Advertisement

Image and video hosting by TinyPic
Legia – nowa jakość
Trybuna

Legia – nowa jakość

Dinamo Zagrzeb czy Artmedia Petrzalka?

***

Wiele klubów po wejściu za bramy piłkarskiego raju nie poradziło sobie – Artmedia Petrzalka w Lidze Mistrzów występowała w 2005 roku, by po kilku latach wylądować w piątej lidze. Unirea Urziceni w 2009 awansowała do Champions Leaque, a w 2011 przestała istnieć. Dziś nowo powołany twór występuje na piątym poziomie rozgrywkowym. Takie CFR Cluj także grało w LM, a dziś – delikatnie mówiąc – nie dominuje w Rumunii. Dalej Boavisty Porto, która po zastrzyku gotówki zleciała aż do trzeciej ligi w Portugalii. W najważniejszych klubowych rozgrywkach występowało jeszcze kilka ekip, które dużych zysków nie przelały na sukcesy i dominację na krajowym podwórku. Ostatnim przykładem niech będzie NK Maribor. Klub ten triumfował na Słowenii pięć razy z rzędu, dostał się do Ligi Mistrzów, by potem nie obronić już mistrzowskiego tytułu.

Na drugiej stronie bieguna znajduje się chociażby BATE Borysów, które teraz nieco przyhamowało, lecz wcześniej często występowało w Lidze Mistrzów, jak i przy okazji absolutnie zdominowało rozgrywki w swoim kraju. Najbardziej klarownym przykładem na to, że pieniądze z Ligi Mistrzów nie zawsze muszą gubić, jest z kolei Dinamo Zagrzeb. Klub słynący ze stawiania na zdolną młodzież wydaje się wzorem dla Legii. Tam co prawda już zupełnie zdominowali rozgrywki w kraju, lecz najpierw musieli odważnie postawić na młodych, zainwestować w akademię, jak i dokonywać solidnych transferów. Coraz to głośniejszych jak na tamtejsze warunki. Tą drogą od dłuższego czasu chce podążać warszawska Legia.

***

„Milionami trzeba umieć obracać, niewielu to potrafi”.

***

Powiem szczerze, że jestem mocno zaskoczony obecnymi działaniami Legii. Wydawało mi się, że po awansie do Ligi Mistrzów, pomimo wszystko, Legioniści nie będą aż tak pazernym (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) graczem na rynku transferowym. Jasne – dużą rolę odgrywa tutaj także niespodziewany sukces w fazie grupowej, jednak cała zmiana podejścia Warszawiaków jest naprawdę godna uwagi i ogólnego docenienia. Swoimi ruchami transferowymi stali się oni murowanym kandydatem do mistrzostwa. Takim, jakiego w polskiej lidze nie było od naprawdę wielu lat.

Zdziwię się, jeżeli Legia nie wygra cztery razy ligi w ciągu pięciu najbliższych lat. Jedyną nadzieją dla innych polskich klubów – Lechii, Lecha czy Jagielonii – wydaje się zdobycie mistrzostwa w tym sezonie i awans do Champions Leaque. Wtedy jeszcze jako tako byliby w stanie rzucić Legii wyzwanie. Nie ma jednak co ukrywać, że wydaje się to misją niemal niemożliwą.

Co może sprawić, że Stołeczni nie sięgną w tym sezonie po mistrzostwo? Tylko jakaś wybitna i równa forma jednego z rywali.

Co w przypadku fiasku pierwszej opcji może sprawić, że Legia nie zdominuje ligi na lata? Wtedy chyba już nic.

***

Chukwu, Jędrzejczyk, Naqy, Necid to są niewyobrażalne ruchy transferowe w ogóle jak na polską ligę, a miały przecież miejsce w trakcie jednego okienka transferowego. Już samo zainteresowanie i oficjalnie złożenie oferty za Caicedo pokazuje, że Legia – mówiąc kolokwialnie – nie pierdoli się w tańcu. Nie działa pod żadną presją – w ataku są przecież już Necid i Chukwu – a jednak stara się wykorzystać okazję i dokonać hitowego transferu.

Nie stara się kupić także piłkarza już wypalonego. Ekwadorczyk regularnie gra przecież w reprezentacji a w poprzednim sezonie Espanyol odrzucił za niego dwie opiewające na 15 milionów euro oferty z Azji.

Siła zespołu? Jeżeli trafi do nich Caicedo, będzie niewątpliwie najlepszym napastnikiem w historii ligi. Jeżeli ten trudny w realizacji transfer ostatecznie nie dojdzie do skutku, drużyna wciąż zostanie z dwójką atakujących, którzy najpewniej zapewnią kilka nieprzespanych nocy Dejmkowi czy Polczakowi.

***

Co by nie mówić o Besniku Hasim, nie zostawił po sobie spalonej ziemi – bez niego zapewne nie byłoby transferów Moulina czy Ofoe, który zresztą jest tak wdzięczny Legii za odbudowanie go jako piłkarza, że obiecał działaczom odrzucać każdą ofertę w zimowych okienku transferowym. Paradoksalnie te kilka tygodni cierpienia może okazać się najlepszą rzeczą, jaka spotkała w tym sezonie Legie.  Nie było to rzecz jasna ważniejsze od remisu z Realem, pokonania Sportingu czy ogólnej poprawy wizerunku wokół klubu, jednak zdecydowanie bez tej pierwszej rzeczy nie udałoby się wcielić w życie drugiej. Wszystko w odpowiednim momencie, po odpowiednich decyzjach personalnych, tylko się zazębiło i wtedy już ruszyło.

***

„Wiadomo, gdzie są nasze priorytety. Klub ma być budowany z głową, opierać się na silnych fundamentach. Jednorazowe strzały transferowe za wielkie pieniądze nie dają żadnych gwarancji rozwoju. Zamierzamy zdecydowanie postawić na szkolenie, choć nigdy nie będziemy nastawieni tylko na wychowywanie zawodników i ich szybką sprzedaż. Jako Legia mamy przede wszystkim zwyciężać. Ale to, co chcemy zrobić, to dojść do poziomu, by jakość naszej akademii była na tyle wysoka, że chłopak przebijający się do kadry pierwszej drużyny jest jej realnym wzmocnieniem” – mówił jeszcze na długo przed zgrzytami z Bogusławem Leśnodorskim w rozmowie z Przeglądem Sportowym Dariusz Mioduski.

Na razie to oczywiście tylko słowa – nie da się przecież zbudować nic na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy – jednak Legia wyraźnie zaczęła zmierzać w dobrym kierunku. Za parę lat prędzej zobaczymy ją w glorii i chwale, gdy po raz kolejny sięgać będzie po tytuł à la Dinamo Zagrzeb, niż ujrzymy ciemniejsze strony awansu do Ligi Mistrzów, które w ostatnich latach uwidoczniła wspomniana na początku Artmedia Petrzalka.

Norbert Skórzewski

Follow @NSkorzewski

***

Moje poprzednie materiały na „Trybunie”:

Wywiad z Robertem Ćwiklińskim (Kibicowska Wyprawa)

Wywiad z założycielami Magic Football Academy i ich ambasadorem Pawłem Sasinem

Młodzieżówka stoperami stoi

We are proud this generation of players – Katar na sześć lat przed Mundialem

Poznańskie science fiction: „Legia nie będzie w stanie odskoczyć finansowo na kilka lat”

Diego Simeone – jeżeli chcemy przeskoczyć cztery stopnie naraz, upadniemy

Wrocławski klub dla Ukraińców

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Egipt, inauguracja

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Syria, mecz o wszystko

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Kanada, rozstrzygnięcie

Jak królik z kapelusza

Kownacki we Włoszech? Tylko za sporą sumkę

I materiał na głównym Weszło:

Żołnierze, jedziemy na Mundial!

 

8
2
Zdjęcie profilowe Norbert Skorzewski Norbert Skorzewski

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Legia – nowa jakość"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pep pep

A o którego Kolumbijczyka chodzi ?
Abstrahując od powyższego to rozbijanie banku na emerytów lub pół-starych to bezsens – bez nadziei na wielki zysk, a a z ryzykiem braku motywacji lub drastycznego zużycia materiału Taką nadzwyczajną kasę (a to nie tylko kupno ale kontrakt i prowizje) to można wydać tylko na talent góra 21 letni, tak aby można było mieć nadzieje na odsprzedanie z wielkim zyskiem. Żeby mieć nadzieję na takie wielki zysk to zawodnik nadal musi być młody w momencie odsprzedaży. Vide – Basel i kupno 18 letniego Ekwadorczyka Caicedo , a w dwa lata 22-krotna przebitka.
W historii naszej ligi było kilku środkowych napastników znacznie lepszych od Caicedo – co najmniej Lubański, Wilimowski, Szarmach, Pohl, Cieslik, a i to nie wszyscy. Zresztą wcale nie jest pewne że Caicedo byłby w top 100 historii, bo zawsze może wyjść właśnie brak motywacji lub zużycie, on też był dużym talentem za dzieciaka, był o włos od wyjazdu na MS 2006, a tacy często szybciej sie zużywają

Fuska
Fuska

Przyczyną braku kupowania talentów np. z Ameryki Południowej (pewnie o tym Wiesz) jest ten pojebany limit z poza UE. Przy jego braku (pewnie Boniek sie ugnie i zlikwiduje ten bezmyślny zakaz) każdy klub z ligi „popatrzy” na „Daleki” Zachód. I nie tylko. Na Ukrainę też.
Nie wspominając o Afryce.

Fajnie jakby wróciła po sezonie normalność i różnorodność do ligi. A nie zawodników z Łotwy, Litwy, Czech i Słowacji gdzie na 3 graczy dwóch, jest szrotem.

pep pep

Ten bzdurny limit to jest wielki problem i oczywiście racja , ale akurat wyjątkowo nie dotyczyłby takiej wielkiej i drogiej inwestycji kluczowej w prawdziwy talent o skali międzynarodowej.
Wtedy ten dotychczasowy drugi cudzoziemiec jest od razu sprzedawany lub nie gra…..
I raczej Boniek się nie wycofa. Przyznania do błędu nie będzie, może cień szansy na wyjście z twarzą jak np minimalna wysokość kontraktu po której przekroczeniu cudzoziemiec spoza UE/EOG jest traktowany jako krajowy i już po szrocie spoza UE (co nie ma znaczenia bo szrot z UE jest i będzie)

winithebuch

jaki brak motywacji? gość nie ma 32 lat, tylko 27!!! oczywiste, że jakby miał tu przyjść, to tylko po to, żeby nie stracić kolejne pół roku w Hiszpanii, pokazać się z dobrej strony w lidze, a później w pucharach i odejść za rok i kontynuować karierę. Inna sprawa, że jak się nie uda awansować do LM, będzie trochę klęska finansowa, ale z drugiej strony następny sezon jest ostatnim, w którym będzie to łatwiejsze, więc strach nie zaryzykowć…

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Legii nie stać na sprowadzanie młodych piłkarzy z Ameryki Płd.
Kosztują po parę mln euro, nie każdy adaptuje się w Europie i żeby zarobić na jednym wielokrotną przebitkę, trzeba liczyć się też ze stratami. Może i mniejszą, ale bezpieczniejszą kasę można zarobić na: Prijoviciu, Nikoliciu, czy Ofoe.

Tomek Przewozny

Najlepszy napastnik w historii ligi ? Że co ? 80 bramek w piłce klubowej przez całą karierę.
To Jeleń, Smolarek, Ljuboja, Blanco( porównywalne CV), o Lewandowskim nie wspominając nie grali w naszej E-klasie ?
Chukwu, Nagy: niewyobrażalne transfery na nasze warunki?, A co takiego oni osiągnęli w piłce ?
To jak określić pozyskanie Krasica przez Lechię ?

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

„To jak określić pozyskanie Krasica przez Lechię ?”
Pomogę w tym:
Wolny transfer wypalonego, 31 letniego gracza, zaliczającego systematyczny zjazd od sześciu lat, o wartości rynkowej 700 tys, na którym ciężko będzie cokolwiek zarobić.
Nie da się porównac z pozyskaniem młodego, rokującego gracza (WR za transfermarkt – 1mln)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sherlock Holmes
Sherlock Holmes

Ajax niby nie szaleje, ale w tym sezonie jednak 33mln euro wydał.
Ogólnie to liga holenderska podupadła, jak inni jej giganci – PSV i Feyenoord w sumie wydały niecałe 9mln euro.
Co do Legii, to raczej nie wchodzi w grę jeszcze rozrzutność kasy z LM, bo w tym sezonie Legia z transferów zarobiła aż 14mln euro, a wydała niecałe 5mln. Więc jest jeszcze co wydawać.
Problemy to mogą zacząć się gdy zabraknie kasy na płacenie kontraktów, bo jednak przeskok w ciągu roku z 450 tysi, które miał Nico do rzekomo 1,5mln euro, które ma dostać Caicedo jest mocno niepokojący.
Ty piszesz o hazardziście Leśnym, a ja myślę, że trzeba poczekać do rozstrzygnięcia „pojedynku” o władzę w Legii. I wcale nie zdziwiłbym się, jak po wygranej Leśny wyjmie królika z kapelusza, czyli bogatego sponsora.

adrian92

Wymienione przez Ciebie kluby takie jak: Artmedia, Unirea, Boavista, CFR, NK Maribor nie są po pierwsze: klubami utytułowanymi, dominującymi swoje ligi na więcej niż 1-2 sezony w całej historii (wyjątek BATE), po drugie: pochodzą z mniejszych miast lub jeżeli już pochodzą ze stolic czy dużych ośrodków to nie są tam najpopularniejszym klubem ; wreszcie, najważniejsze: w większości były fanaberią bogaczy. Jeżeli do LM awansowałyby kluby takie jak Termalica, Górnik Ł czy dawniej Amica Wronki to wtedy można by robić takie porównania… PS Ja, jako kibic Legii, jestem lekko rozczarowany obecnym oknem transferowym, jedynie Jędza i Necid ratują sytuację, Nagy’ego „obserwowałem” przez flashscore, to talent, ale zobaczymy jak pójdzie mu przeskok ze słabszej ligi węgierskiej, nie wszyscy sobie poradzili (np Holman), na razie ciągle niewiadoma; natomiast Chukwu to już kompletna zagadka, zapomniałem już nazwy klubu z którego przyszedł. Spodziewałem się, przy odejściu Niko i Prijo, przede wszystkim szerszych wzmocnień graczy ich formatu, tak by wzmocnić konkurencję w składzie… Co do zdominowania ligi to pamiętaj, że Legia jest jako faworyt na celowniku wszystkich drużyn, zwłaszcza Lecha, ale i mających ambicje Lechii i Jagiellonii; ma przez to trudniej, a psucie sobie prostej drogi do mistrzostwa to od kiedy pamiętam legijna tradycja. Choć oczywiście mam nadzieję, że się nie mylisz :)

jestesmy waszym stolcem
jestesmy waszym stolcem

Oj spuszczas się w tych wypocinach a prawda jest taka że podwinie wam się noga i zaliczycie glebę i będzie płacz i Magiera będzie tym złym.

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

A ty co?
Prorok?
Ile lat powtarzasz, że zaliczymy glebę, bo ja o bankructwie i upadku Legii od podobnych tobie pryszczy słucham od upadku PRL-u, a nawet wcześniej – od momentu gdy Legia zrezygnowała z powoływania piłkarzy z ZSW

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY