Skład na mundial – spostrzeżenia #1

Pamiętacie gdy Adam Nawałka podał ostateczny skład na francuskie  Euro? Z reprezentacji w ostatnim momencie wypadli Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz, Maciej Rybus , Paweł Wszołek i Artur Sobiech. Ze względu na kontuzje skrzydłowych, w mediach ciężko było szukać opinii negujących decyzje selekcjonera.

Tytoń przegrał rywalizację z Borucem, Sobiech ze Stępińskim, a polski Hummels to w ogóle z kimś rywalizował? Nie. Jego jedyną nadzieją były kontuzje innych zawodników. Bo chyba nikt nie wierzy w to, że selekcjoner zabrał by młokosa z REZERW Benfici gdyby nie musiał. W kadrze znalazł się z braku laku, ponieważ nie było nikogo, kto mógłby podważyć pozycje innych obrońców w tej drużynie.

Polska piłka, ta reprezentacyjna, oczywiście, tak zmieniła obraz naszych zawodników na świece, że niezłe, europejskie kluby co raz chętniej zapraszają naszych rodaków do siebie. Wynik kadry na Euro zmienił znaczenie „piłkarza z Polski”. Dziś, na szczęście, nie mamy problemów z uzbieraniem 28.

Dlatego też Adam Nawałka podał 35 – osobowy skład. Nie pamiętam czy kiedykolwiek PZPN aż tak rozpisał się na tej liście. Jest to niewątpliwa pożywka dla mediów, gdyż jest o czym pisać. Nastało otóż medialne 5 minut zawodników nr 29, 30, 31, 32, 33, 34 i 35. PR-owy majstersztyk. Nie dość, że europejskie kluby szukające wzmocnień w naszej lidze dostają listę graczy, którym warto się przyjrzeć, to jeszcze przez cały tydzień oswoimy niedzielnych kibiców z nazwiskami takimi jak Piątek czy Szymański, bo tekstów o tym kogo selekcjoner odpali nie da się już policzyć.

Dziwi mnie niezmiernie, że wielu z Was już umieściło w kadrze Żurkowskiego, czy wspomnianego wcześniej Szymańskiego. Chłopcy, wyróżniający się w naszym grajdołku, jednak wciąż tylko chłopcy.  Młode wilki, przyszłość kadry. Rewelacje sezony.  Tylko czy to robi z nich większe wzmocnienie kadry niż Dawidowicz 2 lata temu? Otóż nie, Dawidowicz przynajmniej mógł nosić bramki na treningach i nikt nie musiał się bać, że coś sobie zrobi, mógł powiedzieć innym jak się trenuje w Benfice, a to już coś.

Nie mam nic do wyżej wymienionych, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Czy zdobyte przez tych młodzieżowców doświadczenie w ekstraklasie można brać na poważnie w kontekście mundialu? Czy pojedynki przeciwko Dilaverowi czy Runje to odpowiednie przygotowanie na starcie z Koulibalim?  Pamiętajmy, że im dalej tym trudniej. Czekają Anglicy, Belgowie, Niemcy, Brazylijczycy…

Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę nikomu podcinać skrzydeł. Ale mundial to zbyt poważna impreza, żeby brać młodego, żeby oswoił się z imprezą. Tu nie ma miejsca na nowego „Piotra Gizę”, który na MŚ pojechał, bo w zespole musiało być 2 rozgrywających. Po co brać kogoś komu nie można będzie zaufać w 100%? Ma jechać 23 absolutnie najlepszych, najbardziej doświadczonych, którzy nie narobią w majtki na widok Neymara czy Jamesa.  Nie mówię, że oni by narobili, ale jest taka szansa. Nie mogę też powiedzieć, że byliby najgorsi na placu gry w jednym z mundialowych spotkań. Może byliby najlepsi. Tylko kiedy Nawałka ma się dowiedzieć, jak Ci chłopcy zagrają przeciwko najlepszym zawodnikom świata, jeśli zweryfikuje ich jedynie zgrupowanie w Arłamowie. W dorosłej kadrze nigdy nie grali, w europejskich pucharach nigdy nie grali, a najsilniejszym rywalem z jakim mieli okazję się zmierzyć był kto, Lech Poznań?

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Mecz fazy grupowej, który chcemy wygrać. Na grafice przedmeczowej ustawienie 4-5-1 z Zielińskim jako rozgrywającym. Jest 60 minuta, Piotrek gra świetnie, niestety łapie kontuzje. Wyobraź sobie, że jesteś selekcjonerem. Kogo wpuścisz na plac gry  gdy:

  1. jest remis,
  2. Polska wygrywa,
  3. Polska przegrywa ?

Załóżmy, że na mundial pojechało wszystkich powołanych 35 piłkarzy. Wpuści ktoś Żurkowskiego? Albo Szymańskiego? A czy myślicie, że Nawałka by wpuścił któregoś z nich?

3
1
Zdjęcie profilowe Stringer Bell Stringer Bell

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PrezessB
Legia

Szczerze mówiąc to wolę, żeby na mundial pojechal Szymanski albo Zurkowski jako ten zawodnik nr 23, niz dajmy na to Peszko czy kolejny napastnik np Wilczek. I tak baaaardzo male szanse na grę, a dla mlodego chlopaka to 1) bardzo duzy bodziec do pracy 2) otrzaskanie w kadrze przed kolejnymi imprezami 3) okno wystawowe. Krótko mowiac oczywiscie musimy miec doswiadczony szkielet kadry, ale wsparty mlodymi przyszlosciowymi zawodnikami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

w każdym z trzech przypadków wpuścił bym na boisko Sebastiana Milę, w razie jego kontuzji Waldemara Kiepskiego.

DeSToR

Drogi Autorze. A czy Kapustka grający w Cracovii gwarantował, że nie nasra w majtki przed Ronaldo czy Krosem? Powiem Autorowi jedno. Nawałka też kiedyś dostał szansę gry jako młokos na nie narobienie w majtki… i nie narobił. Wie Autor kiedy to było? Wtedy też grali w piłkę, trochę inaczej, ale grali i to jak! I Nawałkę wtedy też ktoś wybrał. A wyboru było od cholery!

dario armando

Selekcjoner musi osądzać sprawiedliwie przydatność i jednocześnie myśleć przyszłościowo,dlatego wyjazd Wilczka na mundial byłby absurdem .Peszki sam za bardzo nie chcę ,ale podobno robi atmosferę ,więc to Nawałka wie ,co robi ,bo do grania jedzie góra 18 ,także 5 miejsc może obsadzić dowolnie.Z młodością tez nie należy przesadzać ,bo w trudnych bojach się to raczej nie sprawdza,a tylko takie przed nami .Powołania tez powinny zawierać plan gry ,wiec ja bym kosztem bocznej obrony zabrał więcej środkowych pomocników,w celu sprawdzenia możliwości zdominowania Senegalu i Japonii ,bo z Kolumbią nie mamy żadnych szans tak zagrać.

wpDiscuz

INNE SPORTY