Zdjęcie profilowe Sbadze

by Sbadze

Trenerzy przyjęci na kurs UEFA PRO 2018/2019 #1

Czerwiec 25, 2018 in Bez kategorii

Logo
Kim są ludzie, którzy zostali zakwalifikowani na najbardziej elitarny kurs trenerski w Polsce? W tej serii postaram się przybliżyć sylwetki każdego z 25 szkoleniowców, mających możliwość zdobycia licencji wymaganej na najwyższe stanowiska couchów w świecie piłki.

  1. Artur Bożyk
    wiek: 42 lata
    Aktualny trener 3-cioligowej Chełmianki Chełm od 2011 roku. Prowadzony przez niego klub w sezonie 2017/2018 zajął czwartą lokatę jako beniaminek. Awansowali z IV ligi (sezon 2016/2017) nie zaliczając przy tym ani jednej porażki na wyjeździe. W sezonie 2015/2016 zaliczyli spadek z dziesiątego miejsca do owej IV ligi.
    Artur Bożyk to były ekstraklasowy obrońca. Występował na tym szczeblu w barwach Górnika Zabrze i przez 3 sezony zaliczył 49 występów. Rozgrywał wcześniej mecze w drugoligowym Hetmanie Zamość przez 5 sezonów. Jedynym jego zagranicznym klubem był izraelski Hapoel Bnei Sachnin, do którego udał się na wypożyczenie w latach 2006/2007. Swoje piłkarskie zmagania zaliczył również w Kolejarzu Stróże z drugiej wówczas ligi. Pół roku spędził też w Podlasiu Biała Podlaska, a karierę piłkarską kończył w obecnie trenowanym przez siebie klubie w wieku 35 lat przez kontuzję kolana.
  2. Paweł Cretti
    wiek: 46 lat
    Od 10 lat trener Pogoni Szczecin U-19. Sezon 2017/2018 zakończył na 3 lokacie z taką samą ilością punktów co Lech Poznań U-19 – późniejszy zdobywca tytułu mistrzowskiego w tych rozgrywkach. Zaczynał od prowadzenia Mierzynianki Mierzyn w 2006 roku. W latach 2007/2008 był szkoleniowcem Gryfa Kamień Pomorski.
    Wykształcony w wielu dziedzinach: socjolog, socjoterapeuta, pedagog, trener, couch.
  3. Ivan Đurđević
    wiek: 41 lat
    Tego pana chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – legenda Lecha Poznań. Sprowadzony do tego zespołu w 2007 roku. Zdobywca Mistrzostwa Polski, Pucharu i Superpucharu Polski. Bohater wielu artykułów na tym portalu, a na samym weszło ukazały się z nim przynajmniej 2 wywiady:
    Nikt nie rodzi się z charakterem. Wygodnym życiem się go nie ukształtuje
    Djurdjević wspomina karierę
    Obecny trener Lecha Poznań przygodę z tą gałęzią piłki nożnej zaczynał w trzecioligowych rezerwach poznańskiej lokomotywy latem 2015 roku. Poza Polską i Serbią, grał również w portugalskim Belenenses i Vitorii Guimarares czy hiszpańskim Ourense (trzecia liga).
  4. Dariusz Gęsior
    wiek: 48 lat
    22-krotny reprezentant Polski, zdobywca srebrnego medalu na IO 1992 w Barcelonie. Rozegrał 427 meczów w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej jako pomocnik i obrońca, kolejno jako zawodnik: Ruchu Chorzów, Widzewa Łódź, Pogoni Szczecin, Amiki Wronki, Wisły Płock i Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Dwukrotny Mistrz Polski. Karierę piłkarską zakończył w 2007 roku.
    Zaczynał od prowadzenia kadry Śląska. Przez 4 lata był ambasadorem przy reprezentacjach młodzieżowych Roberta Wójcika.  W czerwcu 2016 roku został Pan pracownikiem Departamentu Szkolenia i Reprezentacji Narodowych oraz wykładowcą w Szkole Trenerów PZPN. 27 lipca 2017 objął posadę selekcjonera reprezentacji Polski U-20. Pożegnał się z nią 1 maja 2018 po 7 meczach, zaliczając tylko 1 wygraną. Dlaczego został przyjęty na kurs, skoro podobno ma już licencję UEFA Pro?
  5. Krzysztof Górecko
    wiek: 45 lat
    Teraźniejszy trener Gwarka Tarnowskie Góry (od 1 lipca 2015). Licencję UEFA A posiada od przeszło 10 lat. Wcześniej piastował stanowisko szkoleniowca Szombierek Bytom w latach 2007-2015. Przeszedł z tym klubem drogę od B-klasy do III ligi (4 awanse). W Gwarku awansował z IV ligi do III. Jako beniaminek w sezonie 2017/2018 zajęli trzecie miejsce, tracąc 3 punkty do pierwszego miejsca premiowanego awansem.Dajcie znać, jak podoba wam się pomysł na taką serię. Czy coś dodać, a może coś usunąć? Co sądzicie o liczbie szkolonych trenerów?
1
1
Zdjęcie profilowe Sbadze

by Sbadze

Polska piłka na tle świata

Czerwiec 24, 2018 in Bez kategorii

Słychać było głosy, że mecz z Senegalem był wypadkiem przy pracy. Dwa nieporozumienia ustawiły mecz. Pomijając celne strzały i stworzone przez Polaków sytuacje bramkowe, których nie było. Pomijając grę pomocników… można to tak w ogóle nazwać? W każdym razie, reprezentacja miała pokazać wszystko co najlepsze w meczu w Kolumbią – no i pokazała. Kolejny blamaż na tle „podobnej klasy” rywala. Dotychczasowe wyniki reprezentacji zakłamywały stan polskiej piłki – szczęśliwe Euro 2016, brak groźnych rywali w eliminacjach do MŚ, brak poważnych sparingpartnerów. „No i nadszedł dzień dzisiejszy” (~ Kamil Grosicki)

Spotkania na mundialu obnażyły wszystkie słabości rodzimego wydania piłki nożnej. Można patrzyć na to wszystko poprzez błędy poszczególnych piłkarzy, niefortunną kontuzję Glika czy decyzje szkoleniowca (od powołań do 23-osobowej kadry przez metody przygotowawcze do  turnieju na składach personalnych i ustawieniu kończąc).

Reprezentacja kraju to wierzchołek góry lodowej – grają w niej najlepsi zawodnicy całego narodu. Co trzeba zrobić, aby na tym wierzchołku byli klasowi zawodnicy, pożądani przez najlepsze kluby na świecie? Stanowiący o sile swoich klubów i pokazujący innym reprezentacjom ich miejsce w szeregu? Kto o tym mówi głośno?

Lwia część obecnych kadrowiczów to ludzie, którzy swoim uporem i determinacją doszli najdalej jak tylko mogli. Nie ma w Polsce długofalowego planu na szkolenie piłkarzy. Nie ma trenerów z najwyższymi licencjami (UEFA Pro – 204, UEFA Elite Youth 141). Nie ma stosownej infrastruktury do szkolenia przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Polska jest przynajmniej 10 lat za europejską czołówką pod względem szkolenia dzieci i młodzieży. Trzeba zbudować fundamenty pod szkolenie młodzieży, żeby „produkować” najlepszych możliwych zawodników. Przyrost liczby trenerów z UEFA Pro jest śmieszny. Raz na dwa lata taką możliwość ma 24/5 osób w kraju. Ta licencja jest nie do zdobycia dla normalnego człowieka z pasją. Spójrzmy, jak szkolą Francuzi, Anglicy, Niemcy czy Islandczycy i wiele innych. W tych krajach jest to proces – od pierwszych lat życia dzieci szkolone są przez wykwalifikowanych trenerów, którzy otrzymują za to wystarczającą pensję, by nie musieli brać wielu sekcji i dorabiać w normalnej pracy.  Te kraje nam „odjeżdżają” i będzie to się z każdym rokiem pogłębiać, jeśli PZPN nie zareaguje. Co gorsza, w meczach europejskich polskie kluby muszą drżeć przed spotkaniami z zespołami z peryferii poważnej piłki – Armenii, Kazachstanu, Albani, Czarnogóry itp. Granie z europejskimi średniakami (Utrecht, Sheriff Tyraspol itp.) kończy się efektownymi wpierdolami i powrotem na własny grajdołek.

Stan Ekstraklasy z roku na rok się pogarsza i nic nie wskazuje na możliwość poprawy. Do zespołów ściągane są odpady z innych lig, a „różnicę” robią zawodnicy z 3ciej ligi hiszpańskiej. Najlepsi Polacy nie chcą brać udziału w tym procederze i marzą o wyjeździe za granicę. Ta liga jest prawdziwym odzwierciedleniem stanu obecnego. Polacy grający w Europie dają nadzieję, że ten obraz jest inny, jednak nie ma co się oszukiwać – 40 milionowy kraj nie ma poważnej ligi, poważnych trenerów, poważnych zawodników, poważnie prowadzonego klubu! 40 milionowy kraj w wiodącej dyscyplinie narodowej zbiera manto od każdego solidnego konkurenta!

Polsko obudź się!  

2
0