Naturalizacja piłkarzy jedynym sposobem na utrzymanie średniego poziomu reprezentacji

Po mundialu w Rosji nasza kadra będzie regularnie coraz słabsza. Dlaczego? Odejdą Piszczek i Błaszczykowski. Lewa obrona nie ma alternatywy dla beznadziejnego Jedrzejczyka i nie umiejącego bronić Rybusa. Grosicki będzie coraz starszy, Glik podobnie. Zieliński niestety zalicza regres, który będzie się pogłębiał. Milik nie wróci już do gry na europejskim poziomie.

Ewentualny awans na MŚ w 2018 spowoduje też nasycenie zawodników, którzy nigdy nie grali na mundialu i jest to ich główny cel w kadrze. Czy Lewandowski i Krychowiak będą mieć motywację do dalszej gry w kadrze?

Dlatego uważam, że należy zwrócić się w kierunku naturalizacji kilku zawodników. Willy Orban z RB Lipsk, Juan Foyth z Tottenhamu, a także Szymanowski z Leganes czy Carlos Lopez z Wisły Kraków. Umiejętności tych zawodników mogą utrzymać reprezentację na poziomie europejskiego średniaka jakim jesteśmy, a po mundialu pewnie już nie będziemy.

1
9
Zdjęcie profilowe Antonio S Antonio S

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
werseo

No kurwa Szymanowski młody perspektywiczny, 29 lat xD

Rojber Hultajski

tekst z dupy

GRAND_CHAMP

Po co odpisujecie mu na te baity

FC Bazuka Bolencin

Nie jestem za naturalizacją (Perquisy, Obraniaki, Polanski, Boenisch – przerabialiśmy już to).
Właściwie jedynym, który naprawdę wypalił był Olisadebe. Chociaż „wypalił” to za dużo powiedziane.
Zagrał jedne kozackie eliminacje i bramkę Amerykańcom na mundialu strzelił.
Do dzisiaj pamiętam jak się kopał po czole niecały rok później na Śląskim z Węgrami (0-0), nie potrafiąc zamienić na gola najprostszych sytuacji.
Ale trzeba też zwrócić uwagę na to że gramy ciągle praktycznie tym samym składem a kadrowicze są coraz starsi. Nawałka nic nie rotuje, nikogo nie wprowadza. Na razie wszyscy siedzą cicho, dopóki są wyniki, ale na dłuższą metę to może solidnie pieprznąć. A podejrzewam że alternatywnego planu B na taką ewentualność nie mamy. Zapewne tęgie głowy zaczną zastanawiać się po fakcie z „ręką w nocniku” jak to mają w zwyczaju.

17-S-92

Może jest to trochę niepokojące, że rzadziej pojawiają się nowe twarze. Co by jednak nie było, on ma sobie przygotować przez cały cykl eliminacji + mecze towarzyskie grupkę ok 30 piłkarzy obytych w reprezentacji. Tak było przed Euro i teraz też tak będzie. Jest zbudowana hierarchia, a piłkarze też się nowi pojawiają (w tych eliminacjach wskoczył na dobre Bereszyński, Góralski, Kędziora, spodziewać się można regularnych powołań dla Makuszewskiego). Mamy stabilizację, przed meczem praktycznie wiesz na kogo postawi Nawałka, zwykle było tak w latach 70., co słuchając starszych ode mnie było bardzo cenioną sprawą. Wielkie rotacje to my już mieliśmy choćby za Fornalika, a jak się skończyło wiadomo. Personalnie kadra miała potencjał, ale co mecz graliśmy inaczej.
Dajmy chłopu robić. Po Mistrzostwach Świata próżni nie będzie. Jedno pokolenie się skończy kiedyś i przyjdzie nowe. Już w Lechu widać kilku piłkarzy jak choćby Gumny, którzy może kiedyś będą znaczyć o sile drużyny.

FC Bazuka Bolencin

To też fakt. Nawałka, chociaż ma swoich ulubieńców którzy niekoniecznie powinni grać (Mączyński czy Pazdan w obecnej dyspozycji), to jednak na kredyt zaufania u kibiców przez te ponad 3 lata zasłużył.
Duże brawa za Makuszewskiego. Z Kazachami był jednym z bardziej żwawych ludzi na boisku (zwłaszcza w pierwszej połowie) a i w klubie po tych wrześniowych powołaniach mam wrażenie że bardziej zaczęło mu się „chcieć”.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Z tej listy jedynie Willi Orban realnie mógłby być do chwycenia do kadry, a dodatkowo gwarantowałby jakiś tam poziom jako stoper, chociaż w tym sezonie jakoś szczególnie gra Lipska w obronie nie wygląda. Dodatkowo, prędzej wybierze Niemcy lub Węgry, niż Polskę.

Przemyslaw

Po pierwsze primo – pytałeś tych grajków o zdanie? Może oni wcale nie chcą? I po drugie primo – wszyscy pamiętamy jak to się kończyło. Olisadebe, Roger, Obraniak, Polanski, Perquis, Boenisch – który z nich okazał się wzmocnieniem na dłużej niż jedne eliminacje? Najczęściej kończyło się na fochu ze strony zawodnika, gdyż większość z nich traktowała kadrę jako sposób na wypromowanie się, a potem nara.
Natomiast z Cionkiem jest sytuacja inna, gdyż obywatelstwo dostał grając jeszcze w polskiej lidze i nie było wtedy mowy o reprezentacji. Dostał paszport, bo ma polskie korzenie i tyle. Nikt aż do Nawałki nie myślał, by go powoływać. Ale spójrzmy realnie – Cionek kadry nie zbawi. Naturalizacji na siłę mówię nie.

wpDiscuz