Jak co mundial…. gangbang

Czerwiec 24, 2018 in Bez kategorii

Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. Piłkarze do zupy jak w Korei.

Otwarcie: pech Cionka, głupota Krychowiaka, Bednarka i Szczęsnego, przespana pierwsza połowa i może kwadrans dobrej gry w drugiej.

Mecz o wszystko jak z Portugalią i „Schalke 0:4”. Masakra.

Oj nie tak miało to wyglądać, balonik był  pompowany, 8 miejsce w rankingu FIFA, ćwierćfinał Euro i mistrz przygotowań Nawałka. A potem jedenastka wychodzi na boisku i jest gangbang.

Ranking. Chorwacja była 20 w rankingu, a przepaść w jakości gry.

Na Euro16 się szczęśliwie ułożyło. Dwóch ogórków w grupie. Wyrównany mecz ze Szwajcarią zakończony fartowanie. Mecz z Portugalią zakończony niefartownie. Czy ktoś widział poziom mistrzowski w naszej grze. Poza dawnym triem z BVB, bardzo przeciętni europejscy zawodnicy, styl gry męczenie i ciśnięcie.

Nawałka może  zgrupowanie zaplanować jak perfekcyjna pani domu, nawet najkrótszą drogę piłkarza z łóżka do kibla. Tylko na bojo nie wejdzie i gola nie strzeli. I nie pałujmy powołania Peszki. Serio ktoś myśli, że Szymański ugrałby dziś więcej niż Kownacki?!

Nawałkę Weszło najbardziej lizało po klejnotach. Najbardziej wkurzył mnie głupek, który jechał Engela i Janasa. Ci trenerzy zrobili awans na mundial bez Lewandowskiego. Trochę szacunku, głąbie kapuściany.

Stanowski na twitterze się dowalił Lewego. Zakolasty kilkanaście lat robi w piłce, a dalej jest na poziomie pastora Chojeckiego. Lewy to klasyczny napastnik, dziewiątka, który wymaga obsłużenia. Skrzydła się starały, ale były słabsze niż czasach młodszego Błaszczykowskiego. Na środku dobrze zaczął mecz Zieliński, a potem został schowany. To nie wina Lewandowskiego, że nie dostawał okazejszyn.

Gdy schodził na skrzydło i środek pola, to kto miał wykańczać.  Milik, Teodorczyk, Kownacki? Nie róbmy jaj!

Nasi grali dobrze pierwsze 10 minut 1 połowy. Dalej dominacja Kolumbii do przerwy. Gol wisiał w powietrzu. W akcji bramkowej 3 Kolumbijczyków pograło sobie piłeczką po prawej stronie przy zupełnej bierności obrony. Wrzutka, główka.

Od 54. minuty Kolumbijczycy grają PIACH! Zero z przodu i błędy z tyłu. To był czas na wyrównanie. Trzeba było przycisnąć i wbić gola. Byłem pewien 1:1 i wtem, kontra, Falcao. 0:2 można zbierać pobite szklanki z podłogi.

Jeśli mecz był gwałtem, to Cuadrado zrobił naszej lewej stronie gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Wchodził jak chciał i gdzie chciał. Jemu gol się najwięcej należał.

Pajac Szczęsny znów szczęscia nie przyniósł. Gol pierwszy obciąża w części jego. Drugi i trzeci mniej. W sytuacji 1 na 1, to napastnik musi popełnić błąd. Nie popełnili.

Ospina oberwał już wcześniej, ale w 83 minucie przejechał się po nim własny zawodnik. Kolumbijczycy wykorzystali zmian. Niewykorzystano niedyspozycji, jedna bomba Lewego obroniona.

Cieżko wygrać na mundiala grajac dobre 10 minut w meczu.  Nawet honorowej bramki sie nie walnie, nie wykorzystujac kwadransu gownianej gry przeciwnika.

Na koniec nie opowiadajmy pierdół, że inny trener, inna baza albo Szymański czy inny grajek z ekstraklasy zbawiłby kadrę.

2
0