• Ach, spotkania derbowe. Możecie przegrać wszystkie mecze, możecie spaść z ligi, jeśli wygracie derby, wybaczymy – zwykli mawiać kibice. Wtórowali im dziennikarze, przekonujący od lat, że derby „rządzą się swoimi[…]

  • Wyobraźcie sobie, co będzie się działo w Argentynie, gdy czarodziej o imieniu Lionel skończy swoją przygodę z piłką. Sytuację będzie wtedy można porównywać z żałobą po śmierci prezydenta. Tak samo w przypadku Crist[…]

    • fioot odpowiedział/a 2 dni, 21 godzin temu

      gra olbojow na orliku wyglada podobnie jak na tym filmiku, tylko boisko wieksze

    • Wykurwiaj stąd szpagatami.

    • Z tymi przeprosinami było wg Terleckiego inaczej. Ponoć widzewiacy udali się do PZPNu nie informując go o tym, ze się wybierają. Terlecki chyba do dzisiaj ma o to do Bońka pretensje.

      • do tego Widzew był wtedy silniejszy, a także Piechniczek podobno aż tak o Stasia nie naciskał. Bo jak Młynarczyk był jego ulubieńcem, Żmuda najlepszym stoperem, a Boniek przy tym ego liderem drużyny, to napastników-skrzydłowych polska miała na reprezentacyjnym poziomie wtedy naprawdę wielu. Ba, można spekulować czy pojechali na MS 82 rzeczywiście najlepsi, chyba nie (już pomijając casus Terleckiego) .

        W ogóle w idealnym świecie imho Polska mogłaby wystawić najmocniejszą reprezentację właśnie w 82 roku. I nie zdziwiłbym się, gdyby z graczy, którzy nie pojechali na mundial dało się złożyć zespół wychodzący z grupy.

        • Było parę dziwnych twarzy, jak Dolny czy Kusto, ale drugiej druzyny raczej by się nie złożyło, choc oczywiscie, tskie nazwiska jak Okoński, Dziekanowski, Lipka mogłyby się przydać.

          • Tomaszewski podobno już był słaby, ale w kadrze za Piechniczka te dwa mecze zagrał dobrze. Zresztą on był, podobno, w klubie (ŁKS) zawsze gorszy niż w kadrze. O Szymanowskim się mawia, że naprawdę był nadal w piątce najlepszych polskich obrońców. Kulesza w ogóle stawiał w 80 roku na często zupełnie innych piłkarzy niż potem Piechniczek, szczególnie na to złote pokolenie Wisły (wśród mistrzów Polski z 78 było bodaj 13-15! reprezentantów Polski, Motyka, zdrowy Nawałka – choć tu Matysik/Buncol byli już raczej lepsi), częściowo na Legii (Miłoszewicz), Śląsku (Sybis). To się wydaje dziś dziwne, ale etatowi gracze Wielkiego Widzewa czy potem mistrzowskiego Lecha – pomijajać jak Łazarek te tytuły robił -wcale nie mieli otwartej drogi do repry. A jeszcze była ta młodzieżówka Obrębskiego, co zlała Japonię pod szyldem pierwszej repry, Dziakan był pierwszym przedstawicielem pokolenia 62. 18/19stoletni Kubicki debiutujacy już w Paryżu (4:0 było).

            To jest oczywiście gdybanie, ale imho dałoby się zestawić jedenastkę (choć nad obroną bym musiał pomyśleć) która powinna być faworytem meczów z Kamerunem i Peru (choć Peru kończyło swój najlepszy okres w historii). Gorzej by było z NRD – też bardzo mocnej w latach 70. – w eliminacjach;).

    • Ludzie, „polska” z małej litery…. Naprawcież!

    • Gdy Lionel będzie odchodził z drzew opadną liście, ptaki zamilkną a surykatki i jeże będą ronić najszczersze łzy :(

    • Argentyńczycy to naród żyjący piłkarską przeszłością .Więc jeżeli Leo nie zdobędzie dla nich mistrzostwa świata ,to większość nawet łezki za nim nie uroni.Jeśli ktoś zna tamtejsze realia ,to wie ,choć trudne do zrozumienia ,że u nich znacznie większą estymą darzony jest Riguelme czy Tevez nIż król futbolu z Rosario.

      • Bonus odpowiedział/a 2 dni, 14 godzin temu

        A porównanie akurat do Messiego trochę nietrafione, bo on już raz zadeklarował rezygnację z gry w kadrze, ale potem się jednak rozmyślił.

        • Kibicuję Polsce i Albicelestes i nie zgadzam się z ich kibicowskim większościowym punktem widzenia ,że Romek i Carlitos więcej dali kadrze niż Leo,który prawdopodobnie głównie z ich powodu powiedział dość .Argentyński futbol to wielka patologia ,a za porażki w finałach obwiniany był praktycznie tylko on,co świadczy o bezmózgowiu krytyków.

    • Dziś urodziny obchodzi Jerzy Dudek. Sto lat Panie Jerzy!!

    • wojsal odpowiedział/a 2 dni, 19 godzin temu

      Dać Bońka na mecz z Czarnogórą – dobry jest i ma doświadczenie.

    • Nie dorabiajcie ideologii, jak Boniek może rywalizować z Deyną (i dla mnie Latą, Lewandowski po ćwierćfinale w Rosji) o miano najlepszego polskiego piłkarza, to akurat jego ostatni mecz w reprze wcale nie był wydarzeniem. Z wielu powodów: wariactw Łazarka (wystawił go na stoperze…), sytuacji politycznej, poczucia zniechęcenia po „tylko” wyjściu z grupy w 86, fatalnej ligi itp.

      • wojsal odpowiedział/a 2 dni, 17 godzin temu

        Boniek grywał na stoperze również w Widzewie. I był dobrym stoperem.

        • Obiło mi się o uszy. W 79? Choć pewnie się mylę. Zibi miał taki charakter, że zagrałby wszędzie dobrze.

          Mi chodzi w kontekście tego artykułu i „zalania się łzami”. Z tą Irlandią Północną Łazarek go wystawił na stoperku, już nie pamiętam – obok czy zamiast etatowego wtedy Pawła Króla, w drugim roku swej radosnej twórczości.

          To jest wręcz smutne ilu Polska potencjalnie w latach 1984-91 miała dobrych piłkarzy, a jak wtedy źle grali. W sumie nic dziwnego, że się potem ludzie złapali na bełkot Wójcika.

    • kibicu odpowiedział/a 2 dni, 18 godzin temu

      Mogli by zorganizować mecz Borucowi na pożegnanie też, Boniek i reszta z jakimś poważnym rywalem niech pogada, Boniek ma układy i Włochów może by przekonał albo kogoś innego renomowanego. Należy się to co tu dużo mówić legendzie polskiego piłkarstwa i polskiej bramki. Ten bramkarz zasłużył na takie pożegnanie. Albo nawet z Anglią, co z tego że ostatnio słabą jak to nawet Borucowi by służyło bo on pół życia tam grał na Wyspach. Ne wierzę że znow nie chcieli by z nami grać, to nie czasy słabego Janasa czy tam kogoś że traktowali Polskę jako kopciucha, teraz mieli by respekt przed Lewandowskim i resztą.. jeszcze Chorwacja tak trakowała nas rok temu kiedy odmówiła sparingu ale wiadomo ten naród to tam tępy oni myślą chyba dalej że Polska to tylko bramkarze.. ale sądzę że Włosi czy Anglicy chętnie by z nami chceli teraz grać. Nie to co dawniej. I namawiać ich zbytnio nie trzeba by było. Czy kogos tam z Ameryki Południowej.. Mogli byprzemyśleć to bo Borucowi legendzie bramki polskiej to się po prostu należy. Takie pożegnanie. Ale nie z jakąs tam Słowacją czy innym Cyprem tylko z poważną firmą piłkarską.. już z Polską trzeba się liczyć..

    • bartmax odpowiedział/a 2 dni, 15 godzin temu

      O co chodzi z pytaniem Boniek czy Lewandowski?

    • Juz raz Czarodziej Lionel skonczyl kariere reprezentacyjna. Cala Argentyna to miala w dupie.

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 11 godzin temu

      Zbigniew Boniek – Zakończenie kariery [1988] NM #2

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 11 godzin temu

      Zbigniew Boniek – Słynna przewrotka/nożyce [1986 Polska v Brazylia 0-4] NM #9
      https://www.youtube.com/channel/UCotfOcSEhUJhp3Ua2jL5zwQ

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 11 godzin temu

      „Klątwa” Piechniczka… i Bońka [1986 Polska v Brazylia 0-4] NM #12

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 11 godzin temu

      Zbigniew Boniek odpowiada dziennikarzom [1982 Polska v Peru 5-1] NM #35

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 9 godzin temu

    • naguso odpowiedział/a 2 dni, 9 godzin temu

    • Niedługo minie 35 lat od mundialu w 1982 roku i nie można oprzeć się wrażeniu, że każdy medalista z tamtego turnieju miałby problemy z utrzymaniem się w średniej lidze europejskiej.. Pamiętam te spotkania oglądane z wypiekami na twarzy, teraz tempo gry wywoluje tylko zażenowanie w przeciętnym gimbusie oglądającym co tydzień Barcelonę, czy Real Madryt.

  • Moshe, kij z wizerunkiem, gorzej, że nie ma nic o ŁKS-ie.

  • W obecnie rządzącej ekipie wiele rzeczy mi nie pasuje, ale jedną cechę całego tego obozu szczerze podziwiam. W słowniku tych polityków nie ma wyrażenia „nie da się”. Czasem nie mają pieniędzy, czasem nie mają dosta[…]

    • piłeś, nie pisz

    • fioot odpowiedział/a 3 dni, 18 godzin temu

      czy w takim razie psg graloby teraz w cwiercfinale lm?

      • N. odpowiedział/a 3 dni, 18 godzin temu

        Możliwe. Kto jednak zabronił grać w piłkę PSG, a nie stać we własnym polu karnym i czekać do 90 min meczu?

        • Podobno to wszystko wina Krychowiaka, pewnie coś im nagadał przed meczem 😀

        • fioot odpowiedział/a 3 dni, 18 godzin temu

          nikt. z tym ze wynik 3-1, ktory utrzymywal sie do 88 minuty zapewnial awans psg. jak bardzo trzeba byc niedojebanym, zeby tego nie rozumiec?

          • Aerth odpowiedział/a 3 dni, 14 godzin temu

            W 95 jak było jeszcze 5-1 to nadal dawało awans PSG. Ba, przecież Paryżanie nawet mieli piłkę przy nodze. Wystarczyło wtedy wywalić lagę do przodu i najpewniej byłoby po zabawie.

            No, ale pewnie ta szmata z gwizdkiem siłą woli zmusila zawodnika PSG do zgrywania kozaka.

    • Dlaczego dziś nie ma wizerunku pewnego sympatycznego redaktora o określonych preferencjach co do kolorów, zagorzałego sympatyka Mariana Kowalskiego?

      • Moshe, kij z wizerunkiem, gorzej, że nie ma nic o ŁKS-ie.

        • hahaha, zapomniałem w tym tygodniu o tym, dzięki 😀

          Ale wizerunek jest na profilowym w komentarzu, dzień mój uratowany :3

          • A u was dzien jest w .. dzien, czy na odwrot? (albo z prawo w lewo?)

            • U nas? A jak przyjeżdżasz na Mazury po odkładaniu całorocznym z marnej pensji na kasie w Tesco bądź płacy księgowej żeby móc wykupić u Pana typowe, polskie „all inclusive” nad jeziorem to jaka jest tam strefa czasowa? :) No i masz odpowiedź.

              A poniższego o jakichś Bratkowskich to nawet nie chce mi się komentować. Kobieto, żyjesz nienawiścią to musi być bardzo niezdrowe, wyluzuj, martwi mnie że to nawet pod trolling nie podchodzi :< Boję się o Ciebie, Janko.

              • Nie komentuj, ażeby!
                Just obejrzyj SKANDALISCI z Kowalskim i tufciom Bratkowska, córą Solidarnosci…. (krcze, ujebala sie do studia)
                http://rlu.ru/1t14C (mam nadzieje ze pasuje)
                PS a nastepnym razem, pomysl zanim bekniesz

      • Pewniebyś wolał „wizerunek” pewnej zapitej tufty, zez bliskiego Ci rodu księżen dziennikarskich, niejakowej panny Bratkowskiej…
        Tej krwi z krwie *solidarności* dla… ubogich idiotów idealistów

    • gryf01 odpowiedział/a 3 dni, 18 godzin temu

      Zgadzam się. Tylko, że ja wprowadzałbym to powoli. Bo gdyby takie reguły były już teraz, to można sobie wyobrazić taką sytuacje, że:
      – Rado pada z głodu w meczu z Wisłą
      – piłkarz Wisły dostaje żółtą za niewinność
      – protestuje i dostaje czerwoną
      – kolega jest w szoku i dostaje drugą czerwoną
      – drużyna przegrywa mecz 0:6 i nawet zawieszenie dla Rado nie ratuje sytuacji

      • N. odpowiedział/a 3 dni, 18 godzin temu

        Gdybanie. Nurków (w tym Rado, jak i Kucharczyka) należy karać, tak samo, jak gości wsadzających łokcie poza widokiem sędziego – jedno i drugie zachowanie jest niesportowe.

      • Ale po takim meczu i zawieszeniach, Rado będzie dobrze odżywiony przed kolejnym meczem (co najmniej za miesiąc), a zawodnicy Wisły po gwizdku będą się rzucać w oczy jak gimnazjalista przy wyborze „chętnego” do tablicy.

        • gryf01 odpowiedział/a 3 dni, 16 godzin temu

          Zgoda. Po prostu proponuję, żeby najpierw wprowadzić kary dla nurków, jak najcięższe. A po kilku miesiącach, kiedy już liczba nurkujących zmaleje, wprowadzić kary za dyskusje z sędzią. Sytuacja jaką opisałem i tak jest możliwa ale są mniejsze szanse, że się zdarzy.

      • Voitcus odpowiedział/a 3 dni, 13 godzin temu

        Nie. Rado pada, Gonzalez dostaje za niewinność. Gonzalez nie pyskuje, bo wie, czym to grozi. Potem zbiera się komisja i anuluje kartkę Wiślakowi. Oh, wait… tak przecież było. Jedyna różnica, że Radović zostaje dodatkowo zawieszony.

    • No i mamy kolejny coming out PISiora na weszlo. Pochwala marionetek i radosc z populistycznych obiecanek gruszek na wierzbie. Jeszcze sie nie spotkalem z tym zeby ktos autentycznie byl szczesliwy ze mu wciskaja kit ktorego nie sa wstanie zrealizowac, aby tylko wygrac wybory. A tu pan olkiewicz szczesliwy ze mu obiecali skolonizowanie Marsa:)) Ukryta opcja PISowska. Od dzis pana olkiewicza nie czytam. Polecam.

      • Czytałeś w ogóle? „W obecnie rządzącej ekipie wiele rzeczy mi nie pasuje”

        Coming out PiSowca? Serio?

        • Lejek odpowiedział/a 3 dni, 16 godzin temu

          Nie czytał…

        • Widac ze sie nie bardzo polityka intersujes wiec ci wytlumacze. W zwiazku z totalna rozpierducha w Polsce i zagranica jaka robie PIS, kazdy PISior w tej chwili jak go zapytasz o ten syf powie ci: No nie wszystko mi sie podoba, w niektorych miejscach troche bym zrobil inaczej, ale: generalnie nie jest, zle, duzo rzeczy jest dobrze, i super, a wiele jest zajebistych. Tak mowi dzisiaj PISior ktore nie jest w stanie obronic swojego wyboru przy tym co odpierdala PIS. I olkiewicz w tekscie powyzej robi to samo. A jak powiedzial ze przydalby sie Morawiecki i Szydlo – najbardziej sterowalnej osoby w kraju, ktora u siebie w miasteczku nie dawala rady jako radna – jako przyklad skutecznego dzialania – padlem kurwa na lopatki. Nie znasz sie – to sie nie wypowiadaj.

          • Lejek odpowiedział/a 3 dni, 14 godzin temu

            Sarkazm. Znajdź definicję, zapoznaj się a potem przeczytaj artykuł jeszcze raz.
            Aha, „czytanie ze zrozumieniem” jeszcze znajdź…

      • Tulismanore – Ty oczywiście się interesujesz polityką i wiesz dokładnie co mówi każdy PiSior w kraju… :)
        To dobre jest! Ja jestem zdania, że tacy dyletanci jak Ty powinni rządzić. Na wszystkim się znają, wiedzą kto z kim i gdzie. No i najważniejsze, potrafią wykryć bezbłędnie PiSiora. „Wystarczy mi dziesięć pierwszych słów, pięć pierwszych gestów jakiegokolwiek koleżki i już wiem, że…” PiSior 😀

    • Naruszenie nietykalności sędziego-bezwzględne 12 miesięcy zawieszenia.Karanie nawet gdy sędzia nie widział – świetny pomysł bardzo ograniczający patologię ,bo już dawno się piłkarze nauczyli ,że gdy sędzia nie widzi to wolna amerykanka na boisku odchodzi – innej drogi do oczyszczenia futbolu nie widzę ,bo arbitrzy wszystkiego nie dojrzą tym bardziej ,że każde nieczyste zagranie jest interpretacyjne ,w zależności czy gracza lubimy czy nie albo od sposobu prowadzenia meczu mamy diametralnie różne werdykty .Więc powinien powstać obejmujący jak najszerszy wachlarz boiskowych przewinień i dokładny karomierz ile -za co.Ale to jest mało realne ,bo zbyt wielu czepie korzyści z obecnych przepisów ,żeby dali zgodę na bardzo poważne zmiany.

      • No niestety. Mafii się by dochody uszczupliły bo jak tu obstawiać nie drukowane mecze? A tak to temu żółtko, temu karnego i interes się kręci.

      • Nienaruszenie nietykalności Gila… Marciniaka… Musiała?
        A co gdyby tak, ten jeden raz, odczuli… „męskie wejście” (nie miał intencji, więc nie może boleć) poprzeczka wysoka i „pełna europa wg. wegrzyna/mielcorza”…?
        Ciekawe, jak by to towarzystwo SKAMLAŁO….

    • Brawo brawo i sto razy brawo! Choćby za wskazanie przykładu z Meksyku, że jednak idzie nowe.

      Niech karzą surowo i bezwzględnie symulki, faule i durne niebezpieczne zagrania ala Pazdan / Butcher (atak saneczkami na piłkę).

      Za recydywę dwukrotny wymiar kary.

      Jak ktoś twierdzi, że piłka to emocje itp.pierdolenie to niech będzie konsekwentny i postuluje zasady z NHL. Fikasz? To solówa. I będzie prosto, jasno i przyjemnie. Taki pojedynek Diego Costy z Neymarem byłby ciekawy 😉

    • Lejek odpowiedział/a 3 dni, 15 godzin temu

      Nie czarujmy się, sami nie pomagacie utrzymać autorytetu sędziego. „Ranking okulistyczny”, „niewydrukowana tabela”, obśmiewacie sędziów i ich błędy wielokrotnie. A ludzie to czytają, chłoną jak gąbka. Po przegranym meczu wierzą w to podwójnie. Czytają też piłkarze i wiedzą, że w lidze jest tylko jeden dobry sędzia (ponoć to ten „eksportowy”). Reszta do okulisty. To potem tak się tych sędziów traktuje – co mi tu będziesz gwizdał, chuja się znasz…
      Sędziowie mają przechlapane u wszystkich – piłkarze, trenerzy, kibice. Niestety w dużej mierze sami sobie na to zapracowali. Ale trudno nie odczuć wrażenia, że wpadli w spiralę hejtu i co by nie zrobili będzie źle. Jak zaczną kartkować tak jak przesympatyczny sędzia z Meksyku (Brawo!) to w Ekstraklasie nie zakończy się żaden mecz. A dopiero wtedy będzie chryja – wziął kasę i mi pół drużyny wykartkował. I będzie tak:
      – na mocy przepisów informuję zawodnika, że uniemożliwia przeprowadzenie zawodów,
      – Panie Sędzio kochany…
      – na mocy przepisów informuję zawodnika, że w dalszym ciągu uniemożliwia przeprowadzenie zawodów i wykluczam go grona zawodników jednej z drużyn…
      Co potem było chyba pamiętacie…
      :)

      • Błedy popełniać to rzecz ludzka. I od tego są wyższe instancje żeby je korygować. Jakby były powtórki wideo nurkowanie zakończyłoby się po kilku przypadkach półrocznej dyskwalifikacji.
        Jakoś w rugby ogarnęli temat dyskusji z sędziami i chamskich fauli (tam to dopiero się działo) właśnie dzięki twardym przepisom i pomeczowej weryfikacji.

    • zdyrman odpowiedział/a 3 dni, 15 godzin temu

      Hmmm…. nie ma „nie da sie” powiadasz pan? Powiedz to frankowiczom

    • Ja Pana rozumiem, Pan chce piszać „na Warszawie”…
      Stąd ten upadek Radovica… po kopnięciu w „kojotes”czyli w jaja.
      Zwycięstwo wszak, ma wielu ojców… 😉

    • Co do zasady to w porządku, jednak uważam, że ryzykowne jest dawanie sędziom za duzej władzy. Jeśli zaproponowane zmiany miały by wejsć w życie, należałoby sie bliżej przyjrzeć się zachowaniom arbitrów, żeby nie dochodziło do przesadnej interpretacji. Jeśli chodzi o kary za brutalne faule to należy być tu bardzo stanowczym, zresztą podobnei z symulakmi, które tak naprawdę denerwują znacznie bardziej,

    • Czy ktoś wie jak to jest z faulem napastnika przez zabiegnięcie drogi obrońcy? Widziałem mecz 2 Bundesligii gdzie napadzior wybiegł przed obrońcę ala Suarez w meczu z PSG (czyli wogóle nie patrząc gdzie jest obrońca). Atakujący zabiegł rozpędzonemu obrońcy drogę, ten się potknął o nogę napastnika a sędzia odgwizdał faul napastnika. To jest zgodne z przepisami (tak twierdził komemntator)?

    • Pierwszy raz po pierwszym akapicie nie czytalem dalej. Mdli mnie od tej zalosnej polityki.

    • popieram ogladanie powtorek po meczu i karanie symulantow na tej podstawie, symulantow i tych co chamsko fauluja lub poszczypuja po jajach czy inne tam wloskie granie

    • Mam inny – rewolucyjny pomysł…

      nazywa się on… uwaga… powtórki wideo…

      Sytuacja Rado – tamten obrońca Wisły (sorki – nie kojarzę nazwisk nowych piłkarzy):
      Szybka narada, obejrzenie powtórki, Rado dostaje żółtą

      Po 3 kolejkach z takimi sytuacjami:
      – skończyłyby się kółeczka obrażające sędziego (na szczęście nie ma już powtórki sprzed wielu lat, gdy Baszczyński i drugi piłkarz zaczęli sędziego popychać), bo nie wpłynęłoby to w żaden sposób na decyzję sędziego
      – autorytet sędziego? Każdy by wiedział, że decyzja została podjęta na podstawie bezstronnego zapisu wideo, zatem nie byłoby powodów do podważania tego autorytetu
      – skończyłoby się zarówno padolino, jak i „tosikowanie”

      Jednakże – jest jeden problem… NIE DA SIĘ

  • Chodziło mi tylko o to, że wszystko w rękach Lechii, jako lider muszą „tylko” wygrać te kilkanaście spotkań, które dzieli ich od mistrzostwa.

    Sam też typuję, że raczej ktoś z duetu Lech/Legia. W tej kolejności. 😉

  • No dobra, ten tytuł to delikatna manipulacja, Ekstraklasa oczywiście jest najlepszą ligą, ale jedynie spośród tych z członem „Ekstraklas” w nazwie oraz na południe od Bałtyku i na północ od Tatr. Tak czy owak -[…]

  • Nie ukrywajmy – te wszystkie zimowe namiastki rozrywki w postaci ligi hiszpańskiej czy angielskiej to tylko tani zamiennik prawdziwego narkotyku, jakim jest dla nas wszystkich Ekstraklasa. Dziś wreszcie wraca po d[…]

    • Gdzie jest powiedziane, że na zdjęciach do artykułów mają być piłkarze zespołów znajdujących się wyżej w tabeli? Nic nie mam do Niecieczy i z całym szacunkiem do nich, ale to raczej Lech ma więcej od nich kibiców. To sugerowałoby większą poczytność artykułu, jeżeli na fotce jest piłkarz drużyny, której kibicują.

    • Jak mogę się dowiedzieć czy się załapałem do tej 50tki?

  • Wielki wyścig Weszło trwa. Czterech reprezentantów wybranych przez naszych kolegów z firm bukmacherskich rywalizuje cały czas o 10 tysięcy złotych. Jak minął im pierwszy miesiąc rywalizacji? Kto pomnożył[…]

  • Przy okazji dyskusji o umiejętnościach i ograniczeniach Grzegorza Krychowiaka narodziła się debata na temat ekspertów, a konkretnie najistotniejszej zalety każdego znawcy – tzw. „timingu”. Jeśli chcesz kogoś[…]

    • już tylko „hejterem” (nienawistnikiem!)

      to drugie slowo po pierwsze brzmi chujowo, po drugie nie do konca odpowiada pierwszemu

      aha i ludzi uzywajacych slowa hejter na powaznie, albo, co gorsza, publicznie, powinno sie z tego zycia publicznego wykluczac. ale dzisiaj kazdy pierdoli(i/lub powtarza za innymi golemami z gowna) o wszystkim, tylko nie o tym, o czym ma chociaz jakis ulamek wiedzy.

      • To pierwsze brzmi jeszcze bardziej chujowo i nie powinno być używane nie tylko na poważnie ani publicznie, ale w ogóle. Jedna z paskudniejszych kalk w języku polskim.

      • Ludzi, którzy zaczynają zdanie z małej litery i nie używają polskich znaków, też powinno się w takim razie wykluczać z życia publicznego.

    • Kurwa, nic o ŁKS-ie… :<

    • „W programie „Stan Futbolu” prezes Wisły Kraków, Marzena Sarapata powiedziała wprost: przy pełnym stadionie, drobni sponsorzy, frekwencja i prawa TV mogą wystarczyć do utrzymania klubu w Ekstraklasie.”

      Po tej wypowiedzi Sarapaty ktora jest prezesem 5 miesiecy, wiceprezes Jagiellonii Syczewska (ktora jest w Jagiellonii ponad 10 lat) malo nie udlawila sie ze smiechu i powiedziala wprost ze nie ma takiej opcji zeby utrzymac klub tylko z biletow, Canal + i drobnych sponsorow.

    • Jakub Olkiewicz to redaktor wypalony.

    • Madrego to warto posluchac!

    • Tak zwana dziennikarska kuchnia haha. W ogóle to całkiem niedawno, bo 24 stycznia, Stano napisał felieton dokładnie o tym samym, ba, nawet i o Krychowiaku, Olkiewicz wplątał w to jeszcze polską ligę. Więc tu w ogóle odchodzi jakieś dublowanie swoich przemyśleń, z których wyłania się niestety smutny wniosek – brak szczerości. Wszystko jest obliczone i wykalkulowane i jeśli ktoś kogoś skrytykował, to nie dlatego, że począł w nim gniew kiełkować, aż pomyślał milczenia dość, ale dlatego, że to dobry moment. Jak to kiedyś powiedział Johnny Rotten – „Mieliście kiedyś poczucie, że jesteście oszukiwani?”.

    • Nic o kibicowskiej braci co to bije do nieprzytomności piłkarzy?? Pół felietonu o jakimś hazardzie bo inaczej szekli by nie było od STANA.

    • Stawiam, że ten Kostewycz za dużo się nie nagra :)

    • Bana pewnie nie dostaniesz, bo pewnie żeby dostać tutaj bana trzeba by jakąś konkretną trzodę odstawiać. Zresztą jaki miałoby to sens, skoro szybko można sobie nowe konto założyć.

      No ale to wszystko właśnie wynika z braku szczerości – Olkiewicz i Stanowski w swoich artykułach sami przyznali, że nie chodzi tylko o samą krytykę, lecz przede wszystkim o czas kiedy się ona ukazuje. Więc po prostu bywają w swoich opiniach fałszywi, bo może czasem myślą inaczej, ale w danym momencie bardziej opłaca im się napisać coś innego. Kalkulacja po prostu. To jest też pewien sposób wyłudzania klików, nie nagłówkowy, bo tego tu nigdy nie było, ale treściowy. Niefajnie się o czymś takim dowiadywać, ale przynajmniej ma się świadomość, że jest się robionym w balona.

    • Kubuś dlaczego tak bardzo czujesz mięte do Leszka z Poznania ?

    • Uczciwość też nie przynosi często dobrych rezultatów, co nie znaczy, że nie warto być uczciwym.

      Wszystko jest istotne. Stano ma kompetencje, wiedzę itd. tylko co z tego skoro sam przyznaje, że posuwa się do jakiś manipulacyjnych zagrywek. Co mi po tej jego wiedzy i kompetencjach, kiedy okazuje się, że nie można mu zaufać, bo nie wiadomo kiedy mówi od siebie, a kiedy tak jak mu się opłaca. Olkiewicz przyznał się, że robi tak samo. Zapewne cały portal stosuje podobne praktyki. Wszystko gnije.

    • Jakość eksperta to często szybko da się zweryfikować, ale już to czy mówi szczerze czy nie, nie zawsze, bo przecież ile jest przypadków, że ktoś pierdoli głupoty, bo tak naprawdę uważa.

    • Artykuł kompletnie bez treści, zrobiony na odwal, byle wierszówka się zgadzała. Panie Stanowski, naprawdę pan za to płaci? Żaden naczelny, czy kto się tutaj tym zajmuje, nie powinien tego przepuścić. Jak nie ma pomysłu na tekst to sie nie pisze i tyle. Jak pan pójdzie do restauracji i kelner zamiast na talerzu, przyniesie panu potrawę w garnku, bo kucharzowie nei chciało się jej przełożyć, to też pan zapłaci? A właśnie to dostaliśmy, bo redaktorowi Olkiewiczowi się nie chciało.

      • Tu już niestety mało komu chce się przykładać do artykułów. Szef tego portalu też swoje teksty kleci naprędce i bez zastanowienia. Coraz większym problemem Weszło jest brak konkurencji w postaci innego portalu, bo tutejsi redaktorzy mogą tworzyć byle co i tworzą, ale interes tak czy tak będzie się dobrze kręcił, bo innej podobnej strony nie ma, więc się tu wraca. Chociaż mi każdego kolejnego dnia już coraz mniej się chce, co po bodaj 9 latach istnienia Weszło, na które zaglądam od początku, jest smutnym wnioskiem.

    • Zasadniczo ludzie nie dostrzegają, że obecnym problemem Krychowiaka nie są braki, które miał zawsze, tylko atuty, które zatracił. Nikogo w Polsce nie obchodziłaby jego ława w Paryżu, gdyby kadrze dalej dawał tyle samo co zawsze. Tymczasem Krycha jest po prostu bez formy.

    • Po kilku dniach przerwy odpalilem sobie felietony z tego tygodnia i jest dosc slabo. Moze tradycyjnie cos podratuje Leszek, ale Zarzeczny, Stano i Kuba slabiutko. Sprezcie sie, Panowie, bo brakuje jakosci. Ja wiem, ze Stano jest zajety wojenka w legijnej wierchuszce, ale poza nia w futbolu co nieco sie dzieje. Pawel juz od dawna ma 1 zjadliwy tekst na 2-3 byle jakie. Kuba, chyba lepiej bedzie, jak wrocisz do pisania o ‚ligach nizszych’ i przygodach dresow na szlaku lodzko – mazowieckich wiosek. Naprawde, ciekawiej to wychodzi i bez szydery to pisze :-) Obecnie Leszek Was przerasta jakoscia o glowe o najmniej…

  • Nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała. Nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała szczęśliwie czy wręcz niezasłużenie. A już na pewno nieczęsto zdarza się, by Barcelona remisowała szczęśliwie po[…]

    • Tak przegrać to jak wygrać-jako sympatyk Barcy piszę Gloria Victis.

    • Griezmann zdobywa prawidłowego gola? Sędzia podnosi w górę chorągiewkę odgwizdując spalonego.

      ajjj kurwa wiedzialem. 30 minut do konca, barcelona gra w 10, wynik 1-1. ta sytuacja to perfidna kradziez, a przeciez byla jeszcze sytuacja podobna, na poczatku, kiedy atletico mialo baardzo korzystna sytuacje, a ‚sedzia’ gwizdnal spalony, kiedy gaitan byl chyba ze 3 metry za dwojka obroncy barki.

      gdyby cos takiego stalo sie w meczu z realem na korzysc krolewskich, to polecialyby ze 3 artykuly w ciagu 24 godzin, a tutaj jedna linijka.

      zwlaszcza, ze to nie byla jakas stykowa sytuacja, sedzia MUSIAL widziec, ze nie bylo spalonego

      • Czy naprawdę tak trudno zauważyć było, że na początku meczu był odgwizdany spalony na Torresie. Akcja Gajtana była już nieważna. Dramatyczni komentatorzy dolali oliwy… Czerwień dla Roberto zauważyli jak był on już praktycznie w tunelu.

        • masz jakas powtorke tego spalonego?

          jesli faktycznie tak bylo, to moze nawet i lepiej – gdyby dwoch liniowych i glowny caly mecz robilo takie bledy, to mozna to zrzucic na to, ze sa beznadziejni. a tak, jak zwykle – sytuacja, ktora przewazylaby losy meczu – typ ratuje mecz barcelonie. niezmiennie od 10 lat.

          • Gdybyś oglądał wszystkie mecze, a nie pierdolił po cioci co Ci na obiedzie poopowiadała co w radio usłyszała, to byś wiedział, że pierwszy mecz Atletico powinno kończyć w 10tkę i bez bramki na koncie, a w drugim wyjebali niesłusznie Suareza, za to wylecieć powinien Filipe Luis za chamski faul na Messim w końcówce. Trochę więcej obiektywności.

      • Pooglądaj od początku a nie pierdolisz jak mój synek. Na SPALONYM był Torres ślepa cipo :)

    • „Atletico Madryt przegrywając u siebie z Barceloną 1:2 w pierwszym spotkaniu półfinału Pucharu Króla właściwie wydało na siebie wyrok”
      „Tak, Atletico kompletnie przymknęło wielką Barcelonę”

      Wy chyba serio walicie konia, kiedy piszecie jakiekolwiek zdanie o Barcelonie. Ani Barcelona nie jest w tym sezonie taka wielka, bo na 21 meczów w lidze 8 nie wygrała, ani Atletico nie jest jakimś zespołem leszczy, tylko w ostatnich latach wręcz równym Barcelonie, mającym za sobą 2 finały Ligi Mistrzów w 3 lata i mistrzostwo Hiszpanii. A opisujecie to jakby Barca była w połowie najlepszego sezonu i grała z czerwoną latarnią ligi.

    • Atletico zasłużyło..ale jak rzekł p.Leszek Orłowski podczas transmisji w NC+ ‚wszystkie siły sprzysięgły się przeciw ‚Atleti’ więc nie było szans awansować…fan ‚Los Blancos”…

      • p. Leszek Orłowski wczoraj dał takiego kurwa czadu, że powoływanie się na niego nawet w żartach powinno być karane zawiasami. Tak stronniczy to nawet politycy nie są w tym kraju.

    • I co teraz Pique juz bledy sedziego nie przeszkadzaja?

    • Nie wierzę, jak Barcelonie nie zaliczono prawidłowego gola, to był WYSYP artykułów, weszło zrobiło rankingi najgorszych decyzji sędziów w La Liga, świat piłkarski trzeszczał w posadach, a teraz gdy Griezmann zdobył gola wyrzucającego za burtę Barcelonę co dostajemy? JEDNO ZDANIE. JEDNO. ZDANIE. I to nie w meczu w lidze, gdzie można to zawsze odrobić w innych meczach, tylko w półfinale pucharu. A weszło poświęca temu JEDNO ZDANIE. Nie wiem czy bardziej czuję niedowierzanie, czy niesmak.

      • Tak kurwa, Griezmann strzelił gola na 1-1, Atletico potrzebowało 3-1, ale to był gol wyrzucający Barcelonę, wtf.
        Tydzień temu to Atletico dostał bramkę z dupy, bo sędzia powinien odgwizdać faul na Suarezie nim piłka w ogóle wleciała w pole karne, ale wtedy takie trole jak Ty siedziały cichutko. Karny też z dupy, czerwo Suareza absurdalne.

        • atletico potrzebowalo 2-1, zeby dograc do dogrywki, ktora graliby w 11 na 10(tak, 11 na 10 – to nie jest pierdolony efekt motyla, jest gol dla atletico, mecz toczy sie zupelnie inaczej i nie ma czerwonej dla carrasco). po co przekrecasz cos takiego na swoja korzysc, skoro wiadomo, ze ktos cie wypunktuje?

          • Co Ty pieprzysz?
            Griezmann strzelał na 1-1, nie 2-1. To nie jest pierdolony efekt motyla, jest gol dla Atletico mecz toczy się zupełnie inaczej i nie ma bramki Gameiro (tak, sam się zaorałeś). Więc czemu dalej w to brniesz?
            Prawda jest taka, że po tym nieuznanym golu Atletico dalej potrzebowało jeszcze jednej bramki do dogrywki, więc nie rób kurwy z logiki, że to był gol wyrzucający Barcelonę za burtę. Oczywiście możesz sobie dalej powymyślać, że pierdyliard bramek by po tym strzelili w dwadzieścia minut, nikt z Atletico nie dostałby kartki, a z Barcelony wyleciało czterech, ale fakty są takie, że skłamałeś. Po co przekręcasz coś na swoją korzyść, skoro wiadomo, że ktoś Cię wypunktuje?

            • a gdzie ja napisalem, ze byloby 2-1? masz klopoty z mysleniem? po prostu – atletico, zadne krwi, graloby w przewadze 35 minut, a nie 5. a przeciez samo to 5 wystarczylo, zeby zepchnac ich do defensywy i zmusic do wybijania pilki. szanse mieliby zdecydowanie wieksze, mozna bezpiecznie zalozyc, ze by wyszli, bo barca gowno grala.

              • Napisałeś, że to była bramka wyrzucająca Barcelonę za burtę, nie dorabiaj teraz teorii i nie naciągaj faktów, to są właśnie problemy z myśleniem jasnowidzu. Gdybyś to ujął w taki sposób, że mieliby zdecydowanie większe szanse to bym słowa nie napisał. Zresztą to jest jakiś żart, że kartkę dla Carasco pod polem karnym Barcelony łączysz jeden do jednego z bramką.
                Gdyby sędzia w jednej sytuacji źle nie podyktował autu, to Roberto nie dostałby nawet jednej żółtej – ta sama logika.
                Teraz rozpisz sobie prawdopodobne zdarzenia dla sytuacji w której w pierwszym meczu sędzia nie uznaje bramki dla Atletico, gdy powinien gwizdnąć faul w ataku. Totalny bezsens

                • po pierwsze – ja nie napisalem pierwszego posta, to ktos inny, patrz uwazniej.

                  ale widze, ze znowu poleciales. jaka karte carrasco? kartki carrasco nie ma, jesli jest gol griezmanna, roberto dostal kartke w 57, gol byl minute pozniej. koniec historii – wiadomo, chuj wie co by sie zdarzylo, ale atletico mialoby 30 minut wiecej na strzelenie 1 gola. bardzo prawdopodobne.

          • Chcesz się bawić w efekt motyla to kurwa cofnij się do pierwszego meczu i niesłusznej bramki oraz braku czerwonej dla gracza Atletico. Takie to proste przyjebać się do jednego błędu na korzyść Barcelony w dwumeczu, gdzie na jej niekorzyść padają TRZY, T-R-Z-Y co najmniej kurwa. Pomyśl kretynie od czasu do czasu.

            • moze tak, moze nie – jeszcze mnie nie popierdolilo, zeby ogladac barcelone czesciej niz okazyjnie. komentuje co widzialem, pierwszego meczu nie ogladalem.

    • Dobra…Alaves im stuknie po 0-0 w dogrywce…choć to Baskowie ale szanują Hiszpanię a Barca to pojebane Katalony…cała Hiszpania ich nie znosi…Hasta la Victoria siempre!!!!

  • Byłem i jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia powtórek wideo do naszego pięknego sportu. Nie uważam, że pomyłki sędziowskie to sól futbolu, niemiłosiernie wnerwiają mnie karne podyktowane po efektownyc[…]

    • Jakoś baseball może mieć powtórki wideo i korzysta z nich tylko w wyjątkowo spornych momentach, nie „dręcząc” sędziego. Mimo tego, iż moment strike/ball można by roztrząsać, gdyby ktoś rzeczywiście chciał pajacować. Jakoś siatkówka może mieć powtórki „challenge” i nie szastać nimi jak opętani.

      Natomiast piłka nożna to uczucia panów piłkarzy i wyścig do sędziego-powtórkowego aby być pierwszym sugerującym? Trochę powagi. Co to w ogóle za argumentacja… Brakuje tylko tekstu o zabijaniu piękna gry…

      • Strike/balli nie można challengować , chociaż po każdym rzucie widać na wizualizacji gdzie trafiła piłka i można by to było zautomatyzować- ale sędzia i jego lewe decyzje to świętość – taka tradycja. Może i nie jest to głupia gra ale co do powtórek to są w nim na pewno głupie reguły, to tak jakby w piłce nożnej uznać powtórki ale od razu powiedzieć że nie dotyczą tego czy piłka przekroczyła linię bramkową bo tutaj sędzia i jego oko decyduje. Z kolei w piłce nożnej nie chce się dopuścić powtórek video ale w odróżnieniu od baseballu tam gdzie jest stuprocentowa pewność dzięki systemom komputerowym (tu: goalline, w baseballu: strike/ball) jest ona sprawdzana. Poza Hiszpanią oczywiście 😀

        • Nie porównywałbym sytuacji strike/ball do gola – prędzej moment odbicia piłki foul/fair ball. I takie foul-balle są sprawdzalne o ile mi wiadomo.

          • Hmm foul – fair były sprawdzane od zawsze ale tylko przy homerunach (a także czy piłka wyszła z boiska). Challenge po każdej akcji jakoś 2 czy 3 lata temu weszły i obejmują także foule przy zwykłych odbiciach, to czy runner zdążył na bazę itp. Odbywa się to po prostu przez obejrzenie replaya (swoją drogą liczy się piłka, ewentualnie noga zawodnika lub to czy ktoś kogoś dotknął – w każdym replayu jeden max dwa elementy do ogarnięcia więc ok 95-99% sytuacji rzeczywiście widać na replayu to i kontrowersji prawie nie ma nawet gdy decyduje oko sędziego).

            W każdym razie – to jakiś arbiter fizycznie ogląda video(to samo co wszyscy – bo np. w hadballu jest kilka różnych ukrytych kamer).

            system goal line to czysta technika, 100% racji, coś jak eagle eye w tenisie – decyduje mechanizm a nie ludzkie oko. Dlatego w baseballu można to by było porównać z automatycznym ocenianiem czy piłka trafiła w strefę strike’u – a takich automatyzacji prawdopodobnie nigdy nie będzie.

            Dlatego też ja bym obstawiał, że to jednak dwie różne rzeczy

    • Kurwa przecież analiza wideo może się odbywać na bieżąco… Gramy sędzia gwizdze a przy pomyłce ten od wideo daje znać (tu był faul, nie było) i korekta i gramy a nie jakieś stoliki jestem w szoku że to już X tekst o powtórkach jak w siatkówce…

    • Nie wiem tylko czemu stanowisko video ma być w zasięgu piłkarzy i trenerów. Kontaktują się przez walkie talkie, obraz z zoom na monitorach więc po co miałby siedzieć przy murawie? Bez sensu… I jeszcze to: ” Wprowadzenie możliwości sędziowania na podstawie powtórek musi się odbywać w maksymalnie uporządkowany i szybki sposób.” No kurwa, byłem przekonany, że maksymalnie chaotyczny i wolny sposób. Świetne.

    • Kto powiedział, że stanowisko z monitorem ma być przy ławkach? Skoro o NFL mowa, to osoby od weryfikacji siedzą kilka pięter nad murawą i tam w spokoju oglądają co się dzieje. Dlaczego nie posadzić „sędziego powtórkowego” na / obok stanowiska komentatorów? Osobny monitor, kontakt z realizatorem transmisji i po temacie. Mówię tu o lidze naszej ko(P)chanej.
      A że podstawą jest tępienie marud i symulantów? Pełna zgoda.

    • Myślę, że można się zastanowić nad rozwiązaniem z tenisa. Wprowadzić ograniczona liczbę challenge’ow.

    • Cały ten tekst jest zrobiony na siłę, a przemyślenia wydumane i w sumie bez sensu. Stanowisko sędziego technicznego nie musi być przy murawie, tylko gdzieś powiedzmy wyżej na stadionie i wówczas nikt do takiej osoby nie będzie startował.

      A do skrócenia czasu na podjęcie decyzji nie jest potrzebny żaden autorytet sędziego, bo co to w ogóle znaczy? Facet ma tylko podejmować dobre decyzje odnośnie spornych decyzji i taka jego rola, ma jeszcze prawo zatrzymywać grę i ją wznawiać, a jak ktoś utrudnia mu wykonywanie zadań to może delikwenta karać. O jakim autorytecie tu w ogóle mowa? Robienie z sędziów jakiś świętych krów jest dla mnie chore. Pamiętam jak Sneijder, jeszcze grając w Interze, w derbach Mediolanu dostał czerwoną kartkę, bo ironicznie klaskał po decyzji sędziego. To jest normalne? Jak można za coś takiego wykluczyć gracza z reszty spotkania? Primadonna się obraziła i dała mu kartkę. Uprawnienia sędziów powinny być ograniczone i konkretne, a nie dające im w ogóle takie możliwości. Wprowadzenie powtórek jest właśnie elementem, który to na szczęście choć trochę zmieni. Na podwórkach nie ma sędziów i gra się normalnie toczy. Oczywiście w poważnej piłce ktoś jeszcze musi wyłapywać spalone, ale do tego wystarczą sami liniowi, bo główny i tak gówno widzi.

    • Bardzo dobry felieton.”Wprowadzenie tego rozwiązania mogłoby zabić piłkę nożną jaką znamy.”-nie Panie Jakubie to rozwiązanie ZMIENI nasz lubiony sport,ale go nie zabije. Ktoś przede mną już to napisał-stanowisko z tv nie musi być przy linii bocznej. Doświadczenia z hokeja, siatkówki pokazują że powtórki wcale sportu nie zabijają.Cytat:”Gdybym miał tutaj cokolwiek do powiedzenia – po gwizdku na odległość dwóch metrów do arbitra mogą podchodzić tylko kapitanowie zespołów, kto mimo to zdecyduje się na tradycyjne oblężenie arbitra – żółta kartka. Jakakolwiek próba dyskusji z decyzją – żółta kartka. Zbliżenie się do stanowiska sędziego wideo przy konsultacji – żółta kartka. Jakiekolwiek dotknięcie sędziego – czerwona kartka.”Słuszne rozwiązanie.

    • Inny aspekt tej dyskusji-mamy przerwę w e-klapie,drużyny szykują formę na rundę wiosenną,kluby wykładają konkretny pieniądz na zgrupowania. Mamy pierwszą wiosenną kolejkę i (odpukać) 2,3 drużyny w swoich meczach tracą punkty po EWIDENTNYCH błędach sędziów. To na wuj były te przygotowania i koszty? Chyba,że przyjmiemy zdanie prezesa Bońka z ostatniego „stanu futbolu”-powtórki są złe, a błędy sędziów to normalna rzecz”.

    • „Do tej katastroficznej wizji w której sędzia jest oblężony przez agresywnych piłkarzy i trenerów”? Wystarczy sobie przypomnieć, jak to dwóch ówczesnych piłkarzy Ruchu (Baszczyński i Śrutwa) potraktowali sędziego Żyjewskiego w czasie meczu z Górnikiem…

    • No toczy się, dlatego też można stwierdzić, że do rozegrania meczu nie są oni niezbędni. Choć wiem przecież, że na profesjonalnym poziomie gra musi być uporządkowana, dlatego taka osoba się przydaje.

    • Bo przecież wprowadzenie czegoś takiego jak challenge jest niemożliwe… od razu albo zero powtórek albo każdy gwizdek konsultowany. Chyba było mało czasu na napisanie felietonu i wyszła taka marna papka, że aż teraz czuję żal do kwadratu… pierwszy żal za stracony czas na przeczytanie tego czegoś, drugi żal, że ten pierwszy był tak wielki, iż musiałem stracić dodatkowy czas na skomentowanie.

    • I oczywiście dyskusji o pomaganiu sędziów danemu klubowi to nie zabije, bo wiele jest sytuacji gdzie nawet po 50 powtórkach z różnych ujęć ludzie się spierają czy był faul czy nie było. I oczywiście zwolennicy teorii spiskowych o Legii nadal będą mogli „żyć” tym w internecie, bo chociażby obrońca piłkę w ręce złapał to nadal będą mogli pisać, że tam ręki żadnej nie było i nawet powtórki wideo nie zmieniają tego, że Legii sędziowie pomagają.

    • Śmiać mi sie chce gdy ktoś mówi, że powtórki zabiją futbol. W pierwszej kolejności sędziowanie powinno być sprawiedliwe, nie po to ktoś zapieprza na treningach, żeby pózniej sędzią ot tak nie uznawał goli. Już nie chodzi o Barcelone teraz, ale ciekawe co na ten temat powiedział by Lampard gdy nie uznali mu gola z Niemcami, albo w odwrotną strone gdy Luis Garcia zdobył gola przeciw Chelsea, którego nie było. Nie dziwne, że sędzia jest otaczany przez piłkarzy skoro, któryś juz raz z rzędu okrada ich z punktów.

    • Dwa challenge dla każdej drużyny na mecz + sędzia „od powtórek” i 90 % błędów skasowanych. Tak to widzę.

    • Dlaczego przy ekranie mają być jakieś zasieki, jacyś piłkarze? Powtórka jest dla sędziego. Można co najwyżej dopuścić kapitanów – ale bez prawa głosu, bez dyskusji.

    • W Rugby sedzia od powtorek (TMO) jest nieco wyzej tak ze nikt do niego nie podejdzie.
      Nie trwa to godzin a gra jest dosc podobna jesli chodzi o szybkosc.
      Wiec jak dla mnie jest to brak dobrej woli i tyle.

      A co do roznicy miedzy graczami haha no coz (sam gram w rugby) roznica jest taka ze pilkarze placza o wszystko – ile razy widac ze nie jeden z Barcy czy innej druzyny leci i tylko patrzy czy sedzia widzi jak to on jest pokrzywdzony. A zaraz wstaje i biega jak mloda sarna…

    • Ech, nie ma nic o ukochanym klubie rodowitych łodzian, szkoda :(

    • No ba, ile problemów by to rozwiązało. Nie byłoby korupcji wśród sędziów, awantur związanych z ich błędami, ludzie przestali by im grozić jak A. Friskowi czy H. Webbowi. Skończyłyby się też głupie wymówki trenerów, że sędzia im nie sprzyjał i dlatego przegrali mecz. Piłkarze przestaliby symulować kontuzje i wymuszać faule (pamięta ktoś żeby na podwórkach byli symulanci?). Generalnie widzę dużo plusów pozbycia się sędziów działających tak jak teraz. Spokojnie dałoby się wymyślić lepsze rozwiązanie zamiast nich.

    • W rozgrywkach krajowych różnie, w międzynarodowych w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych (na mistrzostwach świata 1990 były jeszcze 2 punkty, w 1994 już 3). W Polsce od sezonu 95/96, wcześniej eksperymentowano z dodatkowym punktem przy wygranej trzema bramkami.
      Ludzie poprostu są przywiązani do tego, co już znają i nie lubią zmian. Przyzwyczajają się do czegoś i każdą zmianę odbierają jako zamach na to, w czym się wychowali.

    • Ciężko wprowadzić przepis, który karałby zawodników żółtymi kartkami za podobne zachowania, tj. zakłócające pracę arbitrów (choć chyba taki przepis już istnieje, prawda?)?

    • Widac juz Ford wiedział, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Dlatego zawsze będzie pełno tych, którzy narzekają na zmiany. I dlatego też zwykle nie nalezy ich słuchać.

    • W Anglii byly wczesniej, w kontynentalnej Europie wprowadzili to chyba na poczatku lat 90tych. Wczesniej mielismy tez w polskiej I lidze eksperyment z 3 pkt za wygrana roznica 3 goli i -1 za analogiczna przegrana.

    • Ja jestem za zmianami generalnie. Goal line to powinna byc oczywistosc wszystkich najwyzszych lig, natomiast powtorki wideo w kluczowych kwestiach powinny byc wprowadzone we wszystkich rozgrywkach miedzynarodowych – pucharach, MS, ME etc. a docelowo tez w ligach.

    • Spalony musi byc, byly robione proby, nawet bodaj cala runda w lidze rosyjskiej kiedys i to sie nie sprawdza, mecze byly nudne, bo obie druzyny pilnowaly ochlapiarzy, sporo grania na afere etc. Spalony jako taki jest dobry, warto natomiast rozwijac system weryfikacji decyzji liniowego. Trzeba probowac z powtorkami wideo przede wszystkim. W przypadku spalonego mozna na zasadzie cha;llengu – np. kazdy trener mialby 2 takie w meczu. Opcji jest sporo.

    • Pomyśl sobie sam, co by było bez spalonego. To najważniejszy przepis w piłce, bez niego nie ma taktyk i jakiejkolwiek organizacji gry. Tutaj akurat eksperymenty nie są wskazane.

    • Jest wiele rozwiązań z innych sportów, które można przenieść na grunt piłki. Po pierwsze sędziów głównych może być kilku – tak jest w koszykówce, hokeju, piłce ręcznej. Każdy z sędziów jest „główny” (ma prawo przerwać akcję), a jeden jest „główniejszy” (może nie trzeba wydzielać najważniejszego, nie wiem). W boksie jest kilku sędziów i orzekają demokratycznie. W tenisie czy siatkówce można zrobić czelendż (kilka razy w ciągu jakiegoś czasu) i wtedy analiza wideo jest na żądanie. Można to uzupełnić (nie wiem, czy tak jest teraz), że jeśli masz rację, to liczba czelendży się nie zmniejsza. W Formule 1 sędziowie reagują w trakcie wyścigu czasem wiele minut po fakcie i wymierzają kary nawet kilka okrążeń potem – niech sędzia od wideo ogląda wszystkie faule i przekazuje do głównego informację „tam był faul” – faulujący dostaje kartkę w czasie pierwszej przerwy w grze, tak samo za symulowanie.

      Pewne rzeczy w piłce można „skomputeryzować” – np. umawiamy się, że o linii spalonego decyduje głowa i każdy zawodnik ma czujnik na głowie i komputer może to szybko przeliczyć. W biedniejszych ligach ocenia człowiek. W ogóle to tłumaczenie, że nie wprowadzamy czegoś, bo biedniejszych na to nie stać, jest żałosne. Skoro tak, to powinno się grać wszystkie mecze za dnia, bo na pewno są stadiony na świecie, gdzie nie ma oświetlenia. Z drugiej strony, jak dla mnie szermierka została zabita przez elektronikę, to już nie jest sport dla dżentelmenów, a dla pszczelarzy.

      Poza tym odnosząc się do tekstu – zgadzam się, że sędzia powinien być nietykalny. Kłótnie z sędziami powinny być karane surowo, nawet jeśli widać, że drukuje. Równocześnie sędziowie powinni zarabiać dobrze, ale i dla nich kary powinny być surowe. Sędzia wideo może być poza zasięgiem wszystkich (nawet zamknięty w jakiejś klatce) i żaden Neymar do niego nie podejdzie.

  • Najpiękniejsze historie piłki nożnej? Moim zdaniem wieloodcinkowe epopeje skupione wokół jednego bohatera, poświęcającego całe swoje życie jednemu klubowi. Władysław Król. Trafił do Łodzi i do ŁKS-u jako 21-letni p[…]

    • sobolewski wybitny trener hhaha, dajcie szanse spainowi

    • Oj tam, nie posądzajmy dyrektora sportowego o to, że chce źle zrobić dla klubu i pozbywa się kogoś wartościowego żeby tylko zrobić miejsce swojemu.

    • Piękne porównania ale… Sobol nie ma niestety żadnego doświadczenia jako trener. Asystent raptem pół rundy, prawie żadnego doświadczenia (trenerskiego) prowadzenia okresu przygotowawczego. Historia piękna ale czy nie lepiej wychować sobie trenera Sobolewskiego przez wielkie T przez kilka sezonów (jako asystent) a następnie już jako doświadczony (bądź co bądź) menago oddać mu pełnie władzy?

      • A od kogo on się ma uczyć? Jaki powazny trener jest teraz w Wiśle? Chyba, że zarząd chce go gdzieś wypozyczyć?

        • Oczywiście Wisła a w zasadzie dyr. Junco mocno ryzykuje sprowadzając hiszpańskiego trenera. Trochę optymizmu wlał we mnie jednak wpis Tomka Ćwiąkali, który zrobił mały rekonesans na jego temat i wychodzi z tego, że coś tam ten trener umie. Póki nie zobaczę kilku pierwszych meczy – nie wypowiadam się na temat wyboru Wisły.

      • Wisła już tak ‚wychowywała sobie’ Moskala, ostatecznie za każdym razem traktując go jak popychadło. Niczego innego nie wróżę Sobolowi, nie przy ludziach zatrudniających przypadkowego Hiszpana bez doświadczenia zamiast legendy…

        Ps. a tekst wyjątkowo słaby. Tak naprawdę to jest zupełnie o niczym, a na pewno nie o omawianej sytuacji, tylko jakieś majania ŁKSiaka o przeszłości

    • Lepszy bo zagraniczny, typowa logika w Ekstraklasie przy zatrudnianiu trenerów. A że z 4 ligi hiszpańskiej, czy 2 maltańskiej to już bez różnicy.

    • Wisłę dopadła chyba jakaś klątwa po podpisaniu zgody z Ruchem 😀

    • Jeden mały błąd. Lider jest w Białymstoku!

    • Może będą nowe ‚Resultatos historicos’, czy co tam płodził Pan Garcia w paincie.

      Jeszcze przyjdzie pora na Sobolewskiego.

      Jedyne, co to żeby z tym hiszpańskim duetem Wisła nie wyszła jak na holenderskim sprzed kilku lat. Drugi raz byłoby ciężko podnieść się.

      • Maaskant – mistrz Polski, gra w LE faktycznie chujowo wyszla tamta wisla

        • No zdecydowanie, zostając z ogromnym długiem, przepłacanymi piłkarzami, ściąganymi przez dyrektora sportowego z holenderskiego ZUS-u, bałaganem organizacyjnym itd.

          Było blisko LM wtedy, ale drużyna nie była odpowiednio wyważona i się posypało. Tak to jest wina trenera i dyrektora sportowego, ale też Cupiała.

          • To był ostatni rok, kiedy nie było bałaganu. A za kasę to jest opowiedzialny własciciel i księgowi. Holendrzy odpowiadali za wynik sportowy i taki był, a że Cupiał jechał na długach, to nie wina Maskanta.

    • Dyrektorem i nich też Hiszpan. Nie kmini nikt, że to jedyny powód?
      Zresztą… wISLY nigdy nie żal.

    • Sobol pewnie jeszcze ma czas, ale czy Wisła ma czas na takie eksperymenty? Runda rewanżowa jest krótka, a załapanie się do dolnej ósemki może skończyć się spadkiem i brakiem kasy z C+, czyli dołączeniem do Garbarni, Hutnika, Unii Tarnów.

    • To prawda Sobol nie ma doświadczenia w trenerce i rzucać Go od razu na głęboką wodę byłoby mocno ryzykowne… mógłby się tylko sparzyć… no ale Jakiś Hiszpan z 3/4 ligi… ludzie szanujmy się…

      Wisło, co Ty wyprawiasz ?!!?!?!?!?

    • Zdecydowanie popieram przedmówce !

    • Gdyby był taki ambitny za jakiego go uważacie to nie zrezygnowałby z gry w reprezentacji krótko przed ME2008

      • Ambicja niepoparta chłodną kalkulacją jest tyko bufonadą. Sobol widocznie uznał, że już nie da rady fizycznie grać na tak wysokim poziomie, więc po co zabierać młodym miejsce.

        • Od decydowania czy Sobolewski się nadaje jest selekcjoner. Jak kraj wzywa to się nie kalkuluje, tylko pyta ile par getrów spakować.

          • Chyba ci się pomyliła obrona ojczyzny z zabawą w piłkę (nawet jesli na tej zabawie mozna sporo zarobić).

            • A to sorry, skoro uważasz, że gra w reprezentacji kraju to „zabawa w piłkę”, to nie było dyskusji.

              Czekam na twój komentarz jak wybuchnie kolejna afera z reprezentantami, którzy zabawili się w reprezentacji trochę za bardzo, najlepiej zgodny z twoją obecną linią argumentacji, czyli że nic się nie stało, bo to tylko zabawa.

    • W Wiśle Cupiała nikt nie miał wolnej ręki. A wysokie kotrakty?, u nas w lidze? Może one są wysokie dla Litwinów i Łotyszy oraz amatorów z Hiszpani. Najwyższy kontrakt u nas w lidze to ma Ofoe (czy jak mu tam) ok. 50 tys eurasów miesięcznie, Jestem pewien że w Wiśle nikt nie miał nawet takiego kontraktu, więc o jakim zawyżaniu tu mowa. A w Wiśle grali jeśli nie lepsi, to napewno nie gorsi od niego.

    • Zimą w Górniku myśleli tak samo i też zmieniali sobie trenerów. Ale Górnik to nie Wisła. Górnik sobie może pozwolić na spadek bo nalezy do miasta i kasa bedzie. A kto da Wiśle kase na I ligę, na awans??? Kibice się zrzucą? Zbiorą 5-10 milionów? Misiek dorzuci?

    • JO, zapamietaj sobie jedno, nigdy nie krytykuj programow podrozniczych, a szczegolnie nie rob tego w polowie artykulu.

    • Dlatego należałoby zapytać się tego całego Prezesa Junco dlaczego zatrudnił Ramireza. Myślę, że wywiad z osobą decyzyjną byłby ciekawszy niż snucie przez weszlo luźnych rozważań i domysłów. Facet albo by się jakoś w miarę logicznie wybronił albo by się skompromitował. Nieważne. Dla czytelników byłaby to lepsza opcja, niż jakieś refleksje z głowy pismaka. Ale może jeszcze weszlo się pofatyguje i przeprowadzi konkretną rozmowę w Krakowie. Jeżeli w Wiśle odmówią wywiadu, trudno. Zawsze będzie można napisać że dano im szansę wybronienia się ale nie skorzystali. Ewentualna krytyka zyska wtedy większą wiarygodność.

    • Na co będzie ten cały lament, jeśli np. za 1,5 roku Sobol zostanie pierwszym trenerem Wisły (już z UEFA Pro) i będzie nim przez 20 lat? Prosto się krytykuje z Łodzi i Warszawy same decyzje, ale w piłce chodzi o wynik. Zaczekajcie z psioczeniem do czerwca, bo Ramirez jako trener Wisły to już fakt.

    • Głupia decyzja. Hiszpan zanim sie nauczy druzyny to Wisła wyląduje na 12 miejscu, poprzestawia w koncu zawodników na boisku, może zaczna lepiej grać ale będzie już póżno i skonczy sie znowu walka o utrzymanie. Z Sobolem była szansa na 4-5 miejsce a z Wdowczykiem te miejsca były by pewne…

    • Ty, co sie wtrancasz?!

    • NIestety ale od kilku lat wydaje się jakby w Wiśle działała jakaś piąta kolumna, chcąca za wszelką cenę blokować odbudowę klubu. Grał dobrze Stilic, trzeba było zaoferować kontrakt- sprawa olana, grał dobrze Wolski, gość który nie dość że robił dobre liczby na boisku to mógł być później opylony za konkretne pieniądze- nikomu nie chciało się zająć transferem. Przyszedł Sobol, może nieobyty w trenerskim świecie, może bez 50 zapasowych planów taktycznych, natomiast potrafiący wycisnąć z zawodników 100% ambicji- jest zamieniany przez Hiszpańskiego anonima, który pewnie nie dociągnie do kwietnia, piłkarze się z nim pokłócą, a on na koniec powie że ma nieprzygotowaną drużynę bo nie wiedział że w Polsce spada śnieg.

  • Pekin. Niedaleka przyszłość. Trzecim po Nowym Jorku i Dubaju gospodarzem finału Ligi Mistrzów spoza Europy jest jednocześnie kraj jednego z finalistów. Guangzhou Evergrande po wygraniu azjatyckiej części eliminac[…]

    • Ponownie głównym bohaterem artykułu jest RB Lipsk… Tak się nagłaśnia, że to pieniądze pompowane z Red Bulla i jest to złe – czysta komercja. A zapomina się, iż w Bundeslidze jest jeden podobny klub – BAYER Leverkusen (klub koncernu farmaceutycznego Bayer), a w Holandii – PSV Eidhoven (PHILIPS Sport Vereniging). Tylko, że te dwa kluby istnieją od bardzo dawna i chyba poszło w zapomnienie jak powstawały.

      • PSV, Wolfsburg czy Bayer to kluby przyzakładowe, założone i tworzone przez pracowników ponad 100 lat temu, kluby z wielką tradycją, Mimo, że pewnie już od powstania wspierano je m.in. dla zareklamowania marki czy produktów, to nie można ich porównywać z RB Lipsk. Dwie zasadnicze różnice: tradycja i brak fabryk energetyka w Lipsku.

    • Celnie. Jeśli dobrze kojarzę, to drużyna wspierana przez szejka czy innego oligarche, tylko raz w ostatnim czasie wygrała LM, a przecież forsa płynie od lat.

    • Najgorsze w tym wydarzeniu w Ełku jest to, że bierze się pod uwagę sprawy religijne i narodowościowe. A w tym przypadku jest z jednej strony młody bandyta skazany już prawomocnymi wyrokami za podobne zdarzenia, a z drugiej drobny przedsiębiorca i jego pracownicy. Tylko tak obrazując sytuację mozna uniknąć „syndromu Kalego”.

    • W sumie to byłoby piękne ,jakby Chińczycy zagrali na nosie tym wszystkim europejskim pazernym krwiopijcom. Klopp jest superfacet mówi co myśli coś jak ja,Europa całe lata drenowała świat ,to oby się przekonała jak smakuje odwrotna sytuacja.

    • Pierwszy akapit zaczął mieć sens kiedy uświadomiłem sobie, że „Liga Mistrzów spoza Europy” to nie jest nazwa rozgrywek

    • Olkiewicz balasie, sprzedales sie za Samsunga Galaxy S7, za 3k zl. Stadiony nie zapominaja, wsrod braci po szalu jestes juz skonczony sprzedawczyku.

    • Nie każdy, ale kucharz w punkcie z kebabem z nożem w ręku raczej nie dziwi.

    • Chyba w wigilie zginał chłopak dźgnięty nożem, potem tragedia w Ełku,a teraz informacje że w Krakowie tez jakiś chłopak został zabity od dźgnięcia nożem. Jaki wspólny mianownik tutaj mamy? Wszyscy którzy zginęli to były jeszcze młode chłopaczki w wieku 21-22 lat. Tragedia dla rodzin ale czy bez winy byli Ci młodzi ludzie? Pierwszy wraz z kolegami darł się pod sklepem zapewne pod wpływem procentów, drugi ukradł coś w tym Kebabie ( podobno tez był pod wpływem procentów ) Ostatni przypadek jest wyjaśniany ale wszędzie na 100 % pojawia się alkohol.

    • Pomijając już to, że Sebiks który zginął, rzucił zdaje się petardę do lokalu i chyba coś ukradł. Nieistotne. Chodzi o to, że dość ciężko odwrócić taką sytuację, bo Polacy zasadniczo w takich sytuacjach spuszczają wpierdol. Muzułmanie natomiast przy każdej sytuacji stykowej wyciągają noże i latają w dużej przewadze liczebnej.

    • Nie ze wszystkimi poglądami zawartymi w felietonach p. Olkowicza sie zgadzam ale tu akurat nie mam specjalnie do czego sie przyczepic. Szczegolnie jesli chodzi o Ełk. Już dawno pisalem ze jako spoleczenstwo doprowadzilismy sie do szalenstwa :(

      • Jako społeczeństwo to tak specjalnie się nie mordujemy. Istnieją natomiast akty chuligańskie czy bandyckie. Politycy natomiast lubią budować emocje: zarówno ci od „tolerancji” jak i ci od „narodowców” poprzez dobudowę ideologiczną do bandyckich incydentów. Z tego co mi wiadomo to ten który zginął w Ełku, nie zginął ani za wiarę ani za Ojczyznę. Tak samo zabójca nie kierował się względami politycznymi, narodowościowymi czy religijnymi. Więc wszelkie „izmy” przy tym zdarzeniu są nadużyciem.

    • Panie Jakubie, Kubo, słabo jak co tydzień.

    • Jeśli globalna Liga Mistrzów faktycznie powstanie, wątpię, by Bayerny, Aresnale i inne Manchestery narzekały, bo dla nich oznaczać będzie to jeszcze wincyj piniendzy.

      • chyba, ze w tych rozgrywkach stana sie chlopcami do bicia, co przy azjatyckich pieniadzach i zdychajacej europie nie jest jakim sf.

        • Lepiej być chłopcem do bicia w LM z ogromnymi pieniędzmi, niż nie być w niej w ogóle. W scenariuszu, w którym najpotężniejsze kluby są w Azji, europejska LM nie wytrzymała by konkurencji azjatyckiej siostry i też by biedowała 😉

          • Przykladowe Dinamo Zagrzeb nie kosi kasy w lm, a taka rola moze byc udzialem europejskich poteg w nowej lm, tym bardziej,ze kibice sukcesu przezuca sie nakluby azjatyckie , a za nimi pojda sponsorzy i tv

            • Europejskie potęgi zgodzą się na bycie Dinamem? Nie sądzę.

              • nie jest kwestia zgody czy nie tylko realiow. Chinskie Arabskie czy Japonskie kluby beda mialy taka kase ze z europejskich poteg wyjma kogo zechca. Zobacz pierwsze edycje lm i zobacz gdzie sa owczesne potegi. Beda takim ifk czy rangersami.

    • Tunezyjski Sebix to Tunix

    • Co do punktu numer 2 to po mojemu dawno wojny nie było i ludzie zapomnieli, że pokój oraz spokój to są nadrzędne wartości i zamiast to szanować to szukają awantury. Swoją nieuświadomioną agresję, nienawiść oraz frustracje wyrzucają pod kebabem w Ełku. Do tego tym najniższym instynktom i emocjom sprzyja obecna władza, która tożsamość narodową zamiast na otwartości i rozmowie buduje na jednoczeniu ludzi wokół wspólnego wroga, chore ale tłuszczy to pasuje bo jest to banalnie prosta recepta na ich nieudacznictwo, zamiast stawać się lepszym i coś budować mogą komuś dać w mordę. Kiedyś wrogiem był Żyd dzisiaj Żydów nie ma ale znajdą się pracownicy kebabów albo uchodźcy , których swoją drogą nikt jeszcze w Polsce na oczy nie widział.

    • Panie Olkiewicz, czy może Pan teksty nie mające nic wspólnego z piłką wrzucać na tę waszą Trybunę Ludu? Chyba po to powstała, aby swoje żale i troski tam wylewać a nie w normalnych tekstach.

    • jest: „które od kilku lat zyskały globalny wymiar”
      winno być: które kilka lat temu zyskały globalny wymiar
      lub
      które od kilku lat mają globalny wymiar

    • co do pkt 1 to granie 3 kolejek w okresie świąteczno-noworocznym to tradycja angielskiej piłki, która była tam obecna na długo przez sprzedaż praw do Azji i Ameryki. Z resztą gra wtedy nie tylko PL, ale wszystkie ligi. Taką samą tradycją jest rozgrywanie pierwszej centralnej rudny Pucharu FA w pierwszy weekend stycznia.

    • Jaka tragedia? Śmieć który w wieku 21 lat jest po dwóch wyrokach za rozbój zdechł. Arabus byc może przekroczył granicę obrony koniecznej. Ale to nic pewnego.

      • Tragedia z każdej strony. Młody chłopak nie żyje, może nie aniołek ale w Polsce za rozbój czy kradzież kary śmierci nie ma. Tragedia również dla Tunezyjczyka bo na wolność prędko nie wróci (o ile wróci), może miał żonę, dzieci? Tragedia.

    • Modern modern football – przerażająca wizja i jednocześnie tak bardzo realna. Przez te niecałe dwadzieścia lat interesowania się piłką, dla mnie w zasadzie to bez różnicy, żadna polska drużyna nic nie osiągnęła przez ten czas w Europie i zapewne przez kolejne 20 nic nie osiągnie. Tak jak napisałeś, czy finał będzie w Londynie czy w Pekinie – nic to nie zmieni, poziom emocji taki sam, poziom gry również.
      Sebixy bohatersko atakują kebsa, na fb bojktoują baraninę i kurczaka (falafel jest dla homo) na ostro, łagodnie i średnio. A prawa i lewa strona wykorzystuje tragedię do swoich celów. Obawiam się, że niedługo wypadek drogowy będzie pretekstem do mówienia o faszyzmie, islamistach i konstytucji.

    • Hehe Olkiewicz zajebiscie znowu chce sie wchodzi na weszlo. Co do elku, jak zwykle do powiedzenia maja ci co nic nie wiedza. Byli spece od smierci leppera byli spece od smolenska teraz sa w komentarzach spece od elku. A wszystko laczy to, ze opinie tych cebulakow sa oparte tylko na domyslach i uprzedzeniach.

    • Mereś, to ty?

  • Załaduj więcej
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY