Odrodzeni

15.02.2015, 73. minuta spotkania Cracovia-Śląsk na boisko wchodzi 18-letni Mateusz Wdowiak. Na boisku od 13 minut przebywa już jego rówieśnik- Bartosz Kapustka, dla którego jest to już 10 mecz w ekstraklasie. I o ile wychowanek Tarnovii nie pokazał w tamtym meczu niczego szczególnego, to debiutujący w tym meczu Wdowiak 15 minut po wejściu zaliczył asystę przy golu Marcina Budzińskiego, który uratował Cracovię przed porażką.

Niezły występ w debiucie sprawił, że Robert Podoliński postanowił dać 18-latkowi szansę także w kolejnych meczach, a ten odwdzięczał mu się kolejnymi asystami- do 37 kolejki udało mu się uzbierać ich aż 5. Tylko nieco gorsze liczby notował Kapustka- strzelec 1 bramki, który dwukrotnie asystował przy golach kolegów. Janusz Filipiak mógł zacierać ręce- wyglądało na to, że milionowe oferty za dwóch 18-latków są kwestią czasu…

I o ile tarnowianin w kolejnym sezonie bardzo mocno przyczynił się do awansu Cracovii do europejskich pucharów, zadebiutował w reprezentacji i pojechał z nią na Euro, gdzie zagrał na tyle dobrze, że Leicester zdecydowało się za niego zapłacić 5 mln euro, to jego starszy o kilka miesięcy kolega mógł jedynie przyglądać się jego wyczynom z ławki rezerwowych (ew. w telewizji).

Niestety przez ostatnie lata Kapustka zapoznawał się z ławkami Leicester i Freiburga, a Wdowiak walczył o to by w końcu grać na miarę potencjału, ale niestety średnio mu to wychodziło. Choć poprzednim sezonie jego konkurenci do gry na skrzydle prezentowali się wprost fatalnie, to on wcale nie miał pewnego miejsca w składzie. Z prostego powodu- grał równie słabo co oni, a czasem nawet przerastał ich swoją nieudolnością. Można było więc mieć uzasadnione obawy, że obaj zawodnicy nigdy nie spełnią pokładanych w nich nadziei.

Na szczęście w tym sezonie nastąpił przełom. Kapustka nareszcie zaczął grać- wprawdzie tylko w jednym ze słabszych zespołów ligi belgijskiej, ale i tak jest w o wiele lepszej sytuacji niż rok temu, zwłaszcza że trenuje go Nigel Pearson- świetny szkoleniowiec, który w 2014 roku wywalczył z Leicester awans do Premier League i później w cudowny sposób obronił ten zespół przed spadkiem, a sam 22-latek jest wiceliderem strzelców w swoim zespole.

Gra w belgijskim słabeuszu nie przynosi mu być może chluby, ale daje mu coś o wiele ważniejszego- dobrą formę, która ostatnio przełożyła się na świetne występy w barwach młodzieżówki. W obu meczach z Portugalią wyglądał o niebo lepiej niż choćby z Wyspami Owczymi czy Danią. Imponował techniką, pod względem fizycznym wyglądał najlepiej od bardzo dawna, a Czesław Michniewicz niedawno w Stanie Futbolu przyznał, że jego zdaniem to on jest tym zawodnikiem który spośród wszystkich jego piłkarzy jest najbliżej dorosłej kadry.

Ale chyba jeszcze większym zaskoczeniem jest forma Wdowiaka. W końcu jeszcze na początku sezonu wydawało się, że za chwilę będzie musiał sobie szukać nowego klubu- w grudniu kończył mu się kontrakt, zespół ściągnął 2 nowych skrzydłowych (Danek i Serderov), więc w pierwszych dwóch spotkaniach zabrakło go choćby w kadrze meczowej, a gdy, ze względu na słabą grę konkurentów, w końcu wskoczył do składu wcale nie wyglądał o wiele lepiej od nich.

Na szczęście wszystko zmieniło się w 8. minucie meczu z Wisłą Płock w Krakowie. Marcel Zapytkowski broniący bramki gości po strzale Rapy wypuścił piłkę z rąk, a Wdowiak zachował czujność, doszedł do piłki i umieścił ją w bramce. Po ostatnim gwizdku sędziego młody zawodnik miał już na swoim koncie 2 bramki, asystę i tytuł najlepszego zawodnika, a podczas tradycyjnej rundy wokół stadionu nie mógł uwolnić się od kibiców- każdy chciał zrobić sobie zdjęcie z bohaterem pierwszego wygranego przez Cracovię meczu.

W kolejnych spotkaniach (może poza meczem z Zagłębiem Sosnowiec) był już czołową postacią krakowskiego zespołu, a w niedzielę przesądził o jego zwycięstwie nad Lechem Poznań. W tym sezonie strzelił już 3 gole i zaliczył 2 asysty. Może nie są to imponujące liczby, ale zdecydowanie najlepsze wśród piłkarzy Cracovii. Dzięki świetnej grze Wdowiak w końcu wywalczył nowy kontrakt, a jeśli utrzyma dobrą formę do końca sezonu, to prawdopodobnie wskoczy do kadry Michniewicza i pojedzie na mistrzostwa Europy u-21.

Wtedy dołączy do swojego byłego kolegi z zespołu, dla którego Euro będzie szansą na to by znów znaleźć się w notesach skautów bardzo dobrych klubów, więc jeśli pokaże się z dobrej strony to być może na biurko Leicester znajdą się oferty z klubów lepszych od Leuven i pokaże, że słowa trenera młodzieżówki wcale nie były rzucone na wiatr…

Więcej moich wpisów znajdziesz tutaj

 

1
0
Zdjęcie profilowe Bartek12 Bartek12

KOMENTARZE ()