Image and video hosting by TinyPic
Gorzki smak zwycięstwa
Trybuna

Gorzki smak zwycięstwa

Jak powiedział kiedyś śp. Roman Dmowski: „wielu Polaków znacznie bardziej nienawidzi Rosję, niż kocha Polskę”. Ludzie ci gotowi są uwierzyć w każdą bzdurę, byle na końcu wyszło, że Rosja jest zła. Zła i koniec, kropka.

Czemu zacząłem ten wpis od przytoczenia słów Romana Dmowskiego? Uważam, że jest to bardzo dobre odniesienie do tego, czym ostatnio żywi się wiele osób z piłkarskiego światka.

Wiadomo, internet rządzi się swoimi prawami. Anonimowość w końcu dodaje trochę animuszu. Sieć regularnie wypełniana jest po brzegi opiniami hejterów. Jedna wielka loża szyderców. Miłość do drużyny stała się towarem deficytowym. Ludzie karmią się porażkami, wpadkami, nieudanymi występami i każdą słabością przeciwnika. Zwycięstwo mojej drużyny? Fajnie, ale poczekajmy aż tamci dadzą dupy, to będzie niezły ubaw. Taki obraz „kibica” wyłania się po lekturze wszelkich komentarzy na dowolnym portalu internetowym. Opisywane zjawisko nie dotyczy wyłącznie piłki ale na niej jednak chciałbym się skupić. Skala anonimowej nienawiści osiągnęła taki poziom, że ostatnio byłem bardzo zdziwiony faktem, że kilka osób po meczu Barcelony z PSG napisało komentarz wyrażający podziw i szacunek. Spodziewałem się oczywiście masowej pogardy, zawiści i komentarzy takich jak ten, użytkownika Juventino: „Barcelonska sperma wylewa ci sie uszami pedale”. Pomijając fakt, że powabnemu Juventino należy się ban instant, warto zwrócić uwagę na to, jak mocno cierpi na tym wszelka merytoryczna dyskusja o piłce. Każda próba docenienia zwycięskiej drużyny kończy się piętnowaniem. Jeżeli jesteś kibicem Legii lub Barcelony to lepiej zamilknij. Przecież wiadomo, że te drużyny mają w składach sędziów, a piłkarze jedynie statystują. Na każdym kroku umniejszane są zasługi. Jakiekolwiek zwycięstwo sprowadza się do tego, że rywal był nędzny albo sędzia dostał w łapę. Nieliczne komentarze dotyczące samego meczu zagłuszane są przez tłum sepleniących agresorów. Niestety, ciągły bełkot i poniżanie odbiera wielu ludziom smak zwycięstwa. W internecie wolą nie zabierać głosu, bo czują że zamiast dyskutować o meczu, będą musieli tłumaczyć się ze zwycięstwa. Wszystko ostatecznie zmierza do tego, że taka Legia dla niektórych nigdy nie była, nie jest i nie będzie mistrzem Polski. Wolą wyprzeć to ze świadomości, uznać że ten klub nie istnieje, po powrocie ze szkoły rzucić tornister w kąt, odpalić kompa i napisać „7egła huj, sendzia kurwa”.  Pogodzenie się z porażką nie przychodzi łatwo. A co dopiero musi oznaczać godzenie się z nią co tydzień? I jak przełknąć jednocześnie gorycz kolejnego zwycięstwa wroga? Jak widać, dla niektórych jest ona nie do zniesienia. Skłania do opluwania żółcią wszystkich dookoła, irracjonalnych ataków i wyśmiewania. Każdy mecz dokłada cegiełkę do historii, nierzadko się zdarza, że wyniki są wypaczone, a przeznaczenie oszukane. Ale to również stanowi część tej historii. Mechanizm obronny wielu osób nie pozwala jednak czytać jej we właściwy sposób. Powstają próby zawracania Wisły kijem. Warto przypomnieć chociażby petycję o powtórzenie wspomnianego meczu Barcy. Czy odgwizdanie karnego na korzyść drużyny takiego mąciciela też jest przez niego piętnowane? Oczywiście, że nie. Czy bierze on pod uwagę to, że drużyna posiadająca 70% piłki automatycznie ma kilkukrotnie większe szanse na karnego z kapelusza? Raczej wątpliwe, a przecież tak oczywiste. Lepiej skupić się na petycjach, atakach i szczekaniu, niż na przebiegu samego meczu, który był przecież wyjątkowy, a błędy sędziego tej wyjątkowości absolutnie mu nie odbierają. To spotkanie przejdzie do historii głównie ze względu na wynik oraz kontekst ale praca faceta z gwizdkiem pozostanie jej nieodłącznym elementem. Nic i nikt już tego nie zmieni. Warto więc pogodzić się z tym faktem, nawet jeżeli jest on bardzo bolesny, zamiast wciąż toczyć pianę. Na szczęście głosy internetowych rebeliantów są zupełnie nieistotne i szybko się o nich zapomina. W innym przypadku żylibyśmy w dwóch różnych rzeczywistościach jednocześnie. Psy szczekają, karawana idzie dalej.

6
0
Zdjęcie profilowe AVOCADO AVOCADO

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
dario armando

Hejt sprawia ,że czują się szczęśliwi,bo generalnie Polacy nie lubią gdy komuś coś wychodzi.więc w sumie im więcej psioczą ,tym milsze zwycięstwo.

gryf01

Dotyczy to nie tylko Polaków. Ale trzeba przyznać, że Polacy najgorzej ukrywają tą przypadłość (przynajmniej takie są moje doświadczenia).

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Polak wychodzi z założenia… „Jak ja nie mam, to sąsiad też nie może mieć”…
A powinno być chyba na odwrót…?!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Dla mnie to dalej historyczna ale przekrentada, nie żadna remontada. Możecie mówić że jestem hejterem ale swoje widziałem.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY