Laik o Premier League. START LIGI

Po wczorajszych blamażach w wykonaniu naszych drużyn w europejskich pucharach należy dać sobie z tym spokój i skupić się na wielkiej piłce. Pretekstu do spotkania z wielką piłką nie trzeba szukać daleko. Dziś start Premier League. Sezon 2018/19 zaczniemy na Old Trafford, gdzie Czerwone Diabły pod wodzom skłóconego z zarządem klubu Jose Mourinho podejmą Leicester City.

Wielkie wydatki, duże zmiany

Za hit tegorocznego okna transferowego PL niewątpliwie trzeba uznać  transfer Kepy Arrizabalagi do Chelsea. 23-letni golkiper trafił na Stamford Bridge za sumę 80 milionów Euro. Stał się tym samym najdroższym bramkarzem na świecie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że były już bramkarz Chelsea Thibaout Courtois sprzedany został do Realu Madryt  w promocyjnej cenie, bo raptem 35 milionów Florentino Perez musiał wydać na Belga.

Bardzo głośno mówiło się też o innym transferze Belga  z Chelsea do Realu. Eden Hazard po mundialu mocno naciskał na transfer do triumfatora Ligi Mistrzów zeszłego sezonu. Ostatecznie skrzydłowy The Blues zostaje na dłużej w Anglii. Do byłego Mistrza Anglii trafił natomiast z wypożyczenia Mateo Kovacić, któremu nie odpowiadało ciągłe przesiadywanie na ławce rezerwowych Realu. Prawdopodobnie po sezonie trafi ponownie na  Estadio Santiago Bernabeu. Chelsea kupiła także Jorginho za 51 milionów, a z wypożyczenia z Borussii Dortmund wraca Batschuayi.

Mówiąc o dużej przebudowie należy wspomnieć o obecnym klubie Łukasza Fabiańskiego, który został wykupiony ze Swansea za 7 milionów Euro. Ale to nie jedyny transfer tegorocznego okienka Młotów. West Ham pod batutą Manuela Pellegriniego postanowił załatać dziury w składzie solidnymi transferami,  z tego względu trafił tam za 17,5 milionów Andrij Jarmolenko z Borussii Dortmund, Felipe Anderson za 35 milionów z Lazio, a także za ponad 21 milionów Isse Diop z Toulouse. Ponadto wzmocnili także skład sprowadzając za darmo takich piłkarzy jak Jack Wilshere, któremu skończył się kontrakt w Arsenalu czy Ryan Fredericks, który przeszedł z Fulhamu.

Strasznie jestem ciekaw tej drużyny w tym sezonie. Moim zdaniem transfery, które zrealizowali przed sezonem powinny dać o sobie znać. David Sullivan i David Gold- właściciele Młotów przed sezonem zapowiadali, że wydadzą najwięcej pieniędzy na transfery, jak nigdy dotąd. Jak powiedzieli tak zrobili. Myślę, że z uwagi na sporo zmian kadrowych trzeba będzie nieco poczekać na efekty. Najpierw doświadczony menedżer Manuel Pellegrini będzie musiał zgrać zespół, by już potem nie tracić punktów. Osobiście jestem zdania, że większość polskich kibiców skoncentrowana jest na WHU ze względu na Łukasza Fabiańskiego, który razem z kolegami z zespołu już w niedziele będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Młoty zagrają z Liverpoolem.

Jak już mówimy o transferach i zahaczyliśmy o The Reds, grzechem byłoby nie napisanie nic o ich poczynaniach w letnim okienku transferowym. Drużyna z Anfield Road moim skromnym zdaniem najbardziej może być dumna z zatrzymania Egipskiego napastnika, Mohameda Salaha. Król strzelców poprzedniego sezonu pomimo kontuzji w finale ligi mistrzów, także po nieudanym dla Egiptu Mundialu był bardzo pożądanym graczem przez największe kluby w Europie.

Liverpool zdecydował się na ruch, o którym już od dawna było bardzo głośno. The Reds potrzebowali bramkarza, a finał LM był tylko tego potwierdzeniem. Ani Simon Mignolet, ani tym bardziej Loris Karius nie zasługiwali na gre w pierwszym składzie. Jurgen Klopp wiedział to od dawna, jednakże dopiero teraz zdecydował się na zakup klasowego bramkarza. Niemiec zażyczył sobie golkipera Romy Alissona Beckera, który przeszedł do LFC za 66 milionów Euro.

Liverpool na klasowy bramkarzu nie poprzestał. Na Anfield Road sprowadzeni zostali także Gwinejczyk Nabi Keita z RB Leipzig, Fabinho z AS Monaco, ale najciekawszym posunięciem wydaje się sprowadzenie Shaqiri’ego ze Stoke City. Podobno Szwajcar wolał od razu zacząć treningi przed sezonem zamiast tracić czas na wyjazd na wakacje i tym samym zyskał więcej czasu na to, by lepiej zapoznać się z systemem Jurgena Kloppa. Jak wiadomo Klopp bardzo lubi takich pracoholików.

Co więcej do Liverpoolu wróciło wielu graczy z wypożyczenia tj. Origi, Ojo, Marković, Grujić, a także Sturridge. Jurgen Klopp doskonale zdaje sobie sprawe z tego, że kwestia szerokiej kadry ze względu na bardzo intensywny sezon w Premier League jest kluczowa. Jeśli chce osiągnąć coś więcej z The Reds szeroka kadra jest tutaj niezbędna. Pamiętamy jak kontuzji doznał Salah w finale LM. Zastąpił go Adam Lallana, który nie potrafił się zupełnie odnaleźć w miejscu Mo Salaha. Teraz alternatyw jest dużo więcej.

Mniej nie znaczy gorzej

Taką zasade prawdopodobnie wyznaje Mauricio Pochettino. Tottenham nie wydał na transfery nawet przysłowiowego złamanego grosza. Oczywiście mogło się to wiązać z budową nowego stadionu. Wielu kibiców Spurs ma o to ogromny żal. Codziennie można spotkać na forum Premier League memy związane z brakiem transferów Londyńskiej drużyny. Kibice żartują, że kupując gazetę wydali więcej niż Pochettino na transfery tego lata.

Transferów nie było, jednakże skład jest niemalże ten sam. Tak jak LFC może być zadowolony, że ich największa gwiazda została na dłużej, tak Tottenham również.  Jedną z najważniejszych informacji dla fanów jest fakt, że Harry Kane nawet przez chwile nie myślał o zmianie klubu. Został tam gdzie czuje się najlepiej. O ile można mieć do niego pretensje, że choć został królem strzelców Mundialu to zdobywał bramki tylko w zasadzie Panamie i Tunezji. Ja jednak jestem pewien, że w lidze można śmiało postawić na niego jako przyszłego króla strzelców.

Manchester United może wyznaje podobną zasadę, ale nie w tak rygorystycznym stopniu jak Tottenham. Na transfery wydał łącznie 72,5 milionów Euro. W tym 52 miliony za Freda, 19 milionów za Diogo Dalota z FC Porto i 1,5 miliona za Granta. Z pewnością nie są to transfery, które cieszą ogromnie i fanów Manchesteru i samego Jose Mourinho, który ostatnio narzeka na zarząd odnośnie transferów. Jose Mourinho zapytany o to czy są w stanie zagrozić sąsiadom z City odparł tylko „Nie odpowiem na to pytanie”.

Same przygotowania przedsezonowe Manchesteru United nie były zbyt kolorowe. Na zgrupowanie w Stanach doleciał z małym opóźnieniem Alexis Sanchez, który miał problemy z wizą. Co więcej Anthony Martial przedwcześnie się „ewakuował” ze zgrupowania ze względu na dziecko w drodze.

Co słychać u mistrza?

Obrońca Mistrzostwa Anglii nie zaszalał w letnim okienku transferowym. Jednakże co też warte podkreślenia- żaden kluczowy piłkarz The Citizens nie odszedł z klubu. Łącznie z genialnym Kevinem De Bruyne, Leroy’em Sane czy młodziutkim Gabrielem Jesusem. Przyszedł za to gracz, z którego niewątpliwie Pep Guardiola uczyni pożytek. Riyad Mahrez postanowił opuścić Leicester City dla Mistrzów Anglii. Trudno powiedzieć czy od początku Mahrez będzie grał w podstawowej jedenastce jednakże z pewnością będzie to świetna alternatywa dla Sterlinga czy Sane.

Największym atutem City jest niewątpliwie druga linia. David Silva, Fernandinho, De Bruyne, Bernardo Silva, Gundogan… Bogactwo niesamowite. Pep Guardiola, a w zasadzie Mancheter City Guardioli jest przykładem na to, że szeroka kadra, kiedy myślisz o sukcesie w PL jest niezbędna. Hiszpan ma w czym wybierać. Jednakże Andrzej Twarowski zwraca uwagę w Skarbie Kibica Przeglądu Sportowego, iż „problemem” może być już wiek najważniejszych zawodników, którzy mają już ponad 30 lat, a kilku już niewiele brakuje, by już osiągnąć trzy dychy na karku. Aczkolwiek co ważne sam przyznał, że to doszukiwanie się na siłę jakichś problemów.

Zmiana warty

Są dwa kluby w PL, którym ze względu na zmiany na stanowisku menadżera należy bacznie się przyglądać. Obie zagrają w Lidze Europy. Obie są z Londynu. Chelsea objął nałogowy palacz z Neapolu, a Arsenal trener, który nie poradził sobie z wygórowanym ego właścicieli PSG.

Maurizio Sarri stworzył z Napoli drużynę, którą bardzo przyjemnie się oglądało ze względu na ofensywny, a co za tym idzie efektowny styl gry. Taki futbol kocha każdy. Nawet babci, której piłka nie interesuje wcale z wielką radością mogła podziwiać Neapolitańczyków pod wodzą Sarri’ego. Włoch nie może narzekać na braki w ofensywie The Blues. Ma na skrzydle geniusza dryblingów w postaci Edena Hazarda, który ostatecznie został na Stamford Bridge.

Przed Sarrim mimo wszystko niełatwe zadanie. Przede wszystkim będzie musiał przebudzić Morate, który nie pojechał na Mundial z uwagi na kiepski zeszły sezon. Z drugiej strony na ataku może też postawić na mistrza Świata z Rosji- Oliviera Giroud’a. Z pewnością włoski szkoleniowiec będzie miał pole do popisu.

Arsenal z kolei po odejściu Arsena Wengera zdecydował się na zatrudnienie Unai’a Emery’ego, który odszedł z PSG. W Paryżu nie miał łatwego życia. Przerośnięte ego właścicieli klubu, wielkie gwiazdy na czele z Neymarem nie pozwalały mu rozwinąć skrzydeł tak jak w Sevilli, z którą zdobywał dwukrotnie Ligę Europy, którą w tym sezonie także będzie miał możliwość zdobyć.

Wielu ekspertów jest ciekaw czy Emery będzie trenerem na lata, podobnie jak Arsene Wenger, który spędził na The Emirates 22 lata. Pewnym jest, że Arsenal ten sezon może potraktować jako swoisty egzamin, którego oblać będzie cieżko. Myślę, że byłby to wówczas brak awansu do europejskich pucharów. Jeśli napisze go celująco to oznaczałoby to prawdopodobnie mistrzostwo, o które mimo wszystko będzie trudno.

Małe przewidywania

Jako wielki fan Premier League, ale jednocześnie fatalny prorok (bądź typer, ale prorok brzmi ładniej) trudno mi się podjąć wytypowania przyszłego mistrza Anglii. Jednocześnie z uwagi na „niemałą” wiedzę myślę, że ten rok należeć będzie do Liverpoolu. Jurgen Klopp to wspaniały trener, który wreszcie zrozumiał, że bez bramkarza LFC nic nie osiągnie. Ponadto wzmocnienia w postaci Keity, Fabinho, Shaqiri’ego w tym wydane łącznie ponad 100 milionów Euro na pewno nie pójdą na marne.

Ciekawe jest też to w jakiej dyspozycji są Anglicy po Mundialu. Pamiętajmy, że Anglia grała niemal do samego końca (14 lipca mecz o 3.miejsce), a wszyscy piłkarze w Kadrze Lwów Albionu to gracze Premier League. Dlatego uważam, że możliwe jest na początku, iż faworyci na papierze po kroju Liverpoolu, Manchesteru City, Chelsea mogą gdzieś w pierwszych trzech kolejkach się delikatnie potknąć.

Wielu jest też niezwykle ciekawych dyspozycji Łukasza Fabiańskiego, który już w niedziele będzie miał szanse sprawdzić się z czwartą drużyną zeszłego sezonu- moim faworytem obecnego sezonu Premier League.

Jedno jest pewne. Ten sezon będzie wyjątkowy! Jak każdy zresztą…

1
0
Zdjęcie profilowe Wojti2000 Wojti2000

KOMENTARZE (0)

Dodaj komentarz

Powiadom o
wpDiscuz

INNE SPORTY