Image and video hosting by TinyPic

Porządek panuje w Warszawie

Kilka zdań na temat wydarzeń w Legii, z punktu widzenia człowieka nie będącego jej kibicem, ale też człowieka, który chciałby żeby kluby piłkarskie w Polsce, jeśli już istnieją, działały na rozsądnych zasadach. Zabieram się za ten temat właściwie dlatego, że sytuacja w Legii i dzisiejszy reset skojarzyły mi się z niedawną burzą w Monachium z naszym Robertem w roli głównej. Paradoks – niektórzy podśmiewują się pisząc o „polskim Bayernie”, ale w świetle ripost decydentów bawarczyków wobec zarzutów, iż nie głupieją tylko wydają rozsądne kwoty, można spokojnie potraktować ów „polski Bayern” jako wcale nie taki głupi kierunek. Przynajmniej w kwestii konsekwencji działania.

Otóż co ja widzę patrząc na Legię? Brak doboru strategii do możliwości, co przez pewien czas dawało się ukryć punktowymi sukcesami, ale w końcu zakończyło się wiadomym resetem, oraz kolejnym „pierwszym dniem od którego już tylko będzie lepiej, a na pewno inaczej”. Zostawmy na boku Magierę i jego ocenę jako trenera, to dla mnie w świetle moich rozważań zupełnie nieistotne.

Najważniejsze jest to, że Legia kilka lat temu zapragnęła wskoczyć na wyższy level piłkarski. Jak się zdaje chciano to zrobić pod hasłem „Pazdanos y Odzidjas”. No cóż, jest to jakiś koncept, jak mogło się wydawać. Tyle, że szybko przyszło sprawdzam, a konkretnie to sprawdzam padło z ust agentów pana Ofoe, Prijovica, Nikolicia i chyba koś jeszcze, aczkolwiek teraz nie pamiętam. Zapytali oni: chcecie żebyśmy dalej u was grali? To zapłaćcie nam więcej. Okazało się potem, że Legii nie było stać na zapłacenie im podwyżek. Po prostu. Więc agenci wzięli swoich zawodników i rozjechali się po europejskiej piłce B. I niezależnie od ocen Magiery (mógł tego nie firmować i odejść, ale został) jako trenera, to drużyna Legii została zdekapitowana. Oni tam po prostu nie przewidzieli takiego scenariusza? Być może. To też źle o nich świadczy.

Wcale nie zamierzam płakać po Odzidzi. Chodzi mi tylko o to, że strategia Legii okazała się błędna
a raczej nieadekwatna. I tu znów przywołuję panów z Bayernu. Oni mówią: nie będziemy kupować za miliony, wolimy piłkarzy tańszych, ale chętnych grać w Bayernie. Oni nawet jak osiągną sukces to nie zaczną żądać podwyżek, na których nie stać klubu, bo to rozsadzi drużynę. Oczywiście, to czasami nie zupełnie się udaje, bywają chwile lepsze i gorsze, natomiast widać konsekwencję tego działania i nie poddawanie się zbędnym emocjom.

Moim zdaniem, jeśli Legia nie zmieni strategii na adekwatną do jej możliwości, a potem nie nauczy się jej konsekwentnie trzymać (a ta która właśnie zakończyła się resetem, doprowadzi do niego ponownie, za rok, albo pół, choćby zatrudnili samego Mou) nie ma mowy o rozwoju klubu.

Co więc robić? Nie wiem. Fakt, faktem, że Legia jest w potrzasku. Wybiła się ponad ligę wynikami (tylko wynikami), ale nie na tyle, żeby w chwili słabości nie zostać strąconym do Ekstraklasowej przeciętności. Młodzi Polacy za drodzy, albo zbyt głupi, żeby zaplanować sobie właściwie ścieżkę kariery. Starsi są za słabi. Zostają tylko odpady z lepszej piłki, do wzięcia tylko wtedy, gdy są zapuszczone. Kiedy wracają do jakiej takiej formy, to zaraz uciekają do Rosji albo Grecji. Niech kombinują właściciele klubu – sami wybrali sobie taki los.

Nie mam dobrej rady jak widać, obawiam się zresztą, że oni tam będą dalej szli tym samym tropem, licząc że tym razem na pewno się uda. Bo jak mówi prawo Murph’yego: ludzie zaczynają działać racjonalnie dopiero wtedy, kiedy wszystkie inne rozwiązania zawiodą. Być może cieszy się prezes Legii tym, że nawet jak u nich będzie tak kiepsko, to i tak jest to lepiej niż u konkurencji w lidze. Myślę, że się zdziwią i to już w tym sezonie.

2
1
Zdjęcie profilowe Odzidzia_Pajszao Odzidzia_Pajszao

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wyniki przyjdą wkrótce!

W tym sezonie wzmocnienia są takie jakie są, bo szukali nowego VVO. Niestety rok temu trafili szóstkę w totka, a przecież Vadis przyszedł nieprzygotowany i z początku wyglądało to słabo. Czy Żewłakow uznał, że powtórzą manewr? Że Pasquato i Berto, po renowacji, odpalą tak jak wcześniej Belg? No chyba trzeba być bardzo naiwnym człowiekiem. Niestety model ściągania ludków z zagranicy na tony jest powszechny i nie tylko Legia się na tym wykłada. Wiem wiem, Polacy są drodzy, ale jednak najlepsze kluby (choć ściągają stranierich), to jednak starają się skupywać najlepszych z własnych lig. Kiedyś u nas tak było, dziś już tylko Situmy, Dilavery, Bero i inne Pasquato. A Polacy? A Polacy to uciekają do 2 Bundesligi grzać ławę.

Urkides
Legia Warszawa

masz jakieś kandydatury z polskiej ligi? Najlepiej od razu z cenami.

Pogromca Mitów
KTS Weszło

Wzmocnienia – wzmocnieniami, a problem jest inny – forma zawodników, brak jakiejkolwiek taktyki, przećwiczonych schematów.
Bez żadnych wzmocnień ten skład powinien poradzić sobie z Astaną, a przede wszystkim z Sheriffem.
Przypominam, że rok temu Legia na początku okienka transferowego dokonała jednego transferu – Moulin.
A tak najważniejsi przyszli w sierpniu – Ofoe koło 10, a Rado ostatniego dnia okienka transferowego
A z Polakami, by ich brać przesadzasz – Legia chciała Stępińskiego, to usłyszała od Ruchu, że zaczyna rozmowy od 2mln euro.
Góralski kosztował Bułgarów 1.5mln euro – czy wart jest takiej sumy? – moim zdaniem nie.
Tylko, jak w przypadku Dąbrowskiego, który miał klauzulę wykupu można kupić Polaka w rozsądnej cenie, czy tak, jak mająca kłopoty finansowe Wisła – Mączyńskiego.
W innych nie ma takiej szansy, bo działacze krzyczą sumy z kosmosu.
A w ogóle, to ilu mamy tych Polaków o których warto zabijać się, by ich pozyskać?
Może – Wolski, Starzyński, Frankowski, Dziwniel, Jach – pomijam całkowicie piłkarzy Lecha, bo wiadomo, ale na siłę znalazłem 5.
Inni nie przychodzą mi do głowy, bo PAMIĘTAJMY, że nowy nabytek musi być wzmocnieniem Legii, a przykłady Masłowskiego, czy Piecha, chilli wyróżniających się graczy w e-klapie pokazują, że nie zawsze tak jest.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wyniki przyjdą wkrótce!

Rymaniak! Ale nie sprzedam! 😉

Pogromca Mitów
KTS Weszło

Wzmocnień rezerw nam już w tym sezonie wystarczy.

transparentny

Tak jak nie odpowiada mi osoba Mioduskiego i jego strategia wobec Legii, tak nie rozumiem dlaczego trwa nagonka za zwolnienie Magiery i aktualne pro chorwackie ruchy.

Ustalmy fakty: Magiera ma praktycznie identyczny skład jak w zeszłym sezonie, wypadł Rado (który od jakiegoś już czasu przechodził na drugą stronę rzeki) i Odjidja. Wszyscy grają piach, włącznie z wcześniej jasnymi punktami drużyny. Magiera dostał Mączyńskiego, Sadiku i Niezgodę, którzy mieliby pewny skład we wszystkich klubach ekstraklapy. Magiera wciąż rotuje składem, taktyką (gra bez skrzydłowych pierwszy raz od nie wiem kiedy). Magiera coraz bardziej odlatuje zamiast powiedzieć wprost, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Magiera dostał wotum zaufania, po czym przejebał eliminacje do LE. Magiera dostał szansę na poprawę gry poprzez zostawienie go na stołku w czasie przerwy reprezentacyjnej. Magiera stracił kontakt z szatnią co widać na każdym kroku.

Tylko samobójca zostawiłby go na stanowisku trenera pierwszej drużyny. Sytuacja jest identyczna jak z Hasim – trener może miał warsztat, ale ostatecznie drużyna mu się rozlazła. W przypadku Magiery jest to pokłosie pierdolenia jak to Odjidja ciągnął grę Legii, a reszta drużyny mogła mu buty czyścić. Magiera przegrał z dziennikarzami, między innymi na wysokiego konia wsadziło go Weszło.

Mioduski zaś, jemu wbrew pozorom ciężko odmówić konsekwencji. Weszło może się zżymać, że jest gołosłowny, ale taki sam był Leśnodorski, taki sam jest Perez, tacy sami są wszyscy prezesi świata. Mioduski od lat mówi o budowaniu akademii i w końcu zatrudnia specjalistów, na których dziwię się, że go stać. A to jak przełoży się to na prowadzenie pierwszej drużyny to inna sprawa.

Moim zdaniem dzisiejsze zmiany są naprawdę logiczne. Nagłe, ale logiczne.

Urkides
Legia Warszawa

„Co więc robić? Nie wiem.”
I to jest motto wszystkich „ekspertów” którzy krytykują za „strategię nie odpowiadająca potencjałowi”, „słabą politykę personalną”, „nieudolnośc organizacyjną” itd.
Stare powiedzenie głosi – ‚na trza było to mądrych jest wielu a na trza będzie to jest ich bardzo mało”
Najlepiej dzisiaj pojechał Włodarczyk z PS krytykując Legię że nie dała odejść Pazdanowi i jest on rzekomo sfrustrowany i ten fakt bardzo psuje atmosferę w Legii.
Niby teoria jak teoria gdyby nie fakt że całkiem niedawno skończyła się powszechna jazda po Legii że pozwoliła odejść Vadisovi.
A więc „Co więc robić? Nie wiem.” ale zawsze się mogę powymądrzać. Za 2 godz i tak wszyscy zapomną o receptach na sukces i będzie się mozna wymądrzać znowu z pozycji odwróconych o 180 stopni.
Czerczesow bardzo ładnie powiedział że w czasie meczu, na stadionie są tylko 2 osoby które się nie znają na piłce. To są obaj trenerzy grających drużyn. Reszta to są sami eksperci, stratedzy, lekarze, finansiści itd. a potem wracają do swojej roboty za średnią krajową i muszą słuchać swoich ‚głupich” szefów.
Ale za to wieczorkiem…… albo jak szef nie patrzy, klik w komputerku i znowu staje się kimkolwiek chce. Rozwala autorytety najlepszych menadżerów finansowych, trenerów, właścicieli klubów bo oni oczywiście się nie znają na niczym i tylko jakiś pierdolony fart loteryjny spowodował że są tam gdzie są.
A tu takie talenty się marnują.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

2017.08.13 KRAKOW
SIATKOWKA XV MEMORIAL HUBERTA JERZEGO WAGNERA 
POLSKA - ROSJA 
NZ FERDINANDO DE GIORGI TRENER POLSKA 
FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl
20 września, 19:49
Szamoobrona