Image and video hosting by TinyPic

Leo, nie daruję Ci tej nocy !!!

Leonardo Bonucci jest już piłkarzem Milanu i nic tego nie zmieni. Wkurwometry kibiców Juve zostały rozgrzane do czerwoności z tego powodu, jednocześnie dając radość fanom czerwonej strony San Siro. Podobna sytuacja jak w przypadku Gonza Higuaina zamieniającego Neapol na Turyn. I tutaj zaczyna się prawdziwy spektakl hipokryzji. Jak lubię piłkę nożną, tak nie mogę zrozumieć postawy większości kibiców w takich sytuacjach. W przypadku Juve wygląda to tak, że cieszymy się, że Higuain „zdradził” Napoli na naszą rzecz, ale kiedy to Bonucci odchodzi do wrogiej ekipy, to już za wiele. Pewnie jest wielu takich, którzy powiedzą, że nie mam racji. Ok, szanuję, ale zawsze wydawało mi się że pojęcie zdrajcy nie jest pojęciem względnym. Jeśli masz swoją definicję zdrajcy to powinna ona obejmować każdy przypadek. Tymczasem kibice Juve, podniecają się golami piłkarza, który już raz „zdradził” swój klub. Gdyby byli konsekwentni w swoich przekonaniach to zablokowali by transfer Higuaina do Juve, żeby oddać hołd swym regułom. „Dopuściłeś się względem Napoli, tego czego nie tolerujemy u naszych zawodników, więc nie chcemy cię tutaj.” Gdyby rzeczywiście byli wierni swym poglądom, to tak by to wyglądało. Bonucci zrobił dokładnie to co Higuain. Ten sam czyn, ale w Juve tylko jeden jest zdrajcą. „Gonzalo nie jest, bo przecież przyszedł strzelać dla nas. To co innego.
Zdradzasz nas – jesteś zły. Zdradzasz dla nas – jesteś zajebisty.”

Z tego wynika, że kibice posługują się słowem „zdrajca” tylko wtedy kiedy jest to dla nich wygodne.

Taki to mój krótki wywód na ten temat.

2
2
Zdjęcie profilowe Dexter Dexter

KOMENTARZE (5)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
GRAND_CHAMP

Bo jest to wygodne więc wszystkim pasuje

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Akurat sprawa jest jeszcze bardziej złożona – był konflikt w szatni, podejrzewam, że gdyby nie on, Bonucci by nawet nie myślał o odejściu. Nie można porównać sytuacji z Bonuccim do sytuacji z Higuainem pod żadnym kątem.

Filip Piotr Skóra

Odkrycie stulecia.

Fabio

Dziwnie rozumujesz. Przecież naturalne jest, że kibice danego klubu interesują się swoim klubem i jego piłkarzami i w dupie mają, że ktoś, kto do nich przyszedł ‚zdradził’ poprzedni klub, a już szczególnie, gdy jest to wrogi klub. Jest odstępstwo od tej reguły. Gdyby Higuain był zagorzałym kibicem Napoli i pluł wcześniej na Juve publicznie, wyśmiewał, to by mu nie darowano, ale on jest najemnikiem, który dostał kontrakt w Napoli i dobrą kasę, to tam grał. Dostał lepszą od Juve to gra tu. Jak odejdzie gdzie indziej za dobrą kasę, to nikt go zdrajcą nie nazwie. Wielu piłkarzy odchodziło, odchodzi i odejdzie z Juve do bogatszych ekip lub na własne życzenie(Tevez?) i nikt ich zdrajcami nie nazywam.

Bonu bardzo lubiłem(choć zawsze wolałem Barzagliego), a teraz jest dla mnie chujem. Mógł nie lubić trenera, ale on w zeszłym sezonie przeginał. Pyskówki i wyklinanie pod adresem Maxa, a do tego niedopuszczalna rozróba w szatni w trakcie finału LM. Niestety na takie gwiazdorzenie nie ma w futbolu miejsca jak dla mnie. Dodatkowo irytuje, że idzie do Milanu i za marne 40 baniek bo umówmy się, wart jest przynajmniej 2 razy więcej. Inna sprawa, że w pełni rozumiem postawę zarządu Juve. Wolą zarobić tyle niż użerać się z krnąbrnym, wyszczekanym zawodnikiem, który psuje szatnię.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY