RUGBY – PIERWSZE STARCIE

Spróbowałem zrozumieć rugby. Nigdy mnie to nie kręciło. Uwielbiam piłkę, kocham kosza, lubię wiele innych sportów, ale ja i rugby to zawsze było nieporozumienie. Ale z tych grubszych, wiecie, coś jak – Kochanie, zjesz kanapkę z pasztetem? Nie, zjem w salonie!

Nadejszła dobra pora, bo to właśnie teraz jest ten wyspiarski pierdolec. To teraz autochtony nie gadają o niczym innym. Six Nations Cup, czyli patrz Europo jakie Wyspy są zajefakenbiste. 

Meczyk się trafił pierwsza klasa – Angielskie Lwy gościły Walijskiego Smoka. Uhuhu – pomyślał mój sportowy kawałek mózgu. Zapowiadało się pysznie. Przez tydzień wysłuchiwałem w robocie, co to nie zrobią jedni drugim. Potrójna penetracja, wysadzenie w pizdu, miazga, rozpierdol – klasyka. W Walii rugby jest numero uno. W Anglii jednak due, ale bardzo mocne. Plakaty, memy, czołówki gazet, zewsząd reklamowano ten mecz. U buka tradycyjnie obstawiłem przeciw faworytowi, zakupiłem browary, odpaliłem c+…a tu dupa blada! Nie ma relacji live. No to po angielsku fuck sake.

Zaczęło się kapitalnie. Rozśpiewane mordy, stadion pełen, hymny, siru-riru, nowy ląd! Kibice wymieszani, nierzadko trzeźwi, przeżywający…a mecz? Jeden pan kopnął, drugi złapał, zaczął biec, ale inni go ujebali. No, oni go nie wywrócili czy zatrzymali. Oni go ujebali. Ale się zaczęło! Potem zaczęli się przepychać. Grupowo. Ktoś coś zepsuł, bo sędzia gwizdnął karnego. Ta, karnego…podszedł gościu, kopnął między maszty (bez bramkarza!), a stadion oszalał. Łaaaał, ale przekozak. Co dalej? Ano właśnie nic nowego – pchają, kopią, pchają, biegną, pchają, podają (tylko do tyłu cieniasy) i znów pchają. Usnąłem. Jak dziecioszek. Takie emocję. Obudziłem się grubo po meczu – Lwy zeżarły Smoka – i chyba nie polubię tego rugby. Jednak nie moja bajka. Ja wiem że twardy sport, walka, siła, ambicja…ale dla mnie nudy na puchy. Doceniam, ale nie rozumiem. Nie to że zasad, bo te są nie bardzo zawiłe. Nie rozumiem tego całego fenomenu, tego uwielbienia Brytów.

W robocie zapytają czy oglądałem Big Game. Już widzę te rozdziawione japy, gdy im odpowiem – Big Game? Was fucking boring!

3
1
Zdjęcie profilowe Nedi81 Nedi81

KOMENTARZE (9)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jose Maria Brovario

To teraz posadź przed telewizorem gościa, który chciałby zajawić się piłką nożną (bo np. dorastał w Indiach i całe dzieciństwo grał tylko w krykieta) i puść mu dowolny mecz Ligi Mistrzów albo mundialu. Gwarantuję Ci, że uśnie. Na dobrą sprawę w 99% meczów piłki nożnej niewiele się dzieje – mnóstwo turlania piłki w poprzek boiska, pełno niecelnych wrzutek na aferę, a jak piłkarza dotknie przeciwnik to mamy 2 minuty udawanych konwulsji i pauzę w grze. Często mecze kończą się bez ANI JEDNEGO zdobytego punktu (czyli gola), co jest fenomenem w grach zespołowych.
My do tego jesteśmy przyzwyczajeni i nie przeszkadza nam to, bo uwielbiamy piłkę nożną od dzieciaka, ale człowiek patrzący obiektywnie ma pełne prawo się zanudzić.
Rugby według mnie jest fajne, jeszcze niezepsute ogromnymi pieniędzmi, stawiające w gigantycznym stopniu na współpracę między graczami. No i szanuję zawodników, bo grając w rugby musisz mieć na dobrym poziomie wszystko: siłę, kondycję, szybkość i technikę.
PS. Dziwnie czyta się na Trybunie tekst z prawidłową interpunkcją i ortografią. Pozdro :)

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

Chuj tam z rugby, za tę punkcję i grafię, poprawniejszą niż połowa artykułów wielce panów redaktorów z Weszło, to gość i tak ma szacun jak dziki.

Andrzej Dudziarz

„tekst z prawidłową interpunkcją i ortografią”

„bo to właśnie teraz jest” + „ten wyspiarski pierdolec” – usterka brzmieniowa (rymujące się dwa człony po siedem sylab)
„coś jak – Kochanie, zjesz kanapkę z pasztetem?” – błąd interpunkcyjny (brak oznaczenia cytatu)
„Nadejszła dobra pora” – rażący błąd ortograficzny
„patrz Europo jakie” – błąd interpunkcyjny (brak przecinków we wtrąceniu)
„co to nie zrobią jedni drugim” – rażący błąd fleksyjny (biernik zamiast dopełniacza)
„due, ale bardzo mocne” – błąd gramatyczny (rodzaj nijaki zamiast męskiego)
„memy, czołówki gazet, zewsząd reklamowano ten mecz” – usterka interpunkcyjna (przecinek zamiast myślnika)
„odpaliłem c+…a tu” – rażący błąd interpunkcyjny (brak przerwy po wielokropku)
„No to po angielsku fuck sake” – błąd stylistyczny
„przeżywający…a mecz” – rażący błąd interpunkcyjny (brak przerwy po wielokropku)
„Ta, karnego…podszedł gościu” – rażący błąd interpunkcyjny (brak przerwy po wielokropku)
„Takie emocję” – błąd ortograficzny
„Obudziłem się grubo po meczu” – błąd frazeologiczny (nieprawidłowe połączenie dwóch frazeologizmów)
„ambicja…ale” – rażący błąd interpunkcyjny (brak przerwy po wielokropku)
„Nie to że zasad” – rażący błąd interpunkcyjny (brak przecinka przed spójnikiem)
„te są nie bardzo zawiłe” – błąd składni
„tego uwielbienia Brytów” – błąd składni (Kto ich uwielbia?), błąd słownikowy (Brytowie to wymarły lud starożytny)
„zapytają czy oglądałem” – błąd interpunkcyjny (brak przecinka przed spójnikiem)
„Was fucking boring” – błąd gramatyczny w angielskim zdaniu

To tak na szybko. Styl całości pomijam.

Pozniej wymysle nick

wypierdalaj językowy terrorysto…

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

Dobra już się nie znęcaj. Nie jest idealnie, ale i tak lepiej niż 80 % tutejszych tekstów. Lepiej?

Lelumpolelum

Nie wszyscy muszą lubić. Polska ma bardzo małe rugbowe tradycje, to i nie dziwi, że u nas wielu ta gra nudzi. Ja nad tym ubolewam, oddałbym siatkarzy i ręcznych(skoczków chyba też) za rugbystów na poziomie Gruzinów.

Pozniej wymysle nick

trzeci raz czytam cos Twojego i trzeci raz na plus. No no…

wpDiscuz

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33