• Nie jest łatwo być kibicem United w ostatnich latach. Po chudym okresie z Moyesem i van Gaalem wielu z nich wierzyło, że tym, który przywróci Czerwonym Diabłom właściwy blask będzie Jose Mourinho. Że będzie gra[…]

    • „I mamy wątpliwości, czy to był tylko wypadek przy pracy całego bloku. Tak, pamiętamy […] ”

      Ty chłopie masz jakieś rozdwojenie jaźni, czy w trzech osobach piszesz?
      „Pamiętamy”, „mamy” – chyba, kurwa, ty…

    • Mourinho prowadzi już klub trzeci rok, a ciągle nie ma swojej jedenastki. W każdym meczu występuje inny skład. Może powinien zagrać jedna jedenastka te 4 czy 5 meczów pod rząd i by to jakoś wyglądało.

    • 1. Tymczasem Mourinho nie zdecydował się, by latem wzmocnić środek obrony – przyszedł Fred, ale nie do środka defensywy (…)

      Przecież Mourinho przez całe lato domagał się środkowego obrońcy publicznie nawet krytykując swego przełożonego Eda Woodwarda za brak wzmocnień.

      2. Nie jest tak, że United nie rozwijają się pod wodzą portugalskiego szkoleniowca, natomiast robią to w bardzo wolnym tempie. Porównajcie United do City – i Mourinho, i Guardiola wydali masę pieniędzy, ale przez ten czas od zatrudnieniu nowych trenerów Obywatele wręcz zachwycają, a Czerwone Diabły męczą się w wielu meczach.(…)

      W czasie ostatnich 3 okienek transferowych tj. od kiedy M.U. prowadzi Mourinho M.City wydał na transfery 602 mln euro kiedy M.U. „tylko” 432 mln euro. Tylko, gdyż jeżeli się przejmuje zespół gorszy poziomem sportowym MU, a ma się przegonić inny zespół stojący już na wyższym poziomie, a przy tym stale się rozwijający – M.City to logiczne jest, że trzeba więcej od niego zainwestować w poprawę jakości kadry i potencjału sportowego drużyny.

      Głowni rywale, którzy byli silniejsi od MU kiedy Mourinho przejmował MU wydali zatem jeszcze więcej – M. City. Tak więc silniejsza drużyna od MU kiedy Mourinho przejmował MU jeszcze bardziej się wzmocniła niż MU. Mourinho nie dostał zatem adekwatnych środków do zdetronizowania M.City bo za różnicę 170 mln euro w ostatnich 3 latach mogłeś kupić przynajmniej 3 dobrych grajków do pierwszego składu – choćby tych teraz brakujących dwóch środkowych obrońców i porządnego bocznego obrońcę.

      Wreszcie styl gry drużyn Mourinho nigdy nie był piękny dla oka tylko do bólu pragmatyczny. Tak więc robienie zarzutu Mourinho z tego powodu, że MU nie gra ładnej piłki jak MC jest nieuzasadnione bo nie było żadnych podstaw do oczekiwań, że tak będzie. Zatrudniając Mourinho decydujesz się na ” oczekiwany wynik sportowy-wysoką pozycję ligową oraz dalekie zajście w pucharach”, ale nigdy w połączeniu z atrakcyjnym stylem gry.

      • A czy to nie Mourinho kupił i Lindelofa za 30 mln i Baily’ego za następne 30 mln? Oznacza to że 60 mln poszło błoto skoro dopomina się o nowych obrońców. Nie zapominaj o Dalocie , który jest kontuzjowany ale Mourinho o tym wiedział i go kupił.Rozumiem że mimo wszystko dałbyś mu kasę na następnego obrońce albo zakup Freda mając w środku pola McTommineya , Herrerę, Matica i Fellainiego jako defensywnych. I czym wytłumaczy zakup Alexisa Sancheza na pozycje gdzie masz Martiala i Rashforda. Ja rozumiem że w Arsenalu grał bardzo dobrze ale w Utd jak dotychczas jest rozczarowaniem z niebotyczną tygodniówką , która obciąża budżet

        • Mourinho kupował obrońców ze średniej półki- utalentowanych, którzy mieli się rozwinąć po 30 mln i tak też grają solidnie w przekroju całego sezonu, ale nic ponadto jak wskazał redaktor w artykule. Guardiola za to kupił do bloku obronnego każdego obrońcę za grubo ponad 50 mln euro biorąc praktycznie każdego kogo chciał, a nie kogo mu pozwolono kupić.

    • Jak możecie pisać o zaniechaniu Mourinho?? Całe lato chciał kupić obrońcę, ale żaden z obronców których chciał Mou nie chciał przyjść do MU, mowa tu między innymi o Godinie czy Boatengu.

  • Nie będę znów poświęcał całego felietonu Legii, bo każdy wie, jak mocno się skompromitowała i też specjaliście ds. mediów – Vukoviciowi – mogłaby pęknąć żyłka. Poza tym dowód jak bardzo zostaliśmy w tyle leży[…]

    • Jak będzie 10 drużyn, to nie będzie można pokazać 8 meczów w kolejce. Ale o tym pan pewnie nie pomyślał.
      Niektórzy tzw. „eksperci” żyją w jakimś odrealnieniu. Abonenci chcą jak najwięcej dobrej piłki, a pan wyskakuje z pomysłem, żeby im to zabrać.

      • napisałeś kurwa:
        „Niektórzy tzw. „eksperci” żyją w jakimś odrealnieniu. Abonenci chcą jak najwięcej dobrej piłki, a pan wyskakuje z pomysłem, żeby im to zabrać”

        jakiej kurwa DOBREJ PIŁKI??? aha… to te rózowe okulary mnie zmyliły :)

        • ot.ja odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

          Jestem pewny że to był sarkazm. Nikt, absolutnie nikt, kto nie ma czegoś na prawdę poważnego z głową (albo kompletnie się nie zna) nie powiedział by na poważnie i świadomi w kontekście naszej ligi tego tam „Abonenci chcą jak najwięcej dobrej piłki (…)”.

          • Dostają za to solidną porcje agresji, walki, a wielu
            przez tyle lat oglądania C+Sport, przyjmuje za oczywiste, że… na tym polega futbol i że najsampierw
            musi to byc „męska gra”.
            Tak więc *dobra agresja* jest dla abonentów dostępna i to w przebogatej ofercie.

          • Wiadomo, że to sarkazm. Wychwycenie sarkazmu to jeszcze szybciej zanikająca umiejętność niż czytanie ze zrozumieniem.

      • Abonenci na pewno będą płakać jak bobry, gdy zabierze się im mecze pokroju niedawnego Cracovia-Arka.

        • No ten mecz akurat faktycznie nie zachwycił. Warto jednak zauważyć, że wpływ na to mogła mieć nietypowa pora jego rozgrywania oraz przede wszystkim gorszy poziom realizacji transmisji, gdyż poniedziałkowe spotkania transmituje Eurosport.
          Wiadomo, że piłkarzom lepiej się gra, kiedy prezentowane przez nich umiejętności są właściwie opakowane i oglądane przez tysiące wiernych fanów.

          • aaa to dlatego gra była taka chujowa … wina realizatora… w canal+ byłaby szybka, piekna gra, a i może wynik lepszy 😛

            • Na pewno dołożono by wszelkich starań, żeby tak ją przedstawić.
              Jak piłkarz ma się czuć komfortowo, kiedy taki Hajto lub Terlecki komentując mecz jawnie kpią sobie z jego zagrań, zaś Lach notorycznie myli ich nazwiska?
              To się później przekłada na mecze oszczędnie gospodarujące emocjami.
              Słowo „chujowa” postrzegam jako skrajnie nadużycie i grubą przesadę.

              • Czuję, że użytkownik Franzischek będzie tu gwiazdą. 😀 Tylko błagam, niech Twój zapał do pisania komentarzy nie opada!

              • mj8 odpowiedział/a 3 dni, 2 godziny temu

                Kuuuuurwa, człowieku…
                – nietypowa pora
                – gorszy poziom realizacji transmisji
                – poniedziałkowe spotkanie
                – kpiny komentatorów.

                To przedszkole, czy zawodowi piłkarze? Za głaskanie im płacą? Za wybrzydzanie, czy pora nie taka, co powiedział komentator? Zdejmij okular koloru różowego i porozglądaj się dokoła, to nie bajka, to rzeczywistość.

          • A to tym właściwym opakowaniem są wywiadziki przed, w przerwie i po meczu? Za realizacją ligi stoi jedna firma Ekstraklasa Live Park. Nietypowa pora to też banał bo granie w poniedziałki jest już od dawna.

      • Borubar odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        Cóż, trzeba być imbecylem niepospolitym, żeby nie ogarnąć, że powyższy komentarz to sarkazm. Już nawet pomijając ten ton, wystarczy zerknąć na awatar i „ulubioną drużynę”.
        Jak widać użytkowników Józef Wojciechowski oraz Pre to przerosło.

        • areq odpowiedział/a 2 dni, 16 godzin temu

          To trochę tak jak w Hollywood nakręcą koszmarnie drogą i koszmarnie nieudaną szmirę,, to po serii nieprzychylnych recenzji , autorzy kiczu uznają takowy film za celowy pastisz lub nawet satyrę…podobnie masz tutaj.Szczerze? To najprawdopodobniej beka ale istnieje spora szansa, że to jednak całkiem serio…

      • Yasiu odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        Jakiej piłki?! Dobrej?!
        Ty chyba o jakiejś innej lidze piszesz (ewentualnie oglądasz 2 mecze ekstraklapy w roku).

      • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

        Przecież reforma może zakładac, że C+ będzie pokazywać 3-4 mecze najlepszych drużyn z I ligi. Albo pokaze 2 mecze najlepszych i 1-2 mecze wybranych w głosowaniu przez abonentów. W ekstraklasie będzie grac naprawdę 10 najlepszych zespołów z naprawdę najlepszymi kopaczami (a niekiedy nawet piłkarzami), ale te nastepne też nie będa zupełnie pozbawione otoczki medialnej, tylko że w mniejszym stopniu.
        Wszystko da się jakoś sensownie rozwiązac bez szkody dla C+, ludzi zatrudnionych w piłce, kibiców, abonentów C+ ale przede wszystkim z korzyścią dla naszej piłki kopanej.

    • Murphy odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Dawno o tym pisałem 10 drużyn 4 rundy 2 drużyny spadają bezpośredno, dwie grają baraże z dwiema z I ligi. 4 praktycznie biją się o puchary. Zostaje minimalna szara strefa w postaci dwóch drużyn. Walka od samego początku do końca sezonu. A jednocześnie jedno spotkanie w sezonie mniej.

      • Laguna odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

        To się nie uda. Nikt nie będzie rezygnował z kasy po to, żeby sobie Legia albo Lech grał w LM albo LE. Prawda jest taka, że połowa drużyn z E-klapy jest zadowolona ze status quo. Nie grozi im spadek ani puchary – zakonserwowani, niezatapialni.

        • Murphy odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

          @Laguna
          Z podejściem „to się nie uda” to faktycznie się nie uda.
          Nie ma że się kluby zgadzają czy nie. Reforma i przed sezonem wiadomo. Albo będziecie zapierdalać i gryźć trawę. I się utrzymanie, a jak nie to adios amigos.
          Czas skończyć z przechowalnią.

      • GEDANIA odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        Kogo niby będzie grzał czwarty pojedynek Legia-Lech w jednym sezonie? Już teraz jest przesyt tych spotkań, a Ty chcesz jeszcze dojebać do pieca.

        • wini odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

          No chyba kurwa więcej niż Korona-Arka

        • To ciebie bardziej grzeją mecze Lechii z Miedzią, Sosnowcem czy Piastem niż ponowne starcia z Legią czy Lechem?
          Przecież przy lidze 10 zespołowej głównie chodzi o to że sporo przeciętnych kopaczy straciłoby dumny status piłkarza ekstraklasowego. A poza tym częstsza gra z lepszymi rywalami może sprawiłaby że ten żenujący poziom ligi drgnąłby w górę.

          • GEDANIA odpowiedział/a 2 dni, 17 godzin temu

            4 razy w sezonie to nawet mecze Lechii z Barceloną czy Realem by się w końcu znudziły. Naprawdę nie rozumiecie, że w proponowanym formacie powtarzalność tych samych spotkań będzie już do wyrzygania, co może wpłynąć na drastyczny spadek frekwencji i oglądalności w TV? W życiu musisz na coś poczekać, żeby Ci lepiej smakowało.

            • Oglądalności w tv to nie zaszkodziłoby a wręcz przeciwnie bo przy 5 spotkaniach w kolejce ze 2-3 to byłyby tzw. hity. Frekwencji? Sprawdź jaka była na spotkaniach Lechii z Legią czy Lechem a jaka była gdy wizytę w Gdańsku składała Termalika, Piast czy Sandecja. Czyj przyjazd wywołuje u ciebie jakieś emocje? Lecha czy Miedzi? A co do smakowania i czekania jak mniemam masz na myśli ekstraklasę to wątpię przy stale obniżającym się poziomie bym doczekał ponownie takiej jaką za małolata poznałem w latach 80-tych.

        • Murphy odpowiedział/a 3 dni, 2 godziny temu

          @Gedania.
          Nie dziwię że się boisz. Po takiej grze jak w ubiegłym sezonie. W 10 zespołowej lidze Lechia nie miałaby czego szukać.
          I właśnie dlatego trzeba tą 10 zespołową ligę organizować.

      • kuras odpowiedział/a 3 dni, 4 godziny temu

        W tej chwili to najlepszy pomysl…szkoda ze tak bardzo nierealny

      • A niech bedzie i 16 zespolow tylko 4 spadaja bezposrednio a 4 walcza z 1-ligowcami. Szara strefa zredukowana do 6 zespolow. Tylko kto na to pojdzie?

        • stifff odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

          To by była przesada. Razem 8 możliwych nowych zespołów w lidze co sezon czyli zero stabilizacji, drużyną nie opłacałoby się po awansie nawet wzmacniać bo i tak z tej ligi by za rok mieli wylecieć. To by tylko powiększyło różnicę, więcej meczy takiego Lecha z miernotami i wynikiem końcowym 4-0 jak z Sosnowcem.

    • najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze jak kluby eklapy beda grac jak Luksemburczycy to Legia spadnie z ligi 😀

      • zróbmy akcję #SPUSCLEGIEGRAJJAKLUX albo #SPUSCSIENALEGIE :)

      • Jednak bardziej zabawniejsze będzie jak ta ograna przez Luksemburczyków Legia obroni tytuł mistrzowski. :) I co wtedy?

        • wtedy mamy jasnosc gdzie jestesmy :)

          • Pomijając grę Legii w LE i LM to jasność mamy od dawna. W fazie grupowej od 2010 graliśmy 3 razy. 2 były udziałem Lecha a 1 Wisły. W tym samym czasie wyszydzany Mołdawski! Sheriff Tyraspol też grał w LE 3 razy a obecnie ma szansę na 4 awans do fazy grupowej. Dudelangi, Stjarnany, Irtysze też nie wzięły się z przypadku. A jeszcze było sporo pojedynczych wtop.

            • Dokładnie. Wyszydzany Szeryf to znacznie lepsza ekipa od Legii i rozwaliłbay każdego z e-klapy dwucyfrówką.

              • Dokładnie to Sheriff grał więcej razy od twojego klubu w LE i w rankingu klubowym też jest wyżej.

                • Z nim o Legii nie podyskutujesz , ta zadra uwiera go w dupę i to mocno, teraz maja troche radości przez łzy, że Legia odpadła z słabszym rywalem.
                  Druga sprawa, też nie przyjmują do wiadomości że te szeryfy, astany, potwierdziły w Europie że są słabe tylko z nazwy i zdobywały punkty z mocniejszymi od siebie.
                  Śmiem wątpić że Lech ugrałby jakiś punkt z tymi zespołami, zreszta było to widać w tej edycji, męki z Ormianami i strach przed Białorusinami do tego sraczka z Belgami.
                  Nie będę wspominał już wspaniałego zakończenia sezonu, gdy motłoch nie wytrzymał, jak mistrz Polski broni i zdobywa mistrza po raz trzeci z rzędu i to na ich stadionie.

                  • Trudno by go nie uwierała jak w gablocie z trofeami zbiera się tylko kurz i musi ciągle żyć tylko wspomnieniami z sezonu 2010/11. I możliwe że jeszcze bardzo długo nimi pożyje. 😉

                  • Lechowy odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

                    Chciałbym Ci przypomnieć że Legia co roku męczy się z jakimiś amatorami i też zdarza się awansować runde dalej psim swędem.A sraczki to dostali piłkarze Legii i to DOSŁOWNIE przed meczem z Trnavą, w której grają odrzuty z naszej Ekstraklasy. Co do „motłochu” to te zamieszki były spowodowane wieloletnią nieudolnością zarządu. Legia nie miała tu nic wspólnego, bo jeśli by tak było, kibice nie przerwali by tego meczu, ze względu na to że cały czas szansę na MP miała Jagiellonia.

                    • Sam sobie zaprzeczasz.
                      Legia wygrywała mecz, wiec mieli bardzo dużo wspólnego.
                      Dziwne jest że jak z pucharów odpada Lech czy inny klub to jest lekka beka, bo wiadomo, nikt im szans nigdy nie daje, niczego sie nie oczekuje, odpadli jest ok.
                      Odpada Legia, tragedia narodowa.
                      Chce ci przypomnieć że Lech meczy bulę od lat i w lidze i pucharach

                      • Nic nie przebije kompromitacji Legii w pucharach przez X lat i taka jest prawda, odpaść z takimi dziadami jak Dudelange to wielka sztuka, skompromitowali Polskę na całą Europę i Świat, teraz każdy się utwierdził w przekonaniu że jesteśmy piłkarskimi trupami, tak zeszmacić mogła się tylko legiunia z prezesem amatorem i jego doradcami, teraz musicie wyprzedawać żeby funkcjonować, pycha kroczy przed upadkiem niestety i boleśnie się o tym przekonacie w przyszłych sezonach jak i również w tym bo z tą kadrą to nawet i Mourinho by nie zdobył majstra ani żaden iny trener, bałkańskie trupy + odpady z fc metz + 3 ligowy Hiszpan z pastwisk który miał jeden dobry sezon, z tymi asami legiuniia chciała awansować? Z czym kurwa do ludzi biedaki

                        • Hahaha
                          Mourinho może by nie zdobył, ale Magiera zdobył, Klaf zdobył. Hahaha co za idiota .
                          Kazdy w lidze chciałby byc takim biedakiem jak Legia, budżet może trochę sie obniżyć, ale nadal drugi w kolejce będzie bardzo daleko za Legią.
                          Każdy utwierdził się że jesteśmy piłkarskimi trupami, nareszcie prawda wyszła na jaw, jesteście wszyscy piłkarskimi trupami, Legia zbyt długo to maskowała.
                          Staraj się dalej, tylko myśl czesami co piszesz. Matołku.

                      • Lechowy odpowiedział/a 2 dni, 9 godzin temu

                        Z czym sobie zaprzeczam bo nie bardzo rozumiem

    • Quotsa odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Przynajmniej jest to jakiś pomysł… Reszta tylko płacze, ryczy i znęca się nad ległą…

    • Kolo odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Co 9 mecz grać z tym samym zespołem ??? To dopiero wszyscy by wymiotowali i myślę, że nikomu by się po 1 rundzie już nie chciało tego oglądać.

      • Murphy odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        @Kolo
        Faktycznie mecze między Bruk Betem, albo Podbeskidziem są lepszym widowiskiem……….
        Od nich się nie rzyga. Tylko od razu traci przytomność.

      • Jakoś od dekad w Szkocji czy w Austrii nie mają z tym problemu. Tylko u nas zawsze jakiś znajdzie się. Może jeszcze powiększyć ligę do powiedźmy 20 zespołów? Przyda się jeszcze ze 100 kopaczy w niej więcej.

      • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

        Wolałbym oglądac co tydzień mecze kilku najlepszych drużyn (np. Lech, Legia, Jaga i ktoś jeszcze) niż ogórkowe gówno typu Arka-Cracovia albo inne Zagłębie Sosnowiec.

    • RadWad odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Bezsensowny komentarz z jeszcze bardziej bezsensownymi rozwiązaniami … To jest po prostu głupie … Moim zdaniem to nie jest przez to że zatrudniamy obcokrajowców tylko przez to że nie mamy odpowiednich trenerów którzy potrafią szkolić i przygotować tych zawodników których mają do sezonu :)

      • Dokładnie! Tylko praca organiczna. Wszystko musi działać, jak w zegarku. Od prezesa PZPNu, przez trenerów E-klapy, aż po trenerów 8latków.

      • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

        Nie, to kwestia braku sensownego szkolenia od najmłodszego. Do tego brak sensownego systemu odsiewu, grają ci, których rodzice płacą na akademie, ci których nie stać- a często byliby lepszymi kandydatami na piłkarzy- odpadają.
        Kiedy system szkolenia jest dobry- do najwyższego poziomu rozgrywkowego co sezon wchodzą masowo 18-19 latkowie i pokazują niezłą jakość. My się cieszymy kiedy jakiś 22-23 latek zagra w sezonie 5 dobrych meczów. Dobrym przykładem jest Frankowski z Jagiellonii – wszyscy go chwalą, piszą jaki to talent, ile to Jaga na nim zarobi – a w meczu z Gandawą prawie nie było go widać. Bo u nas wystarczy że ktoś szybko biega i już jest nazywany talentem, gwiazdą, ale w starciu z nieco bardziej wymagającym przeciwnikiem chłopa nie ma.

        • Gdyby szybko u nas biegali,to w takich meczach z Genk/Gent,nadążali by za akcją.Albo byli pierwsi przy zbieraniu odbitych piłek.

          • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

            Biegać jeszcze trzeba mądrze. Poza tym, 50% albo i więcej sił tracą na bieganie bezproduktywne, bo albo podanie będzie do dupy albo przyjęcie piłki na 5 metrów.

            • To racja.A też zwróć uwagę na to,co się działo,z Genk,czy z Gent-nasi tracili siły na bieganie bezproduktywne,bo ciągle byli spóżnieni.

              • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 5 godzin temu

                To typowy problem zespołów, które nie potrafią grac w piłkę – a jedynie za piłką biegają. Jak się ma piłkarzy, dla których problemem jest rozegranie akcji 3-4-ma podaniami z klepki bo d razu strata- to się za piłką biega jak głupi.

    • Majas9 odpowiedział/a 3 dni, 11 godzin temu

      Po pierwsze: płace.
      Powinny być rygorystycznie zmniejszone np. o połowę dla piłkarzy oraz zwiekszone dla trenerów, na rozwój juniorów itp.
      Okno transferowe oraz liga powinny zaczynać się tak jak Premier League, bez podziału punktów i jakoś tak 18-20 zespołów. Podgrzewana murawa na każdym boisku i powolujemy fundusz ekstraklasy na rozwój infrastruktury i szkoleń. Każdy zespół wpłaca odpowiednie skladki na fundusz ligi (cena uczestnictwa w lidze) dzięki któremu głowy w tym zarządzie (najważniejsze) inwestuja w szeroko rozumianą infrastrukturę pilkarska w regionach o mniejszym rozwoju (np. niemcy zachodnie dalej placa wschodnim na rozwoj). Ilość składki jest rowna jakiemus procentowi (10?20?) sumy wydanej na transfery zagraniczne z i do klubów oraz zwyklej podstawy w postaci ilus procent obrotu w sezonie poprzednim. Faworyxujemy w ten sposob transfery wewnatrz ligi, zawodnik nabiera ceny i dochodzimy do wniosku, ze jesli klub chce zatrudniać obcokrajowcow to jednoczesnie uiszcza kare za transfer na fundusz ligowy z ktorego skorzysta kazdy. Rowniez zaczynamy stawiac ma swoich, fundusz daje kase na szkolenia trenerow, wyjazdy na zgrupowania mlodym juniorom czy zwykle biezace wydatki klubow, ktore nie spelniaja warunkow do uczestnictwa w ekstraklasie np. 1 czy 2 liga.
      Wazne byloby tez wystosowanie gornej granicy plac na kazdy sezon z gory, dla wszystkich, solidarnie, ktora to bylaby zalezna od wspolczynnika calej ligi.
      Oczywiscie to tylko wierzchołek góry i proste ot, przemyslenia szarego kowalskiego…

      • pepe72 odpowiedział/a 3 dni, 4 godziny temu

        Po pierwsze miasta i spółki skarbu państwa NIE powinny być sponsorami zespołów E-klapy i 1 ligi. Jak ktoś wydaje pieniądze podatników to doprowadza do to patologii, którą mamy w E-klapie!

      • Bodek odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

        20 zespołów? W tej chwili przy 16 drużynach połowa utrzymuje się z kasy miejskiej, a Ty chcesz te patologię powiększyć? Porównywanie Ekstraklasy do PL to kiepski żart.

    • Tak przy okazji, to jest faktycznie ciekawe, jak bardzo w Polsce do głosu dochodzą kluby z małych miast. W takiej Anglii Londyn ma z 5 przedstawicieli w najwyższej lidze, Madryt – wiadomo. A u nas na peryferiach (Białystok, Lubin) tworzy się kluby, które mieszają metropoliom. Jak dla mnie to trochę dlatego, że jak przyjeżdżają „kopacze” do tych dużych miast, to się czują spełnieni i odechciewa im się dalszego rozwoju i tylko liczyć agrowpierdole pozostaje. Niestety, Nieciecza też grała z innymi „wiejskimi” klubami, więc pospadała, nie wspominając o tym, że mimo iż na peryferiach piłkarze ambitniejsi i bardziej waleczni, to tam akurat prezesi bardziej małostkowi i skorzy na kasę niestety.

      • RadWad odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

        Co Ty za brednie wypisujesz … jeżeli dane miasto ma klub w ekstraklasie to ma prawo głosu a to że taka Warszawa ma 10 razy więcej mieszkańców nie ma nic do rzeczy bo to jest 1 z 16 klubów EX … już bardziej takie teksty byłyby zasadne z Krakowa :)

      • Głupi komentarz i bardzo łatwy do obalenia. Ciekawe jak Benevento albo Sassuolo albo Crotone doszło do głosu we Wloszech, a ciekawe czy klub Wolfsburg to klub z metropolii. A sorry Bundesliga to jakies ogórki, po co ja w ogole ja przywołuje..

    • RadWad odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

      Głupota do kwadratu …. i co powiesz takiemu Zagłębiu Sosnowiec czy tym bardziej Miedzi Legnica … sorry chłopaki wypierdalajcie bo mam super pomysł … normalnie jesteś debilem … jak lubiłem Ciebie słuchać to teraz powtórzę „jesteś debilem” normalnie bezsens :)

      • ot.ja odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

        No jasne – bo teraz (przy całym szacunku) to Zagłębie i Miedź w uj podniosły poziom ligi. Mając parodystów w składach zdołali awansować do „elity”. Zresztą chyba nikt nie pisze, że po zmniejszeniu liczby drużyn nie było ba awansów i spadków – tyle że o ten awans było by trudniej, bo trzeba by reprezentować wyższy poziom – i o to chyba chodzi. No chyba że nie o to. Lepiej żeby się nikt nie obraził. Fakt. Lepiej olać. Dobrze jest jak jest.

      • Murphy odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

        @RadWad
        Tak, więcej takich drużyn grających w lejach bo bombach. TO na pewno podniesie poziom ligi.

    • z0rd odpowiedział/a 3 dni, 10 godzin temu

      Świetny pomysł – 10 zespołów, góra 12… Do tego zaostrzenie przepisów (nie masz kasy? won z ligi). Wiecie co mnie – kibica Jagi – uderzyło w tym wszystkim najmocniej? Rio/Gent to był zupełnie inny poziom niż to co widzimy w ekstraklasie i raczej nikt nie brał pod uwagę innego scenariusza niż porażka, mimo to grając z silnym zespołem samemu wznosisz się na wyżyny umiejętności a przez to rozwijasz piłkarsko.
      Jeżeli chcemy w przyszłości powojować w Europie, to MUSIMY zacząć od wzmocnienia swojej ligi. 10-12 zespołów wydaje się dobrym pomysłem – więcej klubów z potencjałem po prostu w naszym kraju nie ma. To spowodowałoby również brak meczów o pietruszkę – dystans między miejscami premiowanymi pucharami a strefą spadkową byłby minimalny. Wtedy po takim sezonie spędzonym na dużej presji, grając z silnymi rywalami jechałoby się w tą Europę nie czując takiej przepaści.

      • 12 zespołów. 22 kolejki sezonu zasadniczego + 10 kolejek w grupie mistrzowskiej i spadkowej.

      • Liga szkocka jest zaprzeczeniem twojej tezy, 12 zespołów i kiszka w Europie. Ligi nie wzmocnimy zmniejszaniem liczby zespołów, tylko większą ilością dobrych piłkarzy w niej grających. Czyli biorąc pod uwagę nasze realia finansowe, tylko rewolucja szkoleniowa pchnie w te ligę nowe życie. Wszystko inne to mieszanie herbaty z nadzieją że od tego będzie słodsza. To prawda że generalnie nasi zawodnicy nie są nauczeni do gry pod presją. Tylko że oprócz presji istnieje więcej rzeczy. Uważasz że Lech dostał od Genku 1:4 bo nie wytrzymał presji? Ja uważam że pierwszym powodem było dużo gorsze wyszkolenie techniczne. Typowy piłkarz Lecha więcej czasu potrzebował na przyjęcie piłki, jego podania były mniej celne, gorzej radził sobie z dryblingiem, i tak dalej. Tak jak napisało Weszło, Lech miał Jóźwiaka, Genk miał kilku Jóźwiaków.

        • Liga austriacka czy 10 zespołowa szwajcarska za to potwierdza jego tezę. A żeby mieć większą ilość dobrych piłkarzy w niej grających to w krótkim czasie można zrobić tylko jedno – zwiększyć konkurencyjność na rynku a tym będzie gdy ze 100 z nich straci pracę w ekstraklasie.

          • Bobek90 odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

            Nie zrozumieliście sensu mojej wypowiedzi. Są ligi które maja mało zespołów i są do dupy, i są które mają mało zespołów i z perspektywy ekstraklapy są na kosmicznym poziomie. Ergo, poziom ligi nie wynika z liczby zespołów, tylko z jakości grających w niej piłkarzy. Dlaczego nasze najlepsze kluby dają dupy w Europie? Bo mają mało piłkarzy którzy prezentują jakikolwiek piłkarski poziom. Czy jeśli odpalimy z ligi 6 najsłabszych zespołów, to 4 najlepszych będzie miała więcej piłkarzy prezentujących odpowiedni poziom? Szczerze wątpię. Przypadnie im wprawdzie trochę więcej kasy z telewizji, ale czy to zauważalnie pomoże? Śmiem wątpić. Zresztą, jeśli chcecie iść tą drogą, to skuteczniejsze będzie przyznanie 100% kasy z telewizji czterem najlepszym klubom na koniec sezonu. Prawda że bezsensu?
            Zejdźmy na Ziemie, przestańmy się prześcigać w głupich argumentach i ruszmy głową. W krótkim czasie nie można zrobić nic żeby w ekstraklasie grało więcej dobrych piłkarzy. Nic, nic, nic. Nie przyjadą oligarchowie na białych koniach którzy zaczną sprowadzać grajków za miliony euro. Jedyne co można zrobić to rozwijać szkolenie, czyli sprawić żeby Gumnych i Jóźwiaków biegało po boiskach ekstraklapy znacznie więcej. Nie kilku tylko kilkudziesięciu. I żeby kluby wychowywały grajków pokroju Lewandowskiego paru na dekadę. a nie jednego na 30 lat. Ale to wymaga cierpliwości, czasu, klubu opartego na zdrowych zasadach finansowych, i organicznej pracy od podstaw. Nie ze strony jednego czy dwóch klubów, tylko całej szesnastki. Potrzeba szkoleniowej rewolucji, a nie kartonowej, która proponujecie wy. I która nic nie zmieni w dłuższej perspektywie. Inne średnie ligi nam odjechały nie dlatego że zmniejszyły liczbę zespołów ligowych, tylko dlatego że pobudowały akademie, porozwijały działy scautingu, itd.

            • z0rd odpowiedział/a 2 dni, 9 godzin temu

              I tak uważam że Ekstraklasa to ciepły kurwidołek, bo co roku z 10 drużyn grających gówno spadają tylko dwie, a te które przynajmniej próbują coś grać w Europie odpadają na starcie. I nie ma w tym nic dziwnego bo kopiąc się po czołach cały rok z Sandecjami i innymi wynalazkami wychodzi się naprzeciw jakiegoś europejskiego średniaka, i okazuje się że on uprawia jakąś inną dyscyplinę sportu, piłka mu nie przeszkadza, zupełnie inna dynamika, technika itd. Presji też tutaj nie ma żadnej skoro taka Legia potrafi początek sezonu szorować po dnie tabeli i luz, w końcu tu jest tyle kolejek że się odrobi. No i w Ekstraklasie to działa, ale w Europie nie ma takiego marginesu błędu.
              Bobek, piszesz o poziomie piłkarzy, na jakim poziomie piłkarzy ma taka Trnava, Dudelange, Gandzasar czy nawet Trencin? Podobno na gorszym/dużo gorszym niż my – tak przynajmniej pisali eksperci na forach internetowych przed meczami. I co się stało, wszyscy wiemy.
              Muszę ci jednak przyznać częściowo rację. Właściwie każda z osób wypowiadających się tutaj ma trochę racji. Problem w tym, że na poziom ligi składa się baaardzo dużo czynników, nawet trudno byłoby je wszystkie wymienić. Kształt i forma rozgrywek czy „jakość” piłkarzy to tylko jedne z wielu, Kluczowa jest praca u podstaw w klubach, zdrowe zarządzanie środkami, inwestycje w rozwój. Patrzymy na taką Anglię czy Francję i chcielibyśmy być tacy jak oni, tylko że w zachodnich krajach cały futbolowy świat opiera się na silnych podstawach, a u nas wszystko jest robione od dupy strony. Trenować nie ma gdzie, szkolenie młodziezy jest robione na odpierdol, przez marnie opłacanych ludzi którzy często zajmują się trenerką po pracy, kluby pozadłużane, trenerzy robiący za słupy, i tak można wymieniać. Mamy piękne stadiony i wszystko jest ładnie opakowane w tv, ale całe dobre wrażenie znika gdy tylko piłkarze wychodzą na boisko.

              • Bobek90 odpowiedział/a 2 dni, 7 godzin temu

                Ja się generalnie zgadzam z tym że typowy piłkarzyk z polskiej ekstraklapy generalnie ma wszystko w dupie. Dostaje kontrakt wielce nieodpowiedni do prezentowanych umiejętności, i potem się buja przez 10 lat między różnymi klubami prezentując w każdym te samą hujoze. Zero odpowiedzialności, zawsze winny porażek jest i tak trener albo właściciel. Po prostu uważam że zmniejszenie ligi niewiele da. Ja to widzę trochę jak Stanowski, wszyscy prezesi/właściciele ekstraklapowych klubów powinni się razem spotkać i zakończyć eskalacje zarobków parapiłkarzy które zżerają zasoby ligi. Ustalić że kluby nie mogą wydawać na pensje piłkarzy więcej niż 50% swoich przychodów, że nie mogę płacić piłkarzom więcej niż X, cokolwiek. Piłkarzyki pokrzyczą, ale będą zmuszone się z tym pogodzić bo większości nikt poza Polską nie chce. Zaoszczędzone miliony zainwestować w bazy i szkolenie. Po kilku latach każdego roku do ekstraklapy wchodziłoby kilkunastu ogarniętych głodnych kariery juniorów i wtedy kończymy z porozumieniem. Bujanie się za grubą kasę parapiłkarzy przez lata i tak już nie wróciłoby bo 16 akademii (a gdyby podłączyć pod pomysł 1 ligę to jeszcze więcej) wypluwałoby na rynek tyle ogarniętego narybku że nikt by się już nie zabijał żeby wylicytować przysłowiowego Bonina.

        • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

          Przypomnę tylko że Szkocja ma 2 przedstawicieli w pucharach, my- ani jednego.

          • Bobek90 odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

            A ja ze swojej strony przypomnę że Szkocja jest 23 w rankingu UEFA, więc to żaden wyznacznik piłkarskiej potęgi. Poza tym my nie jesteśmy Szkocja i nie mamy kilka milionów mieszkańców, tylko 40 mln. Nie stawianie na rozwijanie szkolenia w naszym wypadku, to tak jakby Arabia Saudyjska olała wydobywanie ropy i zamiast tego postanowiła się skoncentrować na eksportowaniu daktyli.

            • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 10 godzin temu

              No i co z tego że Szkocja jest 23 w rankingu UEFA? Napisałes ze u nich liga ma mało zespołów i kiszka w Europie a ja zauważyłem, że pomimo mniejszej liczby mieszkańców i mniejszej ligi- nadal mają 2 kluby w pucharach.
              Oglądajac ludzi kopiących się po czole grających w naszej ekstraklapie (piłkarzami większosci z nich nie nazwę) uważam, że należy przerzedzić to dziadowskie towarzystwo. Liczba ludności Polski nie ma znaczenia, skoro za ilością nie idzie jakość.

              • Bobek90 odpowiedział/a 2 dni, 7 godzin temu

                W ekstraklapie gra 400 ludzi z czego powiedzmy minimum 350 to parapiłkarze. Po reformie będzie grało 200 z czego minimum 150 do niczego się nie będzie nadawało. Jak dla mnie nic się nie zmieniło, dalej będziemy w pucharach dziadowali. Jeśli Szkocja jest 23 w rankingu UEFA to znaczy że generalnie też dziaduje. Nadal mają 2 zespoły? Świetnie, ale co z tego? My dwa lata temu mieliśmy Legie w LM, a przecież liga, z wyjątkiem Legii, była tak samo dziadowska wtedy jak jest i dzisiaj.

                • Krzycho odpowiedział/a 2 dni, 5 godzin temu

                  Nic nie rozumiesz. Przy 10 zespołowej ekstraklapie i 2 miejscach do spadku (a może jeszcze jedno miejsce barażowe) trzeba bedzie mieć zespół, w którym nie będzie parapiłkarzy. Z takiej ligi spierdolic się będzie mozna bardzo łatwo i takie kluby z gównem w składzie jak Cracovia, Sosnowiec, Pogoń, Sląsk czy nawet Wisła K. będą musiały swoje stajnie z gówna oczyścic – albo spadną w pizdu do I ligi gdzie kasa jest znacznie mniejsza. Żaden klub nie będzie miał spokoju, że jakoś to będzie, że zatrudni autokar pseudopiłkarzy i się utrzyma. W ekstraklapie zostaną kluby, które prowadzą dobra politykę kadrową, kupuja piłkarzy a nie nieudacnzików albo emerytów, szkolą młodych na solidnym poziomie i wprowadzają ich do składu, nie osłabiają się przed sezonem wyprzedając 1/3 pierwszego składu.

                  • LOL, myślisz ze kluby, wszystkie, umyślnie sprowadzają parapiłkarzy? Szkolenie to projekt długofalowy, owoce są wymierne, ale na pierwszy zbiór trzeba poczekać przynajmniej 10 lat. Teraz kluby w warunkach cieplarnianych nie szkolą, już to widzę jak zaczną działać długofalowo gdy będzie im groził spadek. Będzie dokładnie odwrotnie od tego co piszesz, tort będzie dzielony na mniej części, ryzyko spadku większe, więc te wszystkie chore ekstraklapowe kluby będą parapiłkarzy zwozić pociągami, bo w autobusach się już nie pomieszczą.

                    • Zapewne większosc piłkarzy jest sprowadzana kompletnie bezmyslnie, na podstawie wszechstronnego braku wiedzy o piłce nożnej i zasadach prowadzenia klubu. Ale zapewne część tych nieudaczników sprowadzono po znajomości, na zasadzie interesiku. Pamiętaj że są w ekstraklapie kluby, które żyją na garnuszku swoich miast – a takie pieniądze wydaje się najłatwiej i najfajniej. Zresztą, nie musi to być klub finansowany przez miasto, wystarczy że prezesem klubu będzie dyletant, który np. pozwoli na kontrakt dla 78-letniego Eduardo..
                      Lige będą wygrywały kluby, które 1. przede wszystkim będą prowadziły zdrową politykę transferową, 2. mają już swoje akademie i jakies z nich korzyści. Ale po takiej zmianie inne kluby albo z akademii zrezygnują – albo zaczną je traktować smiertelnie powaznie, Nie będą istnieć po to żeby utrzymywac trenerów ze składek rodziców młodych, tylko po to, zeby z tych dziesiątek/setek młodych wyłowić 1-2-3 perełki, które naprawde moga coś osiągnąć.
                      A kluby ściągające szrot autobusami będą się powoli wykruszac i spadać do niższych klas rozgrywek. W starciu parapiłkarzy z piłkarzami finalnie górą musza być ci drudzy. Co pokazały choćby tegoroczne puchary i „kariery” jakie w nich nasze klubiki zrobiły.

                      • Jeśli twoim celem jest wyeliminowanie klubów ściągających szrot to 10 zespołów to za dużo, liczba 0 bardziej będzie adekwatna do rzeczywistości. Puchary Ci nie pokazały że nawet najlepsze ekstraklapowe kluby nadają sie do tarcia chrzanu? Hokus pokus, zmniejszę lige, i Lech wygra z Genkiem… to tak nie działa.

      • Bodek odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

        Zgadzam się w całej rozciągłości. Skończy się prowizorka.

    • No nie wiem, czy Kowal, masz tu rację. Mi sie wydaje, że my po prostu nie umiemy grać w piłkę, no i słabo sie na niej znamy, zwłaszcza prezesi, którzy kupują trzeci sort kubańskich pomarańczy na rynku piłkarskim oraz trenerskim, płacąc im krocie.
      Zgoda, że w polskiej piłce brakuje odwagi, ale żeby stworzyć kluby od podstaw, wybudawać bazy i boiska treningowe, płacić trenerom i wysyłać ich na staże. Ale, jak sam zauważyłeś, lepiej iść na skróty i naściągać -ićów lub słowackich Messich i udawać, że bedziemy prowadzimy poważne rozgrywki.

    • W ogóle, to telewizja, jakakolwiek wygra nowy przetarg na pokazywanie ekstraklapy, powinna powiedzieć: „Damy wam 300 melonow, ale 200 z tego idzie na nowe boiska, bazy treningowe, sztaby szkoleniowe oraz 10 drużyn młodzieżowych”

      Tu też brakuje odwagi.

    • jazwima odpowiedział/a 3 dni, 9 godzin temu

      wystarczy aby za prawa telewizyjne nikt nie robił wyścigu i licytacji, jak Polsat ma 1 ligę i spadnie do niej 8 zespołów ekstraklasowych to niech wyłoży im więcej $ za prawa telewizyjne, Canal+ powie, że dobił do 150 MLN i zostaje i ani 1PLN więcej i możecie sobie to podzielić na 10 zespołów, na 12 albo na 18… Wasz deal, TVP kupiło prawa do reprezentacji i niech się nie miesza do ligi i dopiero wtedy się okaże, że nagle liga może być mniejsza i te same środki (trochę większe za 1 ligę) + zapisy licencyjne o konkretnych wymaganiach, po co pisać o odwadze do prezesów

    • ja bym uzależnił liczbę drużyn w ekstraklasie o rankingu UEFA-
      poniżej 21 miejsca 10 drużyn
      18-21- 12 drużyn
      15-17-14 drużyn
      11-14-16 drużyn

      pierwsza dziesiątka- 18 drużyn.

      • Bodek odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

        Przecież w ten sposób trzeba będzie co kilka lat zmieniać system. Dobrze, że w Europie nie ma dwustu państw, bo w takim systemie wkrótce w E-klapie grałyby dwie drużyny:)

        • Murphy odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

          @Bodek
          Biorąc pod uwagę że ranking jest opracowany na podstawie 5 lat. To ewentualne zmiany zachodziłyby co pięć lat. A jakby dobrze wyznaczyć progi, to może co 10 – 15

      • Murphy odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

        @glitch3179
        Niezły pomysł.

    • Z piłką klubowa ,waszą, jest jak z komentarzami które piszecie, czyli, kilka jest z sensem, logicznych, a reszta, to głupoty , wyzwiska i ogólnie kanalizacja ściekowa zalewająca swoimi odchodami z głów tą stronę. Wniosek jest oczywisty, 98 procent z was , to imbecyle, mimo to piszecie, śmiecąc ta stronę. To samo jest z klubami, kopaczami tej ligi. I nie ma na to rady, bo nikt tego nie zaorze, ani nie ograniczy ilości cymbalstwa, z przyczyn ekonomicznych, także. Narka Ćwoki.

      • A jakieś konkrety? Przyczyny ekonomiczne? Sam piszesz,ze tylko kilka klubów nadaje się do najwyższej ligi,wiec jeśli resztę wypierdolisz to nie będzie to ograniczenie? Właśnie z przyczyn ekonomicznych jest to dobry pomysł . Dziady niech dziadują gdzie indziej.

    • bart007 odpowiedział/a 3 dni, 8 godzin temu

      Zmniejszenie ligi to na pewno ciekawa opcja. A moze by tak jeszcze uzaleznic wplywy z tytulu prawa telewizyjnych i pozostalych sponsorow od osiagniec na arenie miedzynarodowej ? Jesli wszystkie druzyny startujace w pucharach osiagna faze grupowa to cala liga zgarnia pelna pule, jesli awansuje tylko polowa to cala liga dostaje wyraznie mniej, a jesli nie awansuje nikt to juz naprawde wszyscy dotaniecie srogo po kieszeni. Nie ufasz Legii czy Lechowi i boisz sie ze przez ich europejskie wyczyny mozesz miec w danym sezonie o polowe mniejszy budzet ? To sam wyhoduj w sobie wreszcie europejskie ambicje, zagraj w pucharach tak by uratowac swoje i innych finanse !

    • eRPe odpowiedział/a 3 dni, 7 godzin temu

      Podział punktów po jesieni był jak najbardziej sensowny bo nikomu nie zapewniał poczucia bezpieczeństwa.Nic się nie zmieni bez uwolnienia zakazu gry zawodników spoza UE.Na najlepszych nas nie stać,wiec ściągamy szrot.Korzystają na tym także nasze ogórki które windują ceny kontraktów z powodu braku realnej konkurencji.Istnym kuriozum jest finansowanie klubów z publicznych pieniędzy.i dlatego jest jak jest.

    • Juven7us odpowiedział/a 3 dni, 7 godzin temu

      10 przykazań dla klubów polskiej ekstraklasy:
      1. Kupować tanich zawodników z… Anglii!
      2. Kupować tanich zawodników z… Holandii!
      3. Kupować tanich zawodników z… Belgii!
      4. Kupować tanich zawodników z… Francji!
      5. Kupować tanich zawodników z… Hiszpanii!
      6. Kupować tanich zawodników z… Niemiec!
      7. Kupować tanich zawodników z… Rosji!
      8. Kupować tanich zawodników z… Ukrainy!
      9. Kupować tanich zawodników z… Węgier!
      10. Kupować tanich zawodników ze Słowenii…
      Nie wymieniłem Słowaków, bo w rywalizacji z bogatymi Czechami jesteśmy bez szans na tamtejszym rynku piłkarskim… A jeśli chodzi o Szwajcarów, to oni są zdemoralizowani swoim bogactwem materialnym i nawet do reprezentacji kupują piłkarzy z zagranicy…

      • Juven7us odpowiedział/a 3 dni, 6 godzin temu

        Jeszcze jedna rzecz. Nauczmy się wszystko oddzielać. Wyniki to się liczą w europejskich pucharach. Dzisiaj mieliśmy mecz ekstraklasy, gdzie Cracovia zdominowała Zagłębie i przegrała. Wszyscy patrzą tylko na wynik, ale to jest płytkie i tak do niczego nie dojdziemy. Nie patrzmy na wyniki w tej ekstraklapie, tylko na chęci. Kto je pokazuje, ten jest lepszy. Uczmy Polaków ambicji, a nie minimalizmu…

        • Juven7us odpowiedział/a 3 dni, 6 godzin temu

          Jeszcze jedna sprawa, o której wielu zapomina. Nie powinno się w ogóle mówić, że ktoś „broni tytułu” czy że jest „obrońcą tytułu”. Tu nie chodzi o tytuł, tylko o jego aktualność. Chodzi więc prędzej o bronienie aktualności, a nie samego tytułu, gdyż każda edycja wszystkich rozgrywek nie polega wcale na bronieniu tytułu z przeszłości, tylko na atakowaniu nowego tytułu. Jedyną rzeczą, która jest broniona, to aktualność. Bronimy więc aktualności, a nie tytułu z poprzedniej edycji.

        • Należy dodać noty za styl, jak w skokach.

    • fronda odpowiedział/a 3 dni, 7 godzin temu

      10 druzyn,dzielenie pkt co to qrwa cyrk?

    • Kowal, samym Latem meczu nie wygrasz.

    • Pasta odpowiedział/a 3 dni, 6 godzin temu

      Pilke nozna to niech doatarcza liga hiszpanska i angielska, a polska dostarcza duzo smiechu i to mi sie w niej podoba

    • pepe72 odpowiedział/a 3 dni, 4 godziny temu

      Już sensowniejsze propozycje ma Stano. Obciąć pensje do 10k + 3 piłkarzy ekstra. Dopóki kuby są sponsorowane przez miasta to będzie bieda. Bo jeśli właściciel da ciała to jest w plecy i klub leci (np. Termalica). A jak klub daje d… to miasto uzupełnia budżet pieniędzmi podatników (Śląsk, Piast G. itp).
      Jak ktoś wydaje swoje pieniądze to otrzeźwienie przychodzi bardzo szybko.

    • System gry w lidze nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie ma KONSEKWENTNA i ROZSĄDNA (czyli te dwa słowa, których prezesi polskich klubów raczej nie łapią) polityka kadrowo-finansowa klubu. Duże znaczenie ma też dobre szkolenie młodzieży i scouting. To tyle, co na szybko przyszlo mi do głowy. Argument Kowala jest w chuj bzdurny. Bo myślicie, że co? Że taki Hlousek nagle nauczy się jak przyjmować piłkę, bo w e-klasie będzie tylko 10 ekip? Albo, że będzie podział punktów i wtedy nagle Lech opierdoli Borussię Dortmund w ćwierćfinale LM? Ja myślę, że najważniejszy podział jaki powinien zachodzić w tej lidze to podział komórkowy w ciałach prezesów klubów tej ligi. Bo niektórzy jak np. Mioduski zachowują się jak organizmy jednokomórkowe.

      • Murphy odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

        @marcinw13
        W naszych realiach system ma znaczenie. Chodujemy w tzw ekstraklapie produkt piłkarskopodobny, którego trzeba się pozbyć. A jedną z metod jest ograniczenie rozmiarów ekstraklapy.

    • QED

    • Tekst bez kupy tekstem straconym.

    • Dobrym systemem mogło by być 12 drużyn. Po 22kolejce podział na grupy. W grupach 10 kolejek co daje 32 kolejki. Kończyć ligę w połowie kwietnia, zaczynać 1 czerwca (oczywiście w latach jak nie ma MŚ lub ME z naszym udziałem).

    • Pierdolenie. Po takiej reformie, po kolejnych kompromitacjach usłyszelibysmy, ze liga jest za mala i brakuje konkurencji. Od mieszania herbata nie zrobi sie slodsza.

    • Od samego mieszania herbata słodsza nie będzie. Pan pisze że z 400 piłkarzy którzy grają w ekstraklapie co najmniej połowa się do niczego nie nadaje, dlatego nic się nie stanie jak zmniejszymy ilość ekstraklapowych piłkarzy do 200. Ale co to da? Piłkarzy którzy będą prezentować jakikolwiek poziom w dalszym ciągu będzie można policzyć na palcach jednej ręki. Żeby zauważalnie podnieść poziom do ekstraklapy co sezon należałoby inkorporować przynajmniej do kilkunastu ogarniających zawodników. U nas oligarchów zakochanych w futbolu nie ma, czyli zostaje tylko produkowanie własnych piłkarzy. W ostatnich latach tylko Lech był w stanie produkować wartościowych młodzieżowców; Linetty, Kownacki, Bednarek, aktualnie Gumny i Jóżwiak. W skali ekstraklapy to cholernie mało. Ale gdyby 16 klubów inwestowało w piłkarskie szkółki (ostatni raz gdy sprawdzałem Lech wydawał 6% budżetu na szkolenie, więc też nie mówimy o nadzwyczajnym wysiłku, zresztą to w skali europy wciąż raczkująca akademia), to takich Jóźwiaków i Bednarków biegałoby po ekstraklasowych boiskach kilkudziesięciu. Inne drogi nie widzę. Zmniejszenie ligi do 10 sprawi że te kluby które zostaną będą trochę bogatsze, czyli będą miały więcej pieniędzy do zmarnotrawienia. Ja postuluje zostawienia liczby zespołów, powrócenie dzielenia punktów, i wprowadzenie drakońskich warunków licencyjnych. Chcesz grać w ekstraklasie? 10%klubowych przychodów wędruje na akademie, i nie możesz wydawać więcej niż 50% rocznych przychodów na zarobki piłkarzy. Nie podoba się? To zakładaj własną ligę i zgłaszaj akces do UEFY.

    • Ja jestem za 16 zespołami, jest ciekawiej.
      Jeśli liga ma być mocna, to będzie nawet z tą 16.
      Wiele razy pisaliśmy, problem tkwi u nas w jednym, jesteśmy rynkiem zbytu oraz taka hurtownia, piłkarz przychodzi, zagra pare meczów, jest oferta i idzie, młody zdolny kopnie klika razy mocniej, jest oferta i idzie do innej ligi, ciagle rotacje, ciagle zmiany, nigdzie nie ma stabilności i nie zanosi się aby była.
      Kowal nie może Vuko wybaczyć przytyku o picie i sranie na Legie, co na okazje to sie odgryza.
      Ale przynajmniej jedno napisał mądrze, Lech i Jaga też przerżnęły puchary i nie róbmy z Belgijskich klubów, Barcelony itp..

      • jazwima odpowiedział/a 2 dni, 13 godzin temu

        czyli podstawowe pitolenie uskuteczniamy – bo Lech, bo Jaga, nie róbmy z belgijskich klubów Barcelony, ale z półamatorów z Luksemburga to średniak ligi niemieckiej/francuskiej jest (vel. Juri) jeszcze chcesz w jakiś sposób uzasadniać to co Chopin zrobił z Waszym klubikiem, może ponownie Stjarnany, Levadie, Irtysze jeszcze kilka razy wrzucicie i dorzucicie do tego Leśnego z Wandzelem…

        • Co zrobił z klubem ?
          Zrobił jeden błąd z trenerem do czego sievprzyznał.
          Chce przypomnieć że jeszcze kilka tygodni temu, każdy wraz weszło wychwalał Legie, jak to wspaniałe wszystko wyglada.

          • jazwima odpowiedział/a 2 dni, 8 godzin temu

            zrobił 1 błąd z trenerem… hehehehe – Ty jesteś u niego na etacie? to wywalenie Magiery (trenera na lata) nie było błędem…, zatrudnienie na jego miejsce Romeo (dyrektora sportowego) z całym zaciągiem chorwackim nie było błędem…, zastąpienie Romeo – asystentem Klafem (odpowiedzialnym w równym stopniu) nie było błędem…., zaciąg szrotu – Eduardo, Philips, Cafu, Remy, Vesovic, Antolic, Iloski to były super transfery na miarę UCL i nie były błędami?? część to do składu się nie łapie, a ci co grają wylatują z czerwami i osłabiają zespół, oddanie za free Dąbrowskiego to był ruch godny arcymistrza szachowego (a w jego miejsce Astiz)… kto wychwalał Legię?? że 11 porażek w sezonie jak wygląda?? wspaniale? a walkę o mistrzostwo wyścigiem ślimaków nazywano tylko w niepochlebnych komentarzach w Poznaniu…? ale Ty widzisz tylko WIELKĄ eLkę i reszta się nie liczy… wielkim fanem „paciorkowca” nie byłem, ale jakby 4 mistrzostwa, 4 puchary, kilkukrotna faza grupowa LE i raz LM trochę inaczej wygląda niż w łeb od Astany, od Sherifa, od Spartaka Trnawa i Dudelange – mistrza Luksemburga… o wartości drużyny 3 razy mniejszej niż wycena Szymańskiego wg Chopina

      • No właśnie nie będzie mocna liga co widać obecnie. Poczytaj jak podniósł by się poziom ligi przy 10 drużynach.

    • B123 odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

      Od mieszania gówna w szambie nie stanie się ono sokiem malinowym przestańcie kurwa eksperci za dychę pierdolić o powiększaniu/zmniejszaniu ligi każdy wie że problem leży w braku piłkarzy. Taka legia wielki hegemon kurwa w dupę zajebany luksemburski nie potrafi wprowadzić 1/2 wychowanków do składu grając o kurwa eliminacje do eliminacji i odpadając taki Real o co on tam gra byle pucharki ma na dziś w składzie 3/4 wychowanków

    • Tu trzeba coś działać bo samo się nic nie zrobi.
      Tutaj mamy Kowalczyka, który też pisze o zmniejszeniu ligi. Często gada szybciej niż pomyśli ale akurat tutaj pisze ok. Sytuacji to całkiem nie uzdrowi ale było by łatwiej walczyć z tym miernym poziomem ekstraklapy i byłby to dobry początek. Plusów cała masa. Ale jak przymusić tych prezesów do zmniejszenia ligi ? I czemu do cholery był ten durny podział na PZPN i Ekstrasklasa S.A. – teraz nie ma odpowiedzialnych o których można by coś egzekwować.
      Masa ludzi pisze jakie mamy dno co każdy widzi ale prawie nikt nie daje propozycji do uzdrowienia tej sytuacji. Brawo do Pana Wojtka za odwagę!

    • Uważam, że to ma sens, aby liczbę drużyn w ekstraklasie dopasowywać na bieżąco do liczby piłkarzy, prezentujących możliwie satysfakcjonujący poziom gry. Chyba w ten sposób funkcjonuje też NBA – czyli nie najgorszy przykład rentownej, sportowej spółki 😉

    • Rotor odpowiedział/a 2 dni, 8 godzin temu

      Nie tu problem Panie Wojtku. Mniejsza o liczbe klubow w ekstraklasie, wazne kto biega po boisku. Nawet lepiej, ze jest wiecej druzyn, bo powinna miec mlodziez gdzie sie ogrywac. Prawdziwy klopot to podejscie do wynikow i ustalania skladu. Bierze sie na potege 30 letnie chlopy z Balkanow, bo sa gotowe do gry i mniej to ryzykowne niz ogrywanie mlodziezowca. W perspektywie 2-3 lat to oczywiscie blad, bo nasze importowe transfery to glownie zawodnicy, ktorymi w Europie kompletnie nikt sie juz nie interesuje. Siegnelismy dna i dopadamy z druzynami z Lukemburga, czas na reforme. Niech w kazdym meczy gra 3 mlodziezowcow i 4 wychowankow (gra w klubie od przynajmniej 3 lat i przebywa w klubie od przynajmniej 16 roku zycia). Nagle okaze sie, ze trzeb ainwestowac w szkolenie zeby w ogole sie w tej ekstraklasie znalezc. Jakie jest ryzyko? Odpadniemy z druzynami slabszymi niz mistrz Luksemburga? No nie! Jakie szanse? Bedziemy miec sporo ogranej mlodziezy a to najlepsza inwestycja w nasza pilke.

  • Lipiec znów – po czerwcu – był trudnym miesiącem dla rankingu. Na mundialu nie mieliśmy okazji pograć w tym czasie, poważne ligi pauzowały, ekstraklasa wystartowała po swojemu, czyli niepoważnie. Zdecydow[…]

    • Vryysas odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Macie źle posortowaną klasyfikacje generalną. Malarz i Świerczok na dole listy, mimo większej ilości punktów, w ogóle brak w rankingu trzeciego w tym miesiącu Trałki.

    • Spektakularny odpowiedział/a 1 tydzień temu

      MalarzXDDDDDDd

    • tolep odpowiedział/a 6 dni, 14 godzin temu

      Chwalenie Trałki raczej z rozpędu. Widać, że chłop ma już swoje lata niestety, i coraz częściej kryje w stylu Pączka. Może nie daje rady w takich upałach? Jak tak dalej pójdzie, to w tym roku będzie raczej bardzo wartościowym zmiennikiem niż zawodnikiem podstawowego składu. Metryki się nie oszuka.

  • Staramy się z optymizmem spoglądać na starty beniaminków w ekstraklasie, bo też wierzymy, że nowe zespoły mogą dać czasem tej lidze powiew świeżości, którego rozgrywki przecież tak bardzo potrzebują. Mieliśmy wobec[…]

    • Trenera Nowaka szanuję i znam nawet osobiście, ale pamiętam taką fajną sytuację, kiedy bramkarzem w prowadzonym przez niego zespole był mój kumpel, ale klub postanowił wzmocnić tę pozycję. Przyjechał taki bardzo wysoki Ukrainiec. Akurat był trening, trener z zawodnikami na boisku, dojeżdża Ukrainiec. Wszyscy widzą go pierwszy raz i p. Nowak zachwycony tym, jak on idzie, jak nogi ustawia. I już było wiadome, kto będzie pierwszym bramkarzem.
      Trochę mi to przypomina Smudę i chodzenie po schodach.
      No, ale w innych aspektach jednak jest dobrym trenerem i fajnym facetem.

    • Belfer odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Czy tylko ja mam wrażenie, że trener Dudek to przebieraniec a te całe zagłębie sosnowiec to jakaś wydmuszka i efemeryda? Przecież tego nie da się oglądać, padlina straszna, co do trenera Nowaka pamiętam go z Wigier kiedy zajebiście poukładał zespół, który bił się w półfinale pucharu Polski i liczyl się o awans do ekstraklasy z budżetem, który plasował się w dolnej części tabeli, to była dobra robota, dał się zapamiętać jako facet, który umie zjednoczyć szatnię, dobrać i fajnie ustawić zawodników a przy tym nie odlatywał bo nie miał zbyt dużego ego. Mam wrażenie, że Miedź spokojnie się utrzyma i się odbuduje a Zagłębie jakoś do tel ligi pasuje niczym dziura do mostu.

    • drużyne rozlicza się po sezonie, nie po 4 meczach. Podbeskidzie miało tak zły start, że prezes wparował do szatni z zabawkami – utrzymali się.
      Sandecja miała dobry(?) start – zjebała się będac clownem ligii.

  • – Nie byłem za słaby, miałem możliwość zostania w 2. Bundeslidze. Natomiast, szczerze mówiąc, nie interesował mnie ten kierunek, chciałem zmienić ligę i kraj. Siedem lat to szmat czasu. Wybrałem Polskę. Miałe[…]

    • Oczywiście, że nie był za słaby, ale pojawił się kłopot: Sobiech chciał, w Niemczech nie chcieli. Kpię, ale taki ruch wydaje mi się dziwny. Może i rzeczywiście chciał wrócić do Polski, ale… Za wiele już takich opowieści chyba słyszałem i stałem się zbyt złośliwy. Tylko, czy to aż takie niezwykłe?

      • shav0 odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

        Kolejny gwiazdor który jak tylko łapał formę to miał kontuzję albo trener na niego nie stawiał. Nie wiem jak to możliwe że on był w Niemczech prawie tyle co Lewandowski i dalej jest takim drewnem jak był a może nawet gorszym. Lewy przez ten czas wykonał niesamowity wręcz skok a Sobiech co przez ten czas poprawił ? Chyba getry i fryzurę. Szkoda czasu na takich leszczy. Z góry można powiedzieć że w Ekstraklapie będzie grał padlinę i to do spółki z Peszką. Mnie tylko zastanawia kto w Lechii mu dał kontrakt i dlaczego ? I jakim cudem Niemcy go tak długo trzymali ? Rasiak przy nim to był wirtuoz.

    • n00bel odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

      Faktycznie, wakacje w Portugalii lub Turcji to jest jakaś opcja. Bo chyba nie chodziło mu o grę w piłkę

    • Poprzedni sezon przeczy temu twierdzeniu.
      Ale w końcu czym są byle fakty w porównaniu do słownych deklaracji kwiatu polskiej piłki.

    • wróżę mu góra 5 bramek ( w tym 2 z karnych) i dwie asysty :)

    • jak większość najlepszych polskich napastników dobrze gra TYŁEM DO BRAMKI :)

    • Dawno się tak nie uśmiałem. Nie no nie był za słaby, wszystkie ekipy się o niego zabijały a on wybrał nowe wyzwanie nad polskim morzem :) Nawet nie strzelił 20 bramek w 100 meczach w Bundeslidze i 4 bramki w 45 meczach w 2 Bundeslidze. Statystyk to nawet Pizarro mu zazdrosci :)

      • Faktycznie niezły komediant z tego Sobiecha. W poprzednim sezonie 2. Bundesligi strzelił 2 (słownie: dwie) bramki i twierdzi, że to wina szkoleniowca i stylu gry :) Bo przecież on nie był za słaby, a inne kluby się o niego zabijały :)

    • Niestety, ale koleś faktycznie ma w sobie sporo z mitomana. Z jednegobz poprzednich wywiadów:
      „Gdy widmo spadku zajrzało głęboko w oczy i nie było co ratować, wzięli trenera z drużyn młodzieżowych – Daniela Stendela – który postawił na zawodników oddających serce dla klubu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę – ostatnie mecze wygrywaliśmy. W siedmiu meczach strzeliłem pięć bramek”
      A fakty są takie, że w tych meczach strzelił 4 gole (oj tam, oj tam), a drużyna tak wygrywała, że ugrali całe 8 punktów w tych 7 meczach…
      I traktuj tu poważnie te opowieści, że nowy trener się uwziął, że 2. BL się o niego zabijała, że cały Hanower kochał swojego defensywnego pomocnika, strzelającego średnio raz na sześć meczów…

    • Istnieje jakiś szablon dla piłkarzy jak mają odpowiadać, bo te dyrdymały o zmieniających się trenerach z inną koncepcją, powszechnym szacunku kibiców i kontuzją jak tylko zaczęło żreć to już chyba pięćsetny raz czytam? Największe jaja, że Sobiech sobie chyba wyobraża, że miejsce w 11. będzie miał z automatu, podczas gdy Lechia sprowadziła go zaledwie jako zmiennika/konkurenta dla Flavio, którego pozycja w szatni i w oczach trenera wydaje się na ten moment niezachwiana. Myślę, że Sobiech szybko zakumpluje się z Wolskim – ta sama mentalność.

  • Po fatalnym sezonie 17/18 wszyscy w Gdańsku mają nadzieje, że kolejne rozgrywki nie będą równie beznadziejne. Cóż, gdyby jednak z przyzwoitym potencjałem Lechia powtórzyła tę katastrofę, bylibyśmy zaskoczeni. A[…]

    • A ten wygadany kibic tylko mi przypomina Peszkę??

    • Oprócz wyżej wymienionych bolączek nalęzy dodać atmosferę wokół klubu. Mandziara zepsuł wszystko co było do zepsucia. Ludziom nie chce się chodzić na mecze, kupować pamiątek czy angażować się w akcje klubowe. Bo nibyw imię czego? Tylko Mistrzostwo Polski mogłoby coś ewentualnie zmienić.

      • Bo ludzie w Polsce tylko sukcesom kibicują i tylko ze zwycięzcami chcą się utożsamiać . Jak nie ma wyniku to nie ma kibica. Przykre to. Najgorsze jest to, ze jak jest wynik (vide Legia) to frekwencja tez spada ! Bo „ogórkowa liga” „słabo grają” „maja farta” „a w niecieczy i tak przegrają”. Pojebane to jest. Znaczy się ludzie są pojebani.

        • To akurat w pryzpadku kibicow Lechii nie jest prawda. Pamietam derby z Gedania w 4 lidze ktore wcale nie byly wygrane ale i tak remis cieszyl. Nie moze nam nikt zarzucic ze jestesmy sezonowcami bo takiej drogi z druzyna do Ekstraklasy nie przezyl prawie nikt. I tu nie chodzi nawet o mistrzostwo. Nam kibicom przydaloby sie po tylu latach chociaz troche radosci z tego ze wciaz jestesmy z nimi a zostaja nam tylko wygrywane rokrocznie derby. Bylismy tak blisko pucharow i ciagle musimy obchodzic sie smakiem bo ktos nie potrafi do konca wypelnic swojej misji…jak nie idiotyczny prezes, to minimalistyczny trener a co gorsza przeplaceni pilkarze…

      • a w którym polskim klubie jest dobra atmosfera? wszędzie są pretensje kibiców

      • s0kr odpowiedział/a 1 miesiąc temu

        Dokładnie, dopóki Mandziary nie zmienimy a atmosfera wokół udziałów w klubie się nie oczyści, nie ma co myśleć o dobrym wyniku. Ciekawe, że takie Weszło albo inni dziennikarze nie zainteresują się tym wątkiem.
        Dla niezorientowanych, dlaczego Lechia ma długi i nie ma na pensje:
        – Mandziara jest jako prezes reprezentantem interesu większościowego akcjonariusza czyli Wernze.
        – Wernze zadłuża klub poprzez „pożyczki” czyli normalne ładowanie w klub, tak jak kiedyś Wisła i jej długi wobec TeleFoniki.
        – Różnica jest taka, że klub jest wskrzeszony przez kibiców, dzisiaj mniejszościowych udziałowców którzy w statucie zagwarantowali sobie prawo do wetowania niektórych decyzji pomimo braku większości, z oczywistych względów czują się odpowiedzialni za klub który sami odbudowali, wpuścili jednak kapitał bo na ekstraklasę nie wystarczy zrobić zbiórki do puszek.
        – Wernze poprzez Mandziarę wytwarza w klubie zadłużenie i wpędza w dodatkowe kłopoty finansowe po to, żeby wytworzyć we wszystkich atmosferę desperacji. To wprost prowadzi do propozycji wykupu udziałów od kibiców – i o to się toczy ta gra. Propozycja Mandziary to „oddajcie nam wszystko, a my już zadbamy aby się atmosfera oczyściła i ustabilizujemy finanse”. Oczywiście pomimo wszystko spadek nie wchodzi w grę bo nikomu nie jest na rękę, żeby tą kurę zadusić (bo wtedy znowu wszystko przejęliby kibice :P), więc poprzedni sezon to mimo wszystko o mało co wpadka.

        Szkoda, że w tym wszystkim dziennikarze skupiają się tylko na tym, że „w Lechii jest bałagan i 10.tego nie ma pieniędzy” dlaczego nikt tego tematu nie drąży?

    • I apologize very much, but in socialism everyone is a victim. Socialism murders all people. Socialism is a war against people. People do not have the right to do it because it hurts everyone. It is necessary to completely eliminate any socialism. I’m the biggest victim of this shit. Wieś and Grześ deserve death by starvation. It must become so. I have suffered too much because of this criminal shit. The end of socialism! Let the cattle die!

  • Prezes Boniek już taki jest: gdyby opinia publiczna domagała się trenera polskiego, ściągnąłby zagranicznego, gdyby chciano bruneta z wąsem, on wybrałby łysego bez wąsa. No, a skoro chciano kogoś spoza Polski, to[…]

    • No nie, nawet Kowal przyjął do wiadomości, że ma za zadanie bronić decyzji Bońka. W radiu jeszcze mówił, że niestety, ale takiego prezesa jak Boniek to my nie będziemy mieli. A co do Błaszczykowskiego to niech zdecyduje forma, a nie pokrewieństwo. Jeśli będzie grał w tym Wolfsburgu, a chce się jeszcze bawić w reprezentację to czemu ma być niepowoływany? Mamy kogoś lepszego? Ludzie bardzo szybko zapomnieli, że to Kuba przez lata ciągnął tę kadrę, a nie Lewandowski. Trochę szacunku mu się należy.

      • I jak to jest dobry wybór na selekcjonera, bo pomimo, że trenerem jest słaby to mocna osobowość i kapitanem reprezentacji był to czemu nie Tomek Hajto? Ten to dopiero doświadczony, dużo większą karierę klubową zrobił, był na MŚ z kadrą. Zna się z liderami kadry, nawet z nimi chla. To dopiero byłby wybór!

      • Otóż to, jak zawodnik trzyma poziom, to dlaczego ma rezygnować z kadry. Skąd ten pomysł, żeby przy dzisiejszych możliwościach odnowy biologicznej, zaglądać piłkarzom w metryki? Cristiano Ronaldo za stary, niech wypierdala – rocznik Kuby i to o 10 miesięcy starszy. Skoro prezes Boniek był tylekroć wywoływany to weźmy przykład włoski. Buffon i BBC – stare dziady, filary defenZywy zarówno Azzurrich, jak i Juve. Dawniej Cannavaro, Nesta, Maldini, czy „Pyrlo” (że zacytuje Gmocha). Jeszcze dawniej choćby Dino Zoff, który zdobywał MŚ mając czwarty krzyżyk na karku.
        Jeśli piłkarz się dobrze prowadzi to może trzymać poziom bardzo długo. Zinedine Zidane, karierę w juniorskich reprezentacjach Francji zaczynał jeszcze w latach 80-tych, a kiedy ogłaszał, że po MŚ 2006 kończy z zawodowym graniem to nawet postronni kibice byli zawiedzeni. Miał 34 lata (rocznik Kowala).
        Wobec powyższego życzę powrotu do formy wszystkim naszym, panu Wojtkowi również.

        • Porównanie CR do JB to bezsens. Jaki poziom prezentuje jeden a jaki drugi to wiadomo . Nie trzeba porównywać np liczby pkt kanadyjskich w ostatnich dajmy na to trzech sezonach, Błaszczykowski na dziś nie mieści się w top 20 polskich piłkarzy, zatem jak realnie można antycypować jego poziom w wieku 35 lat niż w ten sposób, że będzie to jeszcze słabszy poziom niż teraz.
          Jeśli np 36-letni Lewandowski będzie w 2024 najlepszym polskim piłkarzem, to dlaczego miałby nie grać dalej w kadrze z perspektywą do następnego wlk .
          turnieju?
          Przykłady bramkarzy? Cóz wiadomo przecież, że pozycja wplywa na ocenę długowieczności.

          Ale przy budowie reprezentacji w jakieś perspektywie trzeba zaglądać piłkarzom w metryki, ale nie ,,równą miarą” i ze sztuczną granicą przydatności lecz w zbiegu ze wszelkimi innymi okolicznościami.
          Trzeba jednak zaglądać w metryki , bo trzeba antycypować jaki poziom będzie miał dany gracz za rok i za dwa.

          Co do Błaszczykowskiego to jego rezygnacja byłaby po prostu zdrowszą sytuacją dla budowy reprezentacji nawet gdyby sportowo mógł być na razie tym 10 lub 15

      • A tak konkretnie to kiedy Kuba ciągnął kadrę i dokąd ją w ten sposób zaciągnął? Na Euro 2012? Czy na MŚ 2010 i 2014?

      • Lewandowski el. Euro 2016 13 goli 5 asyst
        Błaszczykowski el Euro 2016 1 gol 1 asysta
        Lewandowski el. Mundial 2018 15 goli 2 asysta
        Błaszczykowski el Mundial 2018 1 gol 4 asysty

        Ja bardzo cenie Kube jako piłkarza, uważam ze to zdecydowanie najlepszy polski skrzydłowy w XXI wieku, ale Lluc93, nie musisz być obiektywny, ale chociaż udawaj że jesteś. Kuba przez lata ciągnął kadrę, a Lewandowski nie? No litości człowieku, dwa ostatnie cykle eliminacyjne to 28 bramek Lewandowskiego i 7 asyst, przy 2 golach Błaszczykowskiego i 5 asystach. Jeśli chodzi o dorobek tych piłkarzy w ostatnich latach to stawiam ich na równi tylko dlatego że Błaszczowi wyszło dobre Euro, gdyby nie to, to byłaby miazga.

        Problem z Błaszczykowskim polega na tym ze my nie potrzebujemy skrzydłowego na teraz, tylko na 2020 rok. Patrząc na ostatnie 2-3 lata Błaszczykowskiego, to ja nie wiem czy ma sens stawianie na niego, bo wątpliwe jest by dotrwał w dobrym stanie do turnieju. Nie mam nic przeciwko jego powoływaniu, ale tylko w funkcji doświadczonego piłkarza który niejedno w karierze osiągnął i który mógłby robić za mentora dla młodych kadrowiczów stawiających swe pierwsze kroki w poważnej piłce. My w tym momencie budujemy kadrę na kolejny turniej i celem selekcjonera nie jest budowanie reprezentacji które swoje apogeum ma dawno za sobą, tylko takiej która swoje apogeum ma dopiero przed sobą.

        • Tak, Lewandowski w eliminacjach ratował dupę i Nawałce i Bońkowi, ale przedtem to Kuba w czasach tej mizerii był najlepszy. Zresztą na EURO 2016 też wypadł dużo lepiej od Lewandowskiego. Także trochę szacunku się mu należy. A już argumenty, że nie jest w top20 polskich piłkarzy. Niech przyjdzie zdrowy Kuba do polskiej ligi i taki Frankowski niech idzie do Wolfsburga ciekawe kto wtedy według was będzie lepszy.

          • Błaszczykowski w Wolfsburgu: 43 gry, 1 gol i 3 asysty. Kurwa nawet przypadkiem Peszko pobiłby ten wynik!

          • No właśnie, zdrowy! Bo ostatnio niestety więcej się leczył, niż grał. Lata robią swoje, jeśli ktoś nie jest żelaznego zdrowia. A Kuba, niestety nie jest. Nikt nie odbierze mu jego zasług, być może będzie w przyszłości świetnym trenerem, życzę mu tego! Jeśli zdecyduje się na zakończenie kariery reprezentacyjnej, to PZPN powinien zorganizować mu mecz pożegnalny. Ale również za względu na własne zdrowie chyba powinien dać sobie spokój z grą, bo młodszy i zdrowszy już nie będzie, a może to rzutować na zdrowie w przyszłości! Do tego jeszcze powiązania rodzinne z selekcjonerem… Pamiętam przeczytana gdzieś rozmowę Szczęsnych z czasów, kiedy Wojtek jeszcze nie grał w kadrze: „Wiesz, synu, chcą, żebym był w kadrze trenerem bramkarzy.. -To bierz! – No tak, ale ty wiesz, że jak ja będę trenerem reprezentacji, to ty w niej nie zagrasz!”

            • No, ale przecież napisałem, że jak będzie grał i w formie to niech go dalej powołuje. Grał i w formie, a nie siedział na trybunach lub się leczył. Niech mu Kowal kariery nie kończy i jak ma ochotę jeszcze jeździć na reprezentację, a forma i zdrowie będą na to pozwalały to niech jeździ.

          • Dalej uważam, że w dzisiejszych warunkach piłkarz może prezentować wysoką formę nawet w wieku 35+. Do CR7 nie wolno por. JB, pewnie Kowala do Zidane’a też nie, bo inna pozycja itp. Ok, to odwróćmy i mamy 33-34 lata w przypadkach, które wskazywałem wyżej. To nie jest tak, że w polu nie można grać. Weźmy pomocnika Ricardo Quaresmę. Gość wygrywał ME w wieku 33, grał i strzelał jeszcze na tym mundialu w wieku 35. Czy jesteście pewni, że w LN nam nie usadzi?
            W pełni zgadzam się, że Kuba był pod formą, ale to jest zarzut, który można postawić wielu zawodnikom. Piszczek totalne zaćmienie, Grosik turbo miał tylko skurcze. Ale ja jestem zdania takiego: jak jest w gazie to niech gra, nie ma, że za stary, tak jak i nie ma, że młody (a już na pewno „za młody” albo wiecznie „młody i perspektywiczny”).

            • Kuba jest przede wszystkim zniszczony kontuzjami. I tyle, kompletnie inaczej wygląda zawodnik w wieku 33 lat, który nie stracił łącznie kilku sezonów przez kontuzje, a inaczej taki, któremu się to niestety przytrafiło. Błaszczykowski należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii, a tego się już nie naprawi, bo nie ma kiedy.

              • Rozumiem jakie są uwarunkowania w przypadku Błaszczykowskiego. Mi chodziło trochę bardziej generalnie, żeby nie napinać się „kończ waść, wstydu oszczędź”, bo może się okazać, że Kmicic do formy wróci. A jak potrzebny jest benefis to można go zrobić i po czasie – jak choćby w przypadkach Dudka czy Borubara. Inna sprawa, że zdaje mi się, że Brzęczek został trenerem też po to, żeby taki benefis wyprawić, jeśli wspomnianej formy nie będzie, bo nie wierzę, że będzie grał JB po kądzieli.

          • Nie chcesz zrozumieć o co mi chodzi, odbierasz moje argumenty w kontekście szacunku albo braku szacunku. Wrong. Do Jakuba mam dużo szacunku, podkreślam, jeśli chodzi o najlepszych polskich piłkarzy XXI wieku, uważam że Błaszczykowski spokojnie znajduje się w top 3-5. Nikt nie chce wywalać Błaszczykowskiego z kadry bo są lepsi, bo nie są, akurat na tej pozycji mamy straszną posuchę. Sam śmiałem się z ludzi którzy pisali że gdyby Nawałka zabrał Frankowskiego to byłoby lepiej, jasne, już widzę jak 23-letni skrzydłowy który numery na poziomie ekstraklapy ma takie sobie nas wybawia na poziomie mistrzostw świata.

            Problem z Błaszczykowskim polega na czymś innym. Docelowym celem tej reprezentacji nie jest wygrana w spotkaniu które odbędzie się za 2 miesiące, tylko dobry występ na mistrzostwach Europy w 2020. Ja Błaszczykowskiego bardzo szanuje, ale ma już 32 lata, i powoli przestaje dawać rady, tak w klubie, jak i w reprezentacji. Jest bardzo prawdopodobne że Błaszczykowski o 2 lata starszy będzie słabszy od tego aktualnego, a ten aktualny nie daje dużej jakości na boisku. Dla interesu reprezentacji o wiele lepszym pomysłem jest wyselekcjonowanie 2-3 młodych najbardziej perspektywicznych i konsekwentne ich budowanie w reprezentacji. To nie znaczy że oni teraz od Jakuba są lepsi, ale mogą i prawdopodobnie będą za rok albo dwa, i to jest ważniejsze.

          • Właśnie o to chodzi, że Błaszczykowski grał dobrze PRZEDTEM. A teraz jest teraz i Błaszczykowski nic już nie gra. Biologii nie oszukasz.

        • Tym bardziej,że Błaszczykowski nie miał formy ani na ostatnie eliminacje,ani na mundial.Nawałka zrobił mu krzywdę,zabierając na turniej.Nie byłoby całej tej gadaniny dziś-wróci,czy nie.A przynajmniej w innym kontekscie.Błaszczu zagra dobrze jeszcze ze dwa mecze i to wszystko.Piszczek może dobrze pograć w lidze narodów,ale na wielkim turnieju,już nie.W związku z tym,nie widzę sensu dalszego na nich stawiania.Peszko,Cionek-wszelkie słowa są tu zbędne,szkoda strzępić ryja.Grosik,Krycha-niewiadoma.

    • Już widzę jak Brzęczek prowadzi trening
      -Panowie 3 kółka wokół boiska
      -A Ty Kubuś jedno

    • Kolejny już raz czytam coś, w czym próbuje się wmówić kibicom, że nie powinni krytykować Brzęczka, bo przecież jego weryfikacja dopiero nadejdzie. Dobrze… tylko, że nikt Brzęczkowi szpil nie wbija.
      Obiektem, słusznych zresztą, narzekań jest sam prezes Boniek, który podejmuje absurdalne, nieuzasadnione niczym, niezgodne ze sztuką menadżerską decyzje. A jeszcze gorsze jest to pospolite ruszenie sportowo-dziennikarskiej magnaterii, która usiłuje zdyskredytować, obalić, obśmiać naturalnie rodzące się wątpliwości polskiego kibica.
      Do tej pory nie chciało mi się o tym pisać, zresztą wielu tutaj forumowiczów wyraziło już poglądy bliźniacze z moimi.
      Tak naprawdę Jerzy Brzęczek w bardzo niekomfortowej sytuacji. Dostaje kadrę poważnie rozklekotaną, z nieciekawymi widokami na przyszłość. Do tego postawiony został przez Bońka w roli pariasa, który wszystko wszystkim będzie musiał udowadniać, zaś każda decyzja dotycząca powołań będzie szeroko i burzliwie komentowana.
      Nie ma wątpliwości, że wspomniana „magnateria” szybko zwietrzy okazję do narzucania selekcjonerowi-żółtodziobowi pomysłów na powołania zawodników z zaprzyjaźnionego kręgu.
      Jeżeli cała ta operacja się nie uda, a wiele już teraz na to wskazuje, oczywiście największe gromy polecą w kierunku Brzęczka. No może jeszcze w pewnych kręgach dowali się Lewandowskiemu.
      Odpowiedzialny za tę decyzję prezes odejdzie zaś sobie w ogrzewającym świetle „artykułów” o tym, jak bardzo zmienił się PZPN za jego kadencji.
      Zakład?

      • Bo ludzie to barany. Boniek owinął sobie sportowych dziennikarzy wokół palca jak, np. Borka kilka artykułów wyżej. Ci piszą pozytywne artykuły, Janusze to czytają i wierzą w wielkość pana ryżego.

      • Typowa ucieczka do przodu. Rzucę gawiedzi nazwisko nowego trenera, najlepiej kontrowersyjną kandydaturę i dam sobie kilka miesięcy spokoju. Do pierwszych meczy. A na pytania które pozostają na razie aktualne nie będę musiał odpowiadać. Tj dlaczego nie wszyscy świętowali urodziny Teo? Dlaczego wybrano Soczi na wakacje dla kadrowiczów i ich koleżanek? Na jakiej pozycji grał w kadrze Sławek i po co? Za co Robert nie lubi Kamila?

      • A znasz wszystkie uwarunkowania? Wiesz, kto był do wzięcia i ile za to chciał? Może zapłacisz np. Kloppowi, żeby rzucił Liverpool i zajął się naszą kadrą? I jeszcze jedno pytanie – czy ktoś z wybitnych CHCIAŁBY pracować z naszą kadrą? Bo jeśli mamy brać średniaka z zagranicy, to może lepiej wziąć Polaka, dla którego kasa jest ważna, ale nie pracuje wyłącznie dla niej.

    • Zobaczcie jak sobie Rudy wszystkich dookoła poustawiał skoro nawet Borek i Wojti grzeczniutko chwalą zatrudnienie Brzęczka
      Gdyby prezesem był Lato to od wczoraj każdy dziennikarz by wylewał 10 artykułów na temat zatrudnienia wujka Kuby, którego pogoniono rok temu z GKSu a tutaj? Sielanka

      • A co Borek to dla Ciebie jakiś obiektywny dziennikarz to zawsze menda była pisząca tak jak mu własny interes podpowiadał

        • Szanowałem go jeszcze z czasów 2×45 i gdy orał Engela na konferencji, teraz się zrobił dziennikarz-celebryta, który złego słowa o Lewandowskim nie powie bo się skonczą informacje z pierwszej ręki

          • Ale po MŚ każda z tych prostytutek mówiła, że w Polsce nie ma żadnego kandydata na selekcjonera. Musi być obcokrajowiec, który to poukłada taktyczne i spojrzy innym okiem. Boniek zatrudnia Brzęczka i już prostytutki piszą, że świetna decyzja, bo obcokrajowiec to duże ryzyko, nic nie gwarantuje, nie zna naszych piłkarzy. A Brzęczek co prawda trenerem jest słabym, ale jaka osobowość i kapitanem 26 lat temu był na Olimpiadzie i Wojtka nawet bez problemu z baru wyciągał. Paranoja jakaś naprawdę.

          • Proponuję poświęcić maksymalnie minutę-dwie na seans dzisiejszego odcinka „Prosto z Rosji”:

            Prymitywny marketing, przy którym ten szeptany uprawiany przez agencje SEO na porównywarkach cenowych to nowoczesna strategia. Jestem zdegustowany, bardziej ordynarnego product placementu nie widziałem od 10 lat (a widziałem tego sporo). Eksperci jako ambasadorzy globalnej marki szamponów prawią przez połowę programu o roli higieny włosów u piłkarzy i skórze głowy. JPRDL, ostre jak brzytwa i wyraziste opinie ekspertów Polsatu (Niemcy 2006, Austria-Szwajcaria 2008, Cafe Futbol) z lat 2006-2009 definitywnie nie wrócą.

      • Całe środowisko sportowych dziennikarzy to prostytutki Bońka. Pomimo, że ze zgrupowania do meczu z Senegalu płynęły same pozytywne informacje jak tam jest cukierkowo i super to Boniek na koniec stwierdził, że dziennikarze mu zaszczuli Nawałkę. Czym to nie wiem, ale teraz o jego wyborach będzie się pisało jeszcze bardziej cukierkowo.

    • Ja nie rozumiem tego pierdolenia otóż nie Błaszczykowski nie powinien zakończyć kariery reprezentacyjnej wszędzie w kadrze graja NAJLEPSI. I u nas też tak powinno być na MS najlepsi nie pojechali bo Nawałka miał swoich pupili. Oczywiście puki co Brzeczek i z Kubu i z Piszczka powinien zrezygnować bo są pod formą ale powinni ciągle zostawać w obwodzie bo niby czemu nie jeśli Błaszczykowskie zostanie w poważnej piłce a Piszczu zachowa miejsce w Borussii to czemu z nich rezygnować. Powiedzmy Bereszyńskiemu przydarzy się kontuzja na ważny mecz o awans do Euro to co nie brać Piszczka bo już go wyrzuciliśmy. Alves na MS by pojechał gdyby nie kontuzja a ma 35 lat.
      ps. dawny bezkompromisowy Kowal pojechał by po rudym i jego wyborze z zasady i bo ma taki styl ale widać dziś najlepiej uderzać po tych co nie oddadzą i domagać się rezygnacji Błaszczykowskiego słabe to na krytykę Bonka zabrakło jaj

    • Dla mnie podstawowym argumentem przeciwko Brzęczkowi jest bezpodstawne obrabianie dupy Jałoszkinowi po IO w Barcelonie. Po czymś takim jest dla mnie zerem, nie tylko jako trener / zawodnik, ale przede wszystkim – jako człowiek. Jeżeli podobnym poziomem będzie wykazywał się w trakcie prowadzenia reprezentacji, to niestety czekają nas słabe lata.

    • Wojtek, wybacz ale: Raz się skurwisz – kurwą pozostaniesz.

    • Jak to mówią „no kurwa nie wytrzymię!”, w gronie klakierów nawet Kowal…Czytam takie zdania i mam ochotę się porzygać: „ale nie jest powiedziane, że prezes nie zagra wszystkim na nosie po raz kolejny.” To mają być powody, dla których trzeba nominację chwalić?! Albo te teksty, że Probierz przecież ma wady, Nawałka wygrał majstra, ale dawno, więc tak samo nie był jakimś fachowcem. A może kilka słów o wadach JB? Nie, te mają inni, za to niewątpliwą zaletą JB jest…nie no większej głupoty dawno nie czytałem (Kowal, poważnie?!), oddajmy głos autorowi: „Warto pamiętać, że Brzęczek już dziś tej reprezentacji był tak naprawdę blisko. Na pewno wielokrotnie rozmawiał z Błaszczykowskim o tym, co dzieje się na zgrupowaniach…”. KURTYNA.

    • Ale po co ktokolwiek ma kończyć karierę reprezentacyjną?
      Od tego jest mądry selekcjoner żeby budować kadrę wg określonej wizji,mieć koncepcję i powoływać kogo uważa za stosowne.

    • Panie Wojciechu, a jak Pan odniesie się do tego tekstu:

      Jechali z „Jałoszkinem”, nie zostawiali na nim suchej nitki. Ejże, jak to? To po kiego my przed każdym meczem krzyczeliśmy „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”?! Kto uwierzy w to, że Jałocha zasymulował kontuzję w finale olimpiady? – Przestańcie – rzuciłem. Nic. Brzęczek brnął dalej. – To szczur, nie gadamy z nim więcej. Zawalił nam olimpiadę – znowu powtarzano to samo. Skoro tak, to ja idę do Marcina! Walnąłem wszystkim o stół, rozlało się piwo, kilka osób odskoczyło. Mam was gdzieś. Nie po to mówiłem, że jeden za wszystkich, żeby teraz robić sobie z gęby cholewę. Przecież „Jałoszkin” był naszym kolegą, od początku do końca. A na olimpiadzie należał do najlepszych w zespole. Jechali z nim goście, którzy ledwo powąchali murawę. Bawcie się dalej we własnym gronie, możecie teraz jechać ze mną. Ja też pewnie specjalnie nie wykorzystałem jednej okazji w finale. Właśnie od tamtego momentu nie przyjaźniłem się z Jurkiem Brzęczkiem”.

      Brzmi znajomo?

      • Tym bardziej musi się w język gryźć. Krytykuje wszystko co się rusza, a tu nie może, bo przecież Krzysiu największy lizodup Bońka mu płaci i szkoda tracić fuchy. I te argumenty, że jako trener to on w żaden sposób nie zasłużył, ale kapitanem był w czasach gdzie nasze gwiazdy prosto z baru wychodzili na boisko. Paranoja.

    • Tego tekstu nie pisal Kowal, on tylko podal kilka swoich mysli a ktos inny napisal ten tekst

      • Każdy w miarę ogarnięty wie, że Kowal nie potrafi czytać, ani pisać. Co najwyżej przeczyta słowa jak „Żubr” „Tyskie” „Warka” „Lech”

    • nie wiem skąd się wzięło to wyrzucanie Piszczka z kadry. Gość jeszcze w eliminacjach do tych MŚ ciągnął tę drużynę (wystarczy sobie przypomnieć choćby spotkanie w Czarnogórze). Słabszy występ na turnieju, na którym praktycznie każdy zagrał słabo (może poza Fabiańskim, Kurzawą i Glikiem) jeszcze o niczym nie świadczy. Łukasz jest tytanem pracy, dobrze się prowadzi i co za tym idzie myślę, że wcale w wieku 35 lat nie musi być zardzewiały, Borussia też jakoś póki co jeszcze mu nie podziękowała. Poza tym on potrafi zrobić różnicę w ofensywie, więc patrząc na słabość skrzydeł w tej reprezentacji, dobrze byłoby go mieć choćby jako alternatywę.

      • Dobrze zagrał jeszcze z Rumunią na wyjeździe. No ale własnie, dobrych meczów miał coraz mniej, poza tym, umówmy sie, Rumunia w ciężkim kryzysie czy Czarnogóra to nie jest poziom mundialu ani Euro. Grał bo grał, ale coraz rzadziej pokazywał coś ekstra. Podejrzewam ze teraz będzie miał jeszcze trudniej z graniem, bo mu ściągnęli niezłego młodego grajka do konkurencji. Może się okazac że w tym i nastepnym sezonie coraz częsciej będzie w rezerwie a to oznacza że miejsce w reprezentacji musiałby dostawac za nazwisko.

      • To jest trochę hazard.O ile wg mnie można z 99proc. prawdopodobieństwem stwierdzić ,że Błaszczykowski nie będzie się nadawał do gry na kolejnym Euro , o tyle z Piszczkiem może być różnie .
        Myślę jednak,że to prawdopodobieństwo jest rowniez wysokie z kilku powodów.
        Po pierwsze obniżka formy.Gorsza fizyka, szybkość, zwrotność i wydolność ( takie mam wrażenie patrząc na niego w tym sezonie).Dodajmy do tego kolejne dwa lata.Czy będzie szedł w górę?
        Po drugie konkurencja.
        Na jego pozycji mamy panów takich jak: Bereszynski,Kędziora,Gumny.
        Na tej pozycji naprawdę nie cierpimy na nieurodzaj.
        Po co chłopakom blokować miejsce gdy na koniec bardzo prawdopodobne iz okaże się,że jednak Łukasz nie domaga,czy ze zdrowiem czy z formą .
        Nie wyrażam tutaj kategorycznych sądów,możliwe nawet,że na w miarę dobrym poziomie Łukasz będzie jeszcze w stanie za te dwa lata zagrać.
        Uważam jednak,że trener musi tutaj podjąć konkretną decyzję i przy odpowiednim moim zdaniem obstawieniu tej pozycji w naszej reprezentacji,możemy sobie pozwolić tutaj na zastosowanie innych rozwiązań i ogrywanie innych zawodników.
        Po trzecie zdrowie.
        Pozycje zarówno Kuby jak i Łukasza są bardzo wymagające.
        O Kubie w ogóle nie chce mi się dyskutować,bo jak dla mnie on nie ma juz praktycznie szybkosci,a jak mu dorzucimy jeszcze dwa lata, to strach pomyśleć .Zdrowia nie ma tez od dawna. Uparcie się go trzymać ,wiedząc,że samo dotrwanie w zdrowiu do ME będzie wielkim wydarzeniem,chyba niezbyt rozsądne.Zreszta juz ten mundial to pokazal.
        Pojechaliśmy z dwoma skrzydlowymi(Sławek wybacz),gdzie jeden się wysypał już w pierwszym meczu.
        Co nasmieszniejsze,nie bylo to żadna niespodzianka,wręcz odwrotnie.
        Jeśli chcemy powtorki,ciągnijmy dalej Kubę.
        Co do Łukasza kto wie ,może dobrze by mu zrobilo kolejne przekwalifikowanie i na starość stanie na stoperze koło Gliksona.
        Tam spokojnie może dotrwać do późnej starości, jak kiedyś włoskie dinozaury i nie będzie musiał ganiać jak głupi na boku.
        Do tego jednak przydałoby się żeby ten sam myk zastosował jego trener klubowy.
        Bez tego będzie ciężko.
        Z Błaszczykowskim na sile można zrobić podobny manewr.
        Wrzucamy go na środek i patrzymy co z tego wychodzi.
        Na boku za dwa lata w żaden sposób sobie jego nie wyobrażam.
        Zaczynamy już jednak grubo szyć,a nie wiem czy warto iść w tą stronę.

        • Piszczek na stoperze to ciekawa koncepcja. Natomiast Kuba w srodku to proszenie sie o klopoty. Wolny, niski, przecietny technicznie, slaby w odbiorach, przecietny w rozprowadzaniu pilki.

          • Zgadza się,realnie patrzac,zastanawiać można się tylko nad Piszczkiem i to na stoperze.
            Jedna,dwie próby z Glikiem i wszystko w temacie.Albo w lewo albo w prawo.
            Jeden mecz w lidze narodów z Włochami,później towarzyski z Irlandia i wszystko wiemy.
            Właściwie sprawdzian z Włochami powinien juz wystarczyć.

      • Spojrz jaki zjazd zanotowal w Bundeslidze (z top 5 na swojej pozycji spadl w odmety na 15-16 pozycje).
        Patrzac na tu i teraz to nie dziwi wypozyczenie Hakimiego przez Dortmund. Sezon 17/18 byl w wykonaniu Piszcza dramatycznie slaby. Gorszy w bloku defensywnym Borussi byl tylko Schmelzer.

    • Skończcie z tym pierdolamento bo nie da się tego czytać. Naprawdę nie ma znaczenia czy Boniek wybrał Brzęczka czy wybrałby Włocha czy nawet Zidana , nie ma znaczenia czy Kuba bedzie grał czy nie. Nie mamy w tej chwili piłkarzy do reprezentacji na awans gdziekolwiek. Starzy za granicą grają nieregularnie albo nie grają w klubach, młodzi również . A piłkarze z polskiej ligi pokazali poziom polskiej piłki wczoraj w pucharach . Przecież tego gówna nie da się oglądać. A Brzęczek podjął się /// to niech spróbuje – najwyżej na tym gównie się przejedzie…

      • No już bez przesady. Zobaczymy jakie będzie losowanie ale eliminacje do ojro powinniśmy jednak przejść.Ograć najsłabszych, postawić autobus z mocniejszymi i liczyć ze ci pogubią gdzieś punkty w jakimś Kazachstanie czy innej Armenii (bo pewnie znów nam się trafi jakiś egzotyk w grupie). Jest 20 miejsc na 55 zespołów, 4 miejsca z ligi narodów, więc wstyd byłoby nie przejść.

        • Nie doceniasz ChuWDu. Nie w takich okolicznosciach obskakiwali wpierdol.
          Wystarczy, ze dostaniemy zestaw smierci typu Wlochy i Czechy, Holandia i Grecja albo Belgia i Szkocja i bedzie niezwykle ciezko.

          • Czesi, Grecy czy Szkoci są przy odrobinie szczęścia spokojnie do ogrania, to żadne wielkie tuzy. Bardziej bym się obawiał gdyby na tych drugich miejscach była np. Dania albo szwecja, bo z nimi przeważnie nam nie szło- są zbyt wysocy, zbyt wybiegani i zbyt fizyczni jak na naszych kopaczy. Ale nasza reprezentacja nie jest aż tak słaba, mimo wstydliwych porażek z Senegalem i Kolumbią jeszcze nie jesteśmy na poziomie Gibraltaru czy San Marino.

      • Masz racje. Trener na okres zimowy.
        Aby boniek mogl troche jeszcze sie poslizgac.

    • Znaczy Brzeczyszczykiewicz NIE?
      Ja szczerze powiedziawszy nie wiem kto to jest ten Brzeczyk. Krolik z kapelusza wedlug mnie.
      Moze i on jest dobry ale najpierw zanim REPREZENTACJA powinien z Legia powalczyc i tu cos udowodnic.
      A dlaczego kurwa nie Mamrot, ktory dalej zaszedl? Jak sie czuje wobec tego magik pilkarstwa Magiera?
      „Boniek wszystkich zaskoczyl” wlacznie z soba. Teatr lalek.

      • Jak nie wiesz, kto to jest, to trochę poczytaj zamiast pisać!

        • jak wiesz to powiedz, chetnie zapoznam sie i to pewnie nie tylko ja.

          • jpr odpowiedział/a 1 miesiąc temu

            Poczytaj trochę więcej niż komentarze, to nie boli. Zobacz, jakie osiągnięcia trenerskie mieli Górski i Piechniczek obejmując kadrę…

            • pejsbuk odpowiedział/a 1 miesiąc temu

              no nie daj sie prosic.
              daj o Brzeczyku, wrzuc ten jego dorobek. moze porownamy z innymi?

    • Zawsze uważałem, że o ile ten Mieciu jest w miarę przebojowy, to reszta waszej sekty to jedynie dzieci we mgle tak naprawdę. Dzisiaj troszkę się poprawiliście, ale za to Mieciu zgnił i stracił całego swojego powera.

    • Tak sobie myślę że to w sumie jeden chuj czy Brzęczek się według nas wszystkich nadaje czy nie.Jeden chuj czy piłkarze według niektórych powinni skończyć z reprezentacją,czy grać w niej dalej według innych.Wszystkie takie głupie gadki to w sumie jeden wielki chuj.Najważniejsze są wyniki,a na te musimy trochę poczekać.Trzeba dobrze się zaprezentować z Włochami i Portugalią,oraz zaklepać przepustkę na Euro,a czy zrobimy to z Brzęczkiem na ławce i z Peszko szalejącym na prawym skrzydle,czy z Prandellim i Recą to tak jak napisałem wyżej.Jeden chuj.Boisko wszystko zweryfikuje.

    • Jak zwykle teraz każdy „ekspert” zachowa wstrzemięźliwość w komentarzach na temat wyboru nowego selekcjonera, żeby mieć alibi i potem z czystym sumieniem móc go w razie niepowodzeń opierdalać na lewo i prawo. Jeszcze gorszy Dyzma niż Fornalik i Nawałka, no ale będzie pierdolenie typu „dajmy mu czas, żeby się wykazał”. Już wyniki i gra kadry Nawałki boleśnie zakłamywały rzeczywistość, wystarczy spojrzeć na wyniki obydwu eliminacji i przypomnieć sobie styl gry, a może się ktoś dojrzy, że ta kadra jechała na fartownym 2:0 z Niemcami, bo gdyby nie to, to przed ostatnią kolejką Irlandia miałaby 18 pkt, Polska 15 pkt i musieliby ten mecz koniecznie wygrać, co mogłoby się skończyć różnie, znając nastawienie nastawienie naszych piłkarzy w najważniejszych meczach. Nie daj losie, jak zremisują w tej całej Lidze Narodów z Włochami albo z Portugalią, to Kołtoń znowu powie z uśmiechem na ustach, że „Brzęczek wszystko poukładał”, tak jak mówił po zwycięstwie fartownym ze Szwabami, jak to „Nawałka wszystko poukładał”. Powtórują mu Borek z Hajto i znowu będzie wszystko git, tak jak przecież git było na mundialu.

      • A kiedy media zaczęły jechać Nawałkę? Po słabych eliminacjach gdzie jedynie z Rumunami dobrze graliśmy? Po wpierdolu od Danii? Po remisie z Kazachstanem? Po cudem wygranym meczu z Armenią? Po beznadziejnych sparingach? Nie, dopiero jak było wiadome, że Nawałka odejdzie. Wtedy Boniek się nie obrazi.

        • No właśnie o to chodzi, że każdy będzie zachowywał dystans, póki jeszcze można coś wygrać. Przed mundialem siedzieli cicho, bo „a może akurat im się uda” i tak ta karuzela się kręci. No faktycznie, jakby ktoś przed Euro powiedział, że zagraliśmy średnie eliminacje i tylko dzięki fartowi z Niemcami udało się wejść na turniej, to zaraz by powiedzieli, że przecież był ćwierćfinał i odpadnięcie dopiero po karnych z późniejszymi mistrzami i „chuja się znasz, popatrz na wyniki i ranking FIFA”. Już Smuda pierdolił farmazony po 6:0 z Hiszpanią, że przecież przegrali z późniejszymi mistrzami świata i to była dla niego cenna lekcja. Smutne fakty są takie, że od chamskiego wyjebania Beenhakkera non stop jest to samo, począwszy od „rzutów rożnych” Majewskiego, po „dobrą atmosferę” na mundialu Nawałki. Obawiam się, że na następnym mundialu zagramy dopiero za 8 lat i to tylko dlatego, że zostanie poszerzony do 48 drużyn.

    • Cwany Zibi kręci światkiem polskiej piłki jak marionetkami. Zwłaszcza co idzie o tych opiniotwórczych. Cwana ruda kita wie, że Ci są od niego uzależnieni i każda ich niesubordynacja będzie w przyszłości zapamiętana i poniesie swoje konsekwencje – brak newsów z obozu kadry, brak akredytacji, olewanie itp. Jak już nawet Kowal (czasem walnie jakieś swoje filozoficzne przemyślenia, ale w gruncie rzeczy jest normalnym, rzeczowo podchodzącym do tematu człowiekiem) przychylił się do zdania, że zatrudnienie Brzęczka jest ok, tzn. że kroi nam się niezłe show na najbliższe kilka lat.
      I w tej całej taplaninie we własnych fekaliach i ogólnej zbiorowej onanizacji najbardziej żal samego Bogu ducha winnemu Brzęczka i tych nielicznych piłkarzy, którym się jeszcze chce.

    • Kowal chyba coś pił bo wyjątkowo trzeźwo gada

    • Kowalczyk powinien skończyć pierdolić głupoty.

    • Czekałem żeby to napisać do momentu aż poznam zdanie Kowala nt. nowego trenejro. Tkwimy dalej w układzie leśnych dziadków, tylko w nowszym wydaniu. Co się robi jak jest gówniano i jest problem? Wszczyna się wojnę, robi zamęt itd. Żeby tylko zmienić temat. OK. Zapytam tak: co było przyczyną porażki na mundialu? Dlaczego jesteśmy wybrani najgorszą drużyną tej imprezy? KURWA CISZA… Nikt nie pyta… Kość rzucona – Brzęczek! Żaden ŻADEN dziennikarz nawet nie piśnie. Gdzie jest ten gość, który po Korei ustawiał do pionu na konferencji selekcjonera (Borek)? Gdzie Stanowski, Pol, Rudzki i reszta? Kowal mnie załamał…. Wyobraźcie sobie co by było gdyby takiego selekcjonera wybrał Lato… By go zjedli!!! A tu? Kość rzucona, karawana się toczy, o skandaliczny mundial nikt nie pyta. Żaden piłkarz – ekspert też o nowym trenerze kadry złego słowa nie piśnie. Same ochy i achy: Świerczewski, Hajto, Juskowiak – a jak usłyszałem Onyszkę to myślałem, że poleci mu loda zrobić od razu. Koledzy – a nuż mi może coś skapnie ze stołu??? Boniek: hmmmmm….. trener polski? Polski. perspektywiczny? A jak! Hmmmm…. A jaki mądry…. O: i w kadrze grał! Ach, a jaki przywódca! Kurwa co za popierdółka się pytam? Żaden Janas, Piechniczek, Engel nawet się nie zająknie bo przecież „polska myśl szkoleniowa”. Co za kurwa dalsze bagno… I teraz kto wygrał: Boniek. Temat mundialu nie istnieje, gęby wszystkim pozatykał, ma święty spokój I NAJWAŻNIEJSZE: gramy „na udo”. Jak „się udo” to ok – wymyśliłem wam trenera – ja to jestem wizjoner, nie? (wybory prezesa za 2,5 roku)! Jak się „nie udo” – toż to wina wszystkich: trenera, sztabu, i uj wie kogo jeszcze – sędziego i VARu. Strasznie wqrwiony jestem. Ja też bym chciał polskiego trenera, ale nie ma kogo. Każdy widzi że jedynym wyjściem jest zatrudnienie do euro 2020 kogoś z dobrą europejską marką i danie mu polskiego młodego perspektywicznego asystenta – chociażby nawet tego Brzęczka. Jest Magiera, jest Probierz, jest Stokowiec. W chuk ich jest. Po euro, nieważne co będzie: młody przejmuje kadrę. Klamka zapadła. Ale Boniek to jest mega strateg – jednym pociągnięciem załatwił kilka swoich tematów. A o mundialu zapadła CISZA. Nie ma winnych, nikt nie wie na dobrą sprawę co spieprzyli -CICHUTKO. Dobrze wszyscy wtajemniczeni piszą: Boniek ma całe dziennikarstwo w kieszeni. Rozczarował mnie Stano i Borek. Mega żenada. Oglądałem wczoraj jak na konferencję mundialu kilka lat temu przysłali kucharza i Borek jechał z Listkiewiczem jak z gównem. A dziś? Układy, układziki… Dla gawiedzi. Weźcie artykuły o Fornaliku, Smudzie, Nawałce po powołaniach – zmieńcie nazwisko na „Brzęczek” i macie to samo. A za 4 lata (bo EURO to już jest generalnie farsa i nie sposób się nie dostać…) znowu balonik pierdolnie. Standard. Pytam się: skoro jest polska myśl szkoleniowa i jesteśmy potęgą, to gdzie Liga Mistrzów, gdzie Liga Europejska – w czarnej dupie. Ale brnijmy dalej…

      Więc Pytam grzecznie: który z ekspertów i dziennikarzy chociaż wspomniał przy okazji spekulacji o Brzęczku? Buahahahahaha…. To już bardziej prawdopodobny byłby poseł Suski o naczelnik Państwa Jarosław. A teraz: ŁOJEZUSIEMARIO JAKI KURWA GENIUSZ PRZYSZŁY ZBAWCA POLSKIEJ PIŁKI. I zdanie klucz (to lubię najbardziej!): dajmy mu w spokoju pracować… Zajebiście jest.

      Boniek wyprowadził PZPN na prostą – mega robota. Mamy normalne, zdrowo zarządzane przedsiębiorstwo przynoszące dochody, mające normalne układy personalne wewnątrz itd. Wyczyścił bagienko sędziowskie. Wprowadził kasę do klubów każdej z lig. Zajął się na tyle ile mógł młodzieżą. Chwała Rudiemu. Serio. Ale mam wrażenie, że mentalnie Boniek tkwi dalej w „my wam, wy nam”. Jest w tym mistrzem – uczył się 30-40 lat temu od najlepszych. Poza tym mam też wrażenie, że on również zachorował na dolegliwość rządzących: oni nie wiedzą z reguły kiedy powiedzieć „pas”. I odejść w chwale. I spijać śmietankę do końca dni swoich jako megaprzekozacy, eksperci, ludzie, których przyjmuje się na salonach z honorami. Za moment nikt nie będzie pamiętał o tym co Boniek zrobił dobrego, tylko będą mu wytykać co spierdolił (casus chociażby Wałęsy). Obym się mylił, ale coś czuję, że się nie mylę…

      Ostatnie zdanie – trener z zewnątrz moim zdaniem gwarantował w 99%, że będą grać najlepsi. NAJLEPSI. Bez menedżerów, układzików, kolegów i piłkarzy-jajcarzy od atmosfery. A polski trener MUSI tkwić w układzie. Bo go zniszczą. Proste jak jebanie. Bufor 2,5-letni w postaci układu zagraniczny trener / polski asystent gwarantował próbę zmiany naszej porąbanej mentalności. Choć próbę. A tak? Eeeeee…… A pismacy? Nawet nie pierdną, bo skończą się wyjazdy z reprą, bankiety, VIP-loże, gadżety, sponsorowane teksty, telefony komórkowe do wszystkich kopaczy na pstryk, umowy zlecenia i milion innych profitów, o których wiedzą wszyscy, którzy choć się o to otarli. Ja się otarłem na poziomie bardzo lokalnym. Aż boję się pomyśleć – skoro ja byłęm lokalnym psikiem i zawsze coś skapnęło, to co muszą mieć dziennikarze kręcący się przy PZPN-ie…

      Wkurwia mnie to wszystko strasznie. Idę spać.

    • Liverpool kupił Shaqiriego na ławkę, albo zamierza sprzedać Salaha za astronomiczną kwotę do Realu. Ewentualnie będą próbowali grać 4-2-3-1 i Salah na pozycję mediapunta. Jednak to ustawienie jest wątpliwe na przyszłość. Zbyt ambitne. Tak dało się grać, kiedy Klopp prowadził BVB, a Heynckes Bayern. Teraz to będzie nowa Hiszpania (zawsze pięknie przegrywają). Albo Arsenal z czasów, kiedy jeszcze w miarę dało oglądać się ich grę i przynajmniej robili pozory, że walczą o mistrzostwo, choć i tak zawsze kończyli na 4. miejscu niezależnie od wszystkiego.

    • Całkiem fajny tekst. Dynamiczny, punktujacy problemy kadry. Nie zgadzam się co do Kuby. Oczywiście nic po znajomości i za zasługi ale nie można go skreślac, a tym bardziej namawiać do rezygnacji. Ma klub w Bundeslidze więc niech walczy. Może obejdzie się bez kontuzji i wróci do swojego poziomu.

    • O czym pan trener i jego sztab z Płocka będą dyskutować z zawodnikami Bayernu czy Monaco? Jakie to zawiłości taktyczne im rozjaśnią? Samą motywacją trabanta nie napędzą..O przygotowaniu fizycznym nie wspomnę, to akurat wyszło w Rosji dobitnie.

    • Dlaczego celebrytan-Boniek jednoosobowo wybiera trenera I reprezentacji Polski? To nie jest reklama piwa, czy parówek. Wujek Jerzy Brzęczek, selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Kuba Błaszczykowski – kapitanem i dożywocie w piłkarskiej reprezentacji Polski

    • Zarówno po Smudzie jak i po Nawałce zostaje kompletne nic.Trzeba to wszystko budować od nowa i Brzeczek na pewno tego nie zbuduje.Przypomnij Kowalczyk co pisałes o Brzęczku w swojej książce.A dziś Rudemu liżesz łapę.

    • Tym razem Kowalczyk ma rację i ci prawie wszyscy wymienieni oprócz Jędrzejczyka,powinni mieć godne pożegnanie z zastrzeżeniem ,że im więcej dali kadrze ,z tym lepszym przeciwnikiem pożegnać,bo w kontekście finałów Euro na które kadra ma obowiązek się zakwalifikować ich przydatność byłaby bardzo znikoma .Czas niestety nieubłaganie leci ,fajnie ,że jest Liga Narodów można na jesieni po testować ,żeby na eliminacje Euro był wykrystalizowany szkielet drużyny.Tylko jest jedno pytanie -czy wujka na to stać?.

    • No straszne rzeczy, 10 meczów w ciągu 8 miesięcy to wysiłek ponad siły zawodowego kopacza Połowa umrze na boisku, druga połowa będzie hospitalizowana. Wydurniaj się dalej.

    • Dziękuję za zainteresowanie. To nie kolano, to rak trzustki. Komunista pozdrawia z oddziału onkologicznego w Bydgoszczy.

    • Dziękuję, smakowała mi kaszka i dzisiaj zdążyłem na nocnik!

    • Debilu skończony, mowa jest o euro, na które pojedzie 20 z 55 reprezentacji z eliminacji + 4 z ligi narodów. Odlicz sobie Gibraltary, San Marino, Litwy, Łotwy i Estonie – ile ci jakichś sensownych zespołów zostanie? 25? 30? W tym te twoje Szkocje albo Czechy.

    • jaro1999 odpowiedział/a 1 miesiąc temu

      Chcę przypomnieć, że reprezentant nie podpisuje umowy o reprezentowanie. To nie Błaszczykowski decyduje czy dostanie powołanie. Takie podejście, że reprezentanci są stali bez względu na formę doprowadziło do katastrofy wizerunkowej na MS.

      • jpr odpowiedział/a 1 miesiąc temu

        Nie tylko nas. Niemcy w podsumowaniu swojej kadry powiedzieli to samo.

    • Krzycho odpowiedział/a 1 miesiąc temu

      Do MŚ sa 4 lata, w tym czasie może wystrzelić z 20 nowych, młodych piłkarzy, zakonczyć karierę 20 dzisiejszych 28-29 latków, może się zmienić trener- może się zmienić tyle, że prognozowanie dziś co będzie za 3-4 lata wskazuje że jesteś skończonym , patentowanym debilem.

    • Krzycho odpowiedział/a 1 miesiąc temu

      Ech ty debilu bezmózgi…

  • Długo zastanawialiśmy się jak podejść do wyboru polskiego piłkarza miesiąca w czerwcu, bo napotkaliśmy pewien zasadniczy problem – w tym okresie nasz futbol wywiesił białą flagę. Niby byliśmy na mundialu, ale[…]

  • Jerzy Brzęczek selekcjonerem reprezentacji Polski. Niby ta informacja gruchnęła jakiś czas temu, ale wciąż trochę do nas nie dociera, że to właśnie Brzęczek będzie kierował najważniejszą drużyną w tym kraju. Jeszc[…]

    • Zasłyszane gdzieś na forum….

      — Ej, Zbychu? Pozwól no… złe wieści.
      — Co jest?
      — De Biasi nie pójdzie na 300 patyków…
      — Że co? Przecież się umawialiśmy!
      — No tak, ale dostał z Serbii propozycję na 350. Teraz mówi, że za mniej niż 400 to mamy nawet nie próbować.
      — Ja pier… co za typ.
      — To co teraz robimy? Mamy niecałe dwa tygodnie do tej konferencji, co zapowiadałeś. Jak teraz odwołamy, to leżymy.
      — Nic nie odwołujemy… znajdziesz szybko kogoś innego!
      — A niby gdzie mam szukać, w lidze tureckiej?
      — Polaka szukaj!
      — Przecież mówiłeś, że ma być z zagranicy, żeby Lewego i resztę kopnął w dupę jak trzeba.
      — No i ch… co mówiłem, trzeba szybko działać, tradycyjne sraty taty, że niby tylko polski szkoleniowiec rozumie specyfikę etc. etc… ty, słuchaj, który jest teraz w Wiśle Płock? Ten co piąte miejsce zdobył ostatnio?
      — Eee… Brzęczek chyba. Jakub albo Jerzy, nie pamiętam.
      — Dzwoń. Natychmiast.
      — Jak to teraz, na początku sezonu będziesz go wyrywał?
      — Reprezentacji się nie odmawia.
      — A klub?
      — Jak będą robić problemy, to powiesz, że osobiście dopilnuję, żeby już nigdy nie mieli udziałów nawet w ósmej lidze juniorów.
      — Ale…
      — DZWOŃ!

      #takbyło

    • Jeszcze się nic nie zaczęło, a już się zaczęło.

    • + Zgwałcił analnie ległą na jej boisku. I to było na tyle, bo reszta jest przeciw niemu.

    • „Brzęczek umie zjednać sobie szatnię”
      ha
      ha
      ha
      Toż typ się obsrał na finiszu walki o ekstraklasę w GKS, stracił poparcie liderów drużyny, narobił burdelu, zostawił drużynę chyba na 7 miejscu i zwiał

      • No ale wcześniej zjednał! Reprezentację też sobie zjedna, dopiero po około roku piłkarze go zwolnią, jak się okaże że to taktyczny dyletant. Wcześniej nie da rady, bo podczas koncertowo przerżniętej Ligi Narodów będzie grana melodia „budujemy zespół na eliminacje”, Brzęczek wyleci dopiero jak stracimy szansę na awans (chociaż faktycznie bardziej prawdopodobne że poda się do dymisji, wprawę już ma).

        • Sugerujesz ze jest wersja rzeczywistości ze klepiemy sobie Włochów i Portugalię i to jest normalne? Wam dzieki Nawalce sie juz tak w głowach popierdolilo ze szok, a i tak go tylko hejtowac umiecie

          • dobrze, że Szwecja nie wiedziała, że przed Włochami mogą tylko pokornie wypiąć tyłek i poprosić o jak najmniejszą ilość razów.

          • Białogwiazdowy: Luzik. Zobaczymy co napiszesz, jak Włosi (obecnie niespecjalnie mocni) lub Portugalczycy (patrz wyżej) nas klepną czwóreczką. Na pewno będziesz szalenie szczęśliwy i optymistycznie nastawiony do świata oraz selekcjonera Brzęczka.

    • Tylko w Polsce zajęcie 5 miejsca, a tak naprawdę przegranie batalii o 4 miejsce i możliwości gry w el.LE można nazwać sukcesem. No i główny argument Nawałce się udało, a ja na to Smudzie i Fornalikowi NIE i jestem pewny na 100% że ten projekt się nie uda.

    • z Bartłomiejem Kalinkowskim, Grzegorzem Goncerzem i Cezarym Stefańczykiem, wszyscy, bez wyjątku!, chwalili sobie współpracę z Dyją. Nie no jak takie asy bez wyjątku chwalą typka to musi być Intenational Level!

    • Brzęczek umie zjednać sobie szatnię.
      Umie albo nie umie. Nawałka też na początku umiał. W Wiśle Płock zjednał sobie szatnie bo były sukcesy ale w Lechii ta szatnia była jakoś mega zjednana?

      Brzęczek ma za sobą tak naprawdę jeden udany sezon.
      Mega udany sezon. Jego drużyna przegrała walkę o puchary z grajacym dzieciakami Górnikiem Zabrze. W skali ligowych niespodzianek w ostatnich 10 latach to nie wiem czy ta Wisła Płock zmieściłaby się w top5.

      Pod skrzydłami Brzęczka piłkarze potrafią się rozwijać
      Można napisać to o każdym trenerze. Szczególnie drużyny, która nie ma pieniędzy na solidnych grajków na każdej pozycji. Nawet pod skrzydłami Hasiego Kopczyński potrafił się rozwinąć. Pewnie pod okiem Jana Złomańczuka też ktoś na kogo stawiał się rozwinął.

      Nie każdy szkoleniowiec będzie drugim Nawałką
      Po co zwalniać Nawałkę żeby szukać drugiego Nawałki? Wiadomo, że wybór trenera to wybór w ciemno. Nie wiadomo czy będzie chemia między nim, a piłkarzami. Jeżeli Boniek widział jakieś logiczne przesłanki żeby wybrać Brzęczka bo on poprowadzi kadrę do sukcesów to albo jest geniuszem albo wariatem. Jakby brać pod uwagę wyniki sportowe w tym sezonie i na przestrzeni lat to trenerem zostałby Brosz.

      Wygląda na to, że Brzęczek otoczy się poważnymi ludźmi
      Nie no jak Kalinkowski i Stefańczyk chwalą sztab to rzeczywiście musi być kawał składu. Nie wątpię, że jak chłopaki skończą karierę to zatrudni ich pion sportowy jakiegoś poważnego zachodniego klubu dla którego będą wyszukiwać osób do sztabu.

      Czy sukces Brzęczka w Płocku nie jest przeceniany?
      Legia wzięła ale jakoś bez spiny przeżyła to, że został jednak Klafurić. Pamiętajmy, że wcześniej Legia wzięła też Jozaka i Hasiego więc Legia na pewno musi wiedzieć więcej niż rozsądny człowiek, który by tych ancymonów nigdy nie wziął.

      A tak ogólnie to albo będzie Nawałką albo Fornalikiem, chuj wie. Można dyskutować z logiką tego wyboru i argumentami w procesie decyzyjnym ale tak na prawdę to i tak było wróżenie z fusów. Ja tam z niego wątpię bo to młody trener, bez sukcesów, przejmuje kadrę bez serca i bez ducha, potrzebującej lekkiej przebudowy więc wydaje się mało prawdopodobne żeby mu się jakoś super udało. Wydaje się średnio prawdopodobne, żeby nawet z jakimś gwarantem jakości trenerskiej ta kadra jakoś dużo osiągnęła.

      • Jedna poprawka: to Nawałka zrezygnował. Pewnie ku pewnej uldze Bońka, ale tym nie mniej.

        • co „tym nie mniej”? najslabszy zespol mistrzostw?
          chlopie nie rozsmieszaj!
          popatrz na Chorwacki zespol. „tym nie mniej”

          • jpr odpowiedział/a 1 miesiąc temu

            Jakby przed mundialem ktoś ci powiedział, że wypadniemy tak, jak Niemcy, to brałbyś w ciemno. A oni trenera nie zmieniają.

            • pejsbuk odpowiedział/a 1 miesiąc temu

              Nie zmieniaja bo dorobek w porownaniu z ‚nawalczanym’ ma potezny.
              Zreszta Nawalka sam sie podal do dymisji co wszystko ulatwilo bonkowi.
              ==
              To, ze Nawalka lepiej prowadzil reprezentacje od Fornalika to nie daje mu mandatu na dalsza prace – po mistrostwach zmarnowanych doszczetnie i przez Nawalke i przez stare rozdanie pilkarzy.
              Brzeczyk? Nie wiem kto to jest? Nikt nie wie bo ma dorobek bliski zeru jako trener. (!?)
              Moze on i dobry jest? Czas wszystko pokaze. Ja bym nie dawal mu wiecej w kontrakcie jak pol roku narazie. = zeby byl czas na zmiane w razie niewypalu bo beda eliminacje do euro juz niedlugo.

      • „ale w Lechii ta szatnia była jakoś mega zjednana?” – tzn. szczerze ci powiem, że akurat na tym polu w Lechii było widać bardzo duży postęp po 1. okresie przygotowawczym poprowadzonym przez Brzęczka, choć trzeba też zauważyć, że bardzo pomogli mu Mila z Wawrzyniakiem.

    • Boniek koniecznie chce błysnąć. Już nie może jako gracz, jako trener się nie sprawdził, to przynajmniej chce się popisać jako ‚selekcjoner selekcjonerów’, podejmujący kontrowersyjne decyzje, ale na końcu ma się okazać że to on miał rację i jest najmądrzejszy z mądrych. No i tak rok po roku marnuje się najlepsze pokolenie piłkarzy od 30 lat, a jego największym sukcesem będzie zwycięstwo ze Szwajcarią po karnych.

    • Trochę smutne to wszystko. Ostatnio spotkałem po długim czasie kolegę Wiślaka i tak rozmawialiśmy o Ekstraklasie i ogólnym stanie polskiej piłki i śmialiśmy się, że te „wieki ciemne” w reprezentacyjnej piłce polskiej już minęły i dziwiliśmy się jak ktokolwiek nie zakwestionował wyboru Laty albo Smudy w tamtych czasach. Jakby cały kraj obudził się dopiero w 2014 roku. A dzisiaj przychodzi ta nominacja i już wiem, że to wszystko nie minęło. Do tego poczytałem dogłębnie wypowiedzi prezesa PZPN na portalach społecznościowych i jeszcze bardziej przekonałem się, że z zapijaczonego prostaka zamieniliśmy na obytego w świecie prostego bufona. Szybko też doszło do mnie, że Latę i Smudę nie krytykowali dziennikarze bo casus był podobny do obecnego. Włażenie w dupę za wszelką cenę. Największa tuba propagandowa pewnego niesympatycznego rudego już próbowała wybielić wybór Brzęczka w swoim artykule. Smutno – jeszcze raz to powiem – się na to patrzy.

      • Tak naprawdę jesli chodzi o prace selekcjonera reprezentacji nigdy nie masz gwarancji że ktoś ci wypali ani pewności że nie wypali. Patrz na Sampaolego – z Chile miał wyniki, wyrobił sobie nazwisko i co z tego zostało po tym mundialu? Dorobił się tylko opinii cymbała i pajaca.
        Ale mimo wszystko, jak Nawałka zostawał selekcjonerem to jakoś byłem spokojniejszy niz jak teraz tę robotę dostał Brzęczek. Jakoś nigdy u niego nie widziałem tych wielkich pokładów inteligencji a na szacunek u grajków będzie musiał pracować od zera.

        Zobaczymy, mam tylko nadzieję że jak rudy zobaczy że sprawy idą w złą stronę to go pogoni. Bo czasu tak naprawdę nie ma.

    • Żal mi takich zjebow. A moze po prostu zwykłych trolli

    • Pytanie czy piłkarzom potrzeba tylko motywacji? Czy potrzebna jest też wysokiej klasy myśl trenerska?

      • Więcej reklam i pieniędzy!

      • Jaka kurwa wysokiej klasy myśl trenerska? Selekcjoner ma wybrac najlepszych kopaczy, ustawić ich na optymalnych dla nich pozycjach, najlepiej tak jak grają w swoich klubach (automatyzm) i kazać im ZAPIERDALAĆ. Nieważne jak ich zmotywuje, może z nimi rozmawiać, moze prosić, błagac grozić kijem albo obiecywać marchewkę – to jego broszka.
        Jaką niby mysl trenerską miał ten Chorwat co za pięc dwunasta objął reprezentację? Zebrał najlepszych i kazał roić to co potrafią najlepiej. I tyle wystarczy. A jak mu jeden fochy odstawiał to dostał kopa w dupę.

        • Blaszczykowski do Lewego na pierwszym zgrupowaniu

          Opaska za 5 minut w moim pokoju
          jak nie jestes u wujka na dywaniku:)

        • Krzycho: Ty serio porównujesz jakościowo kadrę Chorwacji do kadry Polski?
          Ale wiesz, że u nich na ławce siedzi ziomek z 20 meczami w Realu?
          Na razie zostanę twoim selekcjonerem i zaproponuję, żebyś sam poszedł ZAPIERDALAĆ, może rozjaśni ci się światopogląd.

          • Jakościowo chyba jednak nie porównuje, nie zauważyłem, żeby oczekiwał od naszych finału Mundialu, bardziej mu chodzi o zasadę. Oczywiście upraszcza, 11 najlepszych na swoich pozycjach niekoniecznie stworzy najlepszą drużynę (może stąd na ławce Chorwatów ten ziomek z 20 meczami w Realu), ale generalnie praca w kadrze wygląda trochę inaczej, niż w klubie.

          • Debilu, nie jest istotne gdzie kto gra i co potrafi, istotne jest by wybrać tych najlepszych (czyli nie np. Peszkę), ustawić ich tak, żeby jeden z drugim nie mówił potem że nie wiedział co ma grać i zmotywować do zapierdalania. Jakby Modricowi i innym nie chciało się zapierdalac, bo przecież oni z Realu, Barcelony itd – to by z grupy nie wyszli. Umiejętności to jedno, gryzienie murawy to drugie, jedno bez drugiego na tym poziomie nie ma prawa dać dobrego wyniku Jesteś za głupi żeby to zrozumieć i tyle.
            .
            PS Ten ziomek z 20-ma meczami w Realu ma ksywę Spierdolić. Dlatego grzeje ławę.

  • Z jednej strony jesteśmy my, czyli drużyna, której wszystko przeszkadzało – przygotowania, baza w Soczi (gdzie było przecież strasznie gorąco!), brak formy u liderów, zła atmosfera, dziwne decyzje selekcjone[…]

    • Jeden z nich to piłkarz.
      Król strzelców Euro 2012.
      Zwycięzca Ligi Mistrzów, strzelec goli w dwóch jej finałach.
      Trzykrotny mistrz Włoch, dwukrotny mistrz Niemiec, klubowy mistrz świata, zdobywca Superpucharu Europy.
      Strzelec 4 bramek na dwóch mundialach, w tym jednej dającej finał MŚ.

      A ten drugi to jakiś bogaty polak co reklamuje szampon w przerwach meczu i ma znaną żonę xD

    • Po pierwsze, fajnie, że Modrić zagra w finale Mundialu.

      A po drugie – co Wy się tak wszyscy spuszczacie nad tymi dogrywkami Chorwatów. To są, kurde, zawodowcy. ZAWODOWCY ! Oni maja obowiązek wytrzymać nawet siedem dorgyuwek pod rząd. Są do tego trenowani całe życie, trzymani w komfortowych warunkach odnowy biologicznej na najwyższym poziomie. Miedzy meczami maja kilka dni przerwy. Wielkie mi halo zagrać 2 godziny w piłę co 3-4 dni…

      • Też mnie to zastanawia. Przecież w meczu rzadko który przekracza dystans 12 km. Wiadomo są w tym jakieś sprinty ale mimo wszystko nie jest to jakaś ekstremalna odległość, żaden Iron Man. Jest sobie taki Pan Ryszard Kałaczyński -były alkoholik,który przebiegł 366 maratonów w 366 dni. Zrobił to mając 55 lat na karku.Żaden zawodowiec, hodowca trzody chlewnej bodaj. Koleś to zrobił za darmo i tylko dla siebie. Można? Więc co tu pierdolić o zmęczeniu jak raz na 3 dni trzeba haratnąć w gałę 2h i to jeszcze za taką kasę.

    • jaki kraj, taki peszko 😉

  • Ależ ten czas zapieprza – jeszcze niedawno ekscytowaliśmy się startem mundialu, a dziś już znamy odpowiedzi na większość pytań. Jasne, trzeba jeszcze rozdać medale, ale wiemy, kto zawiódł, kto oczarował i k[…]

    • był kiedyś oleg salenko co trafił 5x w jednym meczu i takiego pałczu nie było … do wszystkiego sie mozna przypierdolić :)

    • 24-letni napastnik ciągnie wózek wypchany Youngami, Lingardami i Sterlingami do największego sukcesu od prawie trzydziestu lat, przed meczem półfinałowym ma już sześć goli, ale Weszło oczywiście znalazło powód, żeby umniejszać jego zasługi. Kino.

    • Hur Agan jest całkiem niezły, ale czy ratuje swoją drużynę tak często jak Kucharczyk?

    • pogadamy wtedy kurrrwa

    • Tymczasem Messi na mundialach ma bramki z samymi tuzami: 2x Nigeria, Bośnia i Hercegowina, Iran, Serbia i Czarnogóra. Prawdziwy lider.

      Kane nie zagrał z Belgią, a jedyny mecz w którym nie strzelił bramki to ten ze Szwecją, ale trzeba się przyjebać.

      • A co ma kurwa Messi do tematu, masz jakiś problem z nim, przeleciał Ci siostrę czy co? Zwykły artykuł jakich miliard na dodatek z dość trafnym, prostym i neutralnym spostrzeżeniem – Kane obił dwóch lelaków i na tym dojedzie prawdopodobnie na króla strzelców. A żeby zostać „zapamiętanym” trochę lepiej byłoby fajnie, gdyby dołożył coś dziś i w finale/meczu o 3 miejsce. Takie to kurwa kontrowersyjne? Takie ujmujące? Czym? Gdzieś tu jest jakieś kłamstwo? Co za bałwan.

        • Ma do tematu to, że jak Ronaldo czy Messi strzelą piątkę jakimś ogórkom z La liga, to jest deklasacja, popis i skuteczność. A od innych piłkarzy nagle wymaga się, że to tylko ogórki, że mogliby strzelić komuś lepszemu, może powinni jakąś ładniejszą bramkę trafić.. Co ma zrobić Kane? Nie strzelać, bo to tylko Panama? Przeprosić za to? Czuć się gorszy niż James czy Klose?

          Lukaku miał tą samą grupę co Kane i tych samych ogórków do obijania. Cavani miał równie słabą Arabię i Egipt. Griezmann czy Mbappe mieli Peru czy Australię.
          Zdobędzie koronę to zdobędzie koronę, i tak zostanie zapamiętany. Niezależnie czy dołoży coś dzisiaj czy o 3 miejsce. 6 bramek to 6 bramek, jak dorzuci jeszcze coś to będzie najlepszy wynik od dawna. I wtedy też będzie narzekanie – no może i rekord, ale 5 to trafił na Tunezji i Panamie…

      • No, w półfinale to się średnio popisał

  • Kiedy cywilizowany piłkarski świat emocjonował się spotkaniem Belgii z Francją, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, siódmy sort europejskiego futbolu walczył o zbliżenie się do Ligi Mistrzów na mniej niż[…]

    • To jest dopiero piłka a nie jakiś tam mundial, i jakiś tam półfinał.

      • Rozumiem że Twój komentarz to jest sarkazm ale mnie bardziej interesował ten przaśny futbol w wykonaniu Legii niż 1/2 finału.
        Dal mnie piłka to emocje a te odczuwam najbardziej jak gra Legia.

        • dziś Ludogorets z porównywalną drużyną co Cork (mistrz Irlandii Płn), poleciał 7-0 a hattricka ukuł sobie Świerczok, oto różnicą między piłką, a mundialem 😉

    • Kucharczyk praktycznie całe spotkanie najgorszy na boisku z Legii, a i tak to on strzela bramkę na wagę zwycięstwa. Kucharczyk to jeden wielki mem.
      Mecz słaby ale pod pełną kontrolą.Cork nic sam praktycznie nie stworzył, najgroźniejszą sytuacje mieli po babolu bodajże Wieteski który wystawił komuś z Corku na pustaka.
      Jak to się mówi, pierwsze śliwki robaczywki.Oby się rozegrali.

    • No i to jest prawdziwy szok dla niewtajemniczonego w nasze krajowe realia widza – do 80. minuty mecz wygląda jak cofnięcie się kilkanaście lat do tyłu i przywołanie wspomnień z nastoletnich czasów gry w B-klasie, by potem zobaczyć bramkę, której nie powstydziłyby się największe światowe gwiazdy, a ostatnie 10 minut to już ochrona wyniku i rozkmina czy traktować to jako dobrą zaliczkę, czy rezultat, którym raczej szeroko się nie chwalić – tak oto Ekstraklasa zawitała na Wyspy 😀

    • Zanim zaczną się śmiech jak można wygrać tylko 1-0 z pasterzami (bo przecież u nas coroczne kompromitacje nigdy pokory nie nauczą) to polecałbym przeanalizować wyniki Corku i Dundalk, czyli dwóch najlepszych Irlandzkich klubów w ostatnich 3 sezonach europucharów.

      2017/18
      Dundalk – Rosenborg 1-1 i 1-1 awans Norwegów po dogrywce
      Cork – Levadia 4-2 i 2-0
      Cork – Larnaka 0-1 i 0-1

      2016/17
      Dundalk – Hafnarfjordur 2-2 i 1-1
      Dundalk – BATE 3-0 i 0-1
      Dundalk – Legia 0-2 i 1-1
      Dundalk – Zenit 1-2 i 1-2
      Dundalk – Alkmaar 0-1 i 1-1
      Dundalk – Maccabi 1-0 i 1-2
      Cork – Linfield 1-0 i 1-1
      Cork – Hacken 1-0 i 1-1
      Cork – Gent 0-1 i 1-2

      2015/16
      Dundalk – BATE 0-0 i 1-2
      Cork – Rejkavik 1-1 i 1-1

      Czyli to był 29 mecz dwóch najlepszych irlandzkich drużyn w europejskich pucharach i tylko Legii dwa late temu udało się z nimi wygrać więcej niż 1 bramką. A przecież Zenit, Rosenborg, 2 x BATE, Genk, Hacken czy Maccabi to nie takie ogórki, a też ich nie rozstrzelali.

      I porównajmy sobie jeszcze wyniki naszych klubów (wyjmując Legię) w tych eliminacjach z ostatnich lat i powiedzcie sobie smutną prawdę kto tu jest pasterzem…

      • Wkurza mnie wyśmiewanie się na kogo by polski klub nie trafił, że to powinno być 8-0. Już mi się nawet nie chce porównywać wyników takiej Astany czy Szeryfa w porównaniu z mocarzami z Białegostoku i Poznania, bo znowu wyjdzie kto w Europie tak naprawdę jest pasterzem.

        • Juz Ci tłumaczę, wszystkie nasze kluby sa pasterzami. Dlatego graja na tym etapie rozgrywek. Wlasnie zdecydowane zwycięstwo mogloby pokazać, siłę i zaprzeczyć tezie o pilkarskiej prowincji.
          Dorabianie filozofii, ze gdzieś tam w Polsce sa jeszcze slabsi, jest żałosne.
          Klub o aspiracjach na LM powinien w I rundzie rozniesc rywala. A wyszło jak zawsze – szukanie usprawiedliwien – nawet BATE ich nie roznioslo… BATE? Serio?

          • Hmmm…
            Czyli Celtic to też pasterze bo zaczynają od I rundy eliminacji LM?
            Czyja to wina że taki Celtic czy Legia ma ułomów w lidze którzy na pucharach dostają wylewu?
            Zobacz sobie na Czechy, tam przynajmniej są te 2-3 drużyny na poziomie i w nagrodę za klepanie pkt co roku, w tym roku mistrz ma zapewnioną LM, a wicemistrz walczy o LM.
            Kilka lat temu Legia pierwszy mecz chyba z The New Saints zremisowała 1:1 i to u siebie, a potem jak wiemy powieźli Celtic.
            Lluc93 dobrze napisał.Wiekszosc się śmieje z Sheriffów czy innych a kurwa żadna z polskich drużyn oprócz Legii im do pięt nie dorasta no ale SHERIF TO POTĘGA BO LEGIE
            R O Z P I E R D O L I Ł ! Co tam że 2 remisy były ale ROZPIERDOLIŁ !
            Tak dla ciekawości Sheriff dzisiaj 2:1 przegrał z jakimś Torpedo Kutaisi.O la Boga! Jak to możliwe? Wielki szeryf POGROMCA Legii przegrał?
            Celtic męczył bułę z jakimś Alshkertem gdzie 2 bramki zdobyli w ostatnich 9 minutach, no ale wygrali 3:0 i w dupie.
            Legia to bez różnicy czy wygrywa 1:0 czy 3:0 czy kurwa 6:0 to jak nie jest ,,eeee ogórki nie ma się czym chwalić” to jest ,,uuu Legia słaba tylko 1:0 wygrała hahaha”
            Pierdolnijcie się co niektórzy w głowy bo rzygać się chce jakie wy farmazony wysrywacie

            • Rozumiem kibic Legii dotknięty brakiem zrozumienia, ze sezon sie jeszcze nie zaczął, ze nawet BATE ich nie rozpierdolilo, ze nawet Celtic gra w tej rundzie… Nie zrozum mnie źle, nie bronie Ci bronić swojego klubu, patrze na to obiektywnie.
              Mistrz Polski wygrywa na koncu świata z kompletnymi ogorkami az 1:0, po zupelnie przypadkowym golu, a Ty mi mowisz, ze w Polsce sa wieksze ogorki, i w Szkocji, ba nawet w Moldawi są ogórki. Skumaj gosciu, ze mnie to nie interesuje, mnie irytuje, ze mistrz Polski w ogole do tego grona sie zalicza.

              • Gościu sam walisz jakieś bzdety że nasze drużyny są pasterzami bo grają na tym etapie eliminacji, a to że taki Celtic czy inne solidne kluby grają to samo to cię pewnie nie obchodzi no ale Celtic czy inni to nie są polskie zespoły przecież.
                Nikogo nie bronie.Wygrali to wygrali, mecz nie był za dobry ale przynajmniej go dominowali i kontrolowali.
                Jest zwycięstwo i tyle w temacie.
                A takim jak ty to albo wynik nie pasuje albo co innego ale do innych drużyn z innych krajów jakoś się nie przypierdolicie.
                Co z tego jakby wygrali 5:0 ?
                Rok temu Legia wygrała w II rundzie z mistrzem Finlandii bodajże 8:0 w dwumeczu, a potem odpadli z Astana i Szeryfem.
                No ale jak wiadomo jakby dzisiaj wygrali z 8:0 to by był pewniak że eliminacje Legia zmiecie jak się patrzy.
                A nie ma w Polsce ogórków jak jakieś drużyny z Kazachstanu czy innej Mołdawii grają w pucharach a oprócz Legii u nas każdy ciągle odpada?

                • Pozwolisz, ze będę pisal w liczbie pojedynczej, bo z wyimaginowana grupą o ktorej snujesz fantastyczne domysły – sie nie utożsamiam.
                  Masz racje, nie interesują mnie zagraniczne kluby.
                  Nie interesuje mnie również budowanie pozycji przez szukanie slabszych. Wg mnie tytuł mistrza Polski do czegoś zobowiązuje, a tutaj dowiaduje się, ze nie wazne jakimi sa ogorkami, wazne ze swiat jest pelny ogórków.
                  Bredzisz.

                  • Chodzi o to, że wyśmiewane są irlandzkie zespoły, a je naprawdę nie tak łatwo rozstrzelać. I nie tylko Legii się tego nie udało, ale i Zenitowi, Rosenborgowi, Genkowi, BATE czy Maccabi. No, ale przecież u nas pomimo kompromitacji na każdym kroku przy każdym losowaniu, pfuu jacy to pasterze, amatorzy itd. Trochę lodu.

                    • Nie chodzi o wyśmiewanie, to stwierdzenie faktu. Dla mistrza Polski, wyzwaniem jest drużyna, ktora wygrala swoja lige gdzies w listopadzie zeszlego roku. Lige, ktora jest sklasyfikowana na 38 miejscu w Europie.
                      Na prawdę wypisywanie zespołów ktore ich nierozjechaly niczego nie zmieni, bo to i tez zadne tuzy nie były.
                      Ale dobrze, przyloze lodu i poczekam na rewanż. Moze jeszcze mistrz Polski pokaże ogorkom jak sie gra w piłkę.

                  • @Kierowniku
                    Rozmowa z niektórymi tutaj nie ma kompletnego sensu. Dla nich koronnym argumentem jest
                    „A w Ameryce biją murzynów” a tłumacząc to na nasze, to „A Lech, a Wisła, a Jagiellonia, a ktoś tam jeszcze inny”
                    Bardzo dobrze zaznaczasz, że należy równać w górę, a nie w dół, i nie porównywać swoich występów, do największych wtop innych ligowych zespołów.
                    Ale kilka komentujących tutaj spierdolin umysłowych, i ludzi do tego miana aspirujących, tego nie zrozumie.
                    Każdą krytykę, będą próbowali odbijać w kierunku innych klubów.
                    Ale wiadomo, napinka jest najważniejsza.
                    Jedynym usprawiedliwieniem słabego wyniku, bo jeszcze słabszym meczu, jest fakt że tamtejsza liga gra, a nasza dopiero będzie grę zaczynać.
                    Poza tym nic tak słabego występu nie usprawiedliwia.

                  • Chyba jesteś niekonsekwentny. Skoro nie interesują cię zagraniczne kluby, to skąd wiesz, że Cork to ogórki? Bo liga na 38 miejscu? To jednak cię to interesuje. W przeciwnym razie powinieneś poczekać na ligę.

                    • Jpr
                      Ale ja czekam. Moja ekipa inaugurację gra u siebie, z fajnym przeciwnikiem, karnet mam od dwoch tygodni, tuptam nozkami, odliczam dni i godziny.
                      Moim plucom brakuje powietrza stadionu, wrzasku i „pozdrowieniom” w kierunku ekipie gosci.
                      Wygramy, wygramy, wyyygrrramyyyyy!
                      … pookoonamyyy!
                      Juz za moment liga wraca!!!

              • „przypadkowy gol” rozśmieszyłaś mnie. :)))

              • Niech każdy polski zespół wygra 1:0 swój pierwszy mecz w eliminacjach. Serio. Obawiam się, że nie będzie tak dobrze.

                • Serio? Niby, ze pilkarze wychodza na boisko z kupą w gaciach przed 3 siłą ligi macedonskiej? Nie akceptuje tego. Oczekuje zdecydowanych zwycięstw z ogórkami, to tak duzo?

        • Pasterzem moim jest Pan i nie brak mi niczego – tak mi się nasunęła przyśpiewka jak widzę gorącą dyskusję o pasterzach :)))

      • Tak, tylko potem taka Shkendija trafia na takie zespoly I goli ich 5-0 jak dzisiaj walijczykow. Do czego to doszlo by tlumaczyc nasze zespoly z problemow z pokonaniem zespolow takich jak Cork. To po co Legia oplaca drogich graczy? Kogo sa w stanie pokonac np 3-0?

    • Pojechali, wygrali i na tym etapie sezonu i rozgrywek o to właśnie chodzi.

    • Mecz slaby, ale daleki jestem od paniki

      Dla Corku i Dundalk to był 29 mecz w europejskich pucharach przez ostatnie 3 lata i tylko Legii się udało za Hasiego z nimi wygrać więcej niż 1 bramką. Takie ogórki, a nie rozstrzelali ich w żadnym meczu ani BATE, ani Zenit, ani Maccabi, ani Rosenborg, ani Genk.

      • To prawda. Liga irlandzka to znana potęga. W żadnym meczu nie rozstrzelali ich ani piłkarze klubu z Białorusi, ani Rosji, ani Izraela, ani Norwegii ani nawet Belgii! Co prawda niemal wszystkie te kluby w meczach z Irlandczykami awansowały dalej, przez co Irlandczycy jeszcze nigdy nie spotkali się z drużynami z Niemiec, Francji czy innej Portugalii, ale ciii… nie o to tu chodzi. Nikt ich nie rozstrzelał.
        Mało tego, nawet wybitny zespół z Warszawy ledwo z nimi u siebie zremisował. To musi coś oznaczać!

        • Wybitny zespół jakim jest Celtic o wartości ponad 50mln euro męczył bułę z jakimś Alshkertem.
          To musi coś oznaczać!

          • Oznacza to, to samo co u nas. Generalną słabość szkockiej ligi, i jak przychodzi do prawdziwych weryfikacji, to dupa blada.

            • Ani wina Celticu ani wina Legii że mają takich, a nie innych przeciwników w lidze.
              2-3 takie zespoły jak w.w. w naszej lidze czy szkockiej i te ligi będą na takim poziomie jak np. liga czeska, szwajcarska czy ukraińska.

              • A czy ja piszę że to wina Celticu czy Legii?
                Tobie się myli ranking UEFA zaś z poziomem ligi.
                Najpierw trzeba wyciągnąć ligę z gówna a później można myśleć o tym żeby wojować w Europie. Inaczej masz sytuację jaką masz.

                Czyli w zasadzie jeden klub który jako tako potrafi zagrać w Europie, na średnim poziomie LE. I to tylko w fazie grupowej, i tylko wtedy kiedy losowanie jest dość sprzyjające.

                Tymczasem fakty są takie że masz gównianą ligę opakowaną w błyszczący medialny papierek. Następnie przychodzi lipiec i sierpień i dociera do ciebie wielki smród, bo ktoś zdrapał sreberko. Czasami jest większy czasami mniejszy.

    • Mundial-srundial, bramek tam i tu tyle samo.

    • Kucharczyk z golem kandydującym do bramki kolejki…

      eliminacje do eliminacji do eliminacji do europucharów – łer emejzing heppens

    • Kuchy King, polski piłkarz, gość z serduchem i charakterem. Za to go cenię. Natomiast zastanawia jak to jest, że tacy goście jak Remy, Phillips, Mąka, Cafu, Vesovic, itd. nie potrafią rozpykać spokojnie takiej drużyny jak Cork? Miejmy nadzieją, że Legia się rozbuja…

    • No właśnie. Niech wszyscy inni nasi pucharowicze wygrają że swoim przeciwnikami po 0:1.

    • W Europie nie ma juz slabych druzyn…
      Skończcie pierdolic, są – dzisiaj byla ich runda eliminacyjna. Czy sie to komuś podoba, czy nie, takie jest wlasnie nasze miejsce w szeregu.
      Nie czepiam sie stylu, czy wyniku. Sam fakt, ze mistrz Polski, gra na tym etapie w eliminacjach, mowi za siebie.

      • Po zmianach w 1 rundzie grają juz mistrzowie od miejsca 20 w rankingu uefa. Moze warto byloby przypomnieć, dlaczego Polska jest na 20 miejscu w tym rankingu za sezony 2012/13 – 2016/17. Żalgiris Wilno, Stjarnan, Nomme, Omonia Nikozja czy Shkendija Tetowo. A za rok to samo. Za sezony 2013/14 – 2017/18 Polska jest na 21 pozycji.

        • Czyli stoimy w miejscu, a inni nas przeganiaja. Stoimy w środku czarnej dupy, gdzie wygrana 1:0 po przypadkowym strzale, z pilkarka prowincją, urasta do rangi wielkiej viktorii i dobrze wykonanego zadania.

      • O Celticu powiesz to samo?

        • Dokladnie, bo historia nie gra na boisku.

        • Kurwa skoncz juz z tym Celtikiem bo to chujowy zespol jest od paru lat.
          2010 – jebnely ich w eliminacjach Braga i Utrecht
          2011 – dostali w cymbal od Sionu ale zadzialala UEFA (taki sam casus jak z Legia). Nie wyszli z grupy LM.
          2012 – wyszli z grupy w LM, odpadli z Juve
          2013 – wpierdole w grupie LM
          2014 – lomot od Legii, przegrana z Mariborem (a i tak doszli do 1/16 LE)
          2015 – przegrana z Malmo, nie wyszli z grupy LE
          2016 – awans do LM (pokonali Astane), nie wyszli z grupy.
          2017 – LM (znowu opierdolili Astane) spadli do LE i zlal ich Zenit.

          Raz wyszli z grupy LM, dwa razy przepchnieci przez UEFA. Lepsze wyniki od Legii, ale to dalej zblizony poziom (sportowo).

          • W odpowiedzi pewnie usłyszysz – ale graja regularnie w grupie. To jest szczyt ambicji, zagrac w grupie, dostac wpierdol i zgarnac hajs.
            Polskie zespoly nie rozpieszczają w rozgrywkach europejskich, z tym nie ma sensu polemizować, ale ja nie zamierzam tego akceptować. Nie będę sie jarał wymeczonym zwyciestwem nad mistrzem 38 ligi, tylko dlatego, ze Celtic w tej samej rundzie wygral 3:0. Tak kretynskiego usprawiedliwienia jeszcze nie slyszalem.

            • Twoje personalne podejscie Twoj problem.
              Polska liga od amatotskiej ligii irlandzkiej sportowo daleko nie jest. Niby Cork City ze smiesznym 2.5 mln eur budzetem to poziom jakichs Sandecji, ale pieniadze nie graja.
              W Polsce obrzydliwie sie przeplaca. A sportowo to ci (podkreslam) pol- i AMATORZY graja w pilke na podobnym poziomie co przeplacani pilkarze Eklapy.
              Kiedy ostatnio dwa polskie zespoly graly w LE? Ile razy ten cud mial miejsce?
              Wiec z logicznego punktu widzenia oczekiwac mozna wobec Mistrza Polski, ze na wyjezdzie nie przegra, a mozna miec nadzieje ze wygra z takim Cork czy HJK Helsinki.
              To jest realna ocena potencjalu.
              Tak jak z kadra. Rozowe okulary a potem zdziwienie, ze zamiata nami jakas przecietna Kolumbia.

              • Realna oceną potencjalu maja sie zajmowac wlodarze klubów, zanim wydadza pieniądze.
                Mistrz Polski wczoraj zagral w I rundzie ELIMINACJI. Nie w samych pucharach, w ELIMINACJACH do pucharow. Gloryfikowanie przeciwnika po slabym meczu, to kompletna tragedia. Dlatego nic nie znaczymy w Europie, sami jestesmy minimalistami. Byle przepchnac sie do następnej rundy, byle przesliznac do grupy, tam juz jest eldorado i zlote gory.
                Ale przyznam Ci racje, to dopiero poczatek. Zamkne jape i wroce w czwartek.

                • Kolego jak takis mundry to wskakuj w Syrenke i stawaj w szranki w F1. A potem tylko nie pierdol, jak sie wyjebiesz na pierwszej szykanie, ze jechales Syrenka. Przeciez od Syrenki nalezy oczekiwac Pole Position 😛

                  Mistrz Polski tyle znaczy co Mistrz Luksembourga czy Bulgarii. Taki jest poziom sportowy. I zadne pazlotko (Vadis, Niko) , szpachla (Carlitos, Angulo) czy wyklepanie tego nie zmienia.
                  90% zawodnikow Eklapy prezentuje poziom 3. Bundesligii.

          • Na 7 lat 5x grali w LM no w chuj ogórasy! Z polskiej ligi kurwa raz na 20 lat może się fartem uda awansować, ale co tam Celtic to ogórasy.Przecież to ich wina że tak jak u nas w lidze oprócz Legii tam nikt w europie sukcesów nie ma.
            Liga szwajcarska kurwa ma 2 miejsca w eliminacjach do LM.
            Liga czeska ma zagwarantowane miejsce do LM i jedno w kwalifikacjach do LM.
            Dlaczego? A no dlatego że mają kilka drużyn na poziomie.
            Tu potrzeba kilku takich Legii w Polsce i kilku Celticów w lidze szkockiej aby coś się ruszyło, a nie tylko pretensje że kurwa gramy od takich rund.
            ,,ale to dalej zbliżony poziom (sportowo).” No zbliżony tak jak np, Basel, Sparta, Pilzno.
            Różnica jest taka jak pisałem, że te zespoły mają łatwiej bo w lidze mają kilka zespołów którzy chociaż do pucharów awansują i klepią wspólnie współczynnik, a nie jak u nas czy w Szkocji gdzie tylko 1 drużyna awansuje, a reszta raz na ruski rok po jakieś anomalii awansuje.

    • Od tej fascynującej dyskusji na temat kibicowania w pucharach ledwo kilka godzin minęło, a w różnych tematach cwelka, legła, haha ciągle 0:0, więc sobie jadę na ręcznym. Same klasyki. Już kurwa układam plan na czwartek z eliminacjami Ligi Europy jako głównym wydarzeniem, bo przecież jak ścisnę kciuki wystarczająco mocno, to może tamte dwie drużyny razem włożą do tego arcyważnego rankingu tyle, co Legia dzisiaj.

      • Najsilniejsze ligi nabijaja punkty w rankingu na wiosnę. Tymczasem niektórzy ich przedstawiciele jeszcze nie wyjechali na urlopy przed nowym sezonem.
        Po czwartkowych meczach bedzie pewnie podobna beka, chociaz ja nie widze w tym nic śmiesznego, a juz pozycjonowanie się wzgledem rywala, bo zdobylem do rankingu 0,125 punktu, podczas gdy on moze najwyzej 0,0625 przez litosc nie skomentuje.

    • Tam na tych wyspach to zawsze Legii się gra całkiem do dupy. Dobrze, że wywieźli zwycięstwo bo z tymi pierwszymi meczami bywało różnie, a tak bliżej awansu + pewnie jakieś minimalne punkty do rankingu klubowego zawsze na propsie.

      • Niby dlaczego do dupy?
        Rewanż z TNS wygarny wysoko, pierwszy mecz z Dundalk, też 0-2 Choć już było widać że Legia zaczynała się czołgać do mety. Celtic tak samo, wygrana, choć taka że pewnie lepiej byłoby przegrać i nie wpuścić tego nieszczęsnego Bereszyńskiego.
        Innych grzechów nie pamiętam.

    • Dobry kalkulator kręcił ten meczyk, gdyby bramkarz się nie rzucił to bym nie widział gdzie ta piłka wpadła :)

    • zdarzało się, że np. Wisła jechała do Tibilisi i waliła 8 bramek na wyjeździe… ech to se ne vrati…

    • No tak, bo w kolejnej rundzie to juz graja same powazne druzyny.
      Rozumiem, ze ten ranking trzeba jakos zbudować i ze nie zrobi tego jeden zespół, ale na litosc boską – ile to bedzie trwało?

    • Jak zwykle od lat totalnie bez polotu I finezji

    • na 100% dośrodkowywał

    • Bayern dał się ograć jeszcze bardziej dziecinnie, niż Tom Dumoulin na tegorocznym Giro d’Italia, bo ten oszczędza się też mocno po prostu póki co, w przeciwieństwie do wyeksploatowanego Quintany. Wiadomo, że najgorszym ustawieniem jest 4-1-4-1 (4-3-3) bo to jest najbardziej nieokreślone, niedopieszczone i niewyraźne ustawienie. Według mnie, żeby coś mogło być wyraźne, to musi być zdecydowane. Ustawienie 4-1-4-1 (4-3-3) nie posiada żadnego zdecydowanego zastosowania. 4-2-3-1 to ambitna taktyka siłowa, 3-4-2-1 to nieambitna taktyka siłowa, 4-3-1-2 to ambitna taktyka szybkościowa, a 3-5-2 to nieambitna taktyka szybkościowa. 4-1-4-1 (4-3-3) jest najbliżej 3-5-2 mimo wszystko, czyli nieambitna taktyka szybkościowa. Z tego morał, że najważniejsze mecze trzeba grać ambitnymi taktykami, żeby stwarzać sobie sytuacje bramkowe, tak jak dzisiaj Francuzi w 4-2-3-1. To jest najpopularniejsza ambitna taktyka, bo 4-3-1-2 jest zbyt wymagające szybkościowo i technicznie dla większości drużyn. Jeśli chodzi o ustawienia z trójką środkowych obrońców, to chodzi mi o oczywisty fakt, że dzięki takim ustawieniom łatwiej jest rozgrywać piłkę z tyłu, bo to jest 5 zawodników w obronie razem z wahadłowymi i to jest dobra taktyka dla technicznych drużyn, które znajdują się w kiepskiej formie fizycznej. Anglicy mają nieszczególnie silny skład, ale widocznie dają radę, bo postawili zdecydowanie na nieambitną taktykę 3-5-2. Z kolei 4-1-4-1 (4-3-3) to jest taki trochę prawicowy kapitalizm. Ofensywa taktyka, z której w praktyce nie wiele wynika, poza tym, że Argentyna zagrała swój najlepszy mecz z Francją.

      • Od razu wam mówię, że 3-5-2 to jest w tej sytuacji faszyzm i Ruch Narodowy. Oni nie lubią imigrantów i chcą dbać o demografię gardząc aborcją. Bardzo ścisłe poglądy, ale nawet w 4-3-1-2 piłkarze mogą nie być ustawieni aż tak gęsto, jak w 3-5-2. W każdym razie zawodnicy w 4-3-1-2 nie są ustawieni bardziej gęsto, niż w 3-5-2. Tutaj dopiero rzuca się zawodników na jedno przysłowiowe g…., przepraszam, kupę oczywiście. Trzech środkowych obrońców, trzech środkowych pomocników i wahadłowi. Boże kochany, jakby to powiedział Wojciech Kowalczyk. Jakoś tak. Czy może jednak Boże święty on mówi? A może jedno i drugie.

    • Meczu nie oglądałem,stwierdziłem że szkoda czasu.No i się nie mylilem,po przeczytaniu relacji z meczu z kilku zródeł nasuwa się jasna myśl.Skoro MP nie potrafi pewnie pokonać drużynę kelnerów,murarzy.Gdzie kontrakt jednego zawodnika jest większy niż wszystkie kontrakty tej drużyny to wstyd.Bramka przypadkowa,Legia powinna grać ten mecz jako sparing i wygrać wysoko.Już widzę jakie mekki będą w rewanżu,prawopodobnie skonczy się albo przypadkową bramką albo dogrywką. Oczywiście kółko różancowe kibiców Legii już głosi wpisami czy to Szeligii(mistrz 13),technojezusa czy lluc93 jaki to wielki sukces polskiej piłki-klubowej.Przecież to był najsiliniejszy przeciwnik(oni przecież są dumni z 0-6z BVB np).Ja jestem zadowolony,że tego kabaretu nie oglądałem i spożytkowałem ten czas jak najbardziej pożytecznie.

    • Czas na moje ostateczne przesłanie tej nocy. Polacy nie popierają faszyzmu, bo są mądrym narodem i wiedzą, że faszyzm choć jest skuteczny, to jest wypaczeniem. Jednak musimy być moralni, przyjmować imigrantów, pracować za nich utrzymując dla nich socjal. Chodzi więc o ambitną taktykę siłową 4-2-3-1. Cóż, na dłuższą metę to i tak może być samobójstwo. Wróćmy więc do faszystów. Oni są szybcy i grają mało ambitną taktyką 3-5-2. To oni (narodowcy) informują najszybciej o różnych wydarzeniach i faktach dotyczących polityki. To są więc szybkie cwaniaki zasadniczo. Jednak Polacy nie chcą ich popierać, bo wolą siłowo hodować imigrantów. Koniec końców jednak Ruch Narodowy, a nawet Korwin grający nonsensownym 4-1-4-1 mają lepszą reputację i respekt w społeczeństwie, niż durna sekta dwóch świrów z Lublina. Ja nie mówię, że ja uważam ich za świrów, ale tak zasadniczo rzeczywistość widzi inteligentne polskie społeczeństwo. Polacy po prostu widzą jak jest, ale moralność cały czas góruje nad faszyzmem. Ciekawe, jak długo jeszcze. Na zachodzie faszyzm też musi odradzać się ze względu na imigrantów. To nie jest moralne, ale grająca faszystowski futbol Anglia może zagrać zaraz w finale mistrzostw świata. Sami widzicie, dokąd te jasne i bezwzględne analogie zmierzają.

    • Dlaczego tylko 1:0? Nie o to w piłce chodzi Seba. „W sporcie chodzi o dążenie do jak największej przewagi nad rywalem” – weszło.pl po wygranej Polski z Japonią.

    • Gdybyś czytał z zrozumieniem( w co wątpię) wiedział byś,że relacje z meczu znam z opisów np weszło,przegląd sportowy,2×45 itd.Poczytaj sobie komentarze swoich przyjaciół pod tym artykułem jaki to sukces odniosła Legia.Jeszcze jedno Lech podobnie jak jego rywal nie jest mistrze,zajął trzecie miejsce.Jak zagra przekonamy się w czwartek,jeżeli tak słabo jak Legia też dostanie słowa krytyki.Życzę Tobie więcej dystansu do siebie i odrobinę samokrytyki.Zazdrościć czego?MP w sposób fuksiarski,przecież wiadomo,że to nie Legia zdobyła MP tylko min Lech i Jaga przegrały same z sobą.Może mam zazdrościć tego „wspaniałego” występu?Jakim trzeba być zakompleksionym kibicem Legii by odwiedzać strony Lecha.Pewnie też się tam udzielając.

    • kompletnie nie rozumiem -tej gry system z trójką obrońców- przecież to przestarzały system, który nie daje lepszych wyników. Legia musiała by mieć szóstkę środkowych by tak grać na co dzień. Dlaczego Hlousek na ławce? Ofiara dziwnego systemu? Przydałby się w Legii taki jeszcze jeden super skrzydłowy, ale na polskim rynku nie widzę takiego piłkarza. Chyba że Hilberto schudł i w ogóle

      • Taki system ma sens kiedy masz ogarniętych i uniwersalnych środkowych obrońców i „biegaczy” po bokach – coś jak w Juventusie swego czasu – Bonucci, Chiellini, Barzagli a na wahadle np. taki Lichtsteiner. W naszych realiach takie granie nie ma racji bytu.

    • A jakich rywali do LM miała Wisła a jakich Legia ?

      • Levadia Tallin

        • Albo masz krótką pamięć, albo pamiętasz to co jest dla Ciebie wygodne, bo ja prócz wtopy z Levadią, pamiętam jak w pierwszej rundzie klepali Omonie Nikozje,Georgie Tbilsi czy Beitar Jerozolima, a odpadali z takimi drużynami jak Barcelona, Real, Anderlecht czy Panathinakos. Przypuszczam, że z taką paką jaką miała wtedy Wisła, i trafiałaby na takie drużyny jak Legia w eliminacjach po reformie grałaby chociaż raz w LM. Nie mam zamiaru umniejszać zasług Legii, ale patrząc obiektywnie miała ona łatwiej, niż Wisła, gdzie przed reformą Platiniego Polska piłka klubowa była chyba jeszcze większym dnem niż obecnie i warunki dostania się do LM czy Pucharu UEFA były naprawdę trudniejsze.

          • skądś to znam… Legia wygrywa ze Spartakiem? Temat umiera po dniu… przegrywa z Astaną? Już sobie niektórzy robią odpowiednie nicki…

    • Czy to prawda że Michaś Kucharczyk po końcowym gwizdku zalał się łzami niczym Neymar po wygranej Brazylii nad Kostaryką podczas fazy grupowej na Mundialu w Rosji ?

    • Nie prawda, wklejam je tylko pod artykułami gdzie jest coś wspomniane o Legii :)

    • Lata mijają ale standardy tego portalu się nie zmieniają, gdzie tylko zagra Legia to musi się pojawić stado baranów rozkręcających hejt i trzepiących konia do tego że w ich mniemaniu Legii nie poszło. Pięknie się na to patrzy jak próbujecie rozpętać gównoburzę. Jest dobry wynik, za tydzień rewanż i zamknięcie sprawy. Tyle w temacie.

      • Trzepią konia, że Legia zagrała słaby mecz, a później patrzą na swoje podwórko i odechciewa im się nawet męczyć ołówki.

    • Wczoraj odbyło się 8 meczów (z 16 zaplanowanych) I rundy eliminacji.
      Planowe wysokie zwycięstwa odniosły:
      – Malmoe 3-0 z Dritą z Kosowa,
      – Skhendija Tetovo (starzy dobrzy pucharowi znajomi:) ) 5-0 z Walijskim TNS (4 gole Ibraimi’ego),
      – Hapoel Beer Sheva 4-1 na wyjeździe z Florą Tallin,
      – Celtic 3-0 z Alashkertem z Armenii na wyjeździe.
      Skromne wyjazdowe wygrane, dające duże szanse na awans odniosły:
      – Legia 1-0 z Corkiem,
      – HJK Helsinki 2-1 na Wyspach Owczych z Vikingurem.
      Poza tym mistrz Węgier zremisował 1-1 w Luksemburgu, a Torpedo Kutasy z Gruzji wygrało 2-1 z potęgą europejskiego futbolu – Sheriffem Tiraspol:)

      • Legia to mocno przecietny klub jak na Europe.
        Wygrali? Wygrali. Nikt przy zdrowych zmyslach nie oczekiwal 6-0. Styl nie ma znaczenia, wazny jest efekt koncowy.
        Brawo Legia i oby tak dalej.

        • Patrzac na chlodno (po przylozeniu lodu) liczy sie wynik. Jednak ja bym do tego zdrowych zmyslow nie mieszał. Przypominam Ci, ze wlodarze mistrza Polski otwarcie mowia o LM jako celu. I runda eliminacji, to powinna byc dla nich formalność, na boisku egzekucja, bez zludzen co do rewanżu.

          • ,,Przypominam Ci, ze wlodarze mistrza Polski otwarcie mowia o LM jako celu.”
            Nie kompromituj sie i nie okłamuj ludzi.
            Mówią że minimum w tym sezonie to zakwalifikowanie się do LE i to jest właśnie główny cel Legii.
            O LM nikt nie mówi i nie stawia go sobie jako głownego celu, jedynie mówi się że jakby się udało to by było super.

            • @technojezus
              Jak cel minimum może być celem głównym???
              Co to za brednie.
              Chyba nie po to Legia wygrała MP, i nie po to utrzymała dość mocny skład żeby grać o jakieś minima.
              Jeśli nikt w klubie nie stawia sobie w tym kontekście zagrania w fazie grupowej LM. To należy ich wszystkich z klubu wypierdolić, na zbity pysk.
              A jeśli celem jest LE. To może od razu trzeba było odstąpić miejsce w klwaifikacjach LM innemu klubowi, i grać w tych LE. Tam i łatwiejsze zespoły i rozstawienie pewne.

      • widać że z drużyn wygranych Legia miała najtrudniejszego rywala. Ale to bez znaczenia. W Warszawie trzeba wygrać- nawet nisko, bo każdy punkcik w rankingu jest ważny

    • 14mistrz
      Liga irlandzka jest obecnie sklasyfikowana wg UEFA na 38 pozycji, jej mistrz moze byc zobowiazany co najwyżej do tego, zeby sie nie skompromitować w pierwszym meczu i zadanie wypełnił, a czeka ich rewanż.
      Oni nie wiedzą, ze Kucharczyk strzela wylacznie gole w stylu „stadiony świata”, zreszta dajmy spokój chlopakowi.
      Jako kibic Legii cieszysz się ze zwyciestwa swojej drużyny i nie mam z tym problemu, ja jako kibic naszej ligi jestem wkurwiony jaki minimalizm wystarcza do samozadowolenia.

    • O tak, juz widze jak Legia na trenuje SFG:
      Podanie w okoloce koła środkowego, a tam Kuchy napoerdala z zamknketymi oczami, ile fabryka dala.
      Ha-ha

    • Nasze klubowe drużyny dzielą się na te, które męczą bułę i najczęściej wygrywają, dopinają jak trzeba. Jedna jest taka.
      Druga grupa to te, które męcząc bułę nadstawiają pysk do pocałunku śmierci. W większości przypadków kompromitują nas w pucharach.

      Legia pokonała Cork i praktycznie ma spokojny mecz w Warszawie.
      Tyle w temacie męczenia buły…

      • Jak mieszkaniec Poznania muszę się zgodzić. Jest zwycięstwo i punkty do rankingu? Jest. Na podniecanie się stylem czas przyjdzie później.

    • Wylicz glonojadzie kompromitujące porażki Legii, a później jej zwycięstwa… dające więcej niż awans w pierwszych dwóch rundach.
      Lepiej ogarnij wygłupy pucharowe reszty rodzimych drużyn, zanim zaczniesz puszczać zgraną płytę.

    • Chciałbym tylko przypomnieć, że 4 lata temu przed 6:2 z Celticiem w dwumeczu (wynik na boisku) i całkiem udanym sezonem w LE Legia grała pierwszy mecz eliminacji z St. Patrick’s i zremisowała go 1:1. U siebie. W rewanżu wcisnęli Irlandczykom piątkę i dalej już jakoś poszło. Nie twierdzę, że teraz będzie tak samo ale te lipcowe mecze zazwyczaj są padaką, bo nikt nie celuje z formą w wakacje. Pierwsze rundy trzeba przemęczyć, prawdziwe granie zacznie się później.

      • @Harry Callahan
        Jak się nie celuje, z formą, to można skończyć jak Wisła z Levadią Tallin. Wszystkie takie wytłumaczenia są zwyczajnie śmieszne.
        Legia wczoraj do 79 minuty nie potrafiła wbić bramki klubowi, którego zawodnicy nie chcieli się wymienić koszulkami po meczu – bo ich na to nie stać.
        Naprawdę trzeba więcej pisać?

    • Motłoch dostał artykuł skrojony pod swoje gusta – rodem z mikrofali.
      Przecież somsiady Niemce już tak dawno odpadły, że trzeba było sobie znaleźć kolejny powód do wylewania frustracji oraz innych żali.
      Szczególnie pociesze teksty o rozgrywaniu przedwstępnej rudny wstępnej.
      Tylko kurwa to pewnie też wina Legii. Logiczne. Na przestrzeni lat ile spotkań rozegrała Legia? No ile? Trochę było i ile mogli punktów uciułać – a wyszło jak wyszło. Nie to co reszta ferajny z Ekstraklasy. Chłopaki wygrali co dało się wygrać i do domu, na rodzime podwórka. Ugrali, że ho ho.
      W sumie to może i te wykwity są produkcji made in Weszło, co by rozruszać dyskusję. Bo czasem trudno uwierzyć, że takie głupoty człowiek pisze sam z siebie, niczym nieprzymuszonej woli. No może nie do końca niczym nieprzymuszonej, gdyż kretynizm jest przyczyną, a literalne wykwity – skutkiem.

    • Myślę, że dla normalnych ludzi był fajnie zapamiętana. A jeśli pośmiewisko wychodzi z grupy kosztem Sportingu to ty na pewno się do nich nie zaliczasz.

    • 17/18 LM: nie dali rady Mariborowi
      16/17 LM: odpadli z Legia
      15/16 LM: odpadli z Shirak Gyumri (Armenia?)
      14/15 LM: opedzlowal ich Maribor

      Masz chlopie ogromny bol dupy.

    • Ból dupy frustratów nawet większy bo Legia wygrała, ale wy macie kurewsko smutne życia.
      Pojechali wymęczyli 1-0 i dobrze niech tak meczą aż do 4 rundy i nikt normalny nie będzie miec pretensji bo kasa się zgadzać będzie.

    • ja sie pytam, czemu moderacja nie banuje takich cwelów* jak cerll, który wchodzi tylko i wyzywa ludzi? I nie chodzi mi tylko o niego. Kazdy chuj* powinien dostać bana.
      Jak kurwo* nie potrafisz rozmawiać, to wypierdalaj* do obory tłuku.

      *komentarz zniżony do poziomu tych, o których piszę.

    • Jest dobrze, jest jak być powinno – Legia budzi emocje. Dobre i złe, ma się rozumieć. Mundial – święto światowej piłki zmierza ku końcowi i cóż nam tu pozostanie?
      Legia, Legia i jeszcze raz Legia oraz jakieś tam artefakty rodzimego futbolu, które tak naprawdę niewiele kogokolwiek poza koneserami podziemnych pomarańczy czy innych troglodytów spod białoruskiej granicy obchodzą. To nie moja konfabulacja, to liczba komentarzy, to liczba odniesień do obecnego mistrza Polski.
      Legia to specyficzny klub, a niechęć (nienawiść granicząca z obłędem) do niej to nader specyficzne zjawisko.
      Legia wygra – jazgot, że Legia „kurwa” i „szmata” i chuja w ogóle gra.
      Legia zremisuje – jak wyżej.
      Legia przegra – bez różnicy.
      Legia pierdolonym kmiotom spać po prostu nie daje, a może nawet i żyć.
      Nic dziwnego, skoro to zwykły „kurwiszon” i założyło ją NKWD.
      NKWD w 1916 roku?
      A co za różnica!
      To „legła” i to się tylko liczy.
      Wszystkim matołom i temu jobanemu debilowi, który w awatarku ma „trumnę” Legia sprawi jeszcze niejedną „frajdę”, bowiem w tym sezonie z pewnością jakieś mecze wygra, jakieś zremisuje a i porażka też jej się pewnie przytrafi. I jeden z drugim bęcwał będzie walił w klawisze i pluł na Legię, bo (z reguły) jego własny ukochany klub nie jest wart nawet byle splunięcia.
      A Kuchy to Kuchy i nie ma takiego drugiego.

    • Dobrze że Wisła nie grała w Lidze Mistrzów. Kolega zapomniał że Wisła grając tylko w Lidze Europy traciła 3 bramki z Odense czy po 4 bramki z Twente czy Fulham.

    • .

    • a ty tylko o posuwaniu… idź do swoich kumpli, przebierz się za majstra – wszyscy będą chcieli cię zdobyć

    • Raczej nie takich jak ja, do glowy by mi nie przyszło, ze mistrz Polski moze stracic punkty z takimi ogórkami.

    • 14 debil
      Jak zwykle bredzisz. Leki wziąłeś, czy wziąłeś ich za dużo?
      Eliminacje do LM łatwiejsze niż do LE
      Buhahahahahahahahahahaha
      Jedna runda mniej, rozstawienie we wszystkich rundach. Jasne łatwiej.
      Zresztą po co ja dyskutuję ze spierdoliną umysłową która twierdzi że po zdobyciu mistrzostwa Polski celem dla jego klubu jest dostanie się do LE, a nie LM.
      Jestem pewien że wszyscy normalni kibice pracownicy klubu i sztab szkoleniowy mają odmienne zdanie.

      • Mistrz Polski, żeby dostać się do LE, musi wygrać trzy dwumecze. W tym roku Legia jest rozstawiona w tych trzech rundach, a nawet gdyby nie była, to najtrudniejszymi rywalami byłyby Salzburg, Ludogorec i Celtic. Nawet jak przegra któryś z pierwszych trzech dwumeczów, spada do ścieżki eliminacji LE dla mistrzów, gdzie ma kolejną szansę a przeciwnicy są ci sami.
        Pozostałe polskie drużyny żeby wejść do LE muszą przejść cztery (w przypadku zdobywcy Pucharu/wicemistrza trzy) rundy. Gdyby tam Legia grała w tym roku, to by też była prawdopodobnie rozstawiona we wszystkich, ale w ostatniej jest na granicy i tam się może to jeszcze zmienić. Nawet przy rozstawieniu w ostatniej rundzie można trafić na Lipsk, Burnley, Atalantę czy Bordeuax. Bez rozstawienia nawet szkoda czasu porównywać z LM, już w drugiej rundzie można trafić na wyżej wymienione plus Sevillę czy Besiktas.
        OCZYWIŚCIE, ŻE ŁATWIEJ DO LE AWANSOWAĆ BĘDĄC MISTRZEM. KAŻDY KTO TWIERDZI INACZEJ JEST IGNORANTEM, KTÓRY PIERWSZY RAZ ŚLEDZI PUCHARY EUROPEJSKIE. Po to właśnie wygrywa się ligę, żeby było łatwiej grać na jesieni w pucharach. Dodatkowo można awansować do LM, ale wtedy trzeba przejść cztery rundy, i w ostatniej może być jeszcze PSV. Dlatego Legia gra przede wszystkim o LE, a jak się uda LM, to będzie dobrze.
        A twoja wypowiedź pokazuje, że dobrze cię wczoraj rozszyfrowałem, i od różnych jobów nokautujących krawczyka zrzucających werbalne gówno na Legię i jej kibiców w ramach popierdolonego hobby różnisz się tym, że jakieś zwoje mózgowe tam masz i się wysłowić potrafisz, ale jak przyjdzie co do czego, to widać, kim jesteś. Więc od teraz na zaczepki będę odpowiadał krótkim spierdalaj. Jeżeli oczywiście nie zleję cię całkowicie.

        • Bredzisz.
          Legia byłaby rozstawiona w eliminacjach LE, gdyby w nich grała w ścieżce niemistrzowskiej we wszystkich 4 rundach.
          Twoja wypowiedź świadczy przede wszystkim o tym że nie masz pojęcia czy Legia jest rozstawiona czy nie.
          I porównujesz ze sobą rzeczy nieporównywalne, czyli eliminacje dla mistrzów i nie mistrzów.
          Legia gra przede wszystkim o LM, a jak się nie uda to LE i wtedy też będzie dobrze, i taki jest cel drużyny. Co zresztą potwierdza trener
          „http://sport.dziennik.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/artykuly/577614,dean-klafuric-legia-liga-mistrzow-cork-city.html”

          Twoja wypowiedź świadczy o tym że niczego nie zrozumiałeś co najwyżej. Wielu jest tutaj kibiców Legii z którymi normalnie dyskutuje. Bo normalnie piszą o swoim klubie, bez jakijkolwiek napinki i bez „zionięcia miłosierdziem” do wszystkiego do okoła
          KIBICÓW. A nie mentalnych spierdolin, i zaczadzonych racą wynurzających się z rynsztoka.

          Uprzedzę Cię więc z góry i napiszę Spierdalaj. I nie wchodź ze mną w żadne dyskusję bo nie masz w nich żadnych argumentów. A na kolejnego klona 14 debila 13 mistrza czy innego niedojeba nie mam już ochoty.

  • Jasne, świetnie byłoby, gdyby o sile polskich klubów stanowili młodzi Polacy, oczywiście najlepiej wychowankowie. Jest to piękny obrazek, ale: po pierwsze rzadko widziany, pewnie zbyt rzadko, po drugie trzeba też p[…]

  • W przedsezonowym raporcie zajęliśmy się ekipami, które będą reprezentować polski futbol na europejskich arenach. Gośćmi Wojciecha Pieli i Samuela Szczygielskiego byli trenerzy Ireneusz Mamrot (Jagiellonia Białysto[…]

  • Polską piłkę toczy wiele chorób, ale naturalnie nie będę ich teraz wszystkich wymieniał, bo gdybym zaczął, mógłbym nie zdążyć z kupnem choinki na Boże Narodzenie. Lecz jeden konkretny problem już chcę wskazać, a[…]

    • Pierdolisz jak zwykle.

    • Dokładnie Wojti, takie primadonny się zrobiły
      Sztuczne usmieszki na ŁNP, PRowcy prowadzący profile społecznościowe, internetowy świat kształtujący ich na ideały a tu się okazuje, że jeszcze trzeba prosto piłkę kopnąć, to już ich przerasta
      Patrzę na Lewandowskiego i strzelam, że piłka mu się znudziła jakieś 3 lata temu, teraz to jest biznesmen-sportowiec

    • Wojtek bez urazy, mam nadzieję, że masz dystans – dla mnie jesteś idealnym przykładem lamusa, który miał talent (jeden – do kopania w piłkę) i dał dupy na całej linii! Jeszcze jako młodziak zagrałeś dobry turniej w Barcelonie, ale okazało się, że to max twoich możliwości. Jesteś ostatnią osobą, która powinna pouczać Lewandowskiego – twoje „dokonania” w kadrze w porównaniu z tym co zrobił Lewy są tak żałosne, tak mizerne, że aż szkoda pisać. No ale piszę, bo zakładam, że to czytasz i nie jesteś pizdeczką, weźmiesz wszystko na swoją spasioną klatę i bebzon. Nawet twoje zdjęcie na samej górze jest jak wzór z Sevres Janusza, który zamawia kolejkę i wieczór skończy jak Krychowiak na plaży, tylko to nie będzie plaża, a jakaś melina i to nie będzie palec Celii Juanat…

      • Zagrał dobry turniej w Barcelonie i przywiózł srebrny medal . Jak na tamte czasy i stan Polskiej pilki kopanej wynik kosmiczny .
        Jak lewandowski przywiezie z jakiejs imprezy medal , moze byc nawet brazowy , to pogadamy. A porownywamie pilkarzy , ktorzy grali w innych epokach , jest tak słabe jak wypominanie komuś spasionej klaty.
        Może i ma spasioną klate , ale chcialbym zobaczyc w Polskiej kadrze pilkarza , ktory tak jak Kowal nabieral frajerow na swoj zwód i walil do przodu.
        Napastnicy bez kiwki i odwagi do dryblingu , to jest obraz nedzy i rozpaczy w reprezentacji.

        • Tu nawet nie konkretnie o Kowalczyka chodzi, ale o wyśmiewanie dawnych czasów i wydarzeń zwyczajowym „kurła kiedyś to było!”.
          Właśnie było, piłkarze zajmowali 3 miejsca na świecie i regularnie grali w turniejach o MŚ (1974-86) – sam tego nie pamiętam bo urodziłem się już po tym. Ale umiem docenić na podstawie przekazów, że wtedy się dało.
          Ale nie było wszelkich portali społecznościowych, gdzie można uprawiać lanserkę, nie było takiej kasy obracającej się wokół piłkarskich chłystków w wieku 17-20 lat. Grano w piłkę i na tym się koncentrowano.
          Dlatego nie ma co porównywać. Inna piłka była kiedyś, inna dzisiaj. Ale lekceważącego podejścia bez ambicji wybaczyć się nie da. I to na jakimkolwiek poziomie rozgrywkowym.

          • akuratKowalczyk to jeszce w latach 74-86 w kadrze nie grał. On sam w kadrze strzelił 11 bramek, z czego 8 w towarzyskich, a w eliminacjach do MŚ wygrali 3 mecze – w tym 2 z San Marino (w Polsce, po heroicznym boju, udało się wyciągnąć 1:0 po golu strzelonym ręką). I on będzie się wypowiadał o poziomie obecnej kadry? Jeśli ci teraz są ciency, to za jego czasów nie byli nawet przystawka do ogórków.

            nie lepiej było w eliminacjach euro 96 – na wyjeździe nie wygrali ani razu, w tym z Azerbejdżanem, dla którego był to jedyny punkt w tamtych eliminacjach.

            • Pamiętam to dokładnie. Dlatego tak absurdalnie brzmią te recenzje piłkarzy w wykonaniu Kowalczyka, który w dorosłej kadrze nie osiągnął absolutnie nic. A kompromitowanie się z reprezentacją nie następowało na wielkiej imprezie, tylko praktycznie w każdym meczu eliminacyjnym. I ten remis z Azerbejdżanem, dramat…

            • A pamiętasz te eliminacje( euro 96) , czy piszesz na podstawie wikipedii?
              Bo po tym co piszesz to chyba nie za bardzo. Graliśmy wtedy cholernie nierówno, mimo iż mieliśmy całkiem niezłych piłkarzy. I chętnie zobaczyłbym w reprze piłkarzy o takim nastawieniu mentalnym jak Nowak czy Kosecki, a nie wiecznie obsranych przed przejęciem ciężaru gry wymuskanych chłopców.
              Znajdź sobie na Youtube któryś z meczów z Francją, przegrany z Rumunią w Bukareszcie, czy nawet towarzyski z Brazylią, a może zrozumiesz co mam na myśli.

              • to, że graliśmy nierówno to zaleta, czy wada tamtej kadry, bo opisujesz to jako coś super, że graliśmy chujowo z ogórkami i mieliśmy heroiczne „zwycięskie remisy” co nic nie dały.

                stary, ci goście pokonali San Marino 1:0 po bramce ręką. to przypadkowa zbieranina gości z 2 ligii powinna ich ograć wyżej. Ale tak to wygląda jak się na mecz wchodzi na cięzkim kacu. Ten kac to pewnie Twoim zdaniem odpowiednie nastawienie mentalne?

              • ogladalem te eliminacje i wszystkie w latach 90-tych . grali ch…o . Wole obecnych. A pilka na io nikogo nie obchodzi.

            • Dlatego kolego nie mówię o nim konkretnie:) Tylko nakreslam problem jaki jest- braku szacunku do jakichkolwiek sukcesów z lat których naocznie nie pamiętamy.

              • sukcesów z lat 74-82 nikt nie wyśmiewa (aczkolwiek panowie stażyści na weszło robili podśmiechujki z zaledwie drugiego miejsca węgier, nabijajac się, że ktoś nazywa tamtą kadrę złotą). Kowalczyk jednak sukcesów nie miał żadnych i w kadrze i w klubie, co nie rzeszkadza mu jechac po innych jakby sam był minimum Maradoną. No to ludzie w komentarzachgo krytykują i słusznie. Zwłaszcza, że cała jego krytyka sprowadza się do obrażania wszystkich dookoła, bez żadnej merytoryki. Ot typowe wynurzenia frustrata, któremu się nie powiodło i szczeka zza płotu na każdego, kto osiągnął więcej.

        • Ty serio chcesz porównywać Kowalczyka z Lewandowskim? Dawno tak pociesznego absurdu nie czytałem.

      • Aha. Czyli dziennikarze, którzy grali w piłkę tylko na wuefie mogą krytykować, zwykli ludzie też, ale Kowalczyk nie może, mimo, że jednak zawodowo futbol uprawiał. Ty, który jak mniemam zawodowo w ogóle nie grałeś, masz prawo krytykować Kowalczyka, mimo że nie osiągnąłeś w tej dziedzinie nawet promila z tego co rzeczony Kowalczyk. I teraz wielka prośba: weź no kurwa podaj konstrukcję logiczną, która umożliwiła Ci napisanie tego debilnego komentarza. Dziękuję.

        • Po pierwsze: napisałem, bo mogę. Po drugie: Kowalczyk krytykuje, krytykują Kowalczyka. Po trzecie: Dzisiejszy felieton o „obrażalskich panienkach” wręcz zachęcał do riposty. Czy to wystarczająca konstrukcja logiczna? P.S. Z tego względu, że W.K. krytykuje R.L., w oczywisty sposób wystawia się na ostrzał, bo sam był piłkarzem… Przy Lewym – marnym piłkarzem.

          • eneene5, Kowal miał gówniane felietony, wystarczy przeszukać początki na Weszło. Ale na MŚ błyszczy. Nie wiem czemu się czepiasz o „obrażalskie panienki”. Nie rzuca jobami więc w punkt. ŁNP jest z definicji ułagodzone i nie dziwię się, że trudno było kręcić po koncertowym daniu d..y przez kadrę.

          • @eneene5: Więc uważasz, że krytykować RL mogą tylko ci z polskich piłkarzy, którzy osiągnęli od niego więcej? Np. Lato bo był królem strzelców MŚ. Ale jakby Kowalczyk na krytykę LAty powiedział: „zgadzam się z panem Grzegorzem” to już nie ma do tego prawa bo osiągnął mniej?
            W krytyce nie chodzi o to kto ją wypowiada tylko o to czy jest celna czy chybiona. I z tym możesz polemizować, a nie z tym, że to akurat taka czy inna osoba ma czelność coś zarzucać RL. Gdyby na celną krytykę zdobyła się p. Marysia, sprzątaczka z Biedronki, to trzeba jej przyznać rację a nie wysuwać argumenty na obronę krytykowanego, że nigdy nie kopnęła piłki. To po pierwsze.
            Po drugie: nie zauważyłeś chyba, że krytyka nie odnosi się do umiejętności piłkarskich (że porównujesz je do umiejętności i osiągnięć Kowala) tylko do cech charakteru, osobowości. Podobnie jak z krytyką Neymara – nikt mu nie zarzuca że jest słabym piłkarzem tylko to, że jest boiskowym błaznem. I właśnie na tą, słabą osobowość, na pizdeczkowatość RL i reszty, zwraca uwagę Kowal. A co by o nim nie myśleć, gdybyś znowu chciał ich porównywać, tego akurat Kowalowi zarzucić nie można.

          • Ty możesz a dlaczego Kowal nie może?

      • Ale w dalszym ciągu Kowalczyk zdobył o jeden reprezentacyjny medal więcej niż Lewandowski. A w tej Hiszpanii, co niby olimpiadę każdy ma w pompie, wtedy grali Kiko, Amavisca, Luis Enrique, Abelardo czy Guardiola. To, że teraz olimpijski futbol to kpina nie oznacza, że wtedy tak było.

        • wtedy tez io to bylakpina. Jakos to srebro nie bylo przepustka do wielkich klubow, a trener ktory zdobyl srebro trafil do arabow gdzie nawet nnie prowadzil druzyny narodowej tylko olimpijska

      • Nie ogarniam tego komentarza, piszesz, że Kowal miał talent, ale jego max to było srebro w Barcelonie i o to masz do niego pretensje, nazywając go przy tym lamusem?
        A jak już porównujemy piłkarzy z różnych epok, to ówczesny Kowal to byłby gwiazdą reprezentacji, miał pecha, że urodził się za wcześnie.

        • Kowalczyk w Barcelonie miał 20 lat i całą karierę przed sobą. Mógł być jak Stoiczkow czy jak dzisiaj Lewandowski. Nie osiągnął nic, rozmawiając swój talent na drobne. Głównie przez niesportowy tryb życia. Dlatego dziś musi bardzo wstrzemięźliwie krytykować tych, którzy poświęceniem i ciężką pracą osiągnęli tak wiele. I już dajcie spokój z tą „Barceloną”. Puchar pocieszenia dla kibiców – odalibyśmy wtedy całą tą olimpiadę za jeden awans na mistrzostwa. Ale tego Kowal et consortes nie potrafili zapewnić. A ekipa Nawałki 2 razy z rzędu.

          • Mógł być jak Stoiczkow, ale wg Ciebie, sam Kowal przecież stwierdził, że zabrakło umiejętności. Łatwo napisać „mógł zrobić więcej”, „przepił karierę” itp. Zawsze mam ochotę zapytać, taką osobę – znasz go osobiście, piłeś z nim?
            Co do krytyki piłkarz, to uważam, że każdy ma do niej prawo, jeżeli jest uzasadniona. Te wszystkie teksty „a gdzie ty grałeś, co osiągnąłeś, żeby krytykować” są strasznie słabe. Ktoś zagrał słabo, to trzeba pisać, że zagrał słabo, może w następnym meczu da powody do pochwał, to ktoś o nim napisze pozytywny komentarz.

            • Przecież sam o tym pisał, w swojej „książce” – ile wychlał, jak rzygał przed meczem, w trakcie i po meczu, bo był najebany, jak jechał na mecz taksówką i wyjebał iks browarów. Przeczytaj, to nie będziesz musiał zadawać tak głupich pytań tj. skąd wie że Kowalczyk przechlał karierę.

              • Jak już piszesz o książce, to zacytuję jej fragment, bo w przeciwieństwie do ciebie ją przeczytałem. „Alkohol? Nie. Alkohol był tylko wtedy, gdy grałem w polskiej lidze, bo taka to była liga. I byłem wtedy najlepszy w kraju. W Hiszpanii w ogóle nie piłem, zajmowałem się tylko piłką i nic wielkiego z tego nie wyniknęło. Na pewno argument ‚bo piłeś!’ nie ma sensu. Opisałem tu wiele imprez, bo były ciekawe, w przeciwieństwie do treningów…”.
                Tak że daruj sobie teksty o głupich pytaniach.

                • Tak? „Do warszawy wracałem autokarem z kierownictwem i sprzętem. Kadra rozdzieliła się już na stadionie, bo każdy chciał wykorzystać okazję i odwiedzić rodzinę. Kupowałem więc piwo na samotną, długą podróż i można było ruszać. Ile tego piwa? Z Katowic do Warszawy jest trzysta kilometrów, więc jeśli nie ma korków, sześć buteleczek powinno wystarczyć”
                  Sezon 1995 Mecz Polska – Izrael – Kowalczyk od roku jest piłkarzem Betisu. Jak już czytasz książkę, to postaraj się weryfikować fakty i czytać ze zrozumieniem, wtedy unikniesz wątpliwości skąd ludzie wiedzą (bez konieczności chlania z Kowalczykiem) aby wiedzieć, że przechlał karierę.
                  PS Ponownie apeluję abyś nie zadawał głupich pytań.

                  • No i nie skłamał, bo trasa Katowice – Wwa nie leży w Hiszpanii :) Postaraj się bardziej.
                    Kurwa, „ludzie wiedzą”…Piszesz o sobie? Przecież bazujesz na „książce”, jak to sam ująłeś w cudzysłów, to jest dla ciebie ta kopalnia argumentów?
                    Nasi pro zawodowcy dostali pozwolenie na 3 piwa na zgrupowaniu (załóżmy, że nic więcej nie było, że niektórzy rzygają po takiej ilości), a Kowal przyjął 6, to już spierdolił sobie karierę i jest alkoholikiem. A niech sobie nim będzie, jego sprawa, nie przeżywaj tak jego życia, kariery piłkarskiej niejeden mu zazdrości (ty na pewno nie).

                    • Znowu mieszasz fakty i probujesz udowodnic, ze swoim glupim pytaniem, cos udowodniles. Ewidentnie masz kłopot z rozumowaniem. To ze pisze ze Kowalczyk przechlal kariere, wie kazdy chyba tylko oprocz ciebie i Kowalczyka. No bo jesli przyjmowanie 6 piw po meczu, nie swiadczy o zaawansowanym alkoholizmie (no chyba ze wg ciebie nie) to jest kwestia rozumienia czym jest alkoholizm. Pytasz skad ludzie wiedza ze przechlal kariere? No wlasnie z takich historii. Widzisz tak jak wspomnialem, kazdy z takich historii, ksiazek, opowiesci rozumie ze kowal jest alkoholikiem i wolał pi niż powaznie grac w pilkę. Wg ciebie niezbednym dowodem aby potwierdzic te teze jest trzymanie Kowalczyka za reke i picie razem z nim przez cały jego pobyt w Hiszpanii :)

                      • Jakie mieszanie faktów? Jakie głupie pytania? Co do kłopotów z rozumowaniem, to mam o tobie dokładnie takie samo zdanie.
                        Powtórzę, wszystko mi jedno, co Kowal robił/robi ze swoim życiem. Nie jestem jego adwokatem ani niańką, czasem go lubię, czasem mnie wkurwia.
                        Tylko nie rozumiem takich ludzi jak ty, którzy przeczytali książkę, w której są oczywiście teksty o alkoholu, ale ty już wiesz: Kowal pił (raz 6 piw – alkoholik, czyli 0,5l czystej na dwóch to alkoholizm, ok, to ja się załapię, nie jestem hipokrytą, zdarzało się i więcej), w książce wspomniał o tym niech będzie 10 razy (alkoholik do kwadratu).
                        I to mają być te argumenty, żeby kogoś, kogo się może na oczy nie widziało, od razu zaszufladkować i wydawać osądy? Przez chwilę nie pomyślałeś, że kogoś możesz tym obrazić, skrzywdzić?
                        Weź się człowieku skup na własnym, krystalicznie czystym, życiu.

            • wg mnie Kowal miał umiejętności większe, niż Lewandowski. Dlatego mam mu za złe, że nic w karierze nie osiągnął. Najłatwiej teraz mu opowiadać, że „umiejętności zabrakło” właśnie po to, by mógł bezkarnie atakować obecną reprę. Jego bajanie, że „pił tylko w Legii, a w Hiszpanii już nie” obraża moją inteligencję, bo sugerowałoby, że po burzliwej młodości dojrzał i okazał się po prostu słaby. Tymczasem jako osiemnastolatek robił w konia defensywy Sampdorii (tak, jakby dzisiaj, powiedzmy Chelsea) i Manchesteru United (MU cały czas tak samo na topie), a potem wylądował jako „gwiazda” ligi cypryjskiej. Walka z burzliwą młodością to Grosik a nie Kowal. To Peszkin lepiej się od niego prowadzi.

        • robicie gównoburze bo piłkarze wypili 3 piwa w dzień wolny na zgrupowaniu (za pozwoleniem trenera) w promujecie pijaka, który przepił swoją karierę ?

        • to czemu nie byl gwiazda w czasach gdy ch..a gralismy i nie kompromitowalismy sie na wielkich imprezach tylko w eliminacjach do nich

      • no jesli koledze imponuje palec w dupie…. to szacun…. i tylko zadam pytanie… czym rozni sie kurwa palec jakies celebrytki od palca kolegi z pracyw dupie? wiem, wiem… kolega jest obywatelem europy…. jebany leming bez jakichkolwiek zasad….

      • To jest jeden z najgłupszych argumentów, którym niestety bardzo duża część komentujących w internecie się posługuje. „Bo Ty tyle nie osiągnąłeś to złego słowa powiedzieć nie możesz”… Idąc tym tokiem rozumowania, Messiego i Ronaldo nie może nikt skrytykować, bo obecnie są najlepszymi piłkarzami swojej epoki i nikt nie osiągnął tyle co oni. To jest bezsens. Jako naród mamy prawo skrytykować piłkarzy, którzy nas reprezentują, a w szczególności jeżeli poziom tego reprezentowania był taki jak widzieliśmy. I nie chodzi tu już nawet o samą grę w piłkę, a brak widocznej w ich grze ambicji i zaangażowania. Myślę, że wszyscy widzieli jak grał Iran czy inne reprezentacje na tle tych wielkich. Odpadli, ale nikt im złego słowa nie powie, bo zrobili to z podniesioną głową. A niestety jak Pan Kowalczyk napisał liderzy tej reprezentacji robią tylko dobrą minę do złej gry, a w razie niemiłych słów strzelają focha zamiast zwyczajnie uderzyć się w pierś.

    • Myślę, że za bardzo skupiamy się na tych widocznych marketingowych aspektach. Na materiale z Łączy Nas Piłka, ciężko byłoby oczekiwać, że zobaczymy złe rzeczy. To w końcu marketing.

      Ale nie da się ukryć, że polscy piłkarze mają problem z mentalnością. To jest zaskakujące, że tak jest ale to nie tylko dotyczy kadry.

      Polscy piłkarze w Ekstraklasie grający przeciw trenerowi, bo się obrazili. Pamiętacie zawodników Wisły Kraków, którzy się przewracali ze zmęczenia po treningach Dana Petrescu? I co trener poleciał panienki zadowolone. Wisła zaś nigdy nie awansowała do LM, a Petrescu rok później już tak. Z dużo gorszym zespołem.
      Ale to też nie jest tylko to pokolenie. Sam autorze wpisujesz się w stereotyp polskiego piłkarza. I tutaj chociaż to nowe pokolenie jest bardziej sumienne niż to z lat 90tych. Bardziej skupione na pracy nad sobą, a nie na balandze. Ale też niestety nie tak jak powinien piłkarz.
      Ale mentalnie? To tak jakby w Polsce piłkarzem zostawał największy leser i konformista w roczniku. A później lamerskie ciuchy, lala u boku, porsche i lansik. Tak przez 3-4 lata, bo potem forma siada, kasa się kończy a potem emerytura bez kasy. Vide młody Kosecki.

      Dla mnie najgorsze słowa padły ze strony Lewandowskiego, że samym bieganiem nie wygrywa się meczów. Dobrze, że polskiego nie znają Szwedzi, Rosjanie chyba też nie oglądali, Iranczycy, czy Marokańczycy. Kurde wszyscy na tych mistrzostwach przede wszystkim gryza trawę, tylko nie nasi.

      • To ja już wolę tych mało profesjonalnych piłkarzy pokroju Kowala i Legii w której grał, niż ultra profesjonalnych, obecnych grajków. Ci pierwsi nie pękali, wspomniany Kowal wychodził na Sampdorię czy MU i po prostu strzelał bramki (strach mu nóg nie wiązał). A teraz człowiek się obawia kompromitacji z drużynami z Wysp Owczych czy innej europejskiej potęgi.

        • No tak, Kowalczyk z kolegami z pewnością pięknie graliby na MŚ i ME, gdyby nie to, że nie potrafili się na nie zakwalifikować (w końcu na drodze stały takie potęgi jak Azerbejdżan czy Gruzja). Swoją drogą: zwróciłeś uwagę, że połowa 1. składu obecnej kadry z drużynami z poziomu Sampdorii gra co tydzień?

          • Zauważ, że pisałem o piłce klubowej, to raz, a dwa sprawdź sobie, co znaczyła Sampa w tamtych latach.

            • Mniej więcej tyle samo ile dekadę później Palermo. Co do piłki klubowej, to nie bardzo wiem porównywać: 3 mistrzostwa Niemiec Lewego z mistrzostwem Cypru Kowalczyka? Grę 3 Polaków w jednym finale LM z puchar Portugalii Juskowiaka? Ligę Europy Krychowiaka z mistrzostwem raczkującego MLS Nowaka? Czy chodzi ci o występy polskich drużyn w pucharach w erze, kiedy system rozgrywek jeszcze nie przyczyniał się do takich dysproporcji jak obecnie?

              • Nie bardzo rozumiem porównanie z Palermo, coś mi umknęło, w sezonie 1999/2000 grali w jakimś finale w pucharach i go zdobyli, a rok później mistrza kraju?
                Przecież pisałem o Legii, jako przykład drużyny z Kowalczykiem w składzie, która była bardzo charakterna. Polskiej drużyny, która z Polakami w składzie grała świetną piłkę.
                Jakoś nie kojarzę, żeby Lewy, czy jakikolwiek z naszych reprezentantów, zaistniał w pucharach europejskich z krajową ekipą.

                Dla mnie 1/2 PZP i porażka z MU ma dużo większe znaczenie, niż sukcesy naszych piłkarzy, które wymieniłeś.

                • ja pamiętam jak ogrywali m.in Man City w LE, remisowali z Juve

                • W porównaniu chodziło o takie efemerydowe potęgi. Możesz sobie wstawić w to miejsce Leicester jeżeli tak będzie łatwiej. Albo Piasta Gliwice po odpowiednim przeskalowaniu. Znaczenie może i ma większe, ale nie świadczy o umiejętnościach, ani cechach charakteru piłkarzy z lat minionych i obecnych, tylko o sile poszczególnych klubów, a wręcz całych lig.

                • poza tym teraz nie ma PZP a w tamtych czasach w LM (czy Pucharze Europy to już w ogóle) grało po 1 drużynie z najsilniejszych lig europejskich a nie jak teraz po 4 więc było co najmniej 4 razy łatwiej

    • Gdyby wcześniejsze pokolenia piłkarzy miały dostęp do social media, gdyby istniał Fakt, SE, Weszło, przypuszczam, że jeszcze większe trupy wypadały by z szaf, że mentalnie piłkarze się nie zmienili, tylko teraz o tym wiemy szybciej i wiecej.

    • Kiedyś za to polski futbol był zakładnikiem pijaczków i cwaniaków, którzy sprzedawali mecze na potęgę. Już pan Kowalczyk zapomniał, jak to za jego czasów wyglądało?

      • Ale co to ma do krytyki MŚ2018? Pili cały lot po srebrnym medalu w Barcelonie. I wiele karier poszło się m.in. przez to „kochać”. Ale nie zmienia faktu, że RL9 nie poradził sobie z liderowania kadrą. Messi sobie poradził.

        • Jak dla mnie to Messi jest przykładem liderowania aż za bardzo.
          Co do krytyki Mundialu. Oczywiście nic nie ma. Jednak słowa Kowala to krytyka słabego charakteru naszych zawodników, posiadania przez nich nieodpowiednich cech, a w ustach osoby, która przewaliła sobie karierę właśnie przez to, że charakterologicznie nie dojrzała do grania w piłkę, brzmią kuriozalnie. Pokolenie Barcelony92 nie spełniło się, bo głowy nie dały rady. Wielu z nich miało niesamowity talent. Pokolenie Nawałki spartoliło Mundial bo, jak mówi Kowal, to panienki. Za to tamci byli męscy aż za bardzo. Oczywiście nie wszyscy, ale akurat co może o tym powiedzieć Pan Kowalczyk? No bo kto na plus z tamtej ekipy? Juskowiak coś tam pograł, maksa ze swojej kariery wycisnął, moim zdaniem, Koźmińsk, dodałbym jeszcze może Świerczewskiego i chyba tyle.. Albo nie wychylili nosa poza ligę (ok, kilku w niej się wykazywało) albo grali zagranicą, ale w jakich klubach?

          • Dokładnie tak. Pokolenie B92: silne wątroby – słabe głowy.

          • Gino, jeszcze Tomek Wałdoch z tamtej ekipy dobrze sobie radził za granicą, no i „Wuja” Brzęczek jako tako.

          • Jakie ma znaczenie jak to brzmi w czyjchkolwiek ustach? Pisałem już trochę wyżej, liczy się to czy krytyka jest celna czy chybiona, nieważne przez kogo wypowiedziana. Idąc twoim tokiem rozumowania menel i degenerat nie ma prawa krytycznie i CELNIE doradzić czy odradzić jakiegoś ruchu milionerowi. Bo nie i już?

    • Pudrowania rzeczywistości na weszło nie uświadczysz. Czesław 711 potwierdza! Tylko prawda, całą dobę. Co u Bońka, ujawnił na co wydał pieniądze z ministerstwa, tak jak sąd wyrokiem nakazał?

    • Dobry tekst Panie Wojtku, mam podobne odczucia.
      Marketing i PR swoją drogą (w obecnej piłce to niestety już zaszło za daleko i nie ma powrotu), ale często to przeszkadza w normalnym nawet trenowaniu. No chyba że treningi w Arłamowie były tylko i wyłącznie po to żeby ładne ujęcia dla przelukrowanego ŁNP zrobić.
      Prezes Boniek postawił dobry PR i związane z nim „ocieplanie wizerunku” na piedestale, zapominając o rzetelnej pracy u podstaw, związanej ze stricte sportowym podejściem do prezesury. Stąd te nudne do bólu konferencje Nawałki, unikanie niewygodnych pytań, chwalenie się dotychczasowymi dokonaniami na każdym kroku, włazidupstwo (upss, sorry Krychowiak – przyp.) dziennikarzy w stosunku do trenerów czy zawodników. Jak oni potem mają być przygotowani na jakąkolwiek rzeczową i merytoryczną krytykę, skoro zagłaskano ich na śmierć?!

    • 1) „Nie jest więc też tajemnicą, że Lewandowskiemu średnio po drodze z Weszło, bo tutaj pudrowania rzeczywistości nie uświadczy”. Weszło… nie pudruje… rzeczywistości… Tak czy inaczej: więc Lewy odmówił Weszło wywiadu i o to teraz macie ból części ciała z artykułu o Krychowiaku? I kto tu teraz jest obrażalską panienką?

      2) „Peszko w ogóle nie rozumie niczego (co łapie się i pod fochowatość, i głupotę)” – no niestety, nie każdy może być takim wulkanem intelektu jak ty Wojciechu! Swoją drogą: gratuluję współpracy z osobą, która pisze za ciebie teksty!

      • 2) Trzeba mieć dużo odwagi, żeby móc w wieku Pana Kowalczyka napisać o kimś, że jest głupi. Chociaż może nie odwagi, raczej: pychy i samouwielbienia. Peszko jest choćby tyle inteligentniejszy, że nie wciągnie się w „polemikę” i nie napisze „a nie, bo to W. Kowalczyk jest głupi” (mam nadzieję, że tego nie zrobi…).

        Kiedyś w weszło pisano cięte artykuły, z sarkazmem, ironią, a teraz to ostrze stępiało i sprowadza się do „a on jest gupi”. Chyba tak po śmierci śp. red. Zarzecznego się zrobiło, to po prostu było inne pokolenie, które umiało jeszcze czytać książki. Twoje zdanie „gratuluję współpracy z osobą, która pisze za ciebie teksty!” trafne, widać, że to pisał jakiś ktoś z aktualnego pokolenia wychowanego w smartfonie.

        • „Dziennikarz: Czytał pan w ogóle jakieś książki kiedykolwiek?
          Wojciech Kowalczyk: Tylko jedną, którą zresztą sam napisałem. No, nawet dwa razy. Czyli dwie. „

      • No bo Weszło jest bardzo potrzebny wywiad z Lewym, niesamowita sprawa. Co ten Lewy by tam powiedział? Że jest profesjonalistą, który każdego dnia daje z siebie wszystko na treningu, dba o dietę i tym podobne pierdoły? Żeś tak pierdolnął bez sensu, byle się tylko przyczepić.

        • No pewnie, myślę że wywiad z Marcinem Cebulą byłby o wiele bardziej prestiżowy i zainteresowałby szersze grono czytelników.

          • Może byłby ciekawszy, bo Marcin Cebula mógłby powiedzieć więcej niż skrępowany umowami Lewandowski. Pewnie nie zauważyłeś, ale na Weszło nie dają wywiadów, które mają być prestiżowe, tylko takie, w których coś można interesującego znależć. Lewandowski to żaden rozmówca.

            • Możesz jechać na wczasy do Tunezji, ale stać cię tylko na weekend w Rowach? Będziesz mówił, że śródziemnomorska kuchnia ci nie odpowiada i wolisz zjeść schabowego. Chciałbyś poderwać fajną dziewczynę, ale w twoim zasięgu jest tylko zdesperowany pasztet? Będziesz wszystkim opowiadał, że ma fajną osobowość. Zazdrościsz innym karier, sam pracujesz w dyskoncie za pół średniej krajowej? Mówisz że praca ci odpowiada, bo poznajesz wielu nowych ludzi. Jesteś właścicielem małej stacji telewizyjnej: puszczasz powtórkę „Czterech pancernych” i „Drużyny A”? Ludzie lubią klasyki, na co im jakieś „Gry o Tron”. Pracujesz w portalu zajmującym się piłką nożną, ale jesteś za krótki na wywiad z najlepszym polskim piłkarzem? Pisz, że przeprowadzasz ciekawe wywiady z nołnejmami, a “This sport is stupid anyway”. EDYTA: tak sobie pomyślałem, że czytelnicy później powstałego Weszło nie mają prawa narzekać, że na MŚ w 2006r na konferencję prasował został oddelegowany kucharz: w końcu Janas z takim Krzynówkiem i tak nie byliby w stanie nic ciekawego powiedzieć.

      • Taaaaaaak. Bez pudrowania rzeczywistości. Najlepszym tego przykładem są wywiady z ulubieńcami portalu. Nie tak dawno była tu rozmowa z Czesławem Michniewiczem. Wyjątkowo ostra…

        • Wszystkie rozmowy muszą być ostre?

          • Oczywiście, że nie, ale:
            1. w jego przypadku aż się prosiło, lecz…
            2. … jest przyjacielem portalu, wręcz lokowanym, niczym produkt, w wielu tekstach.
            3. nie od wczoraj wiadomo, że Lewandowski nigdy nie miał na weszlo lekko, a to głównie z powodu jego byłego menadżera Cezarego Kucharskiego, którego red. Stanowski szczerze nie cierpi i nigdy tego nie krył.

            • Jest przyjacielem Stana, a on mówił nie raz, że w przyjaciół walić nie będzie. Taka jego polityka, ja go rozumiem.

              Co znaczy, że Lewandowski nie miał na Weszło lekko? Jak gra dobrze to go chwalą, jak gra chujowo i zachowuje się żle to go krytykują, po co chrzanić o jakimś Kucharskim.

    • Bez przesady: dwa mistrzostwa olimpijskie, dwa mistrzostwa świata, pięć medali olimpijskich, osiem… a nie zaraz, nie to nie ten Kowalczyk.

    • Nigdy więcej polskich selekcjonerów. Tylko zagraniczny trener, co tego ich mamrotania pod nosem w ogóle nie zrozumie i od razu wyjebie z karczycha takiemu matołowi jak Bednarek czy Kownacki – a powinien przypierdolić takiemu w łeb, tylko musieliby go w ogóle mieć.

      • Jak wiadomo Beenhakker miał dużo większe sukcesy, niż Nawałka.

        • Beenhakker był o conajmniej klasę wyżej od Nawałki, co nie znaczy, że był wystarczająco dobry, bo nie był.
          Nie wyszedł z grupy na Euro, ale tam grało 16 drużyn, nie 24. Połowę składu miał z ekstraklapy, a wygrał eliminacje na pierwszym miejscu. Czasy, gdy polski piłkarz w Europie kojarzył się z bramkarzem.

    • Kumidor wszedł głębiej niż palec dziewczyny Grześka.

    • Człowieku, zaprzeczasz sam sobie.
      Klapa nie wyszła tylko przez słabą formę piłkarzy, a przede wszystkim za sprawą wyborów Nawałki dotyczących taktyki i jej wykonawców, będących właśnie bez formy.
      Inna kwestia, to czas poświęcony na ogrywanie kadry w nowym ustawieniu, zdecydowanie zbyt krótki.

    • Miał pan kilka gównianych felietonów ale ten do nich nie należy. Tak długo jak Weszło nie będzie głaskać kadry, gdy dała d…y, tak długo będzie czytane/liderem. Po meczach MŚ przełączam TV na youtube na Stan Mundialu. I chyba nie tylko ja.

      • Nawet językowo widać, że tym razem chciał się postarać nieco bardziej i przysiadł dłużej nad tekstem. Miałbym tylko uwagę do nieużywania zwrotów, których się nie zna. „Urośli w piórka”.. Obrośli Panie Kowalczyk, obrośli. Niemniej wyrabia się chłopina. Po tym syfie, który pisał wcześniej to przynajmniej da się przeczytać. Z opiniami Kowala zazwyczaj się nie zgadzam, ale nie byłoby o czym rozmawiać, gdyby wszyscy ze wszystkimi się zgadzali.

    • Ja bym się czepił, że książka, którą (zwłaszcza początkujący) autor przeczytał tylko dwa razy, nie może być dobra, gdyby nie to, że stwierdzenie „sam ją napisałem” nie jest do końca prawdziwe (jakoś nie sądzę, że rola Stanowskiego ograniczała się do parzenia Kowalczykowi herbaty).

    • Jeśli medale U16 czy U17 stawiasz na równi z rozgrywkami olimpijskimi, gdzie grają już w miarę dorośli (U23) piłkarze, to spoko. Kowal i drużyna Wójcika zrobili medal w rozgrywkach, do których później chyba ani razu już nie awansowaliśmy. I ekipa Kowala to ostatni polscy piłkarze z medalami w turnieju, w którym grają faceci a nie dzieci. A to, że nasi (i nie tylko nasi) reprezentanci to pizdusie bez dystansu, to nie jest coś nad czym trzeba dyskutować. Można tylko ubolewać.

    • Jak pan może, panie Kumidorze…

    • A ja akurat piłkarzy trochę rozumiem. Jeżeli ciężko pracujesz, dajesz z siebie wszystko, to chcesz trochę sympatii kibica. Kupujesz ją zwycięskim meczami, potem zaś chcesz, żeby ci trochę zostało, jak się nie powiedzie. Na tym polega „na dobre i na złe „, wspierać zwycięzców każdy janusz potrafi. Jednego nie mogłem wybaczyć- jak piłkarz trwoni swój talent na wódę, kebaby i calonocne biby, a potem na boisku noga ruszyć nie potrafi. W koszulce z orłem. Taki wkurw mnie nawet po 20 latach trzyma. Lewy w 2018 wypada blado, ale i tak jest legendą i za 30 lat swoim dzieciom będzie obecne pokolenie o nim bajki opowiadać.

    • jak niema ciekawych tematow to lepiej nic nie pisac

    • Lewandowski o sobie nie powie że jest słaby w tym momencie, grał słabo itp ale na zespół już mówi że słaby, że nie ma umiejętności. Najlepiej tak powiedzieć, usprawiedliwić się. To Szwecja już ma umiejętności, żeby ze zdecydowanie silniejszymi Meksykiem i Niemcami powalczyć? I zając pierwsze miejsce? Gdzie gracze to liga dunsko-szwedzka i napastnik z trzeciego światA? A gwiazda Bayernu co na to powie? Tak jak przed Danią w Kopenhadze Pan kapitan pięknie zmotywował piłkarzy mówiąc że jesteśmy gorsi. No i byli gorsi, lanie dostali bo nic nie walczyli.
      Mam nadzieję że nowy trener wywali tych maruderów z kadry z Grosickim na czele.Z drugiej strony Grosicki powinien szukać nowego lepszego klubu, wracac tam do Rennes zamiast gnić w prawie 3 lidze angielskiej.. Jak nie znajdzie lepszego klubu to kadra powinna być dla niego zamknięta. Szanujmy się to nie jest Gruzja czy Estonia gdzie mogą grać zawodnicy z 3-ciej ligi angielskiej.. Irlandia Północna itp.. Pie… że chce się wyrwać z Hull pół roku temu, a teraz okazuje się ze mu się podoba gra na tym pastewnym poziomie. Zero ambicji. Po co on odchodził z dobrego przecież Rennes to nie mogę pojąć. To był jego największy błąd w karierze i za to teraz srogo płaci. A następny to Pazdan, co to miało nie być, serie a, czołowe kluby francuskie i dalej gnije w polskiej lidze. Ot polscy kopacze, więcej szumu niż efektu. Ja się nie dziwię tego najazdu na kapitana po tej żenującej jego konferencji.. neich się czasami ugryzie w język. Bo to tez jest powód że Polacy nie wyszli z grupy. Odpaść to można po walce, a dzięki Panu kapitanowi tej walki nie było i to w Danii w Kopenhadze jak i Senegalem czy Kolumbią. Gdyby była walka to kto wie czy to nie oni grali by tam z Belgią czy Anglią w 1/8. na papierze przy waleczności spokojnie szczególnie Anglicy do przejścia. Ale nie z tym kapitanem.. Z resztą z Belgią, Japonia powalczyła i gdyby nie fuksiarska akcja pod koniec meczu to mogła by byc dogrywka i różnie. Więc niech Pan kapitan nie pier… o słabości o braku umiejętności bo jest śmieszny.

      • Ciekawa ta liga duńsko-szwedzka, w której gra m. in.: ManU, Swansea, Bologna, RB Lipsk, Celtic Glasgow. Więc niech „pan” kibicu nie pier… o drużynach i ligach, bo jest śmieszny :p.

        • A co mnie to obchodzi do cholery??? U nas tez graja w Napoli, Bayernie Monaco czy Juventusie, i co z tego wynika??? Nic. Kluby nie graja, nazwiska nie graja. I powiem wiecej klasa Lewandowskiego jest mocno przesadzona,a tak naprawde Zuzola czy Dzeko bija go umiejetnosciami walecznoscią i klasą. A do Cavaniego, Suareza, Mandzikica czy Mbappe nie ma on wstępu. Juz wolałem Żurawskiego czy Smolarka ktorzy tez jak widac wcale nie byli gorsi od przereklamowanego Lewandowskiego. Sadze że z Żurawskim w ataku teraz osiągnelibyśmy więcej. Lewandowski poza marudzeniem na kolegów nic nie pomaga tej reprezentacji..

          • I powiem wiecej jakbym jako trener miał do mozliwosci wyboru pomiedzy Lewandowskim czy Żurawskim to postawiłbym na Żurawskiego, tak własnie na Żurawskiego bo ten walczył do konca przynajmniej i nie miał wcale gorszych umiejetności!

          • Nawet nie umiesz odwrócić kota ogonem choć bardzo się starasz. Sam wyciagnąłeś absurdalne teorie na temat ligi w której grają Szwedzi, a teraz piszesz, że masz to tam, gdzie Grzesiu palec swojej laski. I powiem więcej trenerem to sobie możesz zostać ale co najwyżej w CM, tylko w edycji 2002 gdzie jeszcze jest Żurawski.

            • Tak to stawiaj dalej na pana kapitana ktory dobry jest w reklamowaniu szamponu (ze jeszcze nie zdjeli tej reklamy po zenujacym wystpie to sie dziwie) i dalej go wywyzszaj!!!! A co stawialbys dalej na Lewandowskiego??? Ktory pokazuje ze ma gdzies kadre??? Fakty sa takie Zurawski czy Smolarek na mistrzostwach na pewno dalby wiecej od Lewandowskiego!!! Temu sodowa do glowy uderzyla od Kopenhagi bo i w lidze mistrzow nic nie pokazywal, wielka gwiazda ktora nie moze ograc Senegalu czy chocby powalczyc z Kolumbia sie znalazla!!!!!!! A co Ci Szwedzi maja takiego ze sie nimi tak podniecasz??? Kluby co sa to wcale nie sa jakies lepsze od polskich Polaków co graja w nich, Szwedzi nie mieli prawa tak daleko zajsc, wykorzystali slabosci rywala i tyle!!! taka prawda, Meksyk mial zly dzien i Szwajcaria pozniej, Szwecja to powiem wiecej poziom nawet gorszy obecnie od Islandii!!!!!

              • Zacytuję twoje zdanie które totalnie cię dyskredytuje: „wielka gwiazda ktora nie moze ograc Senegalu” czy ty chłopie rozumiesz na czym polega gra w piłkę nożną? Nie? To ci zaserwuję podstawy zasad:
                „Mecze rozgrywane są na polu gry wyznaczonym w postaci prostokąta o szerokości od 45 do 90 m i długości od 90 do 120 m (przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że boisko nie może być kwadratem, dla meczów międzynarodowych od marca 2008 roku FIFA ustanowiła wymiary boisk 105×68). Dwie krótsze linie nazywają się liniami końcowymi przy czym odcinek między słupkami – linią bramkową, natomiast dwie dłuższe – liniami bocznymi. Po przeciwległych stronach pola gry, na środku linii bramkowych, ustawione są bramki o szerokości między wewnętrznymi krawędziami słupków 7,32 m i wysokości dolnej krawędzi poprzeczki od podłoża 2,44 m. Zawody są rozgrywane piłką, która powinna mieć obwód nie mniejszy niż 68 cm i nie większy niż 70 cm, a jej masa powinna wynosić od 410 do 450 gramów. Przy rozpoczęciu zawodów ciśnienie powietrza we wnętrzu piłki musi wynosić od 0,6 do 1,1 atmosfery.”
                I TERAZ ZDANIE KLUCZ (piszę dużymi literami, bo normalnie może nie dotrzeć do tak tępej pały jak twoja): „PEŁNY SKŁAD DRUŻYNY LICZY 11 ZAWODNIKÓW, W TYM BRAMKARZ”.
                Słownie jedenastu, nie 1vs1, nie 1vs11, tylko 11vs11, ogarniasz, czy nie nadążasz?
                Szwedzi po drodze na mundial wyrzucili za burtę Holendrów i Włochów. Na mistrzostwach zostawili w tyle Niemców, Meksyk, Koreę i Szwajcarię, a ty uważasz, że poziomem są gorsi od Islandii, która nie potrafiła sobie poradzić z Argentyną i Nigerią. A co do twojej teorii, że „Szwedzi nie mieli prawa tak daleko zajsc” mogę powiedzieć tylko tyle, szkoda, że Grecy w 2004 roku nie wiedzieli, że nie mają prawa tak daleko zajść.

      • Ok, robisz kapitanem Glika (jemu ambicji i waleczności nie odmówi nikt), czy naprawdę sądzisz, że pozostałych 10 zacznie grać lepiej?

        • Glik przynajmniej nie pierd… przed meczami ze jestesmy gorsi od wszystkich pomijajac oczywiscie pizzocieli z San Marino czy innej tam Albanii

    • „kojarzysz, kto wygrał na jakichkolwiek igrzyskach od tamtej pory? ” – kojarze że ostatnio wygrała Brazylia z Neymarem w składzie i było z tego powodu dość konkretne HALO.
      W tamtym okresie, gdy polska piłka była w najczarniejszej dupie, medal na igrzyskach to było coś niesamowitego, coś co pozwalało mieć jakieś nadzieje na przyszłość (które niestety okazały się płonne), to było coś jak znalezienie złotego pierścionka w dole pełnym fekaliów.

    • Naprawdę rozczulający jest Wojtek, gdy z taką determinacją krytykuje naszych piłkarzy. Co on sam osiągnął w dorosłej piłce? Dwie bramki z Sampdorią zaraz na początku kariery i dwa mistrzostwa z Legią (w tym jedno zabrane). Na ilu imprezach rangi mistrzowskiej wystąpił (powtarzam w dorosłej piłce, nie młodzieżowej)?
      I jeszcze jedno, Kowala bardzo zbulwersował fakt, że Lewandowski całował się z własną żoną po meczu. Wojtek jak wiadomo wolał po grze dawać buzi butelczynie.

      • Niech się całują, ale u siebie w domu 😉 Kowal też nie walił na murawie :-)

      • A jakie znaczenie ma co Kowal osiągnął? Skup się na tym czy napisał celnie czy nie i z tym dyskutuj. Bo przyjmując twoją logikę strzelasz sobie w stopę ponieważ, przez analogię, nie masz prawa, jak to zrobiłeś wyżej, krytykować Kowala, bo sam osiągnąłeś w piłce mniej niż on.

    • Zobacz skład jakim grała wtedy reprezentacja Hiszpanii, to nie będziesz bredził.

    • Bardzo dobry artykuł… kolejny zresztą. Coraz lepsza technika. I bardzo dobrze że ostro bo jak sie należy to trzeba prawde miedzy oczy .nawet Lewandowskiemu. Daremny sezon bramki nastrzelane głównie outsiderom czy to lidze czy reprezentacji. Prawde obnażyła LM i potem MŚ. Więc lizodupy pzpn morda…

    • Kiedyś polski futbol był zakładnikiem alkoholików, imprezowiczów i leni. Ufff dobrze, że te czasy minęły.

    • Akurat zasady kwalifikacji w piłce noznej do igrzysk są tak porąbane, że trudniej się tam załapać niż na Euro (nawet te bez reformy) czy Mundial

    • Panie Wojtku, ale problemem na tym portalu nie jest ostra krytyka bez wazeliny, bo taka istnieje i dla tego kocham ten portal, ale podwójne standardy w stosunku do niektórych zawodników. Inaczej traktowany jest Robert który w sposób dyplomatyczny bąknął o formie kilku zawodników (używając „my” żeby to powiedzieć), inaczej jest traktowany Glik który w sposób otwarty krytykuje młodzież. Lewandowskiego grillowaliście przez kilka dni, Glika promowaliście jaka kapitana kadry. Messi zagrał tragiczne mistrzostwa, a w przeciwieństwie do Lewego nie jest napastnikiem światy klasowej, tylko piłkarzem galaktycznym. Tymczasem na Stanie Mundialu usłyszałem że właściwie Messi zrobił co mógł, przecież nie ma tam z kim grać w tej Argentynie, przecież on tam musi sobie podawać a potem strzelać. Patrz, zupełnie to samo co Lewandowski na tych mistrzostwach. Prawda jest taka że to co osiągnął Lewy w piłce jest poza zasięgiem innych piłkarzy z kadry, i jeśli zazdrość dupę „kolegom” z tego powodu ściska, to tylko ich problem. Za mistrzostwa nie mają prawa go krytykować, bo wszyscy zagrali takie same gówno. Natomiast zgodzę się z Panem jeśli chodzi o to że polscy piłkarze mają słabą konstytucje psychiczną. Jeśli takim Szwedom, mimo że piłkarsko są ograniczeni, przytrafią się w barażach Włosi, to grają na tyle ile są w stanie. Nasza reprezentacja przegrałaby taki dwumecz jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wychodząc na spotkanie z pełnymi gaciami. Jest tak zawsze odkąd interesuje się świadomie polskim futbolem, czyli od 2002.

    • Panie Wojtku, ale problemem na tym portalu nie jest ostra krytyka bez wazeliny, bo taka istnieje i dlatego kocham ten portal, ale podwójne standardy w stosunku do niektórych zawodników. Inaczej traktowany jest Robert który w sposób dyplomatyczny bąknął o formie kilku zawodników (używając „my” żeby to powiedzieć), inaczej jest traktowany Glik który w sposób otwarty krytykuje młodzież. Lewandowskiego grillowaliście przez kilka dni, Glika promowaliście jaka kapitana kadry. Messi zagrał tragiczne mistrzostwa, a w przeciwieństwie do Lewego nie jest napastnikiem światy klasowej, tylko piłkarzem galaktycznym. Tymczasem na Stanie Mundialu usłyszałem że właściwie Messi zrobił co mógł, przecież nie ma tam z kim grać w tej Argentynie, przecież on tam musi sobie podawać a potem strzelać. Patrz, zupełnie to samo co Lewandowski na tych mistrzostwach. Prawda jest taka że to co osiągnął Lewy w piłce jest poza zasięgiem innych piłkarzy z kadry, i jeśli zazdrość dupę „kolegom” z tego powodu ściska, to tylko ich problem. Za mistrzostwa nie mają prawa go krytykować, bo wszyscy zagrali takie same gówno. Natomiast zgodzę się z Panem jeśli chodzi o to że polscy piłkarze mają słabą konstytucje psychiczną. Jeśli takim Szwedom, mimo że piłkarsko są ograniczeni, przytrafią się w barażach Włosi, to grają na tyle ile są w stanie. Nasza reprezentacja przegrałaby taki dwumecz jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wychodząc na spotkanie z pełnymi gaciami. Jest tak zawsze odkąd interesuje się świadomie polskim futbolem, czyli od 2002.

    • Wojciech Kowalczyk 39 spotkań w kadrze Polski, 11 goli. 8 z nich to mecze towarzyskie czyli o nic. Strzelał w eliminacjach Izraelowi, Holandii i Turcji. Tylko w meczu z Izraelem jego gol dał punkty.

      Ktoś uznał, że Lewy jest gorszy od Kowala bo nie ma medalu IO.

      A ja mówię, że Arek Milik jest już lepszym zawodnikiem od Pana eksperta. 41 występów w kadrze, 12 goli. 4 gole w meczach towarzyskich, 7 bramek w eliminacjach, jedna na Euro 2016. Każdy gol dawał punkty. Owszem kontuzja go przyhamowała, a i Euro nie było rewelacyjne, a w meczu z Senegalem ewidentnie nie był gotowy do gry, ale ma 24 lata i wciąż szansę na powrót do formy sprzed 3 lat.

      Pan Kowalczyk to zero pokory, fajnie być ostrym ale trzeba znać umiar, bo co innego krytykować merytorycznie a co innego być zawsze anty być zawsze chamskim i prostackim. Przez tego Pana najpierw przestałem oglądać Cafe Futbol, a teraz unikam oglądania Stanu Mundialu.

    • Nie zawsze zgadzam się z Kowalem ale tym razem trafił w punkt. Nie można krytykować bo tyle dobrego zrobili. Zrobili ale dawno a oceniamy mundial w Rosji a nie ME 2016. Palec w dupie Krychy, doskonała ilustracja naszych gwiazdek

    • Weźcie w końcu ludzie przestańcie dop…dalać temu Człowiekowi o jego piciu/niepiciu – to było dawno i minęło, a wy cały czas k.wa co tydzień jak zdarta płyta o tym samym – jak stara baba.
      Oddalacie się od sedna całej dyskusji, którą jest stan polskiej piłki nożnej. Akurat W. K. komentarze ma bardzo trafne w tym temacie. Panie Wojciechu – z niecierpliwością czekam na kolejny felieton. PS – nie pamietam kiedy ostatnio napisałem jakiś komentarz w necie :).
      Pozdrawiam Wszystkich i zluzujcie te swoje gumy w końcu.

    • Tak w ogóle Nawałka jest przereklamowany.Trafił na moment ,gdy mieliśmy Lewego ,a reszte zrobili dziennikarze.

    • Palec w dupie a nawet chuj dupa i kamieni kupa ten mundial w wykonaniu gwiazdek PL. A najgorsze że większość dziennikarzy nie ma odwagi wprost powiedzieć co nasi pokazali. Pokazali dupę i środkowy palec kibicom. Można przegrać, odpaść, nie awansować ale trzeba walczyć a co było. Lewy liczył chyba kasę z transferu, Krycha to sami wiecie ( palec w dupie ) a reszta też nie dojechała. Szczęsny elektryczny i popełniający szkolne błędy. Okazuje się że lekiem na całe zło miała być Kownacka i Bednarek, zawodnicy z genem porażki co zresztą pokazali wyraźnie na MŚ.

    • Rudy powiedział że Nawałka to fachowiec i wybitny trener, pseudo dziennikarze i „znafcy” to podchwycili a okazało się że mamy klub wzajemnej adoracji i lizanie się po chujach. Nawet teraz jeszcze mało kto potrafi nazwać rzeczy po imieniu. Kowal często pierdoli głupoty ale akurat teraz z sensem i na temat.

    • Adam Nawałka , jako chłop wychowany w milicyjnym klubie pod bacznym patronatem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej , został tak po prostu zaprogramowany w tamtych czasach – ZERO TOLERANCJI DLA KRYTYKI ! Z każdej strony tylko ochy i achy , no to nie ma co się dziwić że teraz jak dupa zbita to ani on , ani jego podopieczni są w szoku – JAK TAK MOŻNA ? Ale teraz na szczęście sa wolne media takie jak WESZŁO , i każdy pierdzący w fotel kibic może se ponapier… na treneiro i reprezentarejro . Czym skorupka za młodu … i tak dalej .

    • Również przez takich ludzi jak Kowalczyk polska piłka jest gdzie jest.Majac niewątpliwie talent facet wolał balować z koleżkami zamiast coś osiągnąć.Nie liczę tej trzeciorzędnej pod względem piłkarskim imprezy czyli igrzysk.W poważnej piłce w reprezentacji nie osiągnął nic.Teraz z kumplami się mądrzy.Co innego konstruktywna krytyka na którą reprezentacja zasłuży ła a co innego gnojenie piłkarzy.Pan Kowalczyk króluje w tym drugim.No cóż .Żeby przegrać mistrzostwa świata nawet w kiepskim stylu, trzeba najpierw na nie awansować.I on będzie pouczał Lewandowskigo

    • Ja o czymś innym. (L)egio Warszawa, gdzie jesteś? Kibice (L)egii gdzie jesteście? W Waszym Mieście jacyś troglodyci pozwalają sobie na sranie na coś podobno dla was najważniejszego, na pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich. Wcześniej olali i obsmarkali pomnik Państwa Podziemnego pod Sejmem. A Wy NIC…. Mam dla was wielki podziw za oprawy, za pamięć o powstańcach. Ba , zazdroszczę Wam, że tak to pięknie robicie.!!! Ale teraz, to nie wiem, nie macie JAJ!!!!!!
      Wiślak

    • Czego ty Kowal oczekujesz od ŁNP ? Taka ich rola . cukrować , ukrywac brudy .Nie wiem co sie kurwa ich czepiliście.Widocznie teraz dośzliście do wniosku że to wszystko lukrowane aż do porzygania.To wy jesteście buraki że dopiero teraz to dostrzegliście.

    • Widzę, że się użytkownicy pożarli mocno o to kto i kogo może krytykować! 😉
      Nawiasem mówiąc osobiście wolę Lewego od Kwala, bo bardzo dobrze pamiętam osiągi tego drugiego, którego kariera nabrała po IO nabrała takiego rozpędu! Ale TA KIE GO! Że potem jebnął o glebę o 3 sezonach w Betisie… I już się nie podniósł… A Lewemu to jednak troszkę lepiej idzie i już w Dortmundzie osiągnął pułap kosmiczny w porównaniu z Kowalem 😉
      Ale wracając do tematu, to krytykować wolno każdemu oczywiście, to sobie Wojtek jedzie po Lewym i po wszystkich, którzy mu podpadli. A pióro ma wielką moc :)
      I tak sobie myślę, że na IO w Barcelonie Polacy mieli sukces. I to duży, bo była to jutrzenka nadziei na lepsze jutro dla polskiej piłki, a apogeum dla części z tych chłopaków to był awans na MŚ w Korei i Japonii – część z nich liznęła większej piłki, ale żaden (podkreślam! Żaden) nie zaszedł tak wysoko jak Lewy.
      Dlatego spasujcie i się nie ośmieszajcie koledzy wywyższając Kowala nad Lewego…
      Pzdr.

  • Z wyborem niedocenianych piłkarzy ligi zawsze jest problem. Potrzeba wprawnego oka, by dostrzec, że ten gość rzeczywiście robi dużo, tylko że trochę po cichu, a nie jest po prostu za słaby, by zostać zauważony[…]

  • Ależ mamy mundial pełen niespodzianek: z turniejem pożegnali się mistrzowie świata Niemcy, Rosja wyrzuciła za burtę faworyzowaną Hiszpanię, a dziś przyszedł czas na kolejną sensację. Impreza została osierocona pr[…]

    • Kolumbia miała szczęście w losowaniu bo gdyby miała poważnego rywala z pierwszego koszyka, to po wtopie z Japonią, mogłaby pakować manatki.

    • Ja nie wiem wszystkie druzyny byly mocne bez egiptu , panamy czy tunezji wiec wrzuccie na luz kazda druzyna grala dobrze uwazam ze polska najgorzej ale to byly wyrownane druzyny belgia napakowana gwiazdami ledwo uszla z pod topora japonczykom gdyby nie fartowna bramka by nie nadrobili na 99 procent szkoda ze wszyscy poszli do ataku i nadziali sie na kontre wynik 3-0 byl tragiczny i atak polskiej reprezentacji tez szkoda tez tego senegalu coz czas wrocic do starych lat pomalu szkoda kucharczyka mogl cos zmienic szkoda milika szkoda fabianskiego bo pojechal szczesny badz co badz chwalony w juventusie prawda taka ze szczesny jest bramkarzem bo jego ojciec bronil kiedys a moze fabian by pomogl jakos kto wie glik ? Na pewno slabo

      • Weź ogarnij kropki, przecinki, bo taki bełkot wychodzi, że nie da się tego czytać. Co to, kurwa, strumień świadomości po dwóch setkach…

    • Artykuł pod tezę wyciągniętą z tyłka. Najcięższa grupa nie znaczy najsilniejsza. Najcięższa to taka, z której prawdopodobnieństwo wyjscia jest najniższe. De facto w tych mistrostwach znaczy to, że odchylenie siły dwóch drużyn uznanych za słabsze jest najmniejsze (nie jest to absolutna prawda, ale wystarczająco trafna by użyć w tym wywodzie).
      Ciężkość wyjścia z grupy jest metryką relatywną, zależną od stosunku siły innych zespołów w grupie. Możesz mieć taką samą, ciężką do wygrania grupę jeśli siła poszczególnych zespołów wynosić będzie (1,1,1,1) jak i (4,4,4,4). W pierwszym wypadku, gupa będzia słaba i ciężka, w drugim przypadku grupa będzie mocniejsza i równie ciężka.
      Lewy powiedział sporo głupot w ciągu ostatnich dwóch tygodni ale to nie jest jedna z nich. Tutaj intelektualnym kunsztem najwyraźniej przeskoczył klasycznie wykształconych redaktorów.

      W tym wypadku, beznadzieja wyników osiągniętych przez zespoły z grupy H sugeruje, że wszystkie były podobnie słabe. Znaczy to, wracając do powyższych przykładów, że grupa była słaba i ciężka.

      • Dokładnie tak.
        Weź słowa Lewandowskiego, przyczep się czegoś, zrób click-baita, a potem jeszcze z niewinną miną napisz artykuł o click-baitach.

      • No i wszystko OK – tylko jak można jechać na mistrzostwa z założeniem, że już wyjście z takiej grupy ma być problemem, jeśli jest się 40-milionowym krajem w środku Europy? Uprzedzając wypominanie, kim my gramy, proponuję spojrzeć na Szwecję na przykład, czy Islandię na ME. Rozumiem, że nie powinno się napalać na rozjechanie Brazylii 3:0, ale my po wyjściu psim swędem z takiej grupy dostalibyśmy od Belgii czy Anglii takie bęcki, że bolałoby kilka lat…

        • to spójrz jeszcze na Włochów czy na Holendrów

          • Ale że co? Grają jak my w MŚ raz na 30 lat i nie wychodzą z grupy? Gdyby stosować tę optykę, to Szwedzi w barażach z Włochami powinni byli czekać na najmniejszy wymiar kary. A Włosi na 99% zagrają w następnych MŚ. I na 99% wyjdą z grupy.

      • I jeszcze to śmieszne bagatelizowanie siły Anglików: „reprezentacja, która ostatni raz ćwierćfinał tego turnieju widziała trzy edycje wcześniej.” Co to w ogóle ma być xD

    • Kurczę chłopaki, nie róbcie takiej maniany i takich głupich nadinterpretacji. Przecież wiadomym jest, że Lewemu chodziło o to, że jest to najtrudniejsza grupa, bo najbardziej wyrównana i bez jakiejś Panamy z czwartego koszyka. Robert powiedział to całkiem słusznie, gdyż byłaby to grupa trudna dla każdej drużyny podmieniając za naszą. Z czwartego koszyka wylosowany chyba najlepszy możliwy zespół w postaci Japonii, która udowodniła jakość. Kolumbia, która w dobry dzień może ograć każdego i Senegal, po którym nie wiadomo czego się spodziewać. Chyba zagrał poniżej umiejętności, ale to cholernie groźny zespół. To była po prostu trudna grupa i tyle. Wyrównana, bez frajerów do golenia – taka na której mógłby się przejechać każdy zespół. Sądzę, że tak grając Niemcy zamienieni na Polskę też by z niej nie wyszli. To nie usprawiedliwianie nas, ale po prostu fakt i Lewy dobrze to nakreślił, a wy nainterpretujecie. Faktem jest, że żaden zespół z tej grupy już nie gra, bo żaden nie aspirował do mistrzostwa świata, ale każdy aspirował do wyjścia z grupy. Zresztą… skoro nie grają Niemcy, Portugalia, Hiszpania, czy Argentyna to o czym mówimy. Nazwy państw i nazwiska nie grają, co jest powtarzane jak mantra, co jest komunałem, ale jakże prawdziwym.

      • Same dyrdymały. Grupa nie była trudna. Niemcy spokojnie by z takiej grupy wyszli. Co z tego, ze nie gra Hiszpania, Argentyna czy Portugalia? Zamiast patrzeć na innych patrzy się przede wszystkim na siebie. Drużyny, które z nimi remisowały, nawet przegrywały, które ich wyeliminowały jeździły an dupie ponad 90 minut, rozgrywały piłkę rozsądnie i grali do przodu. Polska grupa była wyrównana, ale z racji tego, ze żaden zespół nie prezentował wysokiego poziomu, tylko polskim zawodnikom a przede wszystkim trenerowi zabrakło woli walki i jakiejkolwiek ambicji. Do tego zabrakło im honoru, bowiem te wszystkie ich tłumaczenia po meczach, po mundialu… – w Kolumbii pewnie za takie gadki zostałby ktoś odstrzelony a u nas banda przygłupów jeszcze ich witała na lotnisku.
        Poza tym z taką gra jaka zaprezentowała polska reprezentacja i myślą taktyczną to nie ograliby nawet Panamy.

        • Niemcy nie wyszli z Koreą i Szwecją w grupie. Inna sprawa że my Niemcami nie jesteśmy. To jest wałkowane od lat: nie jesteśmy ani tak silni jak pokazywały rankingi FIFA ani tak słabi jak wmawiał nam Lewandowski, więc grupa była wyrównana. Patrzenie na siłę grupy przez pryzmat porażek z Belgią czy Anglią jest dosyć śmieszny, chyba większość optymistów liczących na awans z grupy przewidywało, że w 1/8 będzie w czapę.

        • VNV – nie ogralibyśmy Panamy? a wychodzącą z grupy Japonię (która później o mały włos nie wyrzuciła z turnieju mega silnych Belgów) jakoś ograliśmy

          • Japonia nie wyszła najmocniejszym składem. 6 graczy z poprzednich spotkań odpoczywało. Do tego kontrolowali grę a po golu Kolumbii z Senegalem praktycznie odpuścili. Ogranie niemal rezerw Japonii w takim stylu, jaki był na boisku chluby polskim zawodnikom nie przyniósł, wręcz jeszcze bardziej ośmieszył tych przepłacanych kopaczy. Dlatego uważam, że nie wygralibyśmy nawet z Panamą, który by nie zagrała na pół gwizdka jak Japończycy.

    • Oczywiście gdybanie jest bez sensu, ale jakby Japonia miała bramkarza chociażby średniej klasy to Belgia pojechałaby do domu.

    • Oczywiście Weszło przeinacza wypowiedź naszego „kapitana”. Ale z drugiej strony: „Tak, walczyliśmy, ale taką mamy dziś jakość piłkarską. Nic nie mogliśmy na to poradzić. Staraliśmy, jednak bez jakości piłkarskiej to nie wystarczy. Inna sprawa, uważam, ze w ostatnich pięciu latach nie graliśmy z tak mocną drużyną, jak Kolumbia. Wliczając w to mistrzostwa Europy czy wygrane spotkanie z Niemcami. Nie wiedzieliśmy, jak odpowiedzieć na argumenty Kolumbii.” I już tę wypowiedź Lewandowskiego brutalnie zweryfikowała dalsza faza mistrzostw. Kolumbia grając z jakąkolwiek choćby przyzwoitą reprezentacją nie zaprezentowała na tych mistrzostwach nic co mogłoby świadczyć, że jest mocną drużyną. Stare piłkarskie prawdy często się sprawdzają i prawdą jest, że gra się tak jak przeciwnik pozwala. My byliśmy tak słabi, że nawet mierna Kolumbia wyglądała w meczu z nami jak bogowie futbolu.

      To tak jak z naszymi orłami w eliminacjach. Pojechaliśmy do Kopenhagi gdzie przyszło zagrać z dobrym zespołem. No i był gang bang. Ale już za kilka dni z Kazachstanem można było popykać sobie piłeczką i mydlić oczy, że to tylko wypadek przy pracy itp. Gówno prawda. Brak jakości zawsze prędzej czy później wychodzi. U nas wyszedł na mistrzostwach, w przypadku Kolumbii w każdym innym meczu niż z nami.

      • tylko, że Kolumbia grała z mocną Anglią bez swojego najlepszego i kluczowego zawodnika Jamesa a i tak meczu nie przegrali, odpadli dopiero w karnych

    • Są ludzie, którzy widzą rzeczywistość i jest Robercik, syn Adama.

    • a wy jak zwykle przekręcacie – Lewandowski wcale nie powiedział, że to NAJMOCNIEJSZA grupa na MŚ tylko, że NAJCIĘŻSZA dla nas (sami go cytujecie „Moim zdaniem to jest tak naprawdę najcięższa grupa na mistrzostwach”) i myślę, że to prawda i w każdej innej grupie moglibyśmy mieć łatwiej bo nie umiemy grać z egzotycznymi drużynami a w naszej grupie nie mieliśmy nikogo z Europy – myślę że wolelibyśmy grać z Niemcami niż z Kolumbią

    • zespoly z grupy a też nie grają nic wielkiego, a są w komplecie. o Szwecji nie wspomnę. nasza grupa nie była najsilniejsza, ale na pewno była jedną z najtrudniejszych – nie było wyraźnego ogórka do ogrania.
      i jeśli nauczycie się czytac to zauważycie, że lewandowski powiedizał najcieższa, a nie najsilniejsza. ale pewnie nie widzicie różnicy

    • Ale czy przypadkiem Lewy tutaj też nie trafił idealnie? Pozytywizm zakłada oparcie swoich racji na dowodach empirycznych (w tym wypadku mogą to być wyniki na Euro i pozycja w rankingu FIFA) i odrzuceniu dowodów opartych na intuicji lub metafizycę, np. „może jakieś wyniki są ale tak na prawdę ch..ja gramy”. Więc wychodzi na to, że Lewy mógł w swojej intelektualnej prostocie, niechcący trafić w sedno.

    • Artykuł na poziomie tego porównania co zdarzyło się w 1966 i w 2018 i wywnioskowania z tego, że Anglia wygra MŚ. Tyle, że tamto to były żarty, a tu mamy artykuł na poważnie. I jak zwykle jak artykuł jest gówniany, to autora nie uświadczysz. Dobrze, że ma chociaż trochę świadomości co wymyślił i wstydzi się firmować tego swoim nazwiskiem.

    • pierdolenie o tej „najtrudniejszej dla nas” grupie. Przecież oni sami sobie strzelili dwie bramki w meczu z marnym Senegalem. Wyobraźmy sobie naszych orłów w takiej formie w każdej innej grupie po kolei:
      A: Urugwaj, Egipt, Arabia.
      Mega bęcki z Urugwajem, z Egiptem może udałoby się coś ugrać (jeśli nie zagrałby Salah) i z Arabią raczej 3 punkty. Może wyczłapalibyśmy się z drugiego miejsca.
      B: Hiszpania, Maroko, Iran.
      Trzy wpierdole.
      C: Dania, Peru, Australia.
      Wpierdol z Danią, remis albo wpierdol z Peru i remis z Australią. Dwa punkty i do domu.
      D: Chorwacja, Nigeria, Islandia.
      Trzy wpierdole.
      E: Szwajcaria, Kostaryka, Serbia.
      Tak naprawdę podobna do grupa H. Może i mielibyśmy szansę z niej wyjść, choć w takiej formie możliwe byłyby również trzy wpierdole i Lewandowski wyjaśniający, że Kostaryka miała bramkarza Realu Madryt, a grupa była bardzo trudna, bo bardzo wyrównana.
      F: Szwecja, Meksyk, Korea.
      Trzy wpierdole.
      G: Anglia, Tunezja, Panama.
      Z takiej grupy może łaskawie Robert i spółka by wyszli, choć nie zdziwiłby mnie jakiś remis po zaciętej walce z Tunezyjczykami.

      Podsumowując, dwie grupy z których raczej mielibyśmy szansę wyjść, jedna porównywalna do H i cztery w których mogliśmy się skompromitować jeszcze bardziej (o ile to możliwe). Także między bajki włożyłbym gadanie o ultratrudnej, wyrównanej grupie. Wiadomo, każdy chciałby dostać Panamę do oklepania, ale prawda jest taka, że to Orły Nawałki były dramatycznie słabe, a nie grupa trudna.

  • Trzeba przyznać, że walka o najgorszego bramkarza mundialu w Rosji jest naprawdę zażarta. Dużo dał od siebie Szczęsny, który puszczał wszystko, co możliwe, a na dodatek zbierał jeszcze agrest w trakcie meczu. Swoje[…]

    • I ta Belgia ma postawić się Brazylijczykom? Przecież oni obsrali się przed Jaończykami. Przy 2:0 nie wiedzieli co się dzieje i dopiero przypadkowy gol przywrócił ich do gry. Ale do końca się bali i błąd taktyczny Japończyków zakończył męki Belgów. Szkoda Japońców bo pomimo, że indywidualnie słabsi to grali otwarty futbol, a nie murarke. PS. Po losowaniu, Japonia nie liczyła się w naszych analizach:-)

      • On się nie obsrali. Oni wyszli zgodnie z zasadą propagowaną onegdaj przez ówczesnego selekcjonera: chuja grają, opierdolimy ich!
        Takie mecze bardzo łatwo się wymykają z rąk, bo gdy jednak się okazuje, że rywal gra nieco więcej niż mitycznego „chuja”, to ciężko przestawić tą wajchę w głowie i wrócić do normalnej gry, a tymczasem przeciwnik robi swoje…

    • Zachowanie trenera Japonii podczas meczu, wersja z polskim dubingiem i napisami.

    • Ostatnie zdanie to najgorsze podsumowanie jakie można było wymyślić. Cała drużyna Hiszpanii czy Polski zagrała tak chujowo że zwalanie wszystkiego za odpadnięcia z turnieju na bramkarzy to absurd i głupota.

    • czyli nie przez Cionka odpadliśmy, jestem w szoku!

    • Kto wie jakby się ten turniej potoczył jak Szczęsny został w tej bramce, a nie znowu na wielkiej imprezie mu mózg odcięło i chciał się w Neura zabawiać. To był Niang, a on naprawdę nie takie sytuacje marnuje.

    • Jeśli to jest najlepszy japoński bramkarz, to by wiele wyjaśniało, dlaczego niespecjalnie ceniony u nas Kamiński został w J.League gwiazdą.

      • Może brzmi to mocno szyderczo, ale coś w tym jest. Wystarczy pooglądać bramki z meczów J1 League i zobaczyć, jak elektrycznie zachowują się ich bramkarze.

    • Popełniał błędy? Popełniał. Pisanie o nim jak o najgorszym ręczniku jest podłe, gość nawet w tym jednym meczu z Belgią miał kilka świetnych interwencji.

  • Na mundialu po prostu musisz mieć dobrego bramkarza. Twoja obrona może stanowić monolit, ale przy natłoku meczów w końcu zaśpi raz czy drugi i właśnie wtedy golkiper musi wejść ubrany cały na biało, by pomóc. Wyd[…]

    • Jak Ci sie chce, to sprawdź staty Wojtusia, w zasadzie to samo, albo za 2-3 dni jak ten tekst poleci w dół strony, pozmieniaj nazwy klubów i wstaw Wojtusia, wyjdzie na to samo.

    • Tylko że 4 lata później był kompletnie bez formy i grał tylko za nazwisko.

      • Szczesney bardzo dobrze bronił w Juventusie. były nadzieje że w reprezentacji to powtórzył. no ale niestety wolał grać jak szmata.

        • A skąd wiesz, że „bardzo dobrze bronił” w Juventusie? W praktycznie wszystkich ważnych meczach siedział na ławce, na boisko wypuszczano go tylko na rywali, z którymi czyste konto zachowałby pewnie nawet gk z tamtejszej drużyny u-15. Jasne, miał jedną dobrą interwencję (i znów: interwencję, nie cały mecz) w meczu z Romą, ale co z tego? Fabiański takie akcje dostawał cztery razy na kolejkę…

          Zresztą, jakby go tak w tym Juventusie cenili, to nie kupiliby miesiąc temu Perina z Genoi – gość jest od Szczęsnego młodszy, wcale nie gorszy… no i jest Włochem, co nie jest bez znaczenia. Jak zdrowie pozwoli, przez dobrą dekadę pozycji numer 1 nie odda…

    • A pamiętacie Kariusa w finałowym meczu LM? To popatrzcie teraz na Kariusa i popatrzcie na De Gea. Widzicie co ich łączy? No własnie! Po prostu Bóg w końcu zabrał się za tych pajaców z debilnymi kucykami.

    • Już przed mistrzostwami nasłuchałem się od niektórych że Fabiański jest przeciętniakiem a Szczęsny to niemal top-5 bramkarzy świata a ja nie znam się na piłce, bo śmiem twierdzić że jest inaczej – widać jak wyszło. Ok, poniosło mnie z tym u15, ale nie przesadzajmy z jego rolą: choćby z wymienionymi przez Ciebie Romą (pierwszy mecz) czy Interem (który przez cały mecz oddał raptem 3 strzały…) Szczęsny zagrał wyłącznie z uwagi na kontuzję Buffona – gdyby nie ona Polak nie powąchałby murawy. Odkąd Gigi się wyleczył, na 16 meczów ligowych Szczęsny 11 razy siedział na ławce, wychodząc jedynie na „potęgi” z Benevento (4-2), Crotone (1-1) czy Udinese (plus wspomniany drugi mecz Romą, kiedy mistrzostwo było już pozamiatane)… był w grze? No nie był, jakkolwiek by się nie próbowało zakrzywić rzeczywistości.

      Allegri powiedział, że Szczęsny jest numerem 1. A co miał powiedzieć? Nawałka też od x czasu ściemniał, że nie wie kogo zrobi jedynką na MŚ, choć wszyscy wiedzieli jaka jest prawda… jasne, Szczęsny może zacząć sezon w bramce, ale to rywal będzie miał większy kredyt zaufania – w perspektywie max roku to Perin będzie „jedynką”.

      Pozdrawiam.

  • Przyglądamy się reprezentacji Rosji uważnie też dlatego, bo ich sytuacja przypominała nam naszą przed Euro 2012. Przystępowanie do turnieju w roli gospodarza, ale absolutnie nie faworyta całych zawodów, teoretyc[…]

    • Tak się gra jak się rozgrywa turniej życia we własnym kraju, a te nasze pizdeczki miały tylko do ogrania Czechów w grupie śmiechu i się zesrały. Ile było potem przepraszania i obietnic rehabilitacji, a 6 lat później znowu zero walki i zaangażowania. Polski piłkarz to brzmi dla mnie gorzej niż kurwa.

      • Polska piłka to gorzej niż kurwy walczące na żywo w programie „Kurwy walczą w basenie majonezu”. Prawdopodobnie i jedno i drugie nigdy nie powstanie.

      • Tak się gra??? Śmiech na sali, chuja grają i maja kupę farta(jeden celny strzał z karnego).
        Ale pierdolenie głupot…..

        • Tak, tak się gra. A co, mieli pójść na wymianę ciosów z Hiszpanią? To ty pierdolisz chłopie i się chuja znasz. Reprezentacja, na którą przed mundialem nikt nie stawiał, wyszydzana, wyśmiewana, piłkarze byli parodystami dla kibiców, mało kto wierzył nawet w wyjście z tej przeciętnej grupy. A oni rozjebali Arabię, Egipt, dostali w czapę od Urusów, ale pewnie wyszli z grupy, a potem wyjebali Hiszpanię. Beznadziejną, apatyczną Hiszpanię, która jedyne co potrafiła w meczu z Ruskimi to klepać piłkę między obrońcami do usranej śmierci. Hiszpania zagrała totalne gówno i zasłużyła na taki los. Mają kurwa płakać Ruscy, bo nie rozpierdolili Iniesty i spółki 3:0?
          Żeby tak nasi potrafili chujowo zagrać i być w ćwierćfinale mistrzostw świata, a nie ośmieszać się w każdym meczu i biegać jak popierdółki. Rosjanie chociaż walczą, jeżdżą na dupie i się nie poddają, nie zwieszają głów jak pizdy. Mając taki skład i takie oczekiwania ćwierćfinał to bardzo duże osiągnięcie, nikt nie oczekuje od nich dobrego stylu i ofensywnej gry, liczy się wynik. Jakby ktoś przed turniejem powiedział, że Rosja będzie w ćwierćfinale po wywaleniu Hiszpanii, to chyba wysłali by go do Abramowic albo innego zakładu specjalnego.

          • Hiszpanie jak nie zmienią tego nudnego klepania, które w ogóle nie przekłada się na sytuacje pod bramką przeciwników, to jeszcze długo nic nie osiągną.
            Po wczorajszym meczu jak można mieć do kogoś pretensje, to do nich, bo ta gra pod koniec meczu i w dogrywce to już wręcz irytowała.
            Rosja ma masę szczęścia? No nie powiedziałbym, wczoraj to Hiszpanie mieli farta przy pierwszym golu i odbiciu piłki od nogi odwróconego rosyjskiego obrońcy.
            Potem nie zrobili nic, by to wygrać, więc odpadli po karnych.

          • Gooner250 ale ja doceniam wynik, natomiast nie podoba mi się styl. Nie twierdzę że mieli pójść na wymianę ale mogli pokazać coś więcej z przodu. Super ciekawa drużyna…. zamurować bramkę i czekać na karne bez prawie ani jednego zagrożenia pod bramką rywali.

    • No i to by było chyba na tyle jeśli chodzi o legijną „Misję Stanisław”… chociaż jeszcze nie wszystko stracone, bo może Levy się zgodzi.

    • Gram z lepszym technicznie przeciwnikiem lubiącym atak pozycyjny wychodzę 5 obrońcami muruje się i liczę na kontry no chyba że jestem perfekcyjnym adasiem co liczy włosy w nosie lewego i robi w gacie przy każdym ważniejszym meczu wtedy wychodzę 3 obrońcami i mówię wszystkim po że wszystko zostało zrobione optymalnie diagonalnie.

    • Na ten moment wygląda na to, że wygrywają drużyny z dobrymi trenerami, umiejącymi zapanować nad drużyną, charyzmatycznymi. Taki trener potrafi wyciągnąć do przodu zalety, a ukryć wady swojego zespołu. Nie tworzy konfliktów, nie przegina z taktycznymi niuansami i umie konstruktywnie zmotywować piłkarzy. Rosja nie ma praktycznie żadnego ciekawego piłkarza, ale udało się Czerczesowowi stworzyć dobrą pakę. A że nie grają żadnej tiki taki, nie próbują robić z siebie nie wiadomo kogo? Że zaprezentowali delikatny anty-futbol? Cóż, za pół roku nikt nie będzie o tym pamiętał, a sukces tej chyba najbardziej krytykowanej drużyny przed mundialem, jest już faktem. Ciekawe czy chłopaki Stanisława się podniosą po tej fizycznej mordędze, ale przecież wpadną na kogoś z dwójki: Chorwacja, Dania. Chyba nikt z tych państw nie zlekceważy już Rosji.

      • Delikatny antyfutbol to mało powiedziane, raczej Czarnobyl futbolu. A te ich nieporadne ataki wyglądały jak polska kadra za czasów Kowalczyka. Ręka boga Pique wykręciła ruskim niebotyczny ćwierćfinał. 110% wiary i jeżdżenia na dupie im nie odmawiam.

      • on w Rosji był skonfliktowany z co trzecim poważnym piłkarzem

        • Może i był skonfliktowany, ale koniec końców wszyscy zamknęli twarze i grają aż furczy. Widocznie tam jest prosta zasada wobec piłkarzy – graj, a jak ci się nie podoba, to daswidanja. U nas czasami zapomina się, że piłkarz jest takim samym pracownikiem jak każdy inny człowiek i musi wykonywać polecenia służbowe.

    • Pana Nawałkę natychmiast wysłać do Czerczesowa na lekcję jak z gówna ulepić bat.
      Rosja Czerczesowa jest jak była Legia Czerczesowa.
      Drewniana i bez fajerwerków, ale za to do bólu waleczna i skuteczna.

    • Czerczesow został odpalony z Legii po czym z przeciętną drużyną wszedł do ćwierćfinałów mistrzostw świata, Lewandowski został odpalony z Legii i stał się jednym z najlepszych piłkarzy globu, jest taki chłopak, Walukiewicz się nazywa, też został odpalony z Legii po czym trafił do Szczecina, obecnie interesują się nim włoskie kluby i coś czuję że zrobi wielką karierę :)

      • Nie dorabiaj swoich faktow do teorii. Stasiek sam odszedl jak dostal propozycje objecia kadry. W Legii to moze by zostal, jakby mu nakupili kupe pilkarzy za miliony. Zaden polski klub by tego nie przeskoczyl. Co za Walukiewicz? Moze cos zrobi, moze nie. W LKS byl Paulinho….

        • Staśka odpalili przed Euro, nie mógł mieć propozycji przed turniejem, bo nikt nie jest wróżką, żeby przewidzieć jak zagra reprezentacja

          • No w sumie ja nie przewidywałem, że będą tak chujowo wyglądać xD
            Dwa lata do przodu i gdzie jesteśmy my, a gdzie oni ehhh

          • Nieprawda. Gdy odchodził z Legii mówił coś w stylu „Sbornej się nie odmawia”

            • Komu tak mówił? Ja nic takiego nie słyszałem ani nie czytałem, jak znajdziesz taki fragment to cię publicznie przeproszę…. Zestaw sobie daty zamiast wymyślać…

              • Odszedł z Legii za porozumieniem stron, bo zarząd klubu nie chciał wydawać takiej kasy, jakiej Czerczesow by oczekiwał

                • odszedł bo skończył mu się kontrakt. Nowy nie został podpisany, podobno Leśny nie dawał gwarancji dużej kasy transfery i dlatego się nie dogadali. Oferta z Rosji pojawiła się dobry miesiąc później.

    • „…Trener nie ma tam gwiazd, ale poukładał te klocki na tyle sprawnie, że Rosja może być bardzo groźna dla każdego. Czyli co, dało się, panie Lewandowski….”
      A co ma kurwa Lewandowski do tego, że TRENER Rosjan poukładał sprawnie klocki, a naszemu pizdusiowi się nie udało ty dzbanie?

      • A co ten twoj idol pieprzyl na konferencji? O najsilniejszej grupie I maksimum pilkarskim, ktorego sie nie dalo przeskoczyc? Dzbanie…

        • Idol pieprzył tyle, ile widział na treningach. Z tym konkretnym trenerem przeskoczyć się nie dało, proste? Co on jest, wróżka żeby widzieć teoretyczny potencjał kadry?

        • Bez tego „mojego idola” byś chujcu na tym mundialu od początku kibicował co najwyżej ciapakom z Iranu … dzbanie kurwa :) Ja pierdolę, jak szybko te jebane janki zapomniały dzięki komu te patafiany w ogóle pojechały na Mundial 😀

    • No dobra, ale jak to się stało, że Hiszpanie sobie z tym nie poradzili, a Rosja jest w ćwierćfinale?

    • Przynajmniej szarpali, przynajmniej walczyli, przynajmniej z sercem, do końca a nie ….Celia pociesza, Lewandowska pociesza, w tych ciężkich chwilach musimy być razem

    • Przed mistrzostwami swiata zastanawiano sie czy Rosja wyjdzie z grupy czy nie Wszystkim sie wydawalo ze Polacy maja pewne a Rosjanie to szrot ze Czerczesow nie zagrzeje dluzej miejsca w Rosji ze zostanie trenerem Legii itd itp Tepi fachowcy polscy specjalisci od kopanej Kurwa berety nasze rodzinne prowincjonale polskie

    • znajac czerczesowa, to oni jeszcze nie osiągnęli minimum, którego wymaga 😉

    • razem z zakochanym w warszawie vadisem

    • Nasi nie grali o zwycięstwo, tylko o godne pożegnanie z turniejem. Zwycięstwo czy nie to i tak już nie miało znaczenia. A jeżeli mówimy, że mieli po sobie zostawić dobre wrażenie to stanie na własnej połowie w meczu z Japonią to zwykły obciach. I właśnie to powiem, że ćwierćfinał to inna stawka a Hiszpania to inny przeciwnik

    • Oglądałem ten mecz bez zbytnich emocji, nie miałem faworyta. Ale jakąś satysfakcję poczułem, że Hiszpanii wreszcie nie będzie, podobnie jak Portugalii – w tym turnieju nie błyszczeli. Argentyny mi po ludzku żal, Niemców trochę szkoda, bo zazwyczaj w fazie pucharowej grają zajebiste mecze. Stanisław jest łebski gość, Ruski mają charakter.

    • Też mi się odbiło, jebaniutki przesypia całe mecze a potem je opisuje.

    • Bo wszyscy Słowianie to jedna rodzina,
      A Rzesza Niemiecka we Wronkach się zaczyna.

    • na miejscu Rosjan też miał bym to gdzieś… Powiem więcej, gdybyśmy w tym nieszczęsnym meczu z Japonią wywalczyli awans, to też miałbym gdzieś stojącą końcówkę meczu i opinie na ten temat

    • 2 lata robił co innego niż wyszło , na zgrupowaniu przed MS prawie wszystko ułożył od nowa, w tym system z czterema obrońcami którym wcześniej prawie nie grał (personalnie m,in wcześniej nie było awaryjnie ściagniętego po kontuzji 3 stoperów Ignaszewicza, M.Fernanddes zadebiutował też niedawno, ratunkowy powrót do kadry Dziuby wskutek kontuzji Gołowina) MS przyniosły kolejne korekty- po kontuzji Dzagojewa wokól którego była zbudowana ofensywa oraz lidera Smołowa którego wymienil na pomijanego wcześniej Dziubę . Masę farta sprawiła przedmundialowa kontuzja Salaha oraz klapa formy Egiptu.
      Z Hiszpanią znów zmienił ustawienie obalając mit, że zawsze trzeba grać tak samo

    • I tak właśnie mieliśmy grać. Być może taki był właśnie plan tego kulania piłki na własnej połowie z Senegalem, nie przegrać pierwszego meczu, mniejsza o styl, byle był wynik. Niestety był Cionek, przy którym Spud z Trainspotting byłby spokojny jak kierowca papamobile i się wkradła panika, która nie opadła do dziś.

    • Za duzo i za szybko biegaja. Pewnie znowu majstrowali przy probkach.

    • Lewandowski mówiąc te bzdury sam założył sobie sznur na szyję. Niby chciał się wybielić, że zabrakło kadrze umiejętności, ale tak naprawdę tylko sobie narobił wrogów. Po takiej porażce trzeba stanąć w prawdzie a nie opowiadać jakieś bzdury.

    • A nasz kapitan by powiedział, że to drużyna bez potencjału, umiejętności i nie ma szans na awans.

    • Ja uważam, że Rosji właśnie te wpierdole i remisy w sparingach z silnymi ekipami dużo dały. Od listopada 2017 roku grali z Argentyną, Hiszpanią, Brazylią, Francją, Austrią i Turcją. No serio, kogoś dziwi, że w takich meczach nie potrafili zachwycić? Dziwne to by dopiero było, gdyby zagrali dobrze w tych meczach z takim składem jaki mają. Lepiej zagrać z Brazylią i dostać w papę 0:3 albo z taką Hiszpanią i z nią zremisować, niż grać z Litwami i innymi bazylami i wygrywać po 4:0. Czerczesow to wiedział. Był cierpliwy, a mistrzostwa świata przynoszą efekt taki jaki przynoszą. Mecze z silnymi po prostu procentują, a też nikt cudów się po tej drużynie nie spodziewał, nikt nie pompował balonika, nie było optymizmu, wielkiej presji i ciśnienia. Mogli przecież przed mundialem grać z lamusami pokroju Arabii czy Litwy, od czasu do czasu z taką Hiszpanią i zremisować. Humory byłyby dużo lepsze, nastawienie bardziej optymistyczne, ale to byłoby pójście na łatwiznę. Oni woleli zagrać z Brazylią w sparingu i dostać lanie, niż zagrać z patałachami i wygrać. Bo taki wpierdol z mistrzem nauczyć może więcej niż wygrana z lamusem. Według mnie podejście do tej reprezentacji było trochę niesprawiedliwe, bo traktowali ich jakby przegrywali te sparingi właśnie z jakimiś pasterzami, a nie z teoretycznie czołowymi reprezentacjami, dużo lepszymi na papierze niż Rosja. A teraz są w ćwierćfinale mistrzostw świata, miejscu dla np. polskich gwiazd z Bayernu czy Napoli totalnie nieosiągalnym. Ale ważne, że zremisowaliśmy z potężnym 2 składem Chile oraz wygraliśmy z potężną Litwą. Humory i optymizm był, mistrzostwa zweryfikowały.

      • Cały sztab, zarząd związku i sam Adaś, podejrzewam że nie chcieli grać z mocnymi drużynami bo piłowali ranking do bólu. Kiedyś to musiało jebnąć.
        Rosjanie nie mają wielkich gwiazd (znane nazwiska to paru staruszków, pamiętających jeszcze sukcesy na Euro’2008), ale mają ambitną, walczącą, drużynę. My mamy bandę indywidualistów, grających pod siebie, czy na boisku, czy w reklamach, czy w filmikach ŁNP tak popularnych przed turniejem.

    • Daleki jestem od podniecania się zdjęciami typu: „maleńki uchodźca, którego morze wyrzuciło na brzeg”, bo oprócz prawdy zawierają w sobie wiele emocjonalnego szantażu. Ale to zdjęcie strefy kibica w poznańskim oddziale onkologii dziecięcej podczas meczu Polska – Japonia rozwaliło mnie kompletnie. Wy, narodowe stado baranów, a nie reprezentacja, którą na MŚ nie byliście, powinniście mieć do łbów i serc 24/7 wtłaczane, że dla tych dzieci gracie,

    • Hierro to był człowiek fatum. Jakby coś ugrali, to wszyscy by mówili, że co to za wyczyn, wszystko poukładał poprzednik i Hiszpania wiedziała co ma grać. Jak szybko przegrali, teraz wszyscy będą mówić, że Hiszpania nie wiedziała co ma grać i wogóle to słaby trener jest.

  • Załaduj więcej

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33