Image and video hosting by TinyPic

Jacek Cieloch w drodze na szczyt… #001

Odcinek I

Była sobota, 17 czerwca 2017 roku, godzina 8:47. Chciałem się porządnie wyspać. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Pomyślałem sobie: „Kto to do cholery dzwoni, tak rano przychodzi i człowieka budzi?!”.
Okazało się, że swym pocztowym wozem przyjechał listonosz Pat i jego kot Jess. Ten poczciarz chciał dostarczyć moją prenumeratę gazety „Fakt”. Gazetę zwiniętą na pół zostawiam na stole. Poszedłem do kuchni. Zjadłem moje ulubione płatki śniadaniowe „Cini Minis”, żeby po chwili sięgnąć po gazetę. Patrzę na piewszą stronę i … wybuchłem śmiechem.
Tytuł jej brzmi: „Kim będzie nowy trenerem Wisły Kraków? Zarząd klubu wciąż się zastanawia. Frank Rijkaard, Maciej Skorża czy może… Jacek Cieloch?” Dawno tak się nie uśmiałem – chodzi oczywiście o obecność tam mojego imienia i nazwiska [Jacek Cieloch], przecież kto by chciał takiego humanistę jak ja, w swojej drużynie, wiekowo wówczas co prawda nie byłem stary ale już zrezygnowałem ze swojego zawodu, ponieważ „niezbyt” mi to wychodziło. Jakbyście nie wierzyli byłem legendą A-klasowej piłki nożnej w powiecie Szydłowieckim. Po chwili idę do salonu włączam telewizor. Otworzył mi się jak zwykle program pierwszy na mojej ulubionej liście kanałów, czyli TVN24. Patrzę na dolny pasek informacyjny… Po chwili pojawia się wiadomość: „Cieloch nowym trenerem Wisły Kraków?” Znów się zaśmiałem, lecz trochę ciszej. Pomyślałem: „Że skoro Fakt roznosi takie plotki to jeszcze bym w to uwierzył, no ale żeby stacja TVN? Ta która organizuje WOŚP z Owsiakiem? To chyba najporządniejsza stacja z całej telewizji i jeszcze tak plotkuje?”

Po chwili usłyszałem odgłos telefonu. Oczywiście na dzwonku w telefonie zespół D-Bomb i ich fantastyczny kawałek „o Ela, Ela!” na cześć mojej najukochańszej mamuśki. Tak dzwonił i dzwonił aż się zdenerwowałem i poszedłem odebrać.
– „Halo?”- zdenerwowany powiedziałem.
– „Witam, czy tu pan Jacek Cieloch?”- spytała jakiś podejrzany gościu…
– „Zależy jak dla kogo, z kim mam przyjemność?” – zapytałem.
– „Jestem Junco… Manuel Junco, dyrektor sportowy klubu W…”
– „Wisła, tak?”- Domyśliłem się.
– „Tak. Chyba kojarzysz mnie pan, prawda?” – zadał pytanie Hiszpan.
– „Coś tam o panu słyszałem…” – odważnie mu odpowiedziałem.
– „W takim razie świetnie, ponieważ słuchaj no Jacku. Oferuję Ci posadę menagera w naszym klubie. Przyjmujesz pan propozycję? Wszystko omówimy 18 czerwca o godzinie 18:00 w moim biurze niedaleko stadionu, ale na to spotkanie umówimy już na stadionie. Wiesz pan jak dojechać na Reymonta 22?”
– „Oczywiście, że wiem.”- skłamałem i pomyślałem, że chyba do odnalezienia stadionu będę musiał użyć mapy bo na GPSa po problemach alkoholowych nie było mnie stać.
– „To jak, przyjdziesz pan na to spotkanie?”- po raz drugi zapytał mnie prezes.
– „T-t-tak, postaram się zjawić.”- wydusiłem z siebie niepewnie odpowiadając.
– „Bardzo dobrze, skoro tak to do widzenia”
– „No to do zobaczenia.”- odparłem i odłożyłem słuchawkę.

Wciąż nad tym myślałem… Zjawić się na tym spotkaniu, czy nie? Czy może jestem już za stary na to? No ale wtedy przypomniałem sobie o takiej legendzie jak Franek Smuda, który jest już daaawno po 50, a dalej zarządza z fantastycznymi wynikami Łęczną. No a ja mam przecież tylko 42 lata więc jestem w porównaniu do niego wciąż w miarę młody. No ale sam do siebie powiedziałem: „Gdzie ja do takiego Smudy?” Myślałem nad tym przez pół dnia, aż w końcu stwierdziłem, że spróbować nie zaszkodzi, jeśli się nie uda to trudno.
„A więc pójdę na to spotkanie z Junco.” – wywnioskowałem.

2
5
Zdjęcie profilowe Fabian Komorowski Fabian Komorowski

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Jacek Cieloch w drodze na szczyt… #001"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
fronda
fronda

Idź do Owsiaka,albo TVN.Tam cieloków od groma.

Janis Biodro

odstaw leki, albo zmien dilera

wiekszego belkotu dawno nie czytalem, stracilem 3 min życia

Stiween Lanzul

Ja nie czytałem, od razu dałem „słabe” 😉

AVOCADO

Mam głęboką nadzieję, że nie planujesz sequeli.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY