy jednak Rumu[…]

  • Dziś w prasie sportowej dostajemy przede wszystkim aż dwa spore wywiady z Dariuszem Mioduskim. O transferach, o zmianie trenera w trakcie sezonu, o współpracy z Romeo Jozakiem i nie tylko. Poza tym: Polacy w opa[…]

    • Szczerze mówiąc wolę młodego Serba niż takiego Wolskiego co to zagrał kilka niezłych spotkań i od kilku lat media kreują go na wielkiego grajka. Żeby zaistnieć w futbolu trzeba mieć jaja, łeb i serducho, a nie tylko kopać piłkę.

      • michalszostak odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Głównie serducho, doskonale to widać w niższych klasach rozgrywkowych w Anglii, gdzie talentu Ci drwale nie mają za grosz, ale ambicja, wolą walki nadrabiają dystans do takich „Wolskich” czy innych „trikarzy”. Sercem jak widać da się kopać piłkę praktycznie na najwyższym poziomie.

        • Kopać owszem, ale głównie przeciwników. Serce nic nie da gdy nie masz umiejętności – życie to nie Hollywood.

          • Chata Kumba odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Poza tym to tzw.: serducho (nota bene słowo tak nadużywane że rzygam jak słyszę) to według mnie przygotowanie fizyczne, którego brakuje naszym chudym młodzieżowcom. Żeby jeździć na dupie do ostatniej sekundy meczu trzeba mieć siłę. Same chęci nie wystarczą

        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Wiesz League Two czy niżej to jest jednak poziom Eklapy. Fajerwerków na tym poziomie raczej trudno oczekiwać.

      • No szczególnie, że głównym argumentem przemiawiającym za Legią w jego wypadku mają być dwa razy większe pieniądze. Zapewne dlatego można założyć, że zostawi tutaj serducho na murawie, stawiając za przeciwwagę Wolskiego – wychowanka tego klubu. Ty to masz Janusz jaja, łeb i serducho do tych analiz.

    • piotreq odpowiedział/a 1 tydzień temu

      „To lis pola karnego, a kogoś takiego trochę nam brakowało, co było doskonale widoczne choćby w meczu z Wisłą Płock, który przegraliśmy 0:2. Śmiem twierdzić, że gdybyśmy mieli wtedy Eduardo, to tamtego spotkania byśmy nie przegrali.”
      Kurwa, chłopak ma 35 lat, w zeszłym roku bramki nie strzelił, jest nowym kraju, nie wiadomo jak się zaaklimatyzuje, piłki na treningu nie kopną jeszcze a według miodka będzie zbawicielem. Dobrze że ci chorwaci to ogarniają bo z takim podejściem byłoby ciężko.

      • stf odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Taka, kurwa 39 ma. A to nie zmienia tego że i tak wciągnie dupa te wasze klubiki i waszych marnych obrońców, nie mówiąc o zapewnieniu wpływów które pozwoliłyby waszym klubikom wreszcie odetchnąć

        • „wciągnie dupa te wasze klubiki i waszych marnych obrońców”
          Nauczyciel Niezgody ma grać w rezerwach? Teraz wszystko jasne. Dzięki za wyjasnienia!

          • hmmm, twojego nie wciągnie…. na twój klub sie po prostu wysra. bo nie jesteś nawet w zasięgu jego towarzystwa. czarnecki, jak ten z pisuuuuuuuuuuuuu na rower i peda…………uj

        • Lelumpolelum odpowiedział/a 1 tydzień temu

          „nie mówiąc o zapewnieniu wpływów które pozwoliłyby waszym klubikom wreszcie odetchnąć” Ja pierdole, niech mi ktoś wreszcie wytłumaczy w jaki sposób Eduardo ma zapewniać wpływy i jakim to sposobem jest strzałem w dziesiątkę z marketingowego punktu widzenia? Słyszę te pierdoły od pierwszej informacji o transferze i nadal nie wiem o co chodzi. Eduardo jest gwiazdą futbolu, ludzie na Zachodzie i Dalekim Wschodzie będą kupować koszulki Legii z jego nazwiskiem czy co? A bo szum medialny i podano tę informację na zachodnich stronach internetowych zajmujących się piłką. No wielki marketingowy sukces. Jak tam w Nowym Sączu po marketingowym sukcesie z testami Adu? Nie wiedzą gdzie hajs upychać?

          • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Lelumpolelum. Trafne spostrzeżenia. Te banialuki powtarzane bez żadnej refleksji są irytujące. Ale nie tylko dlatego że są banialukami w naszych realiach tylko dlatego że powtarzają je ludzie (dziennikarze) którzy teoretycznie mają edukować czytelników czyli przybliżać nam złożone niuanse świata a serwują bzdety.
            Budzi to we mnie poczucie niepokoju, czy są ludzie którzy coś kumają, czy skazani jesteśmy na błądzenie w oparach absurdu.
            Owszem, jak Real kupuje Beckhama albo Ronaldo, to sprzedaje zyliard koszulek w Azji i nakręca koniunkturę dla klubu, ale Legia?
            Jeśli jest jakiś efekt marketingowy tego transferu to raczej bardzo niszowy, czyli info w środowisku piłkarskim że jak grał tam Eduardo i Vadis oraz Ljuboja, to pewnie nie jest tam tak źle jak się może wydawać.
            Ale na wewnętrznym rynku polskim to działa dobrze, tutaj echo niesie lepiej. Tylko że na razie to sie nie przekłada na kasę wprost.
            Owszem to buduje świadomość że jest w Polsce klub do którego chcą przyjść gwiazdy (co z tego że byłe) i że będziemy „gonić zachód”. To jest istotny czynnik i warto dodawać sobie szlachectwa i wieszać „portret przodka” w widocznym miejscu. Trochę to dęte, ale działa na wystarczającą liczbę ludzi żeby miało znaczenie.
            Od czegoś trzeba zacząć. Potem kupia koszulki, przyjdą na stadion, przełączą kanał TV. Ziarnko do ziarnka……..

            • fioot odpowiedział/a 1 tydzień temu

              te koszulki z beckhamami to tez jest mit. w 2013 chyba real sprzedal 1,5 miliona koszulek, z czego milion ronaldo. milion koszulek – 80 milionow euro, przy czym real dostaje za to 20-30% – zadne krocie to to nie sa, nawet pensji nie pokryja

            • mccat odpowiedział/a 1 tydzień temu

              Ale tu właśnie chodzi tylko i wyłącznie o oddziaływanie na potencjalnych przyszłych piłkarzy Legii. I to już działa i z każdym kolejnym kupionym niezłym graczem będzie działać jeszcze bardziej. Jeśli Legia pokaże się jako klub w pełni profesjonalny, zapewniający piłkarzom wszystko (z wyjątkiem oklepu od „kibiców”), średni piłkarz pokroju Vesovicia chętniej wybierze Polskę zamiast np. Grecji. Bo Poska to w miarę świeży temat, mało wiadomo o naszej piłce klubowej, a po ostatnich imprezach rangi międzynarodowej mamy coraz lepszą opinię. Reprezentacja też robi swoje,

        • no faktycznie, 35 skonczy DOPIERO W LUTYM! więc ma 34

      • W pełni się zgadzam, że ryzyko związane z Eduardo jest wysokie, ale w związku z tym chciałbym nawiązać do innego zawodnika.
        Otóż jakiś czas temu do Wisły trafił pewien wiekowy obrońca, kiedyś bardzo solidny piłkarz. Niestety ostatnio nie grający. Analogią do Eduardo może być też to, że obaj odnieśli swego czasu bardzo podobne, niezwykle ciężkie, kontuzje. Obaj byli na skraju kalectwa. Oczywiście mam na myśli Marcina Wasilewskiego.
        Dlaczego o nim piszę?
        Gdy Wasyl przyszedł do Białej Gwiazdy, komentarze były w większości bardzo przychylne. Dało się przeczytać, że Wasyl pozamiata ligę, że z Głowackim stworzą kapitalny środek obrony, że ogólnie będzie ogromnym wzmocnieniem. Osobiście byłem co do tego bardzo sceptyczny i dawałem temu wyraz w komentarzach, co przeważnie skutkowało dość gwałtowną polemiką (delikatnie mówiąc). Teraz pojawił się Eduardo i komentarze są zgoła odmienne. Generalnie większość osób mówi, że stary, że szrot, że głupi ruch transferowy.
        Pytanie brzmi, czym tak bardzo się te transfery różnią, że tak odmiennie zostały odebrane?

        • Bodek odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Generalnie niewiele się różnią, z tym, że Eduardo był o dwie klasy lepszym piłkarzem niż Wasyl.

        • Warka odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Różnią się pozycją. O ile stoper może dobrze grać grubo po 30tce (bo doświadczenie pomaga mu dobrze się ustawiać), o tyle napastnicy wtedy gasną. Nie zawsze, ale często. Z racji jednak, że mamy ligę na opak, to Eduardo niczym Franek czy Robak – będzie jak wino, im starszy, tym lepszy (mimo, że niemal rok czeka na gola).

        • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Gino. Te transfery różnią się diametralnie. Wasilewski przyszedł do Wisły a Eduardo do Legii.
          Legia w kategoriach kibicowskich całej Polski ma taki status jak Niemcy, czy Rosja w dużej części społeczeństwa. To jest wymieszanie szacunku ze strachem. Strachem przed siłą.
          Każda sytuacja kiedy Legia się wzmacnia powoduje drgawki w Poznaniu, Krakowie że „to już kurwa ich nie dogonimy” ale jeszcze dziwniejsze jest że takie same drgawki wywołuje u sympatyków Groma Pierdziszewo (tam intencje nie sa dla mnie całkiem jasne).
          Tak więc w tym kontekście transfer Wasilewskiego daje nadzieje a transfer Eduardo ją odbiera (oczywiście wirtualnie, bo rzeczywistość idzie swoją drogą)

          • Marek Madej odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Drgawki ze strachu przed Legia? Ty chyba nigdy nie nyles trzezwy Idz do lekarza

            • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

              Nie przed Legią a przed jej dominacją. To jest jednak różnica.
              PS
              Ty nigdzie nie chodź bo z taką orientacją możesz zabłądzić.

              • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                Urykides
                Z tą dominacją to bym się nie zapędzał. Ja wiem, że dzięki ustawce z Lechią i walce Lecha w ostatniej kolejce zdarzył sięcl cud i tytuł pozostał, ale k…a ile można przegrywać i remisować meczów? Na rekord idą? 10 porażek?
                Ta liga jest tak słaba, że nawet mistrz jakiejś Mołdawi czy Kazachstanu wycierał MP podłogę (niestety Legia grała kupę).
                Jest dramat. Może za 2-3 lata coś ruszy. Może.

        • MaLk odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Gino, różnica marketingowa(!) pomiędzy Eduardo a Wasilewskim jest oczywista i to na korzyść tego ostatniego.
          Rzecz w tym, że Wasyl jest doskonale rozpoznawalny przez każdą osobę nawet średnio zainteresowaną piłką nożną, przez typowego Janusza takoż. Znany z reprezentacji i z charakteru. Mało tego, jest (jakimś tam) symbolem tego, który coś tam osiągnął na zachodzie w czasach, kiedy była ogromna posucha. Po wtóre, sportowo przychodził jako uzupełnienie składu, więc nikt (poza Januszami) od niego cudów oczekiwał nie będzie, między innymi tego „pozamiatania ligi”. Po trzecie, jak słusznie zauważył Warka, stoper jest (powinien być) w stanie dłużej grać na wysokim poziomie i więcej nadrabiać doświadczeniem, co oczywiście wcale nie oznacza, że jest to bezwarunkowa reguła.
          Z Edurado jednak sytuacja jest jednak inna merytorycznie (nie formalnie ze względu na nazwę klubu, jak Urkidesssowi się ubzdurało). Przede wszystkim marketingowo nie jest nawet w połowie tak rozpoznawalny w Polsce jak Wasyl. Przeciętny Janusz nie ma z nim żadnych skojarzeń, a o tym, że jest taki piłkarz, który dekadę temu grał (i leczył kontuzję) w Arsenalu dowiedział się dopiero teraz. Po drugie, on jest sprowadzany do Legii, żeby grać pierwsze skrzypce, a nie łatać dziury w składzie, więc i ryzyko związane z wiekiem i formą zawodnika jest dużo większe.
          A, jeszcze jedno, jeśli chodzi o efekt marketingowy, to oczywiście nie chodzi o jakieś zauważalne zwiększenie przychodów marketingowych, tylko o budowanie marki klubu. Marka Wisły w ostatnich latach jest w mocnym kryzysie i straciła mocno do Legii i Lecha. Każda pozytywna wzmianka w mediach jest dla Wisły wybawieniem. Każdy sygnał o normowaniu się sytuacji jest na wagę złota, jeśli Wisła nie chce pogrążyć się w ligowej szarzyźnie przeciętności. Legia też ma ostatnio swoje problemy, ale nieporównywalne – „zwykły” transfer większego wpływu na markę Legii miał nie będzie, zauważalny wpływ musiałoby mieć coś proporcjonalnie większego. Samo życie.
          Co oczywiście wcale nie oznacza, że transfer Edurado nie może się okazać sportowym strzałem w dziesiątkę. Bo może.

          • Marketingowa oczywiście jest, choć dla mnie ciekawszym marketingowo ruchem jest Eduardo, ale oczywiście wiem, co masz na myśli.
            Ja, porównując obydwa transfery, patrzyłem na nie tylko i wyłącznie pod względem czysto sportowym i tego dotyczył mój wpis. Inne aspekty mnie nie interesowały. Zdziwiło mnie, że wedle wielu 37 letni Wasyl miał zaorać ligę, zaś młodszy od niego Brazylijczyk, to szroto-emeryt. Masz rację, że taki odbiór obu tych zawodników, mógł wynikać ze wspomnianych kwestii wizerunkowych. Zwyczajnie tego nie brałem pod uwagę, dla mnie liczy się forma gracza, jego przydatność dla drużyny. Zwyciężyło myślenie życzeniowe i sentyment do Wasyla? Pewnie tak. Inna rzecz, że naprawdę tak mało osób nie pamiętałoby Eduardo? Wierzyć mi się nie chce.

            • MaLk odpowiedział/a 1 tydzień temu

              Bo masz skrzywione patrzenie na piłkę nożną, choćby za pośrednictwem takich portali jak ten – dla pasjonatów. Większość kibiców z trudem jest w stanie wymienić jedenastkę drużyny ekstraklasowej, której kibicuje, a co dopiero skład klubu angielskiego sprzed dekady, o klubach ukraińskich nawet nie wspominam. Żeby naprawdę kojarzyć Eduardo z występów w Arsenalu, trzeba było oglądać regularnie ligę angielską (regularnie, a nie od święta najciekawsze mecze) albo fazę grupową LM (ze względu na Arsenal). A ze względu na Szachtar, to ich mecze w LM. Ile osób w Polsce mogło to robić? Pasjonaci, dziennikarze sportowi, profesjonaliści. Garstka.
              Najlepiej rozpoznawalni w szerokim gronie „kibicowskim” są zawsze piłkarze reprezentacji – i to tacy, którzy pokazali jakąś jakość gdzieś zagranicą. Ich kojarzy nawet najbardziej januszowaty Janusz.

      • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Przecież w sezonie 2016/17 grał z powodzeniem na Ukrainie. A myślę, że większe stresy miał niż kiedykolwiek w Polsce zazna.
        Wujek Goole naprawdę jest pomocny.

        • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Miszczu, lęki bardzo często mają mało wspólnego z rzeczywistością. Kiedyś czytałem opracowanie badań na temat wpływu strachu na różne dziedziny życia. Bez wdawania się w szczegóły, ludzie wydają najwięcej pieniędzy na zabezpieczenie się przed sytuacjami które zagrażają im w małym stopniu albo dużo mniej niż inne które w ocenie społecznej są mniej groźne a powodują wielokrotnie więcej ofiar i szkód.
          Nie jest ważne czy Legia może zdominować ligę ale w świadomości kibiców innych klubów ta groźba jest na tyle ważna że w każdym wydarzeniu w Legii wolą dostrzegać drogę do upadku niż do sukcesu.
          Kupili drogiego zawodnika. Chuj, ale jest gruby albo stary i na bank się rozsypie rujnując budżet. Buahahaha
          Awansowali do pucharów? no to dobra, teraz dadzą dupy w lidze a może jeszcze wlepią im kary za kibiców i będą golasami. Buahahaha.
          No i tak w kółko.
          Legia ma największe szanse na zdominowanie ligi i zaistnienie w Europie bo jest ze stolicy a to daje dużo większe możliwości finansowe i ma mądrego właściciela który będzie potrafił to wykorzystać.

          • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Ja nic nikomu nie ujmuję. Wyrwali te tytuły choć przecież mogły wyrwać inne zespoły.
            Legia jest jedynym stanilnym klubem na tym poziomie (zawse na pudle). Ma kasiorę i rzeszę fanów.
            Tylko czego tu się bać? Klubu który dostaje łomot od Nieczycy czy Ruchu Chorzów? Wygrywa ligę bo jest najmniej chujowy?
            Nie ogarniam tej irracjonalnej fobii po prostu.

      • technojezus odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Kurwa zobacz sobie chłopie jakie ,,dziadki” strzelają w naszej lidze.
        Robak jest w wieku Eduardo a ma 10 goli.
        Prawie 34 letni Angulo ma 19.
        33 Letni Paizao ma 14.
        Nikt normalny nie traktuje Eduardo jako wzmocnienie ale nasza liga pokazuje że ,,dziadki” klepią tutaj jak chcą.

    • baran odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Skoro żaden piłkarz Legii nie powinien zarabiać 0,5 mln EURO, to ile powinien zarabiać prezes Legii? 2-3 mln EURO rocznie? Może 10 mln EURO. I pytanie kolejne: ile zarobił poprzedni Prezes Legii przez te kilka ładnych lat, uwzględniając oczywiście tzw. wykupne udziałów przez Miodka, które oczywiście zostały zapłacone z pieniędzy Legii. 40 mln EURO? Może trochę mniej.

      • michalszostak odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Przecież Legia to jest prywatny biznes, co Ci do tego ile zarabia prezes?

        • baran odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Skoro znane są mniej więcej zarobki pracowników fabryki, to chyba mogę wiedzieć też ile zarabia szef fabryki. Tym bardziej, że wypomina niektórym swoim pracownikom ich zarobki.

          • Tulismanore odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Mozesz wiedziec ile zarabia dyrektor fabryki, ale ile zarabia wlasciciel to chuj ci do tego.

            • Tak samo jak włascicielowi chuj do tego ile zarabia Jedrzejczyk na legalnym kontrakcie.

              • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                Przecież Jedza tych pieniędzy nie kradnie tylko dostaje w ramach podpisanego kontraktu. Jakiś pół-idiota go napisał i dał do podpisu Jedrzejczykowi. A teraz rozczochrany płacze? To gdzie był jak to podpisywali? Hodowle jedwabnikow pod Genewa zakładał? Nosz kurwa jest wspolodpowiedzialny za ten kontrakt. No chyba że Jedza z koralikiem ten tego ten i… jest banka rocznie

                • kuba_c odpowiedział/a 1 tydzień temu

                  ale przeciez Miodulski tylko mowi, ze Jedza powinien grać tak jak ma płacone czyli dobrze. nic innego. Chyba tego jako wlasciciel od pracownika ma prawo wymagać? Żeby zarabiając 800k gosc nie potrafił się powstrzymać od wpierdalania kebabow

                  • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                    Ok. Masz rację że za taka kasę to powinien choć się starać udawać. Z drugiej strony legia trochę za Jedze kasy odzyskała. Koszulki, bonusy za reprezentacje itp. Boli mioduskiego jego pensja i to bardzo ale on jest tam szefem od kilku lat

                • bastion79 odpowiedział/a 1 tydzień temu

                  Po pierwsze: nikt poza tobą nie napisał, że Jędza kradnie. Wprowadzasz nowe wątki i sam sobie odpowiadasz, więc wiesz… Dwa:rozczochrany nie płacze tylko stwierdza fakt. Trzy: ma rację. Cztery: płaci na czas. Pięć: był w radzie nadzorczej – nie podpisywał kontraktów. Sześć: myśl.

                  • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                    1. Z wypowiedzi szopena wynika że bierze kasę za nieadekwatnie wykonywana prace czyli oszukuje 2. Płacze , ponieważ opowiada pismakom coś co mógłby załatwić w inny sposób. 3 zgadzam się ma rację. 4 super i chwała mu za to. 5. Był w radzie ale i był współwłaścicielem. Skoro koralik dymał go w taki i inny sposób mógł mu zrobić proces że działał na szkodę firmy. Oczywiście przerysowalem to… Ale mówienie że nie wiedział o kontraktach w swojej firmie to bzdura. 6 myślę… I staram się bronić swoich tez. Przyjmuje też to że mogę się mylić

                    • bastion79 odpowiedział/a 1 tydzień temu

                      Pomimo większej ilości udziałów, Mioduski zgodnie ze statutem spółki miał mniej do powiedzenia od duetu Leśny-Wandzel. Wielokrotnie to weszło podkreślało, a właściwie to robili szydere z Mioduskiego, że taki biznesmen a umowy nie umie napisać. Nie twierdzę, że nie wiedział, tylko nie wiem jakie to ma teraz znaczenie.

                      • kuba_c odpowiedział/a 1 tydzień temu

                        managerem Jędzy jest Piekarski więc sami sobie odpowiedzcie kto jest odpowiedzialny za ten transfer.

                    • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                      Polska język trudna język.
                      „Żaden gracz NIE POWINIEN zarabiać…” oznacza, że stanem porządanym jest sytuacja w której nikt nie zarabia powyżej X.
                      Nie stoi to w sprzeczności z wcześniejszymi oświadczniami DM, że Legia może i 1 mln eur zajebistemu zawodnikowi zaoferować. Więcej przecież zaoferowano Vadisowi.
                      Tylko w obecnej sytuacji:
                      1. Jędza zarabia znacząco więcej od następnego w kolejce (ok. 220 tys eur rocznie więcej).
                      2. Jędza to obrońca.
                      3. Z formą u niego krucho od dobrego roku. A nawet w jak był w formie to jego zarobki były absurdalne.
                      4. Są jakieś kwestie pozaportowe (hazard?).

                  • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

                    bastion, ja bym zaczął od szóstego przykazania. Reszta wtedy sama wyjdzie.

                • nie płacze, tylko koryguje sqrwiałe schematy po koraliku. ma do tego całkowite prawo i dobrze że to robi. a był tam gdzie powinien, gdybyś myslał to wiedział bys kto był odpowiedzialny za te transfery…więc jak masz do napisania te bzdety to lepiej bedzie jak się wybierzesz nad rzekę….

                • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                  Ale, żeś teraz pierdolnął jak łysy warkoczem o kant kuli.
                  Sprawdź kto za co odpowiadał jak podpisywano kontrakt Jędzy. Mioduski miał gówno do gadania w tej kwestii, bo nie był odpowiedzialny za transfery czy kontrakty.
                  A nawet jak by bardzo chciał to go Wandzel z Koralem mogli przegłosować. W sumie w końcu chłop się wkurwił na Korala za tą politykę i gierki i wyjebał go z biznesu.

                  • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                    Ok. Został zgwałcony biznesowo przez koralika. Wywlekanie żali do prasy jest słabe. I to po takim czasie. Jedza po euro grał kaszane i wtedy mu to nie przeszkadzało? Teraz to może ewentualnie prosić los żeby mu się zachciało grać. Albo dogadać transfer do jakiegoś fc Batumi żeby z kosztów zejść.

              • ty już weź zamknij swój otwór gębowy, bo co wypowiedź to coraz głupsza…. wracaj do piaskownicy głąbie. Tak się składa ze skoro jest właścicielem tego {zakładu} to ma prawo do wszystkiego, do mówienia o takiej patologi, do wyjebania za bramę itp… pojąłeś??

                • Urkidesss odpowiedział/a 1 tydzień temu

                  krysiapawłowicz
                  Rozumiem twoje wkurwienie ale również się nie zgadzam że może robić co mu się podoba. Może ale zgodnie z prawem i etyką zawodową co wydaje się dla niego ważne. I to bardzo dobrze.

                  Co do odpowiedzialności za transfery, to widac jak wielu ludzi nie ma zielonego pojecia o funkcjonowaniu firm.
                  Mioduski był jednym z 3 członków (albo nawet przewodniczącym) rady nadzorczej która sprawuje nadzór nad zarządem, którego prezesem był Lesny. Działalnością bieżącą zajmuje się zarząd i ma prawo do samodzielnego zawierania i rozwiązywania umów.
                  Rada nadzorcza może odwołać zarząd ale tylko większością głosów jej członków. A Mioduski był w mniejszości bo oprócz niego byli Leśny i Wandzel a głosy rozkładały się nie zgodnie z liczbą udziałów, których Mioduski miał więcej, tylko zgodnie z zasadą jeden człowiek jeden głos.
                  Na ten układ zgodził się Mioduski i sam potem przyznał że to był jego największy błąd biznesowy za który musiał potem zapłacić żywą gotówką. Bo w takiej sytuacji mógł sparaliżować działanie spółki nie udzielając absolutorium zarządowi (Leśnemu) albo rozwiązać sprawę kompromisowo, czyli zapłacić panom kasę 10-cio krotnie większą niż ta którą włożyli realnie.
                  Błędy bolą ale mądrzy uczą sie na nich. A Mioduski jest mądry biznesowo.

                  • wybacz , poniosło mnie, ale od samego początku powrotu Jędzy na Ł3, szlag mnie trafia…oglądałem go na stadionie i w tv. Jednego jestem pewien, nigdy , nie za takie pieniądze…smierdziało to wałkiem od saamego początku i nie dziwię się złości Mioduskiego. Tak jak Boguś załatwił transfer Staszka, i potem wyznał to w jakims wywiadzie, że robili Darka w trąbę…
                    Naprawdę musiałbys popracować w dużej firmie i móc poogladać działania prezesów i wiedzieć jaką rolę ma zarząd, by wiedzieć kto i za co jest odpowiedzialny, bądź nie.
                    Madre są śłowa mówiące o cenie zawodnika- adekwatnej do jego umiejetności i roli w druzynie.

                • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                  Oczywiście ma prawo też nasrac i rozmazac. Wywlekanie żali i brudow na łama prasy jest oznaką jego słabości. O twoim poziomie wypowiedzi pomilcze.

                  • baran odpowiedział/a 1 tydzień temu

                    Miodek to wytrawny gracz. Wie dobrze że Jędzy to może co najwyżej skoczyć – musi płacić kwoty wynikające z umowy, Dlatego stara się urobić publikę, żeby wywrzeć pośrednio presję na Jędzy. Prosty mechanizm polegający na przedstawieniu swojej osoby jako ofiary nieprzyzwoitej sytuacji wynikającej z niecnych uczynków poprzedniego prezesa, wywołanie współczucia i wskazanie rozwiązania – wywalenie Jędzy z Legii. Tylko czy my musimy łykać taką prostacką manipulację?

                    • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                      Czemu manipulację i do tego prostacką?
                      Prostackie i manipulacyjne jest twierdzenie jakoby nikt w Legii nie zarabiał powyżej 500 tys eur rocznie poza Jędzą i Chukwu bo jest jeszcze Pazdan a i kontrakt Sadiku ociera się o tą kwotę.
                      Natomiast Bogusławowe deale stulecia kosztują Legię 1.5 mln eur rocznie. O ile Jędza gra (ale gra słabo) to Chukwu już nie gra. I jakoś o biednego murzynka się nie martwisz.

                      Jędzy chcą się pozbyć, bo jest drogi i przeciętny. Miodek daje do zrozumienia, że przyszłości dla Jędzy nie ma.
                      Jak Bogusław pierdolił, że Niko to trampkarz i że w sumie to może spierdalać na drzewo albo jak kłamał co do kontraktów czy długów to nie pamiętam żebyś pisał tutaj, że prostacki manipulat z Korala.

                      • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                        Nie mój cyrk, nie moje małpy… jeden wart drugiego. Wytrawny gracz to koralik. Najebał dziadostwa i taktycznie spierdolił. Ale trzeba mu oddać że LM w stolicy była i na sanki na k2 się bujnął. Teraz zakłada że Stanowskim tubę propagandowa i będą napierdalac aż miło. Wytrawnemu graczowi nie przystoi chodzić po reakcjach i żali wylewać. Bo inni będą myśleć że można go wycharatac w pupę znowu. Albo się ma jaja albo nie. Jedza ma i taki Krychowiak też. Podpisane ma być zapłacone. Honor i duma to co innego

                        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                          To po chuj komentujesz jak nie twoje małpy i nie twój cyrk?
                          Albo masz coś konstruktywnego do powiedzenia albo pierdolenie kotka za pomocą młotka odwalasz.
                          Dla mnie nic co robi DM nie wykracza poza standardy. Jak była akcja z Dembele, Neymarem czy Cierzniakiem nie takie rzeczy szły przez dziennikarzy.
                          To jest biznes. A w biznesie umowy szanuje się tak długo jak są dla strony korzystne. Pojawi się lepsza oferta to Jędza zesra się na herb Legii i przestanie się w klubie pojawiać (jeśli tylko będzie mu się to opłacało) i gówno „panu piłkarzowi” zrobisz (możesz kontrakt rozwiązać o co przecież piłkarzowi chodzi).
                          Więc taka sugestia: nie komentuj jak się nie interesujesz bo nic to nie wnosi. Na zasadzie jakby Tobie zaczęto zaglądać do lodówki i napierdalać że żresz jak świnia i diety nie trzymasz a wogóle to po wódzie ci odwala. ale w sumie to nam to lata koło dupy 😉

                          • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

                            Nie mam na coś wpływu to mi to koło …. lata. Ale pierdolamento nie znoszę. Pisze tylko żeby dać ujście mojej frustracji. Co do drugiej części twojej wypowiedzi, tej o lodówce. Tak jakbyś mnie znał 10 lat temu… hehehe
                            P.s
                            Coś się w Polsce zmieniło od kiedy wyjechałem że komentować nie wolno?

                      • baran odpowiedział/a 1 tydzień temu

                        Krótko do Miodka – chciałeś rower to pedałuj, a nie zwalaj odpowiedzialności na wszystkich dookoła. Zmuś trenera żeby z Jędzy zrobił na nowo zawodnika, albo zapłać za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu. Tylko nie wskazuj mi wroga i jego kontraktu.
                        Dla mnie prezesem Legii to może być nawet Stanowski i nie interesuje mnie wojenka byłych właścicieli z obecnymi. Co do Korala to mam przeświadczenie graniczące z pewnością że z całej legiijnej przygody wyszedł na bardzo dużym plusie i również próbował się przedstawiać w pozycji ofiary nieuzasadnionych ataków, bo przecież sukcesy LM itd. a tu ludzie-wilki wbijają pod paznokcie szpilki.
                        Zresztą olewka nie moje małpy nie mój cyrk.

                        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

                          Pamiętasz akcję z Cierzniakiem? Jakie lamenty i wiadra pomyj wylewano na Wisłę. Pomijam, że sam złamał Radzio prawo ale to tylko piłkarz
                          A teraz przylazł gość z klubu kokosa z Francji. I pomyjów jakichś nie lano z tego powodu, że musiał biegać po 5-ligowych boiskach. I nikt mu kontraktu nie rozwiązał.

                          • baran odpowiedział/a 6 dni, 18 godzin temu

                            Byłeś kiedyś w sądzie? Jakimkolwiek. To tylko kwestia interpretacji sędziego. Jeden jak będzie chciał to cię upierdzili bo kurtki nie zostawiłeś w szatni, inny jak będzie chciał to nawet w sprawie oczywistej w stylu złapany jesteś za rękę to tak poprowadzi sprawę że cię uniewinni. To czemu się dziwisz, że jak komisja ligi czy też inny organ (np. komisja licencyjna) jak będzie właśnie chciała w tym momencie zrobić, to tak właśnie zrobi. I tak było m.in. w sprawie rozwiązania kontraktu Cierzniaka. Było zapotrzebowanie to taak zrobili. A cały szum np. na weszło to tylko urabianie publiki i przekonywanie że zrobiono wszystko zgodnie z prawem i zasadami.

      • Marek Madej odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Mowi sie coraz glosniej ze wywalił was w dupe a wy mu klaszczecie

    • Zaimponowało mi zawoalowane szantażowanie Jędrzejczyka. Będzie Klub Kokosa, by pomóc mu w podjęciu jedynie słusznej decyzji? Rok temu był równie fetowany co dziś nauczyciel Niezgody.
      „Wytworzą ją i kibice, i pozostali zawodnicy, bo od piłkarza, który ma najwyższe zarobki w klubie, wymaga się gry na najwyższym poziomie.”
      Zapowiedź liści? Był spory hejt na weszło jak podobnie wypowiadał sie jakiś inny prezes…

      • Najzwyczajniej w świecie został podpisany głupi kontrakt. Kwota stworzyła płacowy komin, stąd kłopot. Tylko kto, na miejscu Jędrzejczyka, by tego nie podpisał? Trudno więc mieć do zawodnika teraz pretensje. Można mieć zastrzeżenia do gry, ale do umowy?

      • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Tylko przez kogo był fetowany? Jak pisałem za jakie kokosy będzie grał to mnie tutaj nakurwiali, co za bzdury wypisuję.
        Od początku ten transfer źle wyglądał pod względem finansowym (na razie Jędza kosztował Legię całościowo ponad 3 mln eur). A forma i postawa Jędzy też sytuacji nie poprawiają. Ta sławetna ręka Boga to też podobno jakaś ustawka była.

    • Kominy płacowe są szkodliwe i to wiadomo nie od wczoraj, sprawa Jędrzejczyka tylko to potwierdził. Inna rzecz, to kwestia maksymalnej wysokości pensji. To jest bardziej skomplikowane, bo o ile Legię stać, by płacić najwięcej w Polsce, to trzeba jeszcze spojrzeć na kontrakty, które piłkarze mogą podpisać w innych krajach. 500 tysięcy, w kontekście większości lig, to pieniądze nieszczególnie kuszące. Rodzi się pytanie jaką drogą chce Legia iść. Jeśli chce się wzmacniać naprawdę klasowymi zawodnikami, to się zwyczajnie nie uda. Zawodnik (zagraniczny czy polski) zamiast grać za 500 tysięcy w Legii (o ile tyle nawet zaproponują) pójdzie do Grecji, Turcji, czy nawet innej, niekoniecznie topowej, ligi, gdzie dadzą mu na przykład 800 tysięcy, może nawet bańke. Wyciągnięcie takich perełek, jak Duda, może się zdarzyć, ale generalnie jednak pozostanie ściąganie zawodników , których zakup będzie się wiązał z ryzykiem. Młody z potencjałem, ale nie wiadomo, czy się rozwinie. Zawodnik z fajnym CV, ale ostatnio zakurzony i generalnie w wieku przedemerytalnym. Gościu, który co prawda ma dobre papiery na granie, ale ostatnio nie grał, bo pokłócił się ze wszystkimi i został odstawiony, a w ogóle mało kto go chce, bo ma problemy dyscyplinarne. Piłkarz, którego jest dwa razy więcej niż powinno i zanim zacznie grać, musi skorzystać z terapii odchudzającej u Anny Lewandowskiej… Tak, czy siak, każdy pewnie będzie miał jakiś feler. Może lepiej postawić na młodych, zdolnych, swoich… Na dziś z pewnością Legia nie idzie tą drogą. Widać, że chcą szybko stanąć na nogi, robią błyskawiczną rewolucję i liczą na szybkie efekty. Oby Jozak i jego sztab rzeczywiście mieli na to wszystko pomysł, by nie okazało się, że to wszystko radosna twórczość, która za kilka miesięcy walnie z wielkim hukiem, a Legia znów wyląduje z ręką w nocniku i bandą Bałkańskich piłkarzy, którzy niekoniecznie już będą chcieli dla niej grać.

      • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Wiesz co Gino nic mnie tak nie wk… , nie irytuje jak zaklinanie rzeczywistości i wmawianie ludziom że było do dupy ale teraz to my zrobimy dobrze. Jedza dostał kontrakt jaki dostał. I myślisz że koralik mu powiedział „tylko nie mów nic szopenowi” ??? Mioduski pierdoli od rzeczy i te jego pobożne życzenia , że teraz to on kupi prawdziwych grajkow za frytki będą grać to jest żenujace. W skali europejskiej to ten Eduardo mógłby otworzyć kebaba na centralnym ale że umie kopnąć piłkę na 5 metrów i trafić w prostokąt o wymiarach ok15mkw to będzie grał pierwsze skrzypce. Nie chce być monotonny ale do póki sami czegoś nie wytworzymy to ściąganie szrotu nie pomoże. Niezgoda będzie pilnym uczniem i za dwa lata opierdola go za 3 banki. No szczyt marzeń

        • W zupełności się z Tobą zgadzam. W swojej wypowiedzi nie oceniałem słuszności „żali” Mioduskiego, tylko raczej konsekwencje, które nastąpią, jeśli rzeczywiście zrobi tak, jak powiedział. Twoje słowa tylko potwierdzają obawę, że operując takimi kwotami, nie będzie można ściągnąć do Legii klasowych zawodników i Wojskowi będą skazani na transfery typu: obiecujący zawodnik, który nawet kiedyś był w kręgu zainteresowań selekcjonera Nikaragui, ale potem okazało się, że chodziło o kogoś innego o podobnym nazwisku, a w ogóle to dyrektor sportowy zna jego szwagra – fajny gość.

          • Stary a może odpowiedział/a 1 tydzień temu

            Nikt w tym kraju nie zauważył, że naszych topowych piłkarzy „wyprodukowal” zachód. Lewy, Glik, Piszczek, Blaszczu, Krycha, Milik spierdolili z Polski w wieku ok 20 lat. Skoro nasi trenerzy nie umieją szkolić to zasadne jest zatrudnianie fachowców z zagranicy. Fachowców nie wfistow. Ale pomysł żeby ściągać podstarzale gwiazdy i ściągać tym tłumy na stadion a przy okazji pokazywać takim Niezgodom wielki format to sorry ale nie ma nikt tyle chajsu co w chinach, Kazachstanie czy USA. Wisła ściągnęła Wasyla żeby młodzi się uczyli. A teraz czytam że szukają prawego obrońcę. W kadrze są młode chłopaki na ta pozycję do ogrywania. Trudno jak dostaną w pizde po 3-0 parę razy ale przyjdzie dzień że się nauczą. Ale u nas sukces ma być JUŻ, TERAZ.

        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Ile trwa wyrobienie sobie marki pokazuje liga cypryjska. Wcale nie jakaś super bogata, a poziom trzymają 2-3 kluby.
          Ale chętniej obierany kierunek od Polski czy Słowacji.
          Jak co roku dwa kluby z Eklapy będą grały w LE w grupach to wiele nie będzie potrzeba by lepsi zawodnicy zaczęli przychodzić.
          Jak będą co roku Euroagrowpierdole to żadna kasa nie pomoże.
          A co do trenowania to niech Ryży i Spółka wezmą się kurwa do roboty bo od tego jest PZPN by to ogarnąć. A nie tylko ciągłe lizanie si÷ po fiutach. Przecież nawet jak ruszą od następnego sezonu to efekty przyjdą gdzieś za 9-10 lat.

      • Janusz Kibol odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Żeby płacić powyżej 500 tys euro, Legia musi grać co sezon przynajmniej w fazie grupowej LE. Europejskie puchary to ogromny zastrzyk kasy od UEFA, sponsorów i z transferów wypromowanych graczy. Bez tego po prostu nie da się na dłuższą metę bulić więcej i tyle w temacie. Jak jednemu dasz 800 tys, to zaraz inni tyle żądają. Podpisujesz wieloletnie zobowiązania, a źródła finansowania masz niepewne, bo to tylko sport. Mogą zdarzyć się wpadki jak z Szeryfami z Mołdawii. Legia zrobiła duży finansowy skok naprzód. Ale najpierw musi pomyśleć o ustabilizowaniu się co najmniej w tej LE, zanim zacznie płacić więcej. Niech się skupi na budowie bazy treningowej i akademii. Niech organizacyjnie to wszystko odpowiednio zarybi. Przecież doszło do wielu zmian personalnych. Skauting i pion sportowy muszą najpierw pokazać, że potrafią ściągać dobrych zawodników za rozsądną cenę, zanim pozwoli się im wydawać grube miliony. Na tę chwilę, limit pensji w wysokości 500tys eur jest jak najbardziej słuszny. Z tym limitem klub i tak jest w stanie skutecznie bić się o awans do LE. Natomiast wywalanie prawie całego budżetu na pensje może blokować rozwój. Nie ma wtedy kasy na inwestycje. Trzeba iść krok po kroku. Teraz nie nadszedł jeszcze moment, aby właściwym rozwiązaniem dla Legii było drastyczne zwiększanie płac. Jeżeli budżet będzie rok do roku systematycznie rósł, wtedy można dawać wyższe kontrakty. Oczywiście, są drogi na skróty, ale często bywa tak, że później i tak trzeba się cofać i w efekcie trasa się wydłuża.

        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Tylko niektórym się wydaje, że Legię stac na Bóg wie kogo.
          To przykłady:

          Niko – 300 tys eur Legii 2.8 mln eur w MLS
          VOO – 600 tys eur w Legii 1.5 mln w Grecjii
          Lewczuk – 200 tys eur w Legii, 800 tys eur w Bordeaux.

          I w drugą stronę:
          VOO – w Norwich 1.2 mln eur w Legii 600 tys eur
          Hlousek – w VfB 700 tys eur w Legii 360 tys eur
          Jędza – 1.6 mln eur u Ruskich 850 tys eur w Legii
          Vesović – 300 tys eur w Chorwacji, 400 tys eur w Legii.

      • MaLk odpowiedział/a 1 tydzień temu

        Sorry Gino, ale to nigdy nie będzie tak, że albo jedna droga, albo druga. Znaczy może być, ale wtedy na własne życzenie bierze się na siebie dodatkowe ryzyko i zamyka w pewnym schemacie.
        Jeśli Legia pójdzie wyłącznie drogą „młodych, zdolnych, swoich”, to zamieni się w fabrykę piłkarzy taką jak, toutes proportions gardees, Arsenal czy Ajax. Będzie grała młodymi, którzy będą za młodzi, aby osiągać sukcesy, a zanim nabędą doświadczenia i odporności na presję wyniku, ktoś lepszy już ich wykupi. Ten syndrom już zaczyna dotykać Lecha, któremu zanim młody piłkarz zacznie dawać więcej, już trzeba go sprzedać.
        Legia nie może też czekać spokojnie na wyniki w perspektywie długoterminowej. Ma w tej chwili taką pozycję w krajowej lidze i taki ranking w pucharach europejskich, że potrzebuje szybkiego powstania na nogi po ostatnich ciosach i szybkich efektów, jeśli nie chce tego wszystkiego stracić. Jeśli przegapi swój czas, prędzej czy później najmocniejsi rywale w lidze się odbudują, a rozstawienie w pucharach trafi szlag. I wszystkie marzenia o dominacji w kraju i regularnej grze w pucharach pójdą się…, a potencjał chwili zostanie zmarnowany.
        Legia, chcąc nie chcąc, po zmarnowaniu kasy z LM przez Leśnodorskiego, musi stosować taktykę mieszaną transferów. Młodzi – tak (choć nie wiadomo czy i kiedy akademia będzie w stanie dostarczyć sensownego materiału), ale uzupełniani tymi, którzy mogą tych młodych czegoś nauczyć i mogą wziąć na siebie presję wyniku. A skoro nie stać Legii (bo rzeczsywiście nie stać) na płace nawet na przeciętnym poziomie średniaków europejskich, musi szyć z tego, co jest, czyli doświadczenia i umiejętności szukać w piłkarzach po przejściach i do odbudowy, bo każdy lepszy zawodnik, czy to zagraniczny, czy to nawet młody wychowanek akademii, skorzysta z pierwszej lepszej okazji do tego, żeby uciec do zagranicznego klubu, który zapłaci mu kilka razy więcej.

        • Miszcz Joda odpowiedział/a 1 tydzień temu

          Dystans do Legii to na razie 30-40% budżetu i to raptem w Lechu i Lechii.
          Taka Jaga musiałaby 3-krotnie zwiększyć budżet by dorównać Legii.
          Ja wiem, że sama kasa nie gra, ale jak jest spora dysproporcja to trudno nawiązać walkę sezon w sezon.
          Poza tym potencjał naszych klubów (w krótkim terminie) nie jest duży. Lech, Lechia czy Jaga są blisko maksimum. Musiałby notorycznie w LE grać przez 4-5 sezonów by doszlusować do Legii. A na razie to jakieś zbieraniny pasterzy czy rybaków okazują się zaporą nie do przeskoczenia.

        • Nie masz powodów, by mówić mi sorry 😉 Może i rzeczywiście chcieliby iść strategią „mieszaną”, ale na razie zupełnie tego nie widać. Widać za to armie zaciężną. Kto wie, może niedługo proporcje zaczną się zmieniać, ale na dziś dzień wyraźnie widać, że jest presja na wynik tu i teraz, zresztą nie ma się co dziwić. Wynik rozumiany nie jako mistrzostwo Polski, lecz awans do pucharów i pogranie tam troszkę (zarobienie dla klubu solidnych kwot). Ja mam tylko nadzieję, że wszelkie działania w Legii są wynikiem zaplanowanej strategii, która nie zostanie za pół roku zmieniona, bo Jozak dostanie kopa i tyle będzie bałkańskiego kotła na L3.

          • MaLk odpowiedział/a 1 tydzień temu

            No i ja tę presję wyniku tu i teraz u nich rozumiem. Jeśli stracą sezon-dwa, to reszta rywali, nawet w naszej ekstraklapie, wreszcie się ogarnie i zostaną z ręką w nocniku.

    • Żaden uczestnik konkursu totolotka nie powinien wygrywać więcej niż 10 złotych rocznie.

    • Candida odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Czy tylko ja mam wrażenie, że żyjemy w alternatywnej rzeczywistości?

      Eduardo to był dobry piłkarz, miał błysk kopiąc piłkę i przyjemnie sie na niego patrzyło. Ale na co on komu teraz, gdy ma blisko 35 lat? W mojej ocenie to taka zabawka Mioduskiego, nie ma bowiem kszty sensu w tym transferze.

      W Polsce klimat w kibicowaniu mamy jaki mamy – nikt w Poznaniu nie kupi koszulki Legii, bo sciagneła Eduardo. Tak samo w Gdansku czy Krakowie. Co wiecej, jak przyjedzie Legia do kazdego z tych miast, to stadion bedzie pełny, bo zawsze miło popatrzec na takie starcie, moja dziewczyna jednak nie pojdzie nagle na mecz dlatego, ze Legia kupiła Brazylijczyka z chorwackim paszportem. Nie mowiac juz o tym, ze poza granicami kraju nikt sie nie interesuje tym transferem. Wiec w jaki sposob Eduardo ma miec wpływ marketingowy na finanse Legii?

      Sporotowo wpływ Eduardo na Legię to zagadka, ale czy nie lepiej sciagnac zagadkę o 15 lat młodszą, na której mozna zarobic?

      W Polsce mamy albo słabych piłkarzy, albo piłkarzy po przejsciach, Ci drudzy odpalaja, jesli maja motywację – transfer za granicę. Tak było z Odidja, tak było z Ljubują. Chocby do MLS czy Chiny. Eduardo to melodia przeszłości, cos kopnie, cos zarobi na kolejne mieszkanie – i wroci nad Adriatyk sie opalac. Serio Mioduski wierzy, ze facet bedzie stawał na głowie, by odwrocic błedy w defensywie w meczu z Wisłą Płock, druzyna którą za swoje oszczędnosci zam móglby kupic?

      Sorry za rozprawke, duzo pytan (retorycznych) przyszło mi na mysl nad kawą 😀

      • wez pod uwage, ze temat dotyczy Legii – klubu specjalnej troski. Wiekszosc „opiniotworczych” pismakow ̶j̶e̶s̶t̶ ̶z̶ ̶w̶a̶r̶s̶z̶a̶w̶y̶ mieszka w warszawie, wiec sila rzeczy chuchaja i dmuchaja na swoj klubik. Normalni ludzie maja beke z takich ruchów („młody DM robi ruchy”).

  • – Nie chcę, żebyśmy odczuwali jakikolwiek rodzaj presji – to słowa Jose Mourinho z konferencji prasowej przed meczem z Manchesterem City. Nazwisko Portugalczyka, presję i zdejmowanie jej moglibyśmy już chyba nawe[…]

    • Cala akcja miala miejsce juz dobrych kilka dni temu. Guardian pisał o tym bodaj 4 dni temu. Niestety nowości na weszło to już przeszłość…

    • Panie redaktorze.Pieprzysz Pan glupoty.Jakie to problemy ma United,że Mourinho musi zrzucać presję z zespołu? Awans z pierwszego miejsca w LM,wicelider ligi,w której City od początku pokazało,że jest poza zasięgiem.Drużyna coraz lepiej się rozumie i w końcu zaczyna grać na miarę możliwości.Jeżeli ktoś wymagał od niego potrojnej korony to jest idiotą.

      • Też tego nie rozumiem
        Ludzie chyba myśleli (myślą) że United z Mourinho z miejsca wróci na poziom Fergusona
        I tak jest już lepiej, niż za Moyesa i van Gaala, dużo lepiej, no ale tego to akurat można się było spodziewać

      • czego wymagasz od kogoś kto wstydzi się podpisać własnym nazwiskiem lub choćby pseudonimem pod artykułem?

    • „ponieważ rzekomo miał wiedzieć, iż kiedy pracował w Sienie, dobrze wiedział o ustawianiu spotkań” – tzw. literatura wyższa. Coś w stylu kononowiczowego „Co się stało się”.

    • pieprzenie. czemu nie ma artykułów o tym że Conte jest bardziej pomarańczowy niż połączenie Wojtyły i Kolonki? Niedługo zaczną go sprzedawać w supermarketach obok pomarańczy i mandarynek.

    • Wicher odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Nie rozumiem. Przecież Conte zawiesili czyli Mourinho powiedział prawdę. I o co Cento się oburza? To, że go uznali go niewinnym po 4 latach to nie znaczy że nie miał zawieszenia.
      Po za tym idę o zakład, że większość zespołów ligi chciałaby mieć takie problemy jakie ponoć ma Mourinho. Bez problemowy awans z 1 miejsca do fazy pucharowej LM, pozycja wicelidera w lidze bez strzelca na poziomie Kane, Salaha, czy Aguero. Lukaku nastrzelał na początku i obniżył loty, teraz kontuzja i lekka lipa. City to maszyna, która pomyliła się tylko dwa razy remisując swoje mecze. Moim zdaniem gorzej ma Chelsea, w której Conte kłoci się z zarządem, a zawodnicy zwyczajnie grają słabo i głupio gubią więcej punktów niż United. Jedyne co się rzuca cieniem na Mourinho to odpadnięcie z Pucharu Ligi z Bristolem no, ale z nimi City tez się trochę pomęczyło. United czy się komuś podoba czy nie póki co rozgrywa najlepszy sezon po odejściu Fergusona. Akurat pechowo trafili na City, które póki co nie ma konkurencji w żadnych rozgrywkach. Także wybacz Panie redaktorze, ale jakbyś powiedział, Mourinho w twarz, że ma takie problemy to powiedział, że jest szczęśliwym człowiekiem.

      • Otóż to, w samo sedno.
        Natomiast myślę, że dla Mourinho to jednak za mało. Kolejny raz ogląda plecy Guardioli, czyli przegrywa kolejne starcie swojej filozofii futbolu z filozofią Katalończyka. Obaj wydali kupę kasy na wzmocnienia – Pep wyszedł na tym lepiej. Obaj ułożyli drużynę dokładnie wg swoich potrzeb i widzimisię – Pep, póki co, wychodzi lepiej. Co więcej, ciężko mu nawet przychodzi skuteczne podgryzanie Guardioli swoimi wrzutkami, ten reaguje na zaczepki spokojnie i z uśmiechem na twarzy.
        Dla tak ambitnego człowieka, jakim jest Mourinho, to musi być przysłowiowy „pejn in di ess”.
        Koniec końców – miał być jak Ferguson. Daleka droga wciąż przed nim.

        • Wicher odpowiedział/a 6 dni, 18 godzin temu

          Chyba nikt nie będzie jak Ferguson. Tam mogłeś przegrać mecz, ale jak miałeś siłę zejść z boiska to dostawałeś kapciem w łeb i wylatywałeś z klubu 😉 Jak czytam o tych „uprzejmościach” wymienianych między trenerami to zawsze przypominają mi się czasy kiedy Ferguson kłócił się z Wengerem, a nawet z Mourinho. Kiedy dochodziło do bezpośredniego starcia to ławka żyła swoim życiem, ale nie było pajacowania w stylu Conte (jak choćby we wczorajszym meczu Carabao Cup z Arsenalem, gdzie nawet Wenger patrzył na niego z politowaniem), a po meczach były spotkania w zaciszu gabinetów przy dobrym winie czy co tam sobie polewali. Po latach doceniali to rożni menedżerowie. Żeby dojść do pozycji Fergusona to Mourinho czy ktokolwiek inny musiałby pracować w klubie przynajmniej z dekadę, ale wiadomo jak jest. Nie ma sukcesów nie ma pracy.

  • „Gigantyczny – jak na polskie warunki – zarobek Lecha Poznań na sprzedaży swoich piłkarzy w poprzednim oknie transferowym tym razem – nawet w przybliżeniu – nie jest do powtórzenia przez jakikolwiek polski klub[…]

    • nie wiem kto jest agentem tego Bielika, ale dobry jest gościu.

    • 20 czerwca 2016 Jacek Magiera nie był trenerem Legii Warszawa :) To tak na marginesie :)

    • Ja dobrze czytam? Remy przyszedł do legii z 5 ligi?

      • Przyszedł z I. Po prostu ostatnie pół roku grywał jedynie w rezerwach. Ale brzmi fajnie i prowokująco, więc tytuł w sam raz

      • Był w klubie kokosa.
        Nie wierz w brednie, że tylko u nas Radosławy Cierzniaki są. Nie chciał kontraktu przedłużacć więc relegowano go na tamtejsze pastwiska.

        Tak na narginesie to Vadis przychodził z rezerw Norwich (też 5 poziom rozgrywkowy).

        • właśnie tacy zawodnicy mają szansę zrobić w Polsce kariery. Im niżej tym lepiej i właśnie jemu może się udać podobnie jak innym no name-om typu Prijović, Carlitos, VOO, Angulo

      • Tak, grał w rezerwach Montepllier.
        Ale nie dlatego że był słaby tylko dlatego że nie chciał przedłużyć umowy z Montpellier.
        Ciekawe czy o tym napisali w artykule.
        No ale przyznam że tytuł chwytliwy i dla każdego kto nie interesuje się Legią/naszą ligą, pomyśli że Legia jakiś szrot ściągnęła.

    • Jakim cudem rozwód „Taty” kosztował go 6 mln pln i niby jak mógł zostać (tylko) z tego powodu bez kasy?
      Coś tutaj się kupy nie trzyma? Alkohol? Hazard?

    • Wczoraj obejrzałem mecz pucharu Francji miedzy Lens a III-cio ligowym Boulogne. Ten zespół walczy o utrzymanie w III lidze. Po tym co zobaczyłem stwierdzam że polskie kluby ekstraklasy i I-ej ligi powinny bacznie się przyglądać francuskiej III-ej lidze. Szybkość, dynamika, wyszkolenie techniczne i taktyczne nie odbiega poziomem od naszej I-ej ligi a nawet sporej części ekstraklasy.
      Jak się opowiada o milionach za Jachów i Świerczoków to najpierw trzeba zobaczyć innych zawodników w innych ligach.
      Nie ma przypadku w tym że Legia ściąga samych obcokrajowców. Nie ma w tej cenie polskich zawodników którzy dadzą radę w pucharach.

      • Też obejrzałem to spotkanie i niestety trochę się załamałem, gdzie my jesteśmy. Praktycznie dowolny zawodnik wyróżniałby się w meczach naszej ligi. Inne tempo, inna kultura gry, inny poziom zaawansowania taktycznego jak u nas w większości zespołów. A warto dodać, że grały zespoły z ogonów drugiego i trzeciego poziomu rozgrywkowego i była to dopiero 1/32 finału krajowego pucharu.

        • No to się napatrzyliśmy na „zagraniczny szrot” i teraz będziemy czekać na lokalnych wirtuozów i niekończący się serial opowieści że trzeba stawiać na polskich „młodych zdolnych” i polskich trenerów „bez kompleksów”.
          Jak się spotyka ktoś bez kompleksów z młodym zdolnym to wychodzi nam z tego polska myśl szkoleniowa. Ten młody jest zdolny do końca młodości a trener wciąż bez kompleksów.
          A „szrot” wciąż lepszy i tańszy.

      • Ja z kolei jestem bardzo zaskoxzony postepem jaki zrobili pilkarze Islandii Wyelimjnowanie Lecha a troche pozniej zwyciestwo islandzkiej druzyny narodowej np w meczu z Anglia nie bylo dzielem przypadku

        • Sprawa jest banalnie prosta. Mają więcej trenerów z UEFA Pro i krytych boisk niż Polska. A to wszystko na 320 tys mieszkańców.
          No i jeszcze sport to nie jest coś co Islandczyk robi za karę.

    • Skoro Ramirez nauczył się tylko dzień dobry ,a Carillo umie niewiele mniej to co dokładnie potrafi ? Samo dzień lub samo dobry ? Chyba nie. Stawiam na kurwa.

  • Podsumowanie piłkarza miesiąca będzie osobno, tutaj ocenialiśmy całościowo

  • Dwa gole w finale Ligi Mistrzów, trzy w półfinale, pięć w ćwierćfinale. Dziewięć bramek w fazie grupowej kolejnej edycji, a wraz z nimi miano pierwszego piłkarza, który zdobywał gole w każdym meczu tej rundy rozgry[…]

    • słabo …

    • I tak napastnik ze skutecznością 3% w (niemal) połowie sezonu staje się najlepszym graczem na świecie.

      • 3% – zdradzisz, jak to wyliczyłeś???
        CR7 w barwach Realu zagrał w 18 spotkaniach i strzelił 11 bramek, a to daje jednak 61.1%.
        Nawet w La Liga 2 gole w 10 grach, to nie jest 3%.

        • skuteczność oblicza się dzieląc liczbę strzałow na bramkę przez liczbę goli. Ronaldo (nie chce mi się sprawdzać dokładnie) ma koło 200 strzałow nabramkę i 2 czy 3 gole, to się tyczy La Ligi oczywiście.

        • Zdradzę – jak to ktoś napisał wyżej/niżej – dzielisz liczbę strzałów przez liczbę bramek. CR ma najgorszą średnią WŚRÓD WSZYSTKICH ZAWODNIKÓW W NAJSILNIEJSZYCH LIGACH, KTÓRZY ZDOBYLI CHOCIAŻ JEDNĄ BRAMKĘ, oscyluje ona na poziomie 3-3,5%. Obliczono też, że Messi, żeby dobić do tej średniej, musiałby strzelić teraz około 550 razy niecelnie na bramkę (albo precyzyjniej – nie zdobyć gola żadnym z ponad 550 strzałów). Teraz jasne mam nadzieję.

          • Napisałem w poprzednim poście wyraźnie „mea culpa”.
            Ale nie fantazjuj z tym „nie zdobyć gola żadnym z ponad 550 strzałów”, bo 30 października Messi miał 19% skuteczność.
            Od tego czasu Messi 4 mecze w La Liga i 1 gol, więc ta skuteczność procentowa też i u niego spadła.
            A poza tym daleko mu do rekordu CR7 z 14/15, gdy strzelił 48 goli i miał skuteczność 26%.

            • Rekord samych strzelonych goli w lidze ma akurat Messi, bo w sezonie 2011/12 strzelił 50, ale ciekawi mnie jaką miał wtedy skuteczność liczoną na podstawie tego co piszecie wyżej

      • Zasłużył.

      • Conchita Wurst zwyciężyła raz… i wystarczyło!

    • Co za niespodzianka.

    • https://play.google.com/store/apps/details?id=appinventor.ai_breitkopftomasz.Tips
      Aplikacja na androida. Najlepsze typy dnia. Bez reklam, duze kursy i skutecznosc ponad 85 %. Instaluj i wygrywaj

    • Pojawia się dużo głosów że nie zasłużył.
      Jak strzelał dużo bramek słabszym drużynom, zdobywając mało tytułów – Nie zasłużył.
      Jak zrobił sobie z Ligi Mistrzów strzelnicę, prowadząc Real do 3 wygranych LM w 4 lata – też źle, bo nie strzela ogórkom w lidze.

      Gole w Lidze Mistrzów w 2017 roku:
      19 – Cristiano Ronaldo
      18 – Juventus
      15 – FC Barcelona
      13 – Atlético Madryt
      4 – Leo Messi

      Cristiano i Messi w 2017:

      Średnia goli na mecz
      CR: 0.88 = 49 w 56
      LM: 0.85 = 52 w 61

      Średnia goli na mecz bez karnych
      CR: 0.75 = 42 w 56
      LM: 0.70 = 43 w 61

      • W 45 minut z Celtą Vigo Messi zdążył zaprezentować umiejętności, o których nawet nie śnił zdobywca ZP 2017. Statystyki można se wsadzić w dupę.

        • Co to jest Celta Vigo?! Znam Bayern, Atletico czy Juve, ale Celty nie znam! Na jakim etapie Ligi Mistrzów to odpadło?!

          • To to, co sklepało Real w pucharze, ale możesz nie kojarzyć, będąc zajęty szukaniem bramek Cristiano w tym sezonie ligowym.

            • To jak określić Barcelonę, która została sklepana 5:1 w dwumeczu w Superpucharze Hiszpanii raptem 3 miesiące temu? Piękna była ta bramka Messiego z karnego wtedy, co nie? Mistrzostwo świata.

              • W pre-sezonie, z nowym trenerem, zaraz po odejściu Neymara i z burdelem w składzie. Poza tym dostać od Realu to jednak żadna ujma – nie znać Celty, od której Real dostaje wpierdol, będąc jego kibicem, to już trochę bardziej żenujące 😉

                • I jaki ma związek porazka z Celtą ze Złota Piłką dla Ronaldo? No chyba żaden.

                  • O mój boże, naprawdę jesteś tak głupi, czy to pod publiczkę? Przeczytaj cały temat, to ogarniesz. W uproszczeniu dla analfabetów: wymieniłeś CZYSTE STATYSTYKI i myślisz, że one decydują o wszystkim. To Ci powiedziałem – jeden obejrzany mecz Messiego z tego sezonu, jeden CRa i od razu wiadomo, że statystyki można schować, bo dzielą ich obecnie lata świetlne. Jako PRZYKŁAD (sprawdź sobie to słowo w słowniku) podałem mecz z Celtą, gdy w ciągu pierwszych 45 min Messi robił z piłką rzeczy, o których CR nawet nie śnił w najwilgotniejszych fantazjach. Rozumiesz? PRZYKŁAD.

                    • Tak ogólnie to nie ma co spinać, bo Messi i Ronaldo to osobna historia Złotej Piłki
                      I jeden i drugi mają na swoim koncie co najmniej jedną niezasłużoną (Messi 2010, Ronaldo 2013)
                      Najpierw byliśmy świadkami triumfów statystyk nad resztą (bo wykręcali takie, że głowa mała), a teraz jesteśmy świadkami wręczania tej nagrody za zasługi i nazwiska
                      Ten plebiscyt wróci do normy dopiero wtedy, gdy obydwaj panowie zakończą czynną przygodę z futbolem
                      Z Messim będzie to samo, jak Barcelona jebnie Ligę Mistrzów w 2018, to on dostanie ZP nawet jak nie strzeli w fazie pucharowej żadnego gola
                      Ronaldo też by dostał
                      Przykłady Ronaldinho czy Kaki sprzed 10 lat pokazują, że wtedy Złotą Piłkę dostawał ten, kto naprawdę był najlepszy, i to w grze, a nie tylko suchych liczbach i nazwiskiem
                      Wtedy było widać, że te drużyny naprawdę by bez nich nie istniały, a teraz? No Barcelona bez Messiego mogłaby może nie istnieć, ale nie musiałaby, gdyby pokombinowało się z taktyką, ale patrząc na same bramki Ronaldo, to gościa można bez problemu zastąpić takim Lewandowskim i efekt będzie ten sam

                    • Oczywiście, że statystyki decydują, gdyż rozsądzają obiektywnie – z faktami i liczbami, nawet jakbyś chciał – nie podyskutujesz. Są takie i tyle. A to, czy jakiś piłkarz gra przyjemniej dla oka, czy – jak to nazwałeś baardzo precyzyjnie – „robił z piłką rzeczy” – to już kwestia stricte subiektywna. Każdy może mieć własne zdanie i tyle. Więc nie spinaj się tak, bo według mnie rywalizacja CR7-Messi powinna zakończyć się na wyniu 5:5 w Złotych Piłkach i byłoby tak najbardziej sprawiedliwie. Dla obydwu nadpiłkarzy, którzy naznaczyli historię i zdominowali ostatnią dekadę.
                      A przykład z Celtą rzeczywiście bardzo reprezentatywny (uwaga trudne słowo).

                      • Zatem Iniesta, Modric, Kroos i setki innych pomocników ostatnich lat w ogóle nie powinni być brani pod uwagę w plebiscytach, bo liczą się tylko statystyki bramek i ewentualnie asyst wg Ciebie. Kończę tę durną dyskusję, trzeba mieć siano w głowie, żeby uważać, że statystyki cokolwiek rozsądzają.

                        • No dobra, to według ciebie powinno rozsądzać subiektywne i bliżej niokreślone „piękno gry” czy tez ilośc dryblingów, ekwilibrystycznych goli czy, jak to barceloniści zwykli nazywać „magia zawodnika”. Rzeczywiście bardzo dobre kryteria, nie ma co. A na statystyki patrzymy tylko wtedy kiedy Messi ma przewagę, w innym wypadku je ignorujemy xD.
                          Rzeczywiście, może lepiej już skończ :-)

        • Ćwierćfinał – Bayern v Real – 2 bramki Ronaldo 12.04.2017
          Rewanż – Real v Bayern – 3 bramki Ronaldo 18.04.2017
          Półfinał – Real v Atletico – 3 bramki Ronaldo 2.05.2017
          Finał – Juventus v Ronaldo – 2 bramki Ronaldo 3.06.2017

          Król strzelców Ligi Mistrzów w sezonie 2016/2017.

          Messi strzelił bramkę z karnego w 1/8 finału przeciwko PSG 8.03.2017 xDDDDD
          Rok wcześniej – 2016 rok po raz pierwszy w historii Portugalia sięga po tytuł Mistrza Europy, z Cristiano Ronaldo jako kapitanem na czele. Czy błyszczał czy nie, czy mieli dużo szczęścia czy nie, dokonał czegoś o czym marzył.
          W 2017 roku: Mistrzostwo Hiszpanii, Superpuchar Hiszpanii, Liga Mistrzów, Superpuchar Europy. Do tego za dwa tygodnie najprawdopodobniej dojdzie KMŚ. 5/6 trofeów w roku kalendarzowym nie daje żadnej możliwości polemiki nad tym, kto był królem w 2017 roku. Zasłużył i zasłużenie wygrał (a właściwie zdeklasował – prawie 1000 punktów :-O )

      • Dzięki za statystyki! Stanowski na pewno to doceni

      • Jeszcze nie widzialem zeby kogos tak pieklo jak Hivth to ze Ronaldo zgarnal ZP 😀 Az humor sie z rana poprawia

        • statystycznie 9 na 10 osób nie ma nic przeciwko gwałtom zbiorowym
          Poza tym skoro statystyki są najbardziej obiektywne… powiedz to Lewemu xD

          • A czy Lewy zdobył z Bayernem 5 trofeów w 2017 roku? No chyba nie. Czy triumfował w najważniejszych rozgrywkach na Starym Kontynencie? Nie przypominam sobie, raczej pamiętam o sklepaniu Bayernu przez Real pod przywództwem Ronaldo.
            A te statystyki o gwaltach to nie wiem skąd wziąłeś, jakieś źródło?

            Nie podlega dyskusji fakt, że w tym roku bez względu na ujadanie jego przeciwników – Ronaldo był najlepszy. Tyle.

            • Przecież z tymi gwałtami to żart taki… ehhh wyluzuj. Ta nagroda to kabaret i tyle. Dla mnie najlepszy jest messi, dla Ciebie ronalda. Szanuję ale nie rozumiem.

    • Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Messi odbijający Leganesy czy inne Girony jest wyżej od Lewego, który liczby ma podobne, ale więcej osiągnął w reprezentacji (Messi JEDEN dobry mecz) i w Bayernie (mistrzostwo vs puchar kraju)?!

      • Wystarczy raz obejrzeć obu w akcji i od razu wie się dlaczego. Nie dziękuj.

      • za osiągnięcia są zasługi po śmierci, tu się liczą umiejętności, Lewandowski ma duże, ale Messiego to On przed sobą nie widzi bo jest tak daleko przed nim …

        • Wiosną czekałem jako kibic na Messiego i jego umiejętności w finale Ligi Mistrzów, ale się nie doczekalem:)

          • Ta? A Lewandowskiego umiejętności się doczekałeś? 😀
            Sam sobie zaprzeczasz

            • W finale widziałem CR7 jak pakuje 2 bramki Juve, ale on dostał złotą piłkę więc wszystko się zgadza. Lewy za to więcej osiągnął od małego przy podobnych liczbach, a jest dużo niżej

              • Pewnie w 2015 roku, gdy osiągnął też więcej od Ronaldo, który jednak był od niego wyżej w klasyfikacji Złotej Piłki, kompletnie ci to nie przeszkadzało

      • Bo barani łbie Lewy nie ma startu nawet do Messiego? Czy ty widziałeś kiedyś co Messi robi na boisku, a co Lewy?

        • Widziałeś co robi Harlem Globetrotters? Ale jakoś nikt nie twierdzi, że to najlepsi zawodnicy na świecie.

          • Co to jest za porównanie?
            To tak jakbyś w piłce zebrał jedenastkę najlepszych football freestylerów świata i dał im nieoficjalnie się popisywać przez 90 minut – myślisz, że ktoś by powiedział, że to jest najlepsza drużyna piłkarska na świecie?

    • „Szczególnie wiosną, szczególnie w dwumeczu z Bayernem, który rozmontował właściwie w pojedynkę.”
      Raczej w duecie z Kassaim, warto ten detal dodać.

    • Prawda jest niestety taka, że gdyby taki np: Benzema zdobył tyle goli co Lewandowski miałby pewne miejsce w pierwszej trójce. 9 miejsce dla Lewego nie nie jest aż taki Le Cabaret jak przed rokiem, ale wciąż 3-4 miejsca za nisko.

      • Pierdolenie. Lewy gra w słabej lidze bez żadnej konkurencji – stąd takie miejsce w rankingu. Ciężko brać jego dorobek strzelecki na tyle poważnie w z góry wygranej lidze, jak Ronaldo czy Messiego. A umiejętności to Lewy ma przeciętne w kwestii widowiskowości.

    • No Mbappe przed RL9 to jest kurwa skandaloza, Robert pracuje na swoją pozycję od lat grając kolejny świetny sezon, ciągnie do tego kadrę za uszy, a tu chłopaszek strzelił parę bramek w LM i go wyprzedza. Wolne żarty.

    • Kurwa jaja z lewym, nieumarłych lepszy bo drogi ? Mapet to samo ? Ja pierdole, lewy powinien być 3

    • Miejsce Lewego określa powagę tego plebiscytu.Oj przeszkadza ta Polska niektórym.nie ma co.

    • O ile pierwszą dwójkę idzie zrozumieć, tak 3 miejsce dla Neymara to kpina. Co osiągnął w tym roku? Barcelona przerżnęła sezon, a on nawet nie był tam najważniejszym piłkarzem. Poszedł do PSG i obija tam ogórków. Zajebiście, rok temu Glik zrobił to samo, w tym robi to choćby Cavani. Był drogi? No był. Ma umiejętności? Ma. Ale co z tego jak zdecydowanie głośniej było w tym roku o jego popisach pozaboiskowych niż na boisku.

      • Bo nikt nie ma takich umiejętności jak Neymar oprócz Messiego i Ronaldo?

        • Ale wiesz że w piłce nożnej liczy się coś więcej niż dryblingi i technika? Neymar może buty czyścić takiemu Modriciowi czy Buffonowi. Mistrzowie w swoim fachu, może nie tak efektownym ale równie ważnym, jeśli nie ważniejszym – obaj m.in. swoją grą doprowadzili swoje drużyny do finału LM.

          • Neymar to nie jest mistrz w swoim fachu? Czyścić buty Modriciowi i Buffonowi? Zdejmij klapki z oczu i przestań Neymara oceniać przez pryzmat jego beznadziejnego zachowania, czas najwyższy.

    • Nikt jakoś nie komentuje tu 3 miejsca Neymara genialne mecze w lidze ile ich było? jakieś powalające statystyki NIE tytuły o których przesądził NIE tym bardziej że rok 2016 miał lepszy ale chuj 3 miejsce bo to Neymar

    • Leo Messi i Neymar, co nie może dziwić z dwóch względów. Po pierwsze – obaj mieli w tym roku sporo meczów absolutnie genialnych. Messi zafundował kolegom z reprezentacji bilety na mistrzostwa świata, Neymar nieprzypadkowo został najdroższym piłkarzem globu.

      Na czym polega genialność Neymara?
      Na tym że ma rozumek 12-latka o mentalność bóstwa?
      Albo tym że lubi złapać głupią czerwoną kartkę, bo nie trzyma nerwów na wodzy?
      Nie sądzę też żeby zostanie najdroższym piłkarzem świata od razu było wyznacznikiem jego wspaniałości, zwłaszcza że sponsorem jest gość który śpi na pieniądzach i bawi się piłką jak dziecko klockami lego.
      Czy Dembele też jest wart tych 150mln euro? Szczerze w to wątpię.
      To jakim liderem drużyny jest Neymar też już pokazał w PSG gdzie w miesiąc rozwalił szatnię, a już tylko z tego względu ja bym go wyrzucił na odległe pole w takich rankingach. Bo kreowanie idola z gościa który nie dorósł do dorosłej piłki, to krzywda i dla niego i dla wizerunku tej piłki.

      Zresztą te plebiscyty to już od dawna jest spektakl medialny i marketingowy, a nie jak dany piłkarz się faktycznie prezentuje i co wnosi swoją grą.

    • Mbappe i Buffona faktycznie można się czepiać, ale Kante jest akurat na swoim miejscu… zdrowy jest najlepszym „czyścicielem” środka pola ostatnich lat i bez niego Chelsea (a wcześniej Leicester) na pewno nie zdobyłaby mistrzostwa Anglii, do tego jest pewniakiem w (znacznie silniejszej od naszej) kadrze…

    • Czwarte miejsce Buffona w plebiscycie (najwyższe z bramkarzy) i jednocześnie drugie miejsce w plebiscycie wśród bramkarzy.
      Nigdy tych Francuzów nie zrozumię.

      • To kabaret rodem z nagród La Liga za sezon 2015/16, gdzie Luis Enrique trenujący tamtejszego mistrza nie był nawet nominowany do nagrody najlepszego trenera, a Atletico dostało jakieś tam wyróżnienia LIGOWE za to że doszli do finału LIGI MISTRZÓW 😀
        Tym większa beka, jeśli przypomnimy sobie, kto tę LM wtedy wygrał…… 😀

    • „W roku bez mistrzostw świata i Europy, które często mają ogromny wpływ na wybór zwycięzcy”
      Nie wydaje mi się
      Jeśli się przyjrzeć, to Liga Mistrzów i tak jest decydująca nawet w latach z imprezami reprezentacyjnymi
      Dowodem niech będzie fakt, iż jak do tej pory, w XXI wieku triumfator MŚ/ME/Copa America dostał w tym samym roku Złotą Piłkę 4 razy na 14 przypadków (odbyło się 6 turniejów Copa America, 4 turnieje EURO i 4 turnieje MŚ). Laureatami nagrody byli wówczas Ronaldo (MŚ 2002), Cannavaro (MŚ 2006), Kaka (Copa America 2007) i Cristiano Ronaldo (EURO 2016)
      W dwóch z tych przypadków laureaci Złotej Piłki byli także triumfatorami Ligi Mistrzów (Kaka, CR7)
      ________________________
      Statystycznie, Liga Mistrzów ma większy wpływ:
      2017 – Real, Ronaldo
      2016 – Real, Ronaldo
      2015 – Barcelona, Messi
      2014 – Real, Ronaldo
      2013 – Bayern
      2012 – Chelsea
      2011 – Barcelona, Messi
      2010 – Inter
      2009 – Barcelona, Messi
      2008 – United, Ronaldo
      2007 – Milan, Kaka
      2006 – Barcelona, Ronaldinho
      2005 – Liverpool
      2004 – Porto
      2003 – Milan
      2002 – Real Madryt
      2001 – Bayern
      9 przypadków na 17

    • No tak, bo z czołowymi obrońcami na świecie Messi ma ogromne problemy, Boateng, Godin czy Ramos go zatrzymywali jak chcieli. W każdym razie – nie chodzi o drybling czy nawet bramki, chodzi o całość. Przegląd pola, wizja, technika, celność podań, decyzyjność, trzymanie się przy piłce, kontrola, poruszanie się z piłką, gra pod presją, tworzenie wolnych przestrzeni – można tego wymieniać na pęczki. Obejrzysz pierwszą połowę z Celtą to zrozumiesz o co chodzi. Nie oglądałeś (stawiam wszystko, że tak jest), to się nie wypowiadaj. Poza tym powtarzam – to przykład. Jak chce, to niech sobie włączy mecz z Juventusem skoro to musi być wielka marka – tam też zagrał doskonale.

      • Co? Ovejrzyj mecz barcy z bayernem to zoaczysz jak boateng zatrzymywal messiego jak chcial, hahah kto cie zrobil przyglupie? A z Ramosem to juz sie musze zgodzil. Zatrzymywal go na czerwona kartke, bo chcial sobie oszedzic dalszych upokorzen

    • A Buffon strzela i asystuje? W drużynie gra 11 zawodników, każdy ma swoją rolę i każdy musi prezentować określony poziom, nawet najgenialniejszy napastnik sam przecież meczu nie wygra. Nie zdziwiłbym się zresztą, że niejeden trener mając do wyboru „Lewandowski i średniak w środku pola” a „Kante i średniak w ataku” wybrałby drugą opcję.

    • Ale co tam robi ramos to juz wo olge nie wiem o co chodzi?

    • Że Krysia wzięła złotą piłkę… to mnie nie dziwi.
      Ale że weszło broni (nawet tłumacząc specyfikę głosowania) opcję ->Leo i Brazyliski chłopczyk wyżej niż Lewy, to jest już fajna komedia.

      @Stano, ja tam mam serio radochę póki robisz co robisz.. Kiedyś byłeś dzienikarzem, teraz idziesz coraz bardziej w stronę felietonizmu obwołując się dalej jako dziennikarz. Słowem szmacisz siebie, szmacisz portal, masz tylko kasę z odwiedzin tego portaliku wiedząc, że i tak lajki i kasa będą się zgadzać.

      Felietonizacja to śmierć dziennikarstwa. Nawet idąc tą drogą za swoim „mistrzem”, myślę, że czasem stając przed lustrem sam sobą rzygasz.
      :)

    • Co taboret i brazylijski aktor robią na miejscach kolejno 2,3 tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie. Prawda jest taka, że efektywność nie przekłada się na efektowność a drugie miejsce dla Messiego to chyba tylko dlatego, że jest pupilkiem mediów i wszystkich niedorajd życiowych, które mogą się utożsamiać z wyglądem upośledzonego mapeta i charyzmą zdechłej ryby.

    • No mają siebie i to wystarczy.

    • Przecież Neymar nawet nie jest top3 w PSG xD

    • Ludzie kiedy w końcu zrozumiecie że to jest plebiscyt popularnosci?
      To ze Neymar jest 3ci a nie Lewy oznacza tyle, ze jest bardziej popularny, nie ze jest lepszy, nie ze wiecej osiagnal w danym roku.
      To ze Ronaldo wygral oznacza ze bylo o nim glosniej ze wzgledu na puchary itp.
      Tam glosuja dziennikarze i trenerzy z takich zadupiastych Państw, że czego wy sie spodziewacie?

    • Te plebiscyty dot nagród za rok kalendarzowy są wypaczone. Głosowanie jest w listopadzie, a rok się przecież nie skończył. Teraz akurat sytuacja wygląda tak, że CR fatalną postawą w lidze roztrwonił swoją wielką przewagę po wiośnie i to listopad/grudzień powinny zdecydować kto z dwóch asów najlepszy.
      Czy w erze informatyzacji naprawdę jest jakiś problem z tym, aby wszyscy elektorzy oddawali swój głos 1 lub 2 lub 3 stycznia i szybko to podsumować?
      A w ogóle najlepiej byłoby przejść w tych plebiscytach za okres sezonu (tak określonego, aby ew. wlk impreza w lecie kończyła sezon ) a nie roku kalendarzowego.
      Co do wyników to Buffon jest aż tak wysoko tylko za nazwisko ( to nie on był nr 1 w Juve w LM na wiosnę, w finale wpuścił wszystko, nie uniknął też błędów w lidze) i mocno przeceniany jest Modric (oczywiście bardzo dobry w swojej roli i w kluczowych momentach, ale bez przesady, bo grał stosunkowo mało minut w roku, jesień słabsza od wiosny, punktów kanadyjskich też prawie nie łapał co nie jest jego zadaniem ale od czwartego na świecie grającego na tej pozycji oczekiwało by się więcej i w tym aspekcie ). Sergio Ramos też nie ma jakiejś szczególnie dobrej jesieni. U Kante trochę jakby jesień 2016 została uwzględniona lekko zawyżając pozycję.
      Mbappe wbrew protestom pozycja prawidłowa- on wiosną był wielki, a jesienią co prawda nie grał aż tak dobrze ( na innej pozycji ) ale dużej dysproporcji nie ma

      Lewandowski mógłby być zarówno 4 jak i i 10 i tu nie byłoby błędu. W tych ramach jest bardzo wyrównana grupa, w tym kilku niedocenianych Dlaczego RL (któremu liczba goli wiosną nie wystarczyła do tytułu króla strzelców- samo w sobie to dotyczy okresu z dwóch lat, ale on brak korony spaprał m.in. ostatnim meczem, zaś jesienią w LM grał raczej słabo mimo słabych rywali) ma być tym najbardziej pokrzywdzonym skoro Kane strzelając w roku praktycznie tyle samo co on, grał w ewidentnie mocniejszej lidze (co wiosną m,in starczyło do korony), a także więcej strzelał w LM, zaś w kadrze też strzelał prawie w każdym meczu – a za nim jakoś nikt specjalnie się nie ujmuje że pokrzywdzony

    • Tylko że Złota Piłka nie jest (przynajmniej w założeniu) rankingiem popularności wśród kibiców, tylko plebiscytem na najlepszego piłkarza – niezależnie od pozycji. Do kurwy nędzy 😉

    • Jako kibic Chelsea odpowiadam: Kante w sezonie mistrzowskim dostały tytuły: Piłkarza roku w Anglii wg. Stowarzyszenia Dziennikarzy Piłkarskich, Piłkarza roku w Anglii wg. Stowarzyszenia Zawodowych Piłkarzy, Premier League Player of the Season oraz Piłkarza roku wg. piłkarzy Chelsea. Nie wspominając już o samych walorach wizualnych, odpal sobie jakikolwiek mecz CFC z nim i bez niego na boisku… trochę jak Polska z Danią bez Krychowiaka, przy całej skali.

  • – Kiedy po powrocie z Niemiec i Korei oglądałem nasze mecze, miałem wrażenie, że zostały nagrane w zwolnionym tempie. Nie poznawałem siebie. To było jak w starym kinie pana Mietka – wspomina na łamach „Rzeczpo[…]

    • Powiem szczerze, że jak patrzę na byłych piłkarzy, to zawsze jestem w lekkim szoku, jak się zapuszczają po zakończeniu kariery. Gdy grają, to większość z nich ma sylwetki wysportowane, po zakończeniu przygody często są misiami. Przypuszczalnie, gdyby wielu z nich nie uprawiało profesjonalnie piłki, to by wyglądało przeciętnie. Po zakończeniu grania, zwłaszcza u sportowców widoczne jest, że mniej już się ruszają.

      • Zostaje przyzwyczajenie do przyjmowania dużej dawki kalorii w posiłkach + w końcu mogą sobie pozwolić na więcej niezdrowych smakołyków + brak ruchu na dotychczasowej intensywności więc całe te zgromadzone kalorie się odkładają.

      • Całe życie uprawiam sport choć na poziomie amatorskim. Z wiekiem już mi się coraz mniej chce, jednak jak robię sobie przerwę to zaczynam tyć na potęgę, kręgosłup mi siada i pojawiają się masowo wszelkie dolegliwości… Czasem czuję się niewolnikiem. Podejrzewam, że w przypadku sportowców profesjonalnych wszystko to działa ze spotęgowaną mocą. Dodatkowo odreagowują na te wszystkie lata kiedy ciągle musieli drżeć o wagę, kiedy ich rówieśnicy sączyli piwo i przegryzali smaczne zakąski

        • Pier…o Chopenie 😀 Prawda jest taka, iż dbać zacząć najpóźniej o siebie już trzeba przed 20 rokiem życia, bo później tylko ciężej!!! Odnośnie sportu trzeba czuć w tym bluesa, jeśli tego nie ma trzeba zmienić dyscyplinę (każdy znajdzie dzisiaj coś dla siebie). Odnośnie tycia odpowiem tak jak żre się nie zdrowe żarcie to wagę dzięki sportowi odzyskasz na chwilę, a każdy świadomy sportowiec – wybiera to co daje mu energię, a nie ją odbiera w długiej perspektywie czasu! Ciekawe jak będzie wyglądał Lewy tak 10-15 lat po zakończeniu kariery 😀 Najgorsze jest to, iż ludzie zaczynają ćwiczyć, aby zrzucić wagę, a nie rozumieją jednego, Ćwiczysz aby nie tylko rozwinąć swoje ciało, a przede wszystkim mózg! Tak abyś za parę lat stał się lepszą wersją samego siebie, to nie tylko przełoży się na sylwetkę, zdrowie to też przełoży się na inne aspekty życia pracę, związki, relacje społeczne – wszystko będzie „zdrowsze” :-)

          • jeżeli jesteś tak zdyscyplinowana jak piszesz, to nic tylko pozazdrościć… Nie wiem ile masz lat, ale ja jestem mniej więcej w wieku „jak Lewy 10-15 lat po zakończeniu kariery”. Ćwiczę sporty walki od 15 roku życia, mam zjebane stawy i przestaje mi to sprawiać taką radochę jak kiedyś. Trzymam się jeszcze ale z upływem czasu coraz lepiej rozumiem ludzi, którzy kładą lachę na swój wygląd i kondycję

            • Jeśli masz „zjebane stawy” jak to stylistycznie ująłeś, to chyba już tobie został tylko basen, a nawet tego nie jestem pewna 😀 Jedno jest pewne sport ćwiczy się głową, ja nigdy nie zaniedbywałam rozgrzewki przed i rozciągania po – dzięki temu ćwiczę prawie 18 lat, bez urazów 😀 Wcale nie dziwię się, iż tracisz radość ze sportu, bo ból zabiera całą przyjemność! Jedno co mogę poradzić to jedz dużo galaret najlepiej z nóg wieprzowych – chodź nie wiem czy lubisz tam masz dużo, łatwego kolagenu w dodatku prawie niekaloryczne, fakt nie każdy lubi galaretę wieprzową, w ostateczności drobiową 😀 Kolagen dla sportowców to podstawa :-)

      • Wbrew pozorom, waga to jest prosta sprawa. Ilość i jakość pożywienia (kalorie, witaminy etc.), ruch, zwalniający z wiekiem metabolizm. Tylko 3 zmienne. Popatrz na przeciętnego Janusza i Grażynkę po 40tce, większość ostro traci na walorach 😉 Brzuszek, oponka, myślę, że byli sportowcy i tak zwykle wyglądają zdecydowanie lepiej, nawet w porównaniu do siebie samych sprzed lat.

        • Waga to nie prosta sprawa, ale problemem jest zawsze psychika to jest głowa – tu jest początek i koniec problemu – zakładam, iż nie jesteś chory! Bo to jest warunek sine qua non dalszych rozważań. Jeśli myślisz, że możesz jeść schabowe z smażoną kapuchą i okraszone tłuszczem pyry i biegać przy tym ultramaratony z rekordami to powiem tak na krótką metę i nie pytaj się jaką „cenę za to zapłacisz” 😀 Prawda jest taka mało osób dba o to aby choćby o wypoczynek np.wyspać się porządnie, a my tu chcemy od razu robić rewolucję w zakresie żywienia oraz aktywności fizycznej. Prawda jest taka jest to mechanizm naczyń powiązanych jeśli zaniedbasz jedno, to nie oczekuj sukcesów gdzie indziej, tu nie ma miejsca na skróty jak to amerykańcy mówią „live cheats” ,-) Życie to nie plansza w World of Warcraft itd. życie mamy tylko i aż jedno to tylko od nas zależy jak je przeżyjemy czy na jawie czy we śnie! To jest wybór nad którym rzadko niestety i w dodatku nie wiele osób myśli! Ja sądzę, że świadomy wybór tu i teraz w dużej mierze determinuje naszą przyszłość, więc w mej opinii jednak warto 😀 Cały czas podkreślam odchudzanie jako przemianę, ale nie tylko fizis, a przede wszystkim psyche 😀

      • Nie ma co przypuszczać. Każdy kto nie uprawia żadnego sportu w wieku 40-50 lat wygląda przeciętnie. Chyba, że ma jakieś szalone geny.
        Większość ludzi do trzydziestego roku życia nie musi się specjalnie wysilać żeby być szczupłym. Od trzydziestego do czterdziestego trzeba już zazwyczaj albo jeść zdrowo albo regularnie ćwiczyć żeby mieć dobrą sylwetkę. A po czterdziestce większość z nas potrzebuje i jeść zdrowo i ćwiczyć, inaczej brzuszek zaczyna rosnąć. Taka smutna prawda, natury się nie oszuka..

        • To najwyraźniej ja mam szalone geny, 42 lata i sylwetka, jak najbardziej ok. Natomiast prawdą jest to, co napisałeś, że z wiekiem zaczyna to inaczej wyglądać. Dlatego najbardziej śmieszą mnie przeróżni specjaliści, trenerzy, którzy pokazują, co jeść i co trenować żeby wyglądać, jak oni. A najczęściej oni mają po 20-30 lat. Przecież w tym wieku niewiele robiąc, ma się dobrą sylwetkę. To bardziej problem dla starszych. A taka Ania Lewandowska podaje przepisy i ćwiczenia, które sprawiają, że dobrze wygląda. Młoda dziewczyna, trenująca do niedawna sport, musi dobrze wyglądać.

    • Majecki: „Gotowym to można być na obiad, a nie na grę w Legii”.

      Tytuł artykułu: Jestem gotowy na Legię.

      To co w końcu?

      • To częsty problem przy przeglądzie prasy. Weszło może wstawiać tylko fragmenty artykułów, a wstawiają nie zawsze akurat te, które odnoszą się do tytułu.

        W PS o „obiedzie” Majecki mówi, kiedy pytają go o grę w ekstraklasie, a na pytanie bezpośrednio o Legię mówi: „… Zadebiutuję w odpowiednim czasie i sobie poradzę.”

      • To znaczy, że jest gotowy na obiad!
        Mam nadzieję, że nie przyjdzie w klapkach!

  • W przeciwieństwie do nas – stali bywalcy pięciu ostatnich mundiali. W przeciwieństwie do nas – reprezentacja posiadająca w swoich szeregach pełnokrwistą „dziesiątkę” w osobie Shinjiego Kagawy. W przeciw[…]

    • No to współczujemy. Kiedy? Dziś w domu? Czy jutro w robocie?

    • Halilhodzić, nie Halihodzić, z drugim L

    • Trafiliśmy najlepszą ekipę z Azji, najlepszą z Afryki i czołową z Ameryki Południowej, oby było zdrowie, a Japońce mają w ciul dobrych piłkarzy, oto ich kolonia europejska:
      Kawashima (Metz – bramkarz) Sakai (Olympique Marsylia – gra), Yoshida (Southampton – gra), Nagatomo (Inter Mediolan – gra), Haraguchi (Hertha Berlin – ostatnio częściej nie gra niz gra), Kubo (KAA Geent – gra i ma więcej bramek niż Teodorczyk :) ), Osako (FC Koeln – gra), Asano ( VFB Stuttgart – gra), Inui (Eibar – gra), Okazaki (Leicester – zazwyczaj gra), Sakai (HSV – gra), Kagawa (Borussia Dortmund – gra), Honda (obecnie Pachuca -liga meksykańska, a wcześniej grał 4 lata w AC Milan)
      także możemy sobie wyobrazic, skoro mają w europejskich ligach prawie tylu piłkarzy co my, to pewnie mają też jeszcze paru niezłych u siebie w Japonii, do tego ich ambicja i wybieganie, nieustepliwośc, i po prostu jakość,

    • Japonia – bardzo bogaty naród, faworyci grupy
      Kolumbia – potęga piłkarska, mnóstwo gwiazd, aż nie chce mi się ich wymieniać
      Senegal – bardzo ciekawa egzotyka, kochamy takie kraje
      Polska – obdartusy Europy i świata, na siłę ktoś ich wcisnął do tego turnieju

      • Będziesz to wklejał pod każdym artykułem aż do finałów, słaby trollu?

      • Istnieją aż cztery bardzo złe grupy: naziści, komuniści, protestanci i islamiści. To są cztery części najgorszego sortu ludzi! Gardzę, gardzę, gardzę! Rozwaliliście naszą Europę! Tak nie wolno! Wrr!

    • Polska – Senegal 0:0
      Polska – Kolumbia 0:2
      Polska – Japonia 0:0

    • Być może w składzie reprezentacji Japonii na MŚ znajdzie się. . . były zawodnik Śląska Wrocław – Ryota Morioka.
      W ostatnich meczach towarzyskich – z Brazylią i Belgią – wchodził na boisko z ławki.
      Wprawdzie Beveren to nie jest FC Super Club, ale spisuje się tam bardzo dobrze.
      Na ten moment jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej w lidze belgiskiej, ma na swoim koncie 7 goli oraz 8 asyst.
      Może nie będzie ”pierwszym wyborem” przy ustalaniu kadrzy na mundial, ale ma większe szanse, niż – dajmy na to – Elhadji Pape Diaw na powołanie do reprezentacji Senegalu.

    • Japonia 7/10? No nie wiem, dla mnie z tego koszyka gorsza mogłaby być tylko Nigeria. Już toporny styl Serbów, którzy straszą Prijoviciem i defensywny Maroka bardziej by nam pasował. Dynamiczni, wybiegani i dobrze grający piłką Japończycy mogą zrobić nam krzywdę, porównując kluby i ligi w jakich grają to zawodnicy ich drugiego szeregu wypadają podobnie jak nasi, bo wśród pierwszoplanowych postaci jednak mamy przewagę (poza oczywistym porównaniem Lewy-Kagawa nie ma u nich graczy pokroju Piszczka, Szczęsnego, choć np. Yoshida czy Okazaki to już solidna europejska półka) Jednak ich siłą jest też kolektyw i ambicja, patrząc na to, iż można było z tego samego koszyka wylosować Panamę, Arabie Saudyjską czy Koreę (może i podobny styl, ale dużo mniej jakości) oceniłbym takie losowanie na max 5/10. Dość niefartownie

    • dziś zdążyłem komuś powiedzieć – Japonia – 5 Mundiali, ale pamiętasz jakiś większy sukces? no właśnie… oby w Wołgogradzie też sukcesów ze strony Japończyków nie było – bardziej kamikaze bez głowy 😉

    • jedyny prawdziwy Krawczyk… to Krzysztof Krawczyk #zatanczyszzemnajeszczeraz

    • Zawsze mnie denerwowało dyskredytowanie Misakiego. Bo gwiazdą był Tsubasa. A Misaki to też nie jakiś byle ch*j tylko konkret grajek! Nie lekceważyć!

      • jun misugi to byl przekozak. niesety wada serca mu nie pozwolila na wielkie granie. kitajce maja tez ishizakiego – taki odpowiednik naszego pazdana. dobrze, ze nie maja nikogo pokroju wakabayashiego.

    • Mamy wystarczająco wielu zawodników żeby wygrać ten turniej. Wystarczy przejrzeć kadrę FC Nankatsu czy FC Meiwa. Kadra powinna sie wyłonić najpóźniej do 14 lutego. Trenujemy ostro.

    • Nasuwa się mimowolnie z tych rozważań jeden fundamentalny wniosek, który mówi, że jeśli w marcu przekonująco byśmy wygrali w meczu towarzyskim z Koreą Płd., to także już na samym mundialu powinniśmy sobie poradzić z pokonaniem Japonii – pytanie tylko brzmi, czy Koreańczycy by się na taki sparing z Nami na wiosnę zdecydowali, ale zawsze można spróbować ich zachęcić tym, że My z Niemcami ostatnio nie przegrywamy, więc jak znajdą patent na Nas, to tym łatwiej być może uda im się ograć również tego w/w lidera ich grupy.

  • Raczej nie byli wymieniani wśród wymarzonych przeciwników z trzeciego koszyka, szczególnie mając w pamięci to, jak wielu klasowych zawodników oglądać można w najlepszych ligach świata. Mane, Koulibaly, Balde, Gue[…]

    • Znacznie większy ból głowy mielibyśmy teraz, gdybyśmy wzorem Argentyny i Chorwacji trafili do wspólnej grupy z Nigerią i Islandią, także za tych Senegalczyków, to powinniśmy być wdzięczni, skoro Ci z Japońcami i Kolumbijczykami nie będą mieli w Naszej grupie aż takiego ambicjonalnego parcia na sukces w odróżnieniu od tej argentyńsko-chorwackiej grupy, w której to właśnie Nigeryjczycy z Islandczykami będą gryź trawę, byle tylko z niej wyjść.

    • Jakoś nie widzę tego żeby tak doswiadczona i zgrana druzyna (gramy tym samym składem od 5 lat) z najlepszym napastnikem na swiecie w skladzie przegrała z jakimis Murzynami których trenerem jest Murzyn w dredach.
      https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_ALIkTckYnW6IBmxgIa8yeHN20eyxRyNz.jpg

    • Polska – Senegal 1-3
      Polska – Kolumbia 1-1
      Polska Japonia 0-2

    • Bardziej niż samego Senegalu boję się, że na mundialu zaprzeczą moją opinię o nich i będzie lekka wtopa z mojej strony. Jeśli chodzi o ich grę, to że tak powiem – szału nie ma. Głównie obrona, raczej chaotyczna niż żelazna, i laga na Mane. Jak mu się uda urwać, to wiadomo że jest to groźne. Z drugiej strony jak mamy się bać drużyn, których całą taktyką jest długa piła na szybkiego gościa, to lepiej w ogóle nie jechać do Rosji.

    • Senegale, Ghany, WKS-y, Nigerie to zawsze miały składy napakowane piłkarzami z czołowych europejskich lig. Jednak na boisku w meczach reprezentacji to zawsze wesołą piłkę grają, wystarczy PNA pooglądać, żeby zobaczyć jak radosną piłkę grają afrykańskie drużyny. Trenerem tam na szczęście jest Snoop Dog, a nie żaden doświadczony europejski trener. Jak się boimy Senegalu to zostańmy w domu.

      • Ostatni sukces Afryki w MS to Ghana która była o włos od medalu w 2010 grając taktyką ultradefensywną i z kontry. Zatem lepiej porzucić te stereotypy. Tak samo defensywnie grał Keshi ze słabszą personalnie Nigerią w latach 2012-2014 (a to był trener afrykański)
        Algieria w MS 2014 grała ułożoną defensywą i z kontry, sprawiając tak kłopot GER na drodze do mistrzostwa.
        A obecnie? Maroko i jego trener -wybitny taktyk i murarz Herve Renard, który właśnie na bazie schematów defensywnych i dyscypliny taktycznej ułożył Maroko w grupie (mimo zbieraniny naturalizowanych), a wcześniej tak doprowadził do sukcesu w PNA słabą Zambię, a także WKS do jedynego zwycięstwa ich złotego pokolenia
        Zatem dochodząc do obecnego Senegalu to nawet na kontynencie mimo świetnej paki wychodzi zazwyczaj trójka defpomów w środku, a atak zostawia skrzydłowym i dziewiątce, Jeśli zgrają całą grę defensywną na zgrupowaniu (a środek obrony mają mega mocny i jeszcze wsparty tyloma znakomitymi defpomami) to ich kontry mogą być zabójcze

        • Tytułem uzupełnienia zdyscyplinowanych drużyn Afrykańskich grających defensywnie nie powinien pomijać Cupera i obecny defensywnie grający i z kontry Egipt. Widać zatem że większość drużyn afrykańskich będzie grało na MS zupełnie inaczej niż przewiduje to prezentowany stereotyp.
          Metsu i Senegal w 2002 to też była dyscyplina taktyczna

    • Mecz o 14 jak w Moskwie będą wtedy upału +30 to szykujcie karetki z tlenem dla Glika i Pazdana. Ktoś może się śmiać ale gdyby mecz był rozgrywany o 20 to byłbym spokojny o wynik natomiast wiele będzie zależało od pogody tego dnia jak przywalą upały to murzynki niestety nas rozjadą z Mane na czele.

      • Sorry ale temperatura może być problemem dla piłkarzy z Ekstraklasy a nie dla Glika czy nawet Pazdana który niedługo może grać przy dużo gorszych upałach np. W Turcji czy Grecji..

        • Tak ale jeżeli weźmiemy pod uwagę że po drugiej stronie będziesz miał też profesjonalistów z najlepszych lig a nie z Ekstraklasy i jeszcze do tego genetycznie lepiej znoszących wysokie temperatury ( A zobacz sobie co się dzieje w Moskwie w Lecie w ostatnich latach) To mecz w upale o 14 na pewno wydaje się świetnym rozwiązaniem dla Senegalu

    • Szczerze losowanie niezbyt przyjemne przy naszym defensywnym stylu gry. Najlepsze losowanie to Anglia / tak poza kilkoma graczami to ich trener ma tragedie ,kto zagra z dwa trzy mecze w lidze od razu kadra przykład Solanke/ albo Peru, z trzeciej Tunezja, a z czwartej Arabia Saud. lub Australia i wtedy byłoby zajebiście. Z drugiej strony Hiszpania , Serbia. Co tu dużo mówić mecz z Senegalem najważniejszy w przypadku porażki następny o wszystko i o honor skąd my to znamy. Pamiętajmy mamy bardzo przeciętnych zmienników , pierwszy skład ok reszta szkoda pisać. taki Senegal co najmniej 30 grajków jedynie słaba pozycja bramkarza . Kolumbia chyba najlepsza drużyna w grupie. W Brazylii zabrakło Falcao a grali znakomicie jeśli będzie zdrowy oni też będą mieć swojego Roberta.
      Japonia znakomite przygotowanie fizyczne i motoryczne ale to już może być mecz o pietruchę.

      • Defensywny styl gry? Oglądasz tylko nasze mecze z Niemcami (i to nie wszystkie)? Najwięcej bramek w el ME, w czołówce, chyba 5 w Europie w el. MŚ. Zderzenie Lewego z bramkarzem Senegalu powinno już ustawić Go w walce o króla strzelców.

        • Oglądam wszystkie mecze, Takie mecze jak z Armenią, Kazachstanem nic nie pokazują. Dania po nas przeszła jak walec pisząc delikatnie. Mecze z Urugwajem i Meksykiem nic nie pokazały bo nie było można grać z kontry. Mistrzostwa Europy najdobitniej to pokazały. Strzelić bramkę a potem piłka w pomidory może Lewy coś zrobi. Powtarzam grupa jest b.wyrównana najlepszą drużyną jest Kolumbia!

      • Gdy o Kolumbii mówią ludzi co widzieli ich ostatnio w 2014. To inny zespół, prawie by frajersko odpadli z eliminacji nie wygrywając z Wenezuelą i robiąc inne głupoty. Niebezpieczny, ale nie tak kozacki jak 4 lata temu.

    • Nie przegrać z Senegalem i ograć Kolumbię to moim zdaniem będzie klucz do sukcesu, jeśli ostatni mecz z Japonią będzie o awans dla nas to jestem pewien że wygramy. Moje typy Polska – Senegal 1-1 Polska – Kolumbia 2-0 Polska – Japonia 1-0

    • Nie, Trollu Użytkowniku.

    • „Między słupkami stoi bowiem Alfred Gomis” Bez jaj, gość zagrał całe jedno spotkanie w reprezentacji 14 listopada tego roku, gdy Senegal miał zapewniony awans na MŚ.

    • Grupa jak grupa trzeba wygrać i tyle nie ma co histeryzowac z 3 koszyka senegalem chodź mogło być lepiej …
      Polska -senegal 3-1
      Polska -columbia 1-1
      Polska -Japonia 1-1

    • Ile razy jeszcze napiszecie, że Afrykańczycy będą kłócić się o pieniądze? Bo dzisiaj przeczytałem to tutaj co najmniej z 10 razy…

      • ale podobno żadna drużyna afrykańska (może poza Togo 2006) aż tak bardzo nie kłóciła się o pieniądze jak to było z RFN w 1974, które po tym wygrało

    • Japonia – bardzo bogaty naród, faworyci grupy
      Kolumbia – potęga piłkarska, mnóstwo gwiazd, aż nie chce mi się ich wymieniać
      Senegal – bardzo ciekawa egzotyka, kochamy takie kraje
      Polska – obdartusy Europy i świata, na siłę ktoś ich wcisnął do tego turnieju

      • Istnieją aż cztery bardzo złe grupy: naziści, komuniści, protestanci i islamiści. To są cztery części najgorszego sortu ludzi! Gardzę, gardzę, gardzę! Rozwaliliście naszą Europę! Tak nie wolno! Wrr!

    • Cóż, mogło być dużo gorzej w przypadku trafienia Islandii, bądź Duńczyków. Choć martwi mnie trochę, że często nasza kadra piłkarskie braki nadrabiała atletyzmem, a w tym przypadku to się nie uda.

    • Japonia grała na ostatnich pięciu mundialach (1998, 2002, 2006, 2010, 2014), oraz czterokrotnie sięgała po Puchar Azji (1992, 2000, 2004, 2011). Ostatnie nasze 2 mecze z Japonią to 0 punktów i w bramkach 0-7. jest nad czym myśleć.

    • >Bo to nie tylko sensacja na dzień dobry z Francją, ale i awans aż do ćwierćfinału, po drodze wyrzucając za burtę Urugwaj z Forlanem i Recobą czy Szwecję z Larssonem i Ibrahimoviciem.

      O ile wiem, Ibrahimović wtedy jeszcze nie grał w reprezentacji, a przynajmniej jeszcze był dość daleki od statusu gwiazdy z późniejszych lat.

    • No teoretycznie mogą nas rozjebac jak wybiegani itp na papierze wyglądają chyba lepiej niż Polska bardziej wyrównani są np skrzydła nyang i Keita balde na papierze wyglądają lepiej od grosicki Błaszczykowski , środek obrony koubally i jakiś stoper klubowo lepiej od pazdan glik , środek pomocy tez wygląda lepiej no zobaczymy :) mundial i tak daleko

      • Na skrzydle jest przede wszystkim Mane i obok niego albo Balde albo Niang Co do środka obrony to ich nr 4-5 w hierarchii na środku jest lepszy od Pazdana. Obecnie nr 2 jest raczej Sane, który błyszczy w bundeslidze (siódma średnia not kickera wśród środkowych obrońców bundesligi mimo gry w słabszej druzynie 3.17 a dla porównania Kamiński 3.64)
        Nadto maja natłok bardzo dobrych defpomów (lub ósemek) – Ich siódmy w hierarchii defpom jest lepszy niż nasz trzeci defpom , a ich najlepszy nie jest gorszy od Krychowiaka.
        W porównaniu 11 Polska ma przewagę tylko na czterech pozycjach- bramka, prawa obrona, na 10 (W Senegalu na tej pozycji zwykle defpom) i na 9 .
        Niewiadomą w obu drużynach lewa obrona

    • polska – japonia to bardziej 30:30. Tsubasy nigdy nie widziałeś?

  • Załaduj więcej
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY