Zagraniczne ligi w telewizji – przegląd i analiza

Choć w każdym z nas żywe są jeszcze wspomnienia związane z Mistrzostwami Świata, to nie ma zmiłuj – niedługo we wszystkich czołowych ligach rozpocznie się nowy sezon. Ba! W niektórych krajowych rozgrywkach kopią już od jakiegoś czasu! To dobry moment, by nieco się rozejrzeć i sprawdzić (z małą pomocą Satkuriera), jak wygląda sytuacja z transmisjami ligowymi w polskich stacjach. Zapraszam do lektury!

Zacznijmy z nieco innej strony – jako osoba, która stara się rozważnie wydawać swoje pieniądze, nigdy nie korzystałem z usług nc+ i jej wcześniejszych wcieleń. Nie potrafiłem pojąć, dlaczego tyle osób chciało płacić za telewizję tak duże pieniądze. Z jednej strony – oferta była naprawdę bogata, i to nie tylko w warstwie sportowej. Z drugiej – płacenie co miesiąc plus/minus 100 złotych za telewizję wydawało mi się szaleństwem. Francuzom udało się sztucznie dowartościować swoich klientów, którzy mogli poczuć się lepszymi od innych. Dobrze, że ta sytuacja powoli przemija, a część osób wreszcie przejrzała na oczy i rezygnuje lub przynajmniej zamierza zrezygnować z dalszej współpracy z nc+.

Jako abonent Cyfrowego Polsatu, nigdy nie miałem dostępu do żadnych czołowych lig, hitowych seriali ani filmów pokazywanych niedługo po ich kinowej premierze. Nie czułem się z tego powodu nieszczęśliwy, bo i tak nie miałbym czasu na korzystanie z tych wszystkich dobroci. Polsatowi płacę 40 złotych miesięcznie – choć to i tak spora kwota, to jednak dużo mniejsza niż u konkurencji, a oferta kanałów jest naprawdę przyzwoita i powinna w pełni usatysfakcjonować każdego.

bayern--780x445

Wracając do tematu – pojawienie się na rynku Eleven było dla mnie, dość wyposzczonego fana piłki kopanej, wybawieniem. Stacja rozwinęła się w świetnym stylu, a na początku zeszłego sezonu osiągnęła szczyt, jeśli chodzi o ramówkę – czołowe zagraniczne ligi, zaplecza Bundesligi i Premier League, rozgrywki z Belgii czy Szkocji, krajowe puchary – a mówimy tu wyłącznie o sferze piłkarskiej. Dodajmy choćby Ligę Mistrzów piłkarzy ręcznych, Formułę 1 czy ligę żużlową – a to wszystko za 15 złotych. Po prostu super!

Niestety, ostatnie zmiany nieco pokpiły wyśmienitą ofertę stacji. Rok temu Eleven odsprzedało nc+ na zasadzie sublicencji Bundesligę, a teraz – ligę hiszpańską. Oznacza to tyle, że najciekawsze mecze w poszczególnych kolejkach pokazywane będą na Canal+ Sport i jej pochodnych. Oczywiście, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – wszyscy abonenci nc+ na pewno z takiego stanu rzeczy się ucieszyli. Wydaje mi się jednak, że to mój punkt widzenia – obejmujący płacenie tylko sporych, a nie cholernie dużych pieniędzy za TV – jest słuszny. Co więcej, na ten moment Eleven nie ma praw do ligi francuskiej, co jest dla kibiców jeszcze większym problemem niż transmisja meczu Schalke zamiast Bayernu czy Sevilli zamiast Barcelony.

nicolae_stanciu1

Nie mam pojęcia, z czego wynikła utrata praw do Ligue 1 przez Eleven, więc zostawiam tę (poważną) zagwozdkę. Omówię teraz sytuacje w Polsacie, bo na tym akurat dość dobrze się znam. Dobra wiadomość jest taka, że… bywało gorzej. Kilka lat temu na Polsacie Sport panował totalny kataklizm, jeśli chodzi o licencje, teraz jest trochę lepiej. Ligi jakieś są – pojawiła się czeska ekstraklasa – ktoś się tym pewnie zainteresował. Jest Eredivisie – mam jednak wrażenie, że po odejściu Milika z Ajaxu Amsterdam zainteresowanie ligą holenderską w naszym kraju strasznie spadło. Jest rosyjska Premjer Liga, jest ukraińska ekstraklasa – może nie są to czołowe rozgrywki, ale dawałyby radę, gdyby tylko nie szwankowała promocja tych rozgrywek, czyli szeroko rozumiany marketing.

10146608-dirk-kuyt-900-589

O tym, że na Polsacie Sport pojawiła się liga czeska, dowiedziałem się… pod koniec sezonu. Sprzedaż swoich usług chyba nie polega na tym, by klient nie miał o nich pojęcia. Nie udało się wzbudzić zainteresowania ligą holenderską, o czym wspominałem już wyżej. Ukraińska i przede wszystkim rosyjska ekstraklasa zostały jeszcze bardziej zaniedbane, a szkoda. Zresztą, ja nawet nie wiem, czy mecze z tych lig były chociaż pokazywane na żywo…

Przeszłość pokazała zresztą, że przez brak większego zaangażowania w kwestii PR-u kilka projektów sobie nie poradziło. Ktoś pamięta jeszcze transmisje z chińskiej i hinduskiej ekstraklasy? Mecze Pucharu Turcji? Były też nieco dziwne próby wejścia w większą piłkę – choćby umowa z Chealse TV, dzięki której zdarzało mi się widzieć na Polsacie retransmisje spotkań The Blues.

Co najciekawsze, najlepiej wspierane medialnie rozgrywki to… 1 liga! Nie, nie znaczy to, że marketingowcy wykonują niesłychanie dobrze swoją robotę (inna sprawa, że trochę ciężko sprzedać granie w piłkę na takim poziomie – czytaj: słabym. Jakiś rok temu obejrzałem sobie „Magazyn 1 ligi” Widać w nim jak na dłoni, że nie udało się opakować tych rozgrywek tak, jak Ekstraklasy– skróty meczów z jakichś zacofanych technologicznie stadionów, gdzie wisi jedna, statyczna kamera, w dodatku z dala od boiska czy konferencje prasowe, z których nic oprócz szemrania nie dało się usłyszeć), ale przynajmniej pojawiają się o niej jakieś wzmianki, czy to w Cafe Futbol (bez Borka program dość mocno obniżył poziom), czy to w autopromocji pomiędzy reklamami, czy to w wiadomościach sportowych na głównym Polsacie. Jak już o wiadomościach, to słówko o Pucharze Włoch, który rozdmuchano tam do granic możliwości – tego nie da się opisać słowami, to po prostu trzeba zobaczyć – no chyba że ktoś już wie, że są to rozgrywki najwyższej światowej rangi.

0006NXB02V6B2DN8-C122

No dobrze, tyle było o Polsacie, a do tej pory nie napisałem ani słowa o Lidze Mistrzów! Według przekazu z telewizyjnej reklamy, każdy będzie miał dostęp do wszystkich kanałów premium w cenie abonamentu. No cóż, na platformie, w której każda walka KSW, a nawet rozgrywki tenisowe (!) były dodatkowo płatne (i to nie przysłowiową dyszkę, a najczęściej cztery), „darmowość” Champions League wydaje się zbyt piękna, by była prawdziwa. Kolejna sprawa, że może LM jest wliczona w cenę abonamentu, ale nie każdego… Na moim pakiecie zakodowano mi nawet Polsat Sport News, który był darmowy dla każdego użytkownika DVB-T. Podobną sytuację mam też z paroma innymi kanałami. Z tego co wydedukowałem, zamiast cieszyć się komfortem umowy na czas nieokreślony i możliwości darowania sobie dalszej współpracy z Cyfrowym Polsatem w każdej chwili, musiałbym się z nimi związać nową umową na lata, wykupić droższy pakiet i pewnie jeszcze płacić za nowy dekoder. Trudno, podziękuję.

10168966-zawodnik-lecha-poznan-maciej-makuszewski-900-600

Było o Eleven, było o Polsacie, czas na parę słów o ofercie nc+. Swoje zdanie o cenie ich usług już wyraziłem, więc skupię się głównie na ligach. Ligach, które niebawem mogą stracić – od dawna mówi się o tym, że Lotto Ekstraklasa może trafić choćby do Polsatu. Kto wie, może i tutaj Francuzi nawiążą współpracę z Eleven i razem uda się zdobyć im prawa do polskich rozgrywek? Swego czasu „ćwierknięcie” z taką tezą polubił znany skądinąd janekx89, więc może coś jest na rzeczy. Nie byłoby to złe rozwiązanie, gdyby choć część meczów pokazywana była na łatwiej dostępnej stacji niż Canal+. Tak samo jak transmisje na antenach Polsatu, TVP czy nawet Eurosportu. Poza Ekstraklasą, wciąż na Canal+ jest Premier League, czyli na pewno mocny punkt oferty (ciekawe tylko, jak długo jeszcze), wspomniane wcześniej sublicencję na La Ligę i Bundesligę i… to w zasadzie tyle. Pozostały tylko krajowe puchary z Hiszpanii i Rosji. Dość przeciętnie, patrząc na ich ramówkę sprzed lat i na tak duże pieniądze, które trzeba im bulić. Dla fanów innych dyscyplin oferta prezentuje się lepiej (mnóstwo dobrego dla fanów koszykówki, szczypiorniaka, żużla, a nawet siatkówki – nc+ podebrało Polsatowi prawa do Ligi Mistrzów mężczyzn i kobiet w tej dyscyplinie – a to właśnie Polsat od lat słynął właśnie z piłki siatkowej. Fani mniej popularnych dyscyplin jak golf, rajdy samochodowe i nie tylko też znajdą coś dla siebie). Tutaj rozmawiamy jednak o piłce – ciekawe, czy nc+ w tej sferze jeszcze się odbije, czy wręcz przeciwnie, tracąc wszystkie ważne ligi na rzecz konkurencji.

Dla spostrzegawczych: znajdź Krychowiaka. :)

Z drogiego Canal+ przechodzimy do jeszcze droższego kanału, czyli… TVP. Ciekawe, czy Kurski wykorzysta fakt, że Telewizja Publiczna jest nierentowna i wprowadzi na antenę coś więcej niż jeden mecz Ekstraklasy na sezon. Już teraz wiemy, że w ramówce zabraknie nawet pucharu Niemiec (rozdmuchanego w podobny sposób co Puchar Włoch na Polsacie, a może nawet gorzej – ile razy można było wspominać o nim podczas mundialowych studiów czy nawet meczów?), w którego miejsce zakupiono prawa do Pucharu Francji. Rozgrywki na trochę słabszym poziomie (mniejsza marka drużyn, chyba większe ryzyko na wystawianie rezerw),  czy zmiana się komuś spodoba, zależy tylko od gustu. Na wykupienie ligi francuskiej raczej nikt się nie w TVP nie porwie, można jedynie spekulować o sublicencji na Ekstraklasę od przyszłego sezonu, jeśli prawa udałoby się wykupić Polsatowi. Wygląda na to, że w przeciwieństwie do kilku innych dyscyplin, TVP wciąż nie będzie miała wiele do zaoferowania dla fanów ligowej piłki.

Z kim na zdjęciu mierzy się David Villa? Podpowiem, że zawodnik w czerwonej koszulce ma na imię Damien. :)

Została nam najmniejsza z większych stacji, czyli Eurosport. Zawsze śmieszą mnie narzekania na pokazywanie pojedynczych meczów Ekstraklasy właśnie na tej platformie. Dla mnie to jedyna możliwość na obejrzenie choćby jednego meczu naszych rozgrywek. Wygląda jednak na to, że taki stan rzeczy w przyszłym sezonie już nie będzie obowiązywał – ciężko sobie wyobrazić włodarzy Eurosportu skutecznie walczących o prawa do ligi przy tak dużej liczbie chętnych. Będzie to kolejna duża strata po ubiegłorocznym pożegnaniu się z Bundesligą. Co zostanie na Eurosporcie? No cóż, podebrany TVP Puchar Niemiec, amerykańska MLS i… to w zasadzie tyle. Ciekawych transmisji z innych dyscyplin brakować tam nie będzie, ale jeśli chodzi o piłkę… czarno to widzę.

Ciekawostka – pierwszą bibliotekę w Polsce, która w XVIII wieku była jedną z największych bibliotek na świecie, założyli bracia Józef i Andrzej Załuscy. To tak na wypadek, gdyby ktoś nie rozpoznał pana stojącego obok Boruca.

Być może Eurosport poszuka sobie jakiejś tańszej ligi, tak jak Sportklub. O ile telezakupy, będące na tej stacji stałym punktem programu (jutro na widzów czeka prawie 5 godzin prezentacji wspaniałych odkurzaczy i innych rupieci) wywołują uśmiech politowania, o tyle zakupione prawa na papierze nie prezentują się tak najgorzej. Jest liga szkocka, która wcześniej pokazywana była w Eleven, jest też austriacka Bundesliga. Widać jednak pewną prowizorkę – liga szkocka będzie pokazywana dopiero od czwartej kolejki, a austriacka jest od drugiej, bo nie tak dawno nie zakładano jej dalszej transmisji, ze względu na niską oglądalność. Inna sprawa, że choćby szkocka Premiership pod względem piłkarskim nie ma już za dużo do zaoferowania. Poza tym, na Sportklubie pojawiać się będą retransmisje meczów Arsenalu Londyn, dzięki podpisaniu umowy z ArsenalTV. To zawsze coś.

To chyba tyle, jeśli chodzi o stacje transmitujące mecze piłkarskie. Na horyzoncie nie widać kandydata, który mógłby nawet nie tyle włączyć się w walkę o najważniejsze ligi, ale spróbować z czymś mniej popularnym. Szkoda, że żadnych planów wejścia na piłkarski rynek nie ma TVN – finansowo na pewno mógłby nawiązać walkę z innymi dużymi graczami (z drugiej strony – pamiętam mecze Pucharu Polski pokazywane na TVN-ie, tyle że Turbo – nawet finału rozgrywanego na Stadionie Narodowym nikt nie pokusił się pokazać choćby na szerzej dostępnej Siódemce, o głównej stacji nie wspominając).

NzI2NC5qJxNmBHZzTV49HD5CYDRFEioUZ0IibEYWEQk5Vy0qVB06HyhBKzFqGWFPfld4clFJLE96Bi90Ay58QnkFeXEDRWAQOVU=

Wspomniałem wyżej o nieco mniej popularnych ligach, do których nikt w Polsce nie nabył praw. Nie są to rozgrywki, które przyciągnęłyby przed telewizory setki tysięcy widzów, przez co jak widać – są nieopłacalne. Z drugiej strony – nigdy nie wiadomo, czy Polsat, Eurosport czy Sportklub nie zdecydują się wykupić za dość niewielkie pieniądze praw do ligi, która wzbudzi zainteresowanie choć części kibiców i przy okazji zapełni ramówkę. Ja na pewno zainteresowałbym się ligą portugalską (problemem jest w tym przypadku rozbicie praw na mecze czołowych klubów i drobnicy – gdyby nie to, jakaś stacja pewnie by się skusiła) czy tureckiej, z krajowymi pucharami włącznie. Z nieco słabszych lig można by wykupić licencję na jedno spotkanie w kolejce – nikt nie chciałby się męczyć z oglądaniem kopaniny dwóch bułgarskich średniaków, ale mecze Partizana Belgrad, Mariboru czy AEK-u Ateny brzmią już nieco lepiej. To jednak tylko pobożne życzenia, bo nikt nie wyłoży na to nawet niedużej kasy – a szkoda, lepiej mieć możliwość oglądania ligi szwajcarskiej, duńskiej czy chorwackiej niż jej nie mieć.

No cóż – wypada tylko życzyć miłego oglądania i wielu emocji! Następnym razem wykorzystajcie swój czas na coś bardziej pożytecznego niż czytanie takich „artykułów”. 😉

3
2

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
vincent van cock

Bardzo dziękuję za wreszcie normalny wpis na trybunie, nie dotyczący innych wpisów, dziwnych animozji itd , błagam tylko nie wspominać o lidze szkockiej jako wręcz balsamie i panaceum po telezakupach. Widziałem zbyt wiele tego czegoś w Szkocji, i wolałbym katować mango tv godzinami, nawet kupić odkurzacz niż choć raz znowu zobaczyć ligę szkocką, dobrze podsumowaną bo naprawdę nie ma nic do zaoferowania, no może tylko lokalsom, tak jak nasza, ale tam jest jeszcze gorzej, wszystko jest przewidywalne do bólu i to od ponad 30 lat, sezon w sezon prawie to samo, te same kluby (wyłączając banicję Rangers) , gra marna jak walka o awans do 1 ligi u nas, nawet gorzej bo pod koniec wszystko jasne i gra się o pietruszkę, polecam jak ktoś ma dość extraklasy.

miechu

Fajnie, że chciało Ci się poświęcić chwilę temu tematowi, bardzo trafnie zdiagnozowałeś problem z Polsatem, niby mają kilka lig zagranicznych (co prawda raczej niszowych) ale ich promocja jest żadna. 1 czy 2 mecze w kolejce to jest dramat zwłaszcza jak nie wiadomo czy mecz jest live czy retransmisja.

Najciekawsze ligi, które do tej pory nie trafiły do żadnej naszej stacji to oczywiście liga francuska, belgijska, portugalska, turecka no i kierunek skandynawski jest zupełnie odpuszczony, a jak widać te kluby znaczą w Europie trochę więcej od nas.

piotrz

Super że na Polsacie jest liga holenderska i czeska, kiepsko że na nc jest hiszpańska angielska niemiecka i polska. Takie słodkie pierdzenie ze Cię nie stać na nc.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

„Stać mnie na samochód z salonu dzięki temu, że zadowalam się autem sprowadzonym za okazyjną cenę z Niemiec, stać mnie na reklamowane, markowe produkty spożywcze dzięki temu, że kupuję ich tańsze, biedronkowe odpowiedniki i tak dalej, i tak dalej”

Mógłbyś mi wytłumaczyć o co ci chodzi? Dzięki

Kolejosz

Eleven zachowało się w sposób ordynarny odwalając taką kaszanę.
Nie wiem, po co się silili na pokazywanie kilku lig, skoro prawda jest taka, że nie mają odpowiedniej infrastruktury do takiego działania. Ba, żaden gracz na rynku takowej nie ma.
Jest niemożliwością rzetelnie pokazywać 5 najlepszych lig Europy, a oni jeszcze do tego chcieli dołożyć dwa najmocniejsze zaplecza rozgrywkowe i wszelkie angielskie pucharki.
Co do ligi francuskiej, to myślę, że pomocnym tropem będzie fakt, iż żadna inna stacja nie wykupiła praw do jej pokazywania. Najprawdopodobniej kalkulacje biznesowe pokazały, że Ligue 1 jest nieopłacalna w Polsce z powodu nikłego zainteresowania.
Współczuję kibicom francuskiej piłki, bo mimo wszystko dziwi mnie, że nikt nie zgłosił się do pokazywania tego jak najbardziej interesującego i poważnego poziomu rozgrywkowego, choćby w wymiarze tylko PSG i Monaco.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolejosz

Nie wspominając już o tym, że na Eurosport Player był przekaz na żywo z wszystkich meczów rozgrywanych w pierwszej i drugiej Bundeslidze (bez zegara i komentarza), natomiast internetowa strona Eleven już od kilkunastu miesięcy obiecuje otworzenie czwartego kanału…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

brzozi

Pisanie, ze za nc+ trzeba płacić 100 zł miesięcznie to gruba przesada, no chyba ze mówimy o ludziach którzy kupują pakiet Super premium tylko po to, żeby mieć kanały których ani razy się nie obejrzy przez 2 lata umowy. Moja obecna oferta:
Comfort + 22.50, C+ 25 zł, Eleven 11.98, Polsat Sport Premium 0 zł. Jest to standardowa oferta która może dostać absolutnie każdy o ile rzecz jasna chce mu się poświęcić 10 min na przeczytanie dostępnych opcji w internecie. Czyli razem z dekiem wychodzi niecałe 70 zł, a mozna zrobic to jeszcze taniej. Bo wystarczy wziąć start za 9, eleven za 7.95 i C+ za 25 i zamykamy się w kwocie poniżej 50 zł. Oferty piłkarskiej nawet nie porownuje. A tego, że Solorz każde podpisywać umowy na 3 lata swoim abonentom żeby mogli oddać LM podczas gdy w nc+ jest bez problemu za darmo, to nawet nie wiem jak mam skomentować.

Dymczasem

hmmm, te twoje 15 zlotych za Eleven jest nieco oszukane. Zeby ogladac Eleven musisz miec albo jakis pakiet na innej platformie, czyli kasiora wydana, badz abonament internetowy, kasa wydana, takze to 15 ktore placiles jest realnie kwota wyzsza, ;pewnie blizej jej do 50 niz 15. Wyzywasz na nc+ ze to stowa, tak, stowa, tylko w tej stowie mam wszystkie canal plusy, wszystkie polsaty (pewnie poza tymi co teraz odpala specjalnie dla LM), eurosporty, sportkluby, eleven, dostep do internetu i tvp sport. :)

piotrz

Mamy nadzieję Tadzio że znajdziesz sobie kiedyś jakąś kobietę.

wpDiscuz