Szamoobrona

Powietrze z balonika śmierdzi…

Ach jaki piękny balonik wisi nad Polską. Taki kolorowy, majestatyczny…

 

Euro zbliża się wielkimi krokami, artykułów o imprezie coraz więcej. Nic dziwnego. Obiekty mamy ładne, Polska w roli gospodarzy. Kibice się szykują. No właśnie. Kibice i (jak to się ich nazywa?) Janusze. Osobiście nie lubię tego słowa, ale niech będzie. Wiemy o kogo chodzi, choć to dość szeroka grupa, jak sądzę. Przyjmijmy, że Janusz to kibic niedzielny. W uproszczeniu.

Nikt nie zabrania zainteresowania reprezentacją tym, którzy codziennie nie śledzą piłkarskich rubryk. To duża impreza, na dodatek u nas, więc nie ma się co dziwić, a wręcz dobrze, że pojawiają się kibice sezonowi. Zainteresowanie, frekwencja, klimat, to wszystko sprzyja ogólnemu odbiorowi imprezy. Rzecz w tym, że taki kibic z doskoku (w tym oczywiście legendarne Janusz) swoją wiedzę przed imprezą czerpie z mediów i to (omówmy się) nie fachowych, branżowych, ale masowych, w tym szczególnie tabloidów. A tam? Orgia na całego!

Idziemy po medal!

Polskie Orły wielkie jak nigdy!

Pokolenie złotych chłopców!

Medal będzie nasz!

Czytają, czytają i czego mają oczekiwać? Obraz jest prosty: my jesteśmy super, a reszta chuja gra i opierdolimy ich! A potem przychodzi dzień meczu…

balloon-popping

Nie tak miało być! Co oni kurwa graja! Gwiazdorki jedne! Lenie! Wstyd mi za was! Gówno leje się strumieniami… A media i tak są zadowolone, bo teraz dobrze sprzedają się tytuły z wielkim słowem HAŃBA na jedynce…

Nie wiem czy pompowanie balonika jest typowo polską przypadłością. Może w innych krajach też się zdarza. Nie ma to jednak znaczenia. Ten balonik przeraża swym ogromem. Nie zostaje też z pewnością bez wpływu na zawodników. Wiem, wiem… Choć młodzi, to jednak przecież zawodowcy. Presja nie powinna być im obca. Zgoda, ale mimo wszystko, to nie pomaga. Charakterystyczną cechą tego balonika jednak jest to, że nie jest on pompowany helem. To raczej coś w rodzaju ciężkich śmierdzących gazów, będących efektem przemiany materii. Balonik z helem będzie się wznosił. Ten nasz, jest wielki, ale cholernie ciężki, więc trzeba go wznieść wysoko jakimś dźwigiem, na siłę. Natury jednak nie oszukasz i prędzej, czy później spadnie. Spieprzy się na ziemie, pęknie z wielkim hukiem i cała śmierdząca zawartość rozejdzie się po okolicy. Póki co jeszcze nie spadł, ale wyraźnie się rozszczelnił. Obniża się i grozi katastrofą. Jeszcze wisi, ale smród czuć już wszędzie. Gdy spadnie, będzie katastrofa i to nie ekologiczna.

 

9
1
Zdjęcie profilowe Gino Lettieri vel. Wunderwaffe Gino Lettieri vel. Wunderwaffe

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Łomot
Legiunia

Janusze to nawet nie kibice, to widzowie. Kibic kibicuje i robi atmosferę na wydarzeniu sportowym, Janusze biją brawo i dmuchają w wuwuzele jak reprezentacja wygrywa, a jak przegrywa to opluwają, każą wypierdalać i oddawać pieniądze za bilety, które wygrali w loterii Tesco.

Urkides
Legia Warszawa

Ja raczej pamiętam ze to ci którzy się sami nazywają kibicami każą oddawać koszulki zawodnikom i wypierdalać a pieniądze dla siebie zbierają do puszek od januszy.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jestem januszkiem, piknikiem pelna geba, dodam ze nawet czesto pelna kielby z bula, popita pepsi i do tego kibicem.
To ze nie macham jak pajac rekami z racami, nie dre japy caly mecz, w dupie mam oprawy, zgody, kosy i tym podobne glupoty, to jestem kibicem i kurwa juz.
A i dodam, ze jak Legia nie wygra meczu minimum ze 3-0 to zly jestem na grajkow,co w pilke grac nie umieja, pasi?

DJ Jelon

a jakby tak Smude i jego wesoly futbol dac do U21?

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

No nie wiem, czy to wlasnie Janusze byli na meczu ze Slowacja. Przyspiewki „to my kibole, ole…” czy „jebac pzpn” tracaja mi „kumactwem” lub kumowaniem, czy jakos tak..

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona