PIERDOLOLO O NICZYM #6 – MIZERIA Z POLSKIMI OGÓRKAMI

Gdy Polska przewodzi w klasyfikacji medalowej mistrzostw Europy w lekkiej atletyce, Legia przegrywa z klubem z Luksemburga w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Rundzie, której w Belgii nikt nie chce oglądać w telewizji, mimo że w rozgrywkach udział biorą ich rodzime kluby. Schodzimy coraz niżej po europejskich schodach, a przecież iść mieliśmy w górę.

Może warto zastanowić się nad pewnymi sprawami. Na przykład: czy tereny pod akademie w Warszawie nie przekazać do trenowania kulomiotów, a stadion przy Łazienkowskiej – nie zmodernizować na obiekt lekkoatletyczny?

Piłka nożna w naszym kraju zawsze będzie cieszyła się popularnością. Ale może rozgrywki ligowe powinny być zniesione? Może w Polsce odbywać się powinny tylko zmagania podwórkowych ,,szóstek” i turnieje w ramach WOŚP? Może my się po prostu do tego nie nadajemy? Może w telewizji powinniśmy pasjonować się tylko (startującą właśnie) ligą angielską?

Śmieszą mnie dyskusje, że tylko Legia nie skompromitowałaby nas w europejskich pucharach. Tak samo śmieszą mnie teorie, że Jagiellonia na pewno zaprezentowałaby się lepiej jako mistrz kraju. Może tak, może nie… Tylko kto kazała drużynie z Białegostoku tracić punkty w końcówce poprzedniego sezonu i nie sięgnąć po trofeum?

My się właśnie w tej śmieszności obracamy. W tej mizerii z ogórkami. Mizerii, w której za ogórki robią Polacy, a nie podważane przez nas latami zespoły z San Marino, Mołdawii, Kazachstanu czy Luksemburga.

*****

Po losowaniu 4. rundy eliminacji na Twitterze napisałem, że ,,Żyleta” powinna być pusta do końca 2018 roku, jeżeli Legia nie awansuje do fazy grupowej Ligi Europy. Teraz wszystko wskazuje na to, że nie zagra nawet w ów 4. rundzie, choć biorę pod uwagę scenariusz, w którym legioniści na wyjeździe wygrywają na spokojnie trzy do zerka… bo przeciwnikom akurat wypadnie popołudniowo-wieczorna zmiana w pracy w ochronie. Jeżeli tak nie będzie – niech klub finansowo ucierpi, straci przychody z biletów i dnia meczowego. Przynajmniej na jakiś czas. Może wtedy kilku kopaczy nie dostanie pensji, by uratowana została klubowa skarbonka. Albo prezes wreszcie pójdzie w cholerę, ponieważ ostatecznie uzna, że akurat do tego biznesu pasuje jak Dominik Nagy na lewą obronę.

WESZLACKI GALL ANONIM

3
0
Zdjęcie profilowe WarsawPoland00 WarsawPoland00

KOMENTARZE (1)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Penguin

Nie jest tak, że Polacy się „nie nadają” do piłki nożnej. Problem jest systemowy, a pięć największych ognisk to moim zdaniem:
1. Niewiarygodne i kompromitujące przepłacenie gównopiłkarzy – ekstrakupa jest najbardziej przepłaconą ligą w Europie i drugą na świecie po Chinach.
2. Traktowanie nieudaczników i miernot jak półbogów. Przez wszystkich – począwszy od dziennikarzy srających z zachwytu nad dwoma dryblingami na mecz, przez dupy klejące się do piłkarzy (chociaż to pokłosie punktu 1) po kibiców gadających wszem i wobec o piłce przy piwie i płacących grube pieniądze za gówniany produkt w postaci abonamentu na polską ligę.
3. Żenujące szkolenie – podejrzewam, że wciąż oparte o podręczniki Talagi z lat 70. Pobłażliwość na babole w najprostszych elementach piłkarskiego rzemiosła typu kierunkowe przyjęcie piłki jest większa niż na harce imigrantów z ciężarówkami pod Calais.
4. Patologiczne finansowanie oparte o samorządy i spółki Skarbu Państwa – zarzuty o niegospodarność powinny tam lecieć seryjnie. Po co np. PKO BP albo Lotto mają się promować przez ekstraklasę? W Polsce każdy zna te marki, za granicą nikt nawet Polaków nie obejrzy.
5. Punkt finalny i spajający powyższe, czyli układy i układziki na linii działaczy, managerów, agentów i innych pasożytów.

wpDiscuz

INNE SPORTY