Advertisement
  • Spieszę z odpowiedzią – to, że na 10,5 tysiąca znaków trzy postawiłem źle wbrew pozorom wcale nie oznacza, że nie czytam tekstów przed wrzuceniem. W każdym razie – błąd poprawiłem.

  • Rozgrywki Primera División zakończone, na następne mecze czekać trzeba będzie do końca lata naznaczonego kolejnymi transferowymi telenowelami i szukaniem sensacji w trakcie szeroko pojętego sezonu[…]

    • Real wygrał ,bo wygrać musiał ,tak żle zbilansowany zespół jak obecna Barcelona w tylu kolejkach musiała mieć wpadki ,więc choć bezpośrednie mecze na plus Blaugrany głównie dzięki udowadnianiu kto jest królem futbolu ,a kto jedynie wielkim generałem przez Leo Messiego kolejny raz znalazła potwierdzenie teza ,że mistrzostwo się wygrywa nie tracąc punktów ze słabeuszami niż wygrywając z potęgami.

    • „Gdybym nie był w podobnym stwierdzeniu odosobniony, pewnie nie wygłaszałbym tego typu opinii. Ale że odosobniony nie jestem, napiszę wprost”
      czyli jesteś czy nie jesteś odosbniony, zdecyduj się autorze. Albo chociaż przeczytaj swój tekst, nim klikniesz wyślij.

    • z tym Griezmannem to skomplikowana sprawa, bo w którym klubie będzie miał gwarancję pucharów? W Bayernie ale tylko jeśli interesuje go mistrzostwo i puchar kraju.

    • A na Weszło dzień jak co dzień, dzień po dniu – dalej jakiegokolwiek artykułu o mistrzostwie Juventusu

    • Tego się nie da czytać. Real, real, real albo wbijanie szpil na przemian Barcelonie/Atletico. Jakbym chciał sobie czytać co tydzień o Realu, to wszedłbym na stronę Realu. Ktoś zacznie nad tym panować co Banasiński „tworzy” czy tak już zostanie? Bo to jest jakaś żenada…

      I jeszcze jedno. Jak można napisać o klubie, który w siedem lat zdobył siedem pucharów, że się dobrze zapowiada. Między innymi to, ale nie tylko, dyskredytuje autora po raz kolejny. Na weszło jest masa świetnych tekstów, takie wypociny niepotrzebnie zaniżają poziom do poziomu rynsztoka. Niestety

      • Dokładnie, nie znając rozstrzygnięć tego sezonu, a tylko czytając ten tekst, można by pomyśleć, że Real wygrał z ogromną przewagą nad Sevillą. Barcelona? Pewnie gdzieś w środku tabeli, wspięła się na wyżyny tylko w El Classico. Słaby sezon Ronaldo (w lidze), to dajmy najlepszego piłkarza Marcelo :) Szkoda, że m.in. przez niego i jego grę w meczu z Barceloną, w końcówce sezonu było ciekawie i do ostatniej kolejki Real nie był pewny mistrzostwa.

    • Pytanie zagadka?
      Kto ugrał w dwumeczu ligowym na Barcelonie – aż 4 punkty w tym sezonie? Odpowiedź „ogórki” z Malagi te same które niedawno położyły się prze Realem. Najbardziej mnie irytuje w Barcelonie to, a gramy z
      Sevillą napinka i wygrana gładka, trochę większa z Atleti i Realem i też wygrana, a zawsze traci frajersko punkty z drużynami, którymi nawet nie grożą puchary!!! Standard co sezon – dodam tylko jedno w tym sezonie ponieśli tego skutki – wystarczyło tylko „wygrać” w Maladze :-(

      Odnośnie zapowiadania się Atleti, widzę jedno autor na siłę chce Atleti równać z Realem lub Barcą. Tylko nie uwzględnił jednego, tam sezon z jednym pucharem to porażka!!!
      I jeszcze jedno „projekt” Atleti skończy się wraz z odejściem Cholo – robię zakład, iż za rok lub maksymalnie 2 lata – Cholo zrezygnuje z prowadzenia Atleti. Wtedy też Atleti wróci na swoje miejsce w lidze tj. poniżej pierwszej piątki na koniec sezonu!

      O pomyłkach sędziowskich nie wspomnę ponieważ nie chcę wywoływać gówno burzy i w efekcie aby szambo nie wybiło 😉 Efekty na stronie Weszlo po „dobrej zmianie” są za nadto widoczne – „przelewa się” go obecnie tyle, iż w rynsztoku mamy w efekcie „siłę wodospadu” 😉

    • Panie Januszu, jest Pan fantastycznym dziennikarzem. Proszę się nie przejmować kąśliwymi uwagami co poniektórych odbiorców i dalej robić swoje! Poniedziałek bez Bananowej Hiszpanii byłby jak hamburger bez mięsa. Pozdrawiam!

  • – Florentino Pérez podczas studiów uczył się budować mosty, autostrady i tunele, nie zaś tego jak należy konstruować drużyny piłkarskie. To oczywiste. Jego pycha i arogancja sprawiły, że zaczął uważać, iż wie[…]

    • shugz odpowiedział/a 1 tydzień temu

      Mnie ciekawi kto będzie nowym trenerem w Barcelonie i jak wpłynie na zespół. Czy przyjdzie jakaś marionetka typu Gerardo Martino, czy może jednak ktoś, kto ma odwagę poeksperymentować ze składem w poszukiwaniu złotego środka i ktoś kto da im ponownego pozytywnego kopa, jak Enrique czy Guardiola.

      Jeśli chodzi o Zidane’a, to szczerze powiem że jak wygrał LM to myślałem, że będzie tak samo jak z di Matteo w Chelsea, jakaś zasada w stylu „nieważne czego dokonasz, i tak jesteś tylko trenerem przejściowym aby do końca sezon dograć”.. i myślałem tak mimo tego, że Perez przecież nie zwalnia trenera, gdy ten wygra choćby 1 z 3 najważniejszych pucharów, a tylko, gdy ten nie wygra żadnego.. a dzisiaj? Dzisiaj to gość będzie dla mnie skończonym idiotą nawet gdy zwolni Zidane’a, który dajmy na to za rok nic nie wygra, bo ta świeżość jaką on wprowadził do zespołu jest aż nadto widoczna..

    • Jak wygra LM to będzie kosmitą. Dokładnie takim jakim był jako piłkarz.

    • Szczerze? Real i Barca to w tym momencie ekipy z innej planety. Tak naprawdę potrzebują na ławce trenerskiej legendy piłkarskiej i sztabu trenersko-medycznego wyznaczającego granice wydolności. Real ma szerszy skład i Ronaldo, Barca ma Kosmitę i Neymara i Suareza. To są samograje. AUTORYTET. Rola trenera sprowadza się do posunięć taktycznych. Patrzysz z boku i reagujesz. Osobiście nie daję Juventusowi żadnych szans. Choć ze względu na Buffona życzę im wygranej. Ale wydaje mi się to po prostu niemożliwe.

    • Wszystko pokaże Finał Ligi Mistrzów. Jeśli Real przegra to Perez MOŻE podjąć jakieś kroki. Na razie dostał to czego chciał. LM będzie dodatkiem. Uważam, że priorytetem było wygranie Primera Division.

  • Przez lata niby cały czas był obecny, niby tydzień w tydzień znajdował się w meczowej kadrze, jego nazwisko niby kojarzono, jednak w gruncie rzeczy jego rola rzadko kiedy wykraczała poza tę, którą w zespole p[…]

    • No cóż, jeśli Real wygra w przyszłej kolejce to ma mistrza :) Malaga nie dopuści by Barcelona zdobyła go :) Sorry Krzysiu :)

    • fioot odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      zalosne, ze james odchodzi. isco pokazal swoja przydatnosc w rewanzu z atletico.

    • Bong0 odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      E tam, gdyby odszedł z Realu to by siedział w Espanyolu jakimś

    • Grimmy odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Dziwi mnie taka różnica w reakcjach na gole Nacho i Verrattiego. Dla mnie niemal identyczne sytuacje. Jeśli zawodnik leży na boisku i się nie podnosi, to do sędziego należy decyzja o zatrzymaniu gry. Jeśli sędzia nie zatrzymuje gry, drużyna będąca przy piłce ma prawo kontynuować grę. Wybicie piłki jest to gest dobrej woli, przejaw uprzejmości, troski o zdrowie rywala, jednak raczej niepisany zwyczaj. Można go zastosować, lecz nie ma się obowiązku Podobnie jak w przypadku Nacho, jeśli sędzia nie dał znać, że gramy na gwizdek, zawodnik ma prawo szybko wznowić grę bez oglądania się czy przeciwnik jest przygotowany na wznowienie. Zazwyczaj się czeka w pobliżu pola karnego przeciwnika na ustawienie muru, co jest przejawem uprzejmośći, jednak jest to również niepisana zasada. W środku pola bardzo często wznawia się piłkę wykorzystując sytuację jako szansę taktyczną. W moim odczuciu dwie bardzo podobne sytuacje, jednak Verratti został zmieszany z błotem i wyzwany od nikczemnych oportunistów, a niemalże wszyscy zachwycają się sprytem i błyskotliwością Nacho. Ciekawe, dwie tak podobne sytuacje, a tak różny odbiór.

      • chloniak odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        Bo liczą się sympatie albo polityka portalu, skoro K.S. za Barceloną to dla przeciwwagi my za Drukarzem a sorry Realem szkoda tylko że nikt nie jest za przepisami bo mi się wydaje że rzut wolny wykonuje się z miejsca w którym nastąpiło przewinienie a nie tak aby było wygodnie.

      • porównujesz dwie różne sytuacje. Gest fair play polegający na wybiciu piłki gdy ktoś jest kontuzjowany wg mnie jest przestarzały. Miałby on sens w piłce ręcznej lub w rugby gdzie gdzie zawodnicy nie przewracają się od podmuchu wiatru. Gest był fajny, ale potem wszystkie drużyny zaczeły go wykorzystywać przeciwko innym drużynom, np. żeby ugrać trochę czasu. Uważam, że piłkarze powinni nie przerywać gry, gdy ktoś jest kontuzjowany. w 99% i tak za chwilę wstanie.
        Ale gol Nacho (i Verratiego) to jednak lekkie przegięcie. Troche jest to wina przepisów, które pozwalają na takie nadużycia, ale fanem takich piłkarzy nigdy nie będę.

        • Grimmy odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

          Błażej, są dwie opcje: Albo Ty nie zrozumiałeś o co mi chodziło, albo ja nie zrozumiałem o co chodzi Tobie. Ja w swoim komentarzu nie dokonuje moralnej oceny jednej czy drugiej sytuacji, pórównuje dwie sytuacje boiskowe, które wydają mi się podobne. Ty twierdzisz, że jednak różne – ok. W moim odczuciu podobne, gdyż fundamentem obydwu sytuacji było boiskowe cwaniactwo i oportunizm, postępowanie wbrew utartym schematom, przez co było to tak zaskakujące. W swoim poście wyraziłem tylko zdziwienie, że dwie podobne do siebie sytuacje – w zgodzie z przepisami, ale wbrew szeroko rozumianej naturze fair play, zostały diametralnie różnie odebrane przez środowisko piłkarskie. Większość środowiska piłkarskiego widzi w zagraniu Nacho przebłysk geniuszu, a w zachowaniu Verratiego nikczemny oportunizm.

  • Zapamiętać ich o tyle łatwiej, bo byli symbolami ówczesnej polityki klubu. Piłkarsko byli jednak wyjątkowo mizerni.

  • Marcelo nie sfaulował, najlepszy atak kilka sekund później zrobił swoje.

  • Sezon 2003/04, czyli szeroko pojęte początki świadomego przeżywania przeze mnie futbolu, naznaczone powolnym przerzucaniem się z „Bravo Sport” na z założenia nieco bardziej fachową prasę. Na przełomie lutego i[…]

    • To jak to jest? Real przegra mistrzostwo dlatego, że Marcelo nie faulowal czy dlatego, że Barcelona ma najlepszy atak?

    • fioot odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      troche to smutne, ze najmdrzej zarzadzany real w dwudziestym pierwszym w wieku ma za jednego z kapitanow araba-przestepce-pupilka-idiote-dreptacza benzeme, ktory w dodatku MUSI grac zawsze.

      • Patrząc na to w jakiej formie jest ostatnio Morata nie można oprzeć się wrażeniu, że Benzema gra obecnie tylko i wyłącznie za nazwisko.

    • Wszystko pięknie, ale zabrakło jednego nazwiska: Karim Benzema. Ten gość w obecnym sezonie jest po prostu tragiczny. W Lidze Mistrzów wyszedł mu jeden mecz, rewanż z BvB. La Liga? 9 bramek w 27 spotkaniach. Morata w tym sezonie jest od niego lepszy, a od kwietnia wręcz go deklasuje:
      Karim od 2.04: 8 meczów, 1 gol (z Alaves), 1 asysta (w LM z Atletico).
      Morata od 05.04: 5 meczów, 7 goli, 2 asysty.
      Nasuwają mi się dwie teorie, dlaczego Benzema gra w pierwszym garniturze kosztem Moraty:
      1. Zidane wie, że drugi garnitur z Benzemą na szpicy nie ugrałby tylu punktów w ważnych meczach ligowych, albo zrobiłby to kosztem wprowadzenia innych zawodników „pierwszego wyboru”, więc celowo posyła na to poletko będącego w lepszej formie Morate.
      2. Francuski trener algierskiego pochodzenia nie odsunie od pierwszego garnituru francuskiego piłkarza algierskiego pochodzenia.

      • Matinho88 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        a może Benzema jest jak Lewandowski na Euro? Bramek nie strzela ale jest ważną częścią drużyny, walczy, rozgrywa, robi miejsce…

      • DivyathFyr odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        prawda jest taka ze od kiedy pamietam, Real nie ufa swoim wychowankom, bo trudno za wychowanka wydac 100 baniek, a jak nie przeszedles do Realu za 100 baniek to nie mozesz byc w pierwszym skladzie

        wyolbrzymiam, ale tylko zeby podkreslic :)

      • fioot odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        wszyscy dobrze wiedza, ze chodzi o pereza. nie ma innego wytlumaczenia, bo ten pierdolony arab przezyl juz 4 trenerow i u kazdego, oprocz mourinho, gral od deski do deski. ale nawet jose, z pelna autonomia, nie byl w stanie go wyjebac i musial puscic gonzalo. niestety. jebany perez.

        • Było gdzieś o tym, jak Perez samemu jeździł do Lyonu doglądać wychowującego się w trudnej dzielnicy młodego Karima i namawiać na transfer do Realu. Nie ma się więc co dziwić, że teraz jest jak jest.

    • Santosinho8 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      „Na ławce zaś takie asy, jak Javier Portillo, Francisco Pavón, Álvaro Mejía czy Antonio Núñez”

      Takie niby „asy”, że po tylu latach dalej ich pamiętam, chociaż kibicem Realu nie jestem.

    • Najlepszy w rotowaniu składem był sir Alex Ferguson

  • Stylem gry na pewno pasuje tam bardziej.

  • Długo wydawało się, że w sezonie 16/17 obejrzymy aż trzy derby Trójmiasta, bo przez pewien czas Arka i Lechia ramię w ramię zmierzały do czołowej ósemki. Niestety, dla nadmorskiej publiczności, nic takiego się[…]

  • Najbardziej ekskluzywny hamulcowy świata. Najgorszy transfer od czasów Dmytro Czygryńskiego. Gość, którego wygwizduje się nawet na własnym stadionie. Drewno na opał za 35 milionów euro. Po przenosinach do Barcelo[…]

    • „Najdłużej w pamięci z tego meczu i tak pozostanie pewnie to, co przy strzale Cristiano Ronaldo z pierwszej połowy zrobił Stefan Savić. Niewykluczone bowiem, że w minioną sobotę Serb popisał się interwencją sezonu.”

      Hajto mówił że to Czarnogórzec grający w championship.

    • Nie obchodzi mnie Barcelona, liczy się wyłącznie Juventus. Fino Alla Fine Forza Juventus!

    • Mieli zawodnika idealnego i w dodatku swojego: Thiago. Jednak brak cierpliwości i nieznajomość historii (Xavim de facto zaczęliśmy podniecać się jak miał już ok. 28 lat, ale w Katalonii o tym zapomnieli) sprawiły, że wywalili gościa, który okrzepł w Bayernie, a z drugiej posiłkują się Rakiticami i innym Andre Gomesami – nic tylko pogratulować. I to komu? Zespołowi, który tak chwalił się stawianiem na swoich wychowanków.

      • W punkt. Thiago byłby rozwiązaniem wszelkich problemów Barcelony, do tego wpisując się w jej filozofię. Ściągnęli za to gorszego Chorwata (chociaż trzeba zaznaczyć, że Rakitic w Sevilli grał imponująco), bo o reszcie nie warto wspominać.

        Mimo, że jestem fanem największych rywali Katalończyków, naprawdę szkoda, że Iniestę trapią kontuzje w tym sezonie. Oglądanie go na boisku to zawsze jest przyjemność. Uważam też, że przez to – braki w środku pola – Barcelona polegnie w boju z Juventusem, który nie będzie miał pełnych gaci przy dobrym wyniku jak zawodnicy PSG i jeżeli wypracuje sobie przewagę, a przy takiej formie defensywy Barcy, nie mam wątpliwości, że Juve coś strzeli; to dowiezie ją do końca.

  • Nigdy w Barcelonie nie był postacią pierwszoplanową. Zawsze w cieniu, skryty, ale gdy trzeba było dać powiew i zrobić wiatrak na skrzydle – zawsze można było na niego liczyć. Gdy zachodziła konieczność[…]

  • Gdy przypominamy sobie historie takie jak ta, za każdym razem coraz dobitniej uświadamiamy sobie to, jak szybko w piłce – i zresztą nie tylko w piłce – leci czas. 13 lat. Właśnie tyle mija od momentu, gdy skazyw[…]

    • Właśnie sobie uświadomiłem jaki stary jestem. Doskonale pamietam Dado Prso i jego charakterystyczną kitkę. Pamiętam go tez z gry dla Glasgow Rangers. A Giuly to był jeden z moich ulubionych piłkarzy. Jakze ten czas leci…

    • Zdaje się, że Rybołowlew jakiś tam wpływ na Monaco miał już w tamtym sezonie. W końcu „Fedcom” na koszulkach ASM pojawił się właśnie wtedy, a to jest m. in. jego firma.

    • Barcelona w lektyce zostala przeniesiona przez sedziego dalej w LM.
      Stanowski. AS Monako. Bez jakania, bez popierdywania… – Tak sie wchodzi uczciwie dalej do gry.
      Patrz i ucz sie.

    • jak myślę o tamtym Monaco to od razu mi się przypomina Rothen, boże święty, co to był za piłkarz! niestety, wraz z odejściem do PSG kompletnie się posypał i go oddali do Rangersów, a potem gdzieś do Turcji… szkoda.
      po latach najwięcej się mówi o Giuly’m i Morientesie, ale to Rothen był wówczas najważniejszym elementem tego zespołu.

    • Jedna z najlepszych edycji CL jaką pamiętam i ostatnia naprawdę godna zapamiętania przed trwającą do dziś erą: symulek, pozaboiskowych gierek i pomagania mocniejszym ze strony sędziów.
      Wystarczy też dodać że wówczas mistrz Polski (Wisła) musiała rozegrać jeden(!) dwumecz by zagrać w fazie grupowej. Inna sprawa że po letnim exodusie kluczowych zawodników z Wisły, Anderlecht był o klasę lepszy, co pokazał zwłaszcza w pierwszym meczu w Brukseli.

      • W pełni zgoda. Szczególnie z ostatnim zdaniem. Lantame Ouadja niestety nie był w stanie zatrztymać Arouny Dindane ;(

        • Jak pokazuje historia, nie pierwszy i nie ostatni raz w historii naszej piłki klubowej popełniono permanentny błąd niewłaściwego skonsumowania sukcesu sportowego jakim w tym wypadku był dublet krajowy + świetny wcześniejszy sezon pucharowy.
          Ouadja to był flagowy pomysł Kasperczaka. Niestety jeden z wielu do pojemnika oznaczonego jako „inwestycje strasznie chybione”. Środek obrony z nieruchawym Paszulewiczem też nie wyglądał zbyt okazale. Choć po golu honorowym na 3-1 w pierwszym meczu jakaś nutka nadziei na rewanż jeszcze była.

          • W tej Wisełce zawsze nadzieja była. Taki Żurawski czy Szmkowiak potrafili jak równy z równym grać z Barceloną czy Interem i w pojedynke odmienić losy meczu. Poza tym do tej Wisły człowiek zawsze miał większy sentyment. Zdecydowana większość zawodników to byli Polacy a z taka drużyną łatwiej się identyfikować

            • Heh, stare dobre czasy. Telewizja Polska pokazywała wszystkie mecze eliminacji naszych klubów od pierwszych rund, bo i było co pokazywać. Zespoły z Malty, Walii, Irlandii Płn. pykało się kilkoma bramkami. Przejście 2-3 rywali było czymś normalnym, a zespoły odpadały dopiero z klubami typu Lazio, Porto, Malaga czy Inter, dodatkowo potrafiąc wygrywać w pojedynczych meczach z takimi zespołami.
              Teraz trafiamy na mocarzy z Macedonii albo nie daj Bóg z Kazachstanu i jest od razu wtopa. Jeszcze parę lat temu często śledziłem rankingi klubowe naszych pucharowiczów. Potem jednak sobie odpuściłem bo wobec boiskowych realiów te rankingi są i tak o dupę roztłuc.

  • Może miałem jeszcze przeprosić za agresywny ton komentującego?

  • Ciśnienie zmierzone?
    A po golu Ramosa ze spalonego w finale LM się cieszyłeś?
    PS Też jestem za Realem.

  • Ale po co dorabiać do tego ideologię i doszukiwać sie ukrytych intencji? Po prostu napisałem tekst o własnych odczuciach. Cała filozofia.

  • Wszyscy wiemy, jak wyglądają uderzenia po poślizgnięciu – zwykle takie strzały nie lecą tam, gdzie życzyłby sobie tego sobie autor. Nieprzygotowane, słabe i w efekcie niedające żadnych pozytywów. Jest oczywiście ki[…]

  • Niektóre rozstania w futbolu są naprawdę ciężkie. Zawodnicy, którzy przez całą seniorską karierę reprezentowali barwy wyłącznie jednego klubu, odchodzą z powodu swojego wieku – w takim momencie fanom na trybunach c[…]

  • Załaduj więcej
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY