Wójo jest sprawa…

Proszę nie powołuj piłkarza nazwiskiem „Zieliński” na najbliższe mecze kadry. Chodzi mi o ten eliminacyjny ze Słowenią + Liga Narodów + Euro.  On bardzo potrzebuje odpoczynku od piłki, już we Włoszech mu dają odpoczywać ale to za mało. Chłopak cierpi na boisku katusze przecież to widać. Jak mogłeś być tak bezduszny i na Izrael znowu go wkopać w I skład i nastawić na pośmiewisko tysięcy polaków. W tv jak go pokarzą kamery to widać jak Pioter krzyczy w sobie „ja już nie chcę grać na tak wysokim poziomie! Zabierzcie mnie stąd!” i pokazuje to co chwila przesiąkniętym goryczą rozgrywaniem akcji, z których nic nie wynika… bo ma nic nie wynikać. To jego sposób na zwrócenie uwagi na swój problem. Miota się w dryblingach i traci orientację, ma wciąż zatroskaną twarz, specjalnie podaje piłkę do rywali żeby zaznaczyć kolejny swój problem z mentalnością i tożsamością. Nie uczestniczy w meczu duchem, nie odzywa się, nie gestykuluje, ma utrudniony kontakt z otoczeniem, peszy się każdym następnym złym zagraniem. W ciele wiecznie młodego utalentowanego piłkarza, który wg wielu znafców będzie podporą środka boiska dla następnych pokoleń kadry uwięziony jest przestraszony małolat z gimnazjum bojący się powiedzieć rodzicom, że dostał kolejną lufę. Pioter jest uśmiechnięty i pełny energii tylko wśród rodziny i przyjaciół. We Włoszech powoli to rozumieją i nie wystawiają go już za często na boisko. Oni już widzą, że nasz talent wciąż dusi się presją świata, który ciągle liczy jego wartość w dziesiątkach milionów. A on biedny musi na przekór wszystkim co rusz pokazywać, że tak nie jest. Ile jeszcze tych mdłych do porzygu minut na murawie musi upłynąć, żeby wreszcie ktoś zobaczył, że on już nie chce. Wójo błagam daj jemu i wszystkim podzielającym moją opinię kibicom polskiej reprezentacji wreszcie odpocząć od siebie nawzajem.

1
1
Zdjęcie profilowe Bede Go Zjad Bede Go Zjad

KOMENTARZE ()