Quique-taka

Jestem świeżo po obejrzeniu spotkania Barcelony z Granadą i chciałbym podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami. Co by nie mówić zmiana trenera w FC Barcelonie miała wpłynąć znacząco na zmianę stylu gry tego zespołu. Jeżeli chodzi, o ten aspekt założenie zostało zrealizowane. Barcelona przeciwko Granadzie zdecydowanie częściej utrzymywała się przy piłce, wymieniając w tym spotkaniu aż 1005 podań!!!

Oczywiście z drugiej strony można powiedzieć, że miażdżąca przewaga w posiadaniu piłki i ilości podań nie przełożyła się na dużą ilość bramek, ale trzeba mieć na uwadze to, że Setien miał zaledwie tydzień na przygotowanie drużyny do starcia ligowe.
Zwróćmy uwagę na to, że Granada nie jest wygodnym rywalem, o czym przekonała się Barcelona w pierwszej części sezonu, ulegając w kompromitujących okolicznościach drużynie Diego Martineza 2:0, więc z tego powodu Setien może już czuć lekką wyższość nad Ernesto Valverde.

Fanów Barcelony w tym spotkaniu może cieszyć gra od pierwszej minuty Ansu Fatiego i wejście piłkarza, którego od dłuższego czasu domagali się fani „blaugrany” – Riquiego Puiga. Fati miewał przebłyski, ale dość szybko sposób na zatrzymanie tego piłkarza znalazł bardziej doświadczony piłkarz Granady Dimitri Foulquier. Jeżeli chodzi o Puiga warte podkreślania jest to, że nie bał się wziąć na siebie gry, a co nawet ważniejsze w konkteście FC Barcelony potrafił na boisku znaleźć wspólny język z Leo Messim, co generalnie już jest olbrzymim atutem piłkarza od którego w przyszłości oczekuje się gry na poziomie czy to Messiego czy Iniesty.

Barcelona oczekiwała zmiany sposobu gry i to zagwarantował im nowy szkoleniowiec. Pytanie brzmi czy taka gra (myślę tutaj o grze bez napastnika, którego w tej chwili Setien nie ma nawet do dyspozycji) może zagwarantować Barcelonie zwycięstwo z bardziej wymagającymi rywalami.

1
0
Zdjęcie profilowe valiente97 valiente97

KOMENTARZE ()