• No dobra, ten tytuł to delikatna manipulacja, Ekstraklasa oczywiście jest najlepszą ligą, ale jedynie spośród tych z członem „Ekstraklas” w nazwie oraz na południe od Bałtyku i na północ od Tatr. Tak czy owak -[…]

    • jakieś przecieki kto będzie bronił w Wiśle Kraków?

    • A gdzie Poligon ja się pytam?!

    • niech w koncu Legia zagra oficjalny mecz i sklady sie na FIFIE uaktualnia bo sorry kurwa ale Hamalainenem w ataku online jest deko ciezko,ok?

    • „Jeśli chodzi o Ruch Chorzów – trzeba koniecznie zaznaczyć, że za nimi mimo wszystko dość udana zima. Kara od Komisji Licencyjnej okazała się naprawdę symboliczna, nie było też zapowiadanej wyprzedaży – z istotnych zawodników odpadł właściwie jedynie Piotr Ćwielong, za którego spokojnie grać może młody i utalentowany Łukasz Moneta. Podkreślmy – jeszcze pod koniec grudnia wyglądało to dość mizernie i wydawało się kwestią czasu, aż z klubu odpłyną kolejni podstawowi gracze.”

      Naiwne myślenie. Pozbyliby się paru podstawowych gdyby faktycznie chcieli załatać budżet i spłacić długi. Czy ludzie zarządzający tym klubem sprawiają takie wrażenie? To nie im kasy brakuje, a w razie czego znowu pobiegną po prośbę do władz miasta. Będzie biednie, ale i tak się muszą pokazać. Jak dostaną kolejną karę i zlecą to przecież nie ich uderzy po kieszeni.

    • Gdzie jest Poligon??!!!

    • Derulo odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

      Hrdlicka jest pewny jak kredyt we frankach..

    • iksis odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

      Żenująca kopanina. Rząd powinien zakazać futbolu w naszym kraju.

    • będą potem doliczane punkty w ustaw ligę za ten przełożony mecz zagłębia z łęczną ?

    • ruch 1-1 cracovia
      lech 2-0 termalica
      wisła 1-1 korona
      łęczna 0-2 zagłębie
      arka 0-1 legia
      płock 1-0 śląsk
      lechia 2-1 jagiellonia
      pogoń 2-1 piast

      tak bedzie

    • Juri odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

      było wiadomo że to tak będzie wyglądało

    • Na jakim kanale leci mecz Ruchu z Cracovia? przelaczam kanaly, ale jedynie co znalazlem to na Eurosport 2 leci jakis mecz niewidomi kontra uposledzeni, ale to chyba nie jest przeciez nasza Ekstraklasa

    • ahahahah tyn co przy tej chorągiewce odjebał, to jest jakaś abstrakcja

    • Wielki Ruch już na kursie i na ścieżce 😀

    • A rozum podpowiadał…weź odpuść, to przecież ta sama ekstraklapa, pełna pajaców, wkładów do koszulek i zagranicznego szrotu. Serce podpowiadało…to przecież liga polska, Twoja liga, luknij parę minut, Ruch ma ciśnienie na punkty, będzie meczycho. Po raz kolejny dostałem w pysk. Serce weź wypier*****

    • Jak wylaczyc ten dzwiek na relacji live?

    • fioot odpowiedział/a 1 tydzień, 4 dni temu

      boze drogi, komentarz w meczu lecha to jakas parodia?

    • nie ma to jak zjebać kupon już w pierwszym meczu

    • E-Klapa w pełnej krasie, prawda?
      Powinno być jeszcze 3-1, po karnym dla Bruk-Betu, i to byłby, kurwa, rekord:-)

  • Nie ukrywajmy – te wszystkie zimowe namiastki rozrywki w postaci ligi hiszpańskiej czy angielskiej to tylko tani zamiennik prawdziwego narkotyku, jakim jest dla nas wszystkich Ekstraklasa. Dziś wreszcie wraca po d[…]

    • Gdzie jest powiedziane, że na zdjęciach do artykułów mają być piłkarze zespołów znajdujących się wyżej w tabeli? Nic nie mam do Niecieczy i z całym szacunkiem do nich, ale to raczej Lech ma więcej od nich kibiców. To sugerowałoby większą poczytność artykułu, jeżeli na fotce jest piłkarz drużyny, której kibicują.

    • Jak mogę się dowiedzieć czy się załapałem do tej 50tki?

  • Wielki wyścig Weszło trwa. Czterech reprezentantów wybranych przez naszych kolegów z firm bukmacherskich rywalizuje cały czas o 10 tysięcy złotych. Jak minął im pierwszy miesiąc rywalizacji? Kto pomnożył[…]

  • Przy okazji dyskusji o umiejętnościach i ograniczeniach Grzegorza Krychowiaka narodziła się debata na temat ekspertów, a konkretnie najistotniejszej zalety każdego znawcy – tzw. „timingu”. Jeśli chcesz kogoś[…]

    • fioot odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      już tylko „hejterem” (nienawistnikiem!)

      to drugie slowo po pierwsze brzmi chujowo, po drugie nie do konca odpowiada pierwszemu

      aha i ludzi uzywajacych slowa hejter na powaznie, albo, co gorsza, publicznie, powinno sie z tego zycia publicznego wykluczac. ale dzisiaj kazdy pierdoli(i/lub powtarza za innymi golemami z gowna) o wszystkim, tylko nie o tym, o czym ma chociaz jakis ulamek wiedzy.

      • Michal Sz odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        To pierwsze brzmi jeszcze bardziej chujowo i nie powinno być używane nie tylko na poważnie ani publicznie, ale w ogóle. Jedna z paskudniejszych kalk w języku polskim.

      • Ludzi, którzy zaczynają zdanie z małej litery i nie używają polskich znaków, też powinno się w takim razie wykluczać z życia publicznego.

    • Kurwa, nic o ŁKS-ie… :<

    • Tulismanore odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      „W programie „Stan Futbolu” prezes Wisły Kraków, Marzena Sarapata powiedziała wprost: przy pełnym stadionie, drobni sponsorzy, frekwencja i prawa TV mogą wystarczyć do utrzymania klubu w Ekstraklasie.”

      Po tej wypowiedzi Sarapaty ktora jest prezesem 5 miesiecy, wiceprezes Jagiellonii Syczewska (ktora jest w Jagiellonii ponad 10 lat) malo nie udlawila sie ze smiechu i powiedziala wprost ze nie ma takiej opcji zeby utrzymac klub tylko z biletow, Canal + i drobnych sponsorow.

      • Amber Mozart odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        Może prezes Wisły jako definicję „drobnego sponsora” rozumie takiego, który rzuci parę milionów miesięcznie 😉

    • Histerix odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Ponieważ czytanie felietonów pana Olkiewicza sprawia mi radość i pozwala przeżyć przygodę intelektualną a na dodatek mieliśmy okazję wymienić parę zdań na bardziej prywatnym gruncie, tym bardziej czuję się zobowiązany do pilnego śledzenia twórczości szanownego redaktora.

      Dzisiejszym tekstem znowu mnie wzruszył. Wzruszył mnie swoją nieporadnością ale również szczerością w tym jak sobie radzi ze swoimi problemami.
      Otóż Olkiewicz chciałby krytykować (szydera już chyba wyszła z mody) ale obawia się że nie trafi z krytyką, no bo to przecież trudne jest tak ocenić kogoś albo coś. To trzeba się znać na tym albo przynajmniej mieć siłę przekonywania i machiaveliczną przebiegłość pozwalającą zapętlić myślenie u oponentów.
      A tu nic z tego, znowu się mogą czepiać, krytykować a nawet wyśmiewać. I red Olkiewicz wpadł na genialny pomysł, rozbroję ich wszystkich szczerością, uchylę kulisy mojego warsztatu dziennikarskiego. Powinni to docenić.
      I okazuje się że kluczowym słowem dla każdego samozwańczego eksperta jest TIMING!!!
      Otóż jak się nie wie co napisać, jak się nie ma pojęcia jak cos ocenić to trzeba wybrać odpowiedni moment. Najprościej jest pisać to samo co inni ale wtedy ginie się w tłumie „miernot” a przecież chce się napisać coś WŁASNEGO, autorskie przemyślenia. i Olkiewicz znalazł na to sposób (tak mu sie wydaje)
      cytat
      „Jeśli chcesz kogoś skrytykować – najlepiej na dzień, góra trzy dni przed trenerem czy dyrektorem sportowym. Ganić Krychowiaka za nieszczególnie kreatywne operowanie piłką, za bardzo umiarkowane tempo rozgrywania akcji w okresie Euro 2016 byłoby zbrodnią, może nawet zdradą Ojczyzny. Ale już skrytykować za te konkretne rzeczy w styczniu, gdy to samo za chwilę powie słynny Monchi z Sevilli? No tak. Ekspert zauważył wcześniej niż inni, a jego opinię potwierdził popularny zagraniczny autorytet. ”

      Dlaczego mnie to wzrusza? Bo zawsze mnie wzrusza ludzka nieporadność, nie jestem zresztą wyjątkiem. Komik wszech czasów Chaplin, wzruszał swoją nieporadnością miliony ludzi. Ale nie wiem czy to właściwe porównanie. Olkiewicz ma dużo uboższy arsenał tricków.
      Olkiewicz żeby nas zabawić (zadziwić, wzruszyć. Niepotrzebne skreślić) do nas mówi: „no dobra mogę zdjąć majtki i pokazać” i to robi.
      I teraz niech każdy sam oceni co ujrzał, dumnego olbrzyma czy zmarszczonego ze wstydu maluszka?
      Ale Olkiewicz nie jest osamotniony, jest tylko jednym z tych którzy są targani wiecznymi dylematami co napisać. I kombinują. Jak napiszę co myślę, to może być obciach albo się narażę.
      I najczęściej piszą piszą tak żeby nic z tego nie wynikało, bo wtedy można się wykręcać na sto sposobów.
      Ja mam dla Olkiewiczów pewną radę. Świat wirtualny potrafi oszukiwać czas. Niech doklejają swoje obecnie napisane pochwały i krytykę do wydań Weszło z okresów przeszłych a potem się powołują na swoje doklejone artykuły, podkreślając „patrzcie jaki byłem mądry i przenikliwy, juz rok temu pisałem że to …….” I to będzie najlepszy TIMING.

      W imieniu wyszydzanych

      • Madrego to warto posluchac!

      • Michal Sz odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        Tak zwana dziennikarska kuchnia haha. W ogóle to całkiem niedawno, bo 24 stycznia, Stano napisał felieton dokładnie o tym samym, ba, nawet i o Krychowiaku, Olkiewicz wplątał w to jeszcze polską ligę. Więc tu w ogóle odchodzi jakieś dublowanie swoich przemyśleń, z których wyłania się niestety smutny wniosek – brak szczerości. Wszystko jest obliczone i wykalkulowane i jeśli ktoś kogoś skrytykował, to nie dlatego, że począł w nim gniew kiełkować, aż pomyślał milczenia dość, ale dlatego, że to dobry moment. Jak to kiedyś powiedział Johnny Rotten – „Mieliście kiedyś poczucie, że jesteście oszukiwani?”.

        • Histerix odpowiedział/a 2 tygodnie temu

          To nie „brak szczerości” jest problemem tylko brak kompetencji.
          Brak kompetencji w połączeniu z wielka potrzebą zaistnienia prowadzi do stosowania sztuczek czyli atrapy „szczerości” polegającej albo na „szczerych zachwytów” na wyrost albo jazdy bez trzymanki ku uciesze tłumu..
          Zostałem zminusowany przez użytkownika „redakcja”. Ciekawe czy za tym nickiem kryje się ktoś z redakcji Weszło czy tylko ktos kto sobie taki nick nadał.
          Teraz czekam na bana.
          Moja szydera jest odpowiedzią na szyderę bez trzymanki na łamach Weszło a jednocześnie testem na konsekwencję w poglądach wyznawanych przez redakcję (tą prawdziwą) że jak sie jest osobą publiczną to trzeba się pogodzić z „krytyką” (tzn. szyderą).
          Ciekawe co będzie? Jak zniknę to znaczy że redakcja nie dała rady i wtedy bedzicie wiedzieć czy są „szczerzy” w swoich poglądach.

          • Michal Sz odpowiedział/a 2 tygodnie temu

            Bana pewnie nie dostaniesz, bo pewnie żeby dostać tutaj bana trzeba by jakąś konkretną trzodę odstawiać. Zresztą jaki miałoby to sens, skoro szybko można sobie nowe konto założyć.

            No ale to wszystko właśnie wynika z braku szczerości – Olkiewicz i Stanowski w swoich artykułach sami przyznali, że nie chodzi tylko o samą krytykę, lecz przede wszystkim o czas kiedy się ona ukazuje. Więc po prostu bywają w swoich opiniach fałszywi, bo może czasem myślą inaczej, ale w danym momencie bardziej opłaca im się napisać coś innego. Kalkulacja po prostu. To jest też pewien sposób wyłudzania klików, nie nagłówkowy, bo tego tu nigdy nie było, ale treściowy. Niefajnie się o czymś takim dowiadywać, ale przynajmniej ma się świadomość, że jest się robionym w balona.

            • Szczerość jest przereklamowana a nawet szkodliwa, nieumiejętnie stosowana.
              Były robione takie eksperymenty kiedy ludzie byli absolutnie szczerzy wobec innych i nie przyniosło to dobrych skutków.
              Ja bym bardziej stawiał na kompetencję czyli umiejętność odróżnienia ziarna od plew i „karmienia” ludzi „ziarnem”. Przy takiej diecie jakość osobników jest lepsza i są zdrowsi.
              Chodzi o jakość myślenia. Ludzie ciągle muszą rozwiązywać dylematy, te wazne, życiowe albo polityczne ale również te mało istotne jak ocena pilkarza czy trenera.
              Otóż sposób rozstrzygania tych dylematów ma ogromny wpływ na rezultaty przemyśleń. jeśli stosujemy klucz emocjonalny oderwany od logiki wynikającej za związków przyczynowo-skutkowych to otrzymujemy fałszywe odpowiedzi i fałszywe wnioski z nich wyciągamy.
              Wynalezienie druku i rozpowszechnienie dzięku temu wynalazkowi wiedzy spowodowało że Europa dokonała skoku cywilizacyjnego którego jesteśmy beneficjentami.
              Internet pozwala rozpowszechniać ciemnotę i staje się groźny bo ludzie mają wielką trudność w odróżnieniu prawdy od nieprawdy, ciemnoty od wiedzy. To wszystko wygląda bardzo podobnie bo jest zawarte w takich samych literach.
              A więc nie szczerość tylko kompetencja jest istotna.

              • Uczciwość też nie przynosi często dobrych rezultatów, co nie znaczy, że nie warto być uczciwym.

                Wszystko jest istotne. Stano ma kompetencje, wiedzę itd. tylko co z tego skoro sam przyznaje, że posuwa się do jakiś manipulacyjnych zagrywek. Co mi po tej jego wiedzy i kompetencjach, kiedy okazuje się, że nie można mu zaufać, bo nie wiadomo kiedy mówi od siebie, a kiedy tak jak mu się opłaca. Olkiewicz przyznał się, że robi tak samo. Zapewne cały portal stosuje podobne praktyki. Wszystko gnije.

                • Jakbyś miał kompetencje do tego żeby mieć własne zdanie, to możesz zweryfikować jakość „eksperta”
                  Jeśli ekspert miałby kompetencje to by nie musiał kombinować żeby ukryć jej brak.
                  Oprócz kompetencji ważne są również jaja, żeby mieć odwagę napisać co się myśli naprawdę.
                  Dziennikarz nie ma łatwo wbrew pozorom. Musi „produkować teksty” bo musi zapełnić szpalty a tematów ciekawych brak. Dlatego tak istotna jest inteligencja i przenikliwość żeby z gówna (tematu) zrobić cukierek albo przynajmniej ładnie go zapakować w skojarzenia i słowa. To nie każdy potrafi. A jak się do tego doda że skojarzenia wydają się ryzykowne bo się „prezesowi” nie spodobają i wywiadu nie da, wtedy zaczyna się „nieszczerość” ale niech chociaż nie będzie głupia, żeby chociaż miała wewnętrzną logikę.
                  Słowa piosenki „bo wszystko może być dęte, jeżeli dmie się z talentem”.

                  • Dla równowagi dodam że cenię felietony pana Milewskiego. Cenię bo widać w nich myśl i staranie sie o to żeby miały szerszy kontekst i prowokowały czytelnika do przemyśleń.

                  • Jakość eksperta to często szybko da się zweryfikować, ale już to czy mówi szczerze czy nie, nie zawsze, bo przecież ile jest przypadków, że ktoś pierdoli głupoty, bo tak naprawdę uważa.

    • Jakub Olkiewicz to redaktor wypalony.

    • Nic o kibicowskiej braci co to bije do nieprzytomności piłkarzy?? Pół felietonu o jakimś hazardzie bo inaczej szekli by nie było od STANA.

    • Stawiam, że ten Kostewycz za dużo się nie nagra :)

    • Kubuś dlaczego tak bardzo czujesz mięte do Leszka z Poznania ?

    • Artykuł kompletnie bez treści, zrobiony na odwal, byle wierszówka się zgadzała. Panie Stanowski, naprawdę pan za to płaci? Żaden naczelny, czy kto się tutaj tym zajmuje, nie powinien tego przepuścić. Jak nie ma pomysłu na tekst to sie nie pisze i tyle. Jak pan pójdzie do restauracji i kelner zamiast na talerzu, przyniesie panu potrawę w garnku, bo kucharzowie nei chciało się jej przełożyć, to też pan zapłaci? A właśnie to dostaliśmy, bo redaktorowi Olkiewiczowi się nie chciało.

      • Tu już niestety mało komu chce się przykładać do artykułów. Szef tego portalu też swoje teksty kleci naprędce i bez zastanowienia. Coraz większym problemem Weszło jest brak konkurencji w postaci innego portalu, bo tutejsi redaktorzy mogą tworzyć byle co i tworzą, ale interes tak czy tak będzie się dobrze kręcił, bo innej podobnej strony nie ma, więc się tu wraca. Chociaż mi każdego kolejnego dnia już coraz mniej się chce, co po bodaj 9 latach istnienia Weszło, na które zaglądam od początku, jest smutnym wnioskiem.

    • Zasadniczo ludzie nie dostrzegają, że obecnym problemem Krychowiaka nie są braki, które miał zawsze, tylko atuty, które zatracił. Nikogo w Polsce nie obchodziłaby jego ława w Paryżu, gdyby kadrze dalej dawał tyle samo co zawsze. Tymczasem Krycha jest po prostu bez formy.

    • Po kilku dniach przerwy odpalilem sobie felietony z tego tygodnia i jest dosc slabo. Moze tradycyjnie cos podratuje Leszek, ale Zarzeczny, Stano i Kuba slabiutko. Sprezcie sie, Panowie, bo brakuje jakosci. Ja wiem, ze Stano jest zajety wojenka w legijnej wierchuszce, ale poza nia w futbolu co nieco sie dzieje. Pawel juz od dawna ma 1 zjadliwy tekst na 2-3 byle jakie. Kuba, chyba lepiej bedzie, jak wrocisz do pisania o ‚ligach nizszych’ i przygodach dresow na szlaku lodzko – mazowieckich wiosek. Naprawde, ciekawiej to wychodzi i bez szydery to pisze :-) Obecnie Leszek Was przerasta jakoscia o glowe o najmniej…

  • Nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała. Nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała szczęśliwie czy wręcz niezasłużenie. A już na pewno nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała szczęśliwie po[…]

    • dario armando odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Tak przegrać to jak wygrać-jako sympatyk Barcy piszę Gloria Victis.

    • fioot odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Griezmann zdobywa prawidłowego gola? Sędzia podnosi w górę chorągiewkę odgwizdując spalonego.

      ajjj kurwa wiedzialem. 30 minut do konca, barcelona gra w 10, wynik 1-1. ta sytuacja to perfidna kradziez, a przeciez byla jeszcze sytuacja podobna, na poczatku, kiedy atletico mialo baardzo korzystna sytuacje, a ‚sedzia’ gwizdnal spalony, kiedy gaitan byl chyba ze 3 metry za dwojka obroncy barki.

      gdyby cos takiego stalo sie w meczu z realem na korzysc krolewskich, to polecialyby ze 3 artykuly w ciagu 24 godzin, a tutaj jedna linijka.

      zwlaszcza, ze to nie byla jakas stykowa sytuacja, sedzia MUSIAL widziec, ze nie bylo spalonego

      • tagfcb odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        Czy naprawdę tak trudno zauważyć było, że na początku meczu był odgwizdany spalony na Torresie. Akcja Gajtana była już nieważna. Dramatyczni komentatorzy dolali oliwy… Czerwień dla Roberto zauważyli jak był on już praktycznie w tunelu.

        • fioot odpowiedział/a 2 tygodnie temu

          masz jakas powtorke tego spalonego?

          jesli faktycznie tak bylo, to moze nawet i lepiej – gdyby dwoch liniowych i glowny caly mecz robilo takie bledy, to mozna to zrzucic na to, ze sa beznadziejni. a tak, jak zwykle – sytuacja, ktora przewazylaby losy meczu – typ ratuje mecz barcelonie. niezmiennie od 10 lat.

          • Hivth odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

            Gdybyś oglądał wszystkie mecze, a nie pierdolił po cioci co Ci na obiedzie poopowiadała co w radio usłyszała, to byś wiedział, że pierwszy mecz Atletico powinno kończyć w 10tkę i bez bramki na koncie, a w drugim wyjebali niesłusznie Suareza, za to wylecieć powinien Filipe Luis za chamski faul na Messim w końcówce. Trochę więcej obiektywności.

      • Pooglądaj od początku a nie pierdolisz jak mój synek. Na SPALONYM był Torres ślepa cipo :)

    • Pan Latar odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      „Atletico Madryt przegrywając u siebie z Barceloną 1:2 w pierwszym spotkaniu półfinału Pucharu Króla właściwie wydało na siebie wyrok”
      „Tak, Atletico kompletnie przymknęło wielką Barcelonę”

      Wy chyba serio walicie konia, kiedy piszecie jakiekolwiek zdanie o Barcelonie. Ani Barcelona nie jest w tym sezonie taka wielka, bo na 21 meczów w lidze 8 nie wygrała, ani Atletico nie jest jakimś zespołem leszczy, tylko w ostatnich latach wręcz równym Barcelonie, mającym za sobą 2 finały Ligi Mistrzów w 3 lata i mistrzostwo Hiszpanii. A opisujecie to jakby Barca była w połowie najlepszego sezonu i grała z czerwoną latarnią ligi.

    • gregoriusmax odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Atletico zasłużyło..ale jak rzekł p.Leszek Orłowski podczas transmisji w NC+ ‚wszystkie siły sprzysięgły się przeciw ‚Atleti’ więc nie było szans awansować…fan ‚Los Blancos”…

      • Hivth odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

        p. Leszek Orłowski wczoraj dał takiego kurwa czadu, że powoływanie się na niego nawet w żartach powinno być karane zawiasami. Tak stronniczy to nawet politycy nie są w tym kraju.

    • I co teraz Pique juz bledy sedziego nie przeszkadzaja?

    • K-2 odpowiedział/a 2 tygodnie temu

      Nie wierzę, jak Barcelonie nie zaliczono prawidłowego gola, to był WYSYP artykułów, weszło zrobiło rankingi najgorszych decyzji sędziów w La Liga, świat piłkarski trzeszczał w posadach, a teraz gdy Griezmann zdobył gola wyrzucającego za burtę Barcelonę co dostajemy? JEDNO ZDANIE. JEDNO. ZDANIE. I to nie w meczu w lidze, gdzie można to zawsze odrobić w innych meczach, tylko w półfinale pucharu. A weszło poświęca temu JEDNO ZDANIE. Nie wiem czy bardziej czuję niedowierzanie, czy niesmak.

      • gzp odpowiedział/a 2 tygodnie temu

        Tak kurwa, Griezmann strzelił gola na 1-1, Atletico potrzebowało 3-1, ale to był gol wyrzucający Barcelonę, wtf.
        Tydzień temu to Atletico dostał bramkę z dupy, bo sędzia powinien odgwizdać faul na Suarezie nim piłka w ogóle wleciała w pole karne, ale wtedy takie trole jak Ty siedziały cichutko. Karny też z dupy, czerwo Suareza absurdalne.

        • fioot odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

          atletico potrzebowalo 2-1, zeby dograc do dogrywki, ktora graliby w 11 na 10(tak, 11 na 10 – to nie jest pierdolony efekt motyla, jest gol dla atletico, mecz toczy sie zupelnie inaczej i nie ma czerwonej dla carrasco). po co przekrecasz cos takiego na swoja korzysc, skoro wiadomo, ze ktos cie wypunktuje?

          • gzp odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

            Co Ty pieprzysz?
            Griezmann strzelał na 1-1, nie 2-1. To nie jest pierdolony efekt motyla, jest gol dla Atletico mecz toczy się zupełnie inaczej i nie ma bramki Gameiro (tak, sam się zaorałeś). Więc czemu dalej w to brniesz?
            Prawda jest taka, że po tym nieuznanym golu Atletico dalej potrzebowało jeszcze jednej bramki do dogrywki, więc nie rób kurwy z logiki, że to był gol wyrzucający Barcelonę za burtę. Oczywiście możesz sobie dalej powymyślać, że pierdyliard bramek by po tym strzelili w dwadzieścia minut, nikt z Atletico nie dostałby kartki, a z Barcelony wyleciało czterech, ale fakty są takie, że skłamałeś. Po co przekręcasz coś na swoją korzyść, skoro wiadomo, że ktoś Cię wypunktuje?

            • fioot odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

              a gdzie ja napisalem, ze byloby 2-1? masz klopoty z mysleniem? po prostu – atletico, zadne krwi, graloby w przewadze 35 minut, a nie 5. a przeciez samo to 5 wystarczylo, zeby zepchnac ich do defensywy i zmusic do wybijania pilki. szanse mieliby zdecydowanie wieksze, mozna bezpiecznie zalozyc, ze by wyszli, bo barca gowno grala.

              • gzp odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

                Napisałeś, że to była bramka wyrzucająca Barcelonę za burtę, nie dorabiaj teraz teorii i nie naciągaj faktów, to są właśnie problemy z myśleniem jasnowidzu. Gdybyś to ujął w taki sposób, że mieliby zdecydowanie większe szanse to bym słowa nie napisał. Zresztą to jest jakiś żart, że kartkę dla Carasco pod polem karnym Barcelony łączysz jeden do jednego z bramką.
                Gdyby sędzia w jednej sytuacji źle nie podyktował autu, to Roberto nie dostałby nawet jednej żółtej – ta sama logika.
                Teraz rozpisz sobie prawdopodobne zdarzenia dla sytuacji w której w pierwszym meczu sędzia nie uznaje bramki dla Atletico, gdy powinien gwizdnąć faul w ataku. Totalny bezsens

                • fioot odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

                  po pierwsze – ja nie napisalem pierwszego posta, to ktos inny, patrz uwazniej.

                  ale widze, ze znowu poleciales. jaka karte carrasco? kartki carrasco nie ma, jesli jest gol griezmanna, roberto dostal kartke w 57, gol byl minute pozniej. koniec historii – wiadomo, chuj wie co by sie zdarzylo, ale atletico mialoby 30 minut wiecej na strzelenie 1 gola. bardzo prawdopodobne.

          • Hivth odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

            Chcesz się bawić w efekt motyla to kurwa cofnij się do pierwszego meczu i niesłusznej bramki oraz braku czerwonej dla gracza Atletico. Takie to proste przyjebać się do jednego błędu na korzyść Barcelony w dwumeczu, gdzie na jej niekorzyść padają TRZY, T-R-Z-Y co najmniej kurwa. Pomyśl kretynie od czasu do czasu.

            • fioot odpowiedział/a 1 tydzień, 6 dni temu

              moze tak, moze nie – jeszcze mnie nie popierdolilo, zeby ogladac barcelone czesciej niz okazyjnie. komentuje co widzialem, pierwszego meczu nie ogladalem.

    • Dobra…Alaves im stuknie po 0-0 w dogrywce…choć to Baskowie ale szanują Hiszpanię a Barca to pojebane Katalony…cała Hiszpania ich nie znosi…Hasta la Victoria siempre!!!!

  • Byłem i jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia powtórek wideo do naszego pięknego sportu. Nie uważam, że pomyłki sędziowskie to sól futbolu, niemiłosiernie wnerwiają mnie karne podyktowane po efektownyc[…]

    • Histerix odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Pan Olkowski prawie nigdy mnie nie zawodzi. Jego przemyślenia są prawie zawsze tak mętne że szkoda gadać.
      Do tej katastroficznej wizji w której sędzia jest oblężony przez agresywnych piłkarzy i trenerów brakuje jeszcze wizji jak z trybun wybiegają kibice z młyna żeby sie upewnić czy sędzia nie oszukuje.
      Nie wiem dlaczego udokumentowana obrazem interpretacja sytuacji miała by budzić większe emocje niż dzisiaj. To własnie dzisiaj kiedy nie ma możliwości obejrzenia sytuacji raz jeszcze i sedzia musi podejmować decyzję na podstawie tego co widział w ułamku sekundy albo w ogóle nie widział może budzić emocje. To teraz zawodnicy maja szanse wywrzeć presję na sędzim a jak będą powtórki to sprawa będzie jasna i nie będziemy oglądać przepychanek na boisku i z trybun nie będzie się lało tyle szamba, bo pewnie jest możliwe żeby powtórki pokazywać na telebimach.
      Jeśli chodzi o efektywny czas gry to myślę że własnie powtórki spowodują że nie będzie biegania za sędziami i przepychanek z nimi. Dzisiaj te sytuacje zabierają sporo czasu a brak powtórek prowokuje do „nurkowania”. Co do przemyśleń Neymara to chyba Olkowski przecenił jego szybkość myslenia, rozstrzygnąć tyle dylematów w ułamku sekundy to nawet Messi by nie dał rady.
      Jest tylko jedna strona która straci na tych zmianach a mianowicie dziennikarze którzy dyskusjami czy sędzia podjął słuszną decyzję czy nie zarabiaja łatwą kasę wyrabiając wierszówkę bez żadnego wysiłku.
      Co do czasu podejmowania decyzji i sprawności działania można się przyjrzeć jak to działa w pilce ręcznej siatkówce i hokeju. Czy to zabiera więcej czasu i czy zawodnicy sa bardziej agresywni z tego powodu.
      Proces wyciagania wniosków przez Olkowskiego pozostaje dla mnie zagadką. Coś takiego jak związki przyczynowo-skutkowe są chyba Olkowskiemu nieznane i dlatego wiecznie się gubi we własnych fantazjach.

      • Histerix odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        Do tego dodał bym jeszcze że proces weryfikacji kwalifikacji sędziów uległ by znacznej poprawie, bo dzisiaj sędzia może sie bronić ze nie widział dokładnie bo było szybko, bo był zasłonięty, bo była „mijanka” na milmetry a to stwarza pole do naciągania pewnych decyzji. A przy powtórkach kolegium sędziów zawsze może zapytać, panie kolego ale przecież mógł pan skorzystać z powtórki żeby się upewnić, dlaczego pan tego nie zrobił albo dlaczego jesli widzimy że było inaczej pan zdecydował w ten sposób. Możliwości drukowania spadają drastycznie. To źle czy dobrze?

      • „Do tej katastroficznej wizji w której sędzia jest oblężony przez agresywnych piłkarzy i trenerów”? Wystarczy sobie przypomnieć, jak to dwóch ówczesnych piłkarzy Ruchu (Baszczyński i Śrutwa) potraktowali sędziego Żyjewskiego w czasie meczu z Górnikiem…

        • Ja się zastanawiam co by sie działo gdyby internet był powszechny w czasach kiedy zmieniano regulamin i za zwycięstwo zaczęto dawać 3 punkty zamiast 2.
          Ale byłby kwik że to zabijanie futbolu, stuletniej tradycji, że to niesprawiedliwe bo dlaczego wygrany ma mieć aż 3 punkty!!!!! więcej od przegranego, że to wypacza sens futbolu, że to już inna dyscyplina.
          A chodziło o to żeby premiować zespoły grające ofensywnie i zmniejszyć liczbę spektakli pod tytułem „drzewa umierają stojąc”.
          Efekty tych zmian też przyszły nie odrazu. Dzisiaj już po roku by krzyczano że system wypaczył futbol a nie spowodował poprawy.
          Takie myślenie bardzo mnie dziwi w karaju w którym większość stanowią ludzie których większość wywodzi się ze wsi i powinni rozumieć że jak się posieje to trzeba poczekać aż wyrośnie żeby zebrać plon.
          Takie proste sprawy a tak mało oczywiste dla wielu.
          A tak na marginesie od kiedy dokładnie za zwycięstwo są 3 punkty.

          • W rozgrywkach krajowych różnie, w międzynarodowych w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych (na mistrzostwach świata 1990 były jeszcze 2 punkty, w 1994 już 3). W Polsce od sezonu 95/96, wcześniej eksperymentowano z dodatkowym punktem przy wygranej trzema bramkami.
            Ludzie poprostu są przywiązani do tego, co już znają i nie lubią zmian. Przyzwyczajają się do czegoś i każdą zmianę odbierają jako zamach na to, w czym się wychowali.

            • Henry Ford kiedy rozwijał taśmową produkcję samochodów i spotkal się ze sceptycyzmem czy to będzie dobre, bo ludzie wątpią czy samochody sie przyjmą odpowiedział.
              Gdybym miał ludziom dac to czego oczekują to musiałbym im dać szybsze konie.
              To tak na temat tego czego ludzie chcą.

              • Widac juz Ford wiedział, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Dlatego zawsze będzie pełno tych, którzy narzekają na zmiany. I dlatego też zwykle nie nalezy ich słuchać.

          • W Anglii byly wczesniej, w kontynentalnej Europie wprowadzili to chyba na poczatku lat 90tych. Wczesniej mielismy tez w polskiej I lidze eksperyment z 3 pkt za wygrana roznica 3 goli i -1 za analogiczna przegrana.

            • Dzięki za info.
              I wychodzi na to ze eksperymenty zawsze były. Niektóre udane inne nie. Na przykład ten z ujemnym punktem się nie przyjął. Czy to zabiło futbol?
              Świat sie zmienia cały czas a przetrwają ci, którzy osiągną sukces ewolucyjny czyli lepiej się dostosują do zmieniającego się otoczenia.
              Kowale na pewno byli przeciwni motoryzacji ale jakie ta miało znaczenie. Najbystrzejsi z nich pewnie zostali mechanikami.

              • Ja jestem za zmianami generalnie. Goal line to powinna byc oczywistosc wszystkich najwyzszych lig, natomiast powtorki wideo w kluczowych kwestiach powinny byc wprowadzone we wszystkich rozgrywkach miedzynarodowych – pucharach, MS, ME etc. a docelowo tez w ligach.

                • Kiedys czytałem że prowadzono badania dlaczego kibice piłkarscy sa najbardziej agresywną publicznością w sporcie i stwierdzono ze największy udział w budzeniu agresji ma spalony ponieważ powoduje największe kontrowersje.
                  Nie wiem czy tak jest ale z całą pewnością ograniczanie sytuacji kontrowersyjnych będzie korzystne dla wszystkich.
                  Spalonego jakoś sobie nie wyobrażam żeby usunąć ale jestem otwarty na doświadczenia. Może niech spróbują zagrać jakis specjalny turniej bez spalonych, kto wie?

                  • Spalony musi byc, byly robione proby, nawet bodaj cala runda w lidze rosyjskiej kiedys i to sie nie sprawdza, mecze byly nudne, bo obie druzyny pilnowaly ochlapiarzy, sporo grania na afere etc. Spalony jako taki jest dobry, warto natomiast rozwijac system weryfikacji decyzji liniowego. Trzeba probowac z powtorkami wideo przede wszystkim. W przypadku spalonego mozna na zasadzie cha;llengu – np. kazdy trener mialby 2 takie w meczu. Opcji jest sporo.

                  • Pomyśl sobie sam, co by było bez spalonego. To najważniejszy przepis w piłce, bez niego nie ma taktyk i jakiejkolwiek organizacji gry. Tutaj akurat eksperymenty nie są wskazane.

                    • Moja wyobraźnia podpowiada mi że bez spalonego było by nudniej ale to nie znaczy że mam rację. Wątpienie jest obowiązkiem człowieka myślącego.
                      Kiedyś wielcy filozofowie prowadzili dysputę skąd wiadomo że istnienie jest realne, skąd wiadomo że rzeczywiście istniejemy?
                      Jeden z nich powiedział że wie że żyje bo mysli.
                      A skąd wiesz że myślisz?
                      Bo wątpię.
                      To taka ciekawostka z dziedziny gimnastyki umysłu ale faktem jest że progres bez wątpienia w całkowitą słuszność obowiązujących poglądów jest niemożliwy. Postęp jest zawsze dziełem jednostki w opozycji do większości tak rozpatrywanie trafności przemysleń za pomocą „referendum” jest bez sensu. Co nie znaczy że CZASEM większość nie ma racji ale ponieważ nie ma reguły to zawsze należy sprawdzić czy działa.
                      Czy wiecie że ojcem współczesnej anestezjologii która zmniejszyła cierpienia i uratowała życie setkom milionów ludzi jest lekarz który eksperymentując na sobie z usypianiem eterem, na skutek błedów doprowadził sie do obłedu a potem do smierci. Ale potem inni uczeni udoskonalili jego pomysł, zrozumieli na czym polega błąd i dali ratunek setkom milionów ludzi.
                      Gdyby pomysł tego doktora poddac pod głosowanie na Weszło to bysmy otrzymali odpowiedź ze dobrze tak temu pojebowi i że durnie tacy jak on muszą wyginąć.
                      Tak więc zachowujmy czujność umysłową i nie ulegajmy presji większości.

    • Jakoś baseball może mieć powtórki wideo i korzysta z nich tylko w wyjątkowo spornych momentach, nie „dręcząc” sędziego. Mimo tego, iż moment strike/ball można by roztrząsać, gdyby ktoś rzeczywiście chciał pajacować. Jakoś siatkówka może mieć powtórki „challenge” i nie szastać nimi jak opętani.

      Natomiast piłka nożna to uczucia panów piłkarzy i wyścig do sędziego-powtórkowego aby być pierwszym sugerującym? Trochę powagi. Co to w ogóle za argumentacja… Brakuje tylko tekstu o zabijaniu piękna gry…

      • Darek Figura odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        Strike/balli nie można challengować , chociaż po każdym rzucie widać na wizualizacji gdzie trafiła piłka i można by to było zautomatyzować- ale sędzia i jego lewe decyzje to świętość – taka tradycja. Może i nie jest to głupia gra ale co do powtórek to są w nim na pewno głupie reguły, to tak jakby w piłce nożnej uznać powtórki ale od razu powiedzieć że nie dotyczą tego czy piłka przekroczyła linię bramkową bo tutaj sędzia i jego oko decyduje. Z kolei w piłce nożnej nie chce się dopuścić powtórek video ale w odróżnieniu od baseballu tam gdzie jest stuprocentowa pewność dzięki systemom komputerowym (tu: goalline, w baseballu: strike/ball) jest ona sprawdzana. Poza Hiszpanią oczywiście 😀

        • Nie porównywałbym sytuacji strike/ball do gola – prędzej moment odbicia piłki foul/fair ball. I takie foul-balle są sprawdzalne o ile mi wiadomo.

          • Hmm foul – fair były sprawdzane od zawsze ale tylko przy homerunach (a także czy piłka wyszła z boiska). Challenge po każdej akcji jakoś 2 czy 3 lata temu weszły i obejmują także foule przy zwykłych odbiciach, to czy runner zdążył na bazę itp. Odbywa się to po prostu przez obejrzenie replaya (swoją drogą liczy się piłka, ewentualnie noga zawodnika lub to czy ktoś kogoś dotknął – w każdym replayu jeden max dwa elementy do ogarnięcia więc ok 95-99% sytuacji rzeczywiście widać na replayu to i kontrowersji prawie nie ma nawet gdy decyduje oko sędziego).

            W każdym razie – to jakiś arbiter fizycznie ogląda video(to samo co wszyscy – bo np. w hadballu jest kilka różnych ukrytych kamer).

            system goal line to czysta technika, 100% racji, coś jak eagle eye w tenisie – decyduje mechanizm a nie ludzkie oko. Dlatego w baseballu można to by było porównać z automatycznym ocenianiem czy piłka trafiła w strefę strike’u – a takich automatyzacji prawdopodobnie nigdy nie będzie.

            Dlatego też ja bym obstawiał, że to jednak dwie różne rzeczy

    • peperini odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Kurwa przecież analiza wideo może się odbywać na bieżąco… Gramy sędzia gwizdze a przy pomyłce ten od wideo daje znać (tu był faul, nie było) i korekta i gramy a nie jakieś stoliki jestem w szoku że to już X tekst o powtórkach jak w siatkówce…

      • Pirx72 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

        Dokładnie przecież sędzia bedzie oglądał mecz na bieżąco w monitorze

    • bastion79 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Nie wiem tylko czemu stanowisko video ma być w zasięgu piłkarzy i trenerów. Kontaktują się przez walkie talkie, obraz z zoom na monitorach więc po co miałby siedzieć przy murawie? Bez sensu… I jeszcze to: ” Wprowadzenie możliwości sędziowania na podstawie powtórek musi się odbywać w maksymalnie uporządkowany i szybki sposób.” No kurwa, byłem przekonany, że maksymalnie chaotyczny i wolny sposób. Świetne.

    • kodym1 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Kto powiedział, że stanowisko z monitorem ma być przy ławkach? Skoro o NFL mowa, to osoby od weryfikacji siedzą kilka pięter nad murawą i tam w spokoju oglądają co się dzieje. Dlaczego nie posadzić „sędziego powtórkowego” na / obok stanowiska komentatorów? Osobny monitor, kontakt z realizatorem transmisji i po temacie. Mówię tu o lidze naszej ko(P)chanej.
      A że podstawą jest tępienie marud i symulantów? Pełna zgoda.

    • StefenWcislo odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Myślę, że można się zastanowić nad rozwiązaniem z tenisa. Wprowadzić ograniczona liczbę challenge’ow.

    • Michal Sz odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Cały ten tekst jest zrobiony na siłę, a przemyślenia wydumane i w sumie bez sensu. Stanowisko sędziego technicznego nie musi być przy murawie, tylko gdzieś powiedzmy wyżej na stadionie i wówczas nikt do takiej osoby nie będzie startował.

      A do skrócenia czasu na podjęcie decyzji nie jest potrzebny żaden autorytet sędziego, bo co to w ogóle znaczy? Facet ma tylko podejmować dobre decyzje odnośnie spornych decyzji i taka jego rola, ma jeszcze prawo zatrzymywać grę i ją wznawiać, a jak ktoś utrudnia mu wykonywanie zadań to może delikwenta karać. O jakim autorytecie tu w ogóle mowa? Robienie z sędziów jakiś świętych krów jest dla mnie chore. Pamiętam jak Sneijder, jeszcze grając w Interze, w derbach Mediolanu dostał czerwoną kartkę, bo ironicznie klaskał po decyzji sędziego. To jest normalne? Jak można za coś takiego wykluczyć gracza z reszty spotkania? Primadonna się obraziła i dała mu kartkę. Uprawnienia sędziów powinny być ograniczone i konkretne, a nie dające im w ogóle takie możliwości. Wprowadzenie powtórek jest właśnie elementem, który to na szczęście choć trochę zmieni. Na podwórkach nie ma sędziów i gra się normalnie toczy. Oczywiście w poważnej piłce ktoś jeszcze musi wyłapywać spalone, ale do tego wystarczą sami liniowi, bo główny i tak gówno widzi.

    • rickblaine81 odpowiedział/a 3 tygodnie temu

      Bardzo dobry felieton.”Wprowadzenie tego rozwiązania mogłoby zabić piłkę nożną jaką znamy.”-nie Panie Jakubie to rozwiązanie ZMIENI nasz lubiony sport,ale go nie zabije. Ktoś przede mną już to napisał-stanowisko z tv nie musi być przy linii bocznej. Doświadczenia z hokeja, siatkówki pokazują że powtórki wcale sportu nie zabijają.Cytat:”Gdybym miał tutaj cokolwiek do powiedzenia – po gwizdku na odległość dwóch metrów do arbitra mogą podchodzić tylko kapitanowie zespołów, kto mimo to zdecyduje się na tradycyjne oblężenie arbitra – żółta kartka. Jakakolwiek próba dyskusji z decyzją – żółta kartka. Zbliżenie się do stanowiska sędziego wideo przy konsultacji – żółta kartka. Jakiekolwiek dotknięcie sędziego – czerwona kartka.”Słuszne rozwiązanie.

    • Inny aspekt tej dyskusji-mamy przerwę w e-klapie,drużyny szykują formę na rundę wiosenną,kluby wykładają konkretny pieniądz na zgrupowania. Mamy pierwszą wiosenną kolejkę i (odpukać) 2,3 drużyny w swoich meczach tracą punkty po EWIDENTNYCH błędach sędziów. To na wuj były te przygotowania i koszty? Chyba,że przyjmiemy zdanie prezesa Bońka z ostatniego „stanu futbolu”-powtórki są złe, a błędy sędziów to normalna rzecz”.

    • No toczy się, dlatego też można stwierdzić, że do rozegrania meczu nie są oni niezbędni. Choć wiem przecież, że na profesjonalnym poziomie gra musi być uporządkowana, dlatego taka osoba się przydaje.

    • rzap odpowiedział/a 2 tygodnie, 6 dni temu

      Bo przecież wprowadzenie czegoś takiego jak challenge jest niemożliwe… od razu albo zero powtórek albo każdy gwizdek konsultowany. Chyba było mało czasu na napisanie felietonu i wyszła taka marna papka, że aż teraz czuję żal do kwadratu… pierwszy żal za stracony czas na przeczytanie tego czegoś, drugi żal, że ten pierwszy był tak wielki, iż musiałem stracić dodatkowy czas na skomentowanie.

    • Lluc93 odpowiedział/a 2 tygodnie, 6 dni temu

      I oczywiście dyskusji o pomaganiu sędziów danemu klubowi to nie zabije, bo wiele jest sytuacji gdzie nawet po 50 powtórkach z różnych ujęć ludzie się spierają czy był faul czy nie było. I oczywiście zwolennicy teorii spiskowych o Legii nadal będą mogli „żyć” tym w internecie, bo chociażby obrońca piłkę w ręce złapał to nadal będą mogli pisać, że tam ręki żadnej nie było i nawet powtórki wideo nie zmieniają tego, że Legii sędziowie pomagają.

    • Śmiać mi sie chce gdy ktoś mówi, że powtórki zabiją futbol. W pierwszej kolejności sędziowanie powinno być sprawiedliwe, nie po to ktoś zapieprza na treningach, żeby pózniej sędzią ot tak nie uznawał goli. Już nie chodzi o Barcelone teraz, ale ciekawe co na ten temat powiedział by Lampard gdy nie uznali mu gola z Niemcami, albo w odwrotną strone gdy Luis Garcia zdobył gola przeciw Chelsea, którego nie było. Nie dziwne, że sędzia jest otaczany przez piłkarzy skoro, któryś juz raz z rzędu okrada ich z punktów.

    • Quotsa odpowiedział/a 2 tygodnie, 6 dni temu

      Dwa challenge dla każdej drużyny na mecz + sędzia „od powtórek” i 90 % błędów skasowanych. Tak to widzę.

    • wojsal odpowiedział/a 2 tygodnie, 6 dni temu

      Dlaczego przy ekranie mają być jakieś zasieki, jacyś piłkarze? Powtórka jest dla sędziego. Można co najwyżej dopuścić kapitanów – ale bez prawa głosu, bez dyskusji.

    • W Rugby sedzia od powtorek (TMO) jest nieco wyzej tak ze nikt do niego nie podejdzie.
      Nie trwa to godzin a gra jest dosc podobna jesli chodzi o szybkosc.
      Wiec jak dla mnie jest to brak dobrej woli i tyle.

      A co do roznicy miedzy graczami haha no coz (sam gram w rugby) roznica jest taka ze pilkarze placza o wszystko – ile razy widac ze nie jeden z Barcy czy innej druzyny leci i tylko patrzy czy sedzia widzi jak to on jest pokrzywdzony. A zaraz wstaje i biega jak mloda sarna…

    • Ech, nie ma nic o ukochanym klubie rodowitych łodzian, szkoda :(

    • No ba, ile problemów by to rozwiązało. Nie byłoby korupcji wśród sędziów, awantur związanych z ich błędami, ludzie przestali by im grozić jak A. Friskowi czy H. Webbowi. Skończyłyby się też głupie wymówki trenerów, że sędzia im nie sprzyjał i dlatego przegrali mecz. Piłkarze przestaliby symulować kontuzje i wymuszać faule (pamięta ktoś żeby na podwórkach byli symulanci?). Generalnie widzę dużo plusów pozbycia się sędziów działających tak jak teraz. Spokojnie dałoby się wymyślić lepsze rozwiązanie zamiast nich.

    • Waciak odpowiedział/a 2 tygodnie, 6 dni temu

      Ciężko wprowadzić przepis, który karałby zawodników żółtymi kartkami za podobne zachowania, tj. zakłócające pracę arbitrów (choć chyba taki przepis już istnieje, prawda?)?

    • Jest wiele rozwiązań z innych sportów, które można przenieść na grunt piłki. Po pierwsze sędziów głównych może być kilku – tak jest w koszykówce, hokeju, piłce ręcznej. Każdy z sędziów jest „główny” (ma prawo przerwać akcję), a jeden jest „główniejszy” (może nie trzeba wydzielać najważniejszego, nie wiem). W boksie jest kilku sędziów i orzekają demokratycznie. W tenisie czy siatkówce można zrobić czelendż (kilka razy w ciągu jakiegoś czasu) i wtedy analiza wideo jest na żądanie. Można to uzupełnić (nie wiem, czy tak jest teraz), że jeśli masz rację, to liczba czelendży się nie zmniejsza. W Formule 1 sędziowie reagują w trakcie wyścigu czasem wiele minut po fakcie i wymierzają kary nawet kilka okrążeń potem – niech sędzia od wideo ogląda wszystkie faule i przekazuje do głównego informację „tam był faul” – faulujący dostaje kartkę w czasie pierwszej przerwy w grze, tak samo za symulowanie.

      Pewne rzeczy w piłce można „skomputeryzować” – np. umawiamy się, że o linii spalonego decyduje głowa i każdy zawodnik ma czujnik na głowie i komputer może to szybko przeliczyć. W biedniejszych ligach ocenia człowiek. W ogóle to tłumaczenie, że nie wprowadzamy czegoś, bo biedniejszych na to nie stać, jest żałosne. Skoro tak, to powinno się grać wszystkie mecze za dnia, bo na pewno są stadiony na świecie, gdzie nie ma oświetlenia. Z drugiej strony, jak dla mnie szermierka została zabita przez elektronikę, to już nie jest sport dla dżentelmenów, a dla pszczelarzy.

      Poza tym odnosząc się do tekstu – zgadzam się, że sędzia powinien być nietykalny. Kłótnie z sędziami powinny być karane surowo, nawet jeśli widać, że drukuje. Równocześnie sędziowie powinni zarabiać dobrze, ale i dla nich kary powinny być surowe. Sędzia wideo może być poza zasięgiem wszystkich (nawet zamknięty w jakiejś klatce) i żaden Neymar do niego nie podejdzie.

  • Najpiękniejsze historie piłki nożnej? Moim zdaniem wieloodcinkowe epopeje skupione wokół jednego bohatera, poświęcającego całe swoje życie jednemu klubowi. Władysław Król. Trafił do Łodzi i do ŁKS-u jako 21-letni p[…]

    • sobolewski wybitny trener hhaha, dajcie szanse spainowi

    • Oj tam, nie posądzajmy dyrektora sportowego o to, że chce źle zrobić dla klubu i pozbywa się kogoś wartościowego żeby tylko zrobić miejsce swojemu.

    • Piękne porównania ale… Sobol nie ma niestety żadnego doświadczenia jako trener. Asystent raptem pół rundy, prawie żadnego doświadczenia (trenerskiego) prowadzenia okresu przygotowawczego. Historia piękna ale czy nie lepiej wychować sobie trenera Sobolewskiego przez wielkie T przez kilka sezonów (jako asystent) a następnie już jako doświadczony (bądź co bądź) menago oddać mu pełnie władzy?

      • A od kogo on się ma uczyć? Jaki powazny trener jest teraz w Wiśle? Chyba, że zarząd chce go gdzieś wypozyczyć?

        • Oczywiście Wisła a w zasadzie dyr. Junco mocno ryzykuje sprowadzając hiszpańskiego trenera. Trochę optymizmu wlał we mnie jednak wpis Tomka Ćwiąkali, który zrobił mały rekonesans na jego temat i wychodzi z tego, że coś tam ten trener umie. Póki nie zobaczę kilku pierwszych meczy – nie wypowiadam się na temat wyboru Wisły.

      • Wisła już tak ‚wychowywała sobie’ Moskala, ostatecznie za każdym razem traktując go jak popychadło. Niczego innego nie wróżę Sobolowi, nie przy ludziach zatrudniających przypadkowego Hiszpana bez doświadczenia zamiast legendy…

        Ps. a tekst wyjątkowo słaby. Tak naprawdę to jest zupełnie o niczym, a na pewno nie o omawianej sytuacji, tylko jakieś majania ŁKSiaka o przeszłości

    • Lepszy bo zagraniczny, typowa logika w Ekstraklasie przy zatrudnianiu trenerów. A że z 4 ligi hiszpańskiej, czy 2 maltańskiej to już bez różnicy.

    • Wisłę dopadła chyba jakaś klątwa po podpisaniu zgody z Ruchem 😀

    • Jeden mały błąd. Lider jest w Białymstoku!

    • Może będą nowe ‚Resultatos historicos’, czy co tam płodził Pan Garcia w paincie.

      Jeszcze przyjdzie pora na Sobolewskiego.

      Jedyne, co to żeby z tym hiszpańskim duetem Wisła nie wyszła jak na holenderskim sprzed kilku lat. Drugi raz byłoby ciężko podnieść się.

      • Maaskant – mistrz Polski, gra w LE faktycznie chujowo wyszla tamta wisla

        • No zdecydowanie, zostając z ogromnym długiem, przepłacanymi piłkarzami, ściąganymi przez dyrektora sportowego z holenderskiego ZUS-u, bałaganem organizacyjnym itd.

          Było blisko LM wtedy, ale drużyna nie była odpowiednio wyważona i się posypało. Tak to jest wina trenera i dyrektora sportowego, ale też Cupiała.

          • To był ostatni rok, kiedy nie było bałaganu. A za kasę to jest opowiedzialny własciciel i księgowi. Holendrzy odpowiadali za wynik sportowy i taki był, a że Cupiał jechał na długach, to nie wina Maskanta.

    • Dyrektorem i nich też Hiszpan. Nie kmini nikt, że to jedyny powód?
      Zresztą… wISLY nigdy nie żal.

    • Sobol pewnie jeszcze ma czas, ale czy Wisła ma czas na takie eksperymenty? Runda rewanżowa jest krótka, a załapanie się do dolnej ósemki może skończyć się spadkiem i brakiem kasy z C+, czyli dołączeniem do Garbarni, Hutnika, Unii Tarnów.

    • To prawda Sobol nie ma doświadczenia w trenerce i rzucać Go od razu na głęboką wodę byłoby mocno ryzykowne… mógłby się tylko sparzyć… no ale Jakiś Hiszpan z 3/4 ligi… ludzie szanujmy się…

      Wisło, co Ty wyprawiasz ?!!?!?!?!?

    • Zdecydowanie popieram przedmówce !

    • Gdyby był taki ambitny za jakiego go uważacie to nie zrezygnowałby z gry w reprezentacji krótko przed ME2008

      • Ambicja niepoparta chłodną kalkulacją jest tyko bufonadą. Sobol widocznie uznał, że już nie da rady fizycznie grać na tak wysokim poziomie, więc po co zabierać młodym miejsce.

        • Od decydowania czy Sobolewski się nadaje jest selekcjoner. Jak kraj wzywa to się nie kalkuluje, tylko pyta ile par getrów spakować.

          • Chyba ci się pomyliła obrona ojczyzny z zabawą w piłkę (nawet jesli na tej zabawie mozna sporo zarobić).

            • A to sorry, skoro uważasz, że gra w reprezentacji kraju to „zabawa w piłkę”, to nie było dyskusji.

              Czekam na twój komentarz jak wybuchnie kolejna afera z reprezentantami, którzy zabawili się w reprezentacji trochę za bardzo, najlepiej zgodny z twoją obecną linią argumentacji, czyli że nic się nie stało, bo to tylko zabawa.

    • W Wiśle Cupiała nikt nie miał wolnej ręki. A wysokie kotrakty?, u nas w lidze? Może one są wysokie dla Litwinów i Łotyszy oraz amatorów z Hiszpani. Najwyższy kontrakt u nas w lidze to ma Ofoe (czy jak mu tam) ok. 50 tys eurasów miesięcznie, Jestem pewien że w Wiśle nikt nie miał nawet takiego kontraktu, więc o jakim zawyżaniu tu mowa. A w Wiśle grali jeśli nie lepsi, to napewno nie gorsi od niego.

    • Zimą w Górniku myśleli tak samo i też zmieniali sobie trenerów. Ale Górnik to nie Wisła. Górnik sobie może pozwolić na spadek bo nalezy do miasta i kasa bedzie. A kto da Wiśle kase na I ligę, na awans??? Kibice się zrzucą? Zbiorą 5-10 milionów? Misiek dorzuci?

    • JO, zapamietaj sobie jedno, nigdy nie krytykuj programow podrozniczych, a szczegolnie nie rob tego w polowie artykulu.

    • Dlatego należałoby zapytać się tego całego Prezesa Junco dlaczego zatrudnił Ramireza. Myślę, że wywiad z osobą decyzyjną byłby ciekawszy niż snucie przez weszlo luźnych rozważań i domysłów. Facet albo by się jakoś w miarę logicznie wybronił albo by się skompromitował. Nieważne. Dla czytelników byłaby to lepsza opcja, niż jakieś refleksje z głowy pismaka. Ale może jeszcze weszlo się pofatyguje i przeprowadzi konkretną rozmowę w Krakowie. Jeżeli w Wiśle odmówią wywiadu, trudno. Zawsze będzie można napisać że dano im szansę wybronienia się ale nie skorzystali. Ewentualna krytyka zyska wtedy większą wiarygodność.

    • Na co będzie ten cały lament, jeśli np. za 1,5 roku Sobol zostanie pierwszym trenerem Wisły (już z UEFA Pro) i będzie nim przez 20 lat? Prosto się krytykuje z Łodzi i Warszawy same decyzje, ale w piłce chodzi o wynik. Zaczekajcie z psioczeniem do czerwca, bo Ramirez jako trener Wisły to już fakt.

    • A to jest ta Wisła zarządzana przez „stowarzyszenie kibiców”? Widocznie brakło im na koks i wpadli na taki manewr, żeby trochę kasy na tym wałku kapnęło. Wisła to zasłużony klub, wyrazy szczerego współczucia dla jej prawdziwych kibiców. Kiedy za zarządzanie wielkim klubem biorą się łyse pały żyjące z handlu narkotykami i drobnych rozbojów, dla klubu wróży to najgorsze.

    • Głupia decyzja. Hiszpan zanim sie nauczy druzyny to Wisła wyląduje na 12 miejscu, poprzestawia w koncu zawodników na boisku, może zaczna lepiej grać ale będzie już póżno i skonczy sie znowu walka o utrzymanie. Z Sobolem była szansa na 4-5 miejsce a z Wdowczykiem te miejsca były by pewne…

    • Ty, co sie wtrancasz?!

    • NIestety ale od kilku lat wydaje się jakby w Wiśle działała jakaś piąta kolumna, chcąca za wszelką cenę blokować odbudowę klubu. Grał dobrze Stilic, trzeba było zaoferować kontrakt- sprawa olana, grał dobrze Wolski, gość który nie dość że robił dobre liczby na boisku to mógł być później opylony za konkretne pieniądze- nikomu nie chciało się zająć transferem. Przyszedł Sobol, może nieobyty w trenerskim świecie, może bez 50 zapasowych planów taktycznych, natomiast potrafiący wycisnąć z zawodników 100% ambicji- jest zamieniany przez Hiszpańskiego anonima, który pewnie nie dociągnie do kwietnia, piłkarze się z nim pokłócą, a on na koniec powie że ma nieprzygotowaną drużynę bo nie wiedział że w Polsce spada śnieg.

  • Pekin. Niedaleka przyszłość. Trzecim po Nowym Jorku i Dubaju gospodarzem finału Ligi Mistrzów spoza Europy jest jednocześnie kraj jednego z finalistów. Guangzhou Evergrande po wygraniu azjatyckiej części eliminac[…]

    • To dobrze że p. Olkiewicz zaakceptował te zmiany w futbolu, bo inaczej musiałby podważać zmiany na świecie. Żądać powstrzymania rozwoju Chin czy zatrzymania zmian w strukturze ekonomii. Bo przecież odejście od energetyki węglowej spowoduje upadek wielu zasłużonych klubów górniczych natomiast pojawią się nowe finansowane przez inną „energetykę” czyli np Red Bulla.
      Kolego Olkiewicz, świat się zmienia i trzeba to zaakceptować.

    • Służby nie wzbraniają się przed podawaniem hipotez. Prokurator prowadzący sprawę udziela dość obszernych wypowiedzi i to na bieżąco.

    • Ponownie głównym bohaterem artykułu jest RB Lipsk… Tak się nagłaśnia, że to pieniądze pompowane z Red Bulla i jest to złe – czysta komercja. A zapomina się, iż w Bundeslidze jest jeden podobny klub – BAYER Leverkusen (klub koncernu farmaceutycznego Bayer), a w Holandii – PSV Eidhoven (PHILIPS Sport Vereniging). Tylko, że te dwa kluby istnieją od bardzo dawna i chyba poszło w zapomnienie jak powstawały.

      • PSV, Wolfsburg czy Bayer to kluby przyzakładowe, założone i tworzone przez pracowników ponad 100 lat temu, kluby z wielką tradycją, Mimo, że pewnie już od powstania wspierano je m.in. dla zareklamowania marki czy produktów, to nie można ich porównywać z RB Lipsk. Dwie zasadnicze różnice: tradycja i brak fabryk energetyka w Lipsku.

    • Celnie. Jeśli dobrze kojarzę, to drużyna wspierana przez szejka czy innego oligarche, tylko raz w ostatnim czasie wygrała LM, a przecież forsa płynie od lat.

    • Najgorsze w tym wydarzeniu w Ełku jest to, że bierze się pod uwagę sprawy religijne i narodowościowe. A w tym przypadku jest z jednej strony młody bandyta skazany już prawomocnymi wyrokami za podobne zdarzenia, a z drugiej drobny przedsiębiorca i jego pracownicy. Tylko tak obrazując sytuację mozna uniknąć „syndromu Kalego”.

    • W sumie to byłoby piękne ,jakby Chińczycy zagrali na nosie tym wszystkim europejskim pazernym krwiopijcom. Klopp jest superfacet mówi co myśli coś jak ja,Europa całe lata drenowała świat ,to oby się przekonała jak smakuje odwrotna sytuacja.

    • Pierwszy akapit zaczął mieć sens kiedy uświadomiłem sobie, że „Liga Mistrzów spoza Europy” to nie jest nazwa rozgrywek

    • Olkiewicz balasie, sprzedales sie za Samsunga Galaxy S7, za 3k zl. Stadiony nie zapominaja, wsrod braci po szalu jestes juz skonczony sprzedawczyku.

    • Chyba w wigilie zginał chłopak dźgnięty nożem, potem tragedia w Ełku,a teraz informacje że w Krakowie tez jakiś chłopak został zabity od dźgnięcia nożem. Jaki wspólny mianownik tutaj mamy? Wszyscy którzy zginęli to były jeszcze młode chłopaczki w wieku 21-22 lat. Tragedia dla rodzin ale czy bez winy byli Ci młodzi ludzie? Pierwszy wraz z kolegami darł się pod sklepem zapewne pod wpływem procentów, drugi ukradł coś w tym Kebabie ( podobno tez był pod wpływem procentów ) Ostatni przypadek jest wyjaśniany ale wszędzie na 100 % pojawia się alkohol.

    • Pomijając już to, że Sebiks który zginął, rzucił zdaje się petardę do lokalu i chyba coś ukradł. Nieistotne. Chodzi o to, że dość ciężko odwrócić taką sytuację, bo Polacy zasadniczo w takich sytuacjach spuszczają wpierdol. Muzułmanie natomiast przy każdej sytuacji stykowej wyciągają noże i latają w dużej przewadze liczebnej.

    • Nie ze wszystkimi poglądami zawartymi w felietonach p. Olkowicza sie zgadzam ale tu akurat nie mam specjalnie do czego sie przyczepic. Szczegolnie jesli chodzi o Ełk. Już dawno pisalem ze jako spoleczenstwo doprowadzilismy sie do szalenstwa :(

      • Nie jako społeczeństwo, tylko są siły polityczne które na wiecznym straszeniu Polaków zbudowały sobie ranking a teraz się będzie temu społeczeństwu udowadniać że to ono samo tak chciało.
        W Rosji idzie jeszcze szybciej, tam w ciągu kilku miesięcy udało się wzbudzić nienawiść do Turcji (po zestrzeleniu samolotu) a potem spowodowac żeby „społeczeństwo” uznało Turcję za najlepszego sojusznika. To społeczeństwo tak kręci czy ci którzy siedzą prze sterach?

      • Jako społeczeństwo to tak specjalnie się nie mordujemy. Istnieją natomiast akty chuligańskie czy bandyckie. Politycy natomiast lubią budować emocje: zarówno ci od „tolerancji” jak i ci od „narodowców” poprzez dobudowę ideologiczną do bandyckich incydentów. Z tego co mi wiadomo to ten który zginął w Ełku, nie zginął ani za wiarę ani za Ojczyznę. Tak samo zabójca nie kierował się względami politycznymi, narodowościowymi czy religijnymi. Więc wszelkie „izmy” przy tym zdarzeniu są nadużyciem.

    • Panie Jakubie, Kubo, słabo jak co tydzień.

    • Jeśli globalna Liga Mistrzów faktycznie powstanie, wątpię, by Bayerny, Aresnale i inne Manchestery narzekały, bo dla nich oznaczać będzie to jeszcze wincyj piniendzy.

      • chyba, ze w tych rozgrywkach stana sie chlopcami do bicia, co przy azjatyckich pieniadzach i zdychajacej europie nie jest jakim sf.

        • Lepiej być chłopcem do bicia w LM z ogromnymi pieniędzmi, niż nie być w niej w ogóle. W scenariuszu, w którym najpotężniejsze kluby są w Azji, europejska LM nie wytrzymała by konkurencji azjatyckiej siostry i też by biedowała 😉

          • Przykladowe Dinamo Zagrzeb nie kosi kasy w lm, a taka rola moze byc udzialem europejskich poteg w nowej lm, tym bardziej,ze kibice sukcesu przezuca sie nakluby azjatyckie , a za nimi pojda sponsorzy i tv

            • Europejskie potęgi zgodzą się na bycie Dinamem? Nie sądzę.

              • nie jest kwestia zgody czy nie tylko realiow. Chinskie Arabskie czy Japonskie kluby beda mialy taka kase ze z europejskich poteg wyjma kogo zechca. Zobacz pierwsze edycje lm i zobacz gdzie sa owczesne potegi. Beda takim ifk czy rangersami.

    • Co do punktu numer 2 to po mojemu dawno wojny nie było i ludzie zapomnieli, że pokój oraz spokój to są nadrzędne wartości i zamiast to szanować to szukają awantury. Swoją nieuświadomioną agresję, nienawiść oraz frustracje wyrzucają pod kebabem w Ełku. Do tego tym najniższym instynktom i emocjom sprzyja obecna władza, która tożsamość narodową zamiast na otwartości i rozmowie buduje na jednoczeniu ludzi wokół wspólnego wroga, chore ale tłuszczy to pasuje bo jest to banalnie prosta recepta na ich nieudacznictwo, zamiast stawać się lepszym i coś budować mogą komuś dać w mordę. Kiedyś wrogiem był Żyd dzisiaj Żydów nie ma ale znajdą się pracownicy kebabów albo uchodźcy , których swoją drogą nikt jeszcze w Polsce na oczy nie widział.

    • Panie Olkiewicz, czy może Pan teksty nie mające nic wspólnego z piłką wrzucać na tę waszą Trybunę Ludu? Chyba po to powstała, aby swoje żale i troski tam wylewać a nie w normalnych tekstach.

    • jest: „które od kilku lat zyskały globalny wymiar”
      winno być: które kilka lat temu zyskały globalny wymiar
      lub
      które od kilku lat mają globalny wymiar

    • co do pkt 1 to granie 3 kolejek w okresie świąteczno-noworocznym to tradycja angielskiej piłki, która była tam obecna na długo przez sprzedaż praw do Azji i Ameryki. Z resztą gra wtedy nie tylko PL, ale wszystkie ligi. Taką samą tradycją jest rozgrywanie pierwszej centralnej rudny Pucharu FA w pierwszy weekend stycznia.

    • Jaka tragedia? Śmieć który w wieku 21 lat jest po dwóch wyrokach za rozbój zdechł. Arabus byc może przekroczył granicę obrony koniecznej. Ale to nic pewnego.

      • Tragedia z każdej strony. Młody chłopak nie żyje, może nie aniołek ale w Polsce za rozbój czy kradzież kary śmierci nie ma. Tragedia również dla Tunezyjczyka bo na wolność prędko nie wróci (o ile wróci), może miał żonę, dzieci? Tragedia.

    • Modern modern football – przerażająca wizja i jednocześnie tak bardzo realna. Przez te niecałe dwadzieścia lat interesowania się piłką, dla mnie w zasadzie to bez różnicy, żadna polska drużyna nic nie osiągnęła przez ten czas w Europie i zapewne przez kolejne 20 nic nie osiągnie. Tak jak napisałeś, czy finał będzie w Londynie czy w Pekinie – nic to nie zmieni, poziom emocji taki sam, poziom gry również.
      Sebixy bohatersko atakują kebsa, na fb bojktoują baraninę i kurczaka (falafel jest dla homo) na ostro, łagodnie i średnio. A prawa i lewa strona wykorzystuje tragedię do swoich celów. Obawiam się, że niedługo wypadek drogowy będzie pretekstem do mówienia o faszyzmie, islamistach i konstytucji.

    • Hehe Olkiewicz zajebiscie znowu chce sie wchodzi na weszlo. Co do elku, jak zwykle do powiedzenia maja ci co nic nie wiedza. Byli spece od smierci leppera byli spece od smolenska teraz sa w komentarzach spece od elku. A wszystko laczy to, ze opinie tych cebulakow sa oparte tylko na domyslach i uprzedzeniach.

    • Mereś, to ty?

  • Ech, wtopa z pośpiechu, przepraszam. Poprawię jak się będzie mniej działo, bo ledwo nadążamy z wpisami 😉

    Dzięki, pozdrawiam.

  • Nie wierzyliśmy. Po prostu, nie wierzyliśmy, że ten czas nadejdzie. A jednak, jest pierwszy dzień stycznia, rozpoczyna się 2017 rok, na głównej stronie nowego Weszło rozpoczyna się relacja live z konkursu Turnieju[…]

    • Panta rhei, a Kasai nadal skacze. :v

    • Czekałem na to, od kiedy się dowiedziałem, że na weszło będą też inne sporty.

    • live ze skoków? jeśli uda wam się zrobić coś kreatywnego to szacunek, bo nie oszukujmy się, jak ktoś nie ogląda to wystarczy mu aplikacja fis – odległość, pozycja, w innym przypadku to kurwa nie ma sensu, powodzenia

    • Żałośni jesteście weszlaki. Ktoś kto nigdy nie oddał skoku na skoczni nie powinien wypowiadać się na temat tego sportu, a tym bardziej nie przeprowadzać relacji live z niego.

    • Ljokelsoej został zgodnie z zapowiedzią pokonany na następnych zawodach. Dlatego nie skacze.

    • Redaktorze, przypomnij proszę zasady punktacji w tej pięknej dyscyplinie :)

    • Skoki na weszło 😀 fajne zaskoczenie 😀

    • Hamalainen skakał!

    • Zmieńcie głos dodawania wiadomości na poprzedni. Odgłos otwierania piwa wkurwia, gdy ono faktycznie otwarte nie jest.

    • Kto by kiedyś pomyślał, że Hula stanie się takim solidnym skoczkiem.

    • Nie zapominajmy, że w punktacji, dzieli się grupy na mistrzowska i spadkową, później punkty z ostatnich 5 sezonow dzielone są przez liczbę Pi i wyciąga się pierwiastek.

    • Co to qrwa za gowno? Asz tak nisko upadliscie balasy?

    • „Jak się nie kopie pilki to cię nie ma w gazetach” – głupek z eurosportu nie widział nowego weszlo xD

    • O ja pierdole skoki narciarskie na weszlo. Widziałem już wszystko. Pora umierać.

    • Jak już macie takie komentarze dobrze by było jakby były komentarze pod każdym postem live

    • Konkurs fajny, relacja live mniej. Na siłę śmieszna.

    • Błękitny nektar i ekskrementy

    • „Nie wiemy jakim cudem Jaga nie wpisała do kontraktu jakiś obostrzeń dotyczących tak ryzykownych sportów.”

      Jakichś! Chociaż wy się postarajcie nie robić baboli.

    • Skoki + Top Wszechczasów + live Weszło = prawdopodobnie jeden z lepszych dni w roku.

    • Musze przyznać, że towarzysz Jarosław zna się na sporcie jak nikt! W swojej książce „Moja walka” z 1997 roku idealnie przewidział obecne sukcesy Kamila Stocha.
      Pomodlę się za nich.

    • o relacja ze skoków-miłe zaskoczenie…komentatorzy na eurosporcie twierdzili,ze mowi sie Preuc w Słowenii i zdaje sie poszli nawet do Ambasady słoweńskiej zapytac sie czy to prawda.

      • Tylko chodzi o to, aby przy tym wszystkim nie pajacować, tak jak Szczęsny, który na Freunda mówi Fhroint bo chce być bardziej niemiecki od Niemca, inni nie silą się aby polskie nazwiska wymawiać po polsku z polskim akcentem to my też nie musimy. A przede wszystkim, ktos kto nie ma naturalnego akcentu np. niemieckiego a sili sie na niego w telewizji jest po prostu zabawny a nie fachowy

    • Serio, relacja z Małysza? Jeśli chcecie zrobić coś dobrego dla portalu, to lepiej było przywrócić podszywki.

    • 1 styczeń, a ja przeglądam live z jakimiś skokami. W życiu są bardziej istotne sprawy niż oglądanie jakiś paralityków skaczących w dół. I jeszcze ten „hehe” Żyła czy ma on jakiś tytuł naukowy czy tylko „order hehe uśmiechu”

      • Tak jest panie Profesorze. Życie jest za krótkie na takie pierdoły. Górne 3% populacji wie co w trawie piszczy. Jak ten świat wygląda w którym żyjemy. Czas iść na spacer. Po humor niskich lotów na weszło można wrócić w ramach rekreacji wieczorem

    • wole Welcome Home :)

    • Ta ankieta dziwna. Po wybraniu opcji i kliknięciu „vote” po prostu przeładowało mi stronę. Nie wiem czy mój głos się zapisał, nie widzę wyników. Przydałby się zresztą przycisk pokazujący aktualne wyniki bez konieczności głosowania.

    • Dawac na stol pieczonego labedzia i cumber z dzika!!! Ucztujmy!!!

    • Brawo kurwa!
      Oby tak dalej Polacy.

    • Weszlo rozmieniacie sie na drobne

    • Widzimy się w środę w Innsbrucku :)

    • Na telefonie nie pokazywało wszystkich wpisów, można było czytać od momentu wejścia na stronę, nie wyświetlało tych wcześniejszych

    • Mieszkam nad morzem, 40 dychy na karku, codziennie do tyrki po 10 godz i jak widzę tych skoczków to kurwa tak żałuję że za gówniarza się za ten sport nie zabrałem. Skakałem wzwyż 1,9m praktycznie bez żadnych treningów, podobnie w dal prawie 6 metrów. Ale wiadomo jak to za gówniarza- człowiek nie mysli o przyszłości. A takie skoki trenuje może z 1tys osób na świecie, porówując to do biegaczy to jakiś promil procenta o piłce nawet nie ma co wspominać. czytli uprawiając takie skoki stosunkowo latwo się wybić, trafić do kadry pojeździć po świecie a przy dobrych wiatrach zrobić medal na olimpiadzie i żyć sobie ze sportowej emerytury. Pod rozwagę młodym. Ja jutro znowu na budowę…

      • nie wiem jak jest teraz ale kiedyś widziałem statystyki ilości trenujących skoki w Norwegii i to było ponad 10 tysięcy. Oczywiście w to wszystko były wliczone dzieciaki trenujące ten sport ale to były liczby imponujące. Teraz podejrzewam, że nigdzie już tak wielkich liczb nie ma, ale być nawet najlepszym z tysiąca czy nawet ze 100 to nie jest taka prosta sprawa bo paralitycy tego nie trenują. Poza tym, żeby na tym sporcie zarabiać dużo pieniędzy to trzeba być naprawdę w światowej czołówce. skoczek, który tylko raz na jakiś czas wejdzie do 30-tki utrzymuje się praktycznie tylko ze stypendium od krajowego związku, także żadne rarytasy Tak jak Kot powiedział piersza kadra – 7 osób, druga kadra – 10 osób, kadra juniorów 8 osób. Tylko oni mają ze skakania jakieś pieniadze, kadra B i juniorzy zapewne małe. A to Twoje 1,90 wzwyż, owszem dla zwykłego człowieczka imponujące, ale na paraolimpiadzie tyle samo skoczył jakiś Hindus o wzroście 1,60, który skakał na jednej nodze

        • oczywiście że 1,9m to żaden wynik, ale jakaś baza do dalszego rozwoju już była. Nigdy nie wiadomo jak potencjał się rozwinie. Tak naprawdę wszystko jest w głowie i ona jest podstawą do sukcesu w każdym sporcie. Po Olimpiadzie bardzo popularne był na YT wywiad z małym Stochem, miał tam może z 10 lat gdzie na koniec mówi że chciałby kiedyś wygrać Igrzyska… Z całym szacunkiem nie wydaje mi się aby Kamil był jakimś fenomenem skoków, za to na pewno ma dobrze poukładane w głowie i cięzko pracował. No i dopiął celu. Jego wyniki na skoczniach cieżko dzisiaj porównać do wyników starych mistrzów, ale z racji stosunkowo niewielkiej konkurencji wystarcza aby być na topie. A zobacz ilu z brzdący biegających za piłką, z których każdy mówi że będzie drugim Messim, ma szansę aby chociaż zbliżyć się do jego poziomu? Co tam Messi, aby w ogóle zaistnieć w piłce?

          • Żeby w ogóle sobie dać szansę na zostanie zawodowym sportowcem pod żadnym pozorem nie wolno zniechęcić się w momencie, kiedy zaczynają być potrzebne pieniądze a tu ich nie ma. Prawie każdy trenujący usłyszy kiedyś od rodziców coś w stylu „synku wszystko fajnie, ale teraz najważniejsza jest matura a potem studia i praca” Ktoś kto będzie potrafił sobie z tym momentem poradzić ma szanse zostać profesjonalnym sportowcem. Wsparcie rodziców mile widziane.

    • „choć według niektórych nigdy nie był” <3 <3 <3

    • To się kurwa nie dzieje. Po co kolejny portal sportowy? Ja chcę dobry portal piłkarski jakim było weszło do niedawna.

    • „No Maciek, ale musisz kwalitetu dodać, jakoś poszukać głębi, pójść odważniej. No on chce z siebie robić taką gwiazdę w tym KS Wisła Ustronianka, a to trzeba podejść do tego jak zachodni skoczkowie, no profesjonalnie. To jest dieta, to jest długość snu, to są te wszystkie detale. No jak on tak będzie dalej, to ja nie wiem… ”

      Skala rozjebana, jeszcze ten cmok na końcu. 😀

    • Chyba ściągnę sobie starego Małysza. Dajcie jakiś link do pełnej wersji.

  • Załaduj więcej
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

tennis ball
20 lutego, 17:21
bjoergentrening
19 lutego, 21:43