Image and video hosting by TinyPic
Kownacki we Włoszech? Tylko za sporą sumkę
Trybuna

Kownacki we Włoszech? Tylko za sporą sumkę

Dawid Kownacki, jeden z najbardziej utalentowanych polskich napastników, po bardzo dobrej rundzie w Kolejorzu stał się obiektem zainteresowania wielu zagranicznych marek. Zatrudnienie w Lechu wraz z początkiem września Nenada Bjelicy podziałało na zawodnika jak tlen dla płetwonurka. Chęć wyciągnięcia Dawida z Poznania przejawiała w ostatnich dniach głównie włoska Fiorentina – według Super Expressu na stole leży oferta rzędu 3 milionów euro. Nie zadowala ona rzecz jasna działaczy, którzy życzą sobie co najmniej 4 milionów, jak i dużego procentu od kolejnego transferu. Nie ma też co ukrywać, że myślącemu o włączeniu się do walki o mistrzostwo Lechowi nie do końca uśmiecha się oddanie tak wartościowego zawodnika już zimą. Wszyscy w stolicy wielkopolski woleliby poczekać jeszcze te kilka miesięcy do lata.

Sam fakt bardzo konkretniej oferty z Fiorentiny jest jednak na tyle ciekawy, że warto byłoby mocniej pochylić się nad rundą w wykonaniu Kownasia, jak i ewentualnymi perspektywami na grę na półwyspie Apenińskim. Prześledźmy najpierw, jak wyglądała jesień w jego wykonaniu:

5

transfermarkt.de

Od razu da się zauważyć dwa okresy. Panowanie Jana Urbana, gdzie na przestrzeni 7 spotkań zaliczył zabójczą liczbę 20 minut, jak i okres rządów Nenada Bjelicy. U nowego szkoleniowca rozpędzał się powoli – najpierw przesiedział dwa spotkania na ławce rezerwowych, potem zaczął zaliczać krótkie epizody, aż w końcu przebił się do pierwszej jedenastki. Przy okazji Lech nagle zaczął naprawdę solidnie punktować. Sporym nadużyciem byłoby co prawda stwierdzenie, że jest to w głównej mierze zasługa prawdopodobnie najmłodszego 19-latka w Polsce (wydawałoby się, że gra już w Ekstraklasie tyle sezonów, a wciąż nie ukończył jeszcze 20. roku życia…), jednak fakty są dość jasne. Z Kownackim w pierwszym składzie Lech wygrał 4 z 6 ostatnich spotkań (gdzie zresztą Dawid trzykrotnie wpisał się na listę strzelców). Raz w tym czasie musiał wejść z ławki – pojawił się na ostatnie 19 minut w starciu z Koroną Kielce i zdobył zwycięską bramkę.

Bjelica postanowił mu zaufać, często sadzając na ławce Marcina Robaka, drugiego najskuteczniejszego strzelca jesienią w Ekstraklasie ex aequo z Konstantinem Vassiljevem. Robak na przestrzeni rundy wpakował piłkę do siatki aż 10 razy (Kownacki 4), ale od czasu pierwszego wyjścia Dawida w pierwszym składzie, meldował się na boisku od początku zaledwie raz. Właśnie wtedy, kiedy 19-letni napastnik po wejściu z ławki zapewnił Lechowi zwycięstwo.

Podsumowując – końcówka rundy pokazała, że Kownacki wreszcie jest w stanie przez całkiem długi okres ustabilizować formę i ze spokojem wygryźć ze składu najlepszego strzelca zespołu. Wciąż jest rzecz jasna młody i będę mu się zdarzały wahania formy, jednak uważam, że właśnie nadchodzi jego czas. Wcześniej często mocno krytykowany za swoją słabą grę, głównie ze względu, że w tej lidze jest już od dawna i się nie rozwija. Tak mogło przez dłuższy czas się wydawać. Powolutku zbliżał się do 100 występów w Ekstraklasie (obecnie ma już 101), a bramek czy asyst miał jak na lekarstwo. Ta runda, a właściwie jej druga część, okazała się przełomowa.

Oceniając go, pamiętajmy jednak, że cały czas ma 19 lat (rocznikowo 20). To zebrane przez kilka sezonów doświadczenie po prostu w końcu musiało zacząć procentować. Lech tak w ogóle posiada bardzo solidną pozycję kadrową, jeżeli chodzi właśnie o atakujących. Z jednej strony młody, będący w świetnej formie Kownacki,  drugiej doświadczony Robak, który w każdym momencie niedyspozycji tego pierwszego jest w stanie go zastąpić i grać na porównywalnym poziomie. No i podobno wreszcie wyleczył się Nicki Bille Nielsen.

Teraz ewentualna kwestia Fiorentiny. W ataku potencjalnych nabywców młodego Polaka króluje Nikola Kalinić, autor 9 trafień na przestrzeni 20 występów w tym sezonie Serie A (dodatkowo 4 gole w 5 meczach w Lidze Europy). Niebywale skuteczny jest też inny środkowy napastnik – Khouma Babacar, legitymujący się zaledwie 8 występami w lidze, gdzie trafił jednak aż czterokrotnie. Dziwna i nieco zastanawiająca jest ta jego nieregularność pod względem występów, jednak skuteczności trudno mu odmówić. Trafił także 4 razy w Lidze Europy.

5

Istnieje więc całkiem realna możliwość, że początkowo Kownacki nie mógłby liczyć na zbyt dużą ilość minut. Przejdźmy więc może do skrzydeł. Regularnie gra tam przede wszystkim Federico Bernardeschi (20 spotkań, 9 trafień, 3 ostatnie podania). Przyzwoitą liczbę spotkań wykręca Cristian Tello (19 meczów, gol i 4 asysty), jednak nawet on nie ma pewnego miejsca w jedenastce. Ostatnio do składu przebił się bowiem rówieśnik Kownackiego Federico Chiesa, który regularnie zaczął grać tak naprawdę od trzech spotkań. Wystąpił w pierwszym składzie między innymi w wygranym starciu z Juventusem i raczej nie zamierza oddać teraz łatwo tego, na co tak długo pracował. Ofensywni pomocnicy to Borja Valero czy Sebastián Cristóforo…

Kownacki miałby więc przed sobą bardzo trudne zadania. Wydaje się, że lepiej byłoby, aby został jeszcze chociaż te pół roku w Polsce, potwierdził ustabilizowanie swojej formy, zagrał w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy i dopiero wtedy zastanowił się co dalej.

Fiorentina na ten moment nie wydaje się najkorzystniejszym kierunkiem.

Norbert Skórzewski

Follow @NSkorzewski<script>
***
Moje poprzednie materiały na „Trybunie”:

Wywiad z Robertem Ćwiklińskim (Kibicowska Wyprawa)

Wywiad z założycielami Magic Football Academy i ich ambasadorem Pawłem Sasinem

Młodzieżówka stoperami stoi

We are proud this generation of players – Katar na sześć lat przed Mundialem

Poznańskie science fiction: „Legia nie będzie w stanie odskoczyć finansowo na kilka lat”

Diego Simeone – jeżeli chcemy przeskoczyć cztery stopnie naraz, upadniemy

Wrocławski klub dla Ukraińców

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Egipt, inauguracja

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Syria, mecz o wszystko

Mistrzostwa Świata Wojskowych – Polska-Kanada, rozstrzygnięcie

Jak królik z kapelusza

I materiał na głównym Weszło:

Żołnierze, jedziemy na Mundial!

2
1
Zdjęcie profilowe Norbert Skorzewski Norbert Skorzewski

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Kownacki we Włoszech? Tylko za sporą sumkę"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Trollosiewicz

Chyba Fiorentina chce dokupić jakiegoś przyjaciela Drągowskiemu, żeby mu raźniej na ławce było.

Piotrus Pan

1. Spotykamy się w internecie z dużą liczbą komentarzy krytykujących Rutków. 3 mln to faktycznie dużo jak na transfer 19 latka z ligi polskiej ALE myślę, że Lech robi bardzo dobrze.Nie zapominajmy, że ceny polskich kopaczy w Europie mocno rosną przez pryzmat naszej kadry oraz Legii w CHL. A w dodatku Poznianiacy mają bardzo mocny argument jakiego nie ma nawet Legia. Jaki? Lewandowski, Teodorczyk (świetny sezon jak na razie i pewny transfer za duży hajs), Rudnievs (od lat utrzymuje się na poziomie Bundesligi), Sadaev (po transferze do Tereka grał dobrze, teraz juz dużo gorzej). Tak na dobrą sprawę to każdy wyróżniający się napastnik w Lechu radził sobie w lepszych klubach.

2. Akurat Fiorentiną to raczej zły kierunek bo są bardzo mocni kadrowo, do tego liga raczej nie sprzyjającą napastnikom w takim wieku i tak małym doświadczeniem na tym poziomie. Widziałbym kownasia w dole Bundesligi gdzie lapalby minuty regularnie nawet jako rezerwowy albo czołówka ligi holenderskiej

sailor

Lepiej byłoby dla Kownackiego, gdyby tak jak Linetty przeszedł do drużyny pokroju Sampdorii. Fiorentina to na razie zbyt głęboka woda, a szkoda by było, gdyby znowu przepadł kiedy akurat zaczął znowu wchodzić na właściwe tory. Dla Lecha jego sprzedaż w tym momencie też nie byłaby najlepszym rozwiązaniem, bo mogłaby się powtórzyć sytuacja z Juskowiakiem, kiedy sprzedali go przed IO w Barcelonie, a po turnieju zgarnęliby pewnie za niego dużo więcej.

Co do napastników Lecha to warto też zwrócić uwagę na Tomczyka, na którego coraz śmielej stawia Bjelica i niewykluczone, że wiosną w hierarchii atakujących będzie wyżej niż Duńczyk. Ogółem sytuacja Lecha w ataku wygląda nie najgorzej i trochę dziwi mnie czemu jeszcze uganiali się za tym Sanogo, który raczej nie dawałby gwarancji bycia lepszym od czwórki napastników, których Lech już ma.

Piotrus Pan

Nielsen raczej będzie mógł odejść jak wpłynie satysfakcjonująca oferta, Robak jest już dość wiekowy, a Kownacki tez jest bliżej odejścia niż pozostania. Tomczyk? Na razie melodia przyszłości

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sailor

W reprze często występuje też na skrzydle.

dario armando

Jest bardzo młody więc nie musi się spieszyć ,Fiorentina to za duży próg aktualnie do przeskoczenia ,lepiej gdy zostanie i powalczy o mistrzostwo .potem MME i raczej dopiero wtedy powinien rozpatrywać oferty wyjazdu chociaż trudno mu będzie zrobić postęp w pół sezonu na grę w podstawie takiego klubu.

pep pep

3 to mniej więcej obiektywny poziom wartości rynkowej Kownackiego na teraz, Ale jeśli zagrał by bardzo dobrą rundę wiosenną (tzn taką jak np Linetty wiosna 2015) to z uwagi na nieprzekroczenie 20 rż i pozycję wartość ta w kilka miesięcy mogła by skoczyć do ok 7 (aczkolwiek szkoda że przez młodzieżowkę nie zanotuje występu w kadrze A) więc nie ma co się spieszyć.
Jeśli Fiorentina sprzedałaby Kalinica (to chyba warunek sensu transferu dla Kownackiego) i nie kupiła innej dziewiątki, to Kownacki dostawałby swoje minuty gry. Byłby po prostu pierwszym rezerwowym na ,,9″‚ dla Babacara, który przecież nie grał by 100 % czasu , a zawsze tez mógłby się np sypnąć . Przestawianie tam kogoś z innej pozycji (Chiesa, Saponara) byłoby mało prawdopodobne choć wiadomo, że nie wykluczone
Skład Fiorentiny wskazuje, że tam na skrzydle (jego pozycja w młodzieżówce) nie miał by czego szukać,
A propos Fiorentiny to wystarczy, że dwóch jej środkowych obrońców z kadry wypadło by naraz i Chrzanowski powinien pojawić się na ławce, a kto wie czy w ostatniej kolejce nie dostanie jakiejś symbolicznej minuty. Chrzanowski szybciej zagra tam niż Drągowski

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY