Scott Darling Żegnaj Chicago

Styczeń 1, 2018 in Bez kategorii

Wklejam Wam historię hokeisty , na pewno się komuś spodoba , w/g mnie na poziomie najlepszych artykułów na weszlo . Jest to list  ,który sam napisał , polecam i życzę wielu sił w Nowym Roku wszystkim , którym się chce wysilić chociaż trochę.

Żegnaj, Chicago – Scott Darling

0
1

Sławomir Peszko ostatecznie skompromitowany na ujawnionych nagraniach . Czy taśmy prawdy zakończa karierę Peszkina ?

Październik 27, 2017 in Bez kategorii

6
5

Czy remisy w Erywaniu i Podgoricy pomogą Naszej lidze?

Październik 2, 2017 in Bez kategorii

Witam , z okazji rozpoczynającego się zgrupowania  reprezentacji Polski, wrzucam trzeci odcinek  czarnych prognoz .

 

Czy remisy w Erywaniu i Podgoricy pomogą Naszej lidze?

 

Niemożliwe?! Ależ wprost przeciwnie, skoro są to niestety (czy może właśnie wbrew pozorom stety) najbardziej prawdopodobne wyniki meczów z kolejnej przedostatniej kolejki tych eliminacji i tak się dla Nas (nie)szczęśliwie składa, gdyby się one na Naszych oczach już tego 5 października zmaterializowały, to oznaczałoby to niemal na pewno wyeliminowanie Nas z awansu na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata.

Kiedy bowiem zdamy sobie sprawę, że zarówno Ormianie na własnym terenie są w stanie wyszarpnąć Nam przynajmniej część punktów (skoro na wyjeździe u Nas byli niesamowicie blisko, aby ten plan zrealizować i tylko przez wyjątkowy pech im się to w ostatniej praktycznie doliczonej sekundzie meczu nie powiodło), to tym bardziej idący dosłownie ze sobą łeb w łeb (i to nie tylko pod względem punktowym, ale o dziwo także wręcz bliźniaczo bramkowym) Duńczycy z Czarnogórcami równie dobrze mogą się w tym meczu rewanżowym podzielić punktami (zeszłoroczne zwycięstwo bowiem tych drugich w Kopenhadze było co prawda jedynie symboliczne, to jednak ich ono może dalej uskrzydlać, kiedy to właśnie Ci pierwsi muszą przed swoimi Kibicami  udowodnić, że nie są bynajmniej gorsi i wówczas był to jedynie niefart, stąd też nie mogą teraz tego spotkania przegrać).

Taki obrót sytuacji sprawi jednak Kadrowiczom Nawałki straszliwy ból głowy, albowiem jedynie cztery dni później mogą się obudzić z ogromnym kacem zaraz po tym, jak Skandynawowie u siebie dobiją przybitych Rumunów (którzy to nie tylko już się w tych rozgrywkach nie liczą, ale na domiar złego zwolniono ich selekcjonera, niszcząc tym samym wszelkie morale), zaś walczący o być, albo nie być na MŚ 2018 Sokoły tryumfatorsko zadziobią (w przypływie wielce korzystnego dla nich 3 dni wcześniej rezultatu z Wikingami) Naszych Orłów, chcąc swoim Rodakom dowieść, że wcześniejszy mecz z Nami przegrali jedynie z powodu wyraźnego osłabienia ich drużyny przez ówczesny brak liderującego Nimi (na kształt Lewandowskiego) bramkostrzelnego Joveticia.

I tym oto sposobem Dania z Czarnogórą zrówna się na finale z Nami punktami, a że mamy w stosunku do nich wyraźnie gorszy bilans bramkowy, stąd też siłą rzeczy zrzuceni zostaniemy przez nich na dyskwalifikujące trzecie miejsce w grupie i o wyjeździe na mundial będziemy zmuszeni co najwyżej marzyć sobie tylko przez kolejne chude lata.

Szczęściem w nieszczęściu może być tylko dość znaczące w dłuższej perspektywie pocieszenie, iż gdyby ta wizja się na koniec tego 8 października ziściła, to z racji tego, że już wcześniej zostaliśmy wykluczeni zarówno z Ligi Mistrzów, jak i Ligi Europy, to dzięki temu PZPN na czele z Bońkiem już by nie mógł udawać, że wszystko jest z Naszym krajowym futbolem w porządku, lecz przez samych rozżalonych taką kibicowską traumą Polaków zostałby w końcu przymuszony do radykalnych reform w Krajowej Lidze, które tylko mogłyby Nas z tego niebytu piłkarskiego przynajmniej za te kilka lat skutecznie wyciągnąć.

Także na zakończenie tego wywodu warto sobie postawić jedno kluczowe pytanie: czy przypadkiem te zatrważające Nas remisy w Erywaniu i Podgoricy nie wyszłyby Nam dalece bardziej na zdrowie, a niżeli jedynie czysto fartowne zakwalifikowanie się na te MŚ w Rosji (skoro z taką mało przekonująca grą, jaką prezentujemy i tak niewiele na nich osiągniemy, zaś Nasz ewentualny awans jedynie tylko da alibi Bońkowi & Co., aby wszystko w PZPNie pozostało po staremu, czego rezultatem będzie dalsza degradacja Piłki Nożnej w Polsce)?!

1
2

Niestety Lewandowski nie zapewni Nam awansu na MŚ 2018!!!

Wrzesień 29, 2017 in Bez kategorii

Witam serdecznie , oto jeszcze jeden tekst odbiegający od jedynej słusznej linii , dlatego ostrzegam przekonanych o sile naszej kadry i pewnym awansie na mundial : to nie jest to co chcielibyście przeczytać.  Komentarze pod poprzednim wpisem i pewien odzew nie tylko tam, pokazały ,że jednak jest sens takich publikacji.

Niestety Lewandowski nie zapewni nam awansu na MŚ 2018!!!

Tej wydawałoby się oczywistej prawdy jakoś większość z Nas nie potrafi zupełnie sobie przyswoić i tylko ciągle się nawzajem łudzimy, iż sam kunszt Lewego w zupełności wystarczy do pokonania Ormian i przynajmniej nie przegrania z Czarnogórcami.
Dlatego warto się wsłuchać w samo meritum poniższego wywiadu:

Co bowiem stanowi jego sedno, które na ogół dziwnym trafem puszczamy mimo uszu?!
Tym słowem kluczem jest DRUŻYNA, dzięki tylko której można osiągać najwyższe cele, a nie bynajmniej choćby nawet najwybitniejsze indywidualności, które takowego zespołu wzajemnie się uzupełniającego nie tworzą.
I na tym właśnie fundamentalnym aspekcie powinniśmy się w końcu nauczyć skupiać, patrząc odpowiednio krytycznym okiem na Naszą Reprezentację, by móc sobie należycie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie:
„Na ile mamy sprawną ekipę złożoną z może i nienajlepszych na świecie piłkarzy, ale stanowiącą wspólnie razem na tyle silny kolektyw, który jako całość jest znacznie mocniejszy, a niżeli tylko suma poszczególnych jego walecznych jednostek;
a na ile niestety jest to zbiór luźno ze sobą powiązanych mniejszych lub większych indywidualności, które tylko jedna na drugą się nawzajem oglądają, aby swój ewentualny sukces osiągnąć jak najmniejszym poniesionym przez poszczególnych zawodników kosztem.”
Warto tą kwestię poruszyć choćby i dlatego, że skoro Duńczykom udało się bezbłędnie Nas zaszachować poprzez wykluczenie praktycznie z gry Naszej niezastąpionej „Dziewiątki”, to i nie powinniśmy zakładać, iż się to także nie powiedzie Naszym kolejnym rywalom w Erywaniu oraz później na Stadionie Narodowym, skoro Ci z całą pewnością odrobią tą lekcję.
A skoro tak się sprawy mają, to jaką właściwie mamy pewność, że po neutralizacji czołowego Naszego boiskowego lidera reszta Naszej Kadry będzie potrafiła bez tego wyraźnego wsparcia się dalej w roli faworyta w takich zażartych starciach odnaleźć???
Kto bowiem byłby w ogóle w stanie pociągnąć Nasz zespół do działania, gdyby nie tylko zabrakło Nam na szpicy tego jedynego snajperskiego działa (reszta bowiem Naszych piłkarzy ma na swoim koncie jedynie po jednym symbolicznym golu, także strzelając w tych eliminacjach tylko raz na ruski rok od święta trudno od nich nawet wymagać jakiejkolwiek kontynuacji tej bramkostrzelnej misji), ale i co równie istotne tak przykładnie ambicjonalnej osobowości jaką bez cienia wątpliwości jest Lewandowski (no może poza rzecz jasna byłym Naszym kapitanem Błaszczykowskim, choć ten ze względu na swój wiek raczej już nie wytrzymałby wzięcia na siebie całego ciężaru gry na dłużej niż przez jedną połowę meczu)?!
Jeśli na te powyższe – bardzo poważne z punktu widzenia kondycji Naszej Kadry – dylematy nie znajdujecie zadowalających odpowiedzi, to sugeruje taki stan rzeczy, iż bynajmniej nie mamy się czym szczycić w odniesieniu do ekipy Nawałki, jak i jego samego, skoro jeśli selekcjoner opiera skład swojego zespołu wyłącznie na jednym, czy choćby nawet zaledwie paru zawodnikach, to Ci choćby się wznieśli na same wyżyny swojej świetności, to i tak nie będą w stanie przekuć indywidualnych swoich atrybutów na grę pozostałej drużyny, a bez jej wydatnego wkładu nigdy nie osiągną zakładanych przez siebie zwycięskich celów.
Stąd wydaje się jak najbardziej słusznym powątpiewać w taktykę trenera Naszych Kadrowiczów, kiedy ta na kierunkowana jest na Nasze nieszczęście wcale nie na ofensywną grę całej Naszej drużyny, lecz wyłącznie oparta jest na instynkcie snajperskim największej Naszej Gwiazdy – a gdy tylko jej krycie zostaje podwojone, czy nawet i potrojone, to i całą tą quasi-strategię z miejsca trafia szlag, zaś Nam pozostaje już tylko obserwować straszliwą agonię reszty Naszej Kadry, która w takich warunkach nie wie nawet co ma ze sobą na boisku zrobić (no może tylko ze wstydu z tej paraliżującej ich pasywności zapaść się pod ziemię).

 

5
8

Pożegnanie Nawałki z mundialem będzie bolesne, czy boleśniejsze?!

Wrzesień 23, 2017 in Bez kategorii

Na przekór niezdrowym zapędom  kibiców  i pseudodziennikarzy  przekonanych o sile naszej kadry i łatwym awansie na  mundial  postanowiłem opublikować tekst nie swojego autorstwa ,ale pod którym mógłbym się podpisać ,choć jak na mój gust jest zbyt łagodny . Dla równowagi zacytuję po raz kolejny podczas tych eliminacji : „jest za wcześnie na lizanie się po fiutach”. Nie wiem z jakiego powodu, wiele osób uznało ,że jest już na to pora  i ten żenujący proceder trwa w najlepsze całe lato mimo gangbangu w Danii. Mili państwo skończcie z tym , przez tą pierdoloną propagandę , nasi kopacze już uwierzyli ,że awansowali i przez to dali dupy .

 

Pożegnanie Nawałki z mundialem będzie bolesne, czy boleśniejsze?!

Jeszcze przed Naszym spotkaniem w Kopenhadze zewsząd było słychać głosy, że z tą Naszą mityczną 6-punktową przewagą musielibyśmy się naprawdę bardzo mocno postarać, aby tego już odtrąbionego wszem i wobec pewnego (?) awansu na Mistrzostwa Świata sobie nie zapewnić.

No bo w końcu wg tych wszystkich pseudoekspertów (jakich tylko dało się wówczas słyszeć zarówno ze wszelkiego typu mass mediów, jak i nawet w samych internetowych komentarzach) zaraz po czerwcowym zwycięstwie nad Rumunią byliśmy już praktycznie jedną nogą tam, gdzie od dokładnie tuzina lat nikt o Nas nie słyszał.

Wystarczył tylko spacerek z „przeciętnymi” Duńczykami i z takimi „słabeuszami” jak Kazachowie, a wtedy najpewniej zaraz Czarnogórcy stracą na Naszą korzyść punkty i we wrześniu mieliśmy jako jedni z pierwszych bukować już sobie bilety do Rosji.

Coś jednak z tą Naszą medialną „Potęgą Piłkarską” poszło nie tak i niestety świętowanie musimy ponoć aż o cały miesiąc odłożyć w czasie (oczywiście wg tych samych hurraoptymistycznych Januszy, którzy nawet teraz nie dopuszczają do siebie myśli, że zrobi się z tego oczekiwania może i dwa miesiące, kiedy równie dobrze możemy skończyć w barażach, bo pewnie podświadomie zdają sobie sprawę – choć nie chcą się do tego tutaj otwarcie przyznać – iż stamtąd raczej z tarczą nie wyjdziemy), ale że te nastąpi, to dalej wg Naszych wszelkiej maści samozwańczych „ekspertów” jest warte postawienia dosłownie każdych pieniędzy u bukmacherów.

Warto sobie jednak wbrew tej całej „propagandzie sukcesu” (jaka to w środkach masowego przekazu okłada Nas z każdej dosłownie strony) zdać sprawę z jednego prozaicznego faktu:

1/ żegnamy się jeszcze w październiku z awansem na MŚ 2018, gdy tylko co najwyżej zremisujemy w Erywaniu, a później przegramy na Stadionie Narodowym, zaś Duńczycy z Czarnogórcami najpierw podzielą się między sobą punktami, aby w ostatniej kolejce już zgarnąć całą ich pulę – efekt tego jest taki, iż mając najgorszy z tej trójki bilans bramowy spadamy w takim przypadku na dyskwalifikujące trzecie miejsce i od razu po zawodach;

2/ Nasze męczarnie i finalne poniżenie zostają przeciągnięte na listopadowe baraże, kiedy po spotkaniach z Ormianami i Czarnogórcami mamy na swoim koncie dodatkowe 2-3 punkty, ale niestety Wikingowie, bądź Sokoły przynajmniej się z Naszymi Orłami pod tym względem w punktacji generalnej zrównują – skutkiem tego jest również Nasz gorszy bilans bramkowy, spychający Nas na pozycje wicelidera w grupie i konieczność rozegrania barażowego dwumeczu, który z wielkim prawdopodobieństwem skończy się dla Naszych Kadrowiczów fatalnie (z tej tylko prostej przyczyny, iż w tej dogrywce już nie będzie żadnych słabszych drużyn, lecz wszystkie z co najmniej Naszego poziomu, a że na Nasze nieszczęście mamy cholernie nieskuteczną ofensywę, stąd też u siebie ta może Nam zapewnić jedynie symboliczne jednobramkowe zwycięstwo, ale już na wyjeździe tamtejsi gospodarze zrewanżują się z bramkostrzelną nawiązką, która to im zapewni ten przesiadkowy bilet na mundial w Rosji).

I teraz możemy co jedynie się zastanowić, który z tych wariantów byłby dla Nas bardziej bolesny i dlaczego, bo to że oba są wysoce prawdopodobne to nikt nie powinien mieć już żadnych złudzeń.

Brutalna prawda jest bowiem taka, że co byśmy o Kadrze pod wodzą Adama Nawałki nie mówili, to dla tej jedyne co jest wyjątkowo znamienne to bezsporny fakt, iż przez swoją bardzo nieprofesjonalnie chaotyczną grę oraz właściwie brak przemyślanej taktyki jest ona wręcz skazana na jechaniu już tylko na ślepym farcie (który jak doskonale wiemy ma to do siebie, że w końcu się kończy), a skoro tak, to nie dziwne, iż potrafi stracić punkty nawet z najsłabszym zespołem w swojej grupie, jak też doznać istnego pogromu ze strony tych, którzy przez większość tych eliminacji byli dopiero w Naszej punktowej tabeli w bezpiecznej odległości na trzecim miejscu.

Dlatego też te niedorzecznie wprost buńczuczne twierdzenia, iż nie mamy się dalej czego obawiać można już sobie tylko włożyć między bajki, skoro nie dość, że Nasza przewaga na aż dwie kolejki do końca tych eliminacji stopniała już tylko do zaledwie 3 punktów, to na domiar złego aż dwie mocne ekipy depczą Nam w tej samej odległości po piętach i nie tylko mogą Nas wspólnie zrzucić z pozycji lidera, ale nawet skutecznie wyeliminować Nas z przyszłorocznego mundialu (kwestią otwartą jest tylko to, czy uczynią to we współpracy z zespołem zakwalifikowanym do baraży, czy też postanowią sami dokończyć tego dzieła).

P.S. Na marginesie trzeba przy okazji również odnotować, że także w tym wydawałoby się tragicznym dla Nas wypadku „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”, skoro wówczas mielibyśmy większą pewność, iż w końcu byłyby większe naciski ze strony samych Polskich Kibiców, aby poczynić w PZPNie należyte kroki ku temu, co by stan polskiej piłki nożnej został nareszcie w Naszym kraju na poważnie zreformowany i tym samym odbudowany, bo nie oszukujmy się, ale z chwilą Naszego awansu na przyszłoroczny mundial te trawiące Nasz futbol katastrofalne szczególnie na dłuższą metę kwestie zostaną ponownie tylko zamiecione pod dywan, a im dłużej się to czyni, to w tym bardziej opłakany stan pogrąża się Polska Liga.

6
6