Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

O Lidze Narodów słów kilka.

Październik 15, 2018 in Bez kategorii

Gdy UEFA powołała do życia Ligę Narodów byłem dość sceptycznie do tego nastawiony, mając w głowie wcześniejsze nie najlepsze decyzję jakie wprowadzili. Czyli rozszerzenie liczby uczestników Euro i przyznanie organizacji turnieju kilku krajom.

Teraz z perspektywy czasu wydaje się, że pomysł był trafiony. Oczywiście to tylko takie trochę ważniejsze sparingi, a każda reprezentacja może do tego podejść na poważniej lub nie, ma wybór.

Największym plusem napewno jest to, że poziom zaangażowania jest większy co wpływa na poziom meczu i widowisko. Kolejnym plusem jest to, że można wykonać tylko trzy zmiany zamiast sześciu. Wymieniając połowę składu często poziom jeszcze spada, jest więcej chaosu, nie ma zgrania.

Minusy? awans na Euro zespołów słabszych, które będą tylko dostarczycielami punktów i obniżą jeszcze poziom samego turnieju. Moim zdaniem na Mistrzostwa powinny jechać najlepsi bez możliwości dopuszczenia innych “kuchennymi drzwiami”. 16 zespołów było optymalnie, ciężko było się dostać na turniej przez co wzrastał prestiż samych eliminacji.

Liga Narodów ma też jeden niepowtarzalny atut. Daje czas po Mundialu na przebudowę kadry, zmiany.

Dotychczas selekcjoner mógł słabą postawę w eliminacjach tłumaczyć brakiem czasu na wdrożenie swoich pomysłów… gdyby nie LN my bylibyśmy już po pierwszych meczach eliminacji i patrząc na to jak zaprezentowaliśmy się z Włochami czy Portugalią wcale nie musiałoby wyglądać to tak kolorowo. Zanim przystąpimy do eliminacji Brzęczek będzie miał za sobą już sześć spotkań, wytłumaczenia więc nie będzie.

2
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Format Mundialu

Lipiec 1, 2018 in Bez kategorii

Czy format Mistrzostw Świata jest optymalny w takiej formie jakiej jest?

Moim zdaniem tak. Już same eliminacje w strefie europejskiej są wymagające. Zdarza się, że raz na turniej nie pojedzie Dania, Szwecja, Serbia czy jak ostatnio Włochy czy Holandia czyli zespoły solidne, które mają zawodników w niezłych klubach, a na turniej nie jadą bo po prostu zabrakło dla nich miejsca. Czyli już tutaj mamy emocje. Wolę taki format niż zastanawianie się czy na Mundial pojedzie Szkocja czy jednak Węgry. Na Mistrzostwa Świata nie załapie się zespół słaby przez przypadek tylko dlatego, że ktoś oprócz faworytów z grupy też musi jeszcze awansować. Żeby znaleźć się na turnieju trzeba okazać się po prostu lepszym od innych.

Podobnie jest w innych strefach. W Afryce przykładowa Zambia jeśli chce awansować musi okazać się lepsza od przykładowego Kamerunu czy Nigerii. W Azji taki Uzbekistan musi wyprzedzić w grupie Japonię czy Australię. W Ameryce Północnej oprócz USA, Meksyku czy Kostaryki jest miejsce dla Hondurasu czy innej Panamy. Na turniej jadą więc zespoły najmocniejsze w swoich strefach, a jaki poziom na Mundialu zaprezentują to już inny temat. Oczywiście zawsze się trafi ktoś kto będzie odstawał od reszty, ale taki Iran, Maroko czy Nigeria nie zaprezentowali się  tragicznie w Rosji. Może ten turniej poza odpadnięciem Niemiec nie przyniósł dużych niespodzianek w grupie awansowali ci, którzy mieli awansować, ale chociażby cztery lata temu Kostaryka pokazała się z bardzo dobrej strony i właśnie po latach takie rzeczy się pamięta, gdy komuś uda się przejść dalej.

Na Mistrzostwach Świata mają grać NAJLEPSI na świecie. Obecna ilość uczestników jest optymalna. Co by było gdyby zmniejszyć Mundial do 24 zespołów? Poziom byłby większy pewnie, ale w Rosji nie obejrzelibyśmy pewnie Panamy, Peru czy Arabii niby więc żadna strata, ale mimo wszystko ciekawie jak się trafi taki “kopciuszek”, który pisze własną historię. Gdyby grało więc o osiem zespołów mniej takie zespoły przepadłyby w eliminacjach.

Tymczasem FIFA chce zaprosić jeszcze nowych gości na turniej. System z trzema zespołami w grupie to porażka, przegrasz raz i możesz się pakować (a raczej nie opłaca się nawet rozpakowywać na dwa mecze). Za osiem lat może nie będą nas czekać starcia Filipiny-Madagaskar ale już Brazylia-Indie niewykluczone. Czyli wyniki 8-0 nie będą zdarzać się raz na kilka lat tylko będą codziennością. Oczywiście takie mecze sprawią, że oglądalność wzrośnie w Azji czy Afryce, a więc wzrosną też przychody FIFA, ale straci na tym poziom mistrzostw i ranga samego turnieju. Dla przeciętnego Europejczyka turniej tak naprawdę zacznie się dopiero od ćwierćfinałów czy ⅛, bo wcześniej będą emocje jak na grzybach.

 

Niestety tą drogą poszła też UEFA powiększając Euro do 24 zespołów. 16 reprezentacji było jak najbardziej optymalnie, nie za dużo nie za mało. Nie sprawiało to, że zbyt dużo świetnych zespołów nie jechało na turniej, a nie zamykało  też drogi słabszym teoretycznie choćby Łotwie w 2004 roku, która przecież na turnieju później potrafiła zremisować z Niemcami. Niewykluczone, że w przyszłości czeka nas finał Euro choćby Austria-Serbia i to nie dlatego, że te zespoły były najlepsze tylko dlatego, że po drodze do finału za rywali mieli nie Francję czy Hiszpanię, a Irlandię lub Bośnię bo trafili do teoretycznie łatwiejszej drabinki.

Swoją wyjątkowość tracą też eliminacje do turnieju bo czym tu się emocjonować skoro na imprezę zaproszenie dostaje połowa Europy.

Mam nadzieję, że w przyszłości nie będą działy się takie cuda jak w Copa America i nie zdarzy się za 20 lat, że Mistrzostwo Europy zdobędzie Brazylia lub Argentyna.

2
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Skład na Mundial

Czerwiec 9, 2018 in Bez kategorii

Za nami sparing z reprezentacją Chile. Mieliśmy chwilę dobrej gry jak i słabszej. Z jednej strony to tylko mecz towarzyski, ale na tym etapie przygotowań już trzeba pokazać styl i mniej więcej powinniśmy znać odpowiedź jak nasza reprezentacja będzie wyglądać na Mundialu. Oczywiście słabszą grę można zwalić na ciężkie treningi i nie ryzykowanie ewentualnych kontuzji…

Niestety powtarza się to co pokazywaliśmy w poprzednich meczach czyli dobre kilkanaście minut i oddanie rywalowi kontroli. Po raz kolejny nie potrafimy utrzymać prowadzenia (Kazachstan, Korea, Chile), a podobnie mogło się skończyć również z Danią czy Czarnogórą w eliminacjach.

 

Co do jedenastki na Senegal, raczej nie powinno być większych niespodzianek jeśli nie przytrafią się niespodziewane kontuzje.

 

Bramkarz:

Na tej pozycji mamy największy komfort. Gdyby to ode mnie zależało postawiłbym na Fabiańskiego, który mimo spadku ze Swansea z Premier League był mocnym punktem zespołu. Oczywiście możemy zachwycać się czystymi kontami Szczęsnego, ale Wojtek nie miał tak naprawdę zbyt wielu okazji żeby się wykazać.

Fabiański w kadrze broni pewnie to co do niego należy i nie dał podstaw żeby posadzić go na ławce. Szczęsnego z pewnością stać na fenomenalne interwencję jednak mam jakieś obawy, że prędzej to on, a nie Fabian może sprokurować jakąś “jedenastkę”.

 

Lewa obrona:

Mamy trzech kandydatów. Jędrzejczyk, Rybus, Bereszyński.

Jędrzejczyk jest bez formy, Rybus jest słaby w defensywie, a nie daje też nic z przodu (wystarczy zerknąć choćby na statystyki w klubie). Pozostaje więc Bereszyński, który gra i zbiera dobre recenzje w Sampdorii.

 

Środek obrony:

Tutaj wyglądamy najsłabiej. Jest Pazdan, któremu daleko do formy z Euro. Niestety ale z taką grą piłkarza Legii jaką pokazał wczoraj daleko nie zajdziemy. Owszem błędy się zdarzają i zawsze będą zdarzać, ale nie można podawać rywalowi piłki w polu karnym…

Wypadł Glik. Owszem jest to świetny obrońca, ale i on popełniał sporo błędów w kadrze. Nie nazwałbym go najmocniejszym punktem obrony bo i Pazdanowi zdarzało się wypaść lepiej. Zastąpić go musi ktoś z trójki Kamiński, Cionek, Bednarek. Pierwszy jest tak naprawdę nie sprawdzony do końca w reprezentacji, Thiago ma za sobą udany sezon i wiosnę w SPAL, gdzie był chyba najmocniejszym punktem w obronie, ale w kadrze jest mocno przeciętny. Bednarek stawia dopiero pierwsze kroki w biało-czerwonej koszulce, ale z tej trójki mimo wszystko jest mu najbliżej do wyjściowego składu i raczej nie będę się z tym sprzeczał.

 

Prawa obrona:

Tutaj oczywiście pewny plac ma Łukasz Piszczek więc o tą pozycję możemy być spokojni.

 

Skrzydłowi:

Od pierwszych minut na murawę wybiegać będą Grosicki i Błaszczykowski.

Kamil jak wiemy potrafi przeprowadzić ładną akcję, ale potrafi też zniknąć na długie minuty. Niestety im bliżej końca meczu tym staje się coraz mniej użyteczny – wtedy zastąpić może go Rybus lub Peszko. Co prawda jeden i drugi będzie tak samo użyteczny jak Grosicki w końcówce, ale gorzej być nie powinno mimo, że zmiany w założeniu powinny coś wnieść do gry pozytywnego.

Jeśli tylko zdrowie dopisze o Kubę nie powinniśmy się martwić. Swoje lata już ma, ale nie zdziwię się jeśli po raz kolejny będzie naszym najlepszym zawodnikiem w drugiej linii.

 

Środek pola:

Pewne miejsce w składzie ma duet Krychowiak-Linetty. Grzesiek to cień piłkarza jakim był dwa lata temu, ale jak sam mówi ma teraz tą świeżość jakiej brakowało mu we Francji na Euro. No nic pozostaje mu zaufać bo i tak nie ma nikogo obecnie kto mógłby go zastąpić.

Karol niby w tej reprezentacji gra, ale sam osobiście nie pamiętam ani jednego dobrego występu z jego strony. Trochę pobiega, wymieni parę podań z kolegami i to chyba tyle, zero z korzyści. Mimo wszystko i tak jest to chyba lepsza opcja niż Góralski. Może i Jacek gra twardo, ale zbiera też często żółte kartki.

Kto za plecami Lewego? Milik czy Zieliński?

Arek może wejść na ostatnie 20-30 minut gdy trzeba gonić wynik. od początku lepszym rozwiązaniem wydaje się być Zieliński. Po wczorajszym meczu obiły mi się o uszy głosy, że za dużo drybluje, a nie było z tego korzyści…no ale co ma robić rozgrywający? Podawać do najbliższego? Czy przytrzymać piłkę i poszukać zagraniem napastnika? Wolę Piotrka, który w końcu błyśnie jak z Koreą czy Czarnogórą niż Milika, który marnuje każdą sytuację. Zieliński to jedyny rozgrywający w reprezentacji, a najgorszy scenariusz dla kadry to cofnięty Robert, wtedy wrócą stare koszmary z początku kadencji Nawałki…

 

Atak:

Czy będzie to turniej Lewego? Z pewnością RL9 jest lepszy niż dwa lata temu, grał mniej w klubie, ale Lewandowski to nie Messi czy Ronaldo. Nie przejmie piłki w środkowej strefie, nie minie 5 rywali i nie strzeli…on musi mieć piłkę zagraną w pole karne więc głównie od ilości takich piłek zależy z jakim dorobkiem Mundial skończy.

 

Rezerwowi:

Liczę, że na MŚ jakieś szanse dostanie Kownacki. Pewnie na ostatnie sekundy wchodził będzie Peszko. Białkowski wiadomo jedzie tylko na wycieczkę, Reszta zagra pewnie w zależności od wydarzeń na boisku.

1
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Komu mistrza?

Kwiecień 21, 2018 in Bez kategorii

Kto zdobędzie mistrza w tym sezonie? W lutym niemal wszyscy byli przekonani, że Legia. Ściągnięto przecież takich zawodników jak Remy, Philipps, Antolić, Vesović czy Eduardo. “Wojskowi” bezdyskusyjnie poczynili największe wzmocnienia spośród wszystkich zespołów. Po zwycięstwie nad Zagłębiem i Śląskiem media niemal już koronowały ekipę Jozaka.

25 kolejka: Legia przegrywa z Jagiellonią (0:2) u siebie po grze, którą każdy widział, i którą nie ma sensu nawet komentować…No i teraz to  Jagiellonia stała się głównym faworytem do mistrzostwa, wszyscy zaczęli zachwycać się grą Novikovasa, Romańczuka czy Frankowskiego. Już zaczęto się zastanawiać kto ma większy udział w zdobyciu mistrza: Mamrot czy Probierz?

26 kolejka: W Warszawie Legia mierzy się z Lechem. Pod stołkiem Bjelicy robi się coraz cieplej. Eksperci zastanawiają się czy porażka doprowadzi do zwolnienia Chorwata…no i Lech przegrywa po niezłej grze.

27 kolejka: Skoro Bjelica zachował stołek to pewnie straci go teraz, przecież przyjeżdża Jaga…wynik 5:1 dla Lecha. Tego Lecha, którzy wszyscy praktycznie wypisali z wyścigu o tytuł.

Kończy się sezon zasadniczy. Prowadzi Lech,  który wygrał cztery ostatnie kolejki. Żeby nie było zbyt oczywiste to w kolejnych meczach punkty gubi cała czołówka.

Kto więc zostanie mistrzem? Patrząc na wyniki wiosny pewnie Górnik albo Wisła Płock…

4
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Powołania.

Marzec 9, 2018 in Bez kategorii

Adam Nawałka ogłosił dzisiaj powołania z lig zagranicznych na marcowe spotkania z Nigerią i Koreą Południową.

Raczej obeszło się bez niespodzianek. Nie ma Adriana Mierzejewskiego czego można było się zresztą spodziewać i Kuby Błaszczykowskiego, który wraca po kontuzji.

Co do Kuby słuszna decyzja. Błaszczykowski jest kadrze potrzebny, ale grający i w formie.

Jest za to Białkowski, o którym mówiło się już od jakiegoś czasu. Jest również Arek Milik, który wraca po kontuzji i tutaj moim zdaniem niepotrzebnie. Napastnik Napoli zagrał dopiero kwadrans w klubie i powinien dochodzić do formy w klubie tym bardziej, że powołanie dostali Teodorczyk, Świerczok i Kownacki. Milik będzie grał tak czy tak na Mundialu natomiast to zgrupowanie powinno być ostatnią szansą dla tych, którzy o kadrę się ocierają. Następne będzie już przed Mundialem więc na eksperymenty nie będzie już czasu i trzeba szlifować taktykę na mecze grupowe MŚ.

Na kadrę przyjedzie też Paweł Jaroszyński dla, którego marcowe mecze będą szansę na debiut. W Chievo w obecnym sezonie wystąpił zaledwie pięciokrotnie od pierwszych minut i raz wszedł z ławki. Na lewej obronie szału nie ma więc kto wie może będzie to jakaś alternatywa.

Skorupski w Serie A w tym sezonie z ławki jeszcze się nie podniósł, Białkowski regularnie gra na zapleczu Premier League więc walka o pozycję numer trzy wciąż otwarta.

Cionek ma pewny plac w SPAL. Od stycznia nie opuścił nawet minuty.

Grosicki po kontuzji znów zaczął grać, choć nie rozegrał jeszcze pełnych 90 minut.

Czekamy na powołania z Ekstraklasy…

Jędrzejczyk i Mączyński powołania dostaną na pewno…kto poza tym?

1
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Malarz w kadrze!

Marzec 1, 2018 in Bez kategorii


TVP Sport wczoraj na facebooku umieścił post jakoby wielu domagało się Arkadiusza Malarza w kadrze po ostatnim meczu.
Co prawda nie napisali kto dokładnie się domaga, ale mniejsza o to, to nie istotne.
Już sam taki pomysł jest oderwany od rzeczywistości. Nawet gdyby był w fantastycznej formie i notował fenomenalne interwencję w każdym meczu, to ze względu na swój wiek, 37 lat nie ma tematu.

Obecnie w kadrze mamy dwóch bramkarzy na Europejskim poziomie. Czy w bramce na Mundialu stanie Szczęsny czy Fabiański nie ma wielkiej różnicy, bo każdy da radę. Co do pozycji numer trzy są poważne głosy, że powołany zostanie Białkowski. Ale on też do młodego pokolenia nie należy. Po co więc powoływać bramkarza, któremu bliżej już do zakończenia kariery niż do największych lat świetności (choć w tym przypadku może i teraz przypada szczyt formy).

Pozycja numer trzy akurat na bramce to często tylko wycieczka na kadrę i parę dni treningów, więc może lepiej z tą kadrą zaznajomić Skorupskiego nawet jeśli ten w klubie nie gra.Ktoś powie no ok, ale skoro Białkowski jest w formie to po co nam Skorupski? Prawda jest taka, że nie potrzebujemy w reprezentacji, aż trzech dobrych zawodników skoro można ogrywać kogoś na przyszłość.

Ktoś inny powie, że przecież reprezentacja to zaszczyt i powinni grać najlepsi. Tak, zgadzam się, ale czasem warto pomyśleć też o przyszłości.

0
4
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Losowanie Ligi Narodów

Styczeń 24, 2018 in Bez kategorii

Za nami losowanie Ligi Narodów.
Na początku byłem sceptycznie nastawiony to tego turnieju, podobnie jak do pomysłu poszerzenia Mistrzostw Europy. Już same eliminacje dostarczały mnóstwo emocji gdy na Euro jechało 16 drużyn. Zawsze jakaś „potęga” mogła się nie zakwalifikować, podobnie jak i awansować mogła jakaś słabsza reprezentacja. Tak było choćby w 2004 roku gdy do Portugalii pojechała Łotwa. Teraz gdy na ME kwalifikuje się niemal pół Europy emocje są mniejsze, a i sam turniej jest mniej emocjonalny. Moim zdaniem na taki turniej powinny jechać zespoły, które w pełni na to zasłużą, najsilniejsze, a nie te które na turniej dostaną się kuchennymi drzwiami bo chcąc niechcąc takie zespoły zaniżą poziom.
Co do samej Ligi Narodów, dalej nie do końca przekonują mnie zasady na jakich te zawody się odbędą, ale nie zmienia to faktu, że czeka nas jesienią mnóstwo ciekawych pojedynków.
Weźmy pod uwagę choćby dywizje A:
Polska, Włochy, Portugalia. Tak naprawdę ciężko wskazać tu faworyta. Oczywiście to biało-czerwoni wydają się najsłabsi w tej stawce, ale przecież ogrywaliśmy Portugalczyków i to gdy mieliśmy kadrę dużo słabszą. Włosi na Mundial nie pojadą, ale będzie to dla naszej reprezentacji świetny sprawdzian. W grupie 1 starcia pomiędzy Niemcami, Francją czy Holandią.
Bardzo ciekawie będzie też w dywizji B. Tutaj akurat każda z grup jest bardzo wyrównana, bo ciężko wskazać faworyta w starciach między Słowacją, Czechami czy Ukrainą w grupie 1. Rosję, Szwecję czy Turcję w grupie 2. Nawet grupa 3 gdzie mamy zespoły na podobnym poziomie: Austria, Bośnia i Irlandia Płn.
Zamiast więc meczów towarzyskich gdzie mocniejsi leja słabszych mamy pojedynki reprezentacji o podobnym potencjale i to będzie się oglądało świetnie.
Może więc warto dać szansę temu turniejowi. Nawet nie ze względu na drabinke, ale po prostu na pojedynki jakie czekają nas jesienią i nawet jeśli, niektóre zespoły grać będą w rezerwowych składach emocje będą większe niż w sparingach

2
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Podsumowanie reprezentacji w Europie 2017.

Grudzień 31, 2017 in Bez kategorii

Koniec roku to doskonały czas na różnego typu podsumowania. Tak więc przyszedł czas aby przyjrzeć się temu jak zaprezentowały się poszczególne reprezentację w Europie.

55. San Marino (0-0-8 1-46)

Tylko jedna bramka zdobyta w starciu z Azerami. Z Włochami i Norwegią stracili po osiem goli.

54. Gibraltar (0-0-6 1-30)
Porażka z Cyprem (1:2) to najniższy wymiar kary jaki przyjęła reprezentacja Gibraltaru w 2017 roku. Poza tym przegrywali wysoko w tym aż (0:9) z Belgią.

53. Liechtenstein (0-1-6 1-24)
Remis z Finlandią (1:1) towarzysko w czerwcu to jedyna zdobycz punktowa tej reprezentacji. Z Izraelem porażka tylko (0:1), a z Hiszpanią aż (0:8).

52. Kazachstan (0-1-6 4-18)
Na jakąkolwiek zdobycz musieli czekać aż do ostatniego meczu w tym roku kiedy to na zakończenie eliminacji urwali punkt Armenii (1:1). Poza tym strzelili po bramce Danii (1:3) oraz Rumunii (1:3).

51. Litwa (0-1-6 2-16)
Słabiutki rok w wykonaniu naszych sąsiadów. Z Anglią przegrali tylko (0:1), ale nawet w starciu z Maltą ugrali zaledwie remis (1:1).

50. Kosowo (1-0-6 6-15)
W eliminacjach sześć spotkań i komplet porażek. W listopadzie wreszcie wygrali w sparingu z Łotwą (4:3).

49. Malta (1-1-6 3-18)
O punkty remis z Litwą, towarzysko w czerwcu pokonali Ukrainę (1:0).

48. Białoruś (2-1-9 8-26)
Wygrana z Bułgarią 2:1 w ramach eliminacji do Mundialu w Rosji. Białorusini grali też towarzysko i to aż 6 spotkań. Wygrali raz z Nową Zelandią (1:0), a także podzielili się punktami z Gruzją (2:2).

47. Mołdawia (1-3-6 7-17)
Jedna wygrana, ale tylko z San Marino (2:0). Remisowali z Gruzją o punkty (2:2) oraz w meczach towarzyskich z Izraelem (1:1) i Katarem (1:1).

46. Łotwa (2-1-7 11-21)
Łotysze w 2017 ograli Andore (4:0) (elMŚ) i Arabie Saudyjską 2:0 (T), a także zremisowali bezbramkowo z Wyspami Owczymi (elMŚ).

45. Azerbejdżan (2-0-5 10-16)
Świetnie rozpoczęli eliminacje, ale im dalej tym gorzej. W tym roku zdołali jedynie wysoko pokonać San Marino (5:1) i wygrać towarzysko z Katatem (2:1).

44. Izrael (2-1-5 5-11)
Pokonali tylko Liechtenstein (1:0) w eliminacjach. Ostatecznie zakończyli zmagania w grupie na czwartym miejscu. Z Hiszpanią i Włochami przegrali tylko (0:1).

43. Wyspy Owcze (1-2-4 2-8)
W przeciągu całych eliminacji ugrali 9 „oczek” co ostatecznie pozwoliło zająć czwartą lokatę tuż za Węgrami, a przed Łotwą i Andorą.
Tegoroczny dorobek wyspiarzy to pięć punktów (Andora 1:0 i 0:0 oraz 0:0 z Łotwą).

42. Andora (2-1-5 3-11)
W czerwcu sprawili niespodziankę ogrywając Węgrów (1:0), a wcześniej bo w marcu bezbramkowo zremisowali z Wyspami Owczymi.

41. Węgry (3-0-6 8-16)
Węgrzy wygrali tylko z Łotwą i Wyspami Owczymi oraz w sparingu z Kostaryką (1:0). Zaliczyli też dwie spore wpadki ulegając Andorze (0:1) oraz Luksemburgowi (1:2).

40. Cypr (3-1-6 11-19)
Ograli Bośnię (3:2) i Gibraltar (2:1), bezbramkowo zremisowali z Estonią i przegrali (0:1) oraz ulegli Grecji (1:2) i Belgii (0:4).

39. Albania (3-1-5 11-13)
Punktowała ze słabszymi (Izrael 3:0, Liechtenstein 2:0), przegrywała z silniejszymi (Hiszpania 0:3, Włochy 0:2 i 0:1). W meczach towarzyskich pokonali Turcję (3:2), ulegli Luksemburgowi (1:2).

38. Luksemburg (3-2-4 7-21)
W eliminacjach zwycięstwo z Białorusią (1:0), remisy z Bułgarią (1:1) oraz…Francją (0:0). W sparingach komplet punktów w starciu z Albanią (2:1) i Węgrami (2:1).
Całkiem udany rok w wykonaniu tej reprezentacji.

37. Słowenia (2-1-3 8-5)
Słabo. Wygrane tylko z Maltą (2:0) i Litwą (4:0), podział punktów ze Szkocją (2:2), a także trzy porażki po (0:1) z Anglią, Szkocją i Słowacją.

36. Rosja (3-3-4 18-16)
Rozegrali 8 meczów kontrolnych bilans? dwie wygrane: Węgry (3:0), Korea Południowa (4:2), remisy: Belgia (3:3), Chile (1:1), Iran (1:1), Hiszpania (3:3), przegrane: WKS (0:2), Argentyna (0:1).
Puchar Konfederacji to jednak spore rozczarowanie, Rosjanie zdołali pokonać tylko Nową Zelandię (2:0) oraz ulegli Portugalii (0:1) i Meksykowi (1:2) co oczywiście nie pozwoliło podopiecznym Stanisława Czerczesowa do awansu z grupy.

35. Gruzja (3-5-4 18-14)
Gruzini zdołali zremisować z Irlandią (1:1) czy Austrią (1:1), ale też z Mołdawią (2:2), a także przegrali z Walią (0:1) i dwukrotnie z Serbią (1:3 i 0:1).

34. Estonia (7-3-3 20-9)
W marcu wygrana z Chorwacją (3:0), we wrześniu z Cyprem (1:0). Podzielili się też punktami z Grecją.
Towarzysko ogrywali też takie zespoły jak Malta, Fidżi, Vanuatu czy Nowa Kaledonia.

33. Czarnogóra (3-0-4 12-10)
Wygrywali z Kazachstanem (3:0), Armenią (4:1) i Rumunią (1:0). Przed ostatecznymi rozstrzygnięciami w październiku Czarnogórcy mieli los we własnych rękach, wystarczyło zapunktować w starciach z Danią i Polską. Oba mecze drużyna z Bałkanów jednak przegrała i ostatecznie Mundial obejrzy w domu.

32. Norwegia (3-2-4 13-13)
We wrześniu ograli Azerów (2:0), w październiku San Marino (8:0) i Irlandię Płn. (1:0), w czerwcu podzielili się punktami z Czechami (1:1). Dwie porażki: z Irlandią z Północy (0:2) oraz Niemcami aż (0:6).

31. Armenia (4-1-4 18-19)
Punktowali tylko z Kazachstanem (2:0, 1:1). Porażki: skromna z Rumunią (0:1) i wysoka z Czarnogórą oraz Danią po (1:4) i Polską (1:6).
Towarzysko wygrane z Białorusią (4:1) oraz Cyprem (3:2).

30. Bułgaria (3-1-3 9-9)
Zwycięstwa z Holandią (2:0) czy Szwecją (3:2), ale też strata punktów z Białorusią (1:2) czy Luksemburgiem (1:1).

29. Grecja (2-4-2 9-8)
O awans na Mundial musieli walczyć w barażach. Los rzucił Grekom, Chorwatów. Już praktycznie po pierwszym meczu wszystko było jasne kiedy to Grecja uległa 1:4. W rewanżu padł bezbramkowy remis.

28. Irlandia (3-4-4 10-13)
Na pierwszą wygraną w eliminacjach w tym roku Irlandczycy musieli czekać aż do października, wtedy to ograli Mołdawię (2:0) oraz Walię (1:0). Wcześniej zanotowali trzy remisy (Walia, Austria, Gruzja) i porażkę (Serbia). W barażach po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, w drugim ulegli Danii aż (1:5).

27. Turcja (4-2-4 14-15)
W pierwszej połowie roku ograli Finlandię (2:0) i Kosowo (4:1) we wrześniu Chorwację (1:0). Turcy przegrali jednak kluczowe mecze z Ukrainą (0:2) oraz Islandią (0:3) i ostatecznie nie załapali się do baraży.

26. Ukraina (4-0-3 8-8)
Nasi wschodni sąsiedzi szansę na Mundial zaprzepaścili w ostatnim meczu przeciwko Chorwatom (0:2). Wcześniej potrafili ograć Turcję (2:0) i Kosowo (2:0), ale i stracić punkty w starciach z Islandią (0:2) oraz Chorwacją (0:1). Ukraina ostatecznie w grupie eliminacyjnej zajęła trzecią lokatę.

25. Rumunia (4-2-3 12-11)
Dwukrotnie podzielili się punktami z Danią, ograli Armenię (1:0) i Kazachstan (3:1), ulegli Polsce (1:3) oraz Czarnogórze (0:1).

24. Walia (3-3-2 6-5)
Mało strzelali, ale też mało bramek tracili. Skromne jednobramkowe wygrane z Austrią i Mołdawią, podział punktów z Serbią i Irlandią w marcu oraz porażka we wrześniu (0:1).

23. Słowacja (5-0-5 13-16)
Po słabym początku eliminacji się ogarneli i wrócili do walki o bilety do Rosji. Dwukrotnie pokonali Maltę oraz Litwę co nie było trudnym zadaniem, a także Słowenię (1:0). Niestety dla Słowaków przegrali dwa kluczowe pojedynki z Anglią (1:2), a także ze Szkocją (0:1) i ostatecznie nasi południowi sąsiedzi Mundial obejrzą w domu.

22. Macedonia (5-3-1 16-4)
Urwali punkt Włochom, wygrali min. z Izraelem (1:0) czy Norwegią (2:0).
Przegrali tylko z Hiszpanią (1:2).
21. Finlandia (4-3-3 12-11)
Zgodnie z przewidywaniami przegrali starcia z Turcją (0:2) i Ukrainą (1:2), ale w ostatnich czterech meczach ugrali 8 „oczek” (Islandia 1:0, Kosowo 1:0, Chorwacja 1:1, Turcja 2:2).

20. Bośnia i Hercegowina (4-1-2 18-9)
W październiku po zaciętej walce ulegli Belgii (3:4) czym przekreślili swoje szanse na baraże. W czerwcu bezbramkowo podzielili się punktami z Grekami, w sierpniu przegrali z Cyprem (2:3) poza tym planowo ograli Albanię i Estonię w stosunku (2:1) oraz Gibraltar (5:0, 4:0)

19. Irlandia Północna (5-1-3 10-5)
Wygrali pięć pierwszych pojedynków w 2017 roku, między innymi z Norwegią i Czechami (oba po 2:0), ale później było już tylko gorzej: przegrane z Niemcami (1:3), Norwegią (0:1) oraz Szwajcarią w dwumeczu w barażach do MŚ.

18. Austria (4-3-1 11-7)
Pokonali Serbię (3:2), zremisowali z Irlandią (1:1), przegrali z Walią (0:1) – gdyby nie słabszy początek eliminacji do końca liczyliby się w walce o Mundial.

17. Szkocja (4-3-1 12-6)
Remis z Anglikami (2:2), wygrana ze Słowacją (1:0) oraz cztery punkty ze Słowenią (1:0, 2:2) i ostatecznie trzecie miejsce w grupie.

16. Czechy (6-1-3 22-9)
Dwie wysokie wygrane z San Marino. Zwycięstwo nad Azerbejdżanem (2:1), remis z Norwegią (1:1), przegrane z Irlandią Północną (0:2) i Niemcami (1:2). Towarzysko Czesi ograli Litwę (3:0), Islandię (2:1) oraz Katar (1:0), ulegli Belgom (1:2).

15. Holandia (8-0-3 25-11)
„Orange” ulegli Francuzom aż (0:4), Bułgarom (0:2) czy Włochom (1:2). Wygrali min. ze Szwecją ale do Rosji i tak się nie załapali.

14. Chorwacja (5-2-5 13-12)
Dobrze rozpoczęli rok ogrywając Ukrainę (1:0), ale później pogubili punkty w starciach z Islandią (0:1), Turcją (0:1) i Finlandią (1:1) i ostatecznie zajęli drugą lokatę w grupie I.
Baraże rozstrzygnęli już w pierwszym meczu pokonując Grecję (4:1).

13. Islandia (6-1-4 15-7)
Tylko jedna porażka w eliminacjach z Finlandią (0:1) w tym roku oraz komplet wygranych, w tym z Chorwacją (1:0), Ukrainą (2:0) czy Turcją (3:0) i zasłużony bezpośredni awans z pierwszego miejsca.

12. Anglia (5-3-2 14-7)
W eliminacjach bilans 5 wygranych i remis ze Szkocją i oczywiście pewny awans z pierwszego miejsca. Towarzysko porażka i remis z Niemcami, bezbramkowy remis z Brazylią i przegrana z Francją (2:3).

11. Polska (5-1-2 18-10)
Udany rok w wykonaniu biało-czerwonych okraszony awansem na Mundial. Wygrane z Rumunią (3:1), Kazachstanem (3:0), Armenią (6:1) oraz Czarnogórą (2:1, 4:2). Przegrana z Danią (0:4) na szczęście nie miała żadnych konsekwencji.

10. Serbia (5-3-1 14-6)
Bez większych problemów awansowali na MŚ. Podział punktów z Walią (1:1), porażka z Austrią (2:3) i cztery wygrane w tym to z Irlandią (1:0).

9. Włochy (7-2-2 23-6)
Tylko dwie porażki obie jednak bolesne. Z Hiszpanią (0:3), które skazało Italię na baraże i ze Szwecją (0:1) pozbawiające udziału w Mundialu.

8. Szwecja (7-2-3 32-11)
Porażki z Bułgarią (2:3) i Holandią (0:2), ale potrafili też ograć Francję (2:1). Ze słabszymi zespołami wygrywali wysoko.
W barażach wyeliminowali po dwumeczu Włochów (1:0).

7. Francja (7-2-2 23-10)
W marcu towarzysko przegrali z Hiszpanią (0:2), w czerwcu o punkty ze Szwecją poza tym zgodnie z planem – choć zaliczyli też wpadkę, remisując tylko z Luksemburgiem.

6. Dania (5-4-0 19-5)
Jedna z czterech drużyn w Europie, która nie zanotowała porażki.
Dwukrotnie dzielili się punktami z Rumunią oraz wygrali pozostałe cztery pojedynki w grupie.
W barażach trafili na Irlandię. W pierwszym starciu bramki nie padły natomiast w rewanżu Dania wygrała aż (5:1).

5. Szwajcaria (7-1-1 16-4)
Rywali nie mieli zbyt wymagających. Jedyna porażka z Portugalią (0:2), która zepchneła Helwetów do baraży. O bilety na Mundial walczyli z Irlandią Płn. i tą walkę zakończyli sukcesem (1:0, 0:0).

4. Belgia (7-3-0 31-12)
W grupie eliminacyjnej zgodnie z przywidywaniami nie mieli sobie równych. W tym roku remis z Grecją (1:1) i komplet 5 wygranych.
Towarzysko min. remisy w stosunku (3:3) z Rosją i Meksykiem.

3. Portugalia (10-2-3 35-8)
W grupie do końca walczyli ze Szwajcarią o bezpośredni awans i w ostatnim meczu dopieli swego.
W Pucharze Konferencji zajęli trzecie miejsce ogrywając po dogrywce Meksyk.

2. Hiszpania (8-2-0 33-7)
Wygrywając z Włochami (3:0) na cztery kolejki przed końcem zmagań eliminacyjnych stało się praktycznie jasne kto z tej dwójki wywalczy bezpośrednią przepustkę do Rosji.
Punkty tracili tylko w meczach towarzyskich z Kolumbią (2:2) oraz Rosją (3:3).

1. Niemcy (11-4-0 43-12)
Przez eliminacje przeszli już tradycyjnie jak burza. W 2017 roku 6 spotkań i komplet punktów, bilans bramkowy 27-4.
Nasi zachodni sąsiedzi nie mieli sobie równych również w Pucharze Konfederacji.

9
2
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Zmiany w Futbolu

Styczeń 12, 2017 in Bez kategorii

Wczoraj przeczytałem gdzieś, że FIFA poważnie zastanawia się nad zniesieniem remisów na Mistrzostwach Świata. Natychmiast pojawiły się komentarze, że ograniczy to chęć grania defensywnie w nadzieji na ugranie choćby punktów. Prawda jest taka, że praktycznie nic to nie zmieni, bo jak liczyli na podział punktów tak teraz będą liczyć na podział punktów i rzuty karne.
Dla mnie to kolejny głupi pomysł władz FIFA czy UEFA po powiększeniu Euro do 24 drużyn, przydzieleniu organizacji ME kilku krajom czy wreszcie powiększeniu Mundialu do 48 zespołów. A słyszałem też w przeszłości o zaproszeniu na Euro reprezentacji z poza Europy czy też karaniu piłkarzy w trakcie meczu karami coś na wzór piłki ręcznej. Był też pomysł dodatkowej zmiany w trakcie dogrywki (co akurat wydaje się dobrym pomysłem).

Kolejna sprawa to powtórki live w trakcie meczu. Nie mówię, że jest to zły pomysł, ale przecież błędy sędziowskie zdarzały się zawsze, a przecież wiele spotkań przeszło do historii i do dzisiaj się o nich wspomina głównie ze względu na bramki zdobyte „ręką Boga”, nie uznane gole (Niemcy-Anglia) czy mistrzostwo świata Anglii w 1960 roku.

Tylko czekam, aż ktoś wpadnie na kolejny „świetny pomysł” rozgrywania spotkań do czterech zwycięstw, bo przecież im więcej spotkań tym większa kasa zasili konta UEFA czy FIFA.

1
0
Zdjęcie profilowe Martin

by Martin

Reforma Mistrzostw

Styczeń 11, 2017 in Bez kategorii

Stało się to co stać się w końcu musiało. Na Mundial za 9 lat jedzie 48 drużyn. Tak jak przy powiększeniu Euro tak i przy tej decyzji nie jestem zachwycony.
Już kiedyś na same eliminacje się czekało, było sporo emocji, gdy z 6-7 zespołowych grup awansowały góra dwie reprezentacje.. Teraz niemal połowa drużyn awansuje. Co prawda przy eliminacjach do MŚ nie będzie to aż tak widoczne bo awansuje tylko 16 zespołów.
Obecny system z 32 reprezentacjami jest jak najbardziej wystarczający. Awansują może, a zwłaszcza z poza Europy te same zespoły (Japonia, Korea Płd., Meksyk, USA) ale zawsze trafi się jakiś słabszy zespół jak Trynidad w 2006 roku. Afryka dostanie 9 miejsc, a kiedy ostatnio jakaś Afrykańska drużyna odniosła sukces? Owszem mają sporo świetnych zawodników w najlepszych klubach w Europie, ale poziom Afrykańskiej piłki reprezentacyjnej jest słabiutki. Po co ma siłę zaniżać poziom mistrzostw?
Przecież od dawna mówi się, że Mundial prezentuje słabszy poziom niż chociażby Euro.
A właśnie, Euro z 16 zespołami było idealne. Już na sam turniej było bardzo trudno się dostać. Awansowały najlepsze zespoły, słabsze odpadły w przedbiegu choć i zdarzały się wyjątki takie jak Łotwa w 2004 roku, ale jak pokazał turniej wcale nie byli tacy słabi, ugrali przecież punkt z Niemcami. Już same grupy Euro były napakowane mocnymi zespołami.
A teraz na Mundial pojadą słabe zespoły no bo z kim odpadną? a na turniej nic nie wniosą.
Niestety piłka zmierza w złym kierunku. Liczy się tylko kasa, kasa – szkoda tylko, że ucierpiąna tym mistrzostwa i poziom spadnie.

0
1